ryanzg
25.12.06, 16:21
"Po tygodniu inny lekarz zlecił płukanie. Okazało się, że w środku zostawiono
gazik. Sylwek się wściekł. "Dlaczego tak długo trzymaliście ją ze zgniłym
gazikiem w brzuchu?" - pytał ordynatora. - "Do widzenia" - odpowiadał ordynator"
W morde trzeba było mu dać :/