Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora

13.07.07, 19:22
1. "...Ślubuję uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i
uczciwie, mając na względzie dobro mojego miasta i jego mieszkańców"
2."życiu kieruję się naukami św. Tomasza, w których najważniejsza jest
rodzina, najbliżsi, przyjaciele, a na końcu naród"

Ankieta
Powyższe zestawienie poglądów radnego świadczą o:
1. Podwójnej moralności
2. Rozdwojeniu jaźni
3. Nie wiem, też chciałbym być radnym

:))) O tym Marcinkiewiczu też jeszcze będzie głośno. Co za typek:)))
    • kulbaccyrj Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora 13.07.07, 19:43
      jeżeli radny robi tak kokosowy interes na kupnno- sprzedarz w mieście , to
      zastanawiam sie czy wykorzystał dostępne informacje tylko radnym,czy
      wcześniej im dostępne
    • Gość: e-kibel Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 19:47
      Ale ten typ ma tupet.
    • Gość: tomo Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora IP: *.icm.edu.pl 13.07.07, 19:51
      Najlepsza obrona jest atak!
      • Gość: alek Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora IP: *.ztpnet.pl 13.07.07, 20:11
        Dobry musi byc.....

        serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,2069393.html
    • Gość: gość Panie Ziobro - masz Pan pracę IP: *.gorzow.mm.pl 13.07.07, 22:03
      i to bardzo pilną do wykonania w Gorzowie!
      • Gość: alek Re: Panie Ziobro - masz Pan pracę IP: *.ztpnet.pl 13.07.07, 22:10
        Racja. Tadeusz juz tak dlugo wymiguje sie od kary.

        • Gość: anonim Re: Hej, hej Panie Marcinkiewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 22:16
          W krajach demokratycznych zakup i sprzedaz nieruchomosci nie jest zadna
          tajemnica (nawet handlowa) bo w ten sposob okreslane sa ceny rynkowe
          nieruchomosci. Jezeli Kowalski nie ma dostepu do takich informacji ta jak moze
          wiedziec jakie sa ceny w danym rejonie? Kazdy w gorzowku wie kto nabyl kino
          Kopernik i za ile. Wie tez za ile sprzedal. Wiec o co ten halas i straszenie
          prokuratorem. Prokurator niech zajmie sie innymi sprawami.
          • Gość: sak Re: Hej, hej Panie Marcinkiewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 02:46
            Jestem ciekaw czy ktokolwiek z władz miasta Gorzów poczuwa się do odpowiedzialności za tę sytuację? Właściwie to dlaczego miasto nie kupiło tej działki? Bo nie mogło skontaktować się z marszałkiem wielkopolskim?... Kto jest temu winien? Imiennie? Za nic-nie-robienie, gnuśność i niekompetencje należy ponieść konsekwencje.
            • Gość: posejdon Re: Hej, hej Panie Marcinkiewicz IP: *.kam.pl 14.07.07, 06:58
              Buta, arogancja, pycha, zarozumiałość, nikczemność. Ze sie Boga nie boi?
            • Gość: Kłodawa Re: Hej, hej Panie Marcinkiewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 07:01
              To się nazywa zaniechanie, które przyczyniła się do szkody wielkich rozmiarów.
              Miał Kaczyński nosa do tego Marcinkiewicza.
          • Gość: nicelus Re: Hej, hej Panie Marcinkiewicz IP: *.dip.t-dialin.net 14.07.07, 10:11
            anonim napisał:

            > W krajach demokratycznych zakup i sprzedaz nieruchomosci nie jest zadna
            > tajemnica (nawet handlowa) bo w ten sposob okreslane sa ceny rynkowe
            > nieruchomosci.

            to się grubo mylisz. w krajach demokratycznych ile kto zapłacił za nieruchomość
            jest tajemnicą identycznie jak w polsce. wszyscy są zobowiązani do zachowania
            tajemnicy.

            urzędy sporządzają statystyki i na tej podstawie określane są ceny rynkowe
            nieruchomości, a nie na podstawie publicznej informacji o jednej konkretnej
            transakcji. takich informacji nie podaje się publicznie.

            oczywiście można się spotkać z tym, że gazety podają różne sumy na podstawie
            plotek, np. "mówi się o siedmiocyfrowej sumie", ale to wszystko są spekulacje.
            jeżeli by udało się zidentyfikować źródło przecieku to natychmiast wylatuje z
            pracy ten kto nie zachował tajemnicy. obojętnie czy to będzie pracownik firmy,
            czy urzędnik.

            • blic Re: Hej, hej Panie Marcinkiewicz 14.07.07, 12:48
              Gość portalu: nicelus napisał(a):

              > to się grubo mylisz. w krajach demokratycznych ile kto zapłacił za
              > nieruchomość
              > jest tajemnicą identycznie jak w polsce. wszyscy są zobowiązani do zachowania
              > tajemnicy.

              Słusznie, słusznie. Nikt nikomu w akt notarialny nie zagląda.
              Niemniej jednak ceny konkretnych nieruchomości są znane, z całkiem dużą
              dokładnością.
              Sprawdzić można np. na www.gratka.pl
            • Gość: Kłodawa Nicelus. Ty chyba z kosmosu jakiegoś jesteś. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 15:28
              > to się grubo mylisz. w krajach demokratycznych ile kto zapłacił za
              nieruchomość
              >
              > jest tajemnicą identycznie jak w polsce.
              Co Ty chrzanisz. Idziesz do sądu, bierzesz księgę wieczystą a tam masz czarno
              na białym akt notarialny oczywiście z ceną. W krajach demokratycznych też a
              nawet tym bardziej.
              Skąd Ty znasz ten demokratyczny świat :-) Z kosmosu jesteś ?
              • Gość: lege Re: Nicelus. Ty chyba z kosmosu jakiegoś jesteś. IP: *.icm.edu.pl 14.07.07, 20:17
                Z ksiega wieczystą nie tak do końca - musisz uzasadnic powód do wgladu!
                • blic Re: Nicelus. Ty chyba z kosmosu jakiegoś jesteś. 14.07.07, 20:37
                  Gość portalu: lege napisał(a):

                  > Z ksiega wieczystą nie tak do końca - musisz uzasadnic powód do wgladu!

                  A widzisz, słusznie zauważył Kłodawa. Do księgi można zaglądnąć podając
                  jakiekolwiek uzasadnienie. Zwyczajnie, na gębę.
                  • Gość: lege Re: Nicelus. Ty chyba z kosmosu jakiegoś jesteś. IP: *.icm.edu.pl 14.07.07, 22:32
                    Nie na gębę, papierków musisz trochę przedstawić i opłacić.
                • Gość: anonim Re: Nic nie wiecie o wolnym rynku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 22:03
                  > Z ksiega wieczystą nie tak do końca - musisz uzasadnic powód do wgladu!



                  Co wy pleciecie? Kazdy agent od sprzedazy nieruchomosci przygotuje ci tzw.
                  analize rynku i tam masz wszystko w promieniu powiedzmy 600m czy wiekszej(to
                  zalezy od miejscowosci) co sprzedalo sie w ostatnich 6 miesiacach,za ile sie
                  sprzedalo, za ile kupil poprzedni wlasciciel, jaki wielki dom, dzialka itp.itd.
                  Potrzebne jest ci to jako sprzedajacemu i jako nabywajacemu nieruchomosc bo to
                  znaczy ze jestes swiadomy, masz rozeznanie za ile kupic w tym miejscu albo za
                  ile mozesz sprzedac. Nikt nie kupuje kota w worku. Jako swiadomy nabywca czy
                  sprzedawca masz prawo wiedziec za ile sprzedac lub ile mozesz zaplacic. Polsce
                  jeszcze daleko do wolnego rynku, w Polsce jeszcze wycenia "rzeczoznawca". Niech
                  ten "rzeczoznawca" sprzeda za tyle, na ile wycenil. Zwykle okazuje sie to
                  niemozliwe. Wiecie ile jest warta opinia rzeczoznawcy????
            • Gość: anonim Re: Wcale sie nie myle!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 22:04
              Zakup nieruchomosci nie jest zadna tajemnica ani cena za jaka zostala
              nieruchomosc sprzedana.Jest objeta tajemnica tylko w okresie negocjacji ceny
              miedzy kupujacym i sprzedajacym i do czasu sprzedazy. Jezeli umowa zakupu
              zostala zawarta wszystkie informacje sa dostepne dla kazdego zainteresowanego.
              Przed wystawieniem nieruchomosci na rynek otrzymujesz tzw. market analysis i w
              tej analiznie sa wyszczegolnione wszystkie nieruchomosci (ze zdjeciami,
              opisem,adresem, cena za jaka kupil poprzedni wlasciciel, za ile sprzedal i dla
              kogo)i to w obrebie ilus tam ulic czy km i w okresie np. ostatnich 6 miesiecy.
              Wiadomo, ze rynek sie zmienia a wiec i ceny. W demokracjach nie ma tajemnicy.
              Tajemnice sa u szachrajow.
    • Gość: zuza. Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora IP: *.kam.pl 14.07.07, 08:40
      też tak myślę, co by nie mówić o Kaczyńskich na panu Marcinkiewiczu się poznały
    • Gość: zetaa PYSZNY, mały człowieczek IP: *.kam.pl 14.07.07, 08:52
      Pyszny, mały człowieczku z rozdwojoną jaźnią, co ty wygadujesz?
      W Gorzowie już poległeś, razem z rodziną.
      • Gość: nicelus Re: PYSZNY, mały człowieczek IP: *.dip.t-dialin.net 14.07.07, 10:40
        posejdon napisał:

        > W Gorzowie już poległeś, razem z rodziną.

        bo ty pod różnymi nickname go zniszczysz? predzej ciebie zniszczy nienawiść do
        marcinkiewiczów.
        :)

        piszesz, że kaczyński się poznał na marcinkiewiczu. to znaczy, że w swoim
        zaślepieniu nie dostrzegłeś geniuszu politycznego jarosława kaczyńskiego.
        naprawdę nie widzisz podobieństwa w sprawie marcinkiewicza, wildsteina,
        sikorskiego, i.t.d.

        kaczyński walczy z wyjątkowo zaślepioną i agresywną opozycją. jego taktyka
        polega na tym, że na eksponowane stanowiska powołuje osoby niezależne lub
        kompromisowe w stosunku do opozycji. gdy opozycja się wyszczeka i wyleje
        wszystkie pomyje, to dopiero wtedy kaczyński robi roszadę i na stanowisko
        powołuje odpowiednią osobę. opozycja już nie ma amunicji, więc opowiada że ten
        poprzedni nie był wcale taki najgorszy jak wcześniej twierdziła, przez co
        zupełnie traci na wiarygodności.
        :)

        • Gość: zetaa Re: PYSZNY, mały człowieczek IP: *.kam.pl 14.07.07, 10:49
          nikogo nie zamierzam niszczyć, sam się zniszczył nicelusie- wielki
          obrońco "prawości"
        • Gość: zetaa Re: PYSZNY, mały człowieczek IP: *.kam.pl 14.07.07, 11:02
          > bo ty pod różnymi nickname go zniszczysz?

          a nie pomyślałeś, że jest nas trzy, trzech a może troje..?
          ;)
          • e_werty Re: PYSZNY, mały człowieczek 14.07.07, 20:20
            "...trzech a może troje..?"

            ... poziomem pasujecie do nazwy...
    • zetkaf Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora 14.07.07, 12:44
      a) dlaczego cena rynkowa sasiedniej dzialki byla 3x nizsza niz tej? Mialbym
      silne watpliwosci co jakosci wyceny.
      b) mozecie mi pokazac dowolne miejsce w Gorzowie (oprocz samego kina), gdzie
      cena rynkowa nieruchomosci wzrosla 5!krotnie w ciagu niecalego roku?
      c) jakby operacja byla czysta i piekna, pan Marcinkiewicz nie mialby pretensji
      o ujawnienie tajemnicy. Skoro boi sie ujawnienia informacji, znaczy, ze ma cos
      do ukrycia.
      • e_werty Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora 14.07.07, 20:29
        "... Skoro boi sie ujawnienia informacji, znaczy, ze ma cos do ukrycia..."

        ... a jak myslisz dlaczego ci co wygrywaja w totka zchowuja tajemnicę? Nikt nie
        trabi o tym ile kto ma kasy. Są tacy co szukaja bogatych aby ich doić...
        róznymi sposobami. Chćby porwania rodziny.

        JUż nie wspomne o tej rzeszy znajomych chetnych do pozyczenia kasy!!!!
        • zetkaf Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora 15.07.07, 01:10

          > JUż nie wspomne o tej rzeszy znajomych chetnych do pozyczenia kasy!!!!
          O tym, ze facet jest bogaty, i tak by sie wydalo, w koncu co roku musi skladac
          oswiadczenia majatkowe. Zreszta, kto by radnego podejrzewal, ze biedny?
          A jesli radny robi afere z tego, ze ktos ujawia skad ma pienaidze - to juz
          przeczy zasadzie transparentnosci, podstawowej metodzie walki z oszustami i
          korupcja. Ale ta zasada jest niewygodna dla rzadzacych - trudniej szatuszowac
          swoje afery, latwiej zwalic na bogatego, ze aferowicz, skoro nie wiadomo skad
          wzial pienaidze. Niech udowadania, ze zarobil je legalnie - zza krat, zeby mu
          za prosto nie bylo, a konstytucyjnie zagwarantowana regule domniemanej
          niewinnosci gdzies mozesz sobie wsadzic, jak politycy zrobia magonke aferowa.
          Facet na pewno postapil nieetycznie, nie wiadomo, czy nie lamiac prawa (te
          ekspertyzy sa dziwnie podejrzane), i jeszcze boi sie ujawnienia informacji.
          Sorry, ale to smierdzi... zwlaszcza, jak dorzucimy, ze kredyt wzial u rbata w
          banku...
          • e_werty Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora 15.07.07, 21:36
            "...ale to smierdzi..."

            ...to może sie umyj? Może smród idzie nie z tej strony co myslisz?
    • samozwaniec1 Jednak Marcinkiewicze nie roznia sie od SLD niczym 14.07.07, 13:20
      Co zreszta stwierdzam z zadowoleniem.
      • samozwaniec1 Dlaczego gorzowska GW nie dala komentarza ? 14.07.07, 13:25
        To ZAWSZE byla strona podszyta strachem.I nadal tzw.poprawnosc zamknela geby
        calej ekipie superpior Gazety Wyborczej nad Warta.
        A przeciez to co zrobil brat premiera jest nie tylko jawna chamska
        spekulacja/gdzie jest Urzad Skarbowy i Izba Skarbowa w Gorzowie/.To koniec
        legendy Rodziny Corleone Gorzowa.
        Tylko tego Kazika zal,bo fizyk balby sie Boga.
        Ale Arek wie,ze Bog sobie,a konta do konca zycia full wypas - sobie.
        • budrys77 Re: Dlaczego gorzowska GW nie dala komentarza ? 14.07.07, 15:29
          Niech się lepiej pan radny puknie w czoło, bo i tak musiałby podać swój majątek
          w następnym zeznaniu dochodowym radnego. Pan Marcinkiewicz jest osobą
          publiczną, a więc i tak nie byłoby niczym nadzwyczajnym domyślić się, skąd
          wzięła się 2-3 milionowa górka w porównaniu z zeszłym rokiem. No chyba, że
          zamierzał pieniądze przekazać po cichu na cudze konto, by kwota transakcji
          pozostała tajemnicą...
          Panie radny - strzela pan sobie gola do własnej bramki z tymi zarzutami o
          ujawnieniu tajemnicy handlowej. Nie jest pan "biznesmenem", a przede wszystkim
          politykiem i radnym miejskim. Pana majątek powinien być przejrzysty i jawny jak
          szkło. Dał pan plamę na całej linii i ciężko będzie panu przekonać Gorzowian o
          pana beziteresowności i "prawości".
          Ps. majątek pana radnego A.Marcinkiewicza do wglądu na stronie www.gorzow.pl w
          biuletynie informacji publicznej. 30.000 zł z diet to całkiem pokaźna kwota...
          • Gość: jot Re: Dlaczego gorzowska GW nie dala komentarza ? IP: *.centertel.pl 14.07.07, 18:14
            Facet nie masz zielonego pojęcia co to jest tajemnica handlowa!To co ujawni
            radny w oświadczeniu to będzie informacja o stanie posiadania,a to co jest w
            treści notarialnej umowy sprzedaży mogą tylko ujawniać strony umowy!!!Jeśli
            rzeczywiście treść umowy ujawnił urzędnik,który miał dostęp do aktu notarialnego
            ( trafiają one do magistratu min.do wydziału opłat,który nalicza podatek od
            nieruchomości)to bezwzględnie jest to przestępstwo min. ujawnienia tajemnicy
            służbowej i naruszenia ustawy o danych osobowych.Chciałbyś,żeby urzędnicy na
            prawo i lewo klepali o transakcjach jakie Ty przeprowadziłeś, bądź o
            sprawie,którą załatwiasz w urzędzie?Więc koleś nie bądź taki mądraliński!
            • budrys77 Re: Dlaczego gorzowska GW nie dala komentarza ? 14.07.07, 19:33
              Mam w nosie dywagacje prawnicze. Majątek polityka to nie tajemnica i bardzo
              mnie cieszy, że ktoś naświetlił obłudę i zakłamanie tego człowieka.
          • Gość: nicelus Re: Dlaczego gorzowska GW nie dala komentarza ? IP: *.dip.t-dialin.net 15.07.07, 02:38
            budrys77 napisał:

            > Niech się lepiej pan radny puknie w czoło, bo i tak musiałby podać swój
            majątek w następnym zeznaniu dochodowym radnego. <

            ty się lepiej puknij w czoło.

            po pierwsze, wcale by nie musiał.

            po drugie ujawniono nie majątek radnego, tylko dane z aktu notarialnego między
            dwoma prywatnymi kontrachentami.
            • budrys77 Re: Dlaczego gorzowska GW nie dala komentarza ? 15.07.07, 15:11
              POLITYK nie jest osobą prywatną, choćby nie wiadomo jak bardzo to udowadniał. I
              MUSIAŁBY przedstawić swój dochód w oświadczeniu drogi Nicelusie, bo taki ma
              prawny obowiązek JAKO POLITYK. Zwykły obywatel nie musi tego robić, jak i
              dochody zwykłego obywatela nie powinny być roztrząsane. Umowę podpisywał
              POLITYK i firma, a więc tym bardziej trzeba domagać się jawności całej
              transakcji. Zrezygnuje facet z zasiadania w Radzie Miasta i 30.000 rocznej
              pensji z moich podatków - będzie miał prawo do pełnej prywatności i tajemnicy
              majatku.

              POLITYK Arkadiusz Marcinkiewicz ośmiesza się w tym momencie, no ale trudno o
              inną reakcję, skoro to środowisko Kaczyńskich, Fotyg, Wierzejskich, Dornów i
              innych kurdupli intelektualnych, przestępców, faszystów i oszołomów.

              Oświadczenie majątkowe polityka A. Marcinkiewicza do wglądu na www.gorzow.pl na
              stronach BIP. Po zapoznaniu się z tym dokumentem, dalej zastanawiam się nad
              zdolnością kredytową polityka A. Marcinkiewicza... Jakim cudem dostał MILION
              kredytu? Musiał chyba wejść na hipotekę wszystkich swoich znajomych i rodziny
              hehehe.

              ps. adwokaci będą doradzać mu proces by wyciągnąć coś z tych zarobionych
              milionów hehehe.

              Co to jest 100.000 prawników na dnie oceanu? - dobry początek;)
              • e_werty Re: Dlaczego gorzowska GW nie dala komentarza ? 15.07.07, 21:40
                "...Umowę podpisywał POLITYK i firma,"

                ...chrzanisz bzdury - tranaskcje zawierał jako prywatna osoba. A nawet gdyby
                nie to - ujawnino tajemnice handlową kontrahenta. O nim chyba nie powiesz ze
                zmuszony jest ujawinać treść kontraktu?
          • Gość: Bernard Re: Dlaczego gorzowska GW nie dala komentarza ? IP: *.dial.telus.net 15.07.07, 22:18
            Hey,
            Cala ta afera to idiotyzm polityczny ...tak charakterystyczny dla Polski i
            Gorzowa...
            Marcinkiewicz podobnie jak jego mieszkajacy w Londynie braciszek to
            polityczne...pacany.. Tacy juz sa...Genetycznie porabani...
            Ten jednak gorzowski pacan moze polityczny jest (kto inny sluzylby PiSowi ???),
            ale jest takze niezlym biznesmenem...
            Zarobil ekstra pare zlotych i brawa za to dla niego...
            Caly problem jednak w tym ze na takie "numery" prawo polskie pozwala...
            Jestes u wladzy...masz dostep do infoprmacji przez bardzo niewielu
            posiadanych....Wiesz co kupic i kiedy sprzedac...
            Normalny smiertelnik nie ma szans...
            W zadnym, powtarzam: w zadnym normalonym kraju osoba piastyujaca stanowisko
            wyborcze nie moze prowadzic osobiscie dzialalnosci biuznesowej..
            Koniec. Kropka...

            Chcesz byz w rzadze? usisz "zawiesic" zgodnie z prawem dzialalnosc prywatna na
            ten okres...
            Unika sie przez to "konfliktow"...
            Lewica ma racje kopiac Marcinkiewicza po0 jajach..
            On i jego przyjaciele pisowscy za podobne rzeczy (zgodne z prawem) naslali
            prokuratorow i oskarzyli o korupcje politykow SLD!!!
            Alodziejami nazwali wszystkichg spoza pisu!!!
            Czwarta rzeczpospolita na klamstwie buduja...
            No i narobilo sie...
            Teraz onio robia to samo i...ma byc okay!!!
            Jak sie nie bylo u wladzy to bylo to rzestepstwo...Jak sie jest u wladzy
            to...dla pisowcow nagle nie jest!!!
            Po prostu politycznie motywowana i wroga interpretacja tych samych przepisow..
            Moralnie Marcinkiewicz wyglada jak kaczka w blocie....
            Brudna i smierdzi!!!
            Prawnie: Czysty jak lza..
            Politycznie moze mu to zaszkodzic..
            Ale w zwiazku z tym ze dla pieniedzy a nie zasad do polityki sie
            idzie....gratulacje udanej transakcji!!!
            Zanim nadejda wybory za to co on sukcesem nazywa pozamykaq paru politycznych
            przeciwniko a sam milionewrem zostanie..
            Ale jaja!!
            :)
            PS. Zmienic prawo w Polsce!!!
            Byle do wyborow!!!
            • budrys77 Re: Dlaczego gorzowska GW nie dala komentarza ? 15.07.07, 22:26
              I tu się Bernardzie zgadzamy. Pan Arkadiusz Marcinkiewicz jest w PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI politykiem, w drugiej radnym, a dopiero w trzeciej osobą prywatną. Była to transakcja POLITYKA prowadzącego działalność gospodarczą z firmą zewnętrzną. Polityk ten zarabia 30.000 zł rocznie z podatków Gorzowian i choćby dlatego, każdy Gorzowian ma prawo znać stan jego konta. No i bawi mnie jego obłudne oburzenie, skoro i tak będzie musiał zgłosić fakt sprzedaży w oświadczeniu majątkowy radnego! Coś mi się zdaje, że bardziej wkurzył go fakt konferencji prasowej w magistracie, niż sam fakt ujawnienia informcji (która i tak by wypłynęła). Teraz oczywiście będzie bił pianę i odwaracał uwagę wyborców od swojego nieetycznego postępowania. A prawnicy będą robili wszystko by rozpocząć proces, tak by zarobić kilkadziesiąt tysięcy na ewentualnej sprawie...
              • Gość: cadyk Re: Dlaczego gorzowska GW nie dala komentarza ? IP: *.icm.edu.pl 15.07.07, 22:33
                www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070714/POWIAT10/70713043/0/archiwum
              • Gość: Bernard Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: *.dial.telus.net 16.07.07, 07:12

                :):):):):):))_
      • zetkaf Anty-aferowicze najwiekszymi aferowiczami 14.07.07, 15:41
        A nie nauczyles sie, ze ci co najglosniej krzycza populistyczne hasla o
        rozliczeniu aferowiczow - sa najwiekszymi aferowiczami. Toz to zwykle hieny,
        ktorzy jako kombinatorzy nachapali sie na aferach, a potem znalezli lepsze
        zrodlo kaski - polityke.
        Ot, wezmy chociazby przyklad bylego ministra, ktory zanim zaczal krzycze o
        rozliczaniu aferowiczow, sam nakrecil afery gospodarcze, jak wielu w jego
        partii. O ironio, wylecial z rzadu chyba za sprefabrykowana afere, akurat
        wtedy, kiedy chyba postepowal uczciwie...
        Ludzie, zrozumcie, ze w tym kraju afery kreuje sie sztucznie jako srodek afery
        politycznej, a te prawdziwe - skretnie ukrywa sie przed opinia publiczna.
        Najwazniejsze jest, zeby pieknie i medialnie kogos skuc kajdankami jak
        przestepce, nawet jesli sie go potem uniewinni. I co z tego, ze niewinny - jak
        sie publicznie skuje, trzy razy walnie o samochod, to od razu leca w gore
        statystyki zwolennikow karania. A ze przestepcow policja sie boi aresztowac -
        no przeciez ciezko sfilmowac, ze policja nie zamknela jakiegos szefa gangu, w
        koncu jak sfilmowac cos, czego nie ma?
        • Gość: nicelus Re: Anty-aferowicze najwiekszymi aferowiczami IP: *.dip.t-dialin.net 15.07.07, 14:37
          a kim ty jesteś?
          bo nie zrozumiałem...
          aferowiczem, czy anty-aferowiczem?

          • zetkaf Re: Anty-aferowicze najwiekszymi aferowiczami 15.07.07, 16:03
            Powiedzmy, ze nie korzystam z hasel antyaferowych zeby sie na sile wepchnac do
            polityki i mandatem radnego zaslaniac od odpowiedzialnosci karnej...
            Satysfakcjonuje odpowiedz?
            • login_tymczasowy Re: Anty-aferowicze najwiekszymi aferowiczami 15.07.07, 16:06
              zetkaf napisał:

              > mandatem radnego zaslaniac od odpowiedzialnosci karnej...
              A kto tak robi?
              • zetkaf Re: Anty-aferowicze najwiekszymi aferowiczami 15.07.07, 22:56
                > > mandatem radnego zaslaniac od odpowiedzialnosci karnej...
                > A kto tak robi?
                No dobra, mandatem nie radnego, ale posla od odpowiedzialnosc za kredyty i inne
                afery uchyla sie sporo poslow samoobrony chociazby.
          • e_werty Re: Anty-aferowicze najwiekszymi aferowiczami 15.07.07, 21:43
            "...a kim ty jesteś?..."

            ...sadząc z krzyku - to jest aferowiczem - ale znając gościa z forum - to jest
            tylko pieniaczem który nie ma okazji do korzystnego przekretu i to go boli -
            więc krzyczy!!
    • Gość: felix Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora IP: *.gorzow.mm.pl 15.07.07, 19:32
      Kino zamknął i nie ma gdzie chodzić?

      Z trzema milionami idzie do prokuratora?

      Chyba nie jest to próba przekupstwa?
      • icesurfer Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora 15.07.07, 20:19
        Niech idzie do prokuratora, wolna droga.

        A my pójdziemy tym razem na wybory.
        • e_werty Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora 15.07.07, 21:45
          "...A my pójdziemy tym razem na wybory..."

          ...tylko nie zaspij!!! No gatki czyste załóż co by nie capiło - bo będą węszyć
          afere!
          • icesurfer Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora 15.07.07, 21:56
            będzie bolało, e_werty, będzie bolało... :)
            ale nie panikuj,
            jeszcze jest czas, możesz się poprawić, wyrazić skruchę,
            no wiesz - naród nie jest pamiętliwy
            ;)
          • Gość: felix Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora IP: *.man.poznan.pl 17.07.07, 08:36
            >>No gatki czyste załóż co by nie capiło<<

            Werty, co ty ciągle z tymi gatkami??? Masz z tym jakiś problem?
            Wąchasz sobie przed kalwiaturą?
    • Gość: Katoszuja Jak dostał już wezwanie to musi i łachy nie robi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 21:57
    • Gość: Enola Gay jr Najlepiej,panie Dorobkiewicz,idz Pan do diabla... IP: 213.184.17.* 16.07.07, 10:10
      Wstydu nie masz zalosny,maly,odrazajacy "przedsiebiorco".Dla mnie i dla 99
      procent Gorzowian bedziesz juz tylko synonimem spekulanta i
      antyspolecznika,wzorem wrogow naszego miasta...
      • e_werty Re: Najlepiej,panie Dorobkiewicz,idz Pan do diabl 16.07.07, 10:34
        "...synonimem spekulanta..."

        ...hehehehe! Piane bija ci nieudacznicy gorzowscy na etatach za 800 zł. i
        nałogowo grających w lotto! Zamiast znaleźć pomysł na własny rozwój i naukę
        nowych technologi - zamiast przywolywac duchy komunistycznych spekulantów -
        weźcie sie za siebie. Bo w Was tkwi cały problem - malkontentyzm i oczekiwanie
        że "ktoś powinien dać" - hamja wasz rozwój. Od Koscioła lepsza Szkoła!
        • icesurfer Re: Najlepiej,panie Dorobkiewicz,idz Pan do diabl 16.07.07, 17:01
          szewski poniedziałek, werty?
          czy może chcesz nam coś o sobie opowiedzieć?

          pozdrawiam:)
      • Gość: gorzowianka Re: Najlepiej,panie Dorobkiewicz,idz Pan do diabl IP: *.gorzow.mm.pl 16.07.07, 11:23
        O tym, jaki jest Arek mogliśmy przekonać się po ujawnieniu "taśm prawdy".
        Słychać było, że panu radnemu nie zależy na mieszkańcach miasta (jego
        wyborcach), a tylko na zrobieniu w mieście interesu dla siebie i swojej rodziny.
        • Gość: nicelus Re: Najlepiej,panie Dorobkiewicz,idz Pan do diabl IP: *.dip.t-dialin.net 16.07.07, 11:50
          gorzowianka napisała:

          > "taśm prawdy".

          to przecież było jasne dla wszystkich; że spekulanci i że zawsze chcieli kupić
          kino które dzierżawili.

          problemem jest ta druga prawda która nie może dotrzeć do tępych komunistycznych
          głów; że teraz jest kapitalizm i spekulanci powinni być najbardziej cennymi i
          podziwianymi ludzmi. marcinkiewicz ze swoim wynikiem powinian zostać
          gorzowianinem roku. a w gorzowie powinno się rozpowszechnić "taśmy prawdy" z
          wykładami andre kostolany'ego.

          np. kostolany tak zachęcał do spekulacji:

          "ten kto ma dużo pieniędzy, ten może spekulować. ten kto ma niewiele pieniędzy,
          ten nie powinien spekulować. ten kto nie ma pieniędzy, ten musi spekulować."
          :)
          • icesurfer Re: Najlepiej,panie Dorobkiewicz,idz Pan do diabl 16.07.07, 17:22
            nicelus, zabrakło argumentów?

            pozdrawiam:)
            • Gość: nicelus spekulanci w radzie miasta zarobili 3 mld. zł. IP: *.dip.t-dialin.net 17.07.07, 05:21
              icesurfer napisał:

              > nicelus, zabrakło argumentów?

              a komu i na co?

              chyba wszystko zostało wyjaśnione. chyba nikt nie ma wątpliwości, że
              marcinkiewicz to nie złodziej, tylko spekulant i chwała mu za to.

              dzięki spekulantom w radzie miasta, miasto kupiło tereny popoligonowe ok.
              5.000.000 m kw. po ok. 30-40 groszy za m kw. obecnie te tereny są warte ok. 600
              zł za m kw. dzięki spekulantom wśród prawicowych radnych, miasto zrobiło kilka
              miliardowy zł. teraz miasto jest stać na porządne, takie jak w niemczech
              budownictwo socjalne, a nie pakowanie ludzi w kontenery. spekulanci potrafią
              pieniądze zarabiać, a nieudacznicy tylko oszczędzać.
              :)

              www.radiormg.pl/index.php?p=17&id=42
        • icesurfer Re: Najlepiej,panie Dorobkiewicz,idz Pan do diabl 16.07.07, 17:34
          witaj gorzowianko,

          są gdzieś w sieci te taśmy prawdy? można je odnaleźć?

          pozdrawiam:)
          • Gość: nicelus taśmy prawdy ... IP: *.dip.t-dialin.net 17.07.07, 05:37
            najpierw ktoś nagrywa rozmowy w gabinecie jędrzejczaka i jędrzejczak nie widzi
            w tym nic złgo.

            www.gorzow.com/index.php?action=informacje&id=3822&sd=1

            teraz ktoś ujawnia poufne informacje ze znajdujących się w urzędzie wypisów z
            aktów notarialnych i jędrzejczak pewno też nie widzi w tym nic złego.

            napewno takie zagrywki magistratu nie robią dobrego klimatu i odstraszają
            potencjalnych inwestorów.

      • Gość: nicelus Re: Najlepiej,panie Dorobkiewicz,idz Pan do diabl IP: *.dip.t-dialin.net 16.07.07, 11:55
        Enola Gay jr napisała:

        "synonimem spekulanta"

        nie jest tajemnicą, że wszyscy przedsiębiorcy spekulują. czy w polsce jest to
        nadal coś złego? na zachodzie nikt się tego nie wstydzi, że zarabia.

    • slawek_wieczorek Czy to też w duchu świętego Tomasza? 16.07.07, 15:52
      1. Zasiadanie w Komitecie Wojewódzkim Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej
      w Gorzowie Wlkp. i "praca" tam w charakterze lektora;
      pilotowanie, jako kierownik kina, Dni Filmu Radzieckiego okraszonych kłamliwą
      Polską Kroniką Filmową i organizowanie przymusowych indoktrynacyjnych spędów
      dla dzieci.
      MARIAN

      2. Przyjmowanie legitymacji kandydackiej na członka Polskiej Zjednoczonej
      Partii Robotniczej z rąk I Sekretarza Komitetu Centralnego Edwarda Gierka.
      MIROSŁAW

      3. Radość z bycia nieślubnym dziadkiem.
      KAZIMIERZ

      "w życiu kieruję się naukami św. Tomasza"
      ARKADIUSZ
      • icesurfer Re: Czy to też w duchu świętego Tomasza? 16.07.07, 17:30
        no i proszę, kiedy zaczyna się wywoływać ducha komuny, jak to zrobili werty z
        nicelusem, zjawia się nasz niezawodny sławek...

        ok, sławek, wal śmiało, który z braci był smutnym bratem?

        pozdrawiam:)
        • Gość: nicelus Re: Czy to też w duchu świętego Tomasza? IP: *.dip.t-dialin.net 17.07.07, 05:44
          no proszę, jak tylko sławek coś napisze, to zaraz zjawiają się niezawodne duchy
          komuny, żeby mu dowalić.
          :)
      • Gość: Kłodawa Wieczorek for yuo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 05:23
        Ciekawe fakty. Zaskoczyłeś mnie. Wiedziałem tylko o :
        > 3. Radość z bycia nieślubnym dziadkiem.
        > KAZIMIERZ
        To wiedziałem gdyż jako młody przepałętał się kiedyś koło mnie (kilka lat)
        młody Kazek Marcinkiewicz. Nie miałem z nim bliższych związków bo znacznie
        młodszy i odpychający charakterem.
        Natomiast strasznie jestem ciekaw kariery PZPRowskiej tej reszty. Podaj kilka
        przybliżeń na ten temat, jakie lata itp.
        Zupełnie z ciekawości.
        • Gość: nicelus Re: Wieczorek for yuo IP: *.dip.t-dialin.net 17.07.07, 06:09
          Kłodawa napisał:

          > Ciekawe fakty. Zaskoczyłeś mnie.

          to wstyd nie wiedzeć nic o rodzinie premiera z gorzowa! przecież prasa
          rozpisywała się o tym bardzo szeroko i wszystko zostało dawno ujawnione.

          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,69906,2980198.html

          • Gość: Kłodawa Re: Wieczorek for yuo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 07:12
            W każdym razie bardzo dziękuję. Ciekawe.
            Nie dziw się, że takich rzeczy nie znam. Ja naprawdę nie jestem z polityki a od
            ponad dwudziestu lat nie miałem nawet 1/1000 etatu w czymkolwiek co miało
            chociaż zlecenie od państwa czy samozrądu czyli od polityków :-)
      • Gość: Adam Re: Czy to też w duchu świętego Tomasza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.07, 06:53
        A może coś o swojej rodzinie napiszesz towarzyszu Wieczorek ?
      • Gość: Bernard Szmacisz sie wiecoprek... IP: *.dial.telus.net 17.07.07, 07:15
        Hye,
        Jestes polityczna prostytutka..,.
        Smierdzi na forum gdy sie ciebioe czyta!!!
        :):")(:)
        • Gość: Kłodawa Re: Szmacisz sie wiecoprek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 07:23
          Widzę, że zmieniasz się w forumowego trolla.
          • Gość: Bernard Re: Szmacisz sie wiecoprek... IP: *.dial.telus.net 17.07.07, 07:36
            Hey Klodawa,
            Nazywaj to jak chcesz..
            Szmat nie znosze niezaleznie od tego jakie kolory staraja sie prezentowac...
            Wieczorek to synonim najgorszych instynktow i zachowan..ktore znamy z
            pierwszych lat "umacniania" wladzy komunistycznej w Polsce...
            Szmata i sprzedawczyk dla Bog wie jakiej karierry!!!
            Na gnoju sie zywi... i gnojem sie stal...
            Smierdzi na tym forum!!
            :):):):)
            PS. Jak pogoda w Gozowie i Klodawie?
            • Gość: Kłodawa Re: Szmacisz sie wiecoprek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 07:44
              Tak samo pisze i mówi Rydzyk, że co prawda on jest etyczny ale wszytsko ma
              swoje granice i szmat lewackich nie lubi :-)
              Troll jest troll :-) Jest granica w dyskusji, której nie nalezy przekraczać.
          • blic Re: Szmacisz sie wiecoprek... 17.07.07, 09:33
            Gość portalu: Kłodawa napisał(a):

            > Widzę, że zmieniasz się w forumowego trolla.

            Czy mucha może zmienić się w muchę?
    • ryszardr11 Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora 17.07.07, 09:10
      To, że A.M. kupił działkę, którą następnie sprzedał z z zyskiem nie jest żadnym
      przestępstwem ani czymś godnym nagany. Każdy (no, prawie, tak 99,99%) by to
      zrobił. Zarzuty, że dostał kredyt bo brat pracował w banku są bezpodstawne.
      Wystarczy sprawdzić oświadczenie majątkowe A.M by zobaczyć, że każdy bank dałby
      mu taki kredyt.
      Teoretycznie też Pan A.M. ma rację strasząc prokuraturą bo tajemnica handlowa
      obowiązuje. Niemniej w tym ostatnim jest pewne "ale". Pan Arkadiusz
      Marcinkiewicz nie jest przeciętnym Kowalskim, który zarobił kilka milionów na
      transakcji. On jako radny jest osobą publiczną, i jako radny ma dbać o interes
      miasta. Sam jestem ciekaw co by powiedział gdyby w podobny sposób zarobił ktoś z
      np. SLD? Nie można mieć dwóch moralności: jednej na użytek rodziny, drugiej na
      użytek publiczny.
      • blic Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora 17.07.07, 09:38
        ryszardr11 napisał:

        > Wystarczy sprawdzić oświadczenie majątkowe A.M by zobaczyć, że każdy bank
        > dałby mu taki kredyt.

        Na podstawie dochodu z kina Kopernik?...
        Chyba żartujesz, naprawdę mamy takich niedorozwinietych bankowców? ;))
        • ryszardr11 Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora 17.07.07, 11:10
          A gdzie jest napisane, że dostał na podstawie dochodu?
          Nie chce mi się przepisywać a więc sam sobie doczytaj:
          www.gorzow.pl/~strona/osw/rad7/09.pdf
          • blic Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora 17.07.07, 14:55
            ryszardr11 napisał:

            > A gdzie jest napisane, że dostał na podstawie dochodu?

            Pojęcie "zdolność kredytowa" funkcjonuje we wszystkich bankach.
            Firma może jeszcze ewentualnie dostać pieniądze na dobry biznes plan.
            • andrzejusa Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora 17.07.07, 21:51
              czesc,
              fajnie wyglada wynurzenie finansowe a. marcinkiewicza.
              my tu go golodupca bierzemy,
              a on z bufetu w kinie kopernik i z wyswietlania filmow
              mial 1 200 000 zl przychodu i 200 000 dochodu!

              ja tam sie nie bardzo czepiam
              i jestem w stanie 200 000 zl dochodu zaakceptowac,
              tylko skad te 1 200 000 zl przychodu?

              i tak sie zastanawiam,
              jak ten nasz radny taki bogaty jest, a jest,
              to co on jako radny za 30 000 zl rocznie
              w radzie miasta siedzi?

              logicznie rzecz biorac
              facet nie powinien miec czasu na rade miasta,
              i ta rada to mu sie wcale nie oplaca!

              a co sie tyczy tego madrego stwierdzenia marcinkiewicza,
              ze jak zdal sobie sprawe , ze w askanie bedzie multi kino,
              to postanowil kopernik sprzedac,

              to ja sie tak pytam:
              moze marcinkiewicz glupi jest i takie bzdury
              opowiada choc to sie zadnej kupy nie trzyma,
              ale ze cale towarzystwo forumowe
              mu tej glupoty nie wytknie,
              to sie dziwie!?

              wicie rozumicie co:
              jak marcinkiewicz kopernik kupowal,
              to sie askana budowala,
              z tym calym multi kinem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

              pytalem kiedys,
              po co marcinkiewiczowi ten kopernik?
              kupno tego kina nie mialo zadnego uzasadnienia ekonomicznego!

              ale tak mi sie tylko wydawalo,
              bo 500 % przebitki to jednak kosmiczny interes!!!

              popatrzcie jakie wyczucie w interesach!
              ten marcinkiewicz ,. nie po to w radzie miasta zasiada
              by kasowac 30 000 zl rocznie,
              on tam zasiada by robic kosmiczne intertesy,
              takie po 500% , czyli kilkumilionowe!

              pozdrowienia
              • Gość: nicelus Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora IP: *.dip.t-dialin.net 18.07.07, 00:54
                andrzejusa napisał:

                > on tam zasiada by robic kosmiczne intertesy,
                > takie po 500% , czyli kilkumilionowe!

                dużo lepsze.

                :)

            • Gość: nicelus Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora IP: *.dip.t-dialin.net 18.07.07, 00:44
              blic napisał:

              > Firma może jeszcze ewentualnie dostać pieniądze na dobry biznes plan.

              a nie był dobry?
              :)
              • blic Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora 18.07.07, 08:54
                Gość portalu: nicelus napisał(a):

                > > Firma może jeszcze ewentualnie dostać pieniądze na dobry biznes plan.
                >
                > a nie był dobry?

                Jeśli był dobry (czyli dokładnie taki od samego początku), to o czym Ty cały
                czas rozprawiasz? Sam sobie zaprzeczasz.
                • Gość: nicelus Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora IP: *.dip.t-dialin.net 19.07.07, 14:26
                  blic napisał:

                  > Jeśli był dobry (czyli dokładnie taki od samego początku), to o czym Ty cały
                  czas rozprawiasz? Sam sobie zaprzeczasz. <


                  pytam się tylko. co się tak denerwujesz?

                  skoro prokuratura wszystko sprawdziła, a ty ciągle na ten temat rozprawiasz, to
                  pytam co masz nowego.

                  ze znanych mi faktów wynika, że marcinkiewicz postąpił zgodnie z prawem, a
                  prawo złamała urzędniczka miejska.

                  www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070719/AKTUALNOSCI/70719005/0/NAWEEKEND

                  • blic Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora 19.07.07, 22:32
                    Gość portalu: nicelus napisał(a):

                    > pytam się tylko. co się tak denerwujesz?

                    Masz rację.
                    Wnet i tak zginiemy w zupie... :)

                    Życzyłbym sobie jednak żeby z tej historii wypłynęła jakaś nauka. Głównie dla
                    wyborców.
      • Gość: nicelus Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora IP: *.dip.t-dialin.net 18.07.07, 00:40
        ryszardr11 napisał:

        > Teoretycznie też Pan A.M. ma rację strasząc prokuraturą bo tajemnica handlowa
        obowiązuje. <

        dlaczego tylko teoretycznie? inwestor który chce zainwestować w gorzowie ma
        prawo do zachowania: tajemnicy handlowej przez drugą stronę, tajemnicy
        zawodowej przez pośrednika i przez notariusza, oraz prawo do ochrony danych
        osobowych w urzędach administracji państwowej. niewątpliwie urząd złamał ustawę
        o ochronie danych osobowych, bo tej informacji nie miał prawa ujawnić.
        urzędniczka winna przestępstwa powinna ponieść karę.

        ponadto firmie która kupiła ten teren i marcinkiewiczowi przysługuje prawo do
        odszkodowania od magistratu. urząd ujawniając szczegóły transakcji postawił
        marcinkiewicza w gorzej sytuacji rynkowej w stosunku do innych przedsiębiorców.
        oczywistym jest, że magistrat w sposób bezprawny szykanuje przedsiębiorców,
        którzy są opozycyjnymi radnymi.

        to że pan marcinkiewicz jest radnym, oznacza tylko tyle, że mają do niego
        zastosowanie odpowiednie przepisy o oświadczeniach majątkowych i nic poza tym.

    • Gość: Gość Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora IP: *.dialup.telenergo.pl 18.07.07, 01:21
      Marcinkiewicz, oddaj pieniądze i idź do prokuratora i do spowiedzi.
      • Gość: nicelus Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora IP: *.dip.t-dialin.net 19.07.07, 12:23
        Gość napisał:

        > Marcinkiewicz, oddaj pieniądze ...

        komu?
        :)
    • Gość: aaa Re:Panie Marcinkiewicz i bardzo dobrze ze Pan idze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.07, 08:38
      Wg mnie powinno się unieważnić przetarg na sprzedaż kina dla Pana
      Marcinkiewicza gdyż syndyk celowo sprzedał tą nieruchomość za tak niska cenę!!!
      Domyślać się można dlaczego to zrobił. Pewnie był w zmowie z jedynym kupującym
      bo jak nazwać takie działanie syndyka który nie nic robi aby zainteresowanych
      kupnem było wielu i cena nieruchomości była jak najwyższa. Dlaczego nie było
      ogłoszeń w lokalnej prasie w TV i radiu ? Przecież to nie była sprzedaż działki
      pod garaż. Sołtys w wiosce więcej ogłoszeń daje gdy cos sprzedaje. cała ta
      sprawa śmierdzi i powinna zając się tez tym CBŚ. Inna sprawa to kupno przez
      tego pana ziemi rolnej i sprzedaż tej ziemi na działki budowlane w bliskiej
      okolicy Gorzowa.
      Za taką sprawę v-ce premier L wyleciał z rządu a tu cisza :(((((
      Cała ta sprawa śmierdzi jeszcze bardziej gdy kupuje się nieruchomość nie mając
      kasy a bank udziela pożyczkę dla kogoś o kto nie ma zdolności kredytowej !!! (
      Patrz oświadczenia o dochodach kupującego za ostatnie kilka lat ).
      • Gość: nicelus Re:Panie Marcinkiewicz i bardzo dobrze ze Pan idz IP: *.dip.t-dialin.net 19.07.07, 12:34
        aaa napisał:

        > Cała ta sprawa śmierdzi ...

        bezpodstawne oszczerstwo. sprawę badał prokurator i na żadne nieprawidłowości
        nie natrafił. chyba to cię najbardziej boli.
        :)


      • Gość: Fredek Re:Panie Marcinkiewicz i bardzo dobrze ze Pan idz IP: *.dialup.telenergo.pl 19.07.07, 23:45
        Czy pożyczkę na zakup kina Kopernik udzielił bank PKO BP? Jeżeli tak, to
        szykuje się następne przestepstwo. Rozwiązać to może tylko CBA.
        • Gość: nicelus Re:Panie Marcinkiewicz i bardzo dobrze ze Pan idz IP: *.dip.t-dialin.net 20.07.07, 03:03
          Fredek napisał:

          > Czy pożyczkę na zakup kina Kopernik udzielił bank PKO BP? Jeżeli tak, to
          > szykuje się następne przestepstwo. Rozwiązać to może tylko CBA.

          dlaczego przestępstwo? po to jest bank, żeby udzielał kredytów.
          :)

          • Gość: zenia Re:Panie Marcinkiewicz i bardzo dobrze ze Pan idz IP: *.4-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 20.07.07, 03:10
            nie mozesz spac czy to roznica czasu???
            :)
            • Gość: nicelus Re:Panie Marcinkiewicz i bardzo dobrze ze Pan idz IP: *.dip.t-dialin.net 20.07.07, 10:10
              zenia napisała:

              > nie mozesz spac czy to roznica czasu???


              ani to, ani to, tylko nieregularny tryb życia.
              :)
    • Gość: nicelus Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora IP: *.dip.t-dialin.net 19.07.07, 12:43
      icesurfer napisał:

      > 1. "...Ślubuję uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i
      > uczciwie, mając na względzie dobro mojego miasta i jego mieszkańców"

      ale do obowiązku radnego nie należy oddawanie miastu wszystkiego.
      :)

      • pan_hrabia szydło z worka 19.07.07, 15:21
        ”w życiu kieruję się naukami św. Tomasza, w których najważniejsza jest
        rodzina, najbliżsi, przyjaciele, a na końcu naród"

        To podobnie jak ci z Ordynackiej...Tylko po co do tego mieszać sw. Tomasza?

        .„Do dobrego życia potrzebne są dwie rzeczy: pierwsza podstawowa, a jest nią
        działanie według cnoty (cnota bowiem jest tym, dzięki czemu ktoś dobrze żyje),
        i druga wtórna i jakby nadrzędna, mianowicie dostateczna ilość dóbr cielesnych,
        które są niezbędne do działania cnotliwego”

        Radny zaczął od tyłu. tzn zabezpiecza dobra cielesne, aby potem mógł zyc
        cnotliwie

        Tomasz o tyranii: dobro wspólne społeczności odwraca on wyłącznie dla swojego
        własnego dobra, szuka swojego prywatnego dobra z pogardą dla wspólnego, w
        rezultacie w różnoraki sposób uciska poddanych, gdyż sam podlega różnorodnym
        namiętnościom, które pchają go ku jakimś dobrom. Jeśli dał się uwięzić
        chciwości, rabuje dobra poddanych. Jeśli dał się zwyciężyć gniewowi, z byle
        powodu rozlewa krew. W ogóle nie można wówczas być bezpiecznym, lecz – wobec
        odejścia od prawa – wszystko jest niepewne. I nic nie może się wówczas
        utrwalić, gdyż zależy od czyjejś woli, żeby nie powiedzieć – zachcianki”

        Według Tomasza władza jest „pasterzem szukającym wspólnego dobra społeczności,
        a nie własnego”
        „Jeśli rządzący porządkuje społeczność ku dobru wspólnemu społeczności, będą to
        rządy słuszne i sprawiedliwe, jakie przystoją wolnym ludziom. Jeśli jednak
        rządy kierują nie ku dobru wspólnemu społeczności, ale ku prywatnemu dobru
        rządzącego, będą to rządy niesprawiedliwe i przewrotne”

        i tak dalej i tak dalej...
        Radny jest władzą i jest rzadzącym, jakby nie było.
        No chyba, że swoją funkcję społeczną ma w głębokim poważaniu stosując sie do
        innej mysli św. Tomasza, że „niegodziwe sprawowanie (rządów) przez licznych
        nazywa się demokracją, czyli władzą ludu”.

        PS. cytaty pochodzą z „De regimine principum” z wyjatkiem pierwszego, który
        pochodzi od icesurfera :)
        • Gość: nicelus Re: szydło z worka IP: *.dip.t-dialin.net 19.07.07, 20:56
          pan_hrabia napisał:

          > Radny jest władzą i jest rzadzącym, jakby nie było.

          właśnie, że nie. miastem rządzi magistrat z preziem na czele. w odróżnieniu od
          poprzednich przepisów, obecnie obowiązujące zabrały radzie i oddały prawie całą
          władzę w ręce bezpośrednio wybieranego prezydenta.

          rada miasta jest organem kolegialnym który tylko wytycza ramy rządzenia dla
          magistratu i w pewnym ograniczonym zakresie kontroluje magistrat. imputowanie,
          że pojedyńczy radny ma władzę i rządzi miastem jest nadużyciem. dlatego cały
          wywód pana_harabiego jest pozbawiony fundamentu.
          :)

        • Gość: nicelus Re: szydło z worka IP: *.dip.t-dialin.net 19.07.07, 21:24
          pan_hrabia cytując odpowiednio wybrane fragmenty ze św. tomasza był łaskaw
          zasugerować, że arkadiusz marcinkiewicz jest tyranem który rabuje dobra
          poddanych i z byle powodu rozlewa krew. a co pan_hrabia sądzi o panu
          prezydencie?

          tak pomijając nauki św. tomasza, a opierając się na obowiązującym prawie, to
          czy nie uważa pan_hrabia, że jędrzejczak tak troszkę marcinkiewicza nie lubi?

          przecież polska jest demokratycznym państwem prawa. zgodnie z konstytucją rp,
          organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa (art. 7).
          podstawową zasadą ustawy kpa jest, że organy administracji publicznej działają
          na podstawie przepisów prawa (art. 6 kpa), a nie na podstawie
          <ahref="http://miasta.gazeta.pl/gorzow/1,35211,4326993.html">swoich
          antypatii.</a>
          :(

          • Gość: nicelus Re: wyszło szydło z worka IP: *.dip.t-dialin.net 19.07.07, 21:30
            nie uważa pan_hrabia, że magistrat powinien funkcjionować na podstawie
            przepisów prawa (art. 6 kpa), a nie na podstawie swoich antypatii?

            co pan_hrabia na to?
          • icesurfer Re: szydło z worka 19.07.07, 21:37
            Brawo pan_hrabia:)

            Bardzo pouczająca lektura, a przy okazji okazuje się, że nasz pan radny
            Marcinkiewicz albo czyta po łebkach, albo nie rozumie, co zresztą specjalnie nie
            powinno dziwić, moherowy standard w końcu.
            Tyle tylko, że to podobno nauczyciel katolickiego liceum, a może się mylę?

            P.S.
            Czy rewizor z Londynu był już w Gorzowie? Są jakieś przecieki?
            ;)
            • Gość: nicelus Re: szydło z worka IP: *.dip.t-dialin.net 20.07.07, 01:54
              a co powiesz na temat poruszony w artykule?

              wygląda na to, że zarabianie zgodnie z prawem cię bulwersuje, a łamanie prawa przez
              urząd zupełnie nie.
              • icesurfer Re: szydło z worka 20.07.07, 07:11
                nicelus, szanuję Twoj punkt widzenia, ale sie z nim nie zgadzam

                uwazam, ze facet, ktory sie decyduje na dzialalnosc w samorzadzie ma byc czysty,
                jak lza. Jesli taki nie jest, musi odejsc. To jest STANDARD.

                - tymczasem w przypadku Mracinkiewicza mamy do czynienia z ewidentnym lamaniem
                podstawowych zasad i nie czarujmy sie, ze tak nie jest:)

                poza wszystkim innym wkurzyl mnie ten typek, kiedy zaczal sobie wycierac gebe
                sw. Tomaszem i walic teksty, ktorych glupota byla powalajaca, to ma byc polityk?
                :)))
                A dzis radny Marcinkiewicz podaje urzednika miejskiego do prokuratora za to, ze
                ten ujawnil jego kombinacje?
                To naprawde sa kpiny.

                dla dobra tego miasta tacy kolesie, jak Marcinkiewicz musza z rady zniknac,




                • Gość: nicelus wyszło szydło z worka! IP: *.dip.t-dialin.net 20.07.07, 09:27
                  icesurfer napisał:

                  > uwazam, ze facet, ktory sie decyduje na dzialalnosc w samorzadzie ma byc
                  czysty, jak lza. Jesli taki nie jest, musi odejsc. <

                  też tak uważam. marcinkiewicz jest czysty jak łza, co potwierdziła prokuratura
                  i uczciwi ludzie z innych
                  opcji politycznych. natomiast opinia ludzi zawstnych, którzy sami nie potrafią
                  uczciwie zarobić mnie nie interesuje i marcinkiewicza też nie powinna
                  interesować. dlatego powinien zostać.


                  > Jesli taki nie jest, musi odejsc. To jest STANDARD. <

                  ha... ha... ha... standard?
                  chyba nie w gorzowie?
                  tu samorządowiec rządził nawet zza krat!

                  > A dzis radny Marcinkiewicz podaje urzednika miejskiego do prokuratora za to,
                  ze ten ujawnil jego kombinacje? <

                  nie kombinacje, tylko szczegóły uczciwej transakcji handlowej między dwoma
                  przedsiębiorcami. ujawnił informację której ujawnić nie było mu wolno. takie
                  jest prawo, nawet jeśli się z nim nie zgadzasz.

                  > dla dobra tego miasta tacy kolesie, jak Marcinkiewicz musza z rady
                  zniknac, ...

                  właśnie dla dobra miasta tacy kolesie powinni zostać. zarobili uczciwie dla
                  miasta ok. 3 miliardy na terenach popoligonowych i potrafią zarobić więcej.
                  marcinkiewicz nie utrudniał miastu stanięcia do przetargu. gdy przez
                  nieudolność magistrackich urzędników miasto nie kupiło terenu, marcinkiewicz
                  proponował zamianę. miasto nie wyraziło chęci. miasto zrezygnowało z dobrego
                  interesu, myśląc że dokuczy tym marcinkiewiczowi. gdy się okazało, że to
                  marcinkiewicz zrobił dobry interes, to zawistni urzędnicy miejscy nie
                  wytrzymali nerwowo kolejnej porażki. złamali prawo - ujawnili dane umowy
                  notarialnej.

                  dla dobra miasta powinni zniknąć kolesie, ale ci którym prokuratura zarzuca
                  działania na szkodę miasta i gorzowskich firm budowlanych. ostatnie ujawnienie
                  tajemnicy jest tylko kolejnym przykładem bezprawnego działania magistratu na
                  szkodę gorzowskich przedsiębiorców. takie działania są dla miasta szkodliwe i
                  winni powinni być przykładnie ukarani.

                  wyszło szydło z worka. okazało się kto dzała efektywnie i zgodnie z prawem, a
                  kto nieudolnie i wbrew prawu.
                  :)

    • Gość: kaska Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora IP: *.gorzow.mm.pl 20.07.07, 06:34
      Ale wcześniej powinien złożyć mandat radnego.
      Taki radny, który nie dba o interes miasta ,komu potrzebny ?
      Na co czeka ? Diety jeszcze przez wakacje ?
      Wstyd.
      • Gość: Kłodawa Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 07:51
        Nikt nic nie złoży. Honorowych polityków jest niewielu, bardzo niewielu. Do
        honorowych ja zaliczam : Marka jurka, Cimoszewicza, Kaczyńskiego,
        Olechowskiego, Bugaja. Halla i kilku innych. Na opcję jak zauważyłęś nie patrzę.
        • Gość: nicelus Re: Marcinkiewicz zapowiada: idę do prokuratora IP: *.dip.t-dialin.net 20.07.07, 11:55
          słyszałem opinię, że powinien być powołany rząd fachowców z waldemarem
          pawlakiem na czele.

          jak czytam niektóre wiadomości, to widzę że rybiński miał rację. polska jest
          oazą głupoty w europie i są potężne polityczne siły, którym zależy, aby tak
          pozostało.

    • slawek_wieczorek Co Święty Tomasz z Akwinu pisał o lichwie: 20.07.07, 14:02
      "Lichwa jest zbrodnią."
      • Gość: Kłodawa nie obrażaj lichwiarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 20:01
        To jest gorzej jak zbrodnia ! Lichwiarz Przedstawia się jako lichwiarz i każdy
        to wie. Polityk nieetyczny natomiast to osoba, która przedstawia się, że jest
        społecznikiem , altruistą, oddanym społeczeństwu a niekiedy jest lichwiarze.
        Lichwiarz więc jest uczciwszy i bardziej moralny od takiego polityka.
    • Gość: gorzowianka Re: Idź koleś, niech w końcu się Tobą zajmą! IP: *.gorzow.mm.pl 21.07.07, 08:57
      Cwaniak!
    • slawek_wieczorek Do icesurfera, nicelusa i Kłodawy 03.09.07, 14:33
      W latach 1984-88 chodziłem do Szkoły Podstawowej nr 17, molochu,
      w którym młodym nauczycielem fizyki był Kazimierz Marcinkiewicz.
      Przyszły premier nie uczył mnie bezpośrednio, kilka razy zdarzyło mi
      się tylko mieć z nim zastępstwa.
      Upartyjnienie kadry pedagogicznej było ogromne. To tu historii
      nauczał pozostający na permanentnym kacu Tadeusz Jędrzejczak.
      Głowiliśmy się, jak w dobie reglamentowanej gospodarki Jędrzejczak
      radzi sobie z regularnym zakupem alkoholu, ale swoją dzielną postawą
      dowiódł prawdziwości partyjnej propagandy, iż były to tylko
      przejściowe trudności.
      Dyrektor szkoły, członek ORMO, Jerzy Wiśniowski, zaliczany był
      do partyjnego betonu.
      Na jednej z lekcji, nie będąca członkiem PZPR nauczycielka,
      pewnego razu powiedziała:
      - A Marcinkiewicz? To nie wiecie, że on jest ustawiony? Przecież
      jego ojciec jest kierownikiem gorzowskich kin! I dlatego Kazimierz
      wszystko może..."
      Zabolało nas to. Istniał wówczas przymus uczestniczenia
      w "Dniach Filmu Radzieckiego", które odbywały się w Kinie "Kopernik"
      w rocznicę wybuchu Wielkiej Rewolucji Październikowej. Większość
      prezentowanych obrazów była nawet poświęcona temu epokowemu
      wydarzeniu, lecz każdy seans poprzedzony był „Polską Kroniką
      Filmową”. Z ekranu straszył wówczas ponury człowiek w ciemnych
      okularach przebrany za generała, co wywoływało spontaniczną reakcję
      dziatwy i oburzenie jej zachowaniem ciała pedagogicznego. W ekran
      ciskano ukradkiem zmiętym w kulkę papierem śniadaniowym i świeżymi
      ogryzkami. Raz jeden kolega zapragnął rzucić butelką po mleku, ale w
      porę ostudzono jego zapał, bo mogło to być odczytane jako akt
      terroryzmu.
      Organizator kłamliwych indoktrynacyjnych imprez, Marian
      Marcinkiewicz, ojciec przyszłego premiera z Gorzowa, był lektorem w
      Komitecie Miejskim Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Wolny
      czas umilał sobie jeżdżąc "pociągiem przyjaźni" do Moskwy.
      Od Kazimierza, za haniebną postawę ojca, w swoim dorosłym
      już życiu nigdy nie usłyszeliśmy słowa: "przepraszam".
      O jakiejkolwiek działalności opozycyjnej któregokolwiek z
      Marcinkiewiczów nikt z nas wówczas nie słyszał. Trudno to tłumaczyć
      głębokim zakonspirowaniem zacnego rodu, bo Mirosław Marcinkiewicz,
      starszy brat Kazimierza, jeszcze przed wybuchem Sierpnia'80
      legitymację kandydacką na członka PZPR zdążył odebrać z górniczych
      rąk samego I Sekretarza Edwarda Gierka.
      Po 1989 roku, gdy Milicja Obywatelska i Służba
      Bezpieczeństwa do nikogo już z broni palnej nie strzelały i nikogo
      nie zamykały, przecieraliśmy oczy ze zdumienia. Bracia
      Marcinkiewicze poczuli zamiłowanie do działalności publicznej i
      stali się sztandarowymi postaciami Zjednoczenia Chrześcijańsko-
      Narodowego. Dawni uczniowie długo zastanawiali się, co takiego
      Kazimierz może mieć wspólnego z Kościołem. W końcu ustaliliśmy, że
      jego ojciec był bardziej czerwony od cegły gorzowskiej Katedry. Zaś
      dziwnym trafem Mirosław został Dyrektorem Oddziału PKO BP, gdzie
      szefem Biura Maklerskiego był owiany szczególnie złą sławą porucznik
      SB Piotr Kamerduła, absolwent Akademii Wychowania Fizycznego
      • icesurfer Re: Do icesurfera, nicelusa i Kłodawy 05.09.07, 07:11
        Brawo Slawek, nareszcie zacząłeś pisać z sensem.
        Pociągnij ten wątek, bo zaczyna wyglądać na rozwojowy
        ha ha ha, ciekawe,
        no i ta siedemnastka:)))
        pozdrawiam
      • Gość: Kłodawa Re: Do icesurfera, nicelusa i Kłodawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.07, 07:36
        Pobieżnie znałem podobne opinie z tego okresu od młodszych
        znajomych. Dodałeś sporo szczegółów. Znałem też wyjątkowo silną
        pozycję w szkole średniej (Zespół Szkół Chemicznych) młodego Kazia
        gdzie młodego Kazia sczególną ochroną otaczali nauczyciele od
        Wychowania Obywatelskiego (sic!)
    • slawek_wieczorek Bal wszystkich świętych 03.09.07, 14:41
      Arkadiusz Marcinkiewicz, mówiąc o transakcji swego życia,
      stwierdził: „w życiu kieruję się naukami Świętego Tomasza”.
      W sercach ludzi wierzących zrodziło się pytanie: „Którego Świętego
      Tomasza”:
      - z Akwinu? – ale ten pisał, że „lichwa jest zbrodnią”
      - Becketa? – w młodości pracował w skarbowym urzędzie miejskim
      w Londynie i z pewnością przygląda się z Nieba wszelkim niejasnym
      transakcjom
      - Morusa? – nie uznał nielegalnego małżeństwa Henryka VIII i
      jego drugiej żony - Anny Boleyn za co został skazany na ścięcie,
      więc równie krytycznie wypowiedziałby się o niezalegalizowanym
      związku bratanka - Macieja Marcinkiewicza i Joanny Cichosz.
      Wybór padł więc na Świętego Tomasza Apostoła, którego Tradycja
      nazwała Niewiernym.
    • slawek_wieczorek Artykuł w tygodniku "Gazeta Polska": 10.09.07, 19:40
      www.gazetapolska.pl/?module=content&lead_id=2606
      • slawek_wieczorek Cały tekst z "Gazety Polskiej" 10.09.07, 19:41
        ATRAKCYJNY KAZIMIERZ
        Jestem rodowitym gorzowianinem. To nieduże miasto, więc moje drogi
        przecinały się wielokrotnie z Kazimierzem Marcinkiewiczem i jego
        rodziną. Od podstawówki i Dni Filmu Radzieckiego po spory o
        lustrację. Wieść, że ktoś podsłuchiwał mojego krajana, napełniła
        mnie obrzydzeniem i zdopingowała do napisania tego tekstu.
        Informacja o domniemanych podsłuchach użytych wobec byłego premiera
        Kazimierza Marcinkiewicza zbiegła się w czasie z nieśmiałymi
        zapowiedziami polityków wielkopolskiej PO, że mógłby on być liderem
        poznańskiej listy Platformy. Senator Stefan Niesiołowski, profesor
        od owadów, czułby się zapewne raźniej w towarzystwie człowieka
        otoczonego zewsząd przez pluskwy. A i europoseł, też profesor,
        Bronisław Geremek, autor wybitnych rozpraw o dziejach prostytucji w
        średniowiecznej Francji, również ucieszyłby się z takiego partyjnego
        transferu. Wiadomo bowiem, że siedliska rozpusty były wylęgarnią
        wszelkiego rodzaju robactwa, a dziś po nalotach słynnych "piątek
        Surmacza" na agencje towarzyskie, trudno znaleźć w jakimkolwiek
        przybytku dorodną pluskwę. Po wyborach szykuje się więc nam naprawdę
        szeroka koalicja.
        Moja szkoła
        Jako rodowity Gorzowianin w latach 1984-88 chodziłem do Szkoły
        Podstawowej nr 17, molochu, w którym młodym nauczycielem fizyki był
        Kazimierz Marcinkiewicz. Przyszły premier nie uczył mnie
        bezpośrednio, kilka razy zdarzyło mi się tylko mieć z nim
        zastępstwa. Jako dojrzewający przedwcześnie w tych burzliwych
        czasach mieliśmy świadomość silnego i wszechwładnego jeszcze
        komunizmu. Z podstawówki pamiętam zabójstwo księdza Jerzego
        Popiełuszki, zestrzelenie przez Sowietów południowokoreańskiego
        samolotu pasażerskiego, zatajanie i kłamstwa związane z katastrofą w
        elektrowni atomowej w Czarnobylu. W mojej szkole historii
        nauczał pozostający na permanentnym kacu Tadeusz Jędrzejczak,
        późniejszy poseł SLD i prezydent Gorzowa, który zasłynął z tego, że
        przez 3 miesiące rządził miastem z celi szczecińskiego aresztu.
        Głowiliśmy się, jak w dobie reglamentowanej gospodarki Jędrzejczak
        radzi sobie z regularnym zakupem alkoholu, ale swoją dzielną postawą
        dowodził on prawdziwości partyjnej propagandy, iż były to tylko
        przejściowe trudności.
        Cóż, nić sympatii pomiędzy byłymi belframi chyba przetrwała, mimo
        politycznych różnic. Gdy Marcinkiewicz został premierem, a w
        Gorzowie przystąpiono do rewitalizacji zabytkowych kamienic,
        prezydent Jędrzejczak zdecydował, że odnawianie rozpocznie się m.
        in. od budynku, w którym zamieszkiwała rodzina prezesa Rady
        Ministrów.
        Dyrektorem szkoły był członek ORMO Jerzy Wiśniowski, zaliczany do
        partyjnego betonu. W 1986 r. wybuchł skandal - sprofanowaliśmy flagę
        radziecką. Na drzwiach gabinetu od języka rosyjskiego przywiesiliśmy
        kawałek czerwonej szmatki z namalowanym długopisem sierpem i młotem.
        Za klej służyła ślina kilku kolegów. Wiśniowski przeprowadził
        dochodzenie, ale nikt nikogo nie sypnął. Odtrutką były dla nas
        lekcje religii organizowane przy Białym Kościółku przez Braci
        Kapucynów. W pamięci trwale zapadł mi katecheta Andrzej Karut:
        nauczyciel matematyki z Krakowa i harcerz zarazem, który za
        działalność opozycyjną miał wilczy bilet w szkołach państwowych i
        tak trafił do podgorzowskiego Deszczna, gdzie osiadł wówczas na
        stałe. To z jego ust dowiedzieliśmy się o agresji Związku
        Radzieckiego na Polskę 17 września 1939 r., deportacjach Polaków na
        Wschód i Zbrodni Katyńskiej. U części uczniów panowało przekonanie,
        że nie należy uczyć się języka rosyjskiego. Karut wszczepił w nas
        coś innego. Zapamiętałem jego słowa, które w czerwcu podczas
        uroczystych obchodów 25-lecia Solidarności Walczącej, przy
        wieczornej wódce, powtórzyłem w Hotelu Tumskim we Wrocławiu
        legendarnemu dysydentowi Władimirowi Bukowskiemu i innym obecnym
        przy stole wyraźnie wzruszonym rosyjskim opozycjonistom: "Proszę,
        nie pałajcie żalem i nienawiścią do Rosjan! To naród tak samo
        cierpiący i zniewolony przez komunizm, jak Polacy. Wydał wielu
        wybitnych pisarzy i poetów. Wiedzcie, że rosyjski to nie tylko język
        Lenina, ale i język Tołstoja, Turgieniewa, Dostojewskiego czy
        Gogola."
        Tata Kazika
        Na jednej z lekcji, nie będąca członkiem PZPR nauczycielka, pewnego
        razu powiedziała:
        - A Marcinkiewicz? To nie wiecie, że on jest ustawiony? Przecież
        jego ojciec jest kierownikiem gorzowskich kin! I dlatego Kazimierz
        wszystko może..."Troszkę o tym, siłą rzeczy, słyszeliśmy. Istniał
        wówczas przymus uczestniczenia w "Dniach Filmu Radzieckiego", które
        odbywały się w Kinie "Kopernik" w rocznicę wybuchu Rewolucji
        Październikowej. Większość prezentowanych obrazów była nawet
        poświęcona temu epokowemu wydarzeniu, lecz każdy seans poprzedzony
        był "Polską Kroniką Filmową". Z ekranu straszył wówczas ponury
        człowiek w ciemnych okularachprzebrany za generała, co wywoływało
        spontaniczną reakcję dziatwy i oburzenie jej zachowaniem ciała
        pedagogicznego. W ekran ciskano ukradkiem zmiętym w kulkę papierem
        śniadaniowym i świeżymi ogryzkami. Raz jeden kolega zapragnął rzucić
        butelką po mleku, ale w porę ostudzono jego zapał, bo mogło to być
        odczytane jako akt terroryzmu.
        Organizator indoktrynacyjnych imprez, Marian Marcinkiewicz, był
        lektorem w Komitecie Miejskim Polskiej Zjednoczonej Partii
        Robotniczej. Wolny czas umilał sobie jeżdżąc "pociągiem przyjaźni"
        do Moskwy.
        Kaziu! Zakochaj się!
        A my u schyłku PRL-u uczestniczyliśmy w marszach protestacyjnych
        przeciwko budowie elektrowni atomowej w Klempiczu, roznosiliśmy
        ulotki Ruchu Młodzieży Niezależnej, a zwłaszcza pociągała nas
        pacyfistyczna bibuła Ruchu Wolność i Pokój. O jakiejkolwiek
        działalności opozycyjnej któregokolwiek z Marcinkiewiczów nikt z nas
        wówczas nie słyszał. Trudno to tłumaczyć głębokim zakonspirowaniem
        zacnego rodu, bo Mirosław Marcinkiewicz, starszy brat Kazimierza,
        jeszcze przed wybuchem Sierpnia 80 legitymację kandydacką na członka
        PZPR zdążył odebrać z górniczych ršk samego I Sekretarza Edwarda
        Gierka.
        Po 1989 roku, gdy Milicja Obywatelska i Służba Bezpieczeństwa do
        nikogo już z broni palnej nie strzelały i nikogo nie zamykały,
        przecieraliśmy oczy ze zdumienia. Bracia Marcinkiewiczowie poczuli
        zamiłowanie do działalności publicznej i stali się sztandarowymi
        postaciami Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego. Dawni uczniowie
        długo zastanawiali się, co takiego Marcinkiewiczowie mogą mieć
        wspólnego z Kościołem. Ktoś rzucił, że przecież ich ojciec był
        bardziej czerwony od cegły gorzowskiej Katedry.
        Kazimierz nad Wisłą
        W Gorzowie nastał kapitalizm. Szefem Biura Maklerskiego banku PKO BP
        został owiany szczególnie złą sławą porucznik SB Piotr Kamerduła,
        absolwent AWF. Kamerduła był giermkiem kapitana SB Mariana
        Styczyńskiego, "opiekuna" Zakładów Włókien Chemicznych "Stilon".
        Styczyński 4 września 1982 roku współuczestniczył w porwaniu spod
        bramy "Stilonu" pracownika tegoż przedsiębiorstwa, który 31 sierpnia
        1982 roku w drugą rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych
        uczestniczył w demonstracji pod Katedrą. W nieistniejącym już
        komisariacie MO, podczas brutalnego przesłuchania, przykładał
        porwanemu pistolet do głowy i krzyczał: "Pier... ciebie w łeb,
        podrzucimy na śmietnisko i będzie na Cyganów". Następnie
        przesłuchiwanego zaprowadził, jak to nazwał "do chłopców z ZOMO, aby
        wzięli sobie odwet za odniesione rany".
        W rzeczywistości lat 90. czuliśmy się jakoś trochę nieswojo. W
        czerwcu 1992 roku, jako nastolatkowie, roznosiliśmy po Gorzowie
        ulotkę Solidarności Walczącej zatytułowaną "Agenci rządzą Polską"
        zawierającą wykaz parlamentarzystów i najwyższych urzędników
        państwowych, którzy w latach 1944-1989 byli tajnymi
        współpracownikami komunistycznych organów bezpieczeństwa.
        Wiarygodność kolportowanych danych potwierdził nam założyciel tej
        organizacji - Kornel Morawiecki.
        Po upadku rządu Jana Olszewskiego Kazimierz Marcinkiewicz nie
        dołączył do grona secesjoni
        • slawek_wieczorek Dokończenie tekstu z "Gazety Polskiej" 10.09.07, 19:42
          Po upadku rządu Jana Olszewskiego Kazimierz Marcinkiewicz nie
          dołączył do grona secesjonistów z ZChN, którzy poparli ideę
          lustracji, lecz stanął po drugiej stronie barykady. Trafił do
          Warszawy i został wiceministrem w antylustracyjnym gabinecie Hanny
          Suchockiej. Jesienią tegoż roku "Listę Macierewicza" kolportowaliśmy
          w Gorzowie podczas kampanii wyborczej na spotkaniach z Henrykiem
          Goryszewskim i Wiesławem Chrzanowskim. Minister Marcinkiewicz wpadał
          w furię, a na tym drugim spotkaniu w Kinie "Kopernik" jego sztabowcy
          rzucili się na nas i omal nie doszło do rękoczynów. Rozjemcą został
          wówczas ksiądz Jan Pawlak - Diecezjalny Duszpasterz Rodzin.
          Bal Wszystkich Świętych
          Braciom Marcinkiewiczom w Gorzowie wiodło się dobrze. Za czasów, gdy
          Kazimierz - ponoć ze względu na planowaną przez PiS koalicję z PO -
          został premierem, jeszcze lepiej. Mirosława mianowano dyrektorem
          Oddziału PKO BP. Także zainteresowanie kinem pozostało braciom
          Marcinkiewiczom w nowych czasach. Młodszy z nich, Arkadiusz
          Marcinkiewicz, wiceprzewodniczący Rady Miasta, dzierżawiący kino,
          którym w okresie PRL zawiadywał jego ojciec, kupił je w tym roku z
          działką w przetargu ogłoszonym przez syndyka za 850 tys. zł. W
          transakcji ubiegł miasto, zaś na wniosek magistratu
          sprzedaż "Kopernika" trafiła do prokuratury. Pieniądze na kupno
          uzyskał biorąc kredyt w banku PKO BP, gdzie dyrektorem oddziału jest
          jego brat - Mirosław. Po pół roku sprzedał je za 3,9 mln zł.
          Atakowany przez oponentów, że nawet jeśli taka transakcja jest
          zgodna z prawem, to budzi poważne wątpliwości moralne,
          odpowiedział: "w życiu kieruję się naukami Świętego Tomasza". W
          sercach ludzi wierzących zrodziło się pytanie:
          "Którego świętego Tomasza":
          - z Akwinu? - ale ten pisał, że "lichwa jest zbrodnią"
          - Becketa? - w młodości pracował w skarbowym urzędzie miejskim w
          Londynie i z pewnością przygląda się z Nieba wszelkim niejasnym
          transakcjom
          - Morusa? - nie uznał nielegalnego małżeństwa Henryka VIII i jego
          drugiej żony - Anny Boleyn, więc niewiadomo, co powiedziałby na
          ewentualny mezalians byłego premiera z PO.
          W tej sytuacji pozostałby tylko święty Tomasz Apostoł, którego
          tradycja nazwała niewiernym.
          Życie na podsłuchu
          Czeka nas wyjątkowo brutalna kampania wyborcza. Dla opozycji mam już
          gotowy klip:
          Były szef rządu pod biurkiem Dyrektora Europejskiego Banku Odbudowy
          i Rozwoju w Londynie znajduje podsłuch i gromko wykrzykuje:
          - Jest - jest - jest!
          Z pomocą przybiegają jego dwaj bracia i co sił, już całą trójką,
          wyrywając ze ścian budynku coraz wyżej położone podejrzane kable,
          pędzą na strych. Tam, roztrzaskując w pył aparaturę podsłuchową, do
          przerażonego oficera dyżurnego ryczą (klip PO: od najniższego do
          najwyższego, bo wśród braci występują spore dysproporcje wzrostu;
          klip SLD: od najmłodszego do najstarszego, ponieważ lewica głosi
          idee równości, więc okazywanie różnic wzrostu jest niedopuszczalne):
          - Nie podsłu...
          - ch..
          - z tym wszystkim!!!
          Sławomir Wieczorek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja