Dodaj do ulubionych

Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy!

19.07.07, 20:20
Prosze skladac podpisy na adres:


www.petycja.info

Obserwuj wątek
    • petycja.info Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 19.07.07, 20:28
      aha dodam jeszcze by nie robic wywodow typu kto zawinil, gdyz juz duzo bylo
      powiedziane na ten temat, a oficjalnej ekspertyzy nie podano, dlatego dziwi mnie
      wypowiedz pana Florczaka :"Nic nie pomoże, kiedy jedzie się 150 km/godz. Trzeba
      mieć trochę rozumu, a nie 27 lat i wyobraźnię dziecka we mgle - odpowiada
      miejski inżynier ruchu Florian Florczak." wydaje mi sie ze na taka osobe
      niewypada wydawac takich osadow i jest to przykre ze tak inteligentna osoba w
      ten sposob odpowiada,

      dlatego prosze jeszcze raz o glosy za wlasnym bezpieczenstwem czy jadac na
      rowerze, idac pieszo, jadac samochodem...ta petycja tyczy sie wszystkich naszych
      nowych rond.

      www.petycja.info
      • Gość: Leszek G. Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.icpnet.pl 19.07.07, 20:51

        Wypowiedź pana inżyniera ruchu uważam za mało odpowiedzialną jak na stanowisko
        które szanowny Pan zajmuje (po prostu wypowiedz pana za biurka).
        Ronda z założenia ich budowania mają za zadanie spowolnienie ruchu przy
        jedoczesnym zachowaniu jego płyności. To skrzyżowanie ni jak ma sie do "ronda"
        oprócz tego ze obowiązuje tam ruch okrężny i moim zdaniem choćby w świetle
        podstawowej ustawy o drogach publicznych natychmiastowej przebudowy.

        [*]


        • Gość: observer Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.centertel.pl 19.07.07, 21:04
          Wypowiedz pana inżyniera ruchu jest oburzająca! Kierowca motocykla nie żyje!
          Tak się nie mówi o ofiarach, nawet jeśli byłyby winne swojej tragedii!
          I policja i prokuratura i my użytkownicy tych "innowacji" pana inżyniera
          jesteśmy przekonani, że to i inne ronda są źle zrobione, ale pan inżynier tego
          nie widzi. Panie inżynierze, niech Pan sobie raz pochodzi wokół tego ronda
          pieszo! To zobaczy Pan, jak trudno przejść przez pasy zwłaszcza w godzinach
          szczytu. Pieszy, nie widzi, czy zza wysepki ronda wyjedzie, czy nie wyjedzie
          samochód. Pamiętam argumentację (być może to właśnie Pan tak argumentował),
          kiedy budowano to rondo, że wysoka ograniczająca widoczność wysepka na rondzie
          to "nowoczesny pomysł" stosowany w Europie, bo kierowca, który nie widzi
          dalszej drogi, zwalnia. A to się u nas nie sprawdza! Czy Pan tego nie rozumie?
          • Gość: Leszek G. Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.icpnet.pl 19.07.07, 21:16
            Oj myslę ze Pan Inżynier reprezntuje poziom wiedzy z czasów gdy to pseudo
            ronondo projektowano, a czsy jak wiadomo sie zmieniły(a moze sam przyłożył ręki
            do tego projektu ?!)

            Dzisiaj uczą ze takie rozwiązanie to nie "RONDO" tylko
            niebezpieczne "SKRZYŻOWANIE Z WYSPĄ CENTRALNĄ" ........ niektórzy sie
            niedokształcaja niestety
            • Gość: a Kolejny motocyklista IP: *.gprspla.plusgsm.pl 19.07.07, 23:00
              Właśnie przemknął Wyszyńskiego w stronę opisywanego ronda ponad 100 km/h
              kolejny motocyklista .... jest za 1 min 23.00 może kandydat na kolejnego
              aniołka???????????
              • Gość: anty-chorzy ludzie Re: Kolejny motocyklista IP: *.gorzow.mm.pl 19.07.07, 23:07
                100? a jak to stwierdziles? po dzwieku? moze masz sluszarke?
                takie expertyzy sa bombowe...kiedys widzialem gnajace auto mercedesa E klase
                nowa mowie ze 80-100 jechal potem sie okazalo ze mial ponad 150 bo policja go
                chwycila (kolo Sowianki-znajomy policjant mi powiedzial)
                a motor roznie na 1-nce jak zahalasuje moze miec 80km/h a halasu na 200...
                • Gość: a Re: Kolejny motocyklista IP: *.gprspla.plusgsm.pl 19.07.07, 23:22
                  "100? a jak to stwierdziles? po dzwieku? moze masz sluszarke?
                  takie expertyzy sa bombowe...kiedys widzialem gnajace auto mercedesa E klase
                  nowa mowie ze 80-100 jechal potem sie okazalo ze mial ponad 150 bo policja go
                  chwycila (kolo Sowianki-znajomy policjant mi powiedzial)
                  a motor roznie na 1-nce jak zahalasuje moze miec 80km/h a halasu na 200..."

                  Nie oceniam po "zahałasowaniu" bo nie jestem ślepy.
                  Jeżeli masz kłopoty z określeniem prędkości to masz problem.
                  Co do prędkości dźwięku - to można to przełożyć na prędkość na ulicy....
                  "Open your mind, OPEN YOUR MIND"
                  Możesz też przeliczyć czas na pokonanie odcinka , policzyć lampy itp.
                  Nie miałem i nie mam problemów z mat. i fiz. Z silnikami też.
                  • Gość: anty-chorzy ludzie Re: Kolejny motocyklista IP: *.gorzow.mm.pl 20.07.07, 00:34
                    to ty jestes gosc jednak..podejrzewam ze nie wiesz jaka odleglosc maja lampy od
                    siebie, ale co tam
                    co do slow w obcobrzmiacym jezyku to cos kojarze...chodzi ci o piosenke Usura z
                    lat 90tych?
                    Genilany facet z ciebie...a co miales z fizyki?
                  • Gość: Deloz Re: Kolejny motocyklista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 06:56
                    Czy to cytat z Neila Younga???
                    • Gość: a Re: Kolejny motocyklista IP: *.gprspla.plusgsm.pl 20.07.07, 10:22
                      To słowa z Arnoldem S. w tle na Marsie....

                      Naprawdę współczuję jak ktoś ma problem z oceną prędkości typu czy 80 czy 150
                      km/h.
                      Współczuję braku umiejętności oceny sytuacji na drodze.
                      Później są właśnie tłumaczenia typu: "myślałem, że zdążę".
                      Lepiej nie wychodzić na ulicę...
                      Bo ślimak na hulajnodze przemknie i rozjedzie.....
                      A lampy są ustawiane w równej odległości od siebie - weź linijkę i zmierz.

                      A z fizyki - olimpiada.
                      • calama Re: Kolejny motocyklista 20.07.07, 10:26
                        Gość portalu: a napisał(a):

                        > A z fizyki - olimpiada.

                        już się chwaliłeś :P
                        może starczy ;)
                      • zetkaf Re: Kolejny motocyklista 20.07.07, 15:29
                        > Naprawdę współczuję jak ktoś ma problem z oceną prędkości typu czy 80 czy 150
                        > km/h.
                        Wiesz, potrafie ocenic, czy sie zmieszcze przy wyprzedzaniu czy nie, w razie
                        watpliwosci po prostu nie wyprzedzam. Ale liczbowo nie potrafie ocenic, ile
                        jedzie ten z naprzeciwka, wiem tylko, ze sie zmieszcze. Nie jest mi ta wiedza
                        potrzebna, bo i tak na drodze nie masz czasu na niby proste, ale trwajace kilka
                        sekund/minut obliczenia (bo licz w glowie: odleglosc twoja: 90, przyspieszenie
                        10 kmph /10 sek, przy 120 juz bedzie tylko 5 kmph/10 sek, przed Toba jedzie
                        gostek 80, ale jak zobaczy, ze go wyprzedzasz, to bedzie przyspieszal do 100 z
                        przyspieszeniem ..., z naprzeciwka cos jedzie z predkoscia 130 kmph, masz przed
                        soba 354 metry... dodam, ze precyzyjne obliczenia na szacunkowych danych sa
                        tylko szacunkami, i to gorszymi, niz porzadne wyczucie doswiadczonego kierowcy).
                        Zreszta najczesciej rozpedzaja sie ci zbyt pewni siebie, co wiedza wlasnie
                        liczbowo, jak szybko jedzie ten naprzeciwko, jak szybko jedzie ten przed nimi.
                        Chyba jednak lepiej zawierzyc wieloletniemu doswiadczeniu i zasadzie
                        niepewnosci: nie jestes pewien, nie wyprzedzaj.

                        > Później są właśnie tłumaczenia typu: "myślałem, że zdążę".
                        Najbardziej sie tlumacza ci, co z dokladnoscia "do 1kmph" ocenili predkosc tego
                        z naprzeciwka. A ze sie potem okazuje, ze jechal 149 a nie 139 - nooo,
                        myslalem, ze zdaze...

                        > A lampy są ustawiane w równej odległości od siebie - weź linijkę i zmierz.
                        Jak bys robil te obliczenia o ktorych mowisz, to bys znal nie tylko metode
                        pomiarowa, jak i wartosc, ale widac jej nie znasz, skoro nawet metode pomiarowa
                        podajesz nieadekwatna do mierzonej odleglosci...

                        > A z fizyki - olimpiada.
                        A ja studia techniczne, wczesniej technikum, olimpiady z dwoch przedmiotow
                        technicznych. I nie potrafie podac w centrymetrach odleglosci miedzy dwoma
                        przedmiotami, kazda odleglosc musze mierzyc linijka, bo po prostu nie mam
                        linijki w oczach. Nie, zebym mial problem z ocena odleglosci - raczej problem z
                        wyczuciem jednostki. Jedna to, ze raz mierzysz cos w centrymetrach, a innym
                        razem w calach, nie oznacza jeszcze ze to zmienia swoja wielkosc. Zmienia sie
                        jednostka, wymiar pozostaje ten sam.
                        Osmieszyles sie czlowieku ta linijka, osmieszyles.
                        • Gość: a Re: Kolejny motocyklista IP: 212.2.101.* 20.07.07, 18:35
                          --> calama:
                          pytali co miałem z fizyki to grzecznie odpowiedziałem, a nie miałem zamiaru się
                          chwalić lecz podkreślić, że nie wyciągam "z kapelusza" ;-)

                          --> zetkaf czy też anty-chorzy ludzie:
                          trzeba czytać co się komentuje - opisywałem konkretnego motocyklistę o 22.59 na
                          Wyszyńskiego -jeżeli obserwator jest nieruchomy i "trochę" doświadczenia to
                          rozróżnia prędkości (o czym - doświadczeniu- sam piszesz)
                          " Ale liczbowo nie potrafie ocenic, ile jedzie ten z naprzeciwka, wiem tylko,
                          ze sie zmieszcze." - nic takiego nie twierdziłem - "niz porzadne wyczucie
                          doswiadczonego kierowcy" - z tym się jak najbardziej zgadzam.
                          "Chyba jednak lepiej zawierzyc wieloletniemu doswiadczeniu i zasadzie
                          niepewnosci: nie jestes pewien, nie wyprzedzaj."- i z tym się jak najbardziej
                          także się zgadzam.

                          "> A lampy są ustawiane w równej odległości od siebie - weź linijkę i zmierz.
                          Jak bys robil te obliczenia o ktorych mowisz, to bys znal nie tylko metode
                          pomiarowa, jak i wartosc, ale widac jej nie znasz, skoro nawet metode pomiarowa
                          podajesz nieadekwatna do mierzonej odleglosci...
                          --> No cóż, na paru osiedlach w Gorzowie znam każde załamanie muru, budynku,
                          krawężnika, wjazdy, wyjazdy, studzienki etc. Ach zapomniałem - lampy też się
                          zdażają .... dziwne... co one tam robią...... ;) i po co mają być na podkładach
                          geodezyjnych.... dziwne.... :0)

                          > A z fizyki - olimpiada.
                          A ja studia techniczne, wczesniej technikum, olimpiady z dwoch przedmiotow
                          technicznych. I nie potrafie podac w centrymetrach odleglosci miedzy dwoma
                          przedmiotami, kazda odleglosc musze mierzyc linijka, bo po prostu nie mam
                          linijki w oczach. Nie, zebym mial problem z ocena odleglosci - raczej problem z
                          wyczuciem jednostki. Jedna to, ze raz mierzysz cos w centrymetrach, a innym
                          razem w calach, nie oznacza jeszcze ze to zmienia swoja wielkosc. Zmienia sie
                          jednostka, wymiar pozostaje ten sam.
                          Osmieszyles sie czlowieku ta linijka, osmieszyles."
                          --->>A czy zawsze trzeba napisać, że to miało być z lekka ironicznie
                          dowcipne????
                          No cóż jedni nie mają "linijki w oczach" a inni mają (ale tylko w układzie SI -
                          bo w anglosaskich też nie mam)

                          Czy jeszcze mam się pochwalić teodolitem, niwelatorem, dalmierzem, taśmą
                          mierniczą i (uwaga dowcipnie:) przymiarem krawieckim, kątomierzem i ekierką
                          oraz suwakiem logarytmicznym?
                          A do tego wcale nie jestem geodetą choć praktykę odbywałem?
                          A może tym, że właśnie wróciłem z pomiarów paru ha własnego pola i z wytyczeń
                          na nim (przepraszam, że się chwalę :) )

                          A jeszcze na dokładkę, że prędkości i zachowania potrafię określać i
                          oceniać "od środka": i rower, i motor, i auto mam - i "nie rdzewieją",
                          ciężarówą też się najeździłem.
                          A także jestem za lotniskiem w Wojcieszycach nie dlatego żeby popatrzeć - tylko
                          żeby "pobujać się w obłokach".

                          Wybaczcie, że się chwalę ;)
                          Więcej poczucia humoru smutasy!!!
                        • Gość: inny kierowca Re: Kolejny motocyklista IP: *.gorzow.mm.pl 20.07.07, 18:38
                          zetkaf ale Ty goooooość jesteś !!!!!! Babci klozetowej w przerwie w pracy możesz
                          te farmazony sprzedawać. Zanim napiszesz pomyśl. To nie kosztuje, obowiązku co
                          prawda nie ma, ale ......warto się nie kompromitować.
                          • zetkaf Re: Kolejny motocyklista 20.07.07, 19:13
                            > zetkaf ale Ty goooooość jesteś !!!!!! Babci klozetowej w przerwie w pracy
                            możes
                            > z
                            > te farmazony sprzedawać. Zanim napiszesz pomyśl. To nie kosztuje, obowiązku co
                            > prawda nie ma, ale ......warto się nie kompromitować.
                            cos konkretnego masz mi do zarzucenia? Czy tak sobie chrumkasz pod nosem, ot,
                            zeby tylko sobie poszczekac jak bezbronny kundel? Bo sadzac po tonie
                            wypowiedzi, to ci sie argumenty skonczyly, a wstyd ci to powiedziec. Czekam na
                            konkretna dyskusje, a nie tylko rzucanie stekiem bezpodstawnych wyzwisk.
                • Gość: inny kierowca Re: Kolejny motocyklista IP: *.gorzow.mm.pl 20.07.07, 18:32
                  To se gościu oświecony stań w pobliżu tego zasranego( prawda ) ronda po 22.00 i
                  oceń sobie swoich pop... kolesiów na swoich wspaniałych maszynach. To, że
                  Florczak ciągle wali na parapety to prawda, ale co Ty chcesz udowodnić ?, że
                  można w mieście nawet 80 km/h jeździć, jak nie złapią to można zap.... ile
                  wlezie, jak potrafisz to zmierz tę prędkość - suszarką tego nie zrobisz, starczy
                  stoper.
                  • zetkaf Re: Kolejny motocyklista 20.07.07, 19:28
                    > można w mieście nawet 80 km/h jeździć, jak nie złapią to można zap....
                    A ilu tak jezdzi Slowianska? I jakos nikomu nie przeszkadza.
                    A rondo, jak by porzadne bylo, to 80 kmph oznaczaloby zaliczenie wysepki. Albo
                    jakiejs latarni, jak ten motocyklista w zeszlym roku. Tam ewidetnie byla to
                    glupota motocyklisty, tu - chyba jednak trzeba sie wstrzymac z ocena.


                    > wlezie, jak potrafisz to zmierz tę prędkość - suszarką tego nie zrobisz,
                    starcz
                    > y
                    > stoper.
                    I co, od latarni, do latarni, odleglosc miedzy latarniami dzielimy przez czas?
                    No wiec, postepujmy tak, jak nas na miernictwie uczyli.
                    Po pierwsze, blad odmiarzania czasu, oczywisty. Zalozmy, ze po pol sekundy na
                    stopie i starcie. Razem plus minus jedna sekunda. Zalozmy, ze miedzy latarniami
                    jest 100 metrow, co daje nam czas przejazdu rzedu... 1/800 godziny, czyli 4,5
                    sekundy przy 80 kmph. 5,5 sekundy 65 kmph. 3,5sek - 100 kmph. To nawet o
                    szacunkowych pomiarach ciezko mowic. No ale dobra, niech ci bedzie.
                    Miedzy latarniami jest 100 metrow. Blad pomiaru odleglosci - zalozmy, ze
                    mierzyles dluga miara. Wydawaloby sie, ze blad jest 1 cm, moze dwa. Czy na
                    pewno.
                    Narysuj trojkat. W jednym punkcie jestes ty. W drugim i trzecim latarnia. Dla
                    ulatwienia jeden kat jest prosty. Drugi - jaki wypadnie. Jedna przyprostokatna
                    ma 100 metrow, druga - dwa pasy jezdni, pas zieleni, po kawalku chodnika. 20
                    metrow? Liczysz nie od momentu kiedy motocykl mija latarnie, ale od momentu,
                    kiedy widzisz go na tle latarni. Widzisz trojkat? Widzisz, jak to ma sie do 100
                    metrow? Jak ci sie chce, policz sobie ze stosunkow trygonometrycznych. Albo z
                    proporcji. No dobra, niby sobie przekalkulujesz predkosc (znowu ci sie skroca
                    czasy, wiec ponownie przelicz wplyw bledu pomiaru czasu), niby wszystko
                    pieknie. To jeszcze raz spojrz na swoj trojkat. Zalozmy, ze stoisz przy samej
                    krawedzi jezdni. Zalozmy, ze cofnales sie maksymalnie do tylu. I co, znowu
                    musisz przekalkulowywac? No dobra, twoja pozycja moze byc wybrana najbardziej
                    korzystna i moze byc w miare stala. Te pol kroku do przodu/do tylu ci wybacze.
                    Ale... ale nie dwie szrokosci jezdni, i to szerokiej. Przy 20 metrach krotszej
                    przyprostokatnej daje skrocenie dluzszej przyprostokatnej o 25%!!! A skad te 5
                    metrow na krotszej przyprostokatnej? A no z tego, ze nie wyznaczysz kierowcy
                    czy ma jechac lewym, czy prawym pasem. Czy przy krawedzi, czy srodkiem.

                    Czy nadal twierdzisz, ze mierzenie stoperem jest proste? Ani proste, ani
                    dokladne, tak to jest, jak ktos swoja edukacje na fizyce skonczyl i nie
                    zrozumial, ze w tej fizyce przydalaby sie tez matematyka, o miernictwie nie
                    wspominajac.
                    • Gość: inny kierowca Re: Kolejny motocyklista IP: *.gorzow.mm.pl 22.07.07, 15:44
                      do zetkaf'a
                      starczy facet pomyśleć , a nie wymyślać. Obraz jest taki pseudomgr, pseudoinż.,
                      pseudoprojektant, pseudogeodeta po studium, pseudoznawca razem to autentyczny
                      brak pokory ( staram się być grzeczny)
                      P.S.
                      Co to jest stek wyzwisk?
            • Gość: Drogowiec Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.tktelekom.pl 20.07.07, 10:05
              Skrzyżowanie ulic Wyszyńskiego i Odrodzenie nie jest rondem. Jest to
              skrzyżowanie z wyspą centralna. Zgodnie z obowiązującymi przepisami w Polsce na
              każdym takim skrzyżowaniu obowiązuje sygnalizacja świetlna. Niestety w Gorzowie
              takie przepisy nie obowiązują. Z drugiej strony paatrząc co się dzieje na takim
              samym skrzyżowaniu Santockim przy właczonej sygnalizacji to zakrawa na kpinę. W
              ogóle Gorzowiay nie potrafią poruszac się po skrzyżówaniach jak również po
              rondach.
              • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 15:36
                > Skrzyżowanie ulic Wyszyńskiego i Odrodzenie nie jest rondem. Jest to
                > skrzyżowanie z wyspą centralna.
                Z tym to sie zgodze, ale...

                > Zgodnie z obowiązującymi przepisami w Polsce
                > każdym takim skrzyżowaniu obowiązuje sygnalizacja świetlna.
                To nie jest twoja wyobraznia? Zdrowy rozsadek sugeruje, zeby w tak ruchliwym
                miejscu byla sygnalizacja, ale konkretnej podstawy prawnej nie przytoczysz? Bo
                jesli przytoczysz - to kazda rodzina ofiar na tym wypadku ma prawo pojsc do
                sadu przeciw miastu. W koncu w przepisach NIE MA RONDA - wiec jest to
                skrzyzowanie o ruchu okreznym z wyspa centralna, a tym samym nie ma zmiluj, ze
                oni to rondem nazwali, i tak musialaby byc.

                > Niestety w Gorzowie
                > takie przepisy nie obowiązują.
                W Wa-wce, Poznaniu, Szczecinie, Gdansku, (tu wpisz wszystkie brakujace miasta i
                wioski) chyba tez nie...

                > Z drugiej strony paatrząc co się dzieje na takim

                > samym skrzyżowaniu Santockim przy właczonej sygnalizacji to zakrawa na kpinę.
                Czy zolte migajace to tez "wlaczona sygnalizacja"? O ironio, chyba tak ;)

                > ogóle Gorzowiay nie potrafią poruszac się po skrzyżówaniach jak również po
                > rondach.
                Eeee, ze skrzyzowaniami idzie im jeszcze calkiem dobrze, gorzej ze zmiana pasa
                na dwupasmowkach, o rondach nie pomne. Ale czego sie spodziewasz - jedno rondo
                na 120 tys ludzi, to jakby kazdy chcial pocwiczyc, to by sie korek w Szczecinie
                konczyl ;)
      • vito14 Może petycja o olej do głów kerowców, to nie wina 20.07.07, 11:14
        ronda tylko ludzka głupota, najbezpieczniejsze i najnowsze rozwiąznia nic nie
        pomogą jak kretni będą zasiadali za kierownicą pojazdów.
        • zetkaf Re: Może petycja o olej do głów kerowców, to nie 20.07.07, 15:39
          > ronda tylko ludzka głupota, najbezpieczniejsze i najnowsze rozwiąznia nic nie
          > pomogą jak kretni będą zasiadali za kierownicą pojazdów.
          Znajdz dwa ronda w okolicach pomorzanskiej castoramy w Szczecinie. Znajdz mi
          chociaz jednego szalenca drogowego, ktory by mimo swej glupoty wjechal na nie z
          predkoscia wieksza niz 30 kmph! ZADEN DEBIL SIE NIE ODWAZY, mimo iz w Gorzowie
          wbijaja sie w ronda z predkoscia 200 kmph.
          A lezacy policjanci na osiedlach tez nic nie daja?
    • Gość: observer Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.centertel.pl 19.07.07, 20:46
      To wkleję tutaj mój komentarz z innego wątku:
      Podpisałem się pod petycją, choć z nieco innych powodów. Nie można tam wpisywać
      komentarzy, to pozwolę sobie tutaj na komentarz. Otóż parę lat temu na tym
      właśnie rondzie została potrącona na przejściu dla pieszych droga mi osoba. To
      rondo jest fatalne, nie tylko to. Zastanawia mnie, dlaczego budują na siłę te
      ronda. Jak widać na przykłdzie ronda przy parku Kopernika, na rondo trzeba
      ogromnego areału, rondo musi duże. Wówczas faktycznie spowalnia ruch. A te
      skrzyżowania przerobione na ronda to fuszerka, mam na myśli rondo przy
      Castoramie i Wyszyńskiego. Prawdopodobnie taką fuszerką będzie też rondo
      Pomorska/Walczaka. Tam też nie ma miejsca na zrobienie dużego okręgu!
      A propos rondo na Wyszyńskiego, objazd wysepki dla jadących prosto jest w
      zasadzie prawie prostą jezdnią, nie trzeba zwalniać. To powoduje, że
      szczególnie zagrożeni są piesi, bo samochody szybko wjeżdżają i przejeżdzają to
      rondo.
      I jeszcze jedno, ludzie wpisujcie się pod petycją pełnym imieniem i nazwiskiem,
      to będzie dla władz gorzowa z pewnością bardziej wiarygodne i poważne.
      • budrys77 Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 19.07.07, 20:54
        Tak trochę zbaczając od kwestii petycji, czy ja aby wyraźnie widzę na zdjęciu, że przy rondzie jest z 200 świeczek a do tego krzyż? Z całym szacunkiem dla rodziny i przyjaciół ofiary ale miejscem pamięci o zmarłym JEST CMENTARZ, a ustawianie wszelakich krzyży, pomników itp. w pasie drogowym tylko dekoncentruje innych kierowców. Chcecie kolejnego aniołka wyeksportować na tamten świat?
      • Gość: jfk Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 20:55
        A pan redaktor z "wybiórczej" to zapewne tak bezinteresownie i z czystej troski
        o obywateli pisze kolejny artykuł o motocyklistach...
        Wygląda to jak zwyczajne uprawianie prywaty na łamach lokalnej gazety
        w "szczytnym celu".
        I jeszcze chory pomysł z przebudową ronda - za czyje pieniądze?? Może ni8ech
        się zrzucą ci, którym to rondo przeszkadza.
        Mi nie przeszkadza. Jest jednym z nielicznych dobrych rond w Gorzowie.
        • Gość: observer Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.centertel.pl 19.07.07, 21:18
          "jfk", artykuł nie jest o motocyklistach, jak piszesz, a o rondzie! Po to są
          gazety i media, żeby pisać i mówić o sprawach, które nas dotyczą. A ronda
          gorzowskie są bez wątpienia kontrowersyjne nie od dziś i nie od tego
          nieszczęsnego wypsdku tydzień temu. Zwróć uwagę, dlaczego nie ma takich
          tragicznych wydarzeń na skrzyżowanich tradycyjnych z sygnalizacją świetlną,
          np. przy katedrze, czy ul. czereśniowa/piłsudskiego, niegdyś, kiedy nie było
          tam jeszcze świateł jedno z najbardzie kolizyjnych skrzyżowań. Dla mnie wniosek
          jest jeden: najlepiej sprawdzają się skrzyżowania tradycyjne z sygnalizajcą
          świetlną reagującą na ilość oczekujących na wjazd pojazdów. Czy może
          posądzasz "wybiórczą" o to, że o wypadkach na skrzyżowaniach ze światłami
          celowo nie pisze?
          • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 19.07.07, 22:26
            Skrzyzowania klasyczne to przezytek!!! A sugerowanie, ze ronda sa
            niebezpieczne, to dowod, ze Gorzow nie ma rond. Ma jakies koleczka, ktore sa
            tak naprawde skrzyzowaniami KLASYCZNYMI. I sygnalizacja nie pomoze - zonaczcie,
            ile osob hamuje przy Slowianskiej, widzac zielone? NIKT!!!! To samo bedzie
            teraz... Dobre luki, zbyt maly promien ronda nadrobic mniejsza odlegloscia
            wjazdow i drobnymi "wkretami por prad" (wyprofilujmy wjazdy tak, aby wjezdzajac
            na rondo nie wjezdzalo sie na wprost, ale w lewo, z rownoczesnym odbiciem w
            prawo). Panie inzynierze, ktos zje... wiele rond, przez co motocyklisci i
            samochodziarze sa w stanie bez wiekszego ryzyka wjechac na to rondo z taka
            predkoscia. Radze pojechac na wizyte do Szczecina, miasta, ktore od setek lat
            ma ronda. Tam po prostu NIE DA sie wjechac w rondo z predkoscia 150kmph.
            Myslec, myslec, i jeszcze raz myslec, bo naprawde wiele "drobnych usprawnien"
            znajde w Gorzowie, ktore zwiekszylyby bezpieczenstwo (ot, chociazby barierka
            przy nielegalnym wjezdzie do tesco od strony Mysliborza), ze nie wspomne o
            miejscach, gdzie sygnalizacja lamie prawo - gdzie kierowca pojedzie zgodnie z
            przepisami, a policjant wrabie mu mandat za zlamanie przepisow, a obydwaj beda
            mieli racje.
            A oprocz myslenia - zalecam lekture KRD i odbycie obowiazkowego kursu na
            prawko, moze sie Pan czegos nauczy?
            • Gość: anty-chorzy ludzie Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.gorzow.mm.pl 19.07.07, 22:47
              Amerykanie bedac w europie mowia ze ronda sa dla idiotow bo chce skrecic w lewo
              a musze jechac dookola w prawo...ale to nie wazne,,jesli chodzi o sygnalizatory
              swietlne i przyspieszanie to zrobcie tak w Berlinie...mi sie udalo raz tak
              zrobic by na zoltym zdarzyc i tylko moglem sie ladnie usmiechnac do zdjecia...
              jakis sposob? mysle ze tak...
              AHA pamietajmy ze motocykl w luk czy zakret moze wjechac z duzo nizsza
              predkoscia, a auta maja 4 kola co sprawia ze maja lepsza przyczepnosc...fizyki
              troche.

              rondo do przebudowy albo cokolwiek...moze blokady pomoga bo chyba ostatnio to
              najlepsze sposoby protestow.
              • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 15:57
                > AHA pamietajmy ze motocykl w luk czy zakret moze wjechac z duzo nizsza
                > predkoscia, a auta maja 4 kola co sprawia ze maja lepsza
                zwrotnosc? bezwladnosc (znaczy mniejsza)?
                Owszem, motor nie osiagnie takiej sily hamowania jak tir. Ale podziel sile
                hamowania przez mase i sie okaze, ze motocykl, mimo mniejszej przyczepnosci,
                mniejszej sily hamowania jest w stanie wiecej. Np. szybciej wyhamowac w razie
                niebezpieczenstwa...

                > rondo do przebudowy albo cokolwiek...
                Powiem inaczej: Zbudujmy sobie rondo. Nie skrzyzowanie z wysepka, na dodatek o
                ograniczonej widocznosci, ale RONDO.
    • Gość: Litra Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.gorzow.mm.pl 19.07.07, 21:20
      Florian Florczak Gorzowski architekt na posadce od czasów jeszcze grubego PRLu
      dawno powinien odejść!!! ile ludzkiego życia kosztowało jego nieuctwo i kaprysy
      bo tak tylko można nazwać tworzenie w tak dużym mieście kolejnych rond od
      których od lat na zachodzie się odchodzi i uważa za szczególnie
      niebezpieczne!!!...ale Pan Florczak widocznie buja w obłokach biorąc gorącą
      pensyjkę z naszych podatków,,,i ma głęboko w... życie ludzi ginących z jego
      poronionych pomysłów...będziesz się smażył w piekle Florczak!!!
      • Gość: observer Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.centertel.pl 19.07.07, 22:03
        Litra, masz rację. Ale nie wiedziałem, że ten pan jeszcze z czasów PRL! To
        dopiero! Pamiętam z prasy, jak się ten inżynier upierał, że rondo santockie
        jest super i żadnych zmian nie potrzebuje. A policja z nim wojowała i
        wskazywała na złe rozrysowanie pasów ruchu i domagała się zainstalowania
        sygnalizacji świetlnej. Fachowiec to, faktycznie! Niech buduje ronda na
        Madagaskarze?
        • danny_boy Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 19:25
          >Niech buduje ronda na Madagaskarze?
          Observer, nie bądź rasistą, czemu Murzynom tak źle życzysz?
      • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 19.07.07, 22:27
        > bo tak tylko można nazwać tworzenie w tak dużym mieście kolejnych rond od
        > których od lat na zachodzie się odchodzi i uważa za szczególnie
        > niebezpieczne!!!...ale Pan Florczak widocznie buja w obłokach biorąc gorącą
        Ronda sa bezpieczne, pod warunkiem, ze je ktos bezpieczne zaprojektuje. Ale
        zacznijmy od tego, ze w Gorzowie ronda to na palcach jednej reki mozna
        policzyc, reszta to klasyczne skrzyzowania z wysepka...
        • Gość: litra Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.gorzow.mm.pl 20.07.07, 07:34
          ronda są bezpiecznym rozwiązaniem tylko i wyłącznie gdy ruch na nich jest
          kontrolowany światłami, w przeciwnym razie zawsze będzie dochodziło do sytuacji
          gdy kierowcy będą ze zbyt wysoką prędkością jechać przez skrzyżowanie...
          Mieszkałem w Usa 4 lata, za racji mojej pracy bardzo dużo jeździłem tam autem i
          przez ten cały czas widziałem 2 ronda tam! (słwonie dwa) i to w miejscach gdy
          się przecinało powyżej 2 dróg. Tymczasem proszę sobie policzyć ronda dla osoby
          jadącej przez Gorzów od Poznania do Szczecina - obłęd w wykonaniu Floriana
          Florczaka!!! masa rond i wszystkie są bez działających sygnalizacji świetlnych.
          Kpina - powinni za to tego człowieka postawić pod sąd...urządził w tym mieście
          tor z przeszkodami dla mieszkańców...Co do postów wcześniejszych że krzyż
          umieszczono na rondzie Wyszyńskiego? Nie chcę krakać ale zaraz będziemy mieli
          parę "czarnych punktów" w samym mieście Gorzów...obłęd ludzie giną, nikt nic nie
          robi, Florczak się nabija i śmieje?! a wy co? a my nic?!
          • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 15:54
            > ronda są bezpiecznym rozwiązaniem tylko i wyłącznie gdy ruch na nich jest
            > kontrolowany światłami, w przeciwnym razie zawsze będzie dochodziło do
            sytuacji
            > gdy kierowcy będą ze zbyt wysoką prędkością jechać przez skrzyżowanie...
            Wystarczy odpowiedni luk ronda, wjazdy i zjazdy blisko siebie, promieniscie a
            nie na stycznej do okregu. Wjedz z predkoscia na Plac Grunwaldzki w Szczecinie -
            zycze milego murka, bo mam nadzieje, ze nie odwazysz sie pojechac na wprost na
            przystanek tramwajowy. Aha, swiatel tam nie ma, do wypadkow i kolizji dochodzi
            rzadko, zwlaszcza uwzgledniajac ruch na tym rondzie.

            > Mieszkałem w Usa 4 lata, za racji mojej pracy bardzo dużo jeździłem tam autem
            > przez ten cały czas widziałem 2 ronda tam! (słwonie dwa)
            A w takiej cywilizowanej Anglii maja 6 rond jedno na drugim. Jedno rondo
            glowne, plus piec!!! wjazdowo-zjazdowych. Rozumiesz ten motyw, oddzielne ronda
            do zjazdu z ronda!!! Btw zobacz Paryz, czy wzorowany na nim Szczecin - to
            dzieki temu genialnemu rozwiazaniu drogi zaprojektowane pareset lat temu sie
            nie korkuja. A teraz zobacz, jak wygladaja drogi juz nie w bezposrednim centrum
            Szczecina, gdzie ruch jest mniejszy, ale i rond nie ma... korki, korki, korki...

            > i to w miejscach gdy
            > się przecinało powyżej 2 dróg.
            Jejku, to takie skomplikowane skrzyzowania maja w USA? Nie, to faktycznie, tam
            juz ronda bylyby nie do wykonania, bo az tyle na jednym rondzie to juz
            szalenstwo. Na ktore pozwolily sobie pareset lat temu zarowno Paryz, jak i
            Szczecin, i jakos nie placza. Od DOBREGO ronda lepsze sa tylko skrzyzowania
            bezkolizyjne...

            > Tymczasem proszę sobie policzyć ronda dla osoby
            > jadącej przez Gorzów od Poznania do Szczecina - obłęd w wykonaniu Floriana
            > Florczaka!!!
            No ile, ile? Liczac od centrum? Od ktorego ronda? bo jak zaczynamy przy
            tabliczkach, to malo bedzie, ale jak od centrum Szczecina, to z 5 dojdzie. I
            kolejne 5 jak nie wiecej do centrum Poznania. A na samej trasie? Hmmm...
            Skwierzyna, jak bys jechal autostrada, to przed Nowym Tomyslem, w Pniewach
            chyba nie masz... 2? No, jak bedziesz przez Kosynierow jechal, to mozesz 3
            liczyc, ale droga jest rozkopana, to nie polecam...

            > masa rond i wszystkie są bez działających sygnalizacji świetlnych.
            > Kpina
            Kpina, to nazywac to rondami.

            > powinni za to tego człowieka postawić pod sąd...urządził w tym mieście
            > tor z przeszkodami dla mieszkańców...
            A to sie zgodze. Marne podrobki rond, sygnalizacja swietlna sprzeczna sama ze
            soba, sygnalizacja pozioma sprzeczna z pionowa...

            > Co do postów wcześniejszych że krzyż
            > umieszczono na rondzie Wyszyńskiego? Nie chcę krakać ale zaraz będziemy mieli
            > parę "czarnych punktów" w samym mieście Gorzów...
            Co innego "czarny punkt", co innego krzyz. Zwlaszcza, gdy jest slaba
            widocznosc, i pali sie czerwony znicz.
            • danny_boy Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 19:30
              >kolejne 5 jak nie wiecej do centrum Poznania
              Od tablicy Poznania do hotelu Mercur (d.Merkury) nie ma ani jednego ronda.
    • Gość: ryhoo Mózgi motocyklistów do przebudowy IP: *.gorzow.mm.pl 19.07.07, 21:22
      To nie rondo trzeba przebudować , tylko mózgi tych pseudo motocyklistów. Trzeba
      byc głeboko upośledzonym, żeby jeździc po mieście z taka szybkością. Ale jest
      na nich jeden sposób, zakaz wjazdu dla motocykli.
      • zetkaf Re: Mózgi motocyklistów do przebudowy 19.07.07, 22:30
        > To nie rondo trzeba przebudować , tylko mózgi tych pseudo motocyklistów. >
        byc głeboko upośledzonym, żeby jeździc po mieście z taka szybkością. Ale jest
        > na nich jeden sposób, zakaz wjazdu dla motocykli.
        Co pomoze zakaz wjazdu dla motocykli, jak tam szalency samochodami wjezdzaja po
        70-90 kmph? Ze nie wspomne o tym, ze na takim rondzie za Warta to moze z 10%
        tirow hamuje przed wjazdem na skrzyzowanie, jada "przepisowe 90" (dodam, ze w
        terenie zabudowanym), bo tyle pozwala im tachometr. Dobre luczki wjazdowe,
        DOBRZE ZAPROJEKTOWANE RONDO i nikt, nawet motocyklista, nie bylby w stanie
        wjechac ns skrzyzowanie 60 kmph, ze nie wspomne o 150...
      • zetkaf Motocyklisci nie stanowia zagrozenia??? 19.07.07, 22:46
        www.gorzow.lubuska.policja.gov.pl/serwis_informacyjny/aktualnosci/tragiczny_wypadek_na_rondzie

        Poniedziałkowy wypadek był 52 w bieżącym roku na drogach Gorzowa i okolic. W
        roku ubiegłym w tym samym okresie zanotowano 65 wypadków. Przez ostatnie sześć
        miesięcy w wypadkach drogowych na terenie gorzowskiej KMP śmierć poniosło 12
        osób a 71 zostało rannych. Zdarzenie z ul. Wyszyńskiego było czwartym i jak do
        tej pory jedynym śmiertelnym wypadkiem z udziałem motocyklisty w tym sezonie.

        No i co, tylko motocyklisci sa niebezpieczni? To kto spowodowal pozostaje 48!
        wypadkow? (dodam, ze moa o 4 wypadkow z UDZIALEM, a nie z winy! motocyklisty).
        • vito14 Re: Motocyklisci nie stanowia zagrozenia??? 20.07.07, 14:26
          skoro tak lubisz statystykę, to policz sobie ile jest samochodów
          zarejestrowanych w Gorzowie a ile motorów, do tego dolicz ile dziennie
          przejeżdza tranzytem samochodów a ile motorów. Do równania statystycznego dodaj
          jeszcze czynnik ile dni w roku jeżdżą motory (ciepłe, bezdeszczowe dni) bo
          samochody bez względu na pogode 365dni w roku. Więc nie dziw się że roczna
          statystyka tak może wygladać. Ale ciekawi mnie inna sprwa, ilu sprawców tych
          wszystkich wypadków było pod wpływem alkoholu, 1, 2 - 5 osób, jeszcze okaże sie
          że alkohol wcale nie jest tak niebezpieczny i że on jest tlko marginalnym
          czynnikiem powodującym wypadki.
          • zetkaf Re: Motocyklisci nie stanowia zagrozenia??? 21.07.07, 20:08
            > skoro tak lubisz statystykę, to policz sobie ile jest samochodów
            > zarejestrowanych w Gorzowie a ile motorów, do tego dolicz ile dziennie
            > przejeżdza tranzytem samochodów a ile motorów.
            > Do równania statystycznego dodaj jeszcze czynnik ile dni w roku jeżdżą motory
            > (ciepłe, bezdeszczowe dni) bo
            > samochody bez względu na pogode 365dni w roku. Więc nie dziw się że roczna
            > statystyka tak może wygladać.
            po pierwsze, powiedz to ofiarom wypadkow, ze motocyklisci sa bardziej
            niebezpieczni, bo jak sie te kilkadziesiat osob podzieli przez ilosc
            samochodow, to wyjdzie ze statystycznie pani dziecku/mezowi/komus tam nic nie
            grozilo ze strony tego pijaka, co go zabil. Powiesz to?
            A rodzinie ofiary wypadku motocyklowego mozna powiedziec, ze byl samobojca, bo
            ofiara prawie zawsze jest kierowca lub pasazer (a pasazer tez ma wplyw na
            sposob jazdy, zwlaszcza laska, ktorej gowniarz probuje zaszpanowac).
            Zjawisko pijanstwa wsrod kierowcow jest zdecydowanie bardziej niebezpieczne dla
            BRD, ale z powodu licz bezwzglednych. Gorsza jest ilosc wypadkow, a nie
            sredniostatyczne ilosc wypadkow na jednego kierowce. To moze bardziej obrazowo.
            Otwieramy obwodnice Gorzowa. Kiedys tam, nie chodzi o termin. Zmniejsza sie
            ilosc kierowcow jezdzacych w/przez Gorzow (odchodzi tranzyt). Zmniejsza sie
            ilosc wypadkow, stluczek, ale srednia w przeliczeniu na kierowce sie moze
            zwiekszyc, bo nie wiadomo, czy zmniejszenie bedzie proporcjonalne (raczej nie,
            bo niektorzy kierowcy tranzytowi sa w Gorzowie tylko raz w zyciu, ale do
            statystyk ich wliczasz). Zgodnie z moja logika - sytuacja na drogach miejskich
            sie poprawi, zgodnie z twoja - bedzie gorzej.
            Albo inny przyklad. Wiesz, teraz sie okaze, ze mamy jeden pojazd jakiegos
            dziwacznego typu w Gorzowie. Gosciu bedzie nim jechal i sie zabije, lub kogos.
            Z powodu gapiostwa, zamyslenia, itp. Czy bedziesz twierdzil, ze kazdy kto
            jezdzi takim pojazdem jest niebezpieczny? Ze policja powinna skoncentrowac sie
            na problemie tego typu pojazdow, bo statystycznie kazdy kierowca czegos takiego
            jest niebezpieczny? Ze o wiele mniej wazny jest problem pijanych na drogach, bo
            przeciez tylko 0,1% kierowcow jezdzi po pijaku?

            Btw, juz lepiej nie uwzgledniaj, ze motory jezdza tylko latem. Bo jesli chcesz
            tak liczyc, to lepszym bedzie calka z lloczynu ilosci samochodow i ilosci dni
            uzytkowania. Bo sie okaze, ze motocyklista ktory dojezdza codziennie do pracy
            uzywa swojego motoru wiecej razy rocznie, niz ja, ktory do pracy dojezdzam z
            kolega. Ale liczylbys go jako pol motocyklisty, bo tylko przez pol roku jezdzi?
            Najlepiej byloby wedlug przejechanych kilometrow - ale takich danych wogole nie
            uswiadczysz, zreszta, jak to liczyc: wedlug licznika motoru, czy tylko miejskie
            odcinki? Jak widzisz, statystyka umie swietnie operowac liczbami, i uzywajac
            jej mozna wszystko udowodnic: zarowno, ze Hitler byl wiekszym zabojca niz Kuba
            Rozpruwacza, jak i ze mniejszym.

            >Ale ciekawi mnie inna sprwa, ilu sprawców tych
            > wszystkich wypadków było pod wpływem alkoholu, 1, 2 - 5 osób, jeszcze okaże
            > że alkohol wcale nie jest tak niebezpieczny i że on jest tlko marginalnym
            > czynnikiem powodującym wypadki.
            Chyba ostatnio przytaczalem statystyki z TVNu na ilosc pijakow w Polsce.
            Zdecydowanie sa to zbyt duze liczby bewzgledne. Btw w Szczecinie JEDEN pijany
            kierowca w ciagu 5 minut zabil kolo 8 osob, a i tak mowi sie o ogromnym
            szczesciu, ze nie wiecej. Powiedz mi, ze jeden motocyklista potrafi tak szybko
            narobic tak wielkiego bigosu?
        • danny_boy Re: Motocyklisci nie stanowia zagrozenia??? 20.07.07, 19:33
          > No i co, tylko motocyklisci sa niebezpieczni? To kto spowodowal pozostaje 48!
          > wypadkow?
          Gdyby po drogach jeździło tyle samo motocykli co samochodów, to pytanie to może
          miałoby sens.
          • zetkaf Re: Motocyklisci nie stanowia zagrozenia??? 21.07.07, 20:11
            > Gdyby po drogach jeździło tyle samo motocykli co samochodów, to pytanie to
            > może miałoby sens.
            A skad by sie wzielo wiecej motocyklistow? Z tego, ze normalni ludzie by
            zaczeli jezdzic? Ludzi skrajnie szalonych jest w spoleczenstwie ograniczona
            ilosc, wiec skad bys bral kolejnych?
            Btw, jak by dwusladowcy nie stwarzali tak wielkiego zagrozenia dla jednosladow,
            to wiecej normalnych ludzi by jezdzilo motorami, ale przy obecnej kulturze
            jazdy samochodem tylko naprawde szalency i pasjonaci daja sie namowic na jazde
            motorem.
    • Gość: KIEROWCA Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.gorzow.mm.pl 19.07.07, 21:23
      Inicjatywa bardzo dobra.Ale nie pomogą one, jeżeli tacy idioci jak dzisiaj o
      g.21.20 wyprawiał na ścigaczu na ul.Sczanieckiej któtyś może i z was.Podobne
      sceny widziałem wczoraj na ul.Żwirowej i Błotnej.Tam nie trzeba poprawiać ronda
      tylko dolać oleju do głowy idioty.Niech nie zabijają spokojnie jadących.
      • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 19.07.07, 22:32
        Gość portalu: KIEROWCA napisał(a):

        > Inicjatywa bardzo dobra.Ale nie pomogą one
        Jak to nie? Gosciu NIE WJEDZIE na to rondo. Na dobrym rondzie, przy wjezdzie z
        predkoscia 40 kmph juz masz problemu, zeby nie zaliczyc kraweznika, wysepki na
        srodku i innych utrudnien. Na gorzowskim "rondzie" jak nic nie jedzie, to
        przejedziesz i 300-400 kmph, jak ci silnik pozwoli. Ronda to "skrzyzowanie o
        ruchu okreznym" - a od kiedy prosta jest figura zwiazana z okregiem? To jest
        jazda po stycznej do okregu, a nie po okregu...
    • Gość: observer Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.centertel.pl 19.07.07, 21:39
      Dajcie już spokój z tymi obelgami. Czy tylko motocykliści jeżdżą jak szaleni? A
      czy nie widzieliście kierowców TIRów, którzy też i na to rondo wjeżdżają być ze
      zbyt dużą prędkością. Nawet jak TIR jedzie 40 km/h na tym rondzie a waży 20
      ton, nie sądzę, że wyhamuje przed przejciem dla pieszych.
      I jeszcze jedna rzecz do pomyślenia. Jak myślicie, czy gdyby jakikolwiek
      motocyklista zbliżał się do skrzyżowania ze światłami z prędkością, jak tu
      sugerujecie, np. 150 km/h i widział czerwone światło, CZY WJECHAŁBY na to
      skrzyżowanie? Jestem przekonany, że inaczej działa na świadomość kierowców
      czerwone światło a inaczej rondo z wysoką wysepką, zza której nie widać, co się
      dzieje, więc kierowcy zakłdają, że a może tam jest droga wolna....co może być
      katastrofalnym blędem.
      • budrys77 Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 19.07.07, 21:43
        Observer, z całym szacunkiem, ale jak na razie ŻADEN kierowca TIRa nie zabił na tym rondzie nikogo - mimo szaleńczej jazdy. Powód? Kierowca TIRa widzi więcej. Różnica między rozpędzonym TIRem a motocyklem jest zatem znacząca.
        • Gość: anty-chorzy ludzie Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.gorzow.mm.pl 19.07.07, 22:03
          www.gorzow.lubuska.policja.gov.pl/serwis_informacyjny/aktualnosci/wypadek_na_rondzie
          • Gość: observer Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.centertel.pl 19.07.07, 22:17
            Anty, Dziękuję za ten link, bo potwierdza on moją opinię.
            • Gość: observer Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.centertel.pl 20.07.07, 08:36
              Jak widać w powyższym linku, właśnie jeden z problemów tego ronda, to właśnie
              ta wysepka i jego mały obwód. Zawsze jak zjeżdżam Aleją Odrodzenia i chcę
              przejechać to rondo na wprost, a rondo jest puste, z lewej tj. w wyszyńskiego
              nikt nie jedzie, to teoretycznie mógłbym śmiało jechać, tak jak ten kierowca
              TIRa, który spowodował wypadek. Na szczęście znam to rondo i wiem, że nagle
              może pojawić się pojazd zza wysepki. Nie wszyscy, zwłaszcza nie-gorzowscy
              kierowcy zdają sobie z tego sprawę lub liczą na szczęście, a rondo nie powinno
              prowokować takich zachowań, ono jest źle zrobione! Zawsze zwalniam przed nim do
              20km/h i i tak jadę z sercem na ramieniu, bo albo wyskoczy ktoś zza ronda, albo
              wjedzie mi pod koła, bo nie zdąży wyhamować przed rondem, jak ten TIR z linku
              powyżej. O pieszych na tym rondzie już pisałem, mają nie lepiej. Przebudować
              rondo!
              • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 18:26
                Mala porada:
                im blizej ronda, tym gorzej widac. Tez wjezdzam na to jedno rondo 20 kmph,
                ale...
                obserwuje co jest na przeciwko i z lewej juz w polowie drogi od swiatel.
                Spojrzenie w lewo przed rondem to juz tylko dla pewnosci. Nie raz mi sie
                zdazalo, ze dojezdzajac do ronda nie widzialem zadnego pojazdu, ale z
                wczesniejszych obserwacji wiedzialem, ze zaraz mi cos wyskoczy. Moze raz sie
                wydarzylo, ze nie zauwazylem czegos wczesniej, a zauwazylem przy wjezdzie na
                rondo.
        • andrzejusa Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 19.07.07, 22:11
          florczan ma pelna racje petycja.info!
          i jak sie ma mowic o idiotach observer?

          jezeli rondo i wysoka wysepka na nim ma za zadanie
          spowolnic ruch pojazdow i to sie w europie sprawdza,
          nie widze powodu by sie nie sprawdzalo w polsce!
          polska to nie pakistan observer
          i sobie w europie lezy.

          racja budrys,
          miejsce drogowych idiotow jest na cmentarzach,
          i nie trzeba im swieczek zapalac,
          bo szkoda swieczek!!!

          kazde rondo jest dobre jfk,
          a uwazac na drodze trzeba wszedzie!!!!!

          pozdrowienia
          • Gość: observer Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.centertel.pl 19.07.07, 22:21
            andrzejusa na naczelnego inżyniera ruchu drogowego PRL!
            przepraszam zamiast "PRL" ma być "kraju"...
          • andrzejusa Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 19.07.07, 22:30
            obsever,
            nic nie potwierdza twoich racji,
            bo racje maja ci co mysla na drodze,
            czy na rondzie ,jak tak bardzo chcesz.

            dlaczego jedni potrafia jezdzic i 30 lat bez powaznego wypadku,
            a inni ze swojej winy w wypadkach gina?

            ronda nie maja tu nic do rzeczy!
            jak idiocie drogowemu na motocyklu zrobia 5 kilometrow
            prostej autostrady,
            to sie na niej zabije nie przy 150 na godzine,
            a przy 250 na godzine!!!

            do pilnej przebudowy nadaje sie metalnosc
            dosc duzej (niestety) w polsce grupy:
            KIEROWCOW IDIOTOW DROGOWYCH!!!!

            ronda sa okej,
            tak samo jak inne drogi , czy autostrady.
          • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 19.07.07, 22:41
            > jezeli rondo i wysoka wysepka na nim ma za zadanie
            > spowolnic ruch pojazdow i to sie w europie sprawdza,
            > nie widze powodu by sie nie sprawdzalo w polsce!
            Inna konstrukcja ronda? Ot, chocby porownaj rondo skwierzynskie, tak ostry
            luczek, ze niektore tiry WOGOLE nie sa tam w stanie przejechac.
            Ile masz na zachodzie "rond" na wprost? W jaki sposob "ronda" na wprost maja
            spowolnic ruch?
            Rondem, to ja moge nazwac rondo na Kosynierow. Wlasnie probuje sobie
            przypomniec jakies drugie rondo, ale w Gorzowie nie kojarze. Niedorobionym
            rondem nazwalbym jeszcze to przy Nomi i przy tesco na Mysliborskiej. Reszta, to
            zwykle skrzyzowania. Jak widac, to zwykle skrzyzowania sa niebezpieczne, a nie
            ronda.
            Zbudujmy RONDO, nawet na najbardziej ruchliej trasie Gorzowa. Wtedy pogadamy o
            bezpieczenstwie na rondach.
            No dobra, to wracajac do statystyk - ile wypadkow mamy na rondach w Gorzowie?
            Chyba zadnego, bo nie slyszales, zeby na Kosynierow komus cos sie stalo.

            > polska to nie pakistan observer
            > i sobie w europie lezy.
            >
            > racja budrys,
            > miejsce drogowych idiotow jest na cmentarzach,
            > i nie trzeba im swieczek zapalac,
            > bo szkoda swieczek!!!
            >
            > kazde rondo jest dobre jfk,
            > a uwazac na drodze trzeba wszedzie!!!!!
            >
            > pozdrowienia
        • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 19.07.07, 22:35
          budrys77 napisał:

          > Observer, z całym szacunkiem, ale jak na razie ŻADEN kierowca TIRa nie zabił
          na
          > tym rondzie nikogo -
          ZADEN kierowca motocykla nie zabil nikogo na tym rondzie(zdaje sie, ze o tej
          pasazerce w zeszym roku to nie na tym rondzie?).
          Aha, rozumiem, ze zapobiegawczo dodales "na tym rondzie" - czyzby na innych
          statystyki byly gorsze?
          To moze wezmy w takim razie statystyki wypadkow na rondzie... Santockim? Tu juz
          kierowcy sa glownymi sprawcami wypadkow, a nie motocyklisci... ZAKAZ WJAZDU DLA
          SAMOCHODOW!!!!
          • budrys77 Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 19.07.07, 22:45
            Zetkaf, znowu Ci żona nie dała bo maruda jesteś straszny?
            Nie wiedziałem o tym wypadku, no bo skąd mam wiedzieć? Kolejny dowód na to, że:
            1. polscy kierwcy samochodów w cześci są idiotami
            2. motocykliści w znacznej cześci to piraci drogowi
            Ja jezdżę po Gorzowie czy Poznaniu I NIGDY NIE MIAŁEM WYPADKU, ani nie miałem problemów na żadnym z gorzowskich rond!!!!!!

            Nie jest to wątek o wypadku a o petycji. Ja do petycji dołączę swoją:
            NIE USTAWIAĆ KRZYŻY I ZNICZY W PASIE DROGOWYM.
            • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 19.07.07, 22:51
              > Nie wiedziałem o tym wypadku, no bo skąd mam wiedzieć? Kolejny dowód na to,
              że:
              > 1. polscy kierwcy samochodów w cześci są idiotami
              > 2. motocykliści w znacznej cześci to piraci drogowi
              Juz przeginasz, a skad to "w znacznej czesci"? Nie naginasz faktow?
              Btw, jesli chodzi o twoje argumenty "bo ci zona nie dala" - ciekawe, skad wiesz
              jak sie zachowuje czlowiek, ktore zona nie dala? Czyzbys sam mial z tym
              problemy?

              > Ja jezdżę po Gorzowie czy Poznaniu I NIGDY NIE MIAŁEM WYPADKU, ani nie miałem
              > roblemów na żadnym z gorzowskich rond!!!!!!
              Uczylem sie na miescie stojacym rondami, gdzie latwiej bylo o rondo niz o
              klasyczne skrzyzowanie. I na rondzie Santockim dopiero po trzech jazdach z
              satysfkacja stwierdzilem, ze pojechalem na pewno poprawnie. Btw, to kolejne
              miejsce w Gorzowie, gdzie mozna pojechac zgodnie z przepisami i dostac mandat
              za ... zlamanie przepisow, i zarowno ty, jak i policjant bedziecie mieli
              racje!!! To chyba o czyms swiadczy, i w pewien sposob wplywa na bezpieczenstwo..


              > Nie jest to wątek o wypadku a o petycji. Ja do petycji dołączę swoją:
              > NIE USTAWIAĆ KRZYŻY I ZNICZY W PASIE DROGOWYM.
              A niech sobie stoja. Z jednym zastrzeniem: tylko zielone i zolte lampiony.
              Przez czerwony o malo kiedys nie wpadlem do rowu (mgla, kiepska widocznosc, i
              nagle widze "czerwony punkt" troche zbyt mocno z prawej - a chyba wiesz, co
              oznaczaja czerwone punkty na drodze?)
              • Gość: anty-chorzy ludzie Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.gorzow.mm.pl 19.07.07, 22:55
                ja dodam ze ten wypadek na rondzie z zabiciem nastolatki nie spowodowal
                motocyklista, tylko baran ktory wzial od brata motor..slyszac wypowiedz w TV jak
                mowil ze nie jechal szybko to myslalem ze spadne z krzesla-bo idota nic nie
                robil sobie z tego co zrobil...bez sensu nazywac kogos motocyklista bo to pseldo
                pajac raz wsiadl i doprowadzil do tragedii...a co do krzyzy, to czarne kunkty
                tez zlikwidowac? i banery reklamy tez? aha no i panie lekkich obyczajow one to
                musza dopiero rozpraszac...
              • budrys77 Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 19.07.07, 22:58
                zetkaf napisał:
                > Btw, jesli chodzi o twoje argumenty "bo ci zona nie dala" - ciekawe, skad wiesz
                > jak sie zachowuje czlowiek, ktore zona nie dala

                Zetkaf, znam Cię z forum nie od wczoraj, ale tak marudny i wrogo nastawiony do wszystkiego co się rusza to nie byłeś NIGDY:) Normalnie nie ten człowiek!
                • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 16:01
                  > Zetkaf, znam Cię z forum nie od wczoraj, ale tak marudny i wrogo nastawiony
                  do
                  > wszystkiego co się rusza to nie byłeś NIGDY:) Normalnie nie ten człowiek!
                  Zawsze bronilem swoich pogladow, zawsze tepilem idiotow nie zaznajomionych ze
                  sprawa, slepo powtarzajacyh za swoja wyrocznia. Zobacz moje wypowiedzi na temat
                  religii...
                  A wypowiedzi jakiegos nimfomana, ktory jedyne o czym mysli, to ze mu zona nie
                  dala... jesli taki czlowiek mowi o bezpieczenstwie na drodze, to moze prowadzac
                  samochod zacznie myslec o drodze, a nie o tym, ze mu zona nie dala. Inaczej
                  bezpieczenstwa na drodze nie bedzie...

                  PS. A moze ten mocyklista pedzil do domu, bo jemu zona daje (dawala)? ;)
                  • budrys77 Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 16:47
                    Aj, to była tylko metafora hehehe. Nie traktuj tego tak poważnie:P
            • Gość: litra Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.gorzow.mm.pl 20.07.07, 07:41
              nie znasz dnia ani godziny Budrys...wczoraj jechał kierowca "pod prąd" na
              rondzie koło ośrodka egzaminowania kierowców z duża prędkością...pomylił się
              zapewne -w misiu taka była sytuacja, a jak by Pana żona przechodziła na tym
              skrzyżowaniu (sprawdzić czy nie ksiądz) lub matka to..co? może byś Pan Panie
              budtrys znicza tam nie postawił? no...na pewno nie!
              oj Panie budrys czytam twoje posty i widzę że tu jakieś koniunkcje chyba z tym
              kierowcą co wymusił pierwszeństwo na rondzie Wyszyńskiego i zabił tego
              chłopaka...ta sama redakcja lubuskiej czy jak?
              • Gość: Myślę podobnie, Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.centertel.pl 20.07.07, 08:17
                tzn. jest taki zwyczaj w naszej kulturze, że stawia się krzyże lub pomniki w
                miejscach tragedii, tam gdzie ktoś zginął.
                Dla Budrysa77, w Poznaniu w centrum stoi pomnik ku pamięci zastrzelonych
                robotników, wiem, że nieco inna intencja tego pomnika, ale w miejscach tragedii
                stawia się je, to jest bezsporny fakt.
                Kiedyś miałem mieszane uczucia co do krzyży przy drogach, ale dzisiaj myślę
                inaczej. Uważam, że przypominają wszystkim o ofiarach motoryzacji a dla innych
                być może będą przestrogą. Te krzyże przy drogach są chyba bardziej czytelne
                niż niapisych: uwaga czarny punkt. Jeśli taki krzyż uchroni choć jednegeo
                człowieka (bo zwolni, bo będzie bardziej uważny) to już choćby dlatego krzyże
                mają sens.
                • budrys77 Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 11:19
                  > tzn. jest taki zwyczaj w naszej kulturze, że stawia się krzyże lub pomniki w
                  > miejscach tragedii, tam gdzie ktoś zginął...

                  Nie każdy zwyczaj jest dobry, a szczególnie w sytuacji gdy stwarza zagrożenie
                  dla innych uczestników ruchu drogowego.

                  No i nie porónuj stawiania pomnika kilkudziesięciu ofiarom morderstwa
                  popełnionego przez komunistyczna dyktaturę, ze zniczami i krzyżami, które
                  odwracają uwagę innych kierowców bo ktoś zamiast na cmentarzu, woli opłakiwać
                  zmarłego na poboczu drogi. Tym bardziej, że Pomnik Czerwca 1956 stoi zgodnie z
                  prawem i nie stwarza zagrożenia innym uczestnikom ruchu. Można rozpaczać po
                  zmarym ale nie wolno łamać prawa i przyczyniać się do śmierci innych.
                • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 16:08
                  > tzn. jest taki zwyczaj w naszej kulturze, że stawia się krzyże lub pomniki w
                  > miejscach tragedii, tam gdzie ktoś zginął.
                  Tak, tam gdzie sie wydarzylo cos wielkiego, jakas masakra, rzez. Albo smierc
                  kogos wielkiego. Pojedyncze smierci uhonorowuje sie krzyzem NA CMENTARZU. Gdyby
                  kazde miejsce zbrodni uhonorowac krzyzem, to dla zywych miejsca by nie bylo.
                  Czy ktos z twojej rodziny zginal w domu? Stoi krzyz na srodku pokoju?

                  > Dla Budrysa77, w Poznaniu w centrum stoi pomnik ku pamięci zastrzelonych
                  > robotników,
                  W miejscu wyznaczonym przez miasto, po uwzglednieniu zasad bezpieczenstwa, w
                  sposob nie rozpraszajacy uwagi kierowcow. Aha, i nie jest to krzyz
                  upamietniajacy pojedynczego czlowieka. Owszem, intencja inna nie ma znaczenia,
                  ale jest tez pare innych, znaczacych roznic.

                  > Kiedyś miałem mieszane uczucia co do krzyży przy drogach, ale dzisiaj myślę
                  > inaczej. Uważam, że przypominają wszystkim o ofiarach motoryzacji a dla
                  > innych być może będą przestrogą.
                  Moga tez stac sie przyczyna wypadku.

                  > Te krzyże przy drogach są chyba bardziej czytelne
                  > niż niapisych: uwaga czarny punkt.
                  Na mnie wlasnie czarne punkty bardziej oddzialowuja. Zwlaszcze, ze:
                  - czarne punkty powstaja tam, gdzie jest duzo wypadkow, a krzyze powstaja
                  najczesciej tam, gdzie jeden debil zle pojechal, a jego rodzina pozwolila sobie
                  na samowolke krzyzowa,
                  - oznaczone sa duzymi, widocznymi z daleka znakami, w kolroze w miare
                  jaskrawym, z kolorowa, krzywa jezdnia, itp. A krzyz? Maly, w kolorystyce czesto
                  zlewajacej sie z otoczeniem, postawiony na ziemi...

                  > Jeśli taki krzyż uchroni choć jednegeo
                  > człowieka (bo zwolni, bo będzie bardziej uważny) to już choćby dlatego krzyże
                  > mają sens.
                  osobiscie przez taki krzyz (a wlasciwie znicz pod nim) o malo sie nie rozbilem.
                  Primum, non noncere, jak mawiaja medycy. Nawet w trakcie swego protestu
                  trzymaja sie tej zasady.
              • budrys77 Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 11:12
                Gość portalu: litra napisał(a):
                > oj Panie budrys czytam twoje posty i widzę że tu jakieś koniunkcje chyba z tym
                > kierowcą co wymusił pierwszeństwo na rondzie Wyszyńskiego i zabił tego
                > chłopaka...ta sama redakcja lubuskiej czy jak?


                Nie mam koneksji ani z kierowcą, ani z redakcją Trybuny Zielonogórskiej hehe -
                tym bardziej, że mieszkam 130 km od Gorzowa:)
                Nie zmienia to faktu, że od uczczenia pamięci zmarłych są cmentarze, a nie pas
                ruchu drogowego. Ustawianie wszaelakiego rodzaju zniczy czy innych pomników to
                stwarzanie zagrożenia dla innych kierowców. Gdyby w Poznaniu stawiać krzyże i
                pomniki w miejscu wypadku śmiertelngo, nie starczyłoy miejsca na poboczach. W
                związku z powyższym, miejskie słuzby drogowe USUWAJĄ tego typu zagrożenia z
                ciągów komunikacyjnych.
          • andrzejusa Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 19.07.07, 22:47
            czesc zetkaf,
            rondo santockie w gorzowie to inny drogowy swiat!
            tam jest tak tloczno, ze az sie dziwie ,
            ze "tylko" tyle stuczek tam jest!

            przy tym ruchu jaki tam panuje,
            czy chce , czy nie chce , musze potrojnie uwazac!!!
            nie ma sie zmiluj!!!

            a co do tego motocyklisty, ktory w wypadku zabil swoja
            16-to letnia pasazerke(rondo za santockim)

            to na pytanie policjantow , czy jechal szybko, stwierdzil:
            nie , nie jechalem szybko, jakies 120 na godzine!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            z taka predkoscia wjechal na rondo!

            dajmy spokoj zetkaf,
            nie ronda i nie drogi sa winne temu , ze sie
            na nich ludzie zabijaja,
            winni sa idioci drogowi!!!!

            i dla takich nie ma zadnego wytlumaczenia!!

            pozdrowienia
            • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 19.07.07, 22:58
              > a co do tego motocyklisty, ktory w wypadku zabil swoja
              > 16-to letnia pasazerke(rondo za santockim)
              > to na pytanie policjantow , czy jechal szybko, stwierdzil:
              > nie , nie jechalem szybko, jakies 120 na godzine!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              > z taka predkoscia wjechal na rondo!
              > nie ronda i nie drogi sa winne temu , ze sie
              > na nich ludzie zabijaja,
              a) chyba nie za santockim, a w okolicach tesco na mysliborskiej. Bo z tego co
              pamietam, to nie wyrobil luku na rondzie, a jechal na wprost - a takich prawie-
              rondek mamy w Gorzowie 3. Owszem, jak kretyn wjedzie na rondo np. Pilsudskiego
              z predkoscia 120 kmph to sie zabije. Ale jak raz, nie znajac jeszcze ronda,
              wjedzie 80, to drugi raz juz wyhamuje do 40. Ale jesli zna tylko takie podrobki
              rond, jak wlasnie na Wyszynskiego, to wjezdza 120 kmph.
              Czemu w Szczecinie motocyklisci nie wjezdzaja na rondo z nieprzepisowymi
              predkosciami? Madrzejsi motocyklisci? W Szczecinie nie ma juz debilow wsrod
              motocyklistow? NIE UWIERZE. Tam sa ronda, i tyle.

              > i dla takich nie ma zadnego wytlumaczenia!!
              Moze i nie ma wytlumaczenia - ale sa na nich zabezpieczenia techniczne. Po co
              wymyslono lezacych policjantow? Wlasnie po to, zeby kretyni nie pedzili po
              osiedlach, raz taki wjedzie 50 kmph i na 10 lat zapamieta (a do tego czasu
              zdazy wydoroslec). Na PORZADNYM rondzie, efekt powinien byc ten sam. Sprobuj na
              rondzie na Pilsudskiego wbic sie 80 kmph i pojechac na wprost - nawet
              motocyklista bedzie musial zwolnic. Porownajmy za rok statystyki tego ronda i
              np. castoramowego, gdzie do tego czasu ruch zapewne bedzie mniejszy, a ilosc
              wypadkow wieksza...
    • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 19.07.07, 22:43
      No to maly cytacik z linku podanego w tym watku, gdzie to nie-motocyklista
      doprowadzil do wypadku:
      > Jak stwierdził, gdy zauważył audi na rondzie było już zbyt późno na hamowanie

      Btw, milo by bylo, gdyby na forum wypowiedzial sie jakis fachowiec, np.
      policjant z drogowki. Co policja sadzi o gorzowskich rondach, ich wykonaniu ich
      zaprojektowaniu pod katem bezpieczenstwa? Watpie, zeby byla to opinia
      pozytywna.
      • andrzejusa Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 19.07.07, 23:06
        anty_chorzy_ludzie,
        to co napisales , to zaden argument!
        ten juz calkiem "dojrzaly" motocyklista,
        wjechal na rondo 150 na godzine!!!!

        czyzby bardziej dojrzal do wiekszych predkosci?

        zetkaf,
        jaki zakret jest zaprojektowany pod katem bezpieczenstwa?
        gdy jedziesz za szybko(szybciej niz pozwalaja na to przepisy)
        mozesz tlumaczyc sie ze nie zauwazyles zakretu?

        jechales kiedys do karpacza?
        jakos nie zuwazylem by sie tam kierowcy specjalnie scigali
        i wyprzedzali.
        moze tak jak ja zauwazyli te nieskanczona ilosc
        ostrych zakretow na waskiej drodze miedzy szpalerem drzew?

        drogi nie zabijaja!
        to ludzie zabijaja sie na drogach,
        takich , czy innych:

        pozdrowienia
        • Gość: anty-chorzy ludzie Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.gorzow.mm.pl 19.07.07, 23:19
          na te rondo nie da sie wjechac z taka predkoscia!!!

          cyt. forum - wklejam dobre pytania-
          Obserwuje od jakiegos czasu te cala sprawe z wypadkiem i rondami i nadal dziwia
          mnie te niescislosci dziwne domysly, opinie ludzi, ekspertyzy jakie sobie kazdy
          wydaje, a nigdzie nie wyczytalem informacji jak dokladnie bylo.
          Nasuwaja mi sie takie oto pytania w zwiazku z tym wypadkiem.

          1. skad wiadomo bylo praktycznie zaraz po wypadku z jaka szybkoscia jechal
          motocyklista?

          2.czy jezeli ktos jedzie z niedozwolona szybkoscia to kierowcy z ulicy
          podporzadkowanej wolno wymusic pierwszenstwo?

          3.czy kierowca ktory nie zauwazyl pojazdu nie powinien byc przebadany
          psychotechnicznie?

          4.skad sie wziela droga hamowania przy predkosci ponad 100 km jesli jechal z
          taka predkoscia to mozliwe ze niebylby w stanie nacisnac na klamke bo bylo za
          szybko,i w jaki sposob sie to stalo ze motocyklista przy tej predkosci zauwazyl
          pojazd a kierowca samochodu nie???

          5.dla czego w mediach sie mowi i pisze tylko o winie motocyklisty a nawet klamie
          mowiac ze wyjechal na czolowke to czysta poezja jakis banal, dlaczego tak sie
          klamie spoleczenstwo ratujac redakcyjnego kolege?


          6.panu ktory to rondo zaprojektowal i mowi ze mozna przejechac przez nie 150 km
          dam motor niech pokaze, a nie nazywa czlowieka 27 letnim dzieckiem bez wyobrazni
          przeciez niema oficjalnych wynikow sledztwa jak mozna tak mowic o czlowieku.

          7. ciekawe jak by to sie odbylo gdyby ktos bliski zginol od pana ktory
          projektowal rondo ,to ten pan powinien lezec na cmentarzu!

          8.dlaczego zawsze jest winien motocyklista to jakis stereotyp ,nie wazne co
          zrobimy wazne ze bylismy na drodze, a w sumie to wystarczy ze patrzymy na droge
          i jestesmy winni!

          9.media pisza i mowia ze wjechal na pelnym gazie chyba piszac i mowiac to nie
          zdaja sobie sprawy jaka jest szybkosc maksymalna takiego pojazdu,

          10.co tydzien slysze o coraz wiekszej predkosci motocyklisty ciekawe kiedy
          uslysze ze zamknal licznik na rondzie (mysle ze niebawem)

          11.dlaczego o zmroku kierowca samochodu nie widzial swiatel motocykla przeciez z
          miejsca wypadku widac sasiednie skrzyzowanie

          12.a moze kierowca samochodu rozmawial przez telefon albo z pasazerem nikt nie
          bierze tego pod uwage, a moze poprostu rutyna pana kierowcy w koncu mial na
          wprost a motocykl niestety nie musial zlozyc sie w luk

          13.motocykl mial glosny wydech i jka wszyscy mowia jechal ze znaczna predkoscia
          ,tki ryczacy motocykl slychac na pol miasta czy nie uslyszal go kierowca
          samochodu czy ryk motocykla nie wymusil na nim wiekszej czujnosci dlaczego go
          nie uslyszal.
          "
          jest ktos w stanie odpowiedziec na nie? bo sam jestem ciekaw
          • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 00:07
            > na te rondo nie da sie wjechac z taka predkoscia!!!
            Na ktore? Na santockie? na rondo kolo castoramy? Ze niby niebezpiecznie, ktos
            moze z boku przywalic - ja mowie o aspekcie technicznym, a nie bezpieczenstwa.
            Jak zamkniesz ruch, to FIZYCZNIE da sie tyle przejechac (o ile silnik wydoli) i
            nie wyleciec z luku. Po prosto mozesz pojechac tyle, co na prostej. Grozi
            jedynie wysadzenie na amortyzatorach, bo kolo castoramy jest dolek.

            > 1. skad wiadomo bylo praktycznie zaraz po wypadku z jaka szybkoscia jechal
            > motocyklista?
            Jak to skad - przeciez to motocyklista, a skoro motocyklista, to jechal 150
            kmph. To chyba oczywiste? (to oczywiscie ironia na tych "madralinskich" co
            jedynie zdjecia w gazecie widzieli)


            > 2.czy jezeli ktos jedzie z niedozwolona szybkoscia to kierowcy z ulicy
            > podporzadkowanej wolno wymusic pierwszenstwo?
            O ile da sie go zauwazyc - nie wolno. Jezeli jednak faktycznie pedzi az tak, ze
            nie daje sie go zauwazyc przed wjazdem na skrzyzowanie... oczywiscie, wtedy juz
            by trzeba bylo dokladnie zmierzyc rondo, obliczyc, ile czasu zajmuje
            przejechanie go (malo, malo) z dana predkoscia, ile metrow wczesniej widac
            pojazd wjezdzajacy na rondo (malo, oj, malo)...

            > 3.czy kierowca ktory nie zauwazyl pojazdu nie powinien byc przebadany
            > psychotechnicznie?
            No cos ty, w Polsce psychotechniczne przechodza jedynie zawodowcy. Zobacz, ze
            jak majac 18 lat wypisza ci dozywotnie prawo jazdy, to w wieku 65 lat mozesz
            miec zaawansowana jaskre, a nikt cie nawet kontrolnie nie wysle do okulisty...
            PS. testy psychoteczhniczne sa niebezpieczne. Kaza ci wciskac gaz, jak widzisz
            czerwone, zlych nawykow mozna nabrac ;) - wiec nie powinien ich nikt zdawac ;)


            > 4.skad sie wziela droga hamowania przy predkosci ponad 100 km jesli jechal z
            > taka predkoscia to mozliwe ze niebylby w stanie nacisnac na klamke bo bylo za
            > szybko,i w jaki sposob sie to stalo ze motocyklista przy tej predkosci
            zauwazyl
            > pojazd a kierowca samochodu nie???
            Dobre pytanie, dobre!!

            > 5.dla czego w mediach sie mowi i pisze tylko o winie motocyklisty a nawet
            > klamie
            Bo byl motocyklista? Ale z czolowka trzeba bylo miec fantazje, skoro widac, ze
            w bok przywalil, ale coz, to jest poziom naszych gorzowskich redaktorzyn...

            > 6.panu ktory to rondo zaprojektowal i mowi ze mozna przejechac przez nie 150
            km
            > dam motor niech pokaze, a nie nazywa czlowieka 27 letnim dzieckiem bez
            wyobrazn
            > i
            > przeciez niema oficjalnych wynikow sledztwa jak mozna tak mowic o czlowieku.
            Obawiam sie, ze mozna przejechac, i to jest ewidentna wina PROJEKTANTA.

            > 7. ciekawe jak by to sie odbylo gdyby ktos bliski zginol od pana ktory
            > projektowal rondo ,to ten pan powinien lezec na cmentarzu!
            To by byla wina motocyklistow, nawet jesli by ich akurat nie bylo na rondzie..


            > 8.dlaczego zawsze jest winien motocyklista to jakis stereotyp ,nie wazne co
            > zrobimy wazne ze bylismy na drodze, a w sumie to wystarczy ze patrzymy na
            droge
            > i jestesmy winni!
            A to oczywiste - bo motocyklisci ZAWSZE jezdza 150 kmph i wiecej. Takze
            junakiem czy innymi antykami, ktorych predkosc maks<100 kmph ;)

            > 9.media pisza i mowia ze wjechal na pelnym gazie chyba piszac i mowiac to nie
            > zdaja sobie sprawy jaka jest szybkosc maksymalna takiego pojazdu,
            Znaczy, wjechal szybciej niz 150kmph? (ironia)

            > 10.co tydzien slysze o coraz wiekszej predkosci motocyklisty ciekawe kiedy
            > uslysze ze zamknal licznik na rondzie (mysle ze niebawem)
            Zobaczymy, kiedy bedzie mozna przeliczac na machy ;) Jak przekroczy predkosc 10
            machow, to ewidentnie bedzie rekord predkosci wogole ;)

            > 11.dlaczego o zmroku kierowca samochodu nie widzial swiatel motocykla
            przeciez
            > z
            > miejsca wypadku widac sasiednie skrzyzowanie
            Bo wredny motocyklista nie wlaczyl swiatel (zwlaszcza, ze motocyklisci wlaczaja
            je od zawsze, a to samochodziarze jeszcze nie zauwazyli, ze teraz maja te same
            obowiazki co motocyklisci, jesli chodzi o swiatla).

            > 13.motocykl mial glosny wydech i jka wszyscy mowia jechal ze znaczna
            predkoscia
            > ,tki ryczacy motocykl slychac na pol miasta czy nie uslyszal go kierowca
            > samochodu czy ryk motocykla nie wymusil na nim wiekszej czujnosci dlaczego go
            > nie uslyszal.
            Ty chyba w niewlasciwym miejscu na kurs chodziles, jakies "glupie" pytania
            zadajesz, zamiast, jak porzadny czlowiek, przyjac ze wina motocyklisty i basta.
            "Bo Mickiewicz wielkim wieszczem byl" jak mawiano w Ferdydurke ;)
        • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 19.07.07, 23:48
          > ten juz calkiem "dojrzaly" motocyklista,
          > wjechal na rondo 150 na godzine!!!!
          Wlasnie pozostaje liczyc na to, ze przez 10 lat goscu zmadrzeje - choc
          niektorzy zachowuja sie jak gowniarze w wieku 50 lat. Ale z wiekiem jednak
          ucieka z czlowieka pewnosc siebie, a pojawia sie obawa o swoje zycie...

          > jaki zakret jest zaprojektowany pod katem bezpieczenstwa?
          Taki, ktory wymusza wyhamowanie do bezpiecznych predkosci? Wiesz, w okolicach,
          w ktorych mieszkalem, byla wioska, w ktorej NIKT nie pedzil. Na trasie, nie
          jeden przez przejezdza przez wioski 100 kmph, na tamtym odcinku, w pozostalych
          wioskach nie jeden jezdzil nieprzepisowo (wtedy jeszcze ograniczenie bylo
          do60), a w TEJ JEDNEJ WIOSCE wszyscy hamowali. Czemu? Z powodo DWOCH ZAKRETOW -
          jeden na poczatku, drugi na koncu. Tak pieknie wyprofilowane, ze WYMUSZALY
          wyhamowanie. A jak juz ktos wyhamowal, to az glupio sie bylo w wiosce
          rozpedzac ;)

          > jechales kiedys do karpacza?
          > jakos nie zuwazylem by sie tam kierowcy specjalnie scigali
          > i wyprzedzali.
          > moze tak jak ja zauwazyli te nieskanczona ilosc
          > ostrych zakretow na waskiej drodze miedzy szpalerem drzew?
          No wlasnie o to mi chodzi. Jesli zamiast skrzyzowania na wprost, bylo rondo,
          gdzie nawet jazda po prostej wymaga krecenia kierowcnica - ludzie by hamowali.
          Ech, w Szczecinie sa mini-ronda, gdzie nawet nie ma skrzyzowania drog, ale
          pierwszy raz jak tam jechalem, to jak wyhamowalem do 20 kmph, to za drugim
          razem balem sie "tak szybko" wjechac w te rondka. Gdy poznalem je lepiej,
          oceniam 20 kmph jako dobra predkosc, i wiecej tam nie pojade, mimo iz w wielu
          miejscach nie jezdze przepisowo, a tam obowiazuje ograniczenid do 30 kmph.

          > drogi nie zabijaja!
          > to ludzie zabijaja sie na drogach,
          > takich , czy innych:
          Ale na dobrze przemyslanych drogach jest jednak mniej wypadkow. Moze ci, co
          biora duze pieniadze by pomysleli, zeby "technicznie" uniemozliwic jazde "na
          debila", a nie czekac na selekcje naturalna...
    • femmka Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 19.07.07, 23:38
      proponuję zamiast zbierać podpisy, zbierać kasę, niech "szanowni" motocykliści
      posprzedają swoje kosiarki i już będzie na przebudowę!
      • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 00:09
        > proponuję zamiast zbierać podpisy, zbierać kasę, niech "szanowni"
        motocykliści
        > posprzedają swoje kosiarki i już będzie na przebudowę!
        A moze pokryc koszty z mandatow? Postawic radarek, okaze sie, ze wiecej
        samochodziarze zaplaca... a przynajmniej bedzie sprawiedliwie, ze zaplaca
        winni, a nie "inni Szatanowie".
        • femmka Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 10:42
          zetkaf, ja nie wnikam czy powinno być rondo przebudowane czy nie, kto ma za to
          zapłacić, samochodziarze czy kosiarze , po prostu sorry ale nie widziałam
          jeszcze normalnie jeżdżącego motocyklisty - wczoraj jeden taki jechał roosvelta
          w godzinach szczytu na jednym kole - wkurza mnie jak potem jest rozpacz bo
          jakiś się roztrzaskał... na własną prośbę zazwyczaj! jazda na jedym kole może i
          jest fajna ale bardziej pasuje do cyrku!

          ps. i wbrew pozorom sama mam prawko na motor
          • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 16:18
            > zapłacić, samochodziarze czy kosiarze , po prostu sorry ale nie widziałam
            > jeszcze normalnie jeżdżącego motocyklisty - wczoraj jeden taki jechał
            roosvelta
            >
            > w godzinach szczytu na jednym kole - wkurza mnie jak potem jest rozpacz bo
            > jakiś się roztrzaskał... na własną prośbę zazwyczaj! jazda na jedym kole może
            Owszem, wielu motocyklistow ginie na wlasna prosbe, i nie mozna z tego robic na
            sile publicznej tragedii. Ale to byla ich wlasna decyzja, nie wciskajmy kitu,
            ze sa wina calego zla na drogach, ze to szatany wcielone, ze sa bardziej
            niebezpieczni od pijanych kierowcow (a juz taki tekst widzialem). Nie
            wciskajmy, ze kazdy pedzi 150 kmph (to, ze malo ktory motocyklista jezdzi
            nieprzepisowo to nie jest argument - wylaczajac L-ki i starszych dziadkow, malo
            ktory samochodziarz jezdzi przepisowo, a uwazaja to za jazde bezpieczna).

            Szkoda mi jedynie tych motocyklistow, ktorzy zgineli z nieswojej winy. Ale
            popelnienie samobojstwa (niejedna smierc motocyklisty niestety trzeba tak
            nazwac) nie moze byc powodem, zeby jakas kanalia nazywala cialo
            zmarlego "scierwem". Ze niby wyglada jak jajecznica po takim wypadku? A lepiej
            wyglada samobojca ktory skoczy z 10 pietra? Ale juz go scierwem nie nazwa, a
            motocykliste tak.
            Nie, nie twierdze, ze kazdy motocyklista jezdzi bezpiecznie. Twierdze, ze pewna
            czesc jezdzi bezpiecznie, mimo iz niektorzy twierdza, ze to nieprawda.
            Twierdze, ze zamkniecie ruchu dla motocykli nie poprawi znaczaco statystyk
            wypadkow w tym kraju.
            • femmka Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 22:21
              Twierdze, ze pewna
              >
              > czesc jezdzi bezpiecznie, mimo iz niektorzy twierdza, ze to nieprawda.
              > Twierdze, ze zamkniecie ruchu dla motocykli nie poprawi znaczaco statystyk
              > wypadkow w tym kraju.

              ja nie napisałam nic o zamknięciu ruchu dla motorów - niech sobie jeżdżą ale z
              głową... tak samo samochodziarze...
      • Gość: OtOmOtO Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 10:44
        femmka słabo mi jak czytam twoja wypowiedz...
        zajmij sie szydełkowaniem,albo myciem garów... a sprzedaj wszystko to o czym
        marzyłaś całe życie i co sprawia ci najwieksza a może i jedyną frajde... wiem
        nie zrobisz tego,dlatego zamilcz!Ludzie mają różne pasje,naszą są motocykle.
        A do wszyskich ignorantów - NIE ROBIMY TEGO TYLKO DLA NASZEGO KOLEGI KTÓRY
        ZGINOŁ , ALE I DLA WAS WSZYSTKICH!!Nie rozumiem takiego podejścia...nie chcecie
        zapewnić wiekszego bezpieczeństwa dla siebie i swoich bliskich?Może musi zginąć
        jakaś bliska wam osoba żeby zrozumieć?I założe sie że każdy z was obwiniać
        bedzie wtedy to cholerne rondo.Ale będzie już za późno,bo gdy jest okazja,gdy
        tyle ludzi aktywnie działa aby poprawić bezpieczeństwo w Gorzowie, znajdują sie
        tacy jak wy...
        • femmka Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 11:56
          otocoś tam, jak ci słabo to usiądz na ławeczce i podeprzyj się chodzikiem
          geriatrycznym...

          pasja pasją, a debilizm wsteczny debilizmem...

          nie mam NIC przeciwko motorom tylko palanciarstwu, który jeździ jak u siebie na
          wsi po podwórku!

          centrum miasta to nie tor wyścigowy

          może i to rondo nie jest w wersji light ale jak normalnie się jeździ to nie ma
          problemów!

          poza tym prostaczku do mycia garów to mam zmywarkę
          • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 16:23
            > pasja pasją, a debilizm wsteczny debilizmem...
            Jeden debil na ilu motocyklistow? Byles na otwarciu mostu? Scigacze stanowily
            mniejszosc, a tez nie mozna zakladac, ze jak ma scigacz, to od razu debil.

            > może i to rondo nie jest w wersji light ale jak normalnie się jeździ to nie
            ma
            > problemów!
            Jakby tam zrobili rondo zgodnie z zasadami budowania rond na miarę swoich
            czasów, nie byłoby problemów. Zawinił debil, który pędził, zawinił też debil,
            który mu dał taką szansę, i na dodatek ograniczył widoczność, żeby wjeżdżający
            na rondo później zauważył, że ktoś na nim jest. Na większości rond bezpieczna
            prędkość wjazdu to 40, ale na tym jednym rondzie to faktycznie hamuję prawie do
            20 kmph, zeby miec pewnosc, że nie wymuszę pierwszeństwa. Tam nawet przepisowe
            30-40 kmph to stwarzanie zagrożenia, ale dopuszcza sie 50. A jadac w przeciwna
            strone, na rondzie przed teskiem ktos ustawil ograniczenie do 40, mimo ze
            widocznosc jest duzo lepsza.
            • femmka Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 17:43
              nie każdy kto ma ścigacza, to debil, zdarzają się w miarę normalni! zawsze są
              wyjątki potwierdzające regułę!

              nie byłam na otwarciu i wcale nie żałuję

              sama nie jeżdżę przepisowo, lubię docisnąć gaz ale tylko tam, gdzie nikomu nie
              stwarzam zagrożenia więc nie robię tego w mieście... a ścigacze sam wiesz jak
              jeżdżą...
              • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 18:30
                > nie byłam na otwarciu i wcale nie żałuję
                Wiec skad wiesz, jaki udzial jest scigaczy w calej grupie motocykli? Danych z
                Wydzialu Komunikacji tez zapewne nie widzialas i nie zalujesz?


                > sama nie jeżdżę przepisowo, lubię docisnąć gaz ale tylko tam, gdzie nikomu
                nie
                > stwarzam zagrożenia więc nie robię tego w mieście... a ścigacze sam wiesz jak
                > jeżdżą...
                Tak, wiem jak jezdza. Czasami je wyprzedzam, takze jadac np. 80 kmph po moscie
                nad Warta. Fakt, to jest szalencza jazda, zeby tym miejscu jechac przepisowo,
                zawsze moze ktos w tyl przywalic.
                Nie, nie mowie, ze zaden scigacz nie wykorzystuje mozliwosci. Ale niejeden
                scigacz jezdzi bardziej przepisowo niz samochody.
                • femmka Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 22:15
                  jeśli chodzi o ilość ścigaczy to mam oczy a że lubię motory to zwracam uwagę na
                  nie...
                  ja rzadko kiedy widzę w miarę normalnie jadącego ścigacza, naprawdę nie mam nic
                  przeciw, nie bronię również samochodziarzy... na moście też nie jadę 50 km/h -
                  co do przepisowej jazdy to polemizowałabym ale każdy ma prawo mieć odmienne
                  zdanie!

                  jak dla mnie eot
    • petycja.info Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 00:43
      prosze was abyscie nie zasmiecali tej strony...robione to jest w slusznej
      sprawie a gowniarze czy inne osoby z tego forum maja ubaw...
      dodam ze kazdego adres IP jest zapamietany przy podpisie i moze zdarzyc sie tak
      ze sam z siebie robi kretyna.

      wiecej postow nie prosze, jesli komus nie zalezy na swoim bezpieczenstwie i
      swoich bliskich niech sie nie podpisuje..czytajac co niektorych posty to az mi
      wstyd, ale coz kazdy ma prawo byc inny, moze komus sie wydaje ze jest
      lepszy-powodzenia nie bede tego negowac, moze i dobrze bo swiat sklada sie z
      roznych osob i intelietniejszych i madrzejszych i .......

      pozdrawiam
      • Gość: K. Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 08:42
        Kazdy czlowiek ktoremu zalezy na zyciu, jezdzi ostroznie, a nie przem ierza
        ronda z predkoscia 100km/h
    • Gość: asdf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.gorzow.mm.pl 20.07.07, 02:17
      Zbierają podpisów
      Kiedy ten Żytnicki wreszcie się nauczy pisać, bo jak go czytam to już mam maksa. Jak długo można walić tyle literówek i tak nieskładnie pisać.
      • Gość: Bernard Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.dial.telus.net 20.07.07, 06:54
        Hye,
        Z natury rond nie lubie....
        Najdurniejsze rozwiazanie jakie moze zaistniec..
        Moim zdaniem o czywiscie...
        Rondo ma to do siebie, ze kazdemu daje "poczucie" pierwszenstwa.....kazdemu...
        Faktem jest ze niewielu wie jak sie na rondzie zachowac...
        Mozeciie zaprzeczac...lecz to jesr fakt..
        Wiekszosc z nas podjezdzxajac do ronda nie ma pojecia co robic...
        Mlody czlowiek zginal bo.....nie myslal...
        Obwinianie drogi (takze ronda) za wypadek jest idiotyzmem...
        Pacsn zginal bo nie myslal...
        O umarlych powinno sie pisac i mowic dobrze..albo wcale..
        Ha ha!!!
        Do diabla z tym...
        Gowniarz jechal jak idiota i zaplacil za to kare ktorej zaden idziota placic
        nie powinien..
        Kara smierci za wykroczenie drogowe wydawac sie moze....odrobine przesadna...

        Zale i zwalanie winy na uklady komunikacyjne jest nastepna glupota ze szczerego
        (wierze) bolu wynikajacego....
        Pochowac gowniarza i niech dla reszty zyjactych nauczka bedzie...
        ZWOLNIC!!!
        Jest kierowcy obowiazkiem dostosowanie sie do warunkow jazdy i przepisow...
        Jesli ktos nie slucha to morda asfalt rysuje i...koniec bajki...
        Magistrat ma racje..
        Nie bedziue sie zmienbiac ukladow komunikacyjnych tylko dlatego ze idiota morde
        na asfalcie zarysowal...
        Szkoda mlodego zycia...
        Jeszcze bardziej szkoda nastepnych.!!!
        Zwolnic do jasnej cholery albo umierajcie na bruku i zamknujcie paszcze!!!
        Jesli nie potrafi sie ktos sam kontrolowac.......nie zaloze ze bedzie umial
        konytolowac motocykl!!~!
        Smutne ale [rawdziwe..
        :):):)
        PS. I zadnych durnych odpowiedzai "placzkow" po piracie drogowym...
        Glupiec zginal...
        Moze i fajny chlopak...(oni wszyscy sa...)
        Ja sie ciesze ze nikogo innego nie zabil..."przy okazji".....
        Zlosci mie to!!!
        :):):)
        PS.Wiecej Policji i karania piratow drogowych...
        • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 16:39
          > Najdurniejsze rozwiazanie jakie moze zaistniec..
          Najlepsze, choc fakt, duzo trudniejsze niz zwykle skrzyzowanie. No coz,
          niektorzy nie lubia myslec.


          > Rondo ma to do siebie, ze kazdemu daje "poczucie" pierwszenstwa.....kazdemu...
          Nie, tylko temu co jest na rondzie, akurat nie zmienia pasu, nie zjezdza z pasa
          innego niz prawy.


          > Faktem jest ze niewielu wie jak sie na rondzie zachowac...
          Aha, w Gorzowie brak doswiadczonych kierowcow, wiec rond nie nalezy budowac.
          Lepsze korki, stluczki i wypadki? Zrozumcie to, ze swiat buduje duzo rond, i
          jesli chcecie wytknac nos poza miasto - to po prostu trzeba sie nauczyc tej
          skomplikowanej formy skrzyzowania (choc podobno to wlasnie kolo jest doskonale
          w swej prostocie, w przeciwienstwie do wszelkich kanciatych trojkatow,
          kwadratow, T, itp. ;)

          > Mozeciie zaprzeczac...lecz to jesr fakt..
          > Wiekszosc z nas podjezdzxajac do ronda nie ma pojecia co robic...
          No wlasnie, tu jest problem - wiele osob w Gorzowie nie umie jezdzic. I to jest
          fakt. Co gorsza, drogowka ma tak bzdurne interpretacje ze az strach, w
          Szczecinie za cos takiego sie egzamin na prawko oblewa (wiem, bo instruktor
          zawsze mowi na czym najczesciej kursanci oblewaja).

          > Mlody czlowiek zginal bo.....nie myslal...
          A moze nie myslal ten, co wymusil? Nadal nie ma oficjalnej ekspertyzy policji,
          czy na pewno samochodziarz byl niewinny.

          > Obwinianie drogi (takze ronda) za wypadek jest idiotyzmem...
          > Pacsn zginal bo nie myslal...
          JAKBY RONDO BYLO PORZADNE, to nawet debil by nie wjechal w to rondo 150 kmph (a
          nie wiadomo, czy ten kierowca wjechal z taka predkoscia).
          Nie udowodniono razacego debilizmu motocykla, nie udownodniono niewinnosci
          kierowcy, za to niepodwazalnym faktem jest, ze w projekcie ronda nie
          uwzgledniono kwestii bezpieczenstwa. Powiem wiecej, na sile je zlamano.

          > O umarlych powinno sie pisac i mowic dobrze..albo wcale..
          > Gowniarz jechal jak idiota i zaplacil za to kare ktorej zaden idziota placic
          > nie powinien..
          No jak jechal? Ile kmph? KONKRETNIE, POWOLUJAC SIE NA KONKRETNE ZRODLA LUB
          POMIARY.
          Ze "nieprzepisowo" - tam zaledwie co trzeci jezdzi przepisowo, czy to znaczy,
          ze mamy 66% idiotow?

          > Zale i zwalanie winy na uklady komunikacyjne jest nastepna glupota ze
          szczerego
          > (wierze) bolu wynikajacego....
          Nie, projektant ronda, na ktorym nie trzeba krecic kierownica, na ktorym przy
          przepisowej predkosci nie widac, czy ktos na nim jest - nie, zdecydowanie
          czlowiek nie jest winny. Jak zaparkuje samochod przy pasach i ktos rozjedzie
          pieszego, to moja wina, ale jak kretyn ograniczyl widocznosc jakas kupa
          trawska - to juz nie jego wina?

          > Jest kierowcy obowiazkiem dostosowanie sie do warunkow jazdy i przepisow...
          Np. ustapienie pierwszenstwa?

          > Nie bedziue sie zmienbiac ukladow komunikacyjnych tylko dlatego ze idiota
          morde
          > na asfalcie zarysowal...
          > Szkoda mlodego zycia...
          A ilu idiotow trzeba, zeby bylo warto? Od ilu niewinnych ofiar potrzeba? (bo
          nastepny debil moze przezyc, ale zamiast tego zabic pieszego na pasach).

          > Jeszcze bardziej szkoda nastepnych.!!!
          Wiec moze cos z tym zrobic? Np. technicznie wymusic wyhamowanie? Niech to nie
          bedzie jakas psychiczna bariera, ale fizyczna - np. ostry promien skretu? Garb
          na drodze?

          > Zwolnic do jasnej cholery albo umierajcie na bruku i zamknujcie paszcze!!!
          > Jesli nie potrafi sie ktos sam kontrolowac.......nie zaloze ze bedzie umial
          > konytolowac motocykl!!~!
          Widze, ze to wlasnie ty masz problemy z kontrola nad soba?

          > Smutne ale [rawdziwe..
          Tak, w swietle twych slow o kontroli nad soba, smutne ze masz samochod.

          > PS. I zadnych durnych odpowiedzai "placzkow" po piracie drogowym...
          > Glupiec zginal...
          > Moze i fajny chlopak...(oni wszyscy sa...)
          Guzik mnie obchodzi, czy fajny, czy moze sadysta, znecal sie nad kotkiem. Nie
          ma oficjalnej ekspertyzy policji, nie widziales wypadku, wiec nie oskarzaj.
          Zbyt glupi na to jestes, zbyt malo wiesz...

          > Ja sie ciesze ze nikogo innego nie zabil..."przy okazji".....
          > Zlosci mie to!!!
          Zlosci cie, ze za malo ofiar?

          > PS.Wiecej Policji i karania piratow drogowych...
          A to popieram. Ale lapmy wszystkich, takze tych, co jezdza bez swiatel, tych co
          wymuszaja pierwszenstwo zmieniajac pas, tych, co nie wlaczaja kierunkowskazow,
          a nie prostackie postawienie szuszarki i lapanie kazdego jak leci.
    • Gość: Deloz Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 06:54
      Tak, żeby mogli jeździć jeszcze szybciej. W ogóle nie zwalniając. Widziałem
      wczoraj takich trzech...
      • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 16:41
        > Tak, żeby mogli jeździć jeszcze szybciej. W ogóle nie zwalniając. Widziałem
        > wczoraj takich trzech...
        Zrezygnujmy z "rond na wprost", a beda musieli wyhamowac. A selekcja naturalna
        bedzie skuteczniejsza - zabije sie kazdy, ktory wjedzie na rondo szybciej niz
        80. Nie wazne, bedzie mial szczescie, czy nie, i tak sie zabije, jak wpier...
        sie w wysepke na srodku. I zagwarantuje, ze nie zaliczy kogos przy okazji.
    • Gość: do extreme sq w ad Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 07:48
      Szanowne grono extreme sqad... zamiast merdać ludziom w głowach i na siłę
      szukać powodów wypadku obarczając winą za wszystko gorzowskie ronda, proponuję
      się przejechać do Kielc. Tam to dopiero są pop....e ronda... ja mieszkający
      Gorzowie nauczony jazdy na naszych rondach miałem problem ze zrozumieniem
      działania co niektórych rond w Kielcach. Nie wiem niestety jakie tam są
      statystyki, ale obserwując jazdę ludzi widać było, że zachowują się na rondach
      kulturalnie.

      Dla mnie wasza akcja przebudowy ronda to odwrócenie kota ogonem. Bo jeśli
      zbierzecie te podpisy to automatycznie będziecie mogli mówić to wina ronda
      była!!! Jedno rondo w gorzowie jest łatwiejsze inne trudniejsze, jedno lepiej
      zrobione inne gorzej w zależności od tego jakie były warunki terenowe do budowy
      ronda. Nie zmienia to faktu, że u nas właśnie ronda się sprawdzają. Gdybyśmy
      mieli proste skrzyżowania gorzów już dawno by się zatkał, szczególnie teraz gdy
      most w centrum był na rok wyłączony z ruchu. Przecież, gdy włączono na kilka
      dni światła na rondzie santockim, korki dosłownie w kilka chwil sięgały
      centtrum miasta!!. Ronda są jednak dla kierowców inteligentych, którzy
      rozumieją ich zasadę i rozumieją konieczność ich budowania.

      Jeżeli ktoś wjeżdża na rondo z szybkościa 20 km/h większą od przepisowej czyli
      70 km/h to jest idiotą i łamie przepisy KRD. Prędkość maksymalna w mieście to
      50 km/h i gdyby wszyscy jeżdzili takimi prędkościami to:

      - jedynymi wypadkami byłyby drobne stłuczki
      - nie byłoby korków bo samochody płynnie przemieszczałyby się

      Ja wciąż śmieję się z kierowców samochodów, którzy rozpędzają swoje bolidy na
      moście aż do ronda przy salonie hondy a ja jadąc z prawie przepisową prędkością
      (przepisowa w tym miejscu = samobójcza) doganiam ich na koniawskiej. Poprostu
      szarpiąc się, przyspieszając i hamując wciskając się miedzy wolniej jadące auta
      powodują tylko konieczność wyhamowywania większej ilości pojazdów co powoduje
      ogólnie spowolnienie jazdy a nie jej przyspieszenie. TY samym ciągną się potem
      w korku, do którego swoim zachowaniem przyczynili się sami i im podobni.

      Jedyne uwagi jakie mogę mieć do rond to to, że niektóre mają posadzone różne
      krzewy zasłaniające czasami obraz drogi. Ale rozwiązanie tego jest proste dać
      bezrobotnemu 200 zł za 2 h pracy i problem z głowy. Szczególnie męczące są dla
      osobówek krzewy rosnące właśnie na rondzie przy salonie hondy, gdy jadąc od
      strony mostu nie widzimy czy coś jest na rondzie.

      pzdr

      • Gość: Grzegorz Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 08:33
        Fakt, rondo jest niebezpieczne, ale nie mniej niz gorczynskie czy santockie!
        gosc jak by jechal zgodnie z przepisami to ni by mu sie nie stalo. Ja zawsze
        przed rondem zwalniam, stajac prawie w meijscu, i nie tylko ja. Jak widac
        niektorzy mysla za pozno i oto efekty, nie doszukujcie sie winy innych osob.
        • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 17:16
          > Ja zawsze
          > przed rondem zwalniam, stajac prawie w meijscu, i nie tylko ja.
          Ze skrajnosci w skrajnosc - zwalnia sie w miare potrzeb, a nie na wszelki
          sluczaj. Ja wjezdzam w wiekszosc rond z predkoscia 40 kmph - ale ja patrze co
          sie dzieje na drodze daleko przed wjechaniem na rondo, a nie po wyhamowaniu.

          > Jak widac niektorzy mysla za pozno
          Co widac chocby po twoim zachowaniu ;)

          >i oto efekty, nie doszukujcie sie winy innych osob.
          Jakby ktos pomyslal na etapie projektowania ronda, nikt by nie pedzil na tym
          rondzie nieprzepisowo. Jakby ktos pomyslal na etapie projektowania, obydwoje
          zauwazyliby sie wczesniej i moze nie doszloby do tragedii... No coz, niektorzy
          mysla za pozno, niektorzy wogole nie mysla.
      • Gość: K. !!Przeczytajcie to, a potem mowcie czyja to wina! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 08:40
        Wczoraj po 18 przy tym samym rondzie z "gory" pedzilo trzech dawcow, bedac na
        wysokosci przystanku mzk w strone ulicy rosvelta, zauwazylem wjezdzajacy z
        wyszynskiego na rondo autobus. Autobus jak to autobus, powolny, zanim wjedzie
        caly na rondo, ale byl juz na nom jak by nie bylo, i inni wjezdzajacy na rondo
        powinni zatrzymac sie. W tym samym momencie minelo mnie z zawrotna predkoscia
        trzech dawcow, nawet nie zauwazylem jakie kolory motocyklow, nie chamujac przed
        rondem niemal otarli sie o autobus, na szczescie ten skrecal w kierunku
        rosvelta, bo jak by objezdzal rondo to trzech gosci by sie do niego przykleilo i
        pozniej ich kolesie z tej smiesznej grupy dawcow szukali by winnych wsrod osob
        projektujacych rondo, moze i kierowce autobusu by oskazryli, albo i moze jeszcze
        producenta autobusu. Smiechu warte. Ci goscie jechali minimum 100km/h, a ile
        mamy tam ograniczenie?
      • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 17:13
        > Szanowne grono extreme sqad... zamiast merdać ludziom w głowach i na siłę
        > szukać powodów wypadku obarczając winą za wszystko gorzowskie ronda,
        proponuję
        > się przejechać do Kielc. Tam to dopiero są pop....e ronda...
        Drogi kierowco, tam wlasnie sa PORZADNE ronda, ja nauczony w Szczecinie, nie
        mialem problemow w Poznaniu, Waw-ce, wspomnianych Kielcach, i wielu innych
        miastach. To jakby mowic o produktach Adidasa, ze to badziewie, bo z
        oszczednosci dali tylko 3 paski ;)

        > działania co niektórych rond w Kielcach. Nie wiem niestety jakie tam są
        > statystyki, ale obserwując jazdę ludzi widać było, że zachowują się na
        > rondach kulturalnie.
        Kultura jazdy faktycznie tez zmniejsza ilosc wypadkow, niestety w Gorzowie zbyt
        duzo kierowcow, ktorzy nie wiedza o co chodzi. Ot, jak ktorys na trasie jechal
        90 kmph i nie zjezdzal na pobocze - dobra, nie wiedzial. Ale zeby jeszcze nie
        wiadomo jakie oburzenie z tego robic, ze mu sie zwrocilo uwage - no coz,
        kultura jazdy to wlasnie zjechanie na pobocze, jesli ktos mnie chce wyprzedzic
        a warunki na to pozwalaja.

        > Dla mnie wasza akcja przebudowy ronda to odwrócenie kota ogonem. Bo jeśli
        > zbierzecie te podpisy to automatycznie będziecie mogli mówić to wina ronda
        > była!!!
        Podpisalem sie pod petycja, bo uwazam, ze ronda sa niebezpieczne. Ale jesli
        ktos wjedzie na rondo z predkoscia 150 kmph, to nazwe go debilem i samobojca.
        Jedynym argumentem na korzysc/niekorzysc motocyklisty moze byc fachowa
        ekspertyza, np. policji, a nie opinia nawet miliona ludzi.
        Poza tym, mozna dyskutowac o tym, czy motocyklista byl winny czy nie, ale za
        kazda stluczke i wypadek na gorzowskich rondach wspolodpowiedzialny jest
        inzynier miejski.

        > Jedno rondo w gorzowie jest łatwiejsze inne trudniejsze, jedno lepiej
        > zrobione inne gorzej w zależności od tego jakie były warunki terenowe do
        > budowy
        Jak nie ma warunkow do szybkiej jazdy - nie jade szybko. Jak nie bylo warunkow
        do zrobienia ronda, to czemu je zrobili? Btw tam byly warunki, ale
        ktos "zapobiegawczo" zrobil miejsce dla tramwaju, ktory i tak tam nie pojedzie.
        Jakby przyblizyli wjazdy, to nie byloby przejazdu na wprost, nikt by nie pedzil.
        Nikt tez nie kazal robic ronda dwupasmowego - najwyzej by sie korki robily, ale
        lepsze korki, niz wypadki.

        > ronda. Nie zmienia to faktu, że u nas właśnie ronda się sprawdzają.
        Ronda sie sprawdzaja wszedzie. Akurat Gorzow jest kiepskim przykladem - jakby
        byly ronda, byloby lepiej.

        > mieli proste skrzyżowania gorzów już dawno by się zatkał, szczególnie teraz
        > most w centrum był na rok wyłączony z ruchu.
        To przeciez sa proste skrzyzowania z wysepka, z pierwszenstwem dla tych, co juz
        na nie wjechali. Jakby tramwaje, przy katedrze tez by mozna bylo postawic
        wysepke, i nic by to nie zmienilo dla samochodow, dalej jechaliby dokladnie
        tymi samymi trasami.

        > Ronda są jednak dla kierowców inteligentych, którzy
        > rozumieją ich zasadę i rozumieją konieczność ich budowania.
        Juz pisalem komus, ze nie lubi rond, bo myslenie boli ;)

        > Jeżeli ktoś wjeżdża na rondo z szybkościa 20 km/h większą od przepisowej
        > 70 km/h to jest idiotą i łamie przepisy KRD.
        Jesli ktos przejedzie przez rondo z taka predkoscia, to debilem jest
        projektant. Na porzadnym rondzie, wbije sie w wysepke, i wtedy nawet ja powiem,
        ze to debil i basta.

        > Prędkość maksymalna w mieście to
        > 50 km/h i gdyby wszyscy jeżdzili takimi prędkościami to:
        > - jedynymi wypadkami byłyby drobne stłuczki
        50 kmph jest zabojcze dla pasazera malucha, i nie musi miec skrajnego pecha
        (majac pecha, 20 kmph moze zabic, musi tylko glowa odpowiednio w cos uderzyc).
        Maluch jest bezpieczniejszy niz motocykl w momencie uderzenia, zwlaszcza w inny
        samochod.
        Btw, jeszcze lepsze byloby zeby kierowcy nie stwarzali zagrozenia wymuszaniem
        pierwszenstwa, olewaniem pieszych itp. - nie byloby ani wypadkow, ani stluczek.
        Nawet przy nieprzepisowych 60 kmph.

        > - nie byłoby korków bo samochody płynnie przemieszczałyby się
        Bylyby korki. To jak z woda w rurze - jesli ma jej wiecej przeplynac przy
        stalym przekroju, to musi szybciej plynac.

        > Ja wciąż śmieję się z kierowców samochodów, którzy rozpędzają swoje bolidy na
        > moście aż do ronda przy salonie hondy a ja jadąc z prawie przepisową
        > prędkością
        I to sie nazywa swietoszek - jak stara babcia, ktora ma prawo zbluzgac tak, ze
        ja bym tak nie potrafil, ale burknij na taka, to sie okaze, ze bezboznik jestes.
        Sam lamiesz prawo, a mowisz, ze inni maja jezdzic przepisow? Obluda i
        dulszczyzna..

        > (przepisowa w tym miejscu = samobójcza)
        Nie, przepisowa nie jest samobojcza. Jeszcze nie rozbila sie tam zadna elka, a
        przeciez tez tam jezdza i to przepisowo.

        > doganiam ich na koniawskiej.
        To wlasnie sie nazywa "dostosowanie predkosci do warunkow jazdy" - oni jada
        szybko na prostej, ale hamuja przed skrzyzowaniem, ty - "przepisowe" 70 kmph,
        nie wazne, prosta, luk, czy skrzyzowanie.

        > szarpiąc się, przyspieszając i hamując wciskając się miedzy wolniej jadące
        > powodują tylko konieczność wyhamowywania większej ilości pojazdów co powoduje
        > ogólnie spowolnienie jazdy a nie jej przyspieszenie.
        Wiesz, czesto jezdze slalomem, i nie wymuszam na nikim hamowania. To sie nazywa
        niewymuszanie pierwszenstwa. Nie wciskam sie na sile. Ale tez nie jade 40 kmph
        na lewym pasie - jakby wszyscy na sile nie jechali nieprzepisowo lewym pasem,
        bo im sie wydaje, ze szybko jada, ci szybcy nie robiliby slalomow tylko
        wyprzedzali by ich z lewej. Ilez to razy mi sie zdarzalo, ze prawy pas byl
        pusty, ja wyprzedzalem prawym auta "pedzace" z niesamowita predkoscia 52kmph.
        Jedyne uzasadnienie jakie widze: jedzie nieprzepisowo, wiec jakby jechal prawym
        pasem, a przed ktos jechalby przepisowo to musialby hamowac, co juz jest
        niewyobrazalnie trudne, poza tym potrzebny bylby czas na reakcje, a to tez
        problem. Wielu gorzowskich kierowcow ma problemy ze wzrokiem lub koncentracja,
        co widac tez na rondach - jedzie taki ostro do samego ronda, po hamulcach i
        dopiero sie rozglada. POPRAWNIE, to sie rozglada PRZED rondem, i jak jest
        puste - sie wjezdza, bez stawania.

        > > w korku, do którego swoim zachowaniem przyczynili się sami i im podobni.
        Drobna niescislosc w rozumiwaniu - hamuja ci za nimi. Wiec oni zostawiaja korek
        ZA SOBA.

        > Jedyne uwagi jakie mogę mieć do rond to to, że niektóre mają posadzone różne
        > krzewy zasłaniające czasami obraz drogi. Ale rozwiązanie tego jest proste dać
        > bezrobotnemu 200 zł za 2 h pracy i problem z głowy.
        Pozostaje problem wysepki na Wyszynskiego. Trzeba by jeszcze lopate kupic, zeby
        splantowal.

        > Szczególnie męczące są dla
        > osobówek krzewy rosnące właśnie na rondzie przy salonie hondy, gdy jadąc od
        > strony mostu nie widzimy czy coś jest na rondzie.
        No wlasnie, nareszcie cos madrego. 2 punkty u mnie masz (w tym poltora za tego
        bezrobotnego z sekatorem ;)

        • Gość: inny kierowca Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.gorzow.mm.pl 22.07.07, 15:36
          zetkaf możemy pogadać. Mam jednak prośbę do Ciebie : poczytaj swoje wszystkie
          posty w "sprawie" i powiedz jeszcze raz wyraźnie o co Ci chodzi i czego dowodzą
          Twoje wypowiedzi.
    • calama Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 08:40
      Ja mam inna petycję: PRZESTRZEGAJMY PRZEPISÓW!
      • Gość: K. Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 08:41
        POPIERAM!
        a nie jakies bzdurne petycje przez ktora chce sie obwinic wszytskich poza ta
        osoba ktora faktycznie jest winna
        • calama Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 08:53
          Nie szukam winnego, widzę piratów na drogach i mam nadzieję, że nie wyrządzą
          krzywdy ani sobie, ani innym. Jeździłam po drogach Europy i tam nie ma takich
          piratów ( no może pomijając czarnogórę). Chciałabym, aby u nas też tak było.
          Oprócz celowego piractwa jest jeszcze zagapienie, zamyślenie, chwilowa
          niedyspozycja, martwy kąt w lusterku - to tez są przyczyny wypadków.
          Starajmy się jeździć bezpieczniej. Wszyscy.
    • Gość: fg14 Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.centertel.pl 20.07.07, 08:51
    • Gość: człowiek Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.pila.lasy.gov.pl 20.07.07, 10:45
      człowiek (w normalnych warunkach): ma wolną wolę, posługuje się rozumem,
      odpowiada za swoje czyny...
      bydlę: często trzeba trzymać w klatce, należy kierować nim np. przy pomocy kija
      (lub marchewki), postępuje wg instynktów, nie rozumie czym są zasady i
      odpowiedzialność...
      • Gość: blb Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.gorzow.mm.pl 20.07.07, 11:10
        Na logikę:
        mimo pierwszeństwo przejazdu, obowiązuje zasada ograniczonego zaufania. Zatem
        ten z góry jadący powinien brać pod uwagę, że drugi może jechać (być na
        rondzie, bo dojechał) z prędkością od: 0 km/h do ilu? 300km/h, więcej? Ergo,
        jego prędkość powinna być odwrotnie proporcjonalna do prędkości oczekiwanej. I
        odwrotnie. Logika podpowiada: obydwaj, dojeżdżając do ronda, powinni mieć
        prędkość zbliżoną do zera. Na odwyrtkę: kto jedzie szybciej niż dozwolno, ten
        bardziej pokarany zostanie. A motór rozpieprzyć w drebiezgi to ile potrzeba
        pędu? I kółka urwać w samochodzie? Volenti non fit injura. Albo volenti non fit
        excessum...
        • Gość: blb Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.gorzow.mm.pl 20.07.07, 11:16
          errata: volenti fit excessum... (mea culpa)
        • Gość: aaa Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.gorzow.mm.pl 20.07.07, 11:39
          jak to zatem mozliwe ze motocyklista widzial samochod (bo hamowal), a gosc w
          samochodzie motoru nie widzial?

          a po za tym motor nie zostal roztrzaskany w drobiazgi, nie wiedziales nie oceniaj
          • Gość: blb Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.gorzow.mm.pl 20.07.07, 11:44
            kółko mu odleciało, a on zginął. Dwa argumenty za czym?
            • Gość: aaa Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.gorzow.mm.pl 20.07.07, 11:49
              zeby odlecialo kolko nie trzeba jechac 200km/h, 50 to tez juz jest za duzo

              i nie zawsze to ze ktos jedzie szybciej niz inny znaczy ze jest jego wina
              • Gość: blb Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.gorzow.mm.pl 20.07.07, 12:01
                przyznaję, me argumenty nie mogą jednoznacznie świadczyć o winie któregokolwiek
                z nich. Co więcej, 'demokratyczność" wypowiedzi (owe vox populi) niechybnie
                jest niekorzystna dla motocyklisty. Faktów nie poznamy - przynajmniej tu.
                Aczkolwiek z punktu widzenia zmotoryzowanego na cztery łapy, nie tylko na dwie -
                bliższa ciału koszula, obstawałbym za...
                Z doświadczenia - raczej nigdy nie padłem ofiarą bądź wymuszenia, lub
                jakiegokolwiek innego naruszenia przepisów KRD, tak przez samochód, rower,
                motocykl lub pieszy, miałem czelność wskazywania winy po stronie motocyklisty,
                albowiem ich wyczyny bardziej przyprawiają o zjeżenie uwłosienia na głowie niż
                wyczyny automobilistów.
                Ale to już jest poza tematem, jak mi się wydaje.
                Z szacunkiem
                • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 17:38
                  > Aczkolwiek z punktu widzenia zmotoryzowanego na cztery łapy, nie tylko na
                  dwie
                  > -
                  > bliższa ciału koszula, obstawałbym za...
                  > Z doświadczenia - raczej nigdy nie padłem ofiarą bądź wymuszenia, lub
                  > jakiegokolwiek innego naruszenia przepisów KRD,
                  To masz szczescie. Niejednokrotnie (zwlaszcza w Gorzowie) wymuszano na mnie
                  pierwszenstwo (bo po co hamowac, jak mozna zmienic pas wjezdzajac komus pod
                  kola), raz do wypadku w wyniku wymuszenia juz bylo naprawde blisko (gosciu,
                  ktory za mna jechal, to szlaczek mial piekny, hamowanie tak ostre ze na prostej
                  suchej drodze zarowno ja, jak i gosciu za mna wpadlismy w poslizg, a i tak do
                  przywalenia w kretyna zabraklo doslownie centymetrow). Jako sporadyczny
                  rowerzysta, wiem tez jak kierowcy traktuja rowerzystow (nieswiadome
                  niezachowanie bezpiecznej odleglosci od wyprzedzanego to norna, a niejeden
                  swiadomie spycha cie z drogi). Jako pieszy - olanie pieszego na drodze to
                  naprawde duze wykroczenie.
                  Jesli chodzi o wspolbytnosc na drodze z motocyklami - niejednokrotnie mnie
                  wyprzedzali, czasem to bylo faktycznie zium, czasem jechali tylko ciut szybciej
                  (dodam, ze tylko jeden debil wyprzedzil mnie tak, ze zauwazylem go dopiero gdy
                  byl przede mna - mimo wiekszej "zauwazalnosci" chodzi jednak o samochod),
                  czasem to ja ich wyprzedzalem (a nie mam silnika, zeby pedzic 150 kmph). Jako
                  rowerzysta nigdy na nich nie narzekalem, a wyprzedzali mnie wielokrotnie. ZADEN
                  motocyklista nie wystraszyl mnie, nie sprawil, ze musialem hamowac, zeby
                  uniknac wypadku, uciekac jako pieszy z przejscia dla pieszych. O
                  samochodziarzach tego nie powiem.

                  > albowiem ich wyczyny bardziej przyprawiają o zjeżenie uwłosienia na głowie
                  > wyczyny automobilistów.
                  Lepsi pijani samochodziarze? Tacy, co olewaja pieszych na przejsciach?
                  Pamietaj, samochod w momencie uderzenia narobi wiecej szkod, niz motocykl przy
                  tej samej predkosci - a i motocykl zdazy wiecej wyhamowac przed uderzeniem.
        • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 17:28
          > odwrotnie. Logika podpowiada: obydwaj, dojeżdżając do ronda, powinni mieć
          > prędkość zbliżoną do zera.
          A guzik. Ja tam wjezdzam z predkoscia 40 kmph. Zarowno logika, jak i przepisy
          nakazuja jazde z "predkoscia dostosowana do stanu pojazdu, warunkow
          otoczenia, ...". Wystarczy, ze obserwuje sie sytuacje na drodze, a nie jedzie
          na pale przed siebie i nagle ooo, skrzyzowanie, hamowanie do zera i sie
          zastanowiamy co teraz. Rownie niekompetentna jazda na rondzie, jak wbijanie sie
          z predkoscia 300 kmph na rondo, choc fakt, mniej niebezpieczna.
          A wjechanie np. 70 kmph to "dajace sie przewidziec niebezpieczenstwo" i zgodnie
          z zasada "ograniczonego zaufania" powinienes to przewidziec. No, chyba ze jest
          tak ograniczona widocznosc jak wlasnie na Wyszynskiego.

          > Na odwyrtkę: kto jedzie szybciej niż dozwolno, ten
          > bardziej pokarany zostanie. A motór rozpieprzyć w drebiezgi to ile potrzeba
          > pędu?
          Przy przepisowych 50 kmph, to z przecietnego motocyklisty nie zostanie nawet
          watroba. To tak na pomyslunek tym, co mysla, ze jak juz jezdza przepisowo
          (wymuszajac pierwszenstwo, nie wlaczajac kierunkowskazow, ale 48 kmph) to im
          sie wydaje, ze sa bezpieczni.

          > I kółka urwać w samochodzie?
          Niektorzy urywaja przy 20 kmph. Jedna dobra dziura w drodze starczy ;)
    • vito14 Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 11:03
      No tak, winne rondo, zawsze wszycy i wszystko winne tylko nie sprawca, jedyne
      co tak naprwdę tu zawiniło to mózg tego biednego ś.p. chłopaka, bo z
      premedytacją złamał przepisy, a co za tym idzie w zdecydowanej większości w
      wypadkach winą jest głupota ludzka, a bardzo rzadko wina mechaniczna. A jeżeli
      mówimy o jakiś ograniczeniach to może one powinny dotyczyć właśnie tych motorów
      i powinny mieć obligatoryjną blokadę mechaniczną w silnikach aby nie jeździły
      więcej niż 100km/godz., ciekawe co na to powiedzą panowie z motocyklowej grupy
      Extreme Squad. Polak to dziwne stworzenie, bo na wszystkim się zna i nie można
      z nim pogadać bo wszystko wie najlepiej, i tak w jednej osobie mamy lekarza,
      hydraulika, prawnika, murarza, elektryka, mechanika itd. itd. no i oczywiście
      kierowcę rajdowego, dla przecietnego kierowcy Kubica to zwykły podrostek, bo on
      to dopiero jest kierowcą i takiego Kubicę to by trzy razy "machnął", a
      ograniczenia prędkości są dla pana w kapleuszu jeżdżącym Tico a nie dla niego.
      Z innej beczki, tak sobie pomyślałem wymyślili "podatek Religi" czyli dopłaty
      do OC z których finansowane będą koszty leczenia ofiar wypadków, i tym sposobem
      wyszyscy solidarnie płacą za piratów drogowych, ostanio w wiadomościach
      podawali że policja nie daje sobie rady z mandatami za prędkość z fotoradarów
      bo jest ich za dużo!!! Policji na tym nie zalezy bo pieniadze z mandatów i tak
      idą do budżetu do Warszawki. I tu jest pomysł, gdyby 80% pieniędzy z mandatów
      za predkość szło na służbę zdrowia, a 20% np do kasy miasta. Wtedy by dopiero
      było bezpiecznie na drogach, bo w końcu wszystkim zalezało by na łapaniu
      piratów drogowych, bo teraz policjant z tego i tak nic nie ma tylko kwity musi
      wypisywać, poza tym policjantów jest za mało, i zreguły zamiast pilnować
      porządku na drodze obsługują efekty nieporządku czyli kolizje i wypadki
      drogowe. Miastu by zależało na tych 20% i wszędzie byśmy mieli w mieście
      funkcjonujące fotoradary a nie straszące puste skrzynki po fotoradarach, a
      koszty lecznia pokrywali by nie wszyscy solidarnie a tylko piraci którzy łamią
      przepisy. Uwierzcie, po roku drastycznie spadła by liczba wypadków w Polsce, bo
      dziś kierowcy czują się na drogach bezkarni, tak jak czuł się ten ś.p. chłopak
      na rondzie wyszyńskiego, tyle że on w końcu zapłacił karę, szkoda tylko że tą
      najwyższą.
      • Gość: do vito 14 Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.gorzow.mm.pl 20.07.07, 11:11
        czlowieku , czytaj poprzednie posty...
        kto jest sprawca? kto komu wyjechal? jakie sa fakty? mozemy mowic o wspolwinie!!!
        chyba ze cos sie zmnienilo w przepisach i po uderzeniu kogos bede mowil ze on
        za szybko jechal...
        normalnie mistrzowski wywod...i te predkosci co ludzie podaja...dlaczego
        motocyklista widzial auto i hamowal, dlaczego mial czas na te czynnosc? czy
        kierowca auta patrzyl w zupelnie inna strone? bo on nie hamowal...szereg pytan
        ale czy beda na to odpowiedzi? czy wszystko sie ladnie zatuszuje piszac takie
        bzdury...fakty sie licza!!!
        • vito14 Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 11:21
          fakty są takie, że jak by kierowca za równo motoru jak i tego samochodu jechali
          50km/h tak jak to mówią przepisy o ruchu w mieście, to by do tego wypadku nie
          doszło i tyle, bo by zdążyli wychamować.
          Można przebudowywać i stosować najnowoczesniejsze rozwiązania, ale jak nie
          będzie oleju w głowie kierowcy to na nic się one zdadzą.
          • Gość: hmmm Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.gorzow.mm.pl 20.07.07, 12:14
            ale czlowieku vito czytam twoj post i mnie az dziwi bo jakos dziwne rzeczy
            piszesz...
            cyt."No tak, winne rondo, zawsze wszycy i wszystko winne tylko nie sprawca, jedyne
            co tak naprwdę tu zawiniło to mózg tego biednego ś.p. chłopaka,"

            to wkoncu masz potwierdzone fakty bo teraz piszesz ze kierowca auta jechal szybko!!
            a z tego co wiem to on wolno jechal, i mogl spokojnie wcisnac pedal hamulca ale
            poprostu nie spojrzal w lewo, nawet jak usylszal pisk opon to nie zaragowal
            odpowiednio...

            z tego co sie orientuje to prawa fizyki dzialaja zawsze tak samo, przeszkoda,
            czas reakcji, dzialanie (wszystko dzieje sie w odp. czasie) i uderzenie..jest tu
            jakis olimpijczyk co z miara chodzi i mierzy swiatla niech mnie popawi jesli sie
            myle.

            do tego dochodza inne fakty jak konstrukcja ronda, szybkosc motocyklisty, spanie
            czy zamyslenie sie, czy tez moze rozmowa przez telefon? pana kierujacego autem,...

            jesli chodzi o przestrzegnie przepisow to niech kazdy anty i za i przeciw
            napisze szczerze czy jezdzi wszedzie jak przepisy mowia.(niech pierwszy rzuci
            kamien)
            bo ja jadac autem 50na godzine czesto tamuje ruch, w Warszawie czy Berlinie ruch
            w centrum to szok, autami jeden miedzy drugim, wyprzedzanie z prawej i
            lewej..czy wszyscy to wariaci? no i zaden kierowca nie jedzie 50...(mowie o 2 i
            3 pasmowkach)
            • Gość: uuuu Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 12:51
              Ale dowaliłeś - nie wiem po jakich drogach w Berlinie jeździsz - ale ja mogę
              potwierdzić, że tam jeździ się właśnie 50 km/h. A rzadkością są właśnie ci to
              zapiep....ją!! Jestem w Berlinie co drugi dzień prawie. Ja w Berlinie jadą
              spokojnie bez nerwó bez problemów, że ktoś mnie będzie chciał zepchnąć. Nikt na
              mnie nie trąbi pomimo, że mam polska rejestrację. Tam pomijając wyjątki jest
              kultura. U nas na odwrót, pomijając wyjątki nie ma kultury jazdy. A gddy niemcy
              mają na dwupasmówce ograniczenie do 70 km/h to prawie wszyscy jadą taką
              prędkością!! Tylko u nas się każdy tłumaczy.

              A odnośnie tego kamienia - yeeeeb!! Zadowolony?? Nie łamię przepisów, mój
              ojciec był policjantem wystarczająco się nasłuchałem i naooglądałem zdjęć aby
              chcieć ryzykować.
              • Gość: uuuu Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 12:55
                Ba dodam jeszcze jedno - w niemczech dwupasmówka służy do jazdy po wszystkich
                pasach, u nas lewy pas służy do wyprzedzania. To błąd, gdy ktoś w niemczech
                jedzie po lewym pasie przepisową prędkością i inny chce go zmusic do zjechania
                mrugając czy trąbiać to może liczyć na wpier..l. Tylko u nas chojraki
                gadają "LEWY PAS DO WYPRZEDZANIA BO MAMY PRAWOSTRONNY RUCH" czkawką mi się
                takie teksty odbijają. Nawet policja się myli w tym przypadku. W niemczech
                tylko na auostradzie obowiązuje zasada jazdy prawym pasem a lewy do
                wyprzedzania a to dlatego, że tam nie ma ograniczeń niby jest te 130 km/h ale
                tam można gnać szybciej bo 130 km/h to nie obowiązek to zalecenie.
                • vito14 Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 13:21
                  W pełni się z Tobą zgadzam, też dużo jeżdżę po Niemczech i tam jest naprawdę
                  kultura jazdy. Co dziwne jak często widzę samochody z polską rejestracją, które
                  np. po Frankfurcie jeżdżą dosłownie co do 1 km/godz. zgodnie z przepisami i to
                  objętnie czy prawym czy lewym pasem na dwupasmówce, nagle po przekroczeniu
                  granicy w kierowcę wstępuje demon szybkości, a drogę szczególnie przed Ośnem
                  Lub. traktuje jak niemiecką autostradę. Pytanie dlaczego polscy kierowcy w
                  Niemczech przestrzegają przepisów i mają w miarę kulturę a w Polsce mają je w
                  głębokim poważaniu, proste bo jak w Niemczech błyśnie lampka to z portfela może
                  zniknąć kilka stówek i to euro.
                  • Gość: uuuu Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 13:56
                    Dokładnie zwróciłeś właśnie uwagę na jeszcze jeden aspekt niemiecki.

                    To prawda, gdy polacy są w niemczech poruszają się przepisowo, umieją jeździć
                    na rondach, umieją sobie poradzić w ruchu o wielokrotnie więszykm natężeniu niż
                    gorzowski, czy nawet warszawski.

                    Więc pytanie retoryczne - dlaczego w Polsce nie umieją??
                    • vito14 Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 14:15
                      Skoro mowa o zachowaniach naszych rodaków, w drodze do Polski niejdnokrotnie
                      widziałem taką scenkę: jadący przedemną samochód na polskich rej. w Niemczech,
                      przekraczamy polską granicę, wtedy otwiera się w tym samochodzie okno i śmieci
                      lądują w przdrożnym rowie. Przykładów można by mnożyć...
                    • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 18:04
                      > To prawda, gdy polacy są w niemczech poruszają się przepisowo, umieją jeździć
                      > na rondach, umieją sobie poradzić w ruchu o wielokrotnie więszykm natężeniu
                      > gorzowski, czy nawet warszawski.
                      Tu sa dwa aspekty:
                      polskie buraki, ktorzy sie boja byc burakami (nie stac ich na to) za granica, o
                      tym piszesz.
                      Drugie - malomiasteczkowosc kierowcow. Wielu jest takich, co jezdza po Polsce
                      czy Niemczech, generalnie jezdza duzo, takze poza miastem, wiec sie ucza
                      kulturalnego zachowania, tego, ze mozna kogos puscic, ze mozna sie zachowywac
                      na drodze. W Niemczech widzisz prawie tylko takich Polakow, ktorzy sa
                      objezdzeni. Nawet jak ich kultury ie nauczyl instruktor (u mnie po prostu nie
                      mial gdzie mniie nauczyc zjezdzania na szerokie pobocze, zeby komus bylo
                      latwiej wyprzedzic), to na trasie od innych podpatrzy.
                      Po miescie wielu jezdzi takich, co poza miasto prawie wogole nie wyjezdzaja (o
                      ile wyjazd na Klodawke mozna nazwac wypadem za miasto ;), ze nie wspomne o
                      takich, co tylko w niedziele wyprowadzaja samochod z garazu. Skad sie taki ma
                      nauczyc kultury jazdy? Od gowniazerii, co samochodem jezdza na podryw do
                      dyskoteki, ktorzy musza pokazac, kto jest panem jezdni?
                • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 17:59
                  > Ba dodam jeszcze jedno - w niemczech dwupasmówka służy do jazdy po wszystkich
                  > pasach, u nas lewy pas służy do wyprzedzania.
                  W Polsce, lewy pas sluzy do jazdy, prawy do wyprzedzania i dla L-ek.
                  Ilez to razy, na lewym pasie ktos sie wlecze 50 kmph. Niby jego prawo, ale nie
                  gdy prawy jest pusty. W przepisach wyraznie pisze ze nalezy jechac prawym
                  pasem, gdy jest to mozliwe.
                  Dodam, ze jak obydwa pasy sa obciazone, to lewy sluzy wlasnie do jazdy. Jak
                  jest pusto (czyli jak pisze powyzej) to do jazdy jest prawy a lewy do
                  wyprzedzania, ZWLASZCZA na zachodzie. Tam sie zjezdza na prawy.

                  > takie teksty odbijają. Nawet policja się myli w tym przypadku. W niemczech
                  > tylko na auostradzie obowiązuje zasada jazdy prawym pasem a lewy do
                  > wyprzedzania a to dlatego, że tam nie ma ograniczeń niby jest te 130 km/h ale
                  > tam można gnać szybciej bo 130 km/h to nie obowiązek to zalecenie.
                  No wlasnie, tam jak ktos jedzie 150 kmph, to zjezdza na prawy, bo nie wiadomo,
                  czy ktos mu zaraz z tylu nie wyskoczy 250 kmph i czy zdazy wyhamowac. W koncu
                  ma prawo.
                  W Polsce, jedzie taki autostrada 110 kmph lewym pasem, bo nie wiadomo, czy
                  zaraz nie bedzie musial ciezarowki wyprzedzac, wiec po co zjezdzac na prawy
                  pas? (szczegol, ze na horyzoncie nie widac zadnego tira). I mozesz za takiego
                  wjechac z przepisowym 130 kmph, mrugac swiatlami, trabic, jak nie wyprzedzisz z
                  prawej (zgodnie z przepisami) to zanim jedziesz. W Niemczech ryzykowalbym
                  mandat za wyprzedzanie z prawej - ale mam tez szanse na to, ze nie dostane
                  mandatu. On ma pewnosc, ze dostanie mandat za to, ze mi nie dal go wyprzedzic.
              • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 17:53
                > mają na dwupasmówce ograniczenie do 70 km/h
                No wlasnie, w Berlinie maja ograniczenie do 70 na dwupasmowce. W Polsce do 50.
                Widzisz roznice?

                > prędkością!! Tylko u nas się każdy tłumaczy.
                Tym, ze na Kostrzynskiej sa przejscia, skrzyzowania, a mozna 70 na
                Slowianskiej, nie ma przejsc, skrzyzowan, a jest 50. Gdzie tu logika?

                > A odnośnie tego kamienia - yeeeeb!! Zadowolony?? Nie łamię przepisów, mój
                > ojciec był policjantem
                Podaj rejestracje, pojezdza za toba. Nie wierze, ze jestes swiety - cos sie
                znajdzie. Przypuszczam, ze wystarczy pierwsze rondo - bo jakbys jezdzil
                przepisowo, to by cie szybko rozbili. Kierunkowskazy, kierunkowskazy - tego nie
                da sie na rondzie wlaczac przepisowo. No i w Gorzowie policja ma wyjatkowo
                ciekawa (i niezgodna z przepisami!) interpretacje.
            • vito14 do hmm 20.07.07, 14:04
              Widzisz tak naprawdę ja nie osądzam kto był sprawcą wypadku, bo nie mam takiego
              prawa, natomiast jedno jest pewne nawet gdyby to kierowca samochodu zawinił, to
              jak by kierowca motoru jechał zgodnie z przepisami czyli 50km/h to by wyhamował
              i uniknął wypadku, więc to że nie wyhamował to nie jest wina ronda tylko
              złamania przez niego przepisów i w tym jest on bezspornie winny.

              Co do jazdy po Warszawie to się za bardzo z Tobą nie zgadzam, gdyż tam korki
              uniemożliwają szybką jazdę, a co do Berlina to Gośc UUU odpisał Ci jak się tam
              jeździ pod czym i ja rownież się podpisuje.

              Co do szybkiej jazdy też jestem jej zwolennikiem, ale na niemieckiej
              autostradzie, przejeżdżając przez gorzowskie ronda nie odważył bym się
              przejeżdżać je z prędkością uniemożliwiającą wyhamowanie bo wiem że tam
              przejezdni i tzw. "niedzielni" kierowcy gubią się i łatwo o wypadek.

              Co do przeróbki ronda to takie typowe dla Polski, brak prewencji tylko walka ze
              skutkami czyli nie walczy sie z przyczną (brak poszanowania prawa i brak
              kultury na drodze) tylko ze skutkami czyli na siłe wyhamowywanie pędzących
              piratów drogowych przez przeszkody na drodze .
              • zetkaf Re: do hmm 20.07.07, 18:13
                > jak by kierowca motoru jechał zgodnie z przepisami czyli 50km/h to by
                Jakby rondo bylo porzadne, to motocyklista jechalby 40, a nie 50 kmph.
                > i uniknął wypadku

                > Co do jazdy po Warszawie to się za bardzo z Tobą nie zgadzam, gdyż tam korki
                > uniemożliwają szybką jazdę, a co do Berlina to Gośc UUU odpisał Ci jak się
                Wiesz, jak chodzilem na prawko, mialem problemy z wlaczaniem 5-tki. Po miesiacu
                zmuszony bylem pojechac do Waw-ki, mialem jezdzic przepisowo, grzecznie,
                ladnie. Gdzie bym pomyslal, ze to wlasnie w miescie, a nie w terenie
                niezabudowanym nabiore wprawy we wrzucaniu tego biegu? Ale na Wislostradzie
                czesto ciezko jechac wolniej, zwlaszcza, jak sie potem chce zjechac w lewo, to
                nawet jadac 50 kmph prawym pasem musisz dodac gazu i powoli wbijac sie na coraz
                to bardziej lewe pasy.

                > Co do szybkiej jazdy też jestem jej zwolennikiem, ale na niemieckiej
                > autostradzie, przejeżdżając przez gorzowskie ronda nie odważył bym się
                > przejeżdżać je z prędkością uniemożliwiającą wyhamowanie bo wiem że tam
                > przejezdni i tzw. "niedzielni" kierowcy gubią się i łatwo o wypadek.
                Niektorzy twierdza, ze poza miastem 91 przy dobrej widocznosci kmph to zawrotna
                predkosc (ale 89 gdy wycieraczki na max obrotach nie wyrabiaja, to predkosc
                bezpieczna), niektorzy, ze przy 110 da sie wyhamowac na suchej drodze, ale jak
                juz ostro pada, to wola nie jechac wiecej niz 50 kmph. Ktorzy sa
                bezpieczniejsi? Czy moze najbezpieczniejsi sa kierowcy, ktorzy owszzem, wleka
                sie na terenie niezabudowanym 70 kmph, ale wjezdzajac do miasta nie zmieniaja
                predkosci?

                > Co do przeróbki ronda to takie typowe dla Polski, brak prewencji tylko walka
                > skutkami czyli nie walczy sie z przyczną (brak poszanowania prawa i brak
                > kultury na drodze) tylko ze skutkami czyli na siłe wyhamowywanie pędzących
                > piratów drogowych przez przeszkody na drodze .
                Na Zachodzie robi sie to samo. Ronda okragle (btw, odwiecznym problemem
                matematycznym jest kwadratura kola, gorzowski inzynier powinien dostac Nobla w
                tej dziedzinie ;), czeste radary - to wlasnie wymuszanie wyhamowania. To takze
                prewencja.Bo lepiej wymusic, zeby ktos wyhamowal, niz mowic, ze to jego wina,
                ze zginal. I co to pomoze rodzinie, gdy ktos wyleci z ronda 110 kmph (zwlaszcza
                samochodem) i uderzy w grupke dzieci na pasach? Pojdziesz i powiesz matce, ze
                nie nalezalo zaprojektowac ronda tak, zeby gosciu wbil sie w centralna wysepke
                a nie w dzieci? Powiesz jej, ze jakby kierowca jechal przepisowo, to do wypadku
                by nie doszlo?
                • vito14 do zetkaf 20.07.07, 21:43
                  Widzisz problem polega na tym, że co z tego, że zrobi się "bezpieczne" rondo,
                  skoro nie raz widziałem jak gościu na motorze wyjeżdżał z
                  takiego "bezpiecznego" ronda na jednym kole, w dodatku bezkarnie bo kto go
                  złapie i ukara, a gęsto poustawiane radary, które nie wiadomo gdzie stoją (tak
                  jak w Niemczech) mogą zdziałać cuda, mogę się załozyć że dzisiejszego
                  piatkowego wieczoru jest na mieście pełno pakerków na motorach i w samochodach
                  jeżdżących po mieście jak wariaci aby zaszpanować przed panienkami, i jestem
                  pewien że żaden z nich nie zostanie dzisiejszego wieczoru ukarany mandatem za
                  piracką jazdę. Gdyby mieli świadomość że w każdej chwili i wszędzie mogą być
                  nagrani czy sfotografowani a każde zdjęcie to parę stówek mniej w portfelu, to
                  uwież o wiele bepieczniej by było na wszystkich drogach, a nie tylko na małym
                  wycinku drogi jakim jest "bezpieczne" rondo.
                  • zetkaf Re: do zetkaf 20.07.07, 22:07
                    > Widzisz problem polega na tym, że co z tego, że zrobi się "bezpieczne" rondo,
                    > skoro nie raz widziałem jak gościu na motorze wyjeżdżał z
                    > takiego "bezpiecznego" ronda na jednym kole,
                    Zobaczymy, czy tak latwo wyjedzie na jednym kole, jak rownoczesnie bedzie mial
                    ladny luczek na wyjezdzie, a nie na wprost? A nawet jesli, na prostej niech
                    sobie pedzi, tam juz bezpieczniej, nikt mu nie wypadnie znikad, a wszystko
                    wczesniej widac.

                    > złapie i ukara, a gęsto poustawiane radary, które nie wiadomo gdzie stoją
                    (tak
                    > jak w Niemczech) mogą zdziałać cuda, mogę się załozyć że dzisiejszego
                    > piatkowego wieczoru jest na mieście pełno pakerków na motorach i w
                    > jeżdżących po mieście jak wariaci aby zaszpanować przed panienkami,
                    No,po wielu bojach niektorzy potrafia powiedziec: debile na motorach i w
                    samochodach, a nie tylko debile na motorach. A na szpan sie jezdzi powolutku,
                    zeby laska zdazyla wypatrzyc rolexa (podrabianego), trzy paski, itp. ;)

                    > piracką jazdę. Gdyby mieli świadomość że w każdej chwili i wszędzie mogą być
                    > nagrani czy sfotografowani a każde zdjęcie to parę stówek mniej w portfelu,
                    > uwież o wiele bepieczniej by było na wszystkich drogach, a nie tylko na małym
                    > wycinku drogi jakim jest "bezpieczne" rondo.
                    To sie nazywa kaizen - lepiej malym kroczkami do przodu, niz czekac na
                    doskonala rewolucje. Bo koniec koncow, przemiany zachodza szybciej. Juz zaczal
                    jezdzic jakis tajniacki samochod po Gorzowie ;)
                • vito14 do zetkaf 20.07.07, 21:46
                  Co do Wa-wy to chyba dawno robiłeś te prawo jazdy, ja w zwszłym tygodniu aby
                  przechać wisłostradą potrzebowałem 50 minut.
                  • zetkaf Re: do zetkaf 20.07.07, 22:04
                    Widzisz, ja to mialem tak dobrze, ze zawsze jechalem w przeciwnym kierunku niz
                    wszyscy ;)
                    Ale oczywiscie swoim pasem!!!
          • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 17:49
            > fakty są takie, że jak by
            rondo mialo jakis rozsadny luk, to ani kierowca, ani motocyklista nawet nie
            probowali by wjezdzac na to rondo 50 kmph.
            Fakty sa tez takie, ze jakby nie bylo wysepki na srodku, obydwoje zauwazyliby
            sie znacznie wczesniej...
            Fakty sa takie, ze motocykl zaczal hamowac, a samochod nie.
      • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 20.07.07, 17:47
        > mówimy o jakiś ograniczeniach to może one powinny dotyczyć właśnie tych
        > motorów
        > i powinny mieć obligatoryjną blokadę mechaniczną w silnikach aby nie jeździły
        > więcej niż 100km/godz.,
        Pierw by trzeba bylo zmienic przepisy - na autostradzie tez jezdza motory, a
        tam mozna jechac 130 kmph. Rozsadne by bylo wprowadzenie WE WSZYSTKICH
        POJAZDACH ograniczenia na poziomie 150 kmph (pewna rezerwa predkosci musi byc,
        na wypadek gdy zle ocenimy odleglosc w momencie wyprzedzania, choc z drugiej
        strony na autostradzie nikt nie jedzie z naprzeciwka ;) . Pierwsza zla
        wypowiedz o motocyklistach ktora musze poprzec - ale nie pomijamy samochodow.
        Oczyscie ograniczenia w postaci slabego silnika powinno wystarczyc, bo nie
        wyobrazam sobie, zeby kierowca malucha dostal mandat za "niemanie" ograniczenia
        predkosci - to bylby rekord posmiewiska z mandatow ;)
        Ale pozostaje przy swoim, ze rondo tez powinno miec wbudowane "ograniczenie" -
        jakos nikt nie kwestionuje zasadnosci "lezacych" policjantow, a kwestionuja
        zasadnosc poprawy ronda. Czyzby nie widzieli, o co w rondzie chodzi?

        > podawali że policja nie daje sobie rady z mandatami za prędkość z fotoradarów
        > bo jest ich za dużo!!! Policji na tym nie zalezy bo pieniadze z mandatów i
        tak
        > idą do budżetu do Warszawki. I tu jest pomysł, gdyby 80% pieniędzy z mandatów
        > za predkość szło na służbę zdrowia, a 20% np do kasy miasta.
        Nooo, wlasnie, popieram, takie same mialem skojarzenia, jak tylko napisales, ze
        nie wyrabiaja sie z mandatami. Zwlaszcza, ze wystawianie tych mandatow i ich
        egzekwowanie to wrecz praca nie policyjna, ale urzednicza, wiec nie ma
        specjalnych wymagan (takze placowych) co do ludzi, ktorzy mogliby to robic.

        > było bezpiecznie na drogach, bo w końcu wszystkim zalezało by na łapaniu
        > piratów drogowych, bo teraz policjant z tego i tak nic nie ma tylko kwity
        > wypisywać, poza tym policjantów jest za mało, i zreguły zamiast pilnować
        > porządku na drodze obsługują efekty nieporządku czyli kolizje i wypadki
        > drogowe.
        Nowoczesne myslenie to prewencja, a nie naprawa psucia sie. Niestety, w Polsce
        malo popularna filozofia.
        Btw, i tak wracamy do rozwiazan systemowych, ktore zmniejszaja glupote ;)
    • Gość: jfk Rondo NIE JEST winne!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 13:01
      Winni są kierowcy.

      Przebudowa niczego nie zmieni.

      Zbierajmy podpisy pod petycją "włącz myślenie".
    • Gość: pol Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.gorzow.mm.pl 20.07.07, 16:53
      Trochę wyobrażni też potrzeba przy projektowaniu rond. To nie pierwsze rondo
      spartaczone w gorzowie.To samo sie tyczy ronda przy kasprzaka.Tam to aż strach
      wjeżdżać od strony koniawskiej w kierunku działek bo samochody jadące od
      centrum nawet nie wiedzą że wjeżdżaja na rondo.
    • zetkaf Co pomoze przebudowa??? 20.07.07, 18:23
      WYHAMUJE PREDKOSC!!! Ech, pamietam dyskusje na forum, ze ronda skopane, ze nie
      maja podstawowej funkcji ronda - wyhamowania predkosci.
      Co by pomoglo porzadne zaprojektowanie ronda? Ze NIKT nie jechalby 150 kmph. Ze
      kazdy, wjezdzajac na rondo, wiedzial, ze wjezdza na rondo, ze musi wykonac dwa
      skrety kierownica, ze jak nie wyhamuje, to go wyrzuci. Nawet jak nikogo nie
      bedzie. Po prostu sie rozbije i tyle.
      Jak ronda sa na wprost, to po nocy niejeden kierowca (takze samochodu) zaklada
      ze i tak nie ma ruchu, wiec nie ma zagrozenia. Calkiem prawdziwe zalozenie -
      ale jak widac, nie zawsze.
      Powiedzcie mi, ile jest rond w Gorzowie? Ile samochodow? Ile motocyklistow?
      Porownajcie dane chocby ze Szczecina - tu juz nawet dane bewzgledne beda na
      korzysc Szczecina, ze nie wezme pod uwage pod uwage ilosci na jednego
      mieszkanca, samochod, motocykl.
      Czemu w Szczecinie nikt nie wpada w rondo 150 kmph, a w Gorzowie co trzeci
      kierowca? Czy w Szczecinie sa lepsi kierowcy? Czy na pewno?
      A moze wlasnie ronda sa lepsze? Czyzby?
      Czyzby wiec porzadne ronda mialy wplyw na bezpieczenstwo ruchu drogowego? Czy
      inne srodki techniczne, jak "lezacy policjant" nie zwieksza bezpieczenstwa? Czy
      naprawde nie warto z gory projektowac bezpieczenie? Czy lepiej zwalac potem
      wine na kierowcow, faktycznie lamiacych prawo?
      Wolalbym powiedziec rodzicom Rafala, ze dzieki porzadnej konstrukcji ronda
      przyjechal do domu 5 minut pozniej. Ze dzieki porzadnej konstrukcji - DOJECHAL.
      Powiedz jego rodzicom, ze jakby rondo bylo porzadne, to by dojechal do domu,
      ale to tylko i wylacznie jego wina, bo to on jechal za szybko, rondo ktore
      pozwalalo mu technicznie na taka jazde nie ma ZADNEGO wplywu.
      Tak, wole zeby uniemozliwiac kierowcom lamanie przepisow, niz liczyc na to, ze
      wszyscy beda grzeczni i potulni. Bo jesli bedzie sie dawalo - to zawsze
      znajdzie sie jakis morderca. Jesli sie nie da - to nikt nie bedzie probowal.
      Wioska pod Szczecinem, dwa dobre zakrety z ktorych wyrzuca odpowiednio przy 60
      i 40 kmph, i nikt nie jezdzi nieprzepisowo po wiosce. Jedna taka wioska, w
      pozostalych nie ma takich zakretow, i wszyscy pedza nieprzepisowo. Juz widzisz,
      jak duzy wplyw na bezpieczenstwo ma projekt? Czy wmowisz mi, ze tylko przez ta
      jedna wioske jezdza lepsi kierowcy , a przez pozostale juz jezdza inni
      kierowcy?
    • Gość: marek Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 22:29
      To nie rondo wymaga pilnej przebudowy, pilniejsza jest zmiana miejskiego
      inżyniera ruchu. Ten facet przez swoją niekompetencję ma krew na rękach.
      Wszystkie nowe inwestycje drogowe wymagają przebudowy, montowania sygnalizacji,
      malowania oznakowań poziomych. Przypomnijcie mi proszę choć jedno skrzyżowanie,
      które nie wymagało poprawek. Popatrzcie co się dzieje na rondzie k. parku
      Kopernika, znów brak strzałek na jezdniach, znowu kierowcy z prawego pasa jadą
      w lewo, ja próbowałem początkowo normalnie, ale już się boję i tak nie robię.
      Na rondzie Santockim facet wyłączył sygnalizację bo jest duży ruch - to kretyn,
      dla którego nasze bezpieczeństwo nic nie znaczy, przedtem obsypał inwektywami
      gorzowskich kierowców, że rondo jest ok tylko my nie potrafimy jeździć.
      Przyjechali do Gorzowa fachowcy na kongres drogownictwa i orzekli, że jeszcze
      czegoś tak dziwnego jak rondo Santockie nie widzieli. W międzyczasie z funkcji
      zwolniono policjanta, który domagał się budowy świateł w tym miejscu. To jest
      gość, który nie potrafił tak samo zorganizować ruchu na 2 choćby
      skrzyżowaniach, choć zasady powinny być identyczne na wszystkich. Mogę o jego
      porażkach pisać do rana, ale wszyscy znacie to na codzień. Proponuję
      opublikować petycję o jego odwołanie, a nowy wykształcony fachowiec naprawi nam
      bardzo szybko te wszystkie skrzyżowania (często wystarczy kubeł z farbą i znaki
      drogowe).
      • Gość: PRAWDA Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.gorzow.mm.pl 21.07.07, 10:56
        swieta prawda.siedzi gosc na stolku kase bierze, i ma wszystko w dupie. Pomysl
        bardzo dobry z jego zwolneniem, bo z tego co czytam to za dlugo piastuje swoj
        urzad...a czasy sie zmienily...dajcie szanse mlodym inzyniera,po co barana
        trzymac tyle na stanowisku ktorym nie potrafi zarzadzac-bo jak inaczej nazwac
        takiego czlowieka.
        Te rondo przy kopernika, wlasnie jak tam sie poruszac? bo zgodnie z zasada ruchy
        skrecajac w lewo mam sie trzymac lewego pasa, ale jak to robie to mam pozniej
        problem ze zjechaniem...moze mi to ktos wytlumaczyc?
        • Gość: observer Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.centertel.pl 21.07.07, 11:25
          Na takie pytanie opowiedzał na łamach GW już raz jego kolega naczelnik czy tam
          inżynier ze skwierzyny, chodziło o to nowe małe rondo w skwierzynie, jak nie
          możesz z niego z jechać, to musisz okrążać je tyle razy, aż będziesz mógł.
          Czyli przenosząc tę zasadę na rondo przy parku kopernika, musisz je okrążać tak
          długo, aż będziesz mógł wykonać nanewr zmiany pasa na rondzie i wtedy sobie z
          niego zjedziesz. Moja rada: najlepiej zamknąć oczy.
      • Gość: observer Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.centertel.pl 21.07.07, 11:13
        Otóż to, inżynier ruchu jeśli miałby jakieś kompetencje, to pewnie potrafiłby
        obronić swoje argumenty co do rond gorzowskich, ale on potrafi tylko się
        pienić. To znak, że się na niczym nie zna. Jestem generalnie przeciwnikiem rond
        gorzowskich, również tego w sumie jedynego poprawnego ronda przy parku
        Kopernika. Jedzie się po nim w miarę dobrze, ale zobaczcie jaki ogromny teren
        jest zabrany pod to rondo! Miasta z takimi rondami wyglądają trochę smutnie,
        takie pustynie, przykład Bydgoszcz.
        Nie rozumiem co przemawia przeciwko tradycyjnym skrzyżowaniom z dobrą
        sygnalizacją świetlną, dobre przykłady to zmodernizowane skrzyżowania świetlne
        na Roosvelta. Zajmują w miarę mało miejsca, są przejrzyste, no i kierowcy mają
        wyrażny sygnał, albo czerwone, albo zielone.
        Argument "zedkaf", że skrzyżowania to "przeżytek" nie przemawia do mnie. Co
        konkretnie? W jaki sposób rozpraszają cię krzyże i znicze? I jeszcze zagrażają
        ruchowi drogowemu? Jak? Nie rozumiem. Zrozumiałbym, że rozpraszają cię
        bilboardy a zwłaszcza z reklamą bielizny marki Tryumpf...
        Ktoś tu pisał o Berlinie. W Berlinie większość skrzyżowań to "światła". Jadąc z
        Gorzowa wjeżdżacie na Frankfurter Alle, chyba z 7 km świateł, jak jedziecie z
        przepisową i zalecaną przez sygnalizację świetlną prędkością to łapiecie się na
        zieloną falę i jest to najlepsze rozwiłzanie na świecie! Jedyne mega-rondo z
        czasów jeszcze stalinowskich to rondo przed samym Alexanderplatz.
        Chory kontrastujący przykład to obwodnica Witnicy, ładnie by się po niej i
        płynnie jechało, ale niestety co chwilę musicie manewrować po mini- rondach aż
        ręce bolą od kręcenia.
        • Gość: observer Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.centertel.pl 21.07.07, 11:37
          Ale najgorzej na rondach mają PIESI! Inżynier ruchu powinien za karę cały dzień
          chodzić pieszo po przejściach na rondach! Zmorą dla pieszych są pojazdy
          wyleżdżające zza ronda. Jeśli pieszy to osoba starsza lub kobieta z dziećmi i
          wchodzi na przejście przy wolnym rondzie, a zza ronda nagle nadjedzie samochód
          zza ronda, to z reguły nie jest on skłonny zatrzymać się przed przejściem. Na
          kierowcę działa "presja ronda", tak bym ten syndrom nazwał, bo musi się
          zatrzymać przed przejściem sam będąc jeszcze w sumie na skrzyżowaniu rondem
          zwanym i boi się że inny pojazd go "popchnie". Dlatego kierowcy zjeżdżający z
          ronda nagminnie wymuszają pierwszeństwo na pieszych.
          Cholera mnie bierze, jak widzę te sceny na rondzie castoramskim! Sam jak mam
          przejść to też mnie szlag trafia. Tam nigdy nie przejdziesz bez "nerwu". Skoro
          na rondach trzeba zatrudniać panie, które przeprowadzają dzieci do szkoły....to
          po cholere te ronda? Na światłach pań przeprowadzających dzieci jakoś nie
          widziałem. A i o groznych wypadkach też nie słyszałem.
          • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 21.07.07, 12:37
            > zatrzymać przed przejściem sam będąc jeszcze w sumie na skrzyżowaniu rondem
            > zwanym i boi się że inny pojazd go "popchnie".
            Paranoje masz? Czy ci kierowcy? Ze niby co, jak na drodze wyhamujesz,
            zatrzymasz sie przed przejsciem, to nikt ci w d... nie wjedzie, ale jak
            zjezdzasz z ronda, to kazdy probuje rozbic ci bagaznik?
            Jesli faktycznie ktos tak jezdzi, to czekam, mam stare autko, odszkodowanie sie
            przyda bo i tak ma byc niedlugo zlomowane ;)
          • zetkaf Definicja ronda - Gorzow nie ma ROND!! 21.07.07, 12:53
            Za wikipedia (pl.wikipedia.org/wiki/Rondo):
            Zwykle stosowane jako obiekt inżynierii ruchu drogowego, gdzie promieniście
            dochodzące drogi zakończone są skrzyżowaniami z okalającą wyspę ronda drogą
            jednokierunkową, umożliwiającą jazdę okólną. W miejscach takich często
            stosowana jest reguła ruchu okrężnego.

            Ronda o właściwie skanalizowanym ruchu drogowym są skutecznym sposobem na
            rozładowanie zatorów drogowych. Jednocześnie swoją konstrukcją ograniczają
            prędkość jazdy oraz zapewniają kierującym lepszą widoczność innych uczestników
            ruchu (w ruchu prawostronnym - pojazdów nadjeżdżających zawsze z lewej strony),
            dzięki czemu wydatnie podnoszą poziom bezpieczeństwa. W Polsce spotyka się
            ronda wybudowane niezgodnie ze sztuką organizacji ruchu drogowego, a przez to
            niespełniające tych podstawowych zadań.
            Czasem mianem ronda określa się błędnie węzły drogowe (np. Mikołowska na A4
            zwany potocznie Rondem Mikołowskim). W Krakowie niepoprawnie rondami nazywa się
            skrzyżowania z wyspą centralną (np. Rondo Grunwaldzkie, Rondo Matecznego).
            Poprawne natomiast jest nazywanie rondem skrzyżowań spełniających zasadnicze
            kryteria tego typu budowli, ale na których występuje inna, niż okrężna
            organizacja ruchu drogowego.

            Btw, ciekawostka dla nieuwaznych:
            Na większości skrzyżowań o ruchu okrężnym w Polsce obowiązuje zasada, że
            wjeżdźający na rondo ustępuje pierwszeństwa pojazdom na nim się poruszającym
            (pierwszeństwo dla poruszających się dookoła wysepki). Jednym z niewielu rond w
            Polsce, gdzie obowiązuje reguła prawej strony (rondo klasyczne), jest Rondo
            Mickiewicza w Częstochowie.
          • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 21.07.07, 20:46
            NORMALNIE, jak kierowca zabije czlowieka, to jest to traktowane
            jako "nieumyslne odebranie zycia lub zdrowia" i podlega nizszej karze (chocby z
            tego powodu Otylia nadal jest olimpijka, a nie wiezniarka).
            Ale przy takim argumencie, to sedzia powinien ewidentnie wladowac wiezienie
            za "UMYSLNE odebranie zycia lub zdrowa", bo co innego nie przewidziec
            zagrozenia, za pozno zauwazyc przechodnia, itp. a co innego swiadomie nie
            zahamowac i zabic czlowieka tylko po to, zeby nie musiec (na dodatek na czyjs
            koszt) malowac bagaznika.
        • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 21.07.07, 12:33
          > Otóż to, inżynier ruchu jeśli miałby jakieś kompetencje, to pewnie potrafiłby
          > obronić swoje argumenty co do rond gorzowskich
          Potrafilby tez wytlumaczyc sygnalizacje swietlne sprzeczne z przepisami KRD?
          Oj, chyba nie bardzo...

          > jest zabrany pod to rondo! Miasta z takimi rondami wyglądają trochę smutnie,
          > takie pustynie, przykład Bydgoszcz.
          Brak pomyslu? A co powiesz o Szczecinie? Plac Grunwaldzki, czy na ul.
          Niepodleglosci?

          > Nie rozumiem co przemawia przeciwko tradycyjnym skrzyżowaniom z dobrą
          > sygnalizacją świetlną,
          mniejsza plynnosc ruchu? To, ze jak sie z daleka widzi zielone, to szalency
          wpadaja na skrzyzowanie z predkoscia 200 kmph? Dobre rondo temu zapobiega.
          MUSISZ wyhamowac, wiec mniej wypadkow.

          > na Roosvelta. Zajmują w miarę mało miejsca, są przejrzyste, no i kierowcy
          > mają wyrażny sygnał, albo czerwone, albo zielone.
          Na rondzie tez mozna zrobic sygnalizacje swietlna (vide rondo Santockie
          chociazby). Btw na rondzie tez maja wyrazny znak: jak jest znak "ustap
          pierwszenstwa" to USTAP PIERWSZENSTWA. Czy to takie trudne zrozumiec?

          > Argument "zedkaf",
          Gratuluje, widze, ze twoj maly rozumek jest za maly nawet na to, zeby 6 literek
          powtorzyc. A wymagaja od ciebie zrozumienia znaku "ustap pierwszenstwa"...

          > konkretnie? W jaki sposób rozpraszają cię krzyże i znicze?
          CZYTAJ, bo widze, ze masz z tym problemy. Po pierwsze, pisalem, ze krzyze sa
          mniej skuteczne, m.in. dlatego, ze sa malo widoczne.
          Jesli chodzi o znicze - raz mialem nie mila sytuacje. Bardzo gesta mgla,
          ograniczona widocznosc, pasow prawie wogole nie widac, slupkow granicznych nie
          ma. No i nagle widze troche z przodu, mocno z prawej czerwony punkt. A wiesz co
          oznacza czerwony na drodze? Czyzby prawa krawedz jezdni? No i juz bym dorownal
          do tego znaku, na szczescie chwile pozniej dalo sie zobaczyc wysepke na srodku
          drogi, wiec jednak sie okazalo, ze dobrze jade. Jesli ci zabraknie malego
          rozumku, to ci podpowiem, czym byl czerwony punkt: ZNICZEM. Przez znicz sam o
          malo nie wpadlem do rowu, byc moze bym sie zabil - a mialo byc zeby mniej
          wypadkow niby bylo? Nie mam nic przeciwko ideii zniczy jako takich, jestem
          natomiast przeciw umieszczaniu jakichkolwiek zrodel swiatla okreslonych kolorow
          przy drogach bez zgody Dyrekcji Drog. Chyba tylko niebieskie sa 100%
          bezpieczne, nad zoltymi i zielonymi bym sie zastanowil.

          > ruchowi drogowemu? Jak? Nie rozumiem. Zrozumiałbym, że rozpraszają cię
          > bilboardy a zwłaszcza z reklamą bielizny marki Tryumpf...
          Jakos sobie z tym radze.

          > Ktoś tu pisał o Berlinie. W Berlinie większość skrzyżowań to "światła". Jadąc
          > Gorzowa wjeżdżacie na Frankfurter Alle, chyba z 7 km świateł,
          A to nowy uklad miasta, czy jakis stary? Ronda sa na swiecie modne nie duzo
          dluzej niz w Gorzowie. Jesli juz mowisz o przykladzie stolic europejskich,
          pojedz do Paryza. Ronda. Za daleko? To do Szczecina, to ta sama szkola
          budowania miast. Pareset lat temu zbudowane drogi i nadal nie ma korkow. Jest
          lepszy przejazd, niz w centrum Gorzowa, mimo, iz tutaj uklad architektoniczny
          centrum ma paredziesiat lat.

          > przepisową i zalecaną przez sygnalizację świetlną prędkością to łapiecie się
          > na zieloną falę i jest to najlepsze rozwiłzanie na świecie!
          To polecam Wojska Polskiego w Szczecinie. Totalna wtopa - ciagle sie
          rozregulowuje, i trzeba regulowac. I obawiam sie, ze w Polsce tak konczy
          wiekszosc "zielonych fal". Btw sa okresy, kiedy jest czerwona fala, wiec trzeba
          gnac 80 kmph zeby zdazyc na zielone.


          > Chory kontrastujący przykład to obwodnica Witnicy, ładnie by się po niej i
          > płynnie jechało, ale niestety co chwilę musicie manewrować po mini- rondach
          > ręce bolą od kręcenia.
          Wlasnie o to chodzilo, zebys nie pedzil, a wyhamowal. W Szczecinie przed
          wjazdem na jedno z osiedli jest rondo - tylko nie ma zadnej krzyzujacej sie
          drogi ;)
          • Gość: observer Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.centertel.pl 21.07.07, 15:53
            Zetkaf, no jak napiszę Zedkaf, to w wymowie i tak nie ma żadnej różnicy.
            Chciałbym się odciąć za rzekomy mój "mały rozumek". Trudno mi z tym twoim
            stwierdzeniem dyskutować merytorycznie to zrobię tak:
            Zrozumiałbym, że rozpraszają cię
            > > bilboardy a zwłaszcza z reklamą bielizny marki Tryumpf...
            > Jakos sobie z tym radze.
            ZETKAF to pisz od razu, że jesteś z bandy Twinki-Winki i reagujesz na bilbaordy
            z np.: Donaldem Tuskiem.
            Wszystkich użytkowników forum przepraszam jednocześnie za to, że na chwilę
            zszedłem na poziom Zetkaf.

            I jeszcze: nie pisałem, że do rond należy dołożyć sygnalizację świetlną, to jak
            zakładanie na świnię siodła. Ale np. progi zwalniające przed rondem to tak, też
            widziałem takie właśnie w Paryżu, o którym wspominałeś i wogóle we Francji
            często tak jest.
            • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 21.07.07, 20:28
              > Zetkaf, no jak napiszę Zedkaf, to w wymowie i tak nie ma żadnej różnicy.
              ??? Czyzbys az tak niewyraznie mowil, czy tak kiepsko slyszal? Miedzy "d" i "t"
              jest wyrazna roznica w wymowie, zreszta ciezko by bylo wymowic twarde D tuz
              przed miekkim k.

              > ZETKAF to pisz od razu, że jesteś z bandy Twinki-Winki i reagujesz na
              > bilbaordy z np.: Donaldem Tuskiem.
              No widzisz, i sam pokazujesz, ze masz maly rozumek. Tok rozumowania rownie
              prosty, jak moher z moherowa opaska tamujaca krew zalozona na glowe. Ja po
              prostu radze sobie ze swoim pozadaniem, i potrafie sie skupic na jezdzie mimo
              takich billboardow, co nie znaczy, ze nie interesuje sie kobietami. Niektorym
              to ciezko zrozumiec, podobnie jak zasade "ustap pierwszenstwa" przed rondem.

              > I jeszcze: nie pisałem, że do rond należy dołożyć sygnalizację świetlną, to
              > jak zakładanie na świnię siodła.
              A czy ja cos sugeruje, ze ty cos takiego proponowales? Ja tylko rzucilem
              kontrargument na to, ze sygnalizacja daje jasna sytuacje, jechac, czy nie.
              Kontrargumentem jest to, ze na rondzie tez moze byc sygnalizacja swietlna. To
              calkiem czeste rozwiazanie. Niekoniecznie musi ono byc powodem korkow jak to
              wyszlo na rondzie Santockim. Ze niby po co? Zeby kolem zastapic skomplikowana
              gwiazde skrzyzowania i umozliwic wjazd z kazdej strony. Jakos nie uwazam za
              rozsadne zrobienie prostego skrzyzowania przy np. odnogach krzyzujacych sie i
              wiecej, ciezko by bylo wtedy zjechac w pierwsza w prawo. Wted rondo ma na celu
              umozliwienie wykonania manewru, a nie uplynnienie ruchu, wiec swiatla nijak sie
              maja do glownego celu takiego ronda.

              > Ale np. progi zwalniające przed rondem to tak, też
              > widziałem takie właśnie w Paryżu, o którym wspominałeś i wogóle we Francji
              > często tak jest.
              No, nigdzie czegos takiego nie widzialem, to akurat byla moja niezalezna
              inwencja, ale jak widac, calkiem dobra, skoro niektorzy to stosuja. Choc
              osobiscie uwazam, ze odpowiedni promien skretu na wjezdzie taka sprawe
              rozwiazuje lepiej - nie wykruszy sie jak progi, nie niszczy resorow, itp.
              (nawet jadac przepisowo, nastepuje podskok samochodu - czyli jakies tam
              minimalne zuzycie resoru, razy 5 rond dla osoby dojezdzajacej zza Warty do
              Strefy Ekonomicznej, razy codzienny dojazd do pracy... a na dodatek, niech ci
              akurat dziecko wyskoczy tuz pod kola, jak cie wybija z progu, pare centymetrow
              dluzsza droga hamowania, pare kmph wiecej w momencie uderzenia). Ale jak juz
              sie podrobki rond zrobilo, to mozna w miare prosto poprawic sytuacje progami,
              choc nic nie zastapi pomyslunku na etapie projektowania.
        • Gość: Danny Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 14:41
          observer napisał(a):
          >również tego w sumie jedynego poprawnego ronda przy parku Kopernika
          A ja uważam, że ono też jest skopane. Jest od cholery miejsca (średnica ronda
          to aż 80 m), wiadomo było, że największy ruch i tak będzie szedł z Górczyna w
          Odrodzenia. Nie było najmniejszego problemu zrobić wydzielony (i
          bezkolizyjny!!!) pas do zjazdu z Piłsudskiego w Odrodzenia, dzięki któremu ruch
          przebiegałby płynnie, tak jak jest z wjazdem od strony centrum z Wyszyńskiego w
          Odrodzenia, czy z Odrodzenia w prawo w Wyszyńskiego. Ale to rondo, zostało
          zaprojektowane i zatwierdzone przez ludzi bez wyobraźni (również
          komunikacyjnej). Na Piłsudskiego będzie stać przed rondem coraz więcej
          samochodów, będzie więcej nerwów i na pewno będą wypadki. Zobaczycie.
          • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 21.07.07, 14:51
            I wlasnie bardzo dobrze, ze dziwadla nie zrobili, zadnych rond z objazdem. Bo
            potem jest pas zjazdowy, i ci, co nie postali dzieki objazdowi, beda na sile
            sie wbijac pod kola innym. Juz ten motyw cwiczylem, malo bezpieczne
            rozwiazanie.
            • Gość: Danny Rondo Odrodzenia do pilnej przebudowy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 20:02
              >I wlasnie bardzo dobrze, ze dziwadla nie zrobili, zadnych rond z objazdem. Bo
              >potem jest pas zjazdowy, i ci, co nie postali dzieki objazdowi, beda na sile
              >sie wbijac pod kola innym. Juz ten motyw cwiczylem, malo bezpieczne
              >rozwiazanie.
              A ja ćwiczę temat codziennie i przez brak takiego rozwiązania tworzą się
              ogromne korki na Piłsudkiego. Na prawym pasie stają ci co chcą skręcić w prawo,
              ale także ci, którzy jadą dalej Piłsudskiego.
              A osobny zjazd masz także z Piłsudskiego w Górczyńską w kierunku Panoramy. Jest
              zachowanna płynność ruchu i przy wjeździe ze skrajnego pasa na środkowy nie ma
              żadnych problemów.
              Podobnie, gdy wjeżdżam z Wyszyńskiego w Odrodzenia to skrajny pas pozwala mi
              się rozpędzić, żeby wjechać na sąsiedni bez wymuszania pierwszeństwa.
              W obydwu przypadkach rondo jest bezpiecznie ominięte z korzyścią dla
              przepustowości i bezpieczeństwa.
    • Gość: anonim Re: Niech sie wytluka wszyscy IDIOCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 16:39
      Jak nie potrafia korzystac z jezdni, nie chca przestrzegac przepisow kodeksu
      drogowego, niech ich wszystkich szlag trafi.
      • zetkaf Re: Niech sie wytluka wszyscy IDIOCI 22.07.07, 21:06
        Z inzynierem miejskim wlacznie ;)
        Ale, tak przy okazji, nie uwazasz, ze dobrze by bylo, jakby jakos technicznie
        zabezpieczyli tych normalnych od idiotow? Zeby taki samobojca mogl sie bez
        problemu rozbic na drzewie, ale zeby mu np. bylo ciezko wbic sie z rozpedu w
        jakies normalne auto? Odpowiednia konstrukcja ronda i masz szanse przezyc
        spotkanie z idiota (czyt. w Gorzowie nie masz szans).
        • Gość: a R IP: *.gprspla.plusgsm.pl 24.07.07, 13:48
          • Gość: a Rąda a nie ronda IP: *.gprspla.plusgsm.pl 24.07.07, 13:51
            Wy tu gadu -gadu
            A my przecież w Gorzowie mamy RĄDA a nie RONDA
            i dlatego mamy problemy z ich przejechaniem
    • Gość: ali Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.gorzow.mm.pl 26.07.07, 23:37
      "Nie obwiniam chłopaka, który życiem zapłacił za być może swoją i czyjąś
      nieuwagę, ale obwiniam, i to bardzo, tego, kto zaprojektował te nasze
      nieszczęsne ronda, tak aby można było przez nie bez wysiłku przejechać powyżej
      100 km/godz. - dodaje "fg143".

      Ten cytat mnie przeraża. Ja co dzień jeżdżę przez to rondo i uważam je za jedno
      z najbezpieczniejszych i najspokojniejszych. Nie mam potrzeby przejeżdżać przez
      nie z prędkością 100 km/h i jak widzę każdego dnia mało kto taką potrzebę ma.
      Jeśli ktoś uważał na kursach prawa jazdy to wie, że przed rondem obowiązkiem
      kierowcy jest zwolnić i zachować ostrożność jak na kazdym skrzyżowaniu.
      Przebudowę ronda uważam za zupełnie absurdalny pomysł.
      Na drodze z Różanek do Przyłęgu jest kilka ostrych zakrętów, na których
      dochodzi kazdego roku do wielu tragicznych wypadków. W 95 % są to wypadki
      wynikajace ze zbyt szybkiej jazdy, ignorowania znaków ograniczenia szybkości i
      pewności siebie często młodych kierowców.
      Przestrzeganie pewnych, ogólnie przyjętych zasad nigdy nikogo nie zawiodło.
      Giną ci, którzy ich nie przestrzegają i śmieją się nam wprost, że zwalniamy,
      kiedy jest to wymagane.
      My żyjemy. Oni nie.
      • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 27.07.07, 15:25
        > Jeśli ktoś uważał na kursach prawa jazdy to wie, że przed rondem obowiązkiem
        > kierowcy jest zwolnić i zachować ostrożność jak na kazdym skrzyżowaniu.
        > Przebudowę ronda uważam za zupełnie absurdalny pomysł.
        Dobrze, sa debile na rondzie (przepraszam, nie ma debili na rondach, sa debile
        na SKRZYZOWANIACH, na rondach z zalozenia nie ma debili). To trzeba przyznac.
        Jak ci taki debil wjedzie w auto i cie zabije - to moze wtedy pomyslisz, ze
        JAKBY to skrzyzowanie bylo porzadnie zaprojektowane, zylbys! Gdyby to
        skrzyzowanie bylo rondem, facet z tamtego auta nie mialby do konca zycia
        wyrzutow sumienia, ze zabil czlowieka.
        Wiesz, w Szczecinie jest duzo wiecej rond. I zapewne wiecej motocykli. Czemu
        tam nikt nie wjezdza z predkoscia 100kmph? No czemu? Lepsi kierowcy? Lepsze
        kursy? A moze wlasnie istnienie ROND, a nie skrzyzowan? Nie ma to jak
        rozwiazania techniczne ograniczajace predkosc...
        Wiesz, taki madry jestes, ze jak sie jezdzi przepisowo, to nie trzeba rond
        projektowac. To ci cos podpowiem. Po znaku "teren zamieszkany" czy jakos tak,
        obowiazuje ograniczenie predkosci do 20 kmph. JESLIBY kazdy jezdzil
        przepisowo...
        JESLI - to po co sa garby spowalniajace? Czemu nie brakuje ci ich przed rondem?

        > Na drodze z Różanek do Przyłęgu jest kilka ostrych zakrętów, na których
        > dochodzi kazdego roku do wielu tragicznych wypadków. W 95 % są to wypadki
        > wynikajace ze zbyt szybkiej jazdy, ignorowania znaków ograniczenia szybkości
        > pewności siebie często młodych kierowców.
        Juz podawalem przyklad wioski, gdzie NIKT nie jezdzi nieprzepisowo. Ostry skret
        na wjezdzie, ostry na wyjezdzie - jak juz wyhamujesz, to sie nie chce
        rozpedzac. Jak nie wyhamujesz - no coz, zycze miekkiego drzewa. Bo nie
        unikniesz go. Wiec wszyscy hamuja.

        > Przestrzeganie pewnych, ogólnie przyjętych zasad nigdy nikogo nie zawiodło.
        Budowanie ROND a nie tych gorzowskich podrobek nigdy nikogo nie zawiodlo. A
        przestrzeganie pewnych zasad zawodzi - bo zapewnia,ze tylko ty je
        przestrzegasz. Nie zabezpiecza cie przed debilem jadacym z naprzeciwka...
        Zycze spotkania z debilem - i jako kaleka jak sie bedziesz tlumaczyl, ze to on
        pedzil? Pomoze ci to?

        > Giną ci, którzy ich nie przestrzegają i śmieją się nam wprost, że zwalniamy,
        > kiedy jest to wymagane.
        Gina tez ci, co zwalaniaja. Wystarczy trafic na innego debila - smierc nie
        pyta, ktory byl madry. Mysle, ze wiekszosc wypadkow jest z udzialem conajmniej
        dwoch pojazdow - mimo, iż tylko jeden jest winny. I co pomoze temu niewinnemu
        swiadomosc, ze byl niewinny, gdy beda mu amputowac nogi? Gdy jego zone z fotela
        pasazerskiego beda przepakowywac w plastikowy worek? A wystarczyloby, zeby
        wjazdy byly promieniste....
        • Gość: ali Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.gorzow.mm.pl 27.07.07, 16:27
          Prawda jest taka, że nikt do tej pory nie miał potrzeby przebudowy tego ronda,
          mimo że istnieje od wielu lat, więc chyba jest z nim wszystko ok.
          Czyżby dopiero teraz przewidział ktoś na oczy?
          Na drogach całego świata zdarzają się wypadki i nikt z tego powodu nie
          przebudowuje od razu wszystkich dróg.
          Problem nie jest w konstrukcji dróg, a w ludziach, którzy kierują pojazdami. To
          oni jeżdżą, oni siedzą za kierownikami i tylko oni rządzą swoim losem. I nie
          zwalajmy winy na drogi. Nie bądźmy dziećmi. Nic samo bez ingerencji człowieka
          się nie dzieje.
          Bądźmy po prostu rozsądni.
          • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 27.07.07, 18:45
            > Prawda jest taka, że nikt do tej pory nie miał potrzeby przebudowy tego
            > ronda,
            Radze doczytac, co to jest rondo. Po pierwsze, NIE MOWIMY O RONDZIE.

            > mimo że istnieje od wielu lat, więc chyba jest z nim wszystko ok.
            > Czyżby dopiero teraz przewidział ktoś na oczy?
            O tych skrzyzowaniach z wysepka juz parokrotnie sie mowilo. Fakt, ze akurat o
            tym tylko raz, ale np. przed castorama czy wylotowe na Zawarciu bylo zjechane
            przez forumowiczow wielokrotnie. Wiec nie mow, ze dopiero ktos przejrzal na
            oczy, dopiero teraz ktos stwierdzil, ze nie mozna czekac z tym dluzej.

            > Na drogach całego świata zdarzają się wypadki i nikt z tego powodu nie
            > przebudowuje od razu wszystkich dróg.
            Na drogach calego swiata ronda sa rondami, buduje sie autostrady, buduje sie
            skrzyzowania bezkolizyjne, w droge wpuszcza sie swiatelka, "brzekacze", progi
            zwalniajace, stawia sie zapory energetyczne miedzy pasami. Nie, wcale sie nie
            przebudowuje drog, przeciez te wszystkie wynalazki byly od zawsze?

            > Problem nie jest w konstrukcji dróg, a w ludziach, którzy kierują pojazdami.
            > oni jeżdżą, oni siedzą za kierownikami i tylko oni rządzą swoim losem. I nie
            > zwalajmy winy na drogi. Nie bądźmy dziećmi. Nic samo bez ingerencji człowieka
            > się nie dzieje.
            > Bądźmy po prostu rozsądni.
            Nadal nie uslyszalem odpowiedzi na proste pytanie: czy smierc bedzie
            interesowalo, ze TY jechales bezpiecznie? I co z tego, przywalil w
            ciebie "debil drogowy" i giniesz. A wystarczylo, zeby byla lepsza widocznosc,
            zeby rondo bylo okragle, a nie kwadratowe. Zawsze bylem zwolennikiem
            sprawiedliwosci na drodze: kto zawinil, ginie pierwszy. Niestety, w zyciu bywa
            roznie, czesto ci winni wychodza calo z wypadku, a niewinni gina. Czy naprawde
            chcesz zginac z czyjejs winy? czy moze jednak lepiej, zeby przebudowali rondo i
            ocalili takze ciebie, jezdzacego poprawnie? Czy naprawde musimy czekac, az
            zginie ktos niewinny, zanim ktos sie wezmie za te drogi w Gorzowie, uragajace
            zasadom bezpieczenstwa i niezgodne z przepisami?
            • Gość: ali Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! IP: *.gorzow.mm.pl 28.07.07, 11:00
              Bądźmy po prostu rozsądni.
              • zetkaf Re: Rondo Wyszyńskiego do pilnej przebudowy! 28.07.07, 11:06
                Czy pomoze ci rozsadek, gdy przywali w ciebie inny samochod?
    • zetkaf Czy na pewno rondo niewinne??? 29.07.07, 23:15
      miasta.gazeta.pl/gorzow/1,36844,4349065.html
      > Po ostatnim śmiertelnym wypadku na rondzie Wyszyńskiego naczelnik drogówki
      > podpisał się pod petycją motocyklistów z grupy Extreme Squad, którzy domagają
      > się poprawy bezpieczeństwa w tym miejscu
      No, panowie medrcy, ktorzy uwazaja, ze rondo nie jest winne. Co, z naczelnikiem
      drogowki klocic sie bedzie, ze rondo jest ok?

      miasta.gazeta.pl/gorzow/1,35211,4348373.html
      Motocyklisci: 3, 2 i 1 wypadki w 2005, 2006 i 2007 (statystyka nie uwzglednia
      komentowanego wypadku), zabici 0/2/0, ranni: 3/0/1; KOLIZJE: 8/4/7
      Samochodziarze (bez tirow i autobusow!): 43/40/32; zabici: 8/11/7, ranni:
      69/56/53; KOLIZJE: 1098/1151/983
      Dodam, ze wsrod motocyklistow nalezy wziasc uwage na blad statystyczny...
      I co, motocyklisci sa tacy niebezpieczni? I nie mowcie mi, ze jak sie podzieli
      to przez liczbe zarejestrowanych... Nie wmowisz mi, ze mam statystycznie
      wieksze szanse na bycie rozjechanym przez motocykliste. Bo rachunek
      prawdopodobienstwa tez kaze uwzglednic ilosc samochodow, ale w druga strone:
      jesli co tysieczny kierowca zabija, i przejedzie tysiac kierowcow, to
      statystycznie ktorys z nich zabije. Jesli statystycznie co 100 motocyklista
      zabija, a przejedzie ich 20, to... 20% szans, ze kogos zabija.
      I co, motocyklisci grozniejsi?

      No dobra, to teraz na oslabienie konfliktu, polecam nowa plec:
      Mamy kobiety, mezczyzni i INNI (dziury, zwierzeta, itp. ;)
      • Gość: gosc2 Re: Czy na pewno rondo niewinne??? IP: *.gorzow.mm.pl 30.07.07, 17:47
        No tak okazuje sie ze wariaci na motocyklach sa najbezpieczniejsi!!!
        kolejny fakt GL to istne przegiecie, widzialem wiele postow ze jest to brukowiec
        i co tylko ale takie pisma ktore nie sa obektywne ktore nie trzymaja sie faktow
        powinni likwidowac bo wprowadzaja ludzi w blad!!!!

        Pan Widecki jak zauwazam to bardzo madra osoba, az dziw bierze ze to POLICJANT :D
        • zetkaf Re: Czy na pewno rondo niewinne??? 30.07.07, 18:00
          Aha, jak gazeta podaje niewygodne dane, to znaczy, ze to brukowiec? I policja,
          ktore podala te statystyki, a GW je jedynie cytuje - tez brukowiec?

          Czy nie masz przypadkiem zbyt wysokiego mniemania o swojej (nie)wiedzy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka