Dodaj do ulubionych

O Bońku i... PZPN..

IP: *.dami-rz.pl 04.12.02, 18:49
Boniek odszedł bez klasy, pozostawił w kadrze bałagan i złą atmosferę. Jego
kadencja to czas stracony. Przed jak i w trakcie swojego trenerstwa rozbudzał
wielkie emocje wśród kibiców polskiej piłki , wszystko na darmo. W jakim
stylu i czsie to zrobił ocenią to kibice. Dla mnie bezsensu zabierał się za
tą posadę, rezygnując już teraz. Przegrał sam z sobą, przegrał na samym
starcie...
Co dalej z polską piłką? Zmiany ciągną zmiany i tak bez przerwy. Czy
faktycznie dobrze to służy polskiej kadrze? Może wróćmy do Engela? To
człowiek który coś osiągnął (mimo przegranego mundialu) jest dla mnie
faworytem podjęcia ponownej pracy z kadrą. Jeśli nie on, liczę tylko i
wyłącznie na człowieka z zagranicy. Wolnego w decyzjach, niezależnego, z
doświadczeniem międzynarodowym.
Przejdę tu jeszcze do sprawy PZPN-u. Przypomina mi on już w tej chwili swoich
poprzedników. Totalny chaos, powiązania, układy - tym dla mnie jest PZPN.
MOże Boniek nie był na tyle ambitnym trenerem , bo myślał już o swej nowej
(zaznaczę PEWNEJ) posadzie w PZPN. Chciałoby się to wszystko ponownie
rozwalić jak klocki i poukładać od nowa. Odnoszę wrażenie , że Listkiewicz
jest głuchy na głosy mediów i samych kibiców, co do obsady stanowiska trenera
kadry. Czy jest to głuchota wrodzona , czy fałszowana nie mnie to oceniać.
Jednak większość głosów skierowanych jest na Engela, lub kogoś z zagranicy.
Czy Listkiewicz odzyska słuch, czas pokaże...
Życzę polskiej kadrze wszystkiego najlepszego
- z rozbudzonymi przez Bońka emocjami - zwykły kibic.
Obserwuj wątek
    • kobyla Trener z zagranicy koniecznie 04.12.02, 19:23
      Ja jestem za trenerem z zagranicy. Żeby za bardzo nie kumał po polsku. Wiadomym
      jest, że drużyna tym lepiej gra im mocniej uda się jej zminimalizować rolę
      trenera. Przykłady - wiadomo Brazylia itd.
      A więcjeśli ten zagranicznik nie będzie mówił po naszemu tpo jest szansa że nie
      będzie się popisywał przezd zawodnikami swoimi założeniami taktycznymi. Tylko
      ot tak kopnie parę razy piłkę na treningu pożartuje, wystąpi w tv.
      Wtedy jest szansa że chłopaki pograją tak jak im natura każe. Czyli głównie
      ciąg na bramkę.
      Zminimalizować trenera i będzie dobrze.
    • aborys Re: O Bońku i... PZPN.. 05.12.02, 10:41
      Podczas meczu z Łotwą nie mogłem się oprzeć myśli, że Wisła zagrałaby lepiej.
      Wymienić 4-5 kopaczy (na 16), zmienić na pewno Huguesa (nie dość że Francuz, to
      jeszcze cienki, a Dudek ok.), do czasu naturalizacji zastąpić Kalu Uche jakimś
      Świerczewskim, na środku kogoś jeszcze - i jazda. Trener już jest, nie dość że
      z zagranicy (więcej trenował w Afryce niż w Europie), to jeszcze legenda
      polskiego footbalu.
      Jak mawiał Ciszewski.
      • kobyla Re: O Bońku i... PZPN.. 05.12.02, 13:36
        O nie Kaspreczk za dobrze mówi po polsku. Nie chcę takiego. Będszie się
        wymądrzał, popisywał znajomością taktyki. Najlepiej zatrudnić Węgra.
        • gondor Re: O Bońku i... PZPN.. 05.12.02, 14:57
          Co do Bonika - to wysmienitym pilkarzem był!
          Ale najczesciej wysmienici pilkarze sa kiepskimi trenerami
          najwyzej sa przyzwoitymi. (np: Platini, Vialli, Keegan, Tigana) są wyjatki
          jak Bekenbauer czy Charlton. Przecietny piłkarz, ktory niewiele osiagnol jako
          pilkarz na emeryture musi zarobic bedac trenerem - ma wiele do stracenia -
          wlasna emeryture. Dlatego Majewski jako trener, ktoremu nie mozna odmowic
          nieinwestowania teoretycznego w wiedze trenerska, moze do konca eliminacji
          przejac paleczke (a nuz okaze sie polskim Vincente De Boskes - on tez bedac
          asystentem zasapil Pierszego w Realu i zostal najdluzej uzedujacym ternerem.
          Jezeli Majeskiemu nie wyjdzie - nastepne eliminacje poprowadz, ktos z zagranicy.

          A propos Bonika to w Rzepie jest wywiad z nim, w ktorym powiedzial "... o wiele
          wazniejsze byly moje prywatne powody, nie majace nic wspolnego z pilka. Dzis
          musze byc blizej czegos, blizejkogos i nie moge sobie pozwolic, zeby prowadzic
          reprezentacje. Problemy te nie sa proste. Trzeba z nimi walczyc..."

          Odpukac w niemalowane - ale to brzmi jak przewlekla choroba cywilizacyjna,
          członka rodziny Bonika. Facet ma prawo milczec na temat prawdziwych powodow,
          ukrywac swoja prywatnosc - ale jezeli mowi takie rzeczy to
          DAJCIE JUZ MU SPOKOJ!!!
          Boniek trzymaj sie i pozdrowienia dla rodziny!!
          • kobyla Re: O Bońku i... PZPN.. 05.12.02, 15:06
            Majewski też za dobrze mówi polsku. Nie nadaje się.
            • kobyla Re: O Bońku i... PZPN.. 05.12.02, 15:10
              Podejrzewam, że wy chyba nigdy nie graliście w piłkę nożną. A jeśli gracie albo
              graliście, to przypomnijcie sobie czy łaknęłiście jakiegoś nudziarza od
              taktyki. Piła i jechane. Barmki padały aż miło było patrzeć. Trener to formalny
              przeżytek.
              • gondor Re: O Bońku i... PZPN.. 05.12.02, 15:23
                kobyla napisał:

                > Podejrzewam, że wy chyba nigdy nie graliście w piłkę nożną. A jeśli gracie
                albo graliście, to przypomnijcie sobie czy łaknęłiście jakiegoś nudziarza od
                taktyki. Piła i jechane. Barmki padały aż miło było patrzeć.
                Trener to formalny przeżytek.

                Właśnie tego mamy efekty
                • kobyla Re: O Bońku i... PZPN.. 05.12.02, 16:21
                  Czego? Przecież ten cały Boniek a wcześniekj Engel to byli właśnie okropni
                  nudziarze. Łaknę jakiegoś mało kumategop nie wtrącającego się rozrywkowego
                  Węgra. A skład piłakrzy niech ustalają kibice i dziennikarze.
            • aborys Liczka - ideał? 06.12.02, 11:25
              kobyla napisał:

              > Majewski też za dobrze mówi polsku. Nie nadaje się.
              Werner Liczka.

              "Wiem o rezygnacji trenera Bońka. Od tego czasu odebrałem około 30 telefonów
              od dziennikarzy z Polski z pytaniem czy zostanę jego następcą. (...) nie wiem
              co się dzieje w Polsce i w polskiej lidze. Pod tym względem jestem w gorszej
              sytuacji niż kilka miesięcy temu."
              • kobyla Re: Liczka - ideał? 09.12.02, 11:32
                Liczka może być. Ale tylko pod warunkiem, że nie uda się znaleźć nic nie
                kumającego po polsku rozrywkowego Madziara.
                A swoją drogą. Może byśmy spróbowali pograć bez trenera. Wystarczy kapitan
                drużyny.
                • kobyla Re: Liczka - ideał? 10.12.02, 11:37
                  Jestem za beztrenewiem i złotą wolnością piłkarską. Jak najmniej porządku jak
                  najwięcej bałaganu, improwizacji, finezji. Oto jest moja piłka.
    • Gość: KR$ Bonkowi podziekowala Tepsa... IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 12.12.02, 02:16
      Tak mi sie o uszka obilo w Warszawskich biurowcach przy pracach wdrozeniowych
      pewnego systemu informatycznego...

      A sponsor duzo moze jak widac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka