mariog
09.01.02, 15:14
Chciałem podziękowac Arwenie za dobre rady. Ty jako jedyna potraktowałaś mój
problem powaznie. Wszyscy z reguly sobie z tego zartowali. Chce się odniesc do
twoich pomyslow.
Na pewno odpada forum Poznania. Już zamiescilem tam anons, ale zamiast
konkretnej odpowiedzi dostalem mase zartow. Oto jeden z nich. Napisalem, ze na
szkoleniu firmy siedzialem w ostatnim rzedzie i byłem w szarym golfie. Zawsze
to jakas wskazowka dla poszukiwanej osoby. Tymczasem zartownisie pytali się czy
był to Golf 3 czy 4. Oczywiście chodzilo im o samochod.
Ogloszenie w prasie to dobra rzecz o ile ta dziewczyna czyta gazety. Jeśli już
nawet czyta to nie wiem jakie. Wiem ze najpoczytniejsza gazeta w Poznaniu
to ,,Gazeta Poznanska’’. Ale dajac tam ogloszenie mam male szanse by to
przeczytala. Żeby je zwiekszyc musialbym dawac anonse przynajmniej przez
tydzien. Jednak i to nie daje gwarancji. Jeśli chodzi o komunikat radiowy to
musialbym trafic na radio którego slucha. Np. poznanskiego radia ,,Merkury’’
lub tez ogolnopolskiego RMF FM. To jednak jeszcze mniejsze szanse. O ile w
gazecie ogloszenie ,,zyje’’ jeden dzien to komunikat trwa zaledwie chwile.
Musialbym idealnie trafic. Szukanie na czatach moze potrwac nawet kilka
miesiecy i prawdopodobnie bez skutku.
Najwieksze szanse mam w firmie w ktorej pracuje. Dzwonilem do szefa tej firmy
jednak on jej nie pamieta. Odeslal mnie do kierownika dzialu który cos sobie
przypomina. Po moim dokladnym opisie stwierdzil nawet ze rozmawial z taka
osoba, lecz nie potrafil podac mi jej danych. Powiedzial ze u nich pracuje
wielu ludzi, wiekszosc jest na wlasnym rozrachunku (sami oplacaja sobie ZUS) i
z wieloma osobami nie widzial się od miesiecy.
W sumie pogodzilem się już ze jej nie odnajde. Mam nadzieje ze los splata mi
jednak figla i ze kiedys się spotkamy. Dopiero teraz uswiadomilem sobie ze bez
adresu imienia czy nazwiska odnalezienie konkretnej osoby jest prawie
niemozliwe. Moim najglupszym bledem było to ze kiedy odjezdzalismy ze szkolenia
w hotelu Smolarnia nie zwrocilem uwagi na numer rejestracyjny samochodu którym
przyjechala. Pamietam tylko kolor (czerwony) i litery tablicy rejestracyjnej
PZM. Nie pamietam liczb ani marki wozu. Gdybym je miał byloby po klopocie. Wiem
tylko ze przyjechala w towarzystwie swojej cioci.
I jeszcze jedno.Po pierwszym szkoleniu w Poznaniu ona podeszla do mnie i
wreczyla mi swój numer telefonu. Ja stanalem jak wryty i nie moglem nic
powiedziec. Pozniej jak wychodzilismy, w duzym tloku gdzies musialem ten numer
zgubic. Przeszukalem w domu wszystkie kieszenie lecz nic nie znalazlem.
Arweno, jeśli masz jeszcze jakies pomysly to napisz. Gdybys chciala do mnie
zadzwonic podam ci moj numer do twojej skrzynki.
Jeszcze raz serdecznie dziekuje i pozdrawiam.
Mario G.