Dodaj do ulubionych

Projekt centrum kultury i amfiteatru

07.03.09, 12:33
Te wszystkie wizje i zabiegi dyrektorów i naczelników mianowanych przez Prezydenta,
trącą mi chęcią wpisania się w przyszły ( a może już pod innym Prezydentem? ) czas.
No, bo jak już rozgrzebane, to niech dokończy...
Chociaż z drugiej strony - dbanie o tzw. substancję
należy do podstawowych obowiązków Dyrektora MCK...
A może lepiej zacząć od rzetelnej analizy potrzeb
i możliwościach ich zaspakajania w mieście średniej wielkości?

Bo może się okazać, że MCK przy

- nowej, prężnej Bibliotece,
- planowanym MOS na Kosynierów Gdyńskich,
- zaklepanym już nowym Amfiteatrze,
- budowanym już CEA,
- pręznym Teatrze ze Sceną Letnią,
- rozrośniętym ponad miarę Wydziale Kultury,

jest, poprostu, zbędny.
Obserwuj wątek
    • Gość: Enola Gay Szkoda kasy na ruine Chemika IP: 213.184.17.* 07.03.09, 12:47
      Zwlaszcza w czasach kryzysu.Gorzowa w tej chwili nie stac na
      wywalanie kilkunastu milionow zlotych w byly dom uciech Armii
      Czerwonej/tak,tak- w latach 1945-47 byl tam klub armii
      okupacyjnej,gdzie czesto gwalcono Polki i Niemki/.Tak samo zapomniec
      trzeba raz na zawsze o nowej siedzibie ratusza na Zawaciu za ponad
      sto milionow zl.
      Po prostu krawiec kraje,jak mu staje...materii.
    • zetkaf Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru 07.03.09, 12:57
      > Bo może się okazać, że MCK przy
      > - nowej, prężnej Bibliotece,
      Jak ma sie misja Biblioteki do MCK? MCK mialo ksiazki udostepniac?
      Wieczorki literackie sa w MCK ...

      > - planowanym MOS na Kosynierów Gdyńskich,
      Miejski Osrodek... Sportu?

      > - zaklepanym już nowym Amfiteatrze,
      I co, amfiteatr pusty bedzie stal? Ja mysle, ze wlasnie powinien byc
      zarzadzany przez MCK... w koncu kto tam organizuje imprezy? MCK?

      > - budowanym już CEA,
      No, tu sie moga pokrywac, pytanie co bedzie robic CEA, i chyba
      jeszcze nie ma ostatecznej zgody?

      > - pręznym Teatrze ze Sceną Letnią,
      nie pokrywaja sie...

      > - rozrośniętym ponad miarę Wydziale Kultury,
      A co oni robia? Podobnie jak wydzial promocji, WIELKIE nic?
    • surma_bojowa Projekt centrum kultury i amfiteatru 07.03.09, 13:01
      amb1 napisał:
      > Bo może się okazać, że MCK (...) jest, poprostu, zbędny.

      Taż się nad tym zastanawiałem, ale:
      "Miejskie Centrum Kultury działalność swą koncentruje na amatorskim ruchu
      artystycznym, stwarza okazje do spotkań z kulturą dla osób w różnym wieku i o
      różnych zainteresowaniach. W MCK pracuje wiele zespołów m.in. Gorzowska
      Orkiestra Dęta, kapele rockowe, studium wokalne, Klub Seniora, Chór polsko -
      niemiecki "Cantare". MCK specjalizuje się w organizowaniu koncertów muzyki
      rockowej i innej muzyki dla młodzieży. W kawiarni literackiej promowane są
      głównie książki poetyckie". (z www.gorzow.pl)

      W tej roli nie zastąpi go żadna inna instytucja, nie będą się nadawały do jej
      wypełniania nowo budowane czy projektowane obiekty.

      Wszyscy narzekamy na zapóźnienia kulturalne Gorzowa, zatem nie powinna nas bolec
      głowa od przybytku. Kilkanaście milionów potrzebne na remont i rozbudowę MCK
      powinno zostać bez problemu przełknięte przy prawie półmiliardowym budżecie,
      zwłaszcza jeśli miasto przestanie wyrzucać pieniądze na fanaberie typu
      poszukiwanie marki, rubiki, czy dominanty.
    • Gość: Scofield Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: *.gorzow.mm.pl 07.03.09, 16:35
      Wszytko fajnie, ale czemu te instytucje nie staraly sie o
      dofinansowaniu z LRPO? Wklad miasta powinien byc jak najmniejszy.
      • Gość: czytelnik Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: 95.178.1.* 08.03.09, 14:38
        Czytając uważnie zauważysz, że projekt modernizacji siedziby MCK jest
        współfinansowany ze środków MKIDN. Podstawą do ubiegania się o jakiekolwiek
        dofinansowanie jest posiadanie własnych środków a w tej sytuacji "wkład miasta"
        jest niezbędny.
    • Gość: tomm Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 17:39
      A ja uważam, że zdecydowanie korzystniejsza dla miasta jest
      rewitalizacja istniejących budynków pięknej części Gorzowa niż
      wymysły prezydenta. Zdecydowanie lepszą inicjatywą jest
      uporządkowanie tej części miasta a nie budowanie nowego zbędnego
      ratusza i CEA.

      Amb1 napisał o prężnej bibliotece. A byłeś tam wogóle ?? Śmiechu
      warta ta cała biblioteka. Miałem okazje być tam 5 razy. W potężnym
      gmachu a tam żywego ducha nie ma(4-6 osób). Spojrzenie obsługi i
      pracowników jak na dziwaków co tu robimy. Weszliśmy do jednej z sal
      w której na powierzchni 100-200 m2 ok 6 regałów z książkami.
      Przeszedłem się po tej sali aby "rzucić okiem" jakie pozycje się tam
      znajdują to z końca sali słyszę: "ale nie wolno po sali
      chodzić....", to ja mówię: "ale nic nie dotykam tylko oglądam...."
      to historia skończyła się tak, że kobieta przybiegła po mnie. No
      ludzie.... czy to budynek użyteczności publicznej czy muzeum z
      dziełami sztuki. A jak zapytałem czy są pewne branżowe działy
      tematyczne to usłyszałem NIE. Kolejny budynek do którego nikt nie
      chodzi.... nie ma sie co dziwić jak takie są założenia dyrekcji.
      Mogli zawiesić tabliczke: "NIE WCHODZIĆ".

      W mieście należy uporządkować to co istnieje i co można naprawić.
      Myślę że aby ożywić miasto to:
      - powinno zmusić się właścicieli do uporządkowania elewacji np.
      dawnego kina słońce,
      - stworzyć plan rewitalizacji ul. Sikorskiego
      - wyburzyć dominante
      - zmienić plastyka miejskiego, który dopuszcza do powstawania
      największych bubli w kraju i wszystko co można maluje na CZERWONO!!
      - zmienić prezydenta
      - zmusić inwestorów do uporządkowania kwartału STRZELECKA -
      WYBISKIEGO-PARK WIOSNY LUDÓW
      - wyremontować ulice bo przy łaźni nie da się przejechać

      Jeśli jest zbyt mało pieniędzy naprawmy to co można, a później
      rozwijajmy miasto w odpowiednim kierunku. Gorzów jest takiej
      wielkości, że można nadać mu odpowiedni kształt i kierunek
      rozwijania się.
      Ale Jędrzejczak tego nie rozumie i nie zrozumie więc pora na zmiane
      bo jesteśmy w ślepej uliczce.

      Gorzów jest obrzydliwym miastem. Porozgladajcie się ludzie co jest
      dookoła. A Wy widzicie tylko to co , nowe, ładne i szklane. A nie
      widzicie obleśnego dziurawego centrum, bloków przy Sikorskiego,
      osikanych bram w centrum, wałących się ruder.

      Żaden inteligentny inwestor nie kupi również Szpitala przy
      Warszawskiej ..... Kolejna rzecz w mieście, którą nam odebrano.....
      a teraz stoi i niszczeje.
      Czy nie widzicie, że nikt nie chce dla ludzi tego miasta dobrze,
      tylko realizuje swoje płytkie ambicje ??

      PS. Dobrze chociaż, że nie pojawiło sie w tym artykule nazwisko
      braci S...... którzy prezydentowi pomagają uśmiercać to miasto.

      • Gość: Żanna Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 20:09
        tomm, już myślałam, że jestem jakaś inna wśród tych wszystkich
        lokalpatriotów i piewców urody miasta G. ;-)
        Wszystkie Twoje postulaty są mi bliskie :-)
        W bibliotece pracują beznadziejne paniusie, aż się nie chce tam
        łazić!
      • Gość: nicelus Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.09, 23:09
        tomm napisał:

        > Śmiechu warta ta cała biblioteka.

        fachowe pisma bardzo chwalą bibliotekę w dreźnie. budynek sprzyja koncentracji i
        stwarza atmosferę pracy. projektowali ci sami architekci, których jędrzejczak
        wyrzucił z gorzowa.
        :)

        www.das-neue-dresden.de/slub.html

        • Gość: nicelus Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.09, 11:18
          ps. slub od środka:

          upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/5d/Slub-dresden-reading-room-1.JPG

    • e_werty "RozPierzejić"... 07.03.09, 18:44
      "...Tymczasem projektant alarmuje: ten budynek ledwo się trzyma,
      jeśli się poczeka rok lub dwa, to może nie będzie czego
      remontować...."

      ... to moze prościej będzie rozebrac i postawić replikę
      przedwojennego budynku?
    • Gość: Żanna Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 20:18
      amb1:
      MCK przy
      - nowej, prężnej Bibliotece, (jest tak wyprężona, że aż nie dla
      ludzi)
      - planowanym MOS na Kosynierów Gdyńskich, (MOS jest martwy)
      - zaklepanym już nowym Amfiteatrze, (amfiteatrem zawiaduje MCK)
      - budowanym już CEA, (w mordę jeża z tym CEA)
      - pręznym Teatrze ze Sceną Letnią, (teatr to teatr, nie widzę
      związku)
      - rozrośniętym ponad miarę Wydziale Kultury, (precz z tymi nierobami)

      jest, poprostu, zbędny.

      Bzdura! MCK to jedna z niewielu instytucji, wykazująca dużą
      aktywność! Tam się wciąż coś dzieje, w przeciwieństwie do
      dziadowskich MOSów, Lamusów itp., które nie wiadomo za co/na co
      dostają pieniądze.
      MCK powinien dostać całe CEA dla siebie, oni już by wiedzieli, jak
      je wykorzystać.

      • amb1 Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru 07.03.09, 20:55
        Gość portalu: Żanna napisał(a):

        > amb1:
        > MCK przy /.../
        > jest, poprostu, zbędny.

        Trochę, Żanna, zmanipulowałaś, bo napisałem:

        > Bo może się okazać, że MCK przy /.../
        > jest, poprostu, zbędny.

        To, jednak, różnica.

        I dalej:
        > Bzdura! MCK to jedna z niewielu instytucji, wykazująca dużą
        > aktywność!

        Ależ ja tego nie neguję!
        W końcu mają bazę ( MCK na Drzymały, filię na Wawrzyniaka,
        Amfiteatr,Bimbę na Wełnianym Rynku ),
        19 etatów, spory budżet...
        A efekty tej aktywności - przy takiej bazie, budżecie,
        tradycjach, tylu etatach?
        W mojej ocenie: słabiutkie...

        • Gość: Żanna Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 21:14
          > Ależ ja tego nie neguję!
          > W mojej ocenie: słabiutkie...

          no to jak, nie negujesz, ale negujesz? ;-)

          amb, pewnie, skoro zachwycony jesteś gorzowskim teatrem (pamiętam,
          pamiętam) nie będziesz chodził na koncerty do MCKu, to dwa różne
          światy. Ten drugi MCKowski jest bardziej alternatywny, ciekawszy od
          wypudrowanego teatrzyku dla snobów pana Jana T. ;-)
          • amb1 Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru 08.03.09, 11:37
            Żanna,
            znów przekręcasz moje słowa, ale mniejsza z tym.

            Piszesz o teatrze, w różnym jego formułach.
            To dobry przykład na różnorakość propozycji
            artystycznych wychodzących naprzeciw oczekiwaniom
            społecznym.
            W podstawowych zadaniach zarządu gminy względem
            społeczności lokalnej jest zapisane zadanie w zakresie
            zaspakajania ( pisząc skrótowo ) potrzeb wyższego rzędu,
            w tym w udostępnianiu i upowszechnianiu kultury i sztuki.
            Te różnorakie potrzeby są już dawno rozpoznane i sklasyfikowane,
            ale priorytety ich zaspakajania są wypadkową chęci, możliwości,
            upodobań "władców", kreatywności animatorów i ich siły przebicia.
            Idealnym jest takie działanie, które nie tylko rozpozna, ale i zaspokoi
            ( powtórzę jeszcze raz: różnorakie )
            potrzeby i oczekiwania społeczne w tym zakresie.
            Dlatego powtarzam z uporem maniaka:
            wpierw rozpoznanie potrzeb, następnie analiza możliwości
            ( na różnych poziomach ) ich zaspokojenia,
            potem jeszcze dobór kadr
            i na koniec ciągły monitoring efektów.
            Kto to ma robić? Wydział Kultury, oczywiście.
            Musi dysponować odpowiednią kadrą zdolną ocenić,
            inspirować, ustalać priorytety, nagradzać,
            ganić, wspomagać etc..

            A nasz Teatr im. J. Osterwy - Twój ulubiony temat?
            Podlega marszałkowi, ale i ocenie społeczności lokalnej.
            Ocena to taka indywidualna sprawa...
            Też jestem zdania, że powinien już
            ( Teatr i jego Dyrektor )
            być "jakiś", przestać stroić miny
            i pokazać własne oblicze.
            Po warunkiem, że jest co pokazać...
            Poczekajmy jeszcze,
            miejmy nadzieję na miłe rozczarowanie.

            Pozdrawiam.
            • Gość: Żanna Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 16:50
              amb1:
              "Żanna, znów przekręcasz moje słowa"

              oj tam zaraz, prowokuję tyci tyci ;-)

              "...wychodzących naprzeciw oczekiwaniom społecznym."

              początek fatalny ;-)

              "Też jestem zdania, że powinien już ( Teatr i jego Dyrektor )
              być "jakiś", przestać stroić miny i pokazać własne oblicze"

              ale koniec... całkiem udany. :-)))
        • Gość: czytelnik Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: 95.178.1.* 08.03.09, 14:50
          amb1 - skąd Twoja wiedza o aktywności bazie i budżecie MCK? POdziel się z nami.
          Może fakty opierasz a informacjach wyszukanych w tabloidach czy może
          "pochodzących" z lokalnej prasy czy tv, która w wielkim stopniu relacjonuje
          działania spoza regionu :-D
          • amb1 Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru 08.03.09, 15:59
            Gość portalu: czytelnik napisał(a):

            > amb1 - skąd Twoja wiedza o aktywności bazie i budżecie MCK?
            > POdziel się z nami.
            > Może fakty opierasz a informacjach wyszukanych w tabloidach czy
            > może "pochodzących" z lokalnej prasy czy tv, która w wielkim
            > stopniu relacjonuje działania spoza regionu :-D

            Ty, czytelniku pytasz - ja odpowiadam:
            o aktywności, bazie i budżecie MCK wiem z ogólnie dostępnych źródeł. A próby
            ocen i refleksje są moje.
            I wcale nie uzurpuję sobie prawa do nieomylności.
            Mało tego: będę się cieszył kiedy mi ktoś wytknie,
            gdzie tkwię w tzw. mylnym błędzie.

            Z czytelniczym pozdrowieniem.
    • pablos05 Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru 07.03.09, 21:38
      amb1 napisał:

      "...Bo może się okazać, że MCK (...) jest, poprostu, zbędny."

      To jakiś żart...Nie wyobrażam sobie likwidacji tej instytucji. Nie wszyscy w
      mieście słuchają techna i folko-polo lub sacro-polo...Są też tacy, którzy od
      czasu do czasu lubią sobie pójść na koncert dobrego zespołu alternatywnego i
      choćby dla nich powinno zostać zachowane MCK...
      • Gość: Żanna Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.09, 21:59
        pablos5:05:

        "To jakiś żart...Nie wyobrażam sobie likwidacji tej instytucji"

        widzisz pablos, tak żartują w Gorzowie, a dominanta na serio! ;-)
        ten projekt jest zupełnie niezły, prosty, skromny, świetnie
        wpasowany w otoczenie. :-)
        • pablos05 Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru 07.03.09, 22:33
          Gość portalu: Żanna napisał(a):

          > pablos5:05:
          >
          > "To jakiś żart...Nie wyobrażam sobie likwidacji tej instytucji"
          >
          > widzisz pablos, tak żartują w Gorzowie, a dominanta na serio! ;-)
          > ten projekt jest zupełnie niezły, prosty, skromny, świetnie
          > wpasowany w otoczenie. :-)

          Hehe jaja sobie robisz :) Dla mnie dominanta to jakiś ponury żart z tego miasta...
    • thebird1 Projekt centrum kultury i amfiteatru 07.03.09, 21:44
      Do podanej w nagłówku artykułu informacji jakie to miesciły sie w
      tym budynku dzialalnosci dodałem tez prawdziwą ,która jak to w
      zwyczaju tego forum została wycięta przez cenzora, a dotyczyła
      uzyczenia sali do jawnej rozprawy sądowej- były nieprzebrane tłumy.
      Oskarzonej Puchlickiej groził lincz za zamordowanie małoletniej
      dziewczynki.
      Siekierka została wrzucona do rzeczki w miejscu gdzie dzisiaj
      można zakupic pstrągi.
      Od "Opena" dowiedziałem się innej ciekawostki klubowej .
      W dzisiejszych "filarach" miesciło sie więzienie, a wyroki
      wykonywano na placyku (dzisiejszym parkingu )wtedy ogrodzony b.
      wysokim płotem . Ostatni wyrok wykonano w 1949r.
      Takich informacji nie powinno sie usuwać z forum bo szczyle znają
      historię Gorzowa od upadku komuny
      • Gość: nicelus Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.09, 23:36
        thebird1 napisał:

        > Od "Opena" dowiedziałem się innej ciekawostki klubowej .
        > W dzisiejszych "filarach" miesciło sie więzienie, a wyroki
        > wykonywano na placyku (dzisiejszym parkingu )wtedy ogrodzony b.
        > wysokim płotem . Ostatni wyrok wykonano w 1949r.
        > Takich informacji nie powinno sie usuwać z forum bo szczyle znają
        > historię Gorzowa od upadku komuny

        szczyle dowiadują się na forum?

        • Gość: emsiziomal Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 09:16
          Lechu zrobił projekcik za unijna kaske i ok jest. Troszke samochody na
          wizualizacji poustawiał pod prąd...bo tam jednokierunkowa prowadzi :)
          Pomysł dobry...szkoda, ze najprawdopodobniej "przyschnie". Bo CEA i inne zgarna
          kaskę.
          • Gość: nicelus Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.09, 11:28
            emsiziomal napisał:

            > Lechu zrobił projekcik za unijna kaske i ok jest.

            projekty nie są ok., ale w gorzowie nie może być lepszych.

            • surma_bojowa Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru 08.03.09, 15:44
              amb1 napisał:
              > Idealnym jest takie działanie, które nie tylko rozpozna, ale i zaspokoi
              > ( powtórzę jeszcze raz: różnorakie )
              > potrzeby i oczekiwania społeczne w tym zakresie.

              Zgadza się, ale pod warunkiem rzeczywiście szerokiego rozumienia tych potrzeb
              oraz dynamicznego do nich podejścia.

              Wielu powiada: po co w budować w Gorzowie salę koncertową, kameralną i jeszcze
              sale prób, kto je wypełni, zarówno na widowni, jak i estradzie?

              Rzeczywiście, ta część kompleksu CEA nabiera sensu dopiero wówczas, kiedy
              założymy, że ma stać się siedzibą zawodowej orkiestry symfonicznej, czy - idąc
              jeszcze dalej - filharmonii. Na dziś wydaje się to mrzonką, bo niby z kogo i
              dla kogo ją stworzyć i kto za to zapłaci, zwłaszcza w kryzysowych czasach?

              Ale jeśli spojrzeć na to z drugiej strony - właściwie czemu nie? Filharmonie
              istnieją w wielu miastach wielkości Gorzowa, czy nawet mniejszych, a trudno
              zakładać że odsetek melomanów odbiega u nas od średniej krajowej. Mamy szkoły
              muzyczne I i II stopnia, które wyrabiają u absolwentów umiejętność rozumienia
              tzw. muzyki poważnej, a u niektórych potrzebę jej słuchania. Zanika ona lub
              stępia się z czasem, bo nie ma w Gorzowie możliwości stałego kontaktu, jeśli
              pominąć okazjonalnie organizowane koncerty w teatrze oraz kościołach. Te jednak
              są (czasem, prawie) pełne, kiedy tylko pojawia się ciekawy wykonawca lub
              repertuar. Istnieje wreszcie stara jak świat reguła, że placówki kultury
              "wysokiej" nie tylko zaspokajają zapotrzebowanie istniejące przed ich
              utworzeniem, ale generują je, "wychowują" sobie grono stałych odbiorców.

              Finansowanie filharmonii też nie powinno przerażać, gdyż odbywa się z budżetu
              centralnego MKiDN via samorząd wojewódzki. Oczywiście, trzeba by obie te
              instytucje przekonać, że filharmonia jest w Gorzowie potrzebna, a jako argumentu
              użyć nie tylko nowego gmachu, ale i deklaracji współfinansowania przez miasto.
              To nie musi być takie straszne, bo za milion złotych, czyli tyle ile kosztował
              koncert Rubika, można z powodzeniem zakupić instrumenty lub przeznaczyć po 25
              tys. na utrzymanie każdego z członków czterdziestoosobowej orkiestry w pierwszym
              okresie jej działania. Przynajmniej część z nich nie będzie potrzebowała całych
              etatów, bo zapewnią im je szkoły muzyczne jako nauczycielom. Sporo będzie
              kosztowało utrzymanie obiektu, ale będzie można trochę zarobić na wynajmie sal.

              Mam nadzieję, że Prezio właśnie w ten sposób kombinuje. Jeżeli tak, będzie
              musiał w którymś momencie to powiedzieć i przetrzymać ataki, które posypia się
              na niego z różnych stron, a zwłaszcza od kiboli uważających, że lepiej
              dofinansować kopaczy piłki oraz motocyklistów ścigających się w lewo przez
              cztery okrążenia. Jeśli dopnie swego, przejdzie do historii może nie jako
              najuczciwszy prezydent, ale z pewnością najlepszy ;)
              • Gość: Żanna Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 17:04

                surma:
                "... motocyklistów ścigających się w lewo przez cztery okrążenia."

                ten żużelek to fantastyczny sport, jak piszesz, w lewo cztery
                okrążonka, zasmrodzić publikę i... brawo! To sport z najwyższej
                półki, doprawdy warto w niego inwestować, bo ilu do polityki wejdzie
                przez żużelek, ho ho, bo jakie udane bale się organizuje, gdzie
                pragnieniem każdego uczestnika jest wylicytować "kasek" albo inny
                żużelkowaty gadżecik ;-)
                a CEA byłaby świetnym zamierzeniem, gdyby skupić pod jednym dachem
                wsystko, co się dzieje w kulturze w G., MCKi, MOSy, szkoły muzyczne,
                miejskie galerie foto itp. Wtedy nawet nie miałabym nic przeciwko
                sali koncertowej. Byłoby to miejsce tetniące życiem. Natomiast jak
                to ma być wszystko rozproszone, to łe.
              • Gość: Bernard Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: 139.142.51.* 11.03.09, 17:20
                Hey,
                :):):):)
            • Gość: Żanna Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 17:11
              nicelus:

              "projekty nie są ok., ale w gorzowie nie może być lepszych."

              projekt - jak na G. - jest zupełnie niezły. Prosty, neutralny dla
              otocznia, bez zadęcia, [płyty okładzinowe z piaskowca?
              niepotrzebne], ogólnie zupełnie nieźle. To wielka umiejętność w
              Gorzowie zaprojektować "w duchu szlachetnej prostoty", przecież tu
              wszystko musi mieć zajefajny kolorek (najlepiej czerwony.;-))
              • Gość: Zanna Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: *.gorzow.mm.pl 11.03.09, 12:01
                W szczecinie w dniu 23. marca.09 w Domu Sportu o godz. 19 wystąpi
                Żanna Biczewska w koncercie poswiaconym Bułacie Okudżawa.
                Musisz tam Byc !
                • Gość: nicelus Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.09, 16:18
                  Zanna napisała:

                  > Musisz tam Byc !

                  dlaczego?

                  • Gość: Bernard Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: 139.142.51.* 11.03.09, 20:05
                    Hey nicelus,
                    Powinienes wiedziec..
                    Jemu JESZCZE etykietki "komunista" nie doczepiono...
                    Sie moze zmienic...
                    PiS czuwa!
                    Zasuwaj na koncert...to ostatnia szansa...
                    :):):)
              • Gość: nicelus Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.09, 15:23
                Żanna napisała:

                > Prosty, neutralny dla otocznia,
                > bez zadęcia, [płyty okładzinowe z piaskowca?
                > niepotrzebne], ogólnie zupełnie nieźle. To wielka umiejętność w
                > Gorzowie zaprojektować "w duchu szlachetnej prostoty", przecież tu
                > wszystko musi mieć zajefajny kolorek (najlepiej czerwony.;-))

                1. co do "piaskowca i koloru" nie można się wypowiadać, bo nic na ten temat nie
                wiadomo.

                2. co do "neutralnej dla otoczenia szlachetnej prostoty", to taka jest tylko
                istniejąca, narożna, część budynku nazywana przez autora pogardliwie "gospodarczą".

                3. co do "bez zadęcia", to nawet autor projektu się z tobą nie zgadza. z dumą
                przedstawia swoje "zadęcie". chciał stworzyć nowe wspaniałe wejście, dla którego
                budynek miał być jedynie tłem (fasadą).

                nie wymagam, aby w gorzowie ktoś potrafił projektować tak, jak wiedeńscy
                profesorowie ortner&ortner, ale myślę, że podstawowe "abc" trzeba i w gorzowie
                wymagać. moim zdaniem autor powinien przynajmniej potrafić bez szkolnych błędów
                zaprojektowć to co chciał zaprojektować.

                1. autor krytykuje starą część za bałagan i przybudówki, a sam wali trzy
                przybudówki - bez ładu i składu, każda inna.

                2. z założenia autor proponuje architekturę fasadową, która miała być tłem dla
                jego nowego wspaniałego wejścia i miała zasłonić starą "gospodarczą" część.
                tymczasem nowe, ukryte we wnęce pod balkonem wejście jest mało czytelne. nie
                jest "zapraszające", bo posiada szkolny błąd - słup na środku. jeżeli nikt
                autorowi w szkole nie powiedział, to powinien podpatrzyć u innych majstrów, że
                piękne wejście ma nieparzystą ilość otworów, aby w środku był otwór, a nie słup.
                bardziej na główne wejście i bardziej zapraszająco wygląda mi otwór od ulicy,
                ten z zadaszeniem (vordach) i silnym pionowym akcentem. co gorsze, ten silny
                pionowy akcent od ulicy, to wysoka przybudówka, która z założenia miała być
                tylko tłem dla nowego wejścia. czyli wyszło wszystko odwrotnie niż autor mówi.

                ps. o takich detalach, jak latarnia przy oporowym murze, nie napiszę, bo
                powiesz, że się czepiam, ale zęby bolą, gdy na to patrzę. puste ściany się
                zasłoni logiem "mck", czy jakoś tak i będzie po gorzowsku. dużo gorszy jest
                amfiteatr. brak słów, gdy się widzi aż tak skopany taki piękny temat...

                • Gość: Bernard Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: 139.142.51.* 11.03.09, 17:21
                  Hey,
                  :):)
                • Gość: Żanna Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.09, 19:47
                  nicelus, ja nie dostrzegam tego, o czym piszesz, a
                  przynajmniej "generalnie" projekt robi niezłe wrażenie w porównaniu
                  z tym wszystkim, co budowano w Gorzowie w ostatnich latach.
                  Ja wciąż mam perspektywę "gorzowską", nie "wiedeńską", i z takiej
                  perspektywy projekt nie jest zły. Troszeczkę się czepiasz, ale
                  lepiej tak niż się bezkrytycznie zachwycać ;-)

                  p.s. Czy jesteś zainteresowany korektą Twoich błędów? Jeśli tak,
                  daj znać, bo kilka by się znalazło. ;-))
                  • Gość: Bernard Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: 139.142.51.* 11.03.09, 19:57
                    Hey Zanna,
                    Nicelus to podnocnik ktory tak jak wszyscy PiSowcy nienawidza to co
                    sie dobrego dzieje w miescie...
                    PiSowski brud, smrod i raz w tygodniu procesja...- to jest to do
                    czego przeciwnicy Jedrzejczaka daza...
                    Kazda zmiane na lepsze w Gorzowie opluwaja...
                    Niech sobie...
                    Nie z takimi Magistrat sobie rade dawal...
                    Bedzie dobrze.
                    :):)
                  • Gość: nicelus Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.09, 11:13
                    Żanna napisała:

                    > nicelus, ja nie dostrzegam tego, o czym piszesz, ...

                    trudno mi coś na to poradzić. może spróbuj spojrzeć na ten budynek z perspektywy
                    przechodnia i powiedz gdzie intuicyjnie widzisz główne wejście do budynku?

                    bi.gazeta.pl/im/6/6353/z6353366X.jpg

                    jestem przekonany, że większość intuicyjnie widzi akurat nie tam gdzie zgodnie z
                    generalnym założeniem autora całej koncepcji miało być widoczne. być może
                    koncepcja nowego wejścia jest dobra, ale realizacja zupełnie nie wyszła.

                    > ... przynajmniej "generalnie" projekt robi
                    > niezłe wrażenie w porównaniu z tym wszystkim,
                    > co budowano w Gorzowie w ostatnich latach.

                    wcale temu nie przeczę.

                    zrobił "niżej, wyżej" co w polsce "blokowisk" się podoba. mówi się, że to jest
                    "urozmaicona architektura". czego można więcej w gorzowie wymagać? natomiast np.
                    austriacy by akurat to uznali za niepotrzebne i bezsensowne wyrzucanie pieniędzy
                    w błoto. woleliby kasę wydać na inny cel.

                    • Gość: nicelus Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.09, 14:50
                      sąd administracyjny wycofuje z obiegu decyzje niezgodne z uzasadnieniem. taka
                      analogia mi się nasunęła...

                      projekt należy wycofać i przekazać autorowi do poprawki. niech zmieni projekt,
                      albo uzasadnienie.
                      :)

                      ps. prawie wszystko co autor mówi, nie znajduje odbicia w przedstawionym
                      projekcie. to tak, jakby projekt robił zupełnie ktoś inny... czy wywiadu
                      udzielała odpowiednia do tego projektu osoba?
                      ;)


                  • Gość: nicelus Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.09, 16:45
                    Żanna napisała:

                    > Czy jesteś zainteresowany korektą Twoich błędów?
                    > Jeśli tak, daj znać, bo kilka by się znalazło. ;-))

                    a poprawiaj, jak takie masz zboczenie zawodowe. na naukę nigdy nie jesz za późno.

                • Gość: ARCHITEKT-AUTOR Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.09, 05:59
                  Witam Was Kochani
                  Nie wiem czy przeczytacie mój komentarz, ponieważ minęło już trochę
                  czasu i być może wątek jest już „martwy” ale mimo to spróbuję.

                  Po pierwsze: Chciałbym podziękować Żannie za ciepłe słowa
                  Po drugie: Podzielę się z tobą Nicelus pewną refleksją.

                  Twoje uwagi, muszę przyznać są dość kąśliwe, lecz nie to stanowi
                  problem. To oczywiste, że nie zgadzam się z twoją opinią, lecz nie z
                  powodów, które sugerujesz.
                  Spróbuję w Twojej kolejności:

                  „1. co do "piaskowca i koloru" nie można się wypowiadać, bo nic na
                  ten temat nie
                  wiadomo.”
                  W zasadzie to masz rację, lecz rozciągnąłbym tę wypowiedź szerzej:
                  Co w zasadzie wiesz o tym projekcie oprócz fragmentów wypowiedzi
                  zamieszczonych w prasie i kilku zdjęć makiety? 
                  Na tym mógłbym skończyć lecz byłoby to złośliwe z mojej strony i
                  bardzo „nadęte”, a daleki jestem od takich klimatów.
                  Więc lecimy dalej…

                  „2. co do "neutralnej dla otoczenia szlachetnej prostoty", to taka
                  jest tylko
                  istniejąca, narożna, część budynku nazywana przez autora
                  pogardliwie "gospodarczą".”
                  No tu mi Nicelus dopiekłeś do żywego. 
                  Nigdy nie wypowiadałem się, nie wypowiadam i nie będę wypowiadał
                  się „pogardliwie” o starych istniejących budynkach szczególnie tych,
                  objętych ochrona konserwatorską. Tak już mam i nic tego nie zmieni.
                  Widocznie niezbyt wnikliwie przeczytałeś tekst artykułu. 
                  Poza tym określenie to odnosiło się do wrażenia jakie wywołuje
                  obecnie widok głównego wejścia do MCK, a nie do któregokolwiek z
                  narożników budynku. Jeśli ktoś odniósł wrażenie, że wypowiadam się w
                  sposób „pogardliwy” to takiego „ktosia” bardzo przepraszam. Chciałem
                  tymi słowami wyrazić jedynie troskę wynikającą z faktu, iż główne
                  wejście do Miejskiego Centrum Kultury w Gorzowie Wlkp. przypomina
                  wejście do magazynu lub innego pomieszczenia gospodarczego.
                  Urażonych jeszcze raz serdecznie przepraszam, ale takie są fakty. 

                  „3. co do "bez zadęcia", to nawet autor projektu się z tobą nie
                  zgadza. z dumą
                  przedstawia swoje "zadęcie". chciał stworzyć nowe wspaniałe wejście,
                  dla którego
                  budynek miał być jedynie tłem (fasadą).”
                  Mój Boże, Nicelus, trudno chyba zakładać, że architekt, autor
                  projektu będzie się wstydził własnego dzieła. Co w tym złego, że
                  chciałem stworzyć „nowe wspaniałe wejście” – przecież to było jednym
                  z głównych założeń programowych - wytycznych do projektu. Tego
                  właśnie oczekiwał zamawiający.
                  Muszę Cię rozczarować: Zgadzam się z wypowiedzią Żanny. 

                  „nie wymagam, aby w gorzowie ktoś potrafił projektować tak, jak
                  wiedeńscy
                  profesorowie ortner&ortner, ale myślę, że podstawowe "abc" trzeba i
                  w gorzowie
                  wymagać. moim zdaniem autor powinien przynajmniej potrafić bez
                  szkolnych błędów
                  zaprojektowć to co chciał zaprojektować. „
                  Przyznam, że tej części Twojej wypowiedzi chyba nie rozumiem.
                  Musiałbyś mi wyjaśnić co rozumiesz pod pojęciem „podstawowe”abc””
                  oraz co „autor (…) chciał zaprojektować” bo chyba jest coś o czym
                  nie wiem. 

                  „1. autor krytykuje starą część za bałagan i przybudówki, a sam wali
                  trzy
                  przybudówki - bez ładu i składu, każda inna.”
                  To stwierdzenie pachnie mi lekko demagogią. Mogę przyjąć krytyczne
                  słowa dotyczące „ładu i składu”. Każdy ma prawo do własnych osądów,
                  ale proszę Cię Nicelus – trochę profesjonalizmu.
                  „Wali przybudówki”? Do krytyki trzeba się trochę przygotować, choćby
                  poprzez zapoznanie się z fachowym słownictwem z dziedziny o której
                  się dyskutuje. Nie zmienię zdania i nie zacznę chwalić starej
                  części za bałagan. 

                  „2. z założenia autor proponuje architekturę fasadową, która miała
                  być tłem dla
                  jego nowego wspaniałego wejścia i miała zasłonić starą "gospodarczą"
                  część.
                  tymczasem nowe, ukryte we wnęce pod balkonem wejście jest mało
                  czytelne. nie
                  jest "zapraszające", bo posiada szkolny błąd - słup na środku.
                  jeżeli nikt
                  autorowi w szkole nie powiedział, to powinien podpatrzyć u innych
                  majstrów, że
                  piękne wejście ma nieparzystą ilość otworów, aby w środku był otwór,
                  a nie słup.
                  bardziej na główne wejście i bardziej zapraszająco wygląda mi otwór
                  od ulicy,
                  ten z zadaszeniem (vordach) i silnym pionowym akcentem. co gorsze,
                  ten silny
                  pionowy akcent od ulicy, to wysoka przybudówka, która z założenia
                  miała być
                  tylko tłem dla nowego wejścia. czyli wyszło wszystko odwrotnie niż
                  autor mówi.”
                  Niestety Nicelus jednak lichy z ciebie demagog, ale nie przestawaj w
                  wysiłkach. 
                  Znów wykazałeś marne przygotowanie do tematu. Nazywanie
                  zaproponowanej przeze mnie nowej bryły budynku „architekturą
                  fasadową” jest tym samym co nazwanie ciężarówki pojazdem
                  jednośladowym.  No cóż, widocznie kończyliśmy różne szkoły.
                  Widzisz, problematyka wejścia do budynku jest nieco bardziej złożona
                  niż piszesz. Nie wystarczy uczestniczyć w jednej lekcji.
                  Wybacz złośliwość, ale tak mnie jakoś natchnąłeś tym tonem, że go
                  podjałem. 

                  „ps. o takich detalach, jak latarnia przy oporowym murze, nie
                  napiszę, bo
                  powiesz, że się czepiam, ale zęby bolą, gdy na to patrzę. puste
                  ściany się
                  zasłoni logiem "mck", czy jakoś tak i będzie po gorzowsku. dużo
                  gorszy jest
                  amfiteatr. brak słów, gdy się widzi aż tak skopany taki piękny
                  temat...”
                  Latarnie były, są i będą. Chyba, że je zburzymy, ale boję się je
                  krytykować ponieważ „ktoś” mógłby mi to zarzucić.  Jednakże przykro
                  mi ze względu na Twoje zęby. Porozmawiam z panią dyrektor MCK może
                  coś z nimi zrobimy ( z latarniami oczywiście ). I to tylko dla
                  Ciebie. 
                  Natomiast mylisz się pisząc, że logo ma za zadanie zasłonić pustą
                  ścianę. Ta ściana właśnie dlatego jest pusta, aby można było
                  umieścić na niej logo. No popatrz, ten sam fakt, a jaka różna
                  interpretacja. Z tym logo musisz mi zaufać – tak było.
                  Jednakże bardzo nie mogę zgodzić się z twoim poglądem, że amfiteatr
                  został „skopany”.
                  W mojej ocenie, a „ robię w tym zawodzie” już ponad 20 lat, projekt
                  jest dobry. 

                  Zdrówka Ci życzę i zdrowych zębów  – Leszek Horodyski - architekt
                  • Gość: nicelus Re: Projekt centrum kultury IP: *.dip.t-dialin.net 24.05.09, 02:00
                    ARCHITEKT-AUTOR napisał:

                    > być może wątek jest już „martwy”

                    lepiej, gdyby był martwy, bo do kąśliwych uwag pojawiły się odpowiedniejsze tematy.

                    > Podzielę się z tobą Nicelus pewną refleksją.
                    > Twoje uwagi, muszę przyznać są dość kąśliwe,
                    > lecz nie to stanowi problem.
                    > To oczywiste, że nie zgadzam się z twoją opinią,
                    > lecz nie z powodów, które sugerujesz.

                    oczywistością jest to, że komentujemy tylko to co w gazecie widzimy, a autor
                    pokazuje tylko to co ma najlepszego do pokazania. ze strony autora projektu nie
                    oczekiwałem zgody z moimi uwagami, tylko pewnej refleksji na przyszłość.
                    ponieważ widzę, że zostałem całkowicie opacznie zrozumiany, postaram się jeszcze
                    prościej wyjaśnić ci o co mi chodziło.

                    ad 3. patrząc na budynek z oddali, najważniejszą sprawą dla mnie jest
                    szybkie rozpoznawalne miejsca wejścia, a samo wejście powinno być zapraszające
                    do środka. na główne wejście nigdy nie jest zbyt wiele zadęcia. wejście powinno
                    być wspaniałe. w twoim projekcie widzę takie silnie zaakcentowane wejście od
                    ulicy. podchodzę i rozczarowanie. to nie jest wejście. stoję z nosem przy
                    szybie. pani dyrektor mck musi tam przykleić kartkę ze strzałką i napisem:
                    "wejście obok, pod tarasem od podwórza". gdy znajduję wreszcie wejście,
                    wstydliwie schowane pod tarasem, między dwoma dobudówkami, to słup na środku
                    wcale nie wygląda zapraszająco. moim zdaniem zdecydowanie zabrakło tu zadęcia na
                    stworzenie wspaniałego rozpoznawalnego wejścia.

                    > Mój Boże, Nicelus, trudno chyba zakładać,
                    > że architekt, autor projektu będzie się
                    > wstydził własnego dzieła. Co w tym złego, że
                    > chciałem stworzyć „nowe wspaniałe wejście”
                    > – przecież to było jednym z głównych
                    > założeń programowych - wytycznych do projektu.
                    > Tego właśnie oczekiwał zamawiający.

                    złe jest to, że ktoś zaufał, a tak proste zadanie nie wyszło zawodowcowi w
                    zawodzie od 20 lat.

                    > Muszę Cię rozczarować: Zgadzam się z wypowiedzią Żanny.

                    ja też się z nią zgadzam. nie widzę zadęcia.

                    ad 2. być może mam zbyt małe przygotowanie do tematu, jestem demagogiem z
                    zepsutymi zębami i z ust mi śmierdzi, jednak nic na to nie poradzę, że widzę coś
                    innego niż autor opowiada.

                    jeżeli zasłonie nową część budynku, to widzę: "gmach", "normalny", "prawidłowy",
                    "poważny", "słuszny", "wspaniały", "großzügig", i.t.p. określenia mi przychodzą
                    do głowy.

                    natomiast, jeżeli zasłonię starą część budynku, to widzę: "willę podmiejską",
                    "przymałe okna", "niezgrabne proporcje", "niepoważny wygląd", "dobudówki",
                    "chińszczyzna", "kurniki", "gołębniki", "szał dachów", i.t.p.

                    dlaczego nie masz litości dla inwestora? proponujesz mu drogi wariant dachu z
                    mnóstwem miejsc problemowych, które nieźle kosztują, a później źle funkcjonują.
                    po co ten mały daszek na dachu nad prawą przybudówką? dla ozdoby? czyż to nie
                    jest szkolny błąd?

                    ps. budynek zaprojektowany dla logo? można i tak. wolałbym ciekawszy widok od
                    ulicy. natomiast oświetlenie powinno być dobrane do budynku i parkingu.
                    przynajmniej na makiecie. nie powinno się radnych straszyć starymi lampami.

                    • Gość: nicelus Re: Projekt centrum kultury IP: *.dip.t-dialin.net 24.05.09, 13:37
                      w uzupełnieniu potrzebne jest jeszcze małe wyjaśnienie. konstruktywne uwagi
                      piszę tylko do dobrych projektów, takich jak projekt mck, lub schody donikąd,
                      które to projekty moim zdaniem dadzą się poprawić i zasługują na kontynuację.
                      robię to nie ze złośliwości do autorów, tylko w trosce o piękno miasta.

                      natomiast projekty nadające się tylko do kosza, jak gorzowskie planty, nie
                      zasługują w ogóle na moje konstruktywne uwagi. musi tu być pełna jasność.

                  • Gość: nicelus Re: Projekt amfiteatru IP: *.dip.t-dialin.net 24.05.09, 02:44
                    ARCHITEKT-AUTOR napisał:

                    > Jednakże bardzo nie mogę zgodzić się z twoim poglądem,
                    > że amfiteatr został „skopany”. W mojej ocenie,
                    > a „ robię w tym zawodzie” już ponad 20 lat, projekt
                    > jest dobry.

                    weźmy na przykład to ogrodzenie...

                    podobne ogrodzenie postawiono na południu berlina wokoło aresztu śledczego dla nieletnich. pomimo, że w zieleni i daleko od ulicy, to jednak ludzie protestowali, że to nowy mur berliński i szpeci okolicę.

                    natomiast trochę inne ogrodzenie jest wokół wspólnej ambasady krajów skandynawskich. pomimo, że dużo wyższe (15 m) i blisko ulicy, to w czasie dni otwartych ponad 50 tyś. oniemiałych z zachwytu berlińczyków przyszło podziwiać. polecam obejrzeć "virtueller rundgang" (wirtualne zwiedzanie).


                    NORDISCHE_BOTSCHAFTEN


                    takich sukcesów gorzowskim architektom życzę.

                    • Gość: Żanna Re: Projekt amfiteatru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.09, 20:13
                      nicelus: "...takich sukcesów gorzowskim architektom życzę."

                      nicelus, gorzowianie widząc taką okładzinę z klonowych desek
                      powiedzieliby, że "brzydkie". tutaj wszystko, co surowe, naturalne,
                      szlachetne uważa się za "brzydkie". ;-))
                      • Gość: nicelus Re: Projekt amfiteatru IP: *.dip.t-dialin.net 24.05.09, 21:04
                        Żanna napisała:

                        > nicelus, gorzowianie widząc taką okładzinę
                        > z klonowych desek powiedzieliby, że "brzydkie".
                        > tutaj wszystko, co surowe, naturalne,
                        > szlachetne uważa się za "brzydkie". ;-))

                        nie miałem na myśli wspólnego budynku do obsługi klienta "fellshus", tylko
                        ogrodzenie, na 15m wysokie, całości terenu ambasady w kolorze spatynowanej
                        miedzi. jest to widoczne na filmach. nawigacja jest po prawej stronie.

                        jeżeli lubisz drewno, to na aksonometrii kliknkij na budynek duński. wtedy
                        zmienią się zdjęcia i na przedostatnim zdjęciu jest wnętrze. niestety nie oddaje
                        on w pełni nastroju, ale ta ażurowa masa drewna zapewniająca intymność
                        urzędnikom zrobiła na mnie większe wrażenie niż ten blok granitowy, ważący 130
                        ton, który jest przed budynkiem norweskim. został przetransportowany z norwegii!
                        naprawdę warto poklikać i zwiedzić wszystkie budynki. każdy jest inny, tylko
                        ogrodzenie od zewnątrz mają jednakowe. zobacz też trzecie zdjęcie budynku
                        szwedzkiego. ja miałem to szczęście, że nie musiałem się tłoczyć w tłumie
                        zwiedzających, bo byłem w stosunkowo niewielkiej grupie oprowadzanej po tym
                        kompleksie przez architekta. na koniec była jego prelekcja ze slajdami
                        objaśniająca historię koncepcji i budowy, ale niestety po angielsku. to był
                        piękny czas zwiedzania po zakończeniu budowy. obecnie nie można tam wchodzić.
                        można zwiedzać tylko wirtualnie, ale też warto.

                        • Gość: Żanna Re: Projekt amfiteatru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.09, 22:22
                          znakomite, wszystko!

                          zazdroszczę Ci, w kantynie fajne jedzonko za nie największe
                          pieniądze. :-)
                          • Gość: nicelus Re: Projekt amfiteatru IP: *.dip.t-dialin.net 25.05.09, 10:26
                            Żanna napisała:

                            > ... w kantynie fajne jedzonko
                            > za nie największe pieniądze. :-)

                            rzeczywiście. przyznam się, że kantynę przeoczyłem.

                      • e_werty Re: Projekt amfiteatru 24.05.09, 22:26
                        powiedzieliby, że "brzydkie". tutaj wszystko, co surowe,
                        naturalne, szlachetne uważa się za "brzydkie".


                        ... bo jest brzydkie! Status "naturalności" nie czyni urody! Bez
                        przesady z ta natura! W niej sa równiez brzydkie rzeczy! Ładniejsze
                        byłby dechy oheblowane...
                      • danny_boy Re: Projekt amfiteatru 24.05.09, 23:59
                        >Tutaj wszystko, co surowe, naturalne.
                        No, szalenie naturalna ta stodoła.
                    • danny_boy Re: Projekt amfiteatru 24.05.09, 23:52
                      > NORDISCHE_BOTSCHAFTEN
                      > takich sukcesów gorzowskim architektom życzę.
                      Daj jakiś dobry link do tych sukcesów, bo pod tym co dałeś, to tylko
                      jakaś prostopadłościenna stodoła jest i nic więcej.
                      • danny_boy Re: Projekt amfiteatru 25.05.09, 00:00
                        Już dojrzałem te strzałeczki do przewijania i faktycznie ogrodzenie
                        robi wrażenie.
                  • Gość: Żanna Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.09, 19:16
                    architekt-autor: W mojej ocenie, a „ robię w tym zawodzie” już ponad
                    20 lat, projekt jest dobry.

                    Ja "nie robię w tym zawodzie", co nie znaczy, że nie mogę
                    powiedzieć: projekt jest dobry! A Tobie chwała, że potrafisz "ze
                    szlachetną prostotą"i pracując tutaj nie dałeś się zepchnąć na
                    manowce kiczu!
                    Niceluski pokochał Ortner&Ortner i tylko oni spełniają jego
                    wymagania.;-)
                    A tak serio: ciężko być architektem w mieście G., gdzie wszędobylska
                    bylejakość przemieszana z blichtrem "robi" za architekturę i
                    baaaardzo się podoba. mieszkamy w mieście złego gustu, nie tylko w
                    obszarze architektury. takie środowisko. co będę Ci gadać, sam
                    wiesz. :-)

                    • Gość: nicelus Re: Projekt centrum kultury i amfiteatru IP: *.dip.t-dialin.net 24.05.09, 21:16
                      Żanna napisał:

                      > Niceluski pokochał Ortner&Ortner
                      > i tylko oni spełniają jego wymagania.;-)

                      nie prawda. nie tylko. jest jeszcze mario botta i paru innych, którzy mają coś
                      do powiedzenia w architekturze, a nie tylko w mediach.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka