zetkaf
08.04.09, 00:15
Ech, tyle bylo o gorzowskich markach, o przemysle pochodzenia
gorzowskiego. Ze jedna taka marka to wiecej, niz tysiace reklam,
zeby miec choc jedna marke...
A zastanawialiscie sie, o jakiej wy marce mowicie? O batonikach, jak
ktos wspomnial? Mowicie o MARCE DLA MAS. Browar, batoniki - to
wszystko co kupujecie, to znacie. Ale jakby powstal wielki zaklad,
produkujacy dla biznesu, a nie dla szarego zjadacza chleba - to poza
Gorzowem nikt z niczym go nie bedzie kojarzyl!!! Bo kto bedzie
kojarzyl producenta kartonu, koszy na smieci, itp. - nawet jesli
bedzie jednym z wiekszych w branzy? Co, niby sie wymadrzam, my go
rozslawimy, zreszta nie, na odwrot - ta marka nas rozslawi?
To ja podam jeden przyklad. Wlasciciel firmy zaczynal od malej
produkcji w garazu, teraz zatrudnia juz calkiem duzo ludzi, rozwija
sie. Ciekawe, ze marka "Gamaplast" nie padla z niczyich ust
(klawiatury) gdy dyskutowalismy o markach. A przeciez to juz calkiem
niezla wytwornia form wtryskowych, o produkcji elementow
plastikowych (w tym zdaje sie wlasnego patentu podloza do
trawnikowych parkingow) nie wspominajac... ale to nie batonik, ktory
kupowalby co drugi obywatel, wiec jak macie znac takie marki? A byle
cukiereczki by kazdy kojarzyl i by sie wymadrzal, jaka to cud-marka
gorzowska, ktorej nie zna nikt poza kolem o promieniu 50 km ;)