zetkaf
15.01.09, 23:49
Tak patrze co sie w tym kraju dzieje, obserwuje, no i wychodzi mi,
ze Unia to cale zlo. A wlasciwie, to najwiecej na niej korzystaja
ci, co najglosniej przeciw niej krzycza. Bo jest na kogo zwalic
swoja niekompetencje.
Ot, wezmy ostatni przyklad, slawetny ze "strazakami".
Byla sobie mala firemka, no i zeby miec spokoj, zatrudniala na umowe
zlecenie pana bhpowca i pana strazaka. I bylo git... A tu weszla
Unia, Polacy dostosowali przepisy, i nie dosc, ze pana strazaka
trzeba zatrudnic JAKO PRACOWNIKA, to jeszcze nie wiadomo jakie
wymagania musial miec. Kursy za tysiace zlotych, wyksztalcenie
jakiejs lepsiejsze, wiec musial byc wyksztalciuch, a nie jakis
siersciuch po szkolach, itp. "BO UNIA KAZALA".
Kto temat obserwuje, zapewne wie juz, ze unia kazala wyznaczyc
pracownika, i tyle. Czyli, Unia kazala, ze wszystkich zatrudnionych,
przeszkolonych na szkoleniu wstepnym, wybrac jednego i powiesic
kartke, ze to wlasnie on. Nic wiecej, nawet nie kazala mu
przypomniec, gdzie sie najblizsza gasnica znajduje ;) Zadnego
wyksztalciucha, zadnego kursu, zadnego doszkalania. To jedno. Ale,
co sie okazuje... ze w przypadku malych firm, dopuszcza sie, aby
byla to osoba SPOZA FIRMY, np. zatrudniona na umowe-zlecenie. Wiec
co sie okazuje? Ze unia wymagala jedynie, zeby troche zmienic
zapisy, nie zmieniajac stanu prawnego. Ale bylo na kogo zwalic
niekompetencje piszacych ustawy, bylo na kogo zwalic wymierne
korzysci z naciskow lobby strazackiego... Pytanie, ile jeszcze
tego "unijnego zla" to polska glupota i kumoterstwo?