wlodekzpoznania
11.03.09, 22:52
Nie chciałbym skłócać miast, a jedynie się dowiedzieć o wzajemne relacje i ich
postrzeganie w Gorzowie.
Pytam w kontekście tekstu, na który natrafiłem szukając informacji o UStawie
Metropolitalnej niezbędnej Poznaniowi, gdyż co roku 10-15 tys. ludzi
przeprowadza sie pod miasto, a Powiat Ziemski stał się tymczasem zdecydowanie
największym powiatem w Polsce i liczy już 320 tys. mieszkańców.
orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/7FB41716
Mianowicie w tekście tym o Olsztynie znalazłem wzmiankę o Zielonej Górze.
"Olsztyn wraz z Kielcami, Opolem, Zieloną Górą i Częstochową zaliczono wówczas
do ˝ośrodków krajowych" w kontekście 9 europoli (w tym Toruń z Bydgoszczą),
czyli metropolii o znaczeniu ogólnoeuropejskim, oraz 3 europoli potencjalnych
(Lublina, Białegostoku i Rzeszowa).
I to mnie zastanowiło, gdyż Zieloną Górę i pozostałe miasta dzieli sporo,
szczególnie potencjał ludnościowy. Każde z nich ma albo 200 tys. mieszkańców,
albo w jednolitym organizmie przestrzennym ma ponad 250 tys. Zielona Góra się
wybija, gdyż jako miasto ma niecałe 120 tys, a jako aglomeracja 150 tys.
Podobnie jak Gorzów. Razem z faktem rozwijania uczelni wyższych ułożyło mi się
to w dość asymetryczne relacje wobec Gorzowa.
Pozdrowienia dla miasta na wzgórzach!