Dodaj do ulubionych

Marudni rodzice

25.03.03, 14:05
Moje dzieci mają wyjątkowo marudnych, czepialskich i złośliwych rodziców.
Czy istnieje na to lekarstwo?
Jakieś ośrodki, gdzie jest dużo pracy na świeżym lufcie, oszczędna dieta i
spartańskie warunki?
Może elektrowstrząsy?
Albo chemoterapia?
Obserwuj wątek
    • klin Re: Marudni rodzice 25.03.03, 14:30
      aborys napisał:

      > Moje dzieci mają wyjątkowo marudnych, czepialskich i złośliwych rodziców.
      > Czy istnieje na to lekarstwo?
      > Jakieś ośrodki, gdzie jest dużo pracy na świeżym lufcie, oszczędna dieta i
      > spartańskie warunki?
      > Może elektrowstrząsy?
      > Albo chemoterapia?

      Terapii chcesz poddać swoje dzieci czy ich toksycznych rodziców?
      • aborys Re: Marudni rodzice 25.03.03, 17:39
        klin napisał:

        > Terapii chcesz poddać swoje dzieci czy ich toksycznych rodziców?
        Ich rodzice są źródłem zamieszania.
        Pruski rygor, nieuzasadnione wymagania, zakaz korzystania z dóbr cywilizacji...
        Każą niedługo chodzić w burkach a pięcioletniemu synowi zapuszczą brodę.
        • darth4 Re: Marudni rodzice 25.03.03, 20:18
          Właśnie, właśnie. Odnoszę wrażenie że mało dziś czepiających sie rodziców.
          Stoi młodzian ( 15 ) pod kilkupiętrowym blokiem i udaje ( ale nie za bardzo )
          że rodzice go nie zobaczą z okna. A tu nie...spodzianka. Zobaczyła matka i drze
          sie z okna "chodz tu smarkaczu , ja z tobą w domu pogadam". M-c później już
          młodzian się nie kryje ! Pytanie. Czy dotyczyła rozmowa ? :
          a. czemu wyniósł na dwór ostatnia paczke fajek przez co pozbawił ich mamę (
          złodziej )
          b. czemu nie poczęstował kolegów ( niekoleżeński )
          c. był dziś przecież w budzie, a fajek "cudzesów" do domu nie przyniósł (
          pasożyt )
          • martha4 Re: Marudni rodzice 25.03.03, 20:26
            Straszne, fakt. Czepiają sie że chipsy w szkole kupują, każą obiad najpierw
            zjeść a potem dopiero (ewentualnie) batonika, ciągle wołają, żeby myć ręce, że
            trzeba sprzątać, a komputer maximum godzina dziennie. Straszne, bo wiecie,
            jeszcze tak niedawno (ech, jak ten czas umyka...) obiecywałam sobie że nie
            będę marudzić i wcielać się w rolę rodzica - zgreda......
        • bart.q Re: Marudni rodzice 26.03.03, 10:50
          aborys napisał:

          > Ich rodzice są źródłem zamieszania.

          Rodziców trzeba wysłać na dwumiesięczny obóz harcerski do Łukęcina.
          Zatęsknią do pociech do im rura zmięknie.
          • aborys Re: Marudni rodzice 26.03.03, 19:07
            bart.q napisał:

            > Rodziców trzeba wysłać na dwumiesięczny obóz harcerski do Łukęcina.
            Mówiłeś, Druhu Komendancie (hufca)
            Że zaufanie do nas masz...

            Cóś nostalgii za dużo dziś...
    • kobieta_w_klapkach Re: Marudni rodzice 26.03.03, 16:04
      Na te pytania jak i wiele innych otrzymasz odpowiedzi w najbliższej Poradni
      Zdrowia Psychicznego.



      aborys napisał:

      > Moje dzieci mają wyjątkowo marudnych, czepialskich i złośliwych rodziców.
      > Czy istnieje na to lekarstwo?

      • aborys Re: Marudni rodzice 26.03.03, 19:08
        kobieta_w_klapkach napisał:

        > Na te pytania jak i wiele innych otrzymasz odpowiedzi w najbliższej Poradni
        > Zdrowia Psychicznego.
        A na pytanie: "Dokąd zmierza świat"?
        • Gość: Odra Re: Marudni rodzice IP: *.teleton.pl / 192.168.0.* 27.03.03, 10:33
          Tu raczej doradzałabym wróżkę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka