slawek_wieczorek
18.12.07, 19:30
Prokuratura zarzuciła rzecznikowi miasta, Jolancie Cieśli, złamanie
Ustawy o ochronie danych osobowych, gdy na konferencji prasowej
podała informacje o sprzedaży kina Kopernik przez Arkadiusza
Marcinkiewicza.
Pamiętają Państwo, jak wyrzucony z Forum internauta zalogowany jako
duckbuster, który okazał się później synem esbeka, 12 lutego (w
dzień moich urodzin) zamieścił na Forum moje szczegółowe dane
personalne:
- imię i nazwisko
- dokładny adres
- numer PESEL
- numer serii dowodu osobistego
- imię ojca
- wykształcenie.
Do tego nawoływał, by jechać pod wskazany adres i dokonać na mnie
linczu!
Zaglądający na gorzowskie Forum Przemysław Kudliński z Poznania
złożył do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Do
mnie dotarła kopia pisma z prokuratury o... umorzeniu postępowania.
Prokurator nie dopatrzył się cech przestępstwa!!! Użył prawniczej
ekwilibrystyki słownej, która sprowadzała się do tego, że nie
złamano Ustawy o ochronie danych osobowych, ponieważ "nie mamy do
czynienia ze zbiorem danych" (cytuję z pamięci). Czy gdyby obok
moich danych, duckbuster zamieścił również informacje o chociażby
Arturze Bryknerze, autorze artykułu o ściganej pani rzecznik
magistratu, to już mamy do czynienia "ze zbiorem danych" i
popełniono przestępstwo?
Może czytali Państwo przed kilku laty tragikomiczny artykuł w
tygodniku "Wprost"? - 2 gangi na Mazowszu pożarły się między sobą. W
takich środowiskach najdokuczliwiej jest uderzyć w sympatię
konkurencyjnego herszta. Porwano więc niewinną kobietę, którą
zgwałciło 15 mafiozów. W polskim prawie są duże różnice w wymiarze
kary w przypadku gwałtu indywidualnego i zbiorowego, karanego
zdecydowanie surowiej. Prokuratura, a później sąd przyjęły jednak,
że nie mamy do czynienia z gwałtem zbiorowym, tylko z 15 gwałtami
indywidualnymi, bo gdy biedna kobieta była gwałcona przez jednego z
gangsterów, 14 pozostałych cierpliwie czekało na swoją kolej w
przedpokoju!!!
Pani rzecznik magistratu oraz zainteresowanym dziennikarzom chętnie
posłużę kopią swojego umorzenia postępowania.
I pytam:
dlaczego ujawnianie danych o Arkadiuszu Marcinkiewiczu jest
przestępstwem, a o Sławomirze Wieczorku (łącznie z zachętą, by go
pobić) już nie?!