hiro
10.11.02, 00:54
Stany Zjednoczone eksperymentują z bronią biologiczną i chemiczną
Nieczysta gra Białego Domu
Uznani naukowcy po obu stronach Atlantyku ostrzegli ostatnio, że Stany
Zjednoczone pracują nad nową generacją broni, która najprawdopodobniej
narusza międzynarodowe traktaty dotyczące broni biologicznej i chemicznej.
Brytyjski dziennik "The Guardian" poinformował, że Pentagon przy współpracy
Wielkiej Brytanii pracuje także nad bronią "nieuśmiercającą", podobną do
narkotykowego gazu użytego przez rosyjski specnaz przy opanowywaniu
moskiewskiego teatru na Dubrowce. Naukowcy, specjaliści od broni biologicznej
i chemicznej, wskazują także na paradoks, że pracujący nad doskonaleniem
takiej broni Amerykanie wykorzystują jako pretekst do ataku na Irak
naruszenia ze strony Bagdadu tych samych międzynarodowych traktatów.
Malcolm Dando, profesor stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie w
Bradford, i Mark Wheelis, wykładowca mikrobiologii na Uniwersytecie w
Kalifornii, twierdzą, że Stany Zjednoczone nie tylko popierają badania nad
rodzajami broni biologicznej i chemicznej zabronionymi przez międzynarodowe
konwencje, ale same je prowadzą. Szczególnie chodzi tu o broń biologiczną,
wąglika i "nieuśmiercające" gazy do zwalczania demonstrantów. Naukowcy mają w
najbliższym czasie opublikować specjalny artykuł, w którym przedstawią
problem naruszenia przez Waszyngton konwencji zakazującej prac nad bronią
biologiczną z 1972 r.
Profesor Dando jest przekonany, że dążenie Waszyngtonu do storpedowania
umowy, która cieszy się poparciem innych sojuszników, jest spowodowane chęcią
zachowania tajemnicy na temat własnych prac nad tą bronią. Zdaniem prof.
Dando, amerykańskie prace dotyczą: pozyskania przez CIA planów specjalnych
sowieckich bomb zaprojektowanych do rozsiewania broni biologicznej, projektu
Pentagonu skonstruowania broni biologicznej z szeroko dostępnych materiałów -
by udowodnić, że to samo mogą zrobić terroryści, badań nad genetycznie
zmodyfikowanymi odmianami wąglika odpornego na antybiotyki, programu nad
zarodkami wąglika oraz sposobem ich przechowywania czy niszczenia.
W każdym z tych wypadków Waszyngton argumentuje, że badania takie są
konieczne dla celów obronnych. W rzeczywistości jednak eksperymenty takie są
zabronione na mocy traktatu z 1972 r. Co więcej, sygnatariusze umowy
uzgodnili, że będą przedstawiać coroczne deklaracje o swoich obronnych
programach biologicznych, ale Stany Zjednoczone ani razu nie uwzględniły
podobnych programów w swoich raportach. Zamiast tego z zaskakującą energią
zwalczają wszelkiego rodzaju przecieki oraz artykuły w prasie dotyczące
własnych eksperymentów z bronią biologiczną - pisze "Guardian". Poprzez
działania na granicy dopuszczalności Waszyngton niejako zachęca także inne
państwa, by robiły tak samo. Zdaniem prof. Dando, Stany Zjednoczone wytyczają
w tej dziedzinie szlak, który prowadzi do zmniejszenia bezpieczeństwa
wszystkich mieszkańców kuli ziemskiej.
Jacek Szpakowski