Dodaj do ulubionych

O co walczył Żytkowski?

22.12.06, 09:25
Ostatnio opublikowane zostały liczne wypowiedzi Stanisława Żytkowskiego
usprawiedliwiające stan wojenny.
(miasta.gazeta.pl/gorzow/1,36844,3787554.html;
miasta.gazeta.pl/gorzow/1,35211,3798245.html )
Aby nie powstało wrażenie, że podobna zmiana poglądów dotknęła wszystkich
członków tzw. kierownictwa podziemnej gorzowskiej „Solidarności”, napisałem
poniższy artykuł. Jako członek Regionalnej Komisji Wykonawczej znałem dobrze
ówczesne poglądy Żytkowskiego. Myślę, że radykalna zmiana poglądów jest w
pewnym sensie niemoralna, a każdym razie niebezpiecznym, traumatycznym
przeżyciem dla zmieniającego.


O co walczył Żytkowski?

Szef gorzowskiego podziemia Stanisław Żytkowski walnął swoimi przemyśleniami
prosto w oczy tym, którzy go niepokoją „tonem licznych wypowiedzi”, z których
„przebija poczucie goryczy, niespełnienia … przegranej”. W przeciwieństwie do
nich jest on spełniony i dumnie dzierży transparent „o take Polske walczyłem”.
Nie wypada zaprzeczać, że „take Polske” pasuje mu jak ulał. Państwo rządzone,
pod osłoną demokracji, przez oligarchię złożoną z czerwonych, którzy dopuścili
do żłobów starannie wyselekcjonowanych solidaruchów posiada zniewalający urok
i czar. Zniewala i czaruje większość społeczeństwa, podczas gdy uroki życia
oferuje nielicznym. Choćby grandziarzom, którzy ukradli 500 przedsiębiorstw za
pomocą NFI, czy też setkom tysięcy urzędników walczących codziennie o dobro
narodu, z wiadomym skutkiem. Cały wysiłek tej szlachty sprowadza się do tego,
„aby w centralną sieć dojenia/ gdzieś w plątaninie rur i rurek/ malutki
zamontować kurek”.

Zdaje się, że Żytkowskiemu udało się przynajmniej jeden taki kurek zamontować.
Był on członkiem rady nadzorczej NFI i zapewne coś mu nakapało. Nikt nie
zaprzeczy, że za takie szczęśliwe zrządzenie losu należy się komu trzeba
odwdzięczyć. Dlatego nie dziwię się, że on nie tylko już rozumie
Jaruzelskiego, ale i wie na pewno, iż generał stanem wojennym nie bronił
komunizmu lecz peerelowskiego interesu Polski. W latach 80., w podziemiu
Żytkowski sądził odwrotnie niż dzisiaj. Stan wojenny nazywał zbrodnią,
Jaruzelskiego moskiewskim żołdakiem, a z robotnikami „Stilonu” i „Ursusa” po
prostu walczył o wolną i sprawiedliwą Polskę.

Dzisiaj porzucił swoje stare poglądy, a tych, którzy nie poszli za jego
przykładem nazywa frustratami. Wierność niezmiennym, uniwersalnym zasadom jest
jak wyrzut sumienia dla wrażliwych na tzw. mądrość etapu koniunkturalistów.
Szczerze pisząc chciałbym na własne oczy zobaczyć jak Żytkowski wykłada
jakiemuś kolporterowi „Feniksa”, który obecnie ledwo wiąże koniec z końcem,
swoje aktualne poglądy. Jak peroruje, że do bogactwa „dochodzi się ciężką,
długą i uczciwą pracą”, a kto tego nie rozumie i „take Polske” nie szanuje ten
frustrat i niewdzięcznik. Ciekawe co by usłyszał w odpowiedzi?

Czytając te i inne, opublikowane ostatnio opinie Stanisława Żytkowskiego
przeraziłem się, że i mnie może się przytrafić, i „że kiedyś ze mnie wylizie
paskudna i wredna świnia”. Niewykluczone zresztą, że już nią jestem, choćby z
tego powodu, iż absolutnie nie podzielam jego ocen.

Rafał Zapadka

P.S. Na ten temat napisałem także:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=54105404
Obserwuj wątek
    • login_tymczasowy Re: O co walczył Żytkowski? 22.12.06, 09:46
      Coz za bogactwo pogladow na tym forum!

      Wyjechalem za chlebem z Polski, wiec to pewnie ja powinienem byc frustratem,
      ktory Staszkowi wypomina synekure w NFI i kadencje w senacie.
      Ale nie.
      Uwazam, ze Polska idzie w dobrym kierunku, ze byly i sa afery i nalezy je
      rozliczyc i wsadzc winnych, kolesiostwo, typu Marcinkiewicz w PKO nalezy tepic.
      Mimo tego, III RP jest ok.
      Staszku, piatka, masz moja zgode.

      Nie zgadzam sie z Toba tylko w tym, ze WRON bronil Polski, na swoj sposob.
      Nie ma takiego sposobu, by obronic kraj przed wlasnymi obywatelami.
      To co zrobili to tez zbrodnia.
      • Gość: ja Re: O co walczył Żytkowski? IP: 212.91.238.* 22.12.06, 14:54
        > Coz za bogactwo pogladow na tym forum!

        Mądre i głupie. Jak na forum.
      • Gość: Bernard Re: O co walczył Żytkowski? IP: *.ed.shawcable.net 22.12.06, 15:03
        Hey login_tymczasowy
        Najtrudniej ocaniac intencje...
        jedyne co mamy to fakty a nie motywacje..
        Oczywiscie faktem jest co jest....jednak mozna zupelnie bezpiecznie zaalozyc ze
        te pacany naporawde mysleli ze Polsce pomagaja..
        Trzeba pamietac ze oni zyli "w swoim swiecie"...
        Pamietasz faceta ktory dziecko do zamrazarki wlozyl bo myslal ze niebezpiecznie
        wysoka temperature zbije i dziecku pomoze...
        Zrobil rzecz idiotyczna i szkodliwa - nie mozna odmowic mu ze zrobi cos by w
        jego mniemaniu dziecku pomoc...
        Sytuacja podobna :Ignoranctwo nie pomaga gdy trzeba wazne decyzje podejmowac..
        :)
      • Gość: ja Re: O co walczył Żytkowski? IP: 212.91.238.* 22.12.06, 18:56
        Solidarność walczyła pod hasłem "socjalizm tak, wypaczenia nie". Wyszło akurat
        odwrotnie.

        > Mimo tego, III RP jest ok.
        > Staszku, piatka, masz moja zgode.
        • Gość: Bernard Re: O co walczył Żytkowski? IP: *.ed.shawcable.net 22.12.06, 19:05
          Hey ja,
          Ty jestes naprawde ignorant...
          To haslo "Socjalizm tak, wypaczenia nie" to chaslo niejakiego Edwarda Gierka z
          lat siedemdziesiatych...
          Towarzyszylo (he he) temu nastepne: "Pomozecie? Pomozemy!"
          Jednym slowem: Z Solidarnoiscia nigdy nioc wspolengo nie mialo...
          Sie spralo i wysmialo dluuuuugo przed Solidarnoscia...
          'Ktos specjalnie robi z ludzi wariatow..
          :)
        • Gość: nicelus Re: O co walczył Żytkowski? IP: *.dip.t-dialin.net 23.12.06, 06:03
          solidarność była związkiem zawodowym, a nie ruchem politycznym. była przeciw
          wypaczeniom, a nie przeciw socjalizmowi. wtedy inaczej nie było można, a
          przecież i tak wszyscy wiedzieli o co chodzi. przynajmniej tak się wtedy
          wydawało. 13-go grudnia uważam, za ważną datę, gdyż wtedy prawie wszyscy polacy
          okazali się solidarni. akurat tą bitwę solidarność zwyciężyła, pomimo że całą
          wojnę przegrała. władze umiejętnie wykorzystały podziały na tych którzy chcieli
          władzy aby mieć udział w rozgrabianiu majątku narodowego i tych którzy chcieli
          władzy aby zmienić w polsce ustrój. jaruzelski i kiszczak do władz w
          solidarności, a później w kraju dopuścili prawie wyłącznie tylko tych
          pierwszych.

          rozliczenie z przeszłością i założenie nowego ustroju w czechach trwało rok, w
          nrd dwa lata, a w polsce niedługo minie 20 lat. niewiele brakowało i wybory
          wygrałyby platforma obywatelska. partia która nie ma żadnego programu. idealnym
          dla niej koalicjantem jest sld, które ma program. na kolejne lata wszystko
          byłoby nadal po staremu.
          • Gość: Bernard Re: O co walczył Żytkowski? IP: *.ed.shawcable.net 23.12.06, 06:24
            Hey nicelus,
            Po bzdurach jakie piszesz oceniam twoj wiek na ...lat dwadziescia pare...
            Kompletny brak znajomosci tematu..
            Hey, to nie twoja wina..
            Wychowany jestes na pisowskiej propagandzie..
            Kolego...
            Solidarnosc nigdy nie byla zwiaskiem zawodowym "jako takim".
            Nie mogla byc nawet gdyby chciala...
            Od razu przyjela forme ruchu spoleczno-politycznbego i byla antykomunistyczna
            od samego poczatku...
            Przybrala wprawdzie forme "zwiazku zwodowego" jednak w uwczesnej prozni
            politycznej spelniala o wiele wieksza role...
            Komunisci bardzo by sie cieszyli gdyby Solidarnmosc zadowolila sie dzieleniem
            tego co nie ma i "dbaniem o robornikow."..
            Solidarnosc swoim ruchem objela cale spoleczenbstwo: od fabryk po uniwessytety
            i zaklady naukowe, od osrodkow medycznych po osrodki kultury...
            Nie bylo dziedziny zycia ktorej czlonkowie nie mieli dosc systemu i nie
            wlaczyli sie do Solidarnosci...
            Solidarnosc byla ruchem spolecznym i antykomunistycznym...
            Rozmawiaj przyjacielu z Solidarnosciowcami z tamtych czasow..
            Oni ci powiedza...
            Nie wierz bzdurom...
            Idz do zrodla...
            Porozmawiaj ze Staszkiem... Porozmawiaj z Tadeuszem... Porozmawiaj z Ks.
            Andrzejewskim...
            Mozesz uslyszec dzis rozne opinie i oceny...jednak tylko od ludzi tworzacych
            Solidarnosc dowiesz sie prawdy...
            :)
            • Gość: nicelus Re: O co walczył Żytkowski? IP: *.dip.t-dialin.net 23.12.06, 19:43
              > Solidarnosc swoim ruchem objela cale spoleczenbstwo
              > Nie bylo dziedziny zycia ktorej czlonkowie nie mieli dosc systemu i nie
              > wlaczyli sie do Solidarnosci...

              w byłej nrd jedna trzecia część społeczeństwa donosiła do stasi. dlaczego w
              polsce dotychczas nie rozliczono się z przeszłością? czyżby tych donosicieli
              procentowo było więcej niż w byłej nrd? jaki mieli oni wpływ na wybór władz
              solidarności?

              • Gość: Bernard Re: O co walczył Żytkowski? IP: *.ed.shawcable.net 23.12.06, 20:24
                Hey Nicelus,

                Zostaw Niemcow w spokoju..
                To ich sprawa..Nie nasza...
                Rumuni swego "prezydenta" rozstrzelali w jedna minute po pieciominutowym
                procesie...
                Czy tego ci brakuje..
                Acha, jego zone tez pod sciana rozwalili..
                Czy tego cio brakuje???
                Zemsta na kim???
                W wiekszosci na ofiarach systemu...
                Komunizm nie trwam piec lat...a piecdziesiad...Ponad piecdziesiat...
                To ponad pol wieku...
                Zyjac w bagnie wielu sie pobrudzilo..Bardzo wielu.. Powiem ci cos...
                WIekszosc!!!
                I co??? Co zrobisz???
                Chcesz tych ktorzy "musieli zyc" tez do wiezienia zamknac...
                Zacznij aresztowania wsrod rodziny!!!!!
                Tylko mi nie pier...ol ze ty i wy wszyscy "nigdy i nic"... i zawsze w
                podziemiu!!!
                Cala Polska byla ofiara systemu...
                Ja nie pisze o przestepcach z prawdziwego zdarzenia...
                Ja pisze o "normalnych" Polakach ktorzy nadzieje dawno prtzed Sierpniem
                stracili...
                Z komuna nie wygrasz... Ruskich nikt z tad nie wypedzi!! To byly nastroje...
                Dawno przed sierpniem "nauczyli sie " zyc w systemie...
                Ty nie wiesz o czym mowisz...
                Sierpien to bylo jak rozwalenie wielkiej tamy...
                I nie dawaj mi niemieckich sposobow na rozwiazywanie problemow...
                Popatrz na historie i zrozumiesz dlaczego...
                Polska to Polka i po polsku swoje sprawy zalatwi...
                Byle nie po pisowsku... Nienawisc do wlasnego narodu i proby "przekucia" go
                na "lepsze" spoleczenstwo to powtorka z komunizmu!!!
                Zmieil sie Pan...ale bat taki sam...
                :)
                PS. Byle do wyboprow
                • Gość: nicelus Re: O co walczył Żytkowski? IP: *.dip.t-dialin.net 23.12.06, 21:04
                  > Zyjac w bagnie wielu sie pobrudzilo..Bardzo wielu.. Powiem ci cos...
                  > WIekszosc!!!
                  > I co??? Co zrobisz???

                  po chrześcijańsku przebaczę. w tym cały problem, że teraz nie mogę. jak mam
                  przebaczyć, skoro nie wiem komu i co mam przebaczyć.

                  > Ja nie pisze o przestepcach z prawdziwego zdarzenia...
                  > Ja pisze o "normalnych" Polakach ktorzy nadzieje dawno prtzed Sierpniem
                  > stracili...

                  a ja piszę o przestępstwach z prawdziwego zdarzenia.
                  • Gość: Bernard Re: O co walczył Żytkowski? IP: *.ed.shawcable.net 23.12.06, 22:22
                    Hey nicelus.
                    Daj przyklad, dowody i do prokuratora...
                    inaczej to szczekanie idioty!!!
                    :)
            • Gość: nicelus Re: O co walczył Żytkowski? IP: *.dip.t-dialin.net 23.12.06, 20:32
              > Solidarnosc nigdy nie byla zwiaskiem zawodowym "jako takim".
              > Przybrala wprawdzie forme "zwiazku zwodowego" ...

              aby zagmatwać temat, może napisz pracę doktorską pt.: solidarność - związek
              zawodowy jako taki, a jak nie taki, to jaki i dlaczego.
              • Gość: Bernard Re: O co walczył Żytkowski? IP: *.ed.shawcable.net 23.12.06, 22:26
                Hey nisclus,
                Tu sie zgadzam...
                Sprawa jest nioezmiernie skomplikowana...
                Instynkt "samozachowawczy" owczesnych szefow Solidarnosci w Kraju ...sklonil
                ich do przyjecia formy "zwiazku"...Zwiazkiem jako takim Solidarnosc nie byla...
                Byla od poczatku antykomunistycznym, antytolitarnym ruchem spolecznym walczacym
                o wolnosc, demokracje i pluralizm,....
                Rozmawiaj z ludzmi tej pierwszej Solidarnosci.. Oni wiedza...
                Unikaj tych co wywiadow wiecej udzielaja niz dni w pracy spedzaja...
                Ci historii nie tworzyli...Oni ja staraja sie "pisac"...
                :)
            • Gość: nicelus Re: O co walczył Żytkowski? IP: *.dip.t-dialin.net 23.12.06, 21:09
              > Kompletny brak znajomosci tematu..
              > Rozmawiaj przyjacielu z Solidarnosciowcami z tamtych czasow..
              > Oni ci powiedza...

              o.k.

              www.abcnet.com.pl/pl/artykul.php?art_id=2523&token=

              • Gość: Bernard Re: O co walczył Żytkowski? IP: *.ed.shawcable.net 23.12.06, 22:27
                Hey nicelus,
                Jestes specem od gnoju..
                Tako wspoczesny sb-cki prowokator...
                Won!!
                :(
    • redcloud Re: O co walczył Żytkowski? 22.12.06, 10:02
      Panie Rafale i kto tu jest frustratem?
      Ciekawa figura - sugerowanie ze Zytkowski to zlodziej i cwaniak, wiec blizej mu
      teraz do jaruzela to ponizej pana poziomu.
      Walczylem o wolna Polske, chociaz nie bardzo wiedzialem jak ona bedzie
      wygladac. W sumie nie bardzo sobie nawet wyborazalem Polski bez armii
      czerwonej, PZPRu. To utopia byla, sen... Wolnosc i niepodleglosc byly symbolem
      w sercu. Polska 2006 taka jest - wolna i niepodlegla. W latach 80-tych nie
      snilem o rownosci i juz wtedy zludzen nie mialem ze w kapitalizmie wszystkim
      bedzie lepiej niz w PRL.
      Pozdrawiam swiatecznie. Mniej zacietrzewienia zycze.
      howgh
      PS. Swoja droga dobrze, zeby glos na tym watku zabrał mec. Zytkowski. Byloby...
      ciekawe czytadlo na Swieta
    • r.baginski Re: O co walczył Żytkowski? 22.12.06, 10:18
      Zaiste, trudno nie zgodzić się z p. Rafałem Zapadką. Oczywiście, może jego
      opinie są subiektywne, bo przecież to on został w 1989 roku wycięty z
      listy "Solidarności" do Senatu (z tego co wiem to całkowicie niesłusznie i
      nawet się z tym zgadzam)i przemawia przez niegozawiść, a nawet ... zadzrość.

      Tak czy siak, ma rację. Mec. Żytkowski przeszedł metamorfozę i bardzo łatwo
      przychodzi mu dokonywać apoteozy gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Więcej, był tym,
      który - niestety - zdyskontował fakt podjęcia przez klasę polityczną fikcyjnej
      prywatyzacji. Tak, był przecież w NFI...bodajże "Kwiatkowski"...

      Ale i tak każdy wie, że poglądy mec. Żytkowskiego to tylko takie zgrywanie
      się... Faktycznie jest dobrym, mądrym i uczciwym autorytetem. Szkoda, że nie
      politykiem.

      Panie Rafale! Takich umysłów nam potrzeba!!! Takich jak Pan...
      • Gość: pastuszek Re: O co walczył Żytkowski? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.06, 15:10
        Chyba zbliża się Wigilia - Bagiński przemówił!!! śpiewajmy alleluja!
        • Gość: Bernard Baginski przemowil... IP: *.ed.shawcable.net 22.12.06, 16:16
          Cuda, Cuda oglaszaja!!!!
          he he he
          • anbxl Re: 22.12.06, 16:26
            A ja mam wrazenie,ze RZ znow chce zwrocic na siebie uwage i jak to zawsze
            bywalo nie moze zdzierzyc,ze ktos inny jest bardziej zauwazalny w gorzowskim
            swiatku (wystarczy przeczytac jego wypowiedz w watku o stanie wojennym).Nigdy
            nie byl wielka persona,choc zawsze probowal sie pchac na oltarz,a teraz
            porownuje sie ze SZ PRZY SWIETACH TROCHE POKORY......Nie byles senatorem i
            nigdy nie bedziesz.No coz pewnie dla Baginskiego (a on nie w wiezieniu???)jest
            bohaterem
            • Gość: Bernard Pamiec wyborcow... IP: *.ed.shawcable.net 22.12.06, 16:36
              Hey anbxl
              Najgorsze pacany polityczne zawsze probuja dokonac jakiegos "blyskotliwego"
              powrotu iczac na krotka pamiec wyborcow...
              Bagietka to wlasnie takie polityczne "cos" co stara sie wyplywac...
              Hey, jego prawo..
              Niech probuje..
              :)
            • Gość: nicelus Re: przy świętach trochę pokory IP: *.dip.t-dialin.net 23.12.06, 06:26
              a ja mam wrażenie, że wiesz o czym piszesz.
              • Gość: Bernard Re: przy świętach trochę pokory IP: *.ed.shawcable.net 23.12.06, 06:45
                Hey nicelus,
                Gazety w Gorzowie czytam nie od wczoraj...
                I przeprosiny.,...i wyjasnienia...
                Baginski to nie jakas tam "tajemnicza postac"... Dal sie poznac...
                :)
                A mnie pokory nie brakuje...
                :)
                • Gość: nicelus Re: zeza masz? nie tobie odpowiadałem. IP: *.dip.t-dialin.net 23.12.06, 19:51
                  natomiast bagiński jak ma rację to ma. obojętnie kto on jest. dla mnie nie jest
                  ważne kto mówi, tylko co on mówi.
                  • Gość: Bernard Re: zeza masz? nie tobie odpowiadałem. IP: *.ed.shawcable.net 23.12.06, 20:12
                    Hey nicelus,
                    Teoretycznie masz racje...
                    W praktyce...uwaza sie na tego kto wiadomosc przynosi...
                    Baginski juz dawno stracil swoja wiarygodnosc jako polityk..
                    Jako polityk on jest nic. Zero...
                    Oczywiscie w zyciu osobistym szczescia mu zycze...
                    :)
    • Gość: go Re: O co walczył Żytkowski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 10:51
      a co na to mówią lekarze ?
      • Gość: Bernard Re: O co walczył Żytkowski? IP: *.ed.shawcable.net 23.12.06, 18:39
        Hey go,
        Lekarze nic nie mowia...Czekaja na instrukcje od pisowskiego ministra..
        Biuro polityczne pisu jeszcze nie wydalo oswiadczenia...
        :)
    • Gość: nicelus Re: O co walczył Żytkowski? IP: *.dip.t-dialin.net 23.12.06, 20:40
      „Do Generała :
      Za słowa kłamstwem splugawione
      Za mundur bratnią krwią splamiony
      Za ręce rozłączone
      Za naród głodem umęczony
      Za oczy dziecka przerażone
      Obnoś swój tryumf w partyjnej chwale
      Naród dziękuje ci generale,
      Za pogrom braci bez litości
      Za honor wojska zbezczeszczony
      Za mękę strasznej bezsilności
      Za ból rozłąki z mężem żony
      Za łzy i rozpacz samotności
      Ciesz się, żeś działał tak wspaniale
      Naród dziękuje ci generale,
      Za połamane pałką kości
      Za koszmar walki brata z bratem
      Za nienawiści siew i złości
      Za to, że żołnierz stał się katem,
      Za znów zdławiony świt wolności
      Pomnik twych zasług wzniosłeś trwale
      Naród dziękuje ci generale,
      Za nałożone znów kajdany
      Za zbrodnię łagrów w polskiej ziemi

      Za fałsz przemówień wyświechtanych
      Za podłość zdrajców między swemi
      Za język prawdy zakazany
      Wypnij na Kremlu pierś po medale
      Naród dziękuje ci generale,
      Naród śle dziś podziękowania
      Żeby ci legły jak kamieniem
      Przyjmij je śpiesznie bez wzdragania
      Może obudzą twe sumienie...
      Bo generale nie znasz godziny
      Gdy przed Najwyższym Dowódcą Świata
      Złożysz ostatni raport za czyny.......
      Z piętnem Kaina - krwią swego brata."

      www.abcnet.com.pl/pl/artykul.php?art_id=2531&token=

      • Gość: Bernard Re: O co walczył Żytkowski? IP: *.ed.shawcable.net 23.12.06, 22:20
        Hey nicelus,
        Ladne i.....tanie...
        Jak kartki imieninopwe...
        Na takiej poetycznej propagandzie komunisci niewinnych ludzi mordowali...
        I faszysci tez..
        Powaznie...
        Czy ty nie widzisz ze to to samo...
        Zejdz na ziemie...
        Zacznij myslec jak normalny czlowiek a nie narkotykiem taniej poezji fanatyk
        napedzany ...
        Komuna byla zla...
        Hey!!!
        Wszyscy juz dawno wiedza!!!
        Ile mozna te jkamienie mielic!!!
        Ile mozna powtarzac!!!
        Ludzie maja rachunki do placenia pacanie, a nie "wyrownania"!!!
        Jedzenie trzeba kupic a nie sasiadow "sprawdzac"...
        Gaz odetna jak sie nie zaplaci...
        Skoncentruj sie na budowaniu a nie nieszceniu w imie swoich
        chorych "ideologii"..
        :(
    • Gość: Eva d'Ark Kołodziejski Żytkowski Zapadka Wieczorek ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.06, 10:29
      Sz. P.

      O co walczyli, a dzisiaj walczą Kołodziejski, Żytkowski, Zapadka, Wieczorek ?

      Zrobił się jeden wielki bałagan w obecnej walce dawnych działaczy Solidarności
      i nie wiadomo jest już w tej chwili, kto jest czyim wrogiem, kto przyjacielem ?
      To tak, jak z kościołem, gdzie nie wiadomo już dziś, kto był większym wrogiem
      Polski i Polaków, czy księża, których werbowano, księża którzy współpracowali,
      czy nomenklatura PRL-u, milicja, ZOMO i SB, które dla PRL-u pracowały i służyły
      za pieniądze, a dziś robią wspaniałe kariery zawodowe, finansowe i polityczne ?
      Większość tych ludzi i ich rodzin jest świetnie w Polsce urządzonych i od rąk
      solidarnościowych mścicieli odizolowanych. Wielu wspaniale urządziło się za
      granicą, żyją tam dostatnio i szczęśliwie. Zemsta spada zaś na ludzi ubogich
      pokrętnie przez SB wkręconych we współpracę, i jak owi księża wmanewrowanych.
      Coraz więcej jest dowodów na to, że głównie sądzone i szykanowane są ofiary
      tego systemu, a nie ci, którzy Polskę sprzedali Berii i Stalinowi, a potem ją
      zamieniali w PRL. Sądzi się ofiary i maluczkich, nie faktycznych zbrodniarzy.
      Nie tych, którzy PRL organizowali i nim władali, a ofiary presji i represji.
      • forgotten_realms Re: Kołodziejski Żytkowski Zapadka Wieczorek ? 28.12.06, 13:49
        Gość portalu: Eva d'Ark napisał(a):

        > a nie ci, którzy Polskę sprzedali Berii i Stalinowi.....

        Zamierzasz wystąpić do rządów USA i GB o zadość uczynnienie? masz rację niechaj
        płacą za sprzedanie Polski Sovietom
    • Gość: pastor Bernard... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.06, 16:40
      Czy to wciąż kościół św. Bernarda, który powiedział: „I nie będziemy bez winy
      przed Panem Bogiem, jeśli wybaczymy tym, których winniśmy karać”?
      • Gość: Bernard Re: Bernard... IP: *.ed.shawcable.net 28.12.06, 18:52
        Hey pastor,
        Nic na ten tenmat nie wiem...
        Taka filozofia jest mi obca...
        :)
        • eva_d_ark "pastor", jak z koziej d... trąba ! 29.12.06, 12:12
          Sz. P. pastor

          Cytuję : "... kościół św. Bernarda, który powiedział: „I nie będziemy bez winy
          przed Panem Bogiem, jeśli wybaczymy tym, których winniśmy karać”?

          Ale brednie !!!

          To już Bóg nie będzie karać, tylko my ?
          I nie będziemy bez winy, jeśli nie będziemy karać ? To już nie przebaczać ?
          Tylko karać ? I tak bez sądów, jak w średniowieczu ? Czarownice na stos ?

          Odrzuciliśmy "jak ktoś do ciebie kamieniem, to ty do niego chlebem" i powracamy
          do nowej metody, "jak ktoś do ciebie samolotami, to ty do niego rakietami", jak
          to zademonstrował całemu światu Bush ? Zamiast technologiami żywnościowymi ?"

          To w końcu dokąd zabrniemy, jak nie do III wojny światowej i nowego holokaustu ?

          Z Szanownego Pana "pastor", jak z koziej d... trąba. To drugie szybciej.
        • Gość: Eva d'Ark Brawo Panie Bernardzie ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 12:25
          Sz. P. Bernard

          Cytuję : "Hey pastor. Nic na ten tenmat nie wiem... Taka filozofia jest mi
          obca..."

          I całkiem słusznie Panie Bernardzie !
          Swoją drogą gratuluję błyskotliwości intelektu i niedanie się wpuścić w maliny.
          Gratuluję intelektualnego refleksu. Chciał głupotą "pastor", nieźle Pana zażyć.

          Brawo Panie Bernardzie !
        • Gość: pastor Bernard... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 12:32
          Przeczytaj - ciekawy i wiele wyjasniajacy punkt widzenia:
          www.obywatel.org.pl/index.php?module=subjects&func=viewpage&pageid=1113
          P.S. - a ta "eva....cos tam" to niezla kretynka! Sziksa...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka