Dodaj do ulubionych

Radni, czy bezradni ?

08.03.03, 09:25
Pozwolę sobie na cytat z Ziemi Gorzowskiej.

Ziemia Gorzowska, 6.03.2003


"I znów mamy wojnę. Naszą, lubuską. O siedzibę wojewódzkiej instancji
Naczelnego Sądu Administracyjnego.

W szranki stanęła Zielona Góra, która ma ambicje stania się „siłą przewodnią”
ziem na zachód od Poznania.
To nic, że jest wyłączną siedzibą władz samorządowych województwa,
że zagarnęła znaczące instytucje o charakterze państwowo-rządowym,
które z tej racji winny być w mieście - siedzibie wojewody, to tamtejszym
działaczom ciągle jest za mało władzy. Co by tu jeszcze wyrwać?

Na przełomie roku, gdy rozgorzała dyskusja o sensie istnienia województwa
lubuskiego, gromko brzmiały nawoływania lokalnych polityków i urzędników do
zachowania województwa, do konieczności równowagi pomiędzy obiema stolicami.

Stowarzyszenie „Forum Gorzowa”, które zainicjowało tę dyskusję, było
odsądzane od czci i wiary, jako główny burzyciel „wspaniałych” osiągnięć,
jakie przez 4 lata osiągnął region.
Straszono, jak dzieci kominiarzem w niedawnej przeszłości, że Forum chce
z Gorzowa zrobić powiatową mieścinę na peryferiach Wielkopolski.
Ale nikt z obrońców „lubuskości” nie raczył zauważyć, że Forum nie chce
jedynie, by Gorzów stał się powiatową mieściną na peryferiach faktycznego
województwa zielonogórskiego.

I dziś, gdy owi obrońcy równowagi i partnerstwa mogliby udowodnić, że zależy
im na równowadze pomiędzy obiema stolicami właśnie przez wskazanie Gorzowa,
jako siedziby wojewódzkiego NSA, to zapanowała cisza.
Jedynie prezydent Gorzowa, pan Jędrzejczak, mimo że ma partyjnych szefów
w Zielonej Górze, potrafił stanąć na wysokości zadania.

Przygnębiające jest natomiast milczenie rady miasta.
Czyżby znów miał się powtórzyć scenariusz „szpitalny”?

Tyle rzeczy ważnych dla przyszłości Gorzowa rozgrywa się obecnie, a rada
milczy.
Na temat chociażby szpitala gorzowskiego, siedziby NSA, telewizji
regionalnej, KRS, czy utworzenia sądu gospodarczego w radzie powinno huczeć
bez względu na opcje polityczne.

Przecież tu chodzi o naszą przyszłość.

Co robi przewodniczący rady?
Jest bardziej urzędnikiem wojewody czy przewodniczącym?
Gorzowska rado miejska – obudź się!
Stań przy swoim prezydencie i walcz wreszcie o wojewódzką przyszłość naszego
miasta.

/.../

Jeśli i tym razem Gorzów przegra z „załatwiaczami” z Zielonej Góry NSA,
to potem przyjdzie kolej na telewizję i zacznie się faktyczny demontaż
wojewódzkości Gorzowa.

Od stycznia działa wydział krajowego rejestru sądowego w małym Zamościu.
W Gorzowie, największym mieście i ośrodku gospodarczym województwa, ciągle
na ten temat głucho.
Wstyd, proszę państwa urzędników i działaczy, po prostu wstyd!


Marek Bucholski"

Ps.
Pozwoliłem sobie wysłać sms-a z gratulacjami (wiem, że nie byłem jedyny).
Trafniej bym tego nie ujął. TYLKO CO DALEJ !!!!!

Czy radni czują się gorzowianami ? Czy radnych interesują losy Gorzowa,
czy tylko pełny trzos i prywatne ambicje...
Obserwuj wątek
    • marek_p Re: Radni, czy bezradni ? 08.03.03, 09:27
      > Czy radni czują się gorzowianami ? Czy radnych interesują losy Gorzowa,
      > czy tylko pełny trzos i prywatne ambicje...

      ... podpowiadające im, żeby za wszelką cenę dokopać Zenkowi, Frankowi albo
      Tadkowi ...
      Czy drodzy nasi radni myślą czasem o Gorzowie ?
      Czy potrafią wzbić się poza osobiste uprzedzenie i persolane niechęci ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka