Dodaj do ulubionych

Pink Floyd ...

IP: *.arcor-ip.net 27.10.01, 00:26
czy jest jeszcze ktos, kto lubi ta grupe ?
:)
Obserwuj wątek
    • Gość: s Re: Pink Floyd ... IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.10.01, 11:33
      ja
      • Gość: b.G. Re: Pink Floyd ... IP: *.arcor-ip.net 27.10.01, 21:35
        Gość portalu: s napisał(a):

        > ja
        To nie jestem sam. Dosc stara to muzyka, ale wciaz dobra.
        Ja mam prawie cala dyskografie. A jak sprawa u Ciebie wyglada ?
        Pozdrawiam bardzo serdecznie.:)))

        • Gość: Pretty Re: Pink Floyd ... IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.01, 12:13
          Ja też lubie Pink Floyd!Wczoraj znalazłam swój stary kalendarz z czasów
          licealnych i tam, pod datą 5.04 napisane moimi koslawymi literami; urodziny -
          Roger Waters z Pink Floyd... Ech, łza sie w oku kręci...
          pozdrawiam serdecznie.
          Pretty
          • Gość: benek Re: Pink Floyd ... IP: 10.40.197.* 28.10.01, 12:25
            Ściana, a potem ostatnie cięcie. Uwielbiam. Do dziś robi wrażenie. Pamiętam jak
            w 1980 Kaczkowski w Studiu Stereo po raz pierwszy puścił wszystkie części
            Ściany. Słuchałem tego w zupełnej ciemności. „Hey You”. Już nigdy póżniej żaden
            album nie zrobił na mnie takiego wrażenia.
            • Gość: b.G. Re: Pink Floyd ... IP: *.arcor-ip.net 28.10.01, 22:07
              Ja nie zapomne, jak Kaczkowski w "trojce" pod koniec lat 70-ych puszczal w
              srody dyskografie Pink Floyd. Jak on wtedy zachwalal ich koncerty.
              Az w koncu i mnie szczescie "kopnelo". W 1994 mialem okazje obejrzec ich na
              zywo w Hannover. 60 tys. ludzi, brzmienie ..., faktycznie, to trzeba przezyc.
              Nie da sie opisac.
              Mam tez trzy plyty solowe Rogera Watersa. Dla mnie bomba.
              Pozdrawiam. :)))
              • Gość: Pretty Re: Pink Floyd ... IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.01, 18:40
                Zazdroszczę wrażeń, bo we wczesnych latach 70 dopiero pojawiłam się na świecie
                i jedyne, czego słuchałam, to bulgotu mleka w butelce. Za to mnie takze nie
                ominął zachwyt nad pojawiającymi się kasetami. Może rzeczywiście wybierzemy się
                na koncert...?
                Pozdrowienia.
                Pretty
                • Gość: J24 W latach 70-tych słuchała bulgotu mleka w butelce IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 31.10.01, 10:14
                  Gość portalu: Pretty napisał(a):

                  > Zazdroszczę wrażeń, bo we wczesnych latach 70 dopiero pojawiłam się na świecie
                  > i jedyne, czego słuchałam, to bulgotu mleka w butelce.

                  DOBRE :)))
          • Gość: LAP Re: Pink Floyd ... IP: 192.109.142.* 29.10.01, 16:10
            Gość portalu: Pretty napisał(a):

            > Ja też lubie Pink Floyd!Wczoraj znalazłam swój stary kalendarz z czasów
            > licealnych i tam, pod datą 5.04 napisane moimi koslawymi literami; urodziny -
            > Roger Waters z Pink Floyd... Ech, łza sie w oku kręci...
            > pozdrawiam serdecznie.
            > Pretty

            Pratty, otrzyj lzy i zacznij oszczedzac kase. Roger Waters bedie mial w maju 2002
            koncert w kolonskiej arenie, moze tam sie spotkamy, gorzowscy fani Pink Floydu
            • Gość: b.G. Re: Pink Floyd ... IP: *.arcor-ip.net 29.10.01, 20:53
              Gość portalu: LAP napisał(a):


              > Pratty, otrzyj lzy i zacznij oszczedzac kase. Roger Waters bedie mial w maju 20
              > 02
              > koncert w kolonskiej arenie, moze tam sie spotkamy, gorzowscy fani Pink Floydu
              Dzieki LAP za "cynk". Przed chwila bylem na stronie R.Watersa i sciagnalem sobie
              caly terminarz z trasy koncertowej. Wystapi rowniez w Wa-wie 07.06.2002 na
              stadionie Gwardii.
              W Niemczech wystapi on w osmiu miastach, min. Berlinie 09.06.2002 na Velodrome.
              Pozdrawiam. :)
              P.S.
              Ciekawi mnie, czy pozostaly zespol - PF uda sie jeszcze w trase ?
              • Gość: b.G Re: Pink Floyd ... IP: 192.109.142.* 30.10.01, 09:10
                Gość portalu: b.G. napisał(a):

                > Gość portalu: LAP napisał(a):
                >
                >
                > > Pratty, otrzyj lzy i zacznij oszczedzac kase. Roger Waters bedie mial w ma
                > ju 20
                > > 02
                > > koncert w kolonskiej arenie, moze tam sie spotkamy, gorzowscy fani Pink Fl
                > oydu
                > Dzieki LAP za "cynk". Przed chwila bylem na stronie R.Watersa i sciagnalem sobi
                > e
                > caly terminarz z trasy koncertowej. Wystapi rowniez w Wa-wie 07.06.2002 na
                > stadionie Gwardii.
                > W Niemczech wystapi on w osmiu miastach, min. Berlinie 09.06.2002 na Velodrome.
                > Pozdrawiam. :)
                > P.S.
                > Ciekawi mnie, czy pozostaly zespol - PF uda sie jeszcze w trase ?

                Sorry b.G., nie wiedzialem, ze Waters ma tak dluga trase koncertowa. Wiesz moze,
                czy wystapi on tez w Gelsenkirchen? Tamtejszy stadion jest nieziemsko kosmiczny i
                jesli bede chcial sie finasowo splukac, to chyba tylko tam.

                • Gość: b.G. Re: Pink Floyd ... IP: *.pool.mediaWays.net 30.10.01, 14:45
                  Gość portalu: b.G napisał(a):

                  > Gość portalu: b.G. napisał(a):
                  > > Gość portalu: LAP napisał(a):
                  > > > Pratty, otrzyj lzy i zacznij oszczedzac kase. Roger Waters bedie mial
                  > w ma
                  > > ju 20
                  > > > 02
                  > > > koncert w kolonskiej arenie, moze tam sie spotkamy, gorzowscy fani Pi
                  > nk Fl
                  > > oydu
                  > > Dzieki LAP za "cynk". Przed chwila bylem na stronie R.Watersa i sciagnalem
                  > sobi
                  > > e
                  > > caly terminarz z trasy koncertowej. Wystapi rowniez w Wa-wie 07.06.2002 na
                  > > stadionie Gwardii.
                  > > W Niemczech wystapi on w osmiu miastach, min. Berlinie 09.06.2002 na Velod
                  > rome.
                  > > Pozdrawiam. :)
                  > > P.S.
                  > > Ciekawi mnie, czy pozostaly zespol - PF uda sie jeszcze w trase ?
                  > Sorry b.G., nie wiedzialem, ze Waters ma tak dluga trase koncertowa. Wiesz
                  moze,
                  > czy wystapi on tez w Gelsenkirchen? Tamtejszy stadion jest nieziemsko kosmiczny
                  > i
                  > jesli bede chcial sie finasowo splukac, to chyba tylko tam.
                  Halo LAP ( du Witzvögel ). Wiesz o co chodzi.
                  Ladnie sie tak podszywac ?
                  Na twardzielu mam liste z trasy koncertowej od 29.02 do konca czerwca 2002 i
                  niestety nie znalazlem tam Gelsenkirchen. Wystapi za to w:
                  Erfurt
                  Köln
                  Oberhausen
                  Hannover
                  München
                  Frankfurt
                  Berlin
                  Stuttgard
                  Pozdrowka.:)))
                  Ja sie wybiore chyba do Hannover.

                  • Gość: LAP Re: Pink Floyd ... IP: 192.109.142.* 30.10.01, 16:01
                    Gość portalu: b.G. napisał(a):

                    > Gość portalu: b.G napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: b.G. napisał(a):
                    > > > Gość portalu: LAP napisał(a):
                    > > > > Pratty, otrzyj lzy i zacznij oszczedzac kase. Roger Waters bedie
                    > mial
                    > > w ma
                    > > > ju 20
                    > > > > 02
                    > > > > koncert w kolonskiej arenie, moze tam sie spotkamy, gorzowscy fa
                    > ni Pi
                    > > nk Fl
                    > > > oydu
                    > > > Dzieki LAP za "cynk". Przed chwila bylem na stronie R.Watersa i sciag
                    > nalem sobie caly terminarz z trasy koncertowej. Wystapi rowniez w Wa-wie
                    07.06.2002 na stadionie Gwardii.
                    > > > W Niemczech wystapi on w osmiu miastach, min. Berlinie 09.06.2002 na
                    > Velodrome.
                    > > > Pozdrawiam. :)
                    > > > P.S.
                    > > > Ciekawi mnie, czy pozostaly zespol - PF uda sie jeszcze w trase ?

                    > > Sorry b.G., nie wiedzialem, ze Waters ma tak dluga trase koncertowa. Wiesz
                    > moze, czy wystapi on tez w Gelsenkirchen? Tamtejszy stadion jest nieziemsko
                    kosmiczny i jesli bede chcial sie finasowo splukac, to chyba tylko tam.

                    > Halo LAP ( du Witzvögel ). Wiesz o co chodzi.
                    > Ladnie sie tak podszywac ?
                    > Na twardzielu mam liste z trasy koncertowej od 29.02 do konca czerwca 2002 i
                    > niestety nie znalazlem tam Gelsenkirchen. Wystapi za to w:
                    > Erfurt
                    > Köln
                    > Oberhausen
                    > Hannover
                    > München
                    > Frankfurt
                    > Berlin
                    > Stuttgard
                    > Pozdrowka.:)))
                    > Ja sie wybiore chyba do Hannover.
                    >
                    b.G nie jestesmy na Slasku Opolskim, skad nagle u ciebie takie zwrory: Witzvogel?
                    Pod kogo mialby sie podszywac, tego tez nie rozumiem. Wczesniej wspomnialem
                    tylko, ze Waters wystapi w Kolonii, ale osobiscie, gdyby to bylo mozliwe
                    pojechalbym na koncert do Gelsenkirchen. Pewnie widziales juz w telewizji ten
                    stadion, ktory jest najlepiej zorgabnizowana arena w Europie na jakiekolwiek
                    koncerty. Tegoroczna uroczystoc otwarcia tej areny/stadionu Schalke 04 powalila
                    mnie zwyczajnie na kolana. Stad moje dziwaczne plany!




                    • Gość: b.G. Re: Pink Floyd ... IP: *.arcor-ip.net 30.10.01, 20:33
                      Napisalem troche z przekory po niemiecku. Ale nie wiem, czy zauwazyles,
                      napisalem w liczbie mnogiej (majac na mysli LAPa i b.G., ale tego
                      drugiego). ;)))
                      LAP, spojrz na nick przy poscie z 30.10.01 godz. 9:10.
                      Tego ja nie pisalem.
                      Co do stadionu w Gelsenkirchen musze przyznac Tobie racje. Jest to super
                      obiekt. Jednak dla mnie troche za daleko.
                      Pozdrawiam
                      P.S.
                      Pisujesz ostatnio dobre kawaly
                      :)))
                      • Gość: LAP Re: Pink Floyd ... IP: 192.109.142.* 31.10.01, 09:39
                        Gość portalu: b.G. napisał(a):

                        > Napisalem troche z przekory po niemiecku. Ale nie wiem, czy zauwazyles,
                        > napisalem w liczbie mnogiej (majac na mysli LAPa i b.G., ale tego
                        > drugiego). ;)))
                        > LAP, spojrz na nick przy poscie z 30.10.01 godz. 9:10.
                        > Tego ja nie pisalem.
                        > Co do stadionu w Gelsenkirchen musze przyznac Tobie racje. Jest to super
                        > obiekt. Jednak dla mnie troche za daleko.
                        > Pozdrawiam
                        > P.S.
                        > Pisujesz ostatnio dobre kawaly
                        > :)))

                        Jasne, ze zauwazylem forme liczby mnogiej: niemiecki to wkoncu moja
                        Großmuttersprache.
                        Dzieki za komplement, ale to chyba moi znajomi zalewaja mnie rzeka dowcipow. Mi
                        tylko chce sie na forum niektore z nich uwiecznic. Skoro ci sie podobaja,
                        specjalnie dla ciebie najswiezszy:

                        W roku 2035 Bush spaceruje po Nowym Jorku ze swoim wnukiem. Nagle wzruszony
                        ociera lzy i mowi do wnuczka:
                        John, tu w 2001 roku stal dwa wspaniale drapacze chmur. Nasza narodowa duma. Ale
                        piepszone Araby nam je stracily.
                        - Dziadku - przerywa mu wnuczek - kto to jest Arab?

        • Gość: s Re: Pink Floyd ... IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.10.01, 14:46
          Muzyka Pink Floyd towarzyszyła mi od 7 klasy podstawówki i przez całe liceum.
          Zdołałam wtedy skompletować całą ich dyskografię na kasetach, choć nie było to
          łatwym zadaniem. Kasety kupowało się wtedy na ulicy, potem pojawiły się w
          sklepach z ciuchami, kosmetykami, prawie w każdym sklepie mozna było znaleźć
          jakieś kasety. Aż trudno w to teraz uwierzyć.
          Pamietam, że pierwszą kasetą jaką kupiłam, było "A Momentary Lapse of Reason",
          stąd mój sentyment do tej płyty, uważanej za słabą. Ale moje ulubione to "Wish
          You Were Here" i "Atom Heart Mother".
          Dziś już ta muzyka nie wywołuje we mnie takich emocji jak kiedyś. Nadal jej
          chętnie słucham, kupuję CDs z najciekawszymi pozycjami, ale już tylko z
          sympatii, nie uwielbienia ;-) Chyba dorosłam. Mam nadzieję, że się nie
          zestarzałam ;-)
          Również pozdrawiam
          s
          • Gość: benek Re: Pink Floyd ... IP: 10.40.197.* 29.10.01, 18:49
            Gość portalu: s napisał(a):

            Chyba dorosłam. Mam nadzieję, że się nie
            > zestarzałam ;-)


            LŚNIJ DALEJ CUDOWNY DIAMENCIE
            • Gość: s Re: Pink Floyd ... IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.10.01, 20:03
              :-)
          • klin! Re: Pink Floyd ... 30.10.01, 12:50
            Dobra muzyka pojawia się i dzisiaj, ale znaczenia "The Dark Side of The Moon"
            nie zrozumie nikt, kto tego nie przeżył w 1973 roku. To było otwarcie nowej
            epoki w rocku. Trochę mi szkoda tych młodszych rock-fanów :))
            "Wish You Were Here" jest równie dobra, ale po "The Wall" PF powinni zamilknąć
            na zawsze.
            • Gość: s Re: Pink Floyd ... IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.10.01, 19:06
              klin! napisał(a):
              > Dobra muzyka pojawia się i dzisiaj, ale znaczenia "The Dark Side of The Moon"
              > nie zrozumie nikt, kto tego nie przeżył w 1973 roku. To było otwarcie nowej
              > epoki w rocku. Trochę mi szkoda tych młodszych rock-fanów :))
              Ja się urodziłam później i wcale nie żałuję ;-)

              > "Wish You Were Here" jest równie dobra, ale po "The Wall" PF powinni zamilknąć
              > na zawsze.
              Nie zgadzam się. "The Final Cut" to również piekna płyta. "Dark Side..." jest
              płytą doskonałą od początku do końca, a "Final Cut" jest szczera od początku do
              końca i bardziej spontaniczna, a przez to niedoskonała. Pierwsza powstała w
              głowie, a druga w sercu. A ja lubię takie ekshibicjonistyczne teksty jak
              na "Final Cut".
              • Gość: b.G. Re: Pink Floyd ... IP: *.arcor-ip.net 30.10.01, 21:05
                Do s
                Popieram Twoje stwierdzenie, ze pozniejsze nagrania tez byly dobre.
                Do Klina
                Czy uwazasz, ze plyta "Division Bell" nie powinna sie ukazac ?
                Szkoda tylko, ze doszlo w grupie do personalnych animozji.
                Jednak solowa tworczosc R. Watersa jest (wg.mnie) rowniez warta wspomnienia.
                Np. "Amused to death", tak jak i inne po wielokrotnym przesluchaniu dociera do
                serca sluchacza. Tak bylo ze mna.
                Pozdrawiam Was.
                :)))
                • klin! Re: Pink Floyd ... 30.10.01, 21:24
                  "Final Cut" - smutny dowód wypalenia się artystów. Powiedzmy, że ma wartość
                  dokumentalną, teksty ciekawe, w warstwie muzycznej nudna i nijaka. Na "Division
                  Bell" jeden niezły kawałek - "High Hopes". Cała reszta to odcinanie kuponów.
                  Oczywiście, nagrane dobrze, profesjonalnie, na poziomie itd, ale bez pomysłu,
                  bez świeżości, bez tego błysku geniuszu. Posłuchać od biedy można, ale poziom
                  wyznaczony albumem "Dark Side" nigdy już nie został osiągnięty (może z
                  wyjątkiem następnej płyty). Solowe osiągnięcia Watersa - dla koneserów.
                  • Gość: b.G. Re: Pink Floyd ... IP: *.arcor-ip.net 30.10.01, 23:23
                    Nie podwazam pozycji " The dark side ..", jednak po takiej pozycji nielatwo
                    jest nagrac cos jeszcze lepszego, zwlaszcza przez tych samych tworcow.
                    Final cut, nagrywal zespol w specyficznych warunkach (sklocenie czlonkow
                    zespolu, nacisk producenta itp.). Jednak sa i tam ciekawe kawalki.
                    Watersa, mimo niesnaskow, jakie wprowadzil do grupy, cenie bardzo za jego
                    tworczosc. Niesforny geniusz.
                    Pozdrawiam.:)
                    • klin! Re: Pink Floyd ... 31.10.01, 00:09
                      Gość portalu: b.G. napisał(a):

                      > ... po takiej pozycji nielatwo jest nagrac cos jeszcze lepszego...

                      Właśnie o tym mówię. Wcale nie mam pretensji do nich, po prostu stwierdzam fakt.
                      A może bardziej mój osobisty odbiór. Zresztą, to żadna nowość. Mike Oldfield,
                      jako kompletny amator, nagrał rewelacyjną płytę na beznadziejnym sprzęcie.
                      Później przez lata całe w profesjonalnym studiu grał cukierkową muzyczkę. Podobne
                      przykłady można mnożyć. Niełatwo stworzyć dzieło!
                      • Gość: J24 Klin do 24-tej IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 31.10.01, 09:01
                        Klin, Ty też jesteś uzależniony ?
                        :)))

                        Może się kiedy spotkamy na odwyku :)
    • Gość: s a Van Der Graaf Generator? IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.10.01, 20:08
      znacie ich?
      • Gość: b.G. Re: a Van Der Graaf Generator? IP: *.arcor-ip.net 29.10.01, 21:59
        Gość portalu: s napisał(a):

        > znacie ich?
        Ja niestety nie. Mozesz troche mi przyblizyc ...?
        Pozdrawiam.
        :)))
        • Gość: s Re: a Van Der Graaf Generator? IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.10.01, 10:28
          www.gaudela.net/vdgg/frames.html
          • Gość: b.G. Re: a Van Der Graaf Generator? IP: *.arcor-ip.net 30.10.01, 20:50
            Do s
            Probowalem wejsc na ta strone, jednak nieskutecznie. Innym razem sprobuje.
            Ale mam CD Rom zplytami, jakie sa w sprzedazy. I tam znalazlem tez ten zespol.
            Podane jest trzynascie plyt komp., ich tytuly. Jednak nie kojarza mi sie z
            muzyka. Mozejakbym uslyszal ...?
            Napewno do nich dojde.
            Pozdrawiam.:)))
            • Gość: s Re: a Van Der Graaf Generator? IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.01, 08:53
              wejdź tu:
              www.hammill.com.ru:8100/audio_e.html
              na tej stronie możesz posłuchać fragmentów różnych nagrań
              ale nie zniechęcaj się od razu ;-)
              Pozdr
    • Gość: J24 Genesis IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 30.10.01, 09:02
      ... pamiętam, że nagranie płyty tej grupy było dla mnie ważniejsze niż
      zaliczenie kolokwium :)
      • klin! Re: Genesis 30.10.01, 12:53
        Ach i Genesis! A którą płytę pamiętasz najbardziej? :)
        • Gość: J24 Re: Genesis IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 30.10.01, 13:25
          klin! napisał(a):

          > Ach i Genesis! A którą płytę pamiętasz najbardziej? :)

          Największym sentymentem darzę DUKE.
          Lubię praktycznie wszystkie płyty tego zespołu, również te przed COLINSEM.
          Lubię też solowe nagrania MIKE ROTHEFORDA (pewnie nakręciłem z pisownią).

          PINK FLOYD też z chęcią posłucham, kapelę FISHA zresztą również (byłem nawet na
          koncercie).

          Teraz jednak słucham przede wszystkim polskiej, spokojnej muzyki typu: JOPEK,
          TURNAU. Przerobiłem na mp3 płytki ze "Starym dobrym...", ale to już z WINAMP-a
        • Gość: s Re: Genesis IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.10.01, 14:03
          "Selling England by the Pound"
          • klin! Re: Genesis 30.10.01, 21:40
            "Duke" - mocna i przejmująca do szpiku. "Selling..." - genialna! Aż się
            uśmiechnąłem na to wspomnienie, zaraz ją sobie zapodam :))

            Pamiętam, jak Kaczkowski przedstawiał w Trójce drugą stronę "Wind and
            Wuthering": "... bajkowa muzyka. Druga strona jest jeszcze piękniejsza, chociaż
            po wysłuchaniu pierwszej wydaje to się niemożliwe...". Ciekawe, czy pan Piotr
            pamięta swoje słowa? :))
            • Gość: J24 Re: Genesis IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 31.10.01, 08:06
              klin! napisał(a):

              > Pamiętam, jak Kaczkowski przedstawiał w Trójce drugą stronę "Wind and
              > Wuthering": "... bajkowa muzyka...

              Mam wyjątkowe, bardzo miłe wspomnienia związane dokładnie z tą muzyką...
    • borys-krakow Nic z tych rzeczy... 04.11.01, 19:52
      ...mnie nie strzyka.
      Już myślałem, że ze mną coś nie tak i poszedłem do lekarza, ale nic nie
      znalazł. Po prostu ani Floydzi (lubi to moja żona), ani Genesis (jeżeli już to
      Peter solo) ani tym bardziej SDM.
      No po prostu nic.

      Co mam zrobić?????
      • Gość: b.G. Re: Nic z tych rzeczy... IP: *.arcor-ip.net 04.11.01, 20:42
        borys-krakow napisał(a):

        > ...mnie nie strzyka.
        Tzn., ze nie masz reumatyzmu. ;)))
        > Już myślałem, że ze mną coś nie tak i poszedłem do lekarza, ale nic nie
        > znalazł. Po prostu ani Floydzi (lubi to moja żona), ani Genesis (jeżeli już to
        > Peter solo) ani tym bardziej SDM.
        Lekarz niepotrzebny. Usiadz sobie w wygodnym foteliku, zgas (albo przyciemnij)
        oswietlenie, na przadnej aparaturze wlacz CD np. Pink Floyd "Wish You Were Here",
        a poplyniesz w przestworza i ujrzysz wsrod gwiazd ten jeden (wciaz) swiecacy
        Diament.
        > No po prostu nic.
        I co ty na to ?
        > Co mam zrobić?????
        Sprobuj to (co powyzej napisalem) zrobic i daj znac.
        Pozdrow swoja zone. Ma dobry gust ... muzyczny.
        Pozdrawiam. :)
        P.S.
        Masz jeszcze wiecej do wyboru. ELO, Led Zeppelin, Uriah Heep, The Alan Parsons
        Project, Dire Straits, Marillion i wiele innych.
        Masz racje wspominajac Petera Gabriela. Przed paroma laty udalo mi sie dorwac
        podwojny album koncertowy "Secret World Live" - Modena 1993. Super muzyka, super
        jakosc nagrania.
        Oj dlugo tak mozna ...
        :)

        • borys-krakow Re: Nic z tych rzeczy... 05.11.01, 11:05
          Gość portalu: b.G. napisał(a):


          > wlacz CD np. Pink Floyd "Wish You Were Here",
          W nocy nie/pon Trójka zapodawała właśnie te rzeczy i strasznie się wynudziłem.
          Niestety, nie stworzyłem sobie laboratorium, ale myślę, że czas na konkluzję:
          JESTEM NIEULECZALNY!

          > > Co mam zrobić?????
          > Sprobuj to (co powyzej napisalem) zrobic i daj znac.
          > Pozdrow swoja zone. Ma dobry gust ... muzyczny.
          Hmmm... Lubi jeszcze Turnaua, i (chłe, chłe - "piosenki) Żebrowskiego.

          > Masz jeszcze wiecej do wyboru. ELO, Led Zeppelin, Uriah Heep, The Alan Parsons
          > Project, Dire Straits, Marillion i wiele innych.
          No więc potwierdzają się moje obawy - rozwijam się w odwrotnym kierunku niż
          reszta ludzkości. Zaraz po Beatlesach nawet podobały mi się te klimaty, ale
          krótko. Potem (i do teraz) Joy Division, punkowe i post-punkowe historie (Rage
          against the machine), coponiektóre produkcje 4AD ("Treasure" Cocteau Twins, Dead
          can dance).

          > Masz racje wspominajac Petera Gabriela. Przed paroma laty udalo mi sie dorwac
          > podwojny album koncertowy "Secret World Live" - Modena 1993. Super muzyka, supe
          > r jakosc nagrania.
          > Oj dlugo tak mozna ...
          A Piotrusia głównie za produkcje zaangażowane (Biko), choć czasami zapędzał się
          na lewo.
          Pozdro.
          A z Polski the best pozostaje Brygada Kryzys.
          • klin! Re: Nic z tych rzeczy... 05.11.01, 11:21
            Nie sądziłem, że padnie tu nazwa 4AD. Cocteau Twins i DCD? Nic Ci nie jest,
            hipochondryku! Chociaż bardziej podejrzewałbym Cię o Portishead, jesli mowa o
            brytyjskiej "alternatywie".
            • borys-krakow Re: Nic z tych rzeczy... 05.11.01, 11:31
              Toż ja mogę do granic objętości wpisu wymieniać kapele. Tylko nie rozumiem (nie
              czuję) fascynacji Floydami i innymi klimatami, że tak powiem, zamulającymi.
              Chłop ze mnie prosty i może kwestia czytelności przekazu decyduje o tym?
              Ja nawet w narzeczeństwie próbowałem dla dobra związku zachwycić się tymi
              Floydami, ale co począć, kiedy nie zachwyca?

              A Sting?
              Im bliżej jazzu, tym bliżej mnie.
              • klin! Re: Nic z tych rzeczy... 05.11.01, 12:11
                Portishead nie jest kapelą jedną z wielu. Powiedziałbym: wręcz przeciwnie,
                cokolwiek miałoby to oznaczać :)
                Sting - zwłaszcza pierwsze solowe płyty (koncertowa "Bring On The Night").
                Marsalis, Kirkland, Hakim, Jones - czy może być lepsza kapela?
      • klin! Re: Nic z tych rzeczy... 04.11.01, 21:02
        Od tego się nie umiera. Podobno, bo nie doświadczyłem. A może Led Zeppelin?
        King Crimson? The Doors? :)
        • Gość: b.G. Re: Nic z tych rzeczy... IP: *.arcor-ip.net 04.11.01, 23:57
          ... nie czas na umieranie. Trzeba zyc. I mozna sobie troche uprzyjemnic to
          szare, codzienne zycie.
          King Crimson - "In the cort the crimson king" - plyta
          Led Zeppelin - "No quarter", niezdarty "Stairway to heaven" itd., itp.
          The Doors to dla mnie "Jezdzcy burzy"
          Pozdrowka.:)
          P.S.
          Bob Dylan. Jego nalezaloby rowniez wspomniec.
          • borys-krakow Re: Nic z tych rzeczy... 05.11.01, 11:08
            Gość portalu: b.G. napisał(a):

            > ... nie czas na umieranie. Trzeba zyc. I mozna sobie troche uprzyjemnic to
            > szare, codzienne zycie.
            > King Crimson - "In the cort the crimson king" - plyta
            > Led Zeppelin - "No quarter", niezdarty "Stairway to heaven" itd., itp.
            Pojedyńcze kawałki. Co śmieszne, No quorter zauważyłem dopiero w wykonaniu
            Kowalskiej...
            > Bob Dylan. Jego nalezaloby rowniez wspomniec.
            Koncert w deszczu w Krakowie '94...
            • Gość: b.G. Re: Nic z tych rzeczy... IP: *.arcor-ip.net 05.11.01, 21:32
              borys-krakow napisał(a):

              > Co śmieszne, No quorter zauważyłem dopiero w wykonaniu
              > Kowalskiej...
              Dla mnie jest to naprawde smieszne.:) Bardzo pozno zauwazyles ten ("NO quarter")
              kawalek. ;)
              > > Bob Dylan. Jego nalezaloby rowniez wspomniec.
              > Koncert w deszczu w Krakowie '94...
              I jakie wrazenia pozostaly?
              Twierdzisz, ze jestes nieuleczalny. Pociesz sie, sa o wiele gorsze przypadki.
              A Twoj nie jest wcale grozny.;)
              Pozdrowka
              P.S.
              Niedawno zostal w Krakowie otwarty nowy "mostek" - gratuluje.
              Wisla poplynela (szkoda), ale z twarza - wspolczuje.
              :)

              • Gość: s Re: Nic z tych rzeczy... IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.11.01, 09:28
                >
                > > Co śmieszne, No quorter zauważyłem dopiero w wykonaniu
                > > Kowalskiej...
                > Dla mnie jest to naprawde smieszne.:) Bardzo pozno zauwazyles ten ("NO quarter"
                > ) kawalek. ;)

                a ja się wcale nie dziwię - "NO quarter" w wykonaniu Kowalskiej jest ciekawsze
                niż śpiewane przez Planta
                • klin! Re: Nic z tych rzeczy... 06.11.01, 11:29
                  Przełknę z godnością herezje... No, mogę od biedy przyznać, że Kowalskiej można
                  posłuchać ;)
                  • Gość: s Re: Nic z tych rzeczy... IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.11.01, 12:02
                    klin! napisał(a):
                    > mogę od biedy przyznać, że Kowalskiej można posłuchać ;)

                    Pewnie, że mozna, bo ma całkiem niezły głos, w przeciwieństwie do niektórych
                    Kazików...
                    • borys-krakow Re: Nic z tych rzeczy... 06.11.01, 20:40
                      Kazik jest artystą, jemu głos nie jest potrzebny żeby śpiewać!
                • Gość: b.G. Re: Nic z tych rzeczy... IP: *.arcor-ip.net 06.11.01, 20:38
                  Gość portalu: s napisał(a):

                  > a ja się wcale nie dziwię - "NO quarter" w wykonaniu Kowalskiej jest ciekawsze
                  > niż śpiewane przez Planta
                  Jestem zaszokowany. Utwor ten w wykonaniu Led Zeppelin, sluchany w odpowiednich
                  warunkach, moglby trwac, trwac i trwac jeszcze troche dluzej. Natomiast w
                  wykonaniu Kowalskiej nie malem jeszcze nigdy okazji uslyszec. Twierdzac, ze w jej
                  wykonaniu jest ciekawszy wprowadzasz mnie w zaklopotanie ... ;)
                  Pozdrawiam
                  P.S.
                  VDGG "Still Life" jeszcze nie zdobylem, ale jestem na dobrej drodze.

                  • Gość: s Re: Nic z tych rzeczy... IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.11.01, 12:15
                    Gość portalu: b.G. napisał(a):
                    > Jestem zaszokowany.
                    :-)
                    Bardzo lubię Led Zeppelin, ale nigdy nie uważałam Planta za szczególnie dobrego
                    wokalistę. Podobnie zresztą jak Watersa.
                    A "No quoter" Kowalskiej bardzo lubię. Może i nie jest lepsze, ale na MNIE
                    bardziej działa. Zresztą całej płyty "Gemini" mogę słuchać w kółko i bez końca.
                    To kobieca płyta, więc do facetów niekoniecznie musi przemawiać (to do Klina).

                    > VDGG "Still Life" jeszcze nie zdobylem, ale jestem na dobrej drodze.
                    Powodzenia.
                    Jeśli możesz, to sprawdź w tym katalogu czy są jakieś płyty Hammilla sprzed
                    1985r. Dzięki.
                    S
                    • Gość: b.G. do "s" jak ... IP: *.pool.mediaWays.net 07.11.01, 15:20
                      sloneczko
                      Gość portalu: s napisał(a):

                      > Jeśli możesz, to sprawdź w tym katalogu czy są jakieś płyty Hammilla sprzed
                      > 1985r. Dzięki.
                      > S
                      Sprawdzilem.
                      Znalazlem dosc dluga liste pod nazwiskiem Hammill Peter. Niestety sa to wydania z
                      lat 1992-2001. Jest 29 pozycji CD (w tym 3 razy Doppel CD) plus jedna kaseta
                      Video - "Live in der Passionskirche".
                      Gdybys mogla podac mi interesujacy Ciebie tytul to obiecuje Tobie go znalezc. A
                      przynajmniej sprobuje to zrobic.
                      Moge podac Tobie strone internetowa tego wydawnictwa, jednak nie znajduje sie ono
                      w Polsce.
                      Pozdrawiam. :)))

                      • Gość: s Re: do b.G. jak... IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.11.01, 15:52
                        no właśnie, jak co?

                        podaj mi ten adres internetowy, a jak nie znajdę tego, co chcę, będę Cię męczyć
                        dalej ;-)

                        Pozdrawiam,
                        S
                        • Gość: b.G. Do s... IP: *.pool.mediaWays.net 07.11.01, 16:46
                          Jezeli przyniesie to dobre efekty mozna sie i troche pomeczyc ...;)
                          Pomoge, w miare moich mozliwosci.
                          www.musicline.de
                          Zycze powodzenia
                          :)))
                          P.S.
                          Mi juz (tak troche) nie pasuje ten moj nick. Musze nad nim popracowac. Swoja
                          droga, nie chcialbym byc kameleonem.;)
                          • Gość: b.G. Re: Do s... IP: *.pool.mediaWays.net 07.11.01, 17:05
                            Uzupelnienie. Przed chwila bylem na tej stronie i znalazlem adres, ktory
                            powinien Ciebie zainteresowac.
                            www.musicline.de/de/artist/Hammill%2CPeter
                            Sa tam plyty, ich okladki i mozna fragmentow posluchac.
                            Pozdr
                            :)
                            • Gość: b.G. Re: Do s... IP: *.arcor-ip.net 09.11.01, 22:21
                              Do gory.
                              Mozesz napisac o efektach poszukiwania ?
                              Pozdrawiam.:)
                              • Gość: s Re: Do b.G. IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.11.01, 14:33
                                W tym katalogu rzeczywiście nie było tych płyt, ale znalazłam je w innym
                                miejscu. Więcej może uda mi się jutro napisać - mam mnóstwo pracy.
                                Pozdrawiam
                                S
                                • Gość: b.G. Do Sun... IP: *.pool.mediaWays.net 12.11.01, 15:11
                                  Gość portalu: s napisał(a):

                                  > W tym katalogu rzeczywiście nie było tych płyt, ale znalazłam je w innym
                                  > miejscu. Więcej może uda mi się jutro napisać - mam mnóstwo pracy.
                                  Napisz wiecej. Dzisiaj ja tez nie zagrzeje tu miejsca. No coz, praca i mnie
                                  goni. ;)
                                  > Pozdrawiam
                                  > S
                                  Pozdrawiam.:)


                                  • Gość: s Re: Do b.G. IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.11.01, 18:49
                                    Nie zrobiłam wszystkiego, ale dużo, więc pozwalam sobie na odwiedzenie forum ;-)

                                    Znalazłam te płyty w jakimś niemieckim sklepie internetowym, ale były drogie
                                    (od 34 do 45 DM za sztukę, do tego koszty przesyłki), bo najpierw sprowadzają
                                    je ze Stanów (tak myślę). Znalazłam je również w jednym sklepie w USA, znacznie
                                    tańsze (ok. 11 $). Jednak żeby zamówić u nich płyty trzeba mieć konto w
                                    dolarach w którymś z amerykańskich banków.
                                    Wiem, mogę je sprowadzić przez jakiś polski sklep, ale już to robiłam kilka
                                    razy i okazywało się, że jakiś czas później można było te płyty zwyczajnie
                                    znaleźć na półce. I były oczywiście tańsze.
                                    Dlatego poczekam jeszcze trochę i poszperam tu i ówdzie.
                                    Pozdrawiam serdecznie,
                                    s
                                    • Gość: b.G. Do S ... IP: *.arcor-ip.net 14.11.01, 22:00
                                      Gość portalu: s napisał(a):

                                      > Nie zrobiłam wszystkiego, ale dużo, więc pozwalam sobie na odwiedzenie
                                      forum ;-)
                                      Pracowita, jak pszczolka. Wstep na foru dla Ciebie jest zawsze wolny. :)
                                      > Znalazłam te płyty w jakimś niemieckim sklepie internetowym, ale były drogie
                                      > (od 34 do 45 DM za sztukę, do tego koszty przesyłki), bo najpierw sprowadzają
                                      > je ze Stanów (tak myślę).
                                      Nie wiem skad ta firma sciaga te plyty, jednak te dobre (i jest to obojetne z
                                      jakich czasow pochodza) kosztuja normalnie w granicach, ktore Ty podajesz. Nowsze
                                      wydania sa jeszcze drozsze. Np.plyta Pink Floyd "The Wall Live - 1980-1981" -
                                      wydanie z dolaczona ksiazka kosztowala w dniu wydania nawet 74 DM.
                                      > Znalazłam je również w jednym sklepie w USA, znacznie
                                      > tańsze (ok. 11 $). Jednak żeby zamówić u nich płyty trzeba mieć konto w
                                      > dolarach w którymś z amerykańskich banków.
                                      Ta droga, jeszcze nigdy nie kupowalem plyt i widzac warunki ich zamawiania nie
                                      zanosi sie na to, abym mial to uczynic.
                                      > Wiem, mogę je sprowadzić przez jakiś polski sklep, ale już to robiłam kilka
                                      > razy i okazywało się, że jakiś czas później można było te płyty zwyczajnie
                                      > znaleźć na półce. I były oczywiście tańsze.
                                      > Dlatego poczekam jeszcze trochę i poszperam tu i ówdzie.
                                      Ja rowniez poczekam majac oczy otwarte. Czasami nadarza sie okazja na zdobycie
                                      rarytasu. W podobny sposob, i to bardzo tanio udalo mi sie kiedys zdobyc solowa
                                      plyte Rogera Watersa "The pros and cons ..."- wydanie amer.
                                      > Pozdrawiam serdecznie,
                                      > s
                                      Dziekuje. :)
                                      Pozdrawiam bardzo serdecznie. :)
                                      P.S.
                                      Ze swej strony obiecuje dac znac o wynikach swego poszukiwania.

                                      • Gość: b.G. Do gory ... IP: *.arcor-ip.net 16.11.01, 19:01
                                        ... q pamieci.
                                        ;)
                    • borys-krakow Re: Nic z tych rzeczy... 25.03.02, 14:28
                      Waglewskiego muzyke średnio cenię. Może dorobek Ossjan bardziej, a VooVoo -
                      mniej.
                      Ale poraził mnie celnością opinii dotyczącej muzyki lat 70-tych (aktualna Rzepa
                      telewizyjna): "Jeśli ktoś powie mi, że Child in Time Deep Purple jest wybitnym
                      utworem muzyki rockowej, dla mnie to jest nieporozumienie.(...) Nie ma nic
                      obrzydliwszego niż a-moll połączony z rozhisteryzowanym głosem. (...) Gillan
                      brzmi dzisiaj dla mnie jak rozhisteryzowany baletmistrz. Szkoda tylko, że nie
                      zaśpiewał po włosku."
              • borys-krakow Re: Nic z tych rzeczy... 06.11.01, 10:09
                Wisła się boi (jak kiedyś Stilon wejścia do 1. ligi). A drugi mostek w tym roku
                (dziesiąty drogowy) otwierają w grudniu.
    • Gość: s Re: odnalazłam ten wątek IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.11.01, 14:39
      ... w całym tym bałaganie
      • borys-krakow AsProcol Harum 28.11.01, 15:02
        Koncert 14 gru. w Kongresowej.
        Jedziemy?
        Zbiórka 19 Wawa Cent. kasa 1.

        Też go już szukałem. Wątku.
        • Gość: s Re: AsProcol Harum IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.11.01, 15:15
          borys-krakow napisał(a):

          > Koncert 14 gru. w Kongresowej.
          > Jedziemy?
          > Zbiórka 19 Wawa Cent. kasa 1.

          też o tym myślałam, ale akurat ten weekend mam już zarezerwowany
          jak się wybierzesz, to chętnie przeczytam relację :-)
          s
          • Gość: b.G. Re: AsProcol Harum IP: *.arcor-ip.net 28.11.01, 22:26
            Droga s
            dziekuje Tobie za odnalezienie tego watku.
            Plyta VDGG jeszcze do mnie nie dotarla. Dlatego nie pisalem nic o tym. Napisze
            o moich wrazeniach, kiedy tylko ja otrzymam.

            Borysie
            tylko pozazdroscic. Korzystaj, gdy masz okazje. A pozniej opisz nam swe
            wrazenia.
            Jesli chodzi o Procol Harum to jestem rowniez w poszukiwaniu jednej plyty.
            Kiedys mialem ja nagrana na tasmie magnetowfonowej. Nie znam tytulu. Wiem
            tylko, ze byl to koncert z udzialem kanadyjskiej orkiestry symfonicznej. Byl to
            udany koncert i jakosc nagrania byla rowniez bez zarzutu.
            Moze Ty znasz ta plyte ? Jezeli tak to podaj mi jej tytul. Wtedy bedzie mi
            latwiej ja szukac.
            Pozdrawiam Was oboje.
            :-)))

            • Gość: s Re: AsProcol Harum IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.11.01, 10:10
              Gość portalu: b.G. napisał(a):

              > Jesli chodzi o Procol Harum to jestem rowniez w poszukiwaniu jednej plyty.
              > Kiedys mialem ja nagrana na tasmie magnetowfonowej. Nie znam tytulu. Wiem
              > tylko, ze byl to koncert z udzialem kanadyjskiej orkiestry symfonicznej. Byl to
              > udany koncert i jakosc nagrania byla rowniez bez zarzutu.
              > Moze Ty znasz ta plyte ? Jezeli tak to podaj mi jej tytul. Wtedy bedzie mi
              > latwiej ja szukac.

              Nie znam tej płyty, ale znalazłam na ich stronie informacje o płycie "Live at
              Edmonton" z 1972r. - nagrana z The Edmonton Symphony Orchestra w Edmonton w
              Kanadzie.
              Więcej informacji tu:
              www.procolharum.com/phalbum6.htm
              Pozdrawiam
              s
              • Gość: b.G. Re: AsProcol Harum IP: *.arcor-ip.net 29.11.01, 21:16
                Do "s"

                Dziekuje za wiadomosci. Bylem tam, widzialem.
                Dziekuje jeszcze raz i pozdrawiam serdecznie.:)
    • sunrise Re: Pink Floyd ... 29.12.01, 19:21
      Warto przypomnieć ten sympatyczny wątek

      b.G. - kupiłeś tę płytę?
      • Gość: b.G. Re: Pink Floyd ... IP: *.arcor-ip.net 29.12.01, 21:08
        sunrise napisał(a):

        > Warto przypomnieć ten sympatyczny wątek
        > b.G. - kupiłeś tę płytę?
        Jeszcze nie (leider). Jednak w koncu "dopne" swego. :-)
        Przy okazji skladam Tobie najserdeczniejsze zyczenia poswiateczne ;-) i
        noworoczne.

        • sunrise Re: Pink Floyd ... 29.12.01, 21:19
          Gość portalu: b.G. napisał(a):

          > > b.G. - kupiłeś tę płytę?
          > Jeszcze nie (leider). Jednak w koncu "dopne" swego. :-)
          Może posłuchaj najpierw w necie fragmentów
          (www.hammill.com.ru:8100/audio_e.html), to jest specyficzna muzyka, nie
          chcę, żebyś się rozczarował

          > Przy okazji skladam Tobie najserdeczniejsze zyczenia poswiateczne ;-) i
          > noworoczne.
          dzieki i wzajemnie
          s

      • Gość: Marek P. Re: Pink Floyd ... IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.01, 21:20
        sunrise napisał(a):

        > Warto przypomnieć ten sympatyczny wątek

        Warto też pozdrowić, bez wątpienia sympatycznego gościa naszego forum :)
        • Gość: Marek P. ... nie odpisała :(((( IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.01, 21:32
          ... ale i tak ją lubię.

          Wiem, czasem napiszę coś co przyjaźni GW-ZG nie służy.
          Kiepsko z tą przyjaźnią :(
          Kiepsko się ona nam udaje :(


          Gość portalu: Marek P. napisał(a):

          > sunrise napisał(a):
          >
          > > Warto przypomnieć ten sympatyczny wątek
          >
          > Warto też pozdrowić, bez wątpienia sympatycznego gościa naszego forum :)

          • borys-krakow Krokodyle łzy 30.12.01, 11:52
            Gość portalu: Marek P. napisał(a):

            > Kiepsko z tą przyjaźnią :(
            > Kiepsko się ona nam udaje :(
            • ok+ Chusteckę Ci pozycyć Marecku ? 31.12.01, 07:54
              borys-krakow napisał(a):

              > Gość portalu: Marek P. napisał(a):
              >
              > > Kiepsko z tą przyjaźnią :(
              > > Kiepsko się ona nam udaje :(

          • ok+ Słoneczny Ekspert jest OK 31.12.01, 08:06
            Gość portalu: Marek P. napisał(a):

            > Warto też pozdrowić, bez wątpienia sympatycznego gościa naszego forum :)

            Masz rację Słoneczko, niesympatyczne typki niech same sie pozdrawiają.
            Byłem na ruskich mptrójkach, wedle Twoich wskazówek. Odlot.

            Takie fajne literki, już je prawie zapomniałem :)))
    • Gość: Diass Re: Pink Floyd ... IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 29.12.01, 23:42
      JA
      • ok+ Re: Pink Floyd ... 31.12.01, 07:55
        Gość portalu: Diass napisał(a):

        > JA

        JA też
        • ok+ Re: Pink Floyd ... 31.12.01, 07:56
          ok+ napisał(a):

          > Gość portalu: Diass napisał(a):
          >
          > > JA
          >
          > JA też

          ... i okejplus też
    • j24 Kamanda Pinka i Flojda to sama najlepsza... 29.03.02, 11:54
      ... grupa na świecie !

      Gość portalu: b.G. napisał(a):
      > czy jest jeszcze ktos, kto lubi ta grupe ?

      Swoją drogą nie brakuje Wam trochę wizyt naszego ziomala (b.G.).
      Seb też nas tu na posterunku samych zostalił i Klin się pogniewał :(

      Smutek (chyba dziś jeszcze wypada). Może za to na święta trochę radości ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka