Dodaj do ulubionych

O gorzowskich

08.04.09, 00:15
Ech, tyle bylo o gorzowskich markach, o przemysle pochodzenia
gorzowskiego. Ze jedna taka marka to wiecej, niz tysiace reklam,
zeby miec choc jedna marke...

A zastanawialiscie sie, o jakiej wy marce mowicie? O batonikach, jak
ktos wspomnial? Mowicie o MARCE DLA MAS. Browar, batoniki - to
wszystko co kupujecie, to znacie. Ale jakby powstal wielki zaklad,
produkujacy dla biznesu, a nie dla szarego zjadacza chleba - to poza
Gorzowem nikt z niczym go nie bedzie kojarzyl!!! Bo kto bedzie
kojarzyl producenta kartonu, koszy na smieci, itp. - nawet jesli
bedzie jednym z wiekszych w branzy? Co, niby sie wymadrzam, my go
rozslawimy, zreszta nie, na odwrot - ta marka nas rozslawi?
To ja podam jeden przyklad. Wlasciciel firmy zaczynal od malej
produkcji w garazu, teraz zatrudnia juz calkiem duzo ludzi, rozwija
sie. Ciekawe, ze marka "Gamaplast" nie padla z niczyich ust
(klawiatury) gdy dyskutowalismy o markach. A przeciez to juz calkiem
niezla wytwornia form wtryskowych, o produkcji elementow
plastikowych (w tym zdaje sie wlasnego patentu podloza do
trawnikowych parkingow) nie wspominajac... ale to nie batonik, ktory
kupowalby co drugi obywatel, wiec jak macie znac takie marki? A byle
cukiereczki by kazdy kojarzyl i by sie wymadrzal, jaka to cud-marka
gorzowska, ktorej nie zna nikt poza kolem o promieniu 50 km ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: Bernard Zetkaf, o co ciebie idzie? IP: 139.142.19.* 08.04.09, 01:49
      Hey,
      :):):)
      • zetkaf Re: Zetkaf, o co ciebie idzie? 08.04.09, 07:38
        O to, ze ciagle sie krzyczy, ze musimy miec jakas swoja przemyslowa
        marke, ale jak by powstala rdzennie gorzowska marka przemyslowa, to
        jak bedzie w niewlasciwej branzy, to ani Gorzowianie jej nie
        zauwaza, ani mocno do promocji miasta sie nie przyczyni ;)
        • Gość: Bernard Re: Zetkaf, o co ciebie idzie? IP: 139.142.19.* 08.04.09, 20:18
          Hey zetkaf,
          Gorzow ( jak wiele innych miast) jest w sytuacji w
          ktoirej "przebierac" nie moze...
          Czerwone dywany rozwijane sa prze kazdym kto chce w Gorzowie
          zainwestowac... A czy beda to kartony, czolgi czy
          czekoladki...cholera wie...
          :):)
          PS. Jak sie nie ma co sie lubi...to sie kocha co sie ma..
          :)
        • Gość: xxxxxx Re: Zetkaf, o co ciebie idzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 23:59
          dawny stilon był taką marą w czasach PRL. Dzisiejsi ludzie przejeżdżający przez
          gorzów z nim nas kojarzą. rozumiesz zetkaf?
          • Gość: vbnm Re: Zetkaf, o co ciebie idzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 00:04
            To był potężny zakład, wokół niego wszystko się budowało, mieszkania, baseny,
            kurorty w lubniewicach i na długim, ośrodki wczasowe nad morzem, powstawały
            szkoły przy dużych zakładach szkolące na potrzeby tego zakłądu. Dzisiaj jest
            inny ustrój i szuka się specjalistów z innych miast a miejscowym się nie daje
            szansy. O tym tak mamrotałem z tymi batonikami jako przykład. Brakuje dobrego
            strategicznego myślenia władzom miasta. Brakuje chęci zaangażowania w to
            kompetentnych ludzi bo wszędzie panuje korupcja i układy kolesiostwo. To jest
            przyczyna wszelkiego zła. Człowiek który ma stanowisko z powodu znajomości,
            przynależności do partii a nie rzetelnej selekcji przez jaką każdy musi przejść,
            psuje cały system swoim nieprzygotowaniem. Może po paru latach się nauczy ale
            nigdy nie będzie robił tego tak skutecznie jakby jego miejsce zajął ktoś po
            studiach. One jednak uczą trochę myślenia.
            • zetkaf Re: Zetkaf, o co ciebie idzie? 09.04.09, 07:30
              > szansy. O tym tak mamrotałem z tymi batonikami jako przykład.
              Po pierwsze, co innego stilon, ktory byl sila sprawcza duzego
              miasta, czy takie ZCh Police, ktore tez sobie wybudowaly miasto.
              Wielkie molochy... na cos takiego mozemy liczyc albo ze wsparcia
              panstwowego, albo obcego inwestora - a przeciez wam chodzi o biznes
              rdzennie gorzowski?
              Po drugie - male fabryki batonikow to kojarza wszyscy, marsy,
              snickersy czy inne princessy kojarza wszyscy - a czy to sa wielkie
              zaklady, wieksze od faurecii sprzed kryzysu? To teraz pojedzcie do
              pobliskich Szczecina czy Poznania, spytajcie o firme Faurecia - kto
              nie pracowal w samochodowce, zapewne nie skojarzy. Wlasnie dlatego
              przytaczam przyklad nie byle jakiego w swojej branzy gamaplastu -
              marke to on ma, ale w kwestii produkcji form wtryskowych, byc moze
              jako producent samych plastikow tez troche (choc mniej, bo na tym
              rynku wielkim potentatem nie jest). Ale nie marke, ktora by znal
              przecietny Kowalski...

              > Brakuje dobrego strategicznego myślenia władzom miasta.
              Aha, bo miasto ma budowac fabryki, nakazywac przyjmowanie
              praktykantow? Skonczcie wreszcie z tymi komunistycznymi bzdurami...

              > Brakuje chęci zaangażowania w to
              > kompetentnych ludzi bo wszędzie panuje korupcja i układy
              Wiesz, z zakladow w ktorych pracowalem widze dwa rodzaje:
              - takie, ktore przyjmuja glownie tutejszych, i wlasnie w nich jest
              kolesiostwo,
              - takie, w ktorych otwarci sa na ludzi spoza najblizszych 20km, i w
              nich najmniej mowi sie o zatrudnianiu "po znajomosci".
              To jak, zatrudniamy "swoich zdolnych" czy moze... zatrudniamy
              fachowcow? W lubuskim jeszcze nie trafilem na zaklad, ktory
              zatrudnial by fachowcow z naciskiem na lokalnych pracownikow...

              > nigdy nie będzie robił tego tak skutecznie jakby jego miejsce
              > zajął ktoś po studiach. One jednak uczą trochę myślenia.
              Watek studiow juz poruszalismy - daja papierek, nie koniecznie
              wiedze i madrosc zyciowa. Wiec moze pozostanmy przy kryterium
              umiejetnosci, a nie papierkow?
              • Gość: xxx Re: Zetkaf, o co ciebie idzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 13:32
                Gamaplast to bardzo biedna firma parę razy próbowałem się do nich dostać i nawet
                nie raczyli się odezwać. Marketing mają na poziomie dna. Wcale ich nie żałuję.
                • zetkaf Re: Zetkaf, o co ciebie idzie? 09.04.09, 23:56
                  > Gamaplast to bardzo biedna firma parę razy próbowałem się do nich
                  > dostać
                  Jak biedna, to po co sie probowales dostac? Czyzby syndrom slodkiej
                  cytryny i kwasnych winogron?

                  > nie raczyli się odezwać.
                  99% firm nie odpowiada nie interesujacym ich kandydatom ;)
                  A firma... chociaz dobrze placi, i jak sie rzuca kwote, nie taka
                  niska, to nie otwieradaja nagle oczu ze zdziwienia, po prostu
                  wiedza, ze na pewnych stanowiskach to normalne ;)

                  > Marketing mają na poziomie dna. Wcale ich nie żałuję.
                  A czego zalowac? Szybkiego rozwoju? Kaski, ktora wlasciciel teraz
                  zarabia? No faktycznie, chcialbym, zeby mi z takich powodow
                  zalowano ;)
              • Gość: ccccc Re: Zetkaf, o co ciebie idzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 13:37
                > Brakuje dobrego strategicznego myślenia władzom miasta.
                >>Aha, bo miasto ma budowac fabryki, nakazywac przyjmowanie
                >>praktykantow? Skonczcie wreszcie z tymi komunistycznymi bzdurami...

                nie, miasto powinno ściągać inwestorów zapewniających ludziom godne warunki
                życia i pracy i możliwości zdobywania doświadczenia zawodowego w swoich zakładach
                a nie jak ma to miejsce teraz szukają gotowych fachowców a sami ich nie szkolą.
                W innych miastach jest inaczej pod tym względem.


                > To jak, zatrudniamy "swoich zdolnych" czy moze... zatrudniamy
                > fachowcow? W lubuskim jeszcze nie trafilem na zaklad, ktory
                > zatrudnial by fachowcow z naciskiem na lokalnych pracownikow...

                w innych miastach mogą się stać fachowcami bo tam przyjmują ludzi na praktyki
                i staże a w gorzowie nie - dlatego nie ma fachowców stąd. mimo że mają studia
                nie są fachowcami bo nie mają dobrego przygotowania zawodowego bo nie ma go gdzie
                zdobyc w gorzowie


                > nigdy nie będzie robił tego tak skutecznie jakby jego miejsce
                > zajął ktoś po studiach. One jednak uczą trochę myślenia.
                >>Watek studiow juz poruszalismy - daja papierek, nie koniecznie
                >>wiedze i madrosc zyciowa. Wiec moze pozostanmy przy kryterium
                >>umiejetnosci, a nie papierkow?

                jesli uczysz się dla papierka to twoja sprawa. dyrktor up w gorzowie ma tylko
                średnie
                wykształcenie i ma stanowisko po znajomości. Myślę ze podobnie jest ze wszystkimi
                urzędami w gorzowie. Dlatego źle wszystko funcjonuje choć niektórzy lubią się
                okłamywać i pocieszać jakimiś symbolami



                nie chce mi sie więcej komentować bo z toba zetkaf jest dyskusja jak z
                wiatrakami. trwaj w swoich przekonaniach i ciesz się że mieszkasz i pracujesz w
                gorzowie. TPV.
                • zetkaf Re: Zetkaf, o co ciebie idzie? 10.04.09, 00:10
                  > nie, miasto powinno ściągać inwestorów
                  No, ale przeciez ktos mowil, ze tylko lokalne marki sie licza, i nie
                  chcemy, zeby "Niemiec plul nam w twarz" (co tyczy sie takze innych
                  nacji)?

                  > a nie jak ma to miejsce teraz szukają gotowych fachowców a sami
                  > ich nie szkolą.
                  Wychowales sie na stilonie, i prostej rzeczy nie potrafisz
                  zrozumiec: NOWA FABRYKA TO NIE STILON Z 20LETNIM STAZEM. Nowa
                  fabryka, to brak fachowcow, ktorzy by mogli uczyc - albo zatrudnia
                  fachowcow, zeby wystartowali fabryke, a potem uczyli kadre, albo
                  zatrudnia zoltodziobow, ktorzy nie beda sie mieli od kogo uczyc...

                  > W innych miastach jest inaczej pod tym względem.
                  W innych miastach stare, doswiadczone zaklady nie popadaly... a nowe
                  juz nie sa takie nowe... Ale co tam, niektorzy uwazaja, ze od razu
                  zbudowano Krakow...

                  > w innych miastach mogą się stać fachowcami bo tam przyjmują ludzi
                  > na praktyki i staże a w gorzowie nie - dlatego nie ma fachowców
                  > stąd.
                  Po pierwsze, w wielu zawodach nie ma uczelni, te co sa, nie stoja na
                  najwyzszym poziomie. Fachowcem nie staje sie od miesiecznej
                  praktyki... a juz pokazywalem, ze w niektorych branzach mozna zdobyc
                  doswiadczenie niezaleznie, byle sie nie chcialo... ale prosciej
                  usiasc i zaczac plakac...

                  > mimo że mają studia
                  Taaak, bo papierek to duzo daje... teraz, to nawet nie gwarantuje,
                  ze teorie znasz...

                  > nie są fachowcami bo nie mają dobrego przygotowania zawodowego bo
                  > nie ma go gdzie zdobyc w gorzowie
                  To wyjedz z miasta, zdobadz praktyke i wroc do niego jako fachowiec -
                  nie mozna? Dla mnie praktyki zawsze oznaczaly wyjazd daleko od domu
                  i od uczelni...

                  > jesli uczysz się dla papierka to twoja sprawa.
                  Co z tego, ze ja sie uczylem dla wiedzy? Jesli nadal pozostale 90%
                  po prostu chce miec papier... i myslisz, ze oni beda madrzejsi, bo
                  ja czy ty uczylismy sie dla wiedzy? A te 90% sprawia, ze nas dwoch
                  potencjalny pracodawca traktuje jak pozostale 90% - ma papier, i co
                  z tego?

                  > dyrktor up w gorzowie ma tylko średnie
                  > wykształcenie i ma stanowisko po znajomości.
                  Czy mozesz mu zarzucic brak kompetencji? Ze cos robi zle? Czy tez
                  brak papierku to jedyny argument? To by potwierdzalo to, co pisze o
                  swistku mgr...

                  > Myślę ze podobnie jest ze wszystkimi
                  > urzędami w gorzowie.
                  A wiesz co ja mysle? Ze masz kompleksy, manie przesladowcza i
                  wczesnego downa. Jakies dowody, czy tylko poszczekac chciales?

                  > nie chce mi sie więcej komentować bo z toba zetkaf jest dyskusja
                  > jak z wiatrakami.
                  Jakbys dyskutowal z argumentami, a nie z wiatrakami, to moze by cos
                  z tego wyszlo ;)

                  > trwaj w swoich przekonaniach i ciesz się że mieszkasz i pracujesz w
                  > gorzowie. TPV.
                  Ech, jakbys ty chociaz czytal te moje wypowiedzi, a nie tylko
                  szczekal... NIE PRACUJE W GORZOWIE... OD PARU LAT... i caly czas to
                  pisze, ale skoro nawet z czytaniem masz problemy... tylko powiedz, o
                  czym swiadczy ten twoj mgr, skoro czytac nie umiesz? Ze to tylko
                  papierek? ;)
    • Gość: xxx Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 00:07
      pociesze cie zetkaf że gorzów należy do czołówki najszybciej rozwijających się
      miast nie znam dokładnie rankingów poszukaj sobie ich w internecie
      • zetkaf Re: O gorzowskich 09.04.09, 07:32
        > pociesze cie zetkaf że gorzów należy do czołówki najszybciej
        > rozwijających się
        > miast nie znam dokładnie rankingów poszukaj sobie ich w internecie
        No oczywiscie... budujesz jedna fabryke typu TPV i od razu widac w
        statystykach ogromny wzrost... procentowy...
        Wiesz, co by znaczylo takie tpv na tle Poznania? Nie zauwazylbys
        go ;)
    • Gość: vvvv Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 00:10
      Mi się gorzów kojarzy z branżą metalową. Nie wiem jakoś tak ten stal gorzów.
      Robiłem kiedyś zawodówkę ślusarską i ta branża mi się podoba. Jakby w GW
      powstało jakieś duże przedsiębiorstwo budujące maszyny dla przemysłu to byłoby
      coś. Jest GOMA ale to są maszyny do drewna a fajnie jakby robili maszyny do
      metalu tokarki frezarki maszyny cnc wtryskarki coś takiego. To byłoby coś. W
      Krzeszycach jest jakaś firma budująca maszyny ale to jest niemiecki oddział.
      Mógłby powstać na terenie dawnego URSUSA hala jest tylko oddłużyć i ściągnąć
      odpowiedniego inwestora. Ale nie ma komu tego zrobić bo politycy grają pod
      publiczkę.
      • zetkaf Re: O gorzowskich 09.04.09, 07:40
        > Mi się gorzów kojarzy z branżą metalową. Nie wiem jakoś tak ten
        > stal gorzów.
        A to sie usmialem - branza metalowa - zuzel ;)
        Btw, KIEDYS to byl ursus... moze, podobnie jak ze stilonem, nie
        budujmy naszej potegi gospodarczej na takich wzorcach ;)

        > Robiłem kiedyś zawodówkę ślusarską i ta branża mi się podoba.
        och, tez mi kryteria rozwoju dla miasta ;)

        > Jakby w GW powstało jakieś duże przedsiębiorstwo
        Najlepiej od razu zatrudniajace 10 tys ludzi... ciekawe, ktory
        lokalny bonzo ma taka kase do wylozenia? Bo oczywiscie ma byc marka
        gorzowska, a nie obca, obce sa zle?

        > coś. Jest GOMA ale to są maszyny do drewna a fajnie jakby robili
        > maszyny do metalu tokarki frezarki maszyny cnc wtryskarki
        WTRYSKARKI? DO METALU? Wez przejrzyj sobie materialy z tej
        zawodowki, bo widze ogromne braki...
        btw, produkcja seryjna maszyn nie wymaga wielkich specjalistow, czym
        maszyny do metalu sa lepsze od maszyn do drewna z punktu widzenia
        gospodarki - to po drugie, po trzecie - zobacz, jak sie miewaja
        firmy stalowe w rejonie... zwlaszcza odlewnie (sztuk jeden?,
        upadajaca). Po trzecie, stworzenie takiej toarki/frezarki CNC to
        calkiem duzy koszt pod wzgledem wymyslenia, teraz pozostaje problem,
        zeby te koszty sie zwrocily, a konkurencja na rynku jest calkiem
        duza...

        > Krzeszycach jest jakaś firma budująca maszyny ale to jest
        > niemiecki oddział.
        O wlasnie, niemieckie zle - a KTO MA TA FABRYKE ZBUDOWAC? Podaj mi 3
        nazwiska gorzowian, ktorych stac na zbudowanie takiej fabryki...
        albo 3 gorzowskie firmy, ktore maja tyle wolnego kapitalu lub
        mozliwosci kredytowe...
        To juz w kwestii batonikow chociaz szanse jakies mamy ;)


        > Mógłby powstać na terenie dawnego URSUSA hala jest tylko oddłużyć
        Terenu nie trzeba oddluzac, wystarczy sprzedac (pieniadze ze
        sprzedazy mozna przeznaczyc na oddluzenie, ale to juz nie problem
        inwestora). Pozostaje problem, co warta jest taka hala. Jakos sa
        tendencje, zeby burzyc stare hale i budowac nowe - i jak wezmiesz
        pod uwage koszty utrzymania, to bedziesz wiedzial dlaczego.

        > i ściągnąć odpowiedniego inwestora.
        Co znaczy "odpowiedniego"? Gorzowskich nie ma, obcy sa zli...

        > Ale nie ma komu tego zrobić bo politycy grają pod
        > publiczkę.
        Taaak, miasto ma wszystko za ciebie zrobic, ma ci dac prace, a ty
        jeszcze bedziesz przebieral? Komunizm padl na mozg?
        • Gość: xx Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 13:42
          >> O wlasnie, niemieckie zle - a KTO MA TA FABRYKE ZBUDOWAC? Podaj mi 3
          nazwiska gorzowian, ktorych stac na zbudowanie takiej fabryki...

          niemieckie nie złe tylko właściciel bogacz jest niemiecki i je świniaka tłustego
          a nam rzuca kość od stołu. Trzeba tak robić żeby gorzowianie stali się bonzami,
          stwarzać im do tego warunki. A nie stwarzać warunki dla zagraniczniaków a
          polskich przedsiębiorców olewać
          • zetkaf Re: O gorzowskich 10.04.09, 00:15
            > niemieckie nie złe tylko właściciel bogacz jest niemiecki i je
            > świniaka tłustego a nam rzuca kość od stołu.
            Aha, czyli nie zle, ze niemieckie...
            zle, bo wlasciciel niemiecki... duzej roznicy nie widze, ale coz
            tam ;)

            > Trzeba tak robić żeby gorzowianie stali się bonzami,
            > stwarzać im do tego warunki.
            A KTO MA STWARZAC? Aha, bankier Marcinkiewicz, to i stwarza, bratu ;)
            Wiesz, od chciejstwa jeszcze nikt sie nie dorobil, moze cos madrego
            napisz?

            > A nie stwarzać warunki dla zagraniczniaków a
            > polskich przedsiębiorców olewać
            A ktorego polskiego przedsiebiorce olalismy? No ilu chcialo
            zainwestowac w Gorzowie, a my go olalismy? Na razie, to polscy
            inwestorzy Gorzow olewaja...
            PS. Ale jak ktos wykupil gorzowska mleczarnie, to juz przeciez nie
            bedzie gorzowska marka. A przeciez mamy miec gorzowska marke, zeby
            wszyscy o nas mowili?

            To jak na razie, chyba ten gamaplast ma najwyzsze notowania, ale to
            nie ta branza zeby o nim ludzie slyszeli....
    • Gość: xxxx Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 00:21
      na kartonach nie zarobisz. to są grosze. 10 groszy karton milion sprzedanych
      telewizorów to 100 tys zł. obrotów A mała firma potrafi mieć 500 tys. rocznie
      Może źle liczę nie wiem ale nie widzę z tego kasy. Ja bym rozwoju Gorzowa na
      chińskim smoku nie opierał. Bo to jest kropla choć duża. Niech on sobie tam
      będzie stał jak chce zawsze 1000 ludzi ma zajęcie. Gorzów ma 127 tys
      mieszkańców. Nie wiem ile jest pracujących ale strzelam 42333 osoby, z tego 1000
      w TPV to masz porównanie. 1/42-ga. Dużo to czy mało? Nie myśl o ekonomii zetkaf
      bo to nie na twój inżynieryjny rozum. Chcesz coś zrobić pożytecznego to stwórz
      coś jakiś produkt który będzie można masowo produkować w Gorzowie np. nie wiem
      jakiś model motoru. Ja jako przyszły rentier w przyszłości może wyłożę na to kasę.
      • surma_bojowa Re: O gorzowskich 09.04.09, 08:28
        Gość portalu: xxxx napisał(a):
        > Gorzów ma 127 tys mieszkańców. Nie wiem ile jest pracujących
        > ale strzelam 42333 osoby, z tego 1000 w TPV to masz porównanie.
        > 1/42-ga.

        Strzeliłeś... kulą w płot :(

        Według danych WUS
        31.XII.2007 Gorzów liczył dokładnie 125.411 mieszkańców.
        W gospodarce narodowej pracowało 33.723 osób, z tego 14.303 w sektorze
        publicznym i 19.420 w prywatnym. W przemyśle i budownictwie pracowało 11.441
        osób, w usługach rynkowych 11.772 i 10.203 w nierynkowych.

        Te dane nie uwzględniają, rzecz jasna, TPV, który wedle informacji prasowych
        zatrudnia obecnie ok. 2 tysiące pracowników. Zakładając, że o tyle samo wzrosło
        zatrudnienie ogółem, a także w sektorze przedsiębiorstw przemysłowych i
        budowlanych, wychodzi, że co osiemnasty (a nie czterdziesty drugi) gorzowianin
        pracuje na Złotego Smoka, a jeśli brać pod uwagę tylko przemysł i budownictwo -
        co siódmy.

        > na kartonach nie zarobisz. to są grosze. 10 groszy karton milion
        > sprzedanych telewizorów to 100 tys zł. obrotów

        Po pierwsze, nie sądzę, żeby opakowanie do telewizora lub monitora kosztowało
        tylko 10 groszy, a po drugie TPV ma w bieżącym roku wyprodukować nie milion,
        lecz 8 milionów sztuk wyrobów.

        O wiele bardziej prawdopodobne wydaje mi się, że 10 groszy może wynosić zysk
        jednostkowy, a wtedy całkowity zysk dostawcy opakowań dla TPV wynosiłby około
        800 tysięcy złotych przy obrocie rzędu 8 milionów rocznie. Nie miałbym nic
        przeciw temu, żeby być właścicielem takiej firmy.

        > Nie myśl o ekonomii [...] bo to nie na twój inżynieryjny rozum.

        No właśnie, xxxx...
        • zetkaf Re: O gorzowskich 09.04.09, 09:16
          > O wiele bardziej prawdopodobne wydaje mi się, że 10 groszy może
          wynosić zysk
          > jednostkowy, a wtedy całkowity zysk dostawcy opakowań dla TPV
          wynosiłby około
          > 800 tysięcy złotych przy obrocie rzędu 8 milionów rocznie. Nie
          miałbym nic
          > przeciw temu, żeby być właścicielem takiej firmy.
          To jeszcze dolicz, ze wydajnosc maszyny 30letniej to... 8,6mln przy
          pracy JEDNOZMIANOWEJ, jak znajdziesz klientow, to mozna mowic o trzy
          razy wiekszym obrocie....
          Btw, jedna maszyna to mala firma, wiec 800 tysiecy zlotych i wiecej
          to calkiem niezly zysk ;)
          PS. NOWE maszyny, maja wydajnosc nawet 15x wieksza...
        • zetkaf Re: O gorzowskich 09.04.09, 09:23
          > tylko 10 groszy, a po drugie TPV ma w bieżącym roku wyprodukować
          nie milion,
          > lecz 8 milionów sztuk wyrobów.
          Dopowiedz, ze mowa o JEDNEJ 30letniej maszynie pracujacej na jedna
          zmiane (przy 95% wydajnosci - to dorzucmy jeszcze cwierc zmiany na
          przezbrojenia, awarie, itp.)... dopowiedz, ze nowa maszyna ma
          wydajnosc 2x wieksza... czyli mowa o malenkiej firemce, ktora nawet
          nie ma wlasnej hali, a wynajmuje metry kwadratowe np. na dawnym
          stilonie (jeszcze lepiej przy tpv cos ;), jak zrobisz outsourcing,
          to sie okaze, ze bhpowca nawet nie trzeba ;)
        • Gość: xxx Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 13:54
          > W gospodarce narodowej pracowało 33.723 osób,

          przeciętna rodzina ma 3 osoby. 127 tys mieszkańców /3 osoby = (przynajmniej 1
          osoba w rodzinie pracuje) 42333. Nie wiadomo dokładnie ile wynosi bezrobocie,
          ale oni podają jakieś 6 tys. oficjalnych zarejestrowanych bezrobotnych. Nieznana
          jest liczba nieoficjalnych. ale w sumie 42333-33723= 8610. Około tylu jest
          bezrobotnych głów rodzin (w tym pracujących na czarno). Też to jest strzał ale
          ja sie pomyliłem tylko o 8610 więc nie mów ze kula w płot

          >Po pierwsze, nie sądzę, żeby opakowanie do telewizora lub monitora >kosztowało
          >tylko 10 groszy, a po drugie TPV ma w bieżącym roku wyprodukować nie >milion,
          >lecz 8 milionów sztuk wyrobów.
          >O wiele bardziej prawdopodobne wydaje mi się, że 10 groszy może >wynosić zysk
          >jednostkowy, a wtedy całkowity zysk dostawcy opakowań dla TPV >wynosiłby około
          >800 tysięcy złotych przy obrocie rzędu 8 milionów rocznie. Nie >miałbym nic
          >przeciw temu, żeby być właścicielem takiej firmy.

          to i tak są grosze i kropla.



          > Nie myśl o ekonomii [...] bo to nie na twój inżynieryjny rozum.
          >>No właśnie, xxxx...

          nie będę z wami więcej dyskutował bo strata czasu i nerwów. to jak tłumaczenie
          głupiemu czym jest rozum



          • Gość: xxx Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 13:57
            >O wiele bardziej prawdopodobne wydaje mi się, że 10 groszy może >wynosić zysk
            >jednostkowy, a wtedy całkowity zysk dostawcy opakowań dla TPV >wynosiłby około
            >800 tysięcy złotych przy obrocie rzędu 8 milionów rocznie. Nie >miałbym nic
            >przeciw temu, żeby być właścicielem takiej firmy.

            porównaj to do obrotów tpv i całkowity zysk dostawcy i honorarium właśiciceli i
            kierownictwa chińskiego
            • zetkaf Re: O gorzowskich 10.04.09, 00:23
              > porównaj to do obrotów tpv i całkowity zysk dostawcy i honorarium
              > właśiciceli i
              > kierownictwa chińskiego
              Porownaj takie tpv do najwiekszej firmy na swiecie, General
              Electric, i wyjdzie ci, ze tpv to biedacy ;)
              Ale... przelicz to na lokalny rynek, ze nie wspomne o twoich
              zarobkach... i co, 800 tys rocznie to tak malo? Sam pewnie zarabiasz
              (nie uwzgledniajac podatku, ZUS, itp.) jakies 14 tys rocznie, ale
              coz tam, czuj sie bogaczem ;)
          • zetkaf Re: O gorzowskich 10.04.09, 00:21
            > >jednostkowy, a wtedy całkowity zysk dostawcy opakowań dla TPV
            > >800 tysięcy złotych przy obrocie rzędu 8 milionów rocznie. Nie
            > to i tak są grosze i kropla.
            Oczywiscie, fortuna najbogatszego Polaka to tez tylko grosze. W
            koncu to 100 razy wiecej groszy, niz zlotowek... no coz, taka u nas
            waluta, ze daje sie przeliczyc na grosze bez przewalutowywania...

            > nie będę z wami więcej dyskutował bo strata czasu i nerwów.
            > to jak tłumaczenie głupiemu czym jest rozum
            No, my sie staramy, ale ty nie potrafisz zrozumiec ;)
          • zetkaf Re: O gorzowskich 10.04.09, 00:28
            > ja sie pomyliłem tylko o 8610 więc nie mów ze kula w płot
            Nie no, drobiazg, coz to jest przy nieskonczonosci ;)

            33%... drobny blad... ciekawe, jak ci sie o 33% pomyla z wyplatami
            (oczywiscie na twoja niekorzysc)... czy tez uznasz wytlumaczenie, ze
            to tylko drobny blad? ;)
      • zetkaf Re: O gorzowskich 09.04.09, 08:43
        > Może źle liczę nie wiem ale nie widzę z tego kasy.
        Ty nie widzisz, ale pare firm ktore z tego zyja, kase widza, i to
        nie wyimaginowana ;)

        > Ja bym rozwoju Gorzowa na
        > chińskim smoku nie opierał.
        Najwiekszy pracodawca w miescie, przynajmniej jesli mowi o czyms, co
        przynosi zyski, a nie np. urzedach ;)

        > Nie myśl o ekonomii zetkaf
        > bo to nie na twój inżynieryjny rozum.
        Zarowno ekonomiczny rozum, jak i ekonomiczny bazuje na jednym - na
        CYFERKACH. to nie przedszkole, tu nie ma "widzi-misie" ;)

        > Chcesz coś zrobić pożytecznego to stwórz
        > coś jakiś produkt który będzie można masowo produkować w Gorzowie
        Nie chodzi o to, zeby rzucac sie z motyka na slonce, wiec nie bede
        tworzyl kolejnych batonikow, bo na tej branzy sie nie znam. A w
        swojej branzy mnie nie stac, zeby zalozyc firme...

        > np. nie wiem jakiś model motoru.
        No tak, kolejna "wizja"... policz koszty, szanse wejscia na rynek...
        • Gość: xxx Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 14:00
          > Nie myśl o ekonomii zetkaf
          > bo to nie na twój inżynieryjny rozum.
          >>Zarowno ekonomiczny rozum, jak i ekonomiczny bazuje na jednym - na
          >>CYFERKACH. to nie przedszkole, tu nie ma "widzi-misie" ;)

          ekonomia jest bardziej nauką humanistyczną i społeczną. od kierunków
          inżynieryjnych różni się o 180 stopni.

          >>A w swojej branzy mnie nie stac, zeby zalozyc firme...

          nie stać cie bo źle myślisz żeby dostać tą kosteczke od niemca który sie zajada
          świniakiem.

          > np. nie wiem jakiś model motoru.
          >>No tak, kolejna "wizja"... policz koszty, szanse wejscia na rynek...

          twórcy philipsa zaczynali w garażu z 1000 dolarów i biznes planem na 1,5 storny
          • Gość: xxx Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 14:05
            >>A w swojej branzy mnie nie stac, zeby zalozyc firme...
            >>>> nie stać cie bo źle myślisz żeby dostać tą kosteczke od niemca który sie
            zajada świniakiem.

            zamiast myśleć jak sobie wyhodować takiego świniaka.

            właściciel firmy produkującej kartony sobie zarobi to jest oczywiste. mówię że w
            skali miasta to jest mała kropelka. jak chcemy być bonzo musimy myśleć tak jak
            mówie albo pozostać podwładnymi i niewolnikami obcych mocarstw. do tego dążono w
            2 wojnie światowej a obecnie zrealizowano to w ramach struktur unii europejskiej
            (przez np. kontrolowane rozdysponowane fundusze unijne, aby zablokować ludziom
            rozdmuchiwanie poważnego biznesu, albo zamykanie np. stoczni szczecińskiej bo za
            dużo się statków produkuje, i ograniczanie produkcji w rolnictwie). Zapędzili
            nas to taśmy produkcyjnej i czerpią z nas ogromne zyski. Jak wy tego nie
            widzicie i się z tego cieszycie to wasza sprawa. Rybki w akwarium czy stawie też
            nie są świadome że jest ponad nimi jakiś inny świat i sie dają złapać na robaka
            na haczyku żeby ich później rybak zjadł na kolacje. tak samo jest z wami.
            • surma_bojowa Re: O gorzowskich 09.04.09, 15:08
              Gość portalu: xxx napisał(a):

              > przeciętna rodzina ma 3 osoby. 127 tys mieszkańców /3 osoby =
              > (przynajmniej 1 osoba w rodzinie pracuje) 42333.

              Po co te oparte o sufit wyliczenia, skoro dostępne są wiarygodne dane GUS?

              > jak chcemy być bonzo musimy myśleć tak jak
              > mówie albo pozostać podwładnymi i niewolnikami obcych mocarstw

              No i co z tego, że mówisz, skoro opierasz się na mało precyzyjnych założeniach,
              a z oglądu rzeczywistości społeczno - gospodarczej najwyraźniej nie potrafisz
              wyciągnąć wniosków innych, niż to, że warto pobiadolić na forum?
              • Gość: yyy Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 19:56
                >> No i co z tego, że mówisz, skoro opierasz się na mało precyzyjnych założeniach,

                Bo nie jestem politykiem jak ty i nie mam czasu żeby sobie dokładnie sprawdzać
                co do cyferki bo muszę zarabiać na życie. Niepotrzebnie się udzielam, masz
                rację. Przekonałeś mnie do jednego - gorzów jest był i będzie robotniczy a nie
                inteligencki jak znienawidzona przez was (ciekawe z jakiego powodu) zielona góra.
                • surma_bojowa Re: O gorzowskich 09.04.09, 20:14
                  Gość portalu: yyy napisał(a):
                  > Przekonałeś mnie do jednego - gorzów jest był i będzie robotniczy
                  > a nie inteligencki jak znienawidzona przez was (ciekawe z jakiego
                  > powodu) zielona góra.

                  Sądzisz, że inteligentowi przystoi branie danych z sufitu, posługiwanie się nimi
                  w dyskusji i wyciąganie na ich podstawie wniosków? Bo ja uważam, że raczej go
                  kompromituje, nawet w tak proletariackim mieście, jak Gorzów.
                  • Gość: x Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 22:13
                    > Sądzisz, że inteligentowi przystoi branie danych z sufitu, posługiwanie się nimi
                    w dyskusji i wyciąganie na ich podstawie wniosków?

                    ty sie surma za wyciąganie wniosków nie bierz bo do tego trzeba mieć wiedzę
                    której ty nie posiadasz
                • zetkaf Re: O gorzowskich 10.04.09, 00:33
                  > Bo nie jestem politykiem jak ty i nie mam czasu żeby sobie
                  > dokładnie sprawdzać co do cyferki
                  Oczywiscie, prosciej chrzanic farmazony... a cyframi ciezej oszukac,
                  niz takimi pustymi frazesami jakie walisz...

                  > bo muszę zarabiać na życie.
                  No nie wierze, wielki pan co zna sposoby jak stac sie najbogatszym
                  na swiecie musi calymi dniami pracowac? przeciez tak madremu
                  czlowiekowi starczy 15 minut pracy dziennie, zeby nie tylko na
                  zycie, ale i na luksusy zarobic ;)
                  • Gość: x Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 11:42
                    >> przeciez tak madremu
                    czlowiekowi starczy 15 minut pracy dziennie,

                    15 minut poświęcam dlatego jest podaje nie do końca precyzyjne dane. Żeby były
                    precyzyjne musiałbym poświęcić więcej czasu i jeszcze wymyśleć takiego posta
                    żeby do niczego się nie można było doczepić a nie mam czasu na myślenie co mi na
                    to odpowie zetkaf żeby go zagiąć żeby nie miał na mnie argumentu, nie jestem
                    erekrtyrkiem jak ty i się nie obijam tylko robie projekty na zlecenie a z nimi
                    tak jest że się zapier**la i nie po 8h dziennie.
                    • zetkaf Re: O gorzowskich 10.04.09, 11:46
                      > 15 minut poświęcam dlatego jest podaje nie do końca precyzyjne
                      > dane.
                      Oczywiscie, te 15 minut juz nie starczy, zeby posta po polsku
                      napisac, a nie po polskawemu? ;)
                      PS. Jak masz glupoty pisac, to moze lepiej zaoszczedz sobie czasu?
                      PS. II. Szkoda, ze nie masz tez czasu na czytanie ze zrozumieniem.
                      Ja pisalem o poswiecaniu 15 minut na zarabianie na zycie - a nie na
                      pisanie posta. Wielcy ludzie, jak Bill Gates, tyle (albo i mniej)
                      tygodniowo zarabiaja na zycie - reszta czasu spedzanego w pracy to
                      na zbytki ;)

                      > to odpowie zetkaf żeby go zagiąć żeby nie miał na mnie argumentu
                      Nie szukaj argumentow na sile, wystarczy. Pie...sie nie czepiam,
                      ale jak ktos sobie statystyki z palca wymysla...
                      to ja zaraz powiem, ze w Gorzowie pracuje 500 tys ludzi, czyli mamy
                      -200% bezrobocia ;)

                      > nie jestem erekrtyrkiem
                      Ja tez nie jestem erekrtyrkiem...

                      > jak ty i się nie obijam tylko robie projekty na zlecenie a z nimi
                      > tak jest że się zapier**la i nie po 8h dziennie.
                      Jak ci szkoda czasu, to po co go marnujesz na pisanie glupot?

                      • Gość: ii Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 12:43
                        >> Ja pisalem o poswiecaniu 15 minut na zarabianie na zycie - a nie na
                        pisanie posta. Wielcy ludzie, jak Bill Gates, tyle (albo i mniej)
                        tygodniowo zarabiaja na zycie - reszta czasu spedzanego w pracy to
                        na zbytki ;)

                        Oni są rentierami czyli są na wierzchołku kariery zawodowej. Na początku musieli
                        zapier**lać zanim do tego doszli. Nie jestem pewny ale rodzice Billa Gatesa byli
                        chyba bogaci, a pisze po polskawemu dla jaj cymbale
                        • zetkaf Re: O gorzowskich 10.04.09, 12:58
                          > zapier**lać zanim do tego doszli. Nie jestem pewny ale rodzice
                          > Billa Gatesa byli chyba bogaci,
                          No, wiadomo, ze Microsoft to nie na bazie wielkiego kapitalu, a na
                          bazie "firmy garazowej" i wlasnej wiedzy programistycznej stworzyl...
                          PS. mozna zaczac od tloka... mozna tez zaczac np. na klockach
                          hamulcowych i dalej nie robic motocyklu. Jak spojrzysz na firmy
                          motoryzacyjne, to jest od groma firm, ktore dalej klepia jeden
                          rodzaj elementu, w nim sie specjalizuja (w przeciwienstwie do
                          producentow samochodu, ktorzy klocka hamulcowego sami nie
                          zaprojektuja) i nie mysla o produkcji samochodow... Poza tym taki
                          tlok czy klocek hamulcowy zaprojektowac - to tez trzeba miec kase, i
                          specjalistow. Oczywiscie, mozna zaczac od produkcji na zamowienie -
                          ale co, znowu dasz sie je... w du..? ;)


                          a pisze po polskawemu dla jaj cymbale
                          • Gość: gfd Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 18:05
                            > Bill Gates na bazie "firmy garazowej" i wlasnej wiedzy programistycznej

                            Otóż nie. Programy to on umiał pisać ale DOS-a kupił za walizkę pieniędzy od
                            firmy która zrobiła to lepiej. To że firma IBM pozwoliła mu zachować licencje na
                            system operacyjny to był i zbieg okoliczności i niezwykłe szczęście i przypadek
                            oraz głupota i ciasnota umysłów starego i skostniałego w poglądach kierownictwa
                            IBM-a. DOS w tamtych czasach wcale nie był najlepszy ani najszybszy. Wszystkie
                            późniejsze Windowsy bazują na dosie. Nie wiem tylko jak z vistą i windows 7. Ale
                            nawet XP został zbudowany na bazie dosu.

                            Nie patrz na gatesa bo to zły przykład. Wszystkie większe firmy jak philips,
                            onkyo, sony itd. zostały zbudowane przez inżynierków-fascynatów którzy zaczynali
                            w garażu. Ale robili dla siebie, chcieli mieć swoje a nie szczekali pod stołem
                            żeby im pan kosteczkę rzucił od kuraka którym się zajada.
                            • zetkaf Re: O gorzowskich 13.04.09, 19:51
                              > IBM-a. DOS w tamtych czasach wcale nie był najlepszy ani
                              > najszybszy.
                              A czy ktos cos takiego mowil? NIE... haslem reklamowym dosa nie byla
                              szybkosc... to byla... PROSTOTA. Dla wielu uzytkownikow stal sie
                              prostszy niz Unix - zabawka z pogranicza magii... Windowsy, takze te
                              3.10/3.11, byly kolejnym krokiem, by system byl prostszy dla
                              uzytkownika. Btw, zobacz, ze linuxy zmalpowaly (ciekawe z jakich
                              powodow) idee windowsow...

                              > nawet XP został zbudowany na bazie dosu.
                              Chyba juz nie, ale klocic sie nie bede... nalecialosci na zawsze
                              pozostana... tak jak wiele komputerow stacjonarnych nadal ma
                              magistrale PCI, ze nie wspomne o przestarzalej architekturze calego
                              systemu...

                              >
                              > Nie patrz na gatesa bo to zły przykład. Wszystkie większe firmy
                              > jak philips, onkyo, sony itd. zostały zbudowane przez inżynierków-
                              > fascynatów którzy zaczynali w garażu.
                              No i ktora robi motory? ;)
                          • Gość: spryciarz Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 18:42
                            www.spryciarze.pl/zobacz/jak-zrobic-robota-ze-szczoteczki-do-zebow
                            www.spryciarze.pl/zobacz/jak-zrobic-pajaka-reagujacego-na-ruch
                            www.spryciarze.pl/zobacz/jak-zrobic-samochodzik-na-energie-sloneczna

                          • Gość: motor Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 20:05
                            >> PS. mozna zaczac od tloka... mozna tez zaczac np. na klockach
                            hamulcowych i dalej nie robic motocyklu. Jak spojrzysz na firmy
                            motoryzacyjne, to jest od groma firm, ktore dalej klepia jeden
                            rodzaj elementu, w nim sie specjalizuja

                            Jak zaczniesz od klocków to skończysz na klockach i nie zbudujesz fabryki
                            produkującej motocykle. A jak zaczniesz od tłoka to zrobisz silnik a od silnika
                            do motoru jest 1 krok. Dołożysz tylko ramę i koła i masz prawie cały pojazd.
                            Później masz możliwość budowania różnych modeli motorów, bo ty robisz
                            najważniejszą część czyli silniki. To że tam outsorcing to wiadomo.
                            • Gość: jhg Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 20:15
                              i zrobisz klocki i dasz je niemcowi który włoży sobie do volkswagena i niemiec
                              będzie kupował swój (niemiecka precyzja a nie polskie g**no) a my też będziemy
                              kupować jego bo przecież zagraniczne lepsze. A jak zbudujesz motor made in
                              poland, made in gorzów to będziesz mógł sie pochwalić że u nas jest fabryka
                              motorów polska. A nie podwykonawca klocków bo to się marketingowo nie sprzeda.
                              • Gość: finito Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 20:27
                                > to będziesz mógł sie pochwalić że u nas jest fabryka
                                > motorów polska.

                                z siedzibą-centrum u nas, z właścicielem polskim który będzie miał wypchane
                                kieszenie forsą którą będzie wydawał w Polsce, w Gorzowie i odprowadzał podatki,
                                a wpływy z eksportu będą iść do nas a nie do chin. I będzie miał dużo kasy żeby
                                robić nowe inwestycje i zatrudniać ludzi.

                                A nie że chiński TPV sobie założył u nas oddział i zapewnia 700 osobom (na tyle
                                podpisali umowę) miejsce na taśmie. A pozostałych ściąga z chin i innych miast
                                bo przecież u nas nie ma fachowców (trzeba ich sobie wyhodować a nie liczyć że
                                lepsza firma gdzie indziej, z dala od Gorzowa ich wyszkoli).

                                to wszystko nie chce mi sie więcej pisać tu na forum
                                • Gość: Bolek Re: O gorzowskich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.09, 12:16
                                  Płakać się chce jak czyta się niektóre banialuki."Prywaciarzy
                                  zdeptać","Niemiec daje obierki"-jak tacy mądrzy jesteście to sami
                                  założcie swoją firmę i Wy nie będziecie tymi złymi wyzyskiwaczami
                                  napewno pracownicy będą Was kochać.
                                  "Zus to wróg nr 1 dla firm" -a żebyś wiedział matole bo gdybyś się
                                  nie orientował .....to za to że pracodawca daje Ci pracę płaci od
                                  Twojego wynagrodzenia 20% zusu i Ty z tego nic nie masz -utrzymujesz
                                  stado nieudacznych urzędasów.Emerytura??jaka emerytura ??myślisz że
                                  obecny system przeżyje do tego czasu??-mylisz się- już zus mówi że
                                  dla ludzi (obecnie w wieku 30 lat) zabraknie na wypłate emerytury.
                                  Zauważyć można jeszcze że zus rok do roku ma deficyt
                                  kilkudziesięciu mld złotych.Skąd jest łatana dziura??? z budżetu
                                  Państwa czyli z naszych podatków-czyli de facto jest to płatna
                                  służba zdrowia -której się tak wszyscy obawiają.Więc nie mów nic o
                                  Zusie jak się nie znasz.
                                  A co do sedna gorzowskich marek..to zastanówicie się czy oby napewno
                                  wszyscy(średnie, małe przedsiębiorstwa) chcą stać się znaną marką, o
                                  której się dużo mówi.Po co ??jak znajdzie się zawsze rzesza nierobów
                                  którzy będą pluć na nich bluzgać i pomawiać.Druga sprawa to brak
                                  ludzi technicznych (nie mówię tu o wykwalifiowanych fachowcach) bo
                                  takich można nauczyć ba trzeba uczyć i dawać szansę a nie sprowadzać
                                  z innych miast lub firmy jedna drugiej kradnie ludzi- uczyć pod
                                  warunkiem że znają jakieś podstawy... np rysunku technicznego który
                                  jest potrzebny w każdej branży przemysłowej.A w gorzowie same
                                  ogólniaki, zero szkół technicznych, a każdy młody pracownik to
                                  najlepiej by chciał fura,komóra i laptopa i przy biurku siedzieć....
                                  z takim podejściem przemysł padnie!!!
                                  • Gość: dzidzi Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.09, 13:09
                                    >> Płakać się chce

                                    dać ci husteczke? czy wolisz smoczek
                                  • Gość: jut Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.09, 13:28
                                    >> jak tacy mądrzy jesteście to sami
                                    założcie swoją firmę i Wy nie będziecie tymi złymi wyzyskiwaczami
                                    napewno pracownicy będą Was kochać.

                                    założe i dam pracownikowi umowę o pracę ze wszystkimi świadczeniami. Nie będe
                                    kombinował
                                    ani go zmuszał do zakładania działalności żeby do mnie przyszedł robić, nie będe
                                    brał
                                    stażystów tylko po to aby mi odbierali telefony albo sprawdzali pity (Urząd Skarbowy
                                    w Gorzowie tak robi masowo), bez możliwości zatrudnienia po zakończeniu. Nie
                                    będe ludzi
                                    namawiał że może na czarno przyjmiemy? bo kryzys, ZUS itd. Nie będe zmuszał do pracy
                                    w soboty, niedziele i święta na różnych przekrętach typu własna działalnosć gosp.
                                    albo "nie musisz przychodzić w soboty ale lepiej przyjdź bo cie zwolnimy". Nie będe
                                    bezprawnie trzymał po godzinach urzędników ani się nad nimi znęcał (jak jeden
                                    kierownik
                                    w wojewódzkim urzędzie, za co dostał zresztą nagrodę za to że dużo spraw załatwił).

                                    >> "Zus to wróg nr 1 dla firm" -a żebyś wiedział matole bo gdybyś się
                                    nie orientował .....to za to że pracodawca daje Ci pracę płaci od
                                    Twojego wynagrodzenia 20% zusu i Ty z tego nic nie masz

                                    Cymbał to ty jesteś. A z czego ma taki żyć na starość o ukończeniu 65 lat? Albo
                                    jak zachoruje? Renty ma nie dostać tak? Niezdolny do dalszej pracy ma sie od razu
                                    zastrzelić "matole"??

                                    >> utrzymujesz stado nieudacznych urzędasów.
                                    Nieudacznych? A jak potrzebujesz samochód zarejestrować? Jak się starasz o dotację
                                    unijną na założenie/sfinansowanie firmy? Jak potrzebujesz pracowników i idziesz
                                    po nich
                                    do urzędu pracy? A kto ma drogi budować i łatać dziury w ulicach? Kto wybudował
                                    bulwar,
                                    most, przebudowuje zawarcie, ściągnął TPV, Askanę, wybudował Słowiankę? Kto
                                    finansuje
                                    walkę z bezrobociem w mieście? Ile osób zostało już zatrudnionych przez prace
                                    interwencyjne, staże(50%), dofinansowania na założenie działalności gospodarczej,
                                    szkolenia i kursy zawodowe i wyjazdy zagraniczne?

                                    ty ich utrzymujesz czy oni ciebie?



                                    >>Emerytura??jaka emerytura ??myślisz że
                                    obecny system przeżyje do tego czasu??-mylisz się- już zus mówi że
                                    dla ludzi (obecnie w wieku 30 lat) zabraknie na wypłate emerytury.
                                    Zauważyć można jeszcze że zus rok do roku ma deficyt
                                    kilkudziesięciu mld złotych.Skąd jest łatana dziura??? z budżetu
                                    Państwa czyli z naszych podatków-czyli de facto jest to płatna
                                    służba zdrowia -której się tak wszyscy obawiają.Więc nie mów nic o
                                    Zusie jak się nie znasz.

                                    a z czego to wynika? Bo mamy niż demograficzny, bo mniej ludzi się rodzi a więcej
                                    będie ludzi starych - dlatego nie starczy na emerytury. Bo za mało ludzi będzie
                                    odprowadzać składki na tych którzy do tej pory pracowali. System jest zły kazdy
                                    powinien składać na siebie. Ale 6 mln (strzał, nie wiem ile) emerytów i rencistów
                                    w polsce mamy, którzy pracowali przez lata i chcesz im to wszystko zabrać?
                                    Chcesz ich wepchnąć do komory gazowej i tym samym każdy zacznie płacić składki
                                    tylko na
                                    siebie? Co powiesz emerytowi który całe życie zapier**lał a dziś nie ma godnego
                                    życia
                                    że mu nie starcza do 1-go i na podstawowe leki i służbę zdrowia?

                                    Zabierzesz mu to wszystko? Bo szkoda ci płacić ZUS-u?

                                    Dlaczego jest niż demograficzny? Bo ludzie za mało zarabiają i nie stać ich na
                                    rozmnażanie się. Potmostwo za dużo kosztuje.



                                    >> A co do sedna gorzowskich marek..to zastanówicie się czy oby napewno
                                    wszyscy(średnie, małe przedsiębiorstwa) chcą stać się znaną marką, o
                                    której się dużo mówi.Po co ??
                                    jak znajdzie się zawsze rzesza nierobów
                                    którzy będą pluć na nich bluzgać i pomawiać.

                                    Jeżeli będą ich traktować jak człowieka to nikt nikogo nie będzie bluzgał. Obecne
                                    duże zakłady raz z powodu tego że mało kto umie dużą firmą skutecznie i mądrze
                                    zarządzać, dwa że nawet jak umie to się do takiej nie dostanie bo oni sprawdzają
                                    formalności - czy pracowałeś na stanowisku - nieważne że mobbingowałeś całą załogę.

                                    >> Druga sprawa to brak
                                    ludzi technicznych (nie mówię tu o wykwalifiowanych fachowcach) bo
                                    takich można nauczyć ba trzeba uczyć i dawać szansę a nie sprowadzać
                                    z innych miast lub firmy jedna drugiej kradnie ludzi- uczyć pod
                                    warunkiem że znają jakieś podstawy... np rysunku technicznego który
                                    jest potrzebny w każdej branży przemysłowej.A w gorzowie same
                                    ogólniaki, zero szkół technicznych, a każdy młody pracownik to
                                    najlepiej by chciał fura,komóra i laptopa i przy biurku siedzieć....
                                    z takim podejściem przemysł padnie!!!


                                    PWSZ uruchamia kierunki techniczne, mechatronikę. Ludzie młodzi nie chcą być
                                    robotnikami tylko kazdy chce do liceum a później na studia humanistyczne i do biura.
                                    Ministerstwo edukacji już podwzięło środki i robi matme przymusową na maturze.
                                    Sprawdź ile w Gorzowie jest techników i ludzi po zawodówkach bo coś ci nie wierzę
                                    że są braki. Dużo z nich na pewno wyjechało bo co mają tu robić jak tu nie ma pracy
                                    w Gorzowie, tylko na taśmie albo za ladą marketu?
                                    • Gość: Bolek Re: O gorzowskich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.09, 15:56
                                      założe i dam pracownikowi umowę o pracę ze wszystkimi świadczeniami.
                                      Nie będe kombinował
                                      To nie przeżyjesz mimo szczerych chęci zeżrą cię zusy, opłaty
                                      środowiskowe, bhp,podatki od nierchomości itp itd.Co jest złego że
                                      pracownik prowadzi swoją działaność??przecież wyjdzie na tym(mowa o
                                      kasie) lepiej niż na umowie o pracę-i uwierz mi że nie jeden
                                      pracownik woli mieć działalność.Acha no tak nie ma tego
                                      bezpieczeństwa że czy się stoi czy się leży to się.. należy.A może
                                      to że będzie miał marną emeryturę??wszyscy pracodawcy mają marną a
                                      ryzyko działalności ogromne.
                                      "nie będę zmuszał do zakładania działalności żeby do mnie przyszedł
                                      robić"-przecież nikt nikogo nie zmusza może wybrać inną firmę.
                                      NIe dogodzisz wszystkim swoim pracownikom to jest nie możliwe!!!
                                      Cymbał to ty jesteś. A z czego ma taki żyć na starość o ukończeniu
                                      65 lat? Albo
                                      > jak zachoruje? Renty ma nie dostać tak? Niezdolny do dalszej pracy
                                      ma sie od razu
                                      > zastrzelić "matole"??
                                      Nie mówię o pracy na czarno ....ale w obecnym systemie jaki mamy to
                                      ten człowiek i tak nie będzie miał z czego żyć bo ile mu dadzą tej
                                      emerytury???Może mu wystarczy na czynsz-oby.Pracujesz kilikadzesiąt
                                      lat odciągają ci z pensji miesiąc w miesiąc kasę -równie dobrze
                                      można by było jej nie płacić do zusu wkładać na lokatę-bo ile
                                      pożyjesz po ukończeniu 65 lat???no ile???
                                      >> utrzymujesz stado nieudacznych urzędasów
                                      Mówię o zusowskich urzędasach ale fakt temat jest szeroki.....
                                      Jak się starasz o dotację
                                      > unijną na założenie/sfinansowanie firmy
                                      to najlepiej jak masz tam znajomego to nie obetną ci kwoty o którą
                                      wnioskujesz-znajomości korupcja itp.
                                      Dotacje unijne to przykład największej biurokracji i stek nie
                                      potrzebnych formalności i podpisów.To Polscy urzędnicy to tak
                                      rozdmuchali że przez to nie wykorzystujemy środów unijnych bo ktoś
                                      podpisał się czarnym długopisem a nie niebieskim-a tak było przecież
                                      w wytycznych.
                                      Jak potrzebujesz pracowników i idziesz po nich
                                      do urzędu pracy?
                                      Nie raczej daje się ogłoszenie bo Pani z urzędu pracy ma wszystow
                                      nosie..Ty potrzebujesz piekarza a ona ci wysyła mechanika
                                      samochodowego.Ba albo przesyła gościa który mówi że on już ma pracę
                                      w Anglii.Urząd pracy nic nie walczy z bezrobociem.
                                      "Kto ma drogi budować i łatać dziury w ulicach"no napewno nie
                                      urzędnicy oni nawet bez skrępowania siedzą na naszaklasa.pl jak
                                      przychodzi petent(przykład z urzędu miasta)
                                      Środki na finansowanie znajduje urząd z naszych podatków lub opłat
                                      odprowadzanych do urzędu anapewno nic nie buduje tylko jak już to
                                      defrauduje(nie mówię że wszyscy)
                                      No szacun dla prezydenta za Tpv i inne firmy -ale taka jego rola i
                                      za to bierze kase.To że dupe im liże to jednak jest przegięcie bo
                                      jest masa firm np. budowlanych które zatrudniaja po kilkadziesiąt
                                      lub powyżej 100 pracowników i nikt ich nie zwalnia z podatków i nie
                                      nazywa ulicy ich imieniem mimo że pracę dają od kilkunastu lat.
                                      Popieram ściąganie inwestorów ale zapomina się o rodzimych biznesach-
                                      bo uchwały rady miasta są pisane tylko pod nowo ściągane firmy.
                                      "szkolenia i kursy zawodowe "
                                      czekam na takie szkolenie od wrzesnia miało być ale powiedziano mi
                                      że za mała grupa ludzi i im się nie opłaca -więc prywatnie w
                                      Poznaniu musiałem zrobić.
                                      laczego jest niż demograficzny? Bo ludzie za mało zarabiają i nie
                                      stać ich na
                                      > rozmnażanie się. Potmostwo za dużo kosztuje.
                                      Nie jest to jedyny powód ludzie nie chcą się wiązać zakładać rodzin
                                      i to w dużej mierze tylko dlatego bo jest im tak wygodniej i nie
                                      mówię tu o kasie.
                                      O emeryturach dużo by gadać z jednym się chyba zgadzamy system jest
                                      zły ale żaden nie będzie idealny.I powiem tak wolę żeby moje
                                      dzieciaki robiły same na siebie na emeryturę.A ludziom w wieku 30-40
                                      lat -powiedzieć trudno wasze składki poszły się ...ale od dziś
                                      robicie na swoje.Zapewnić tylko emeryturę dla ludzi u schyłku kariey
                                      zawodowej.Wiem to nie sprawiedliwe 30-40 latkowie poniosą tego
                                      największe konsekwencję -trudno ale dzieci będa mogły normalnie żyć.
                                      Temat rzeka nie ma złotego rozwiązania żeby wyjść z tego bagna ale
                                      podtrzynuję ZUS -to zakład utylizacji szmalu.
                                      PWSZ uruchamia kierunki techniczne, mechatronikę. Ludzie młodzi nie
                                      chcą być
                                      > robotnikami tylko kazdy chce do liceum a później na studia
                                      humanistyczne i do biura.
                                      A czemu nie chcą do szkód mechanicznych, budowlanych -bo ich nie ma
                                      czy nie ma ich bo nie ma chętnych.POltechnika szczecińska kampanie
                                      reklamową robi żeby ludzie wybierali kierunki techniczne, bo
                                      wszyscy tylko ochrona środowiska, zarządzanie i marketing.No tak bo
                                      matma jest trudna ,wytrzymałość materiałów również-więć po co się
                                      męczyć jak można lżej przejść przez studia.
                                      > Sprawdź ile w Gorzowie jest techników i ludzi po zawodówkach bo
                                      coś ci nie wierzę że są braki>
                                      Są olbrzymie a zwłaszcza coraz to młodsze roczniki są anty
                                      techniczne.A nawet jak taki człowiek skończył szkołę techniczną to
                                      przychodzi do pracy i mówi ja aplikuję do działu marketingu.
                                      Gorzów z racji firm jakie posiada-Mestil, Faurecia, Tpv,firmy
                                      budowlane ...powinien kształcić bo faktycznie zostaniemy z marketami.

                                      • zetkaf Re: O gorzowskich 13.04.09, 20:16
                                        > czy nie ma ich bo nie ma chętnych.POltechnika szczecińska kampanie
                                        > reklamową robi żeby ludzie wybierali kierunki techniczne,
                                        Nie na czasie jestes. Kampania nie dala skutkow, PS musiala sie
                                        polaczyc z AR, zeby przezyc, bo studentow nie bylo. Owszem, mozna
                                        mowic, ze PS to niski poziom, ale... o braku inzynierow mowi sie
                                        takze w Poznaniu, Krakowie, itp. - nie jest tak tragicznie, zeby
                                        uczelnie upadly, ale jesli najlepsi nie maja w czym przebierac, to o
                                        czyms swiadczy...

                                        > Są olbrzymie a zwłaszcza coraz to młodsze roczniki są anty
                                        > techniczne.A nawet jak taki człowiek skończył szkołę techniczną to
                                        > przychodzi do pracy i mówi ja aplikuję do działu marketingu.
                                        Z rozmowy z Gamalczykiem wiem tez, ze jak szukal pracownika
                                        technicznego, to wielu od razu pytanie: gdzie moj komputer, gdzie
                                        moje biurko. A zeby do maszyny podejsc (mowa o dziale utrzymania
                                        ruchu), to podobno malo ktory kandydat...
                                    • Gość: Bolek Re: O gorzowskich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.09, 16:00
                                      >> A co do sedna gorzowskich marek..to zastanówicie się czy oby
                                      napewno
                                      wszyscy(średnie, małe przedsiębiorstwa) chcą stać się znaną marką, o
                                      której się dużo mówi.Po co ??
                                      jak znajdzie się zawsze rzesza nierobów
                                      którzy będą pluć na nich bluzgać i pomawiać

                                      Mówie wszystkim nie dogodzisz i jak nawet będzie zarbiał 2,5 netto
                                      zwykły fizyczny to i tak powie że mu mało
                                      • Gość: kkk Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.09, 19:03
                                        >> założe i dam pracownikowi umowę o pracę ze wszystkimi świadczeniami.
                                        Nie będe kombinował
                                        To nie przeżyjesz mimo szczerych chęci zeżrą cię zusy, opłaty
                                        środowiskowe, bhp,podatki od nierchomości itp itd.

                                        g***no prawda. ile wynosi minimum? 1128 brutto to nie można już
                                        tyle dać tylko trzeba kombinować?

                                        >> Co jest złego że
                                        pracownik prowadzi swoją działaność??przecież wyjdzie na tym(mowa o
                                        kasie) lepiej niż na umowie o pracę-i uwierz mi że nie jeden
                                        pracownik woli mieć działalność.

                                        znam babe która pracuje w sklepie na umowę-zlecenie i ją zmusił
                                        żeby założyła działalność. Musi jutro w poniediałek świąteczny
                                        przyjść do pracy. W bankach masowo zatrudnia się ludzi ale jak
                                        zatrudnia? Nie daje umowy o pracę tylko każe założyć działalność
                                        i szukać klientów dla banku. Ludzie chcą dostawać umowę o prace
                                        i mieć zapewniony stały miesięczny stabilny zarobek
                                        z odprowadzaniem wszystkich składek zdrowotnych i ZUS bo muszą
                                        mieć zabezpieczenie jak ulegną wypadkowi, chorobie oraz na starość
                                        gdy już nie będą zdolni pracować. Na ulicy wtedy nie mogą
                                        wylądować. A podpisywanie umów za minimum i rozliczanie się
                                        z reszty pod stołem co jest zapewne zjawiskiem powszechnym
                                        jest łamaniem prawa i za to jest prokurator.

                                        >> Acha no tak nie ma tego
                                        bezpieczeństwa że czy się stoi czy się leży to się.. należy.

                                        Nie! Jak się leży to się idzie na bruk! A jak pracujesz to się
                                        należą godne warunki i umowa o pracę i nie żadna inna!!

                                        >> "nie będę zmuszał do zakładania działalności żeby do mnie przyszedł
                                        robić"-przecież nikt nikogo nie zmusza może wybrać inną firmę.

                                        tak? dużo tych firm jest teraz co nie wymagają tego? JEst
                                        bezrobocie człowieku i kapitalizm i ciężko jest o pracę.
                                        Zgadzasz się na upakarzające warunki bo nie masz wyboru.

                                        >> NIe dogodzisz wszystkim swoim pracownikom to jest nie możliwe!!!

                                        Jełopom nie dogodze zawsze jacyś sie będą rzucać, ja mówie o
                                        mądrych rozsądnych pracownikach którzy chcą być godnie traktowani.
                                        Jakiś czas temu czytałem wywiad z prywaciarzem to mówił że nie ma
                                        poszanowania pracy! G**no! Nie ma poszanowania pracownika i jego
                                        pracy tak. Może sie przejechał na paru jeleniach i wystawia
                                        złe świadectwo wszystkim. Błędne wnioskowanie jak się nie ma
                                        rozumu i wiedzy to się błędnie wnioskuje - przykład surmy z tego
                                        foruma.

                                        >> ale w obecnym systemie jaki mamy to
                                        ten człowiek i tak nie będzie miał z czego żyć bo ile mu dadzą tej
                                        emerytury???

                                        Mało ale zawsze! Wolisz żeby nie dostali nic? Nawet ta marna
                                        renta 500-złotowa to ratuje ludziom niepełnosprawnym życie
                                        bo by zdechli z głodu jakby jej nie dostali.

                                        >> Pracujesz kilikadzesiąt
                                        lat odciągają ci z pensji miesiąc w miesiąc kasę -równie dobrze
                                        można by było jej nie płacić do zusu wkładać na lokatę-bo ile
                                        pożyjesz po ukończeniu 65 lat???no ile???

                                        Tak. Tylko że nie zmienisz systemu, musiałbyć zastrzelić 6 mln
                                        emerytów i rencistów bo oni całe życie płacili i teraz wystawiają
                                        łapy. A państwo musi im dać. I z czego? Z naszych. A nam da
                                        z kasy przyszłych. System jest zły ale go nie zmienisz. A ZUS
                                        z obowiązku trzeba płacić i powinno byś karnie ścigane unikanie
                                        jego płacenia. To nie są wirtualne pieniadze. To jest kasa
                                        która idzie na utrzymanie pokolenia emerytów którzy
                                        pracowali przez lata i odprowadzali składki.


                                        >> Dotacje unijne to przykład największej biurokracji i stek nie
                                        potrzebnych formalności i podpisów.To Polscy urzędnicy to tak
                                        rozdmuchali

                                        to nie wina polskich urzędników tylko europejskich. Tam
                                        biurokracja jest o wiele bardziej pochrzaniona niż u nas i nam
                                        to narzucają, że ogórek musi mieć odpowiedni kąt zakrzywqnia.
                                        Tam to są dopiero darmozjady! 1 urzędnik jest od 1 podpisu na
                                        1 dokumencie i go nie usuniesz bo będzie cie przekonywał że jest
                                        tak potrzebny. A państwa unii są bogate i co? Komuś to przeszkadza
                                        że tam jest armia urzędników? I zarabiają naprawdę nieźle
                                        czego nie można powiedzieć o polskich tych najniższego szczebla.

                                        >> Ty potrzebujesz piekarza a ona ci wysyła mechanika
                                        samochodowego.Ba albo przesyła gościa który mówi że on już ma pracę
                                        w Anglii.Urząd pracy nic nie walczy z bezrobociem.

                                        To fakt. Źle działa urząd pracy ale jak ma dobrze działać
                                        jak dyrektorem jest idi**a z PZPR, ze średnim wykształcniem
                                        który stanowisko ma po znajomości i doradców którzy zrabiaja
                                        powyżej 5 K też sobie dobrał kolesiów. Ci urzędnicy nie mają
                                        kompetencji aby sprawdzić kto kim jest z zawodu nawet nie pytają
                                        tylko patrzą w papiery. Mają zły system informatyczny który
                                        nie precyzuje w jakich zawodach może dany człowiek pracować.
                                        To należałoby poprawić ale oni tego nie zrobią bo dyro jest za
                                        głupi a będzie siedział tam jeszcze wiele lat do emerytury bo
                                        go żadna cho**ra nie ściągnie ze stanowiska, ewentualnie zastąpi
                                        go jakiś inny koleś z partii rządzącej. To jest intratne
                                        stanowisko takiego dyra pupu i zawsze przy jego obsadzie
                                        będzie łamane prawo.

                                        >> No szacun dla prezydenta za Tpv i inne firmy

                                        darzysz szacunkiem przestępce gospodarczego? To nie on ściągnął
                                        TPV tylko strefa ekonomiczna. wybudował za to słowianke, most
                                        i bulwar i obwodnice zachodnią.

                                        >> A czemu nie chcą do szkód mechanicznych, budowlanych -bo ich
                                        nie ma czy nie ma ich bo nie ma chętnych

                                        były ale zlikwidowali bo i tak każdy chciał do liceum i do biura

                                        >> A nawet jak taki człowiek skończył szkołę techniczną to
                                        przychodzi do pracy i mówi ja aplikuję do działu marketingu.

                                        To sobie może aplikować. Póki żyje na utrzymaniu rodziców
                                        to się będzie rzucał. Jak go z domu wygonia to pójdzie do
                                        normalnej pracy bo nikt go do marketingu nie weźmie. Za dużo
                                        jest ludzi po studiach żeby mieli brać technika na marketing.

                                        >> Gorzów z racji firm jakie posiada-Mestil, Faurecia, Tpv,firmy
                                        budowlane ...powinien kształcić bo faktycznie zostaniemy
                                        z marketami.

                                        ale co da wykształcenie? tpv wymaga doświadczenia na stanowisku.
                                        o wykształceniu nawet nie mówią dla nich się nie liczy. Feurecja
                                        to samo. Mestil owszem potrzebuje tych operatorów CNC ale
                                        czy tak masowo? Biorą sobie po 10 na rok i mają finansowane
                                        szkolenia z urzędu pracy właśnie.

                                        Wcale dużo ofert pracy nie ma dla techników i po zawodówkach.
                                        Wszedize szuka się ludzi mających doświadczenie a nie
                                        wykształcenie. A nie ma gdzie jak go w tym mieście zdobywać.
                                        Dlatego bezrobocie jest największe wśród młodych i daltego
                                        masowo idą sie uczyc na ten marketing i inne kierunki po których
                                        nie ma pracy.

                                        >> Mówie wszystkim nie dogodzisz i jak nawet będzie zarbiał 2,5
                                        netto zwykły fizyczny to i tak powie że mu mało

                                        mówić sobie może, jak sie będize oglądał w pustej menażce to
                                        zostanie zmuszony robić za te 1128 brutto minimum krajowej.

                                        Jedno co zauważyłem że ludzie po studiach zgadzają się pracować
                                        za tysiąc złotych, a ludzie z zawodowym i średnim plują sie
                                        że za mniej jak 2K nie kiwną palcem. Tu jest taki paradoks.
                                        • zetkaf Re: O gorzowskich 13.04.09, 20:40
                                          > g***no prawda. ile wynosi minimum? 1128 brutto to nie można już
                                          > tyle dać tylko trzeba kombinować?
                                          TPV placi 1,5x tyle za caly etat - i jest placz, jaki to wyzysk...
                                          ale jak gorzowski bedzie placil 1128, to juz wyzysku nie bedzie? to
                                          juz robol bedzie szczesliwy, bo za mniejsze pieniadze, ale na
                                          gorzowskie pracuje? Sorry, idee to sie zaczynaja, jak brzuch pelen...
                                          I nawet specjalisci od psychologii tak twierdza (piramida Maslowa?)

                                          > znam babe która pracuje w sklepie na umowę-zlecenie
                                          Polecam odwiedziny w PIP i w ZUSie. Zwlaszcza ci drudzy lubia takie
                                          sprawy ;)

                                          > Jełopom nie dogodze zawsze jacyś sie będą rzucać, ja mówie o
                                          > mądrych rozsądnych pracownikach którzy chcą być godnie traktowani.
                                          Zawsze przez sito rekrutacji przesliznie sie jakis roszczeniowy
                                          jelop.


                                          > Jakiś czas temu czytałem wywiad z prywaciarzem to mówił że nie ma
                                          > poszanowania pracy!
                                          Alez ludzie skrajnie mocno szanuja prace. Po co zrobic cos w 15
                                          minut, skoro mozna najpierw caly ceremonial z piciem kawki/herbatki,
                                          przygotowaniem sie do pracy, itp. A jak sie nie zdazy w danym dniu -
                                          trudno, zrobi sie jutro ;) No ale kto to widzial, zeby cos na szybko
                                          zrobic, bez szacunku dla zadania ;)

                                          > Mało ale zawsze! Wolisz żeby nie dostali nic? Nawet ta marna
                                          > renta 500-złotowa to ratuje ludziom niepełnosprawnym życie
                                          > bo by zdechli z głodu jakby jej nie dostali.
                                          Co tam, jakby zamiast ZUSu wprowadzic cos prywatnego, gdzie od razu
                                          zracjonalizuje sie koszty, to nie 500zlotych, a 5 tys moze bys
                                          dostal... W Niemczech to na starosc ludzie, z tych swoich skromnych
                                          skladek, staja sie bogatymi, u nas skladki ogromne, a emerytury
                                          skromne...

                                          > Tak. Tylko że nie zmienisz systemu, musiałbyć zastrzelić 6 mln
                                          > emerytów i rencistów bo oni całe życie płacili i teraz wystawiają
                                          > łapy.
                                          Panstwo zabralo im kase, to niech teraz odda. Dopoki nie postawisz
                                          duzej kreski miedzy starym a nowym, to zawsze bedzie tak jak bylo -
                                          BEZNADZIEJNIE.
                                          A skad? A chociazby ze sprywatyzowanych zakladow. Ktore zostaly
                                          zbudowane... za pieniadze z pierwszych skladek, bo jak ZUS
                                          powstawal, to nie mial komu placic (bo ci, co juz starzy byli, nie
                                          mieli poplaconych skladek, wiec emerytur nie dostawali).
                                          Nakradlo panstwo na przemysl - to niech teraz ze sprzedazy przemyslu
                                          spoleczenstwo oddaje.

                                          > System jest zły ale go nie zmienisz.
                                          No z takim podejsciem...

                                          > to nie wina polskich urzędników tylko europejskich. Tam
                                          > biurokracja jest o wiele bardziej pochrzaniona niż u nas
                                          Taaa, i to UE od nas wymagala, zeby w kazdej firmie
                                          zatrudniac "wyksztalciucha" z kursem PPoz? Wiesz, ile takich
                                          absurdow mamy, ze durne wymagania powstaly dopiero w polskim
                                          prawie? "Wymagan Unii", ktore obowiazuja w Polsce, a w Niemczech czy
                                          Czechach nie? A zielone podswietlane strzalki w prawo, ktorych
                                          Unia "wymagala" - jak my je zakladalismy na gwalt, to Niemcy
                                          zamieniali na niepodswietlane, bo nie trzeba za prad placic?

                                          > to narzucają, że ogórek musi mieć odpowiedni kąt zakrzywqnia.
                                          No coz, banany juz nie maja tego wymogu... Kazdemu zdarza sie
                                          pomylic, byle sie umial przyznac do bledu i go poprawic.
                                          Ale coz ja sie z Nieomylnym bede klocil?

                                          > tak potrzebny. A państwa unii są bogate i co? Komuś to przeszkadza
                                          > że tam jest armia urzędników? I zarabiają naprawdę nieźle
                                          > czego nie można powiedzieć o polskich tych najniższego szczebla.
                                          Wiesz, zaden urzednik w Unii nie czepi sie, ze podpisales sie
                                          niebieskim dlugopisem. A polski najnizszego szczebla - tak. Juz
                                          wiesz, dlaczego tak malo zarabiaja, a Polska jest biedna?

                                          > darzysz szacunkiem przestępce gospodarczego? To nie on ściągnął
                                          > TPV tylko strefa ekonomiczna. wybudował za to słowianke, most
                                          > i bulwar i obwodnice zachodnią.
                                          No ciekawe, ciekawe... OBWODNICE ZACHODNIA? A moze to jednak GDDKiA?
                                          Dokladniej, oddzial Zielona Gora ;)

                                          > były ale zlikwidowali bo i tak każdy chciał do liceum i do biura
                                          Czyli wracamy do tego, ze to ludzie nie chca pracowac w zawodach,
                                          ktore sa potrzebne...

                                          > To sobie może aplikować. Póki żyje na utrzymaniu rodziców
                                          > to się będzie rzucał. Jak go z domu wygonia to pójdzie do
                                          > normalnej pracy bo nikt go do marketingu nie weźmie. Za dużo
                                          > jest ludzi po studiach żeby mieli brać technika na marketing.
                                          To nie kwestia studiow, ci po studiach technicznych tez ida na
                                          marketing. Po co sie w smarach paprac, albo w jakichs kwasach?
                                          Lepiej do wygodniutkiej pracy za biureczkiem... A co do tego, ze
                                          prace w marketingu ty zajmiesz i technika wykurzysz - skoro tak
                                          doslownie traktujesz jezyk polski (z ktorym sobie zreszta nie
                                          radzisz), to w marketingu nie masz szans ;)

                                          > ale co da wykształcenie? tpv wymaga doświadczenia na stanowisku.
                                          > o wykształceniu nawet nie mówią dla nich się nie liczy. Feurecja
                                          > to samo.
                                          Wiesz, jakbys nie zauwazyl, pracowalem kiedys w Faureci. To byla
                                          moja PIERWSZA praca, swiezo po studiach. Zatrudnilem sie na
                                          stanowisku, ktorego jeszcze nie bylo, i nie prowadzili nawet na nie
                                          zadnej rekrutacji. Ze znajomosci - znalem jedna osobe w Gorzowie,
                                          ktora nawet sobie nie potrafila znalezc pracy w Gorzowie i
                                          wyemigrowala. Ale to przeciez dowod, ze w Gorzowie prace mozna
                                          znalezc tylko po znajomosci i z ogromnym doswiadczeniem ;)

                                          > Mestil owszem potrzebuje tych operatorów CNC ale
                                          > czy tak masowo? Biorą sobie po 10 na rok i mają finansowane
                                          > szkolenia z urzędu pracy właśnie.
                                          Nie no, lepiej zeby niz nikogo nie bral, niz "zaledwie 10"? Mestil
                                          10, faurecia paru, paru wezmie TPV, male firmy - co roku pare z nich
                                          kogos zatrudni... ale nie, jak nie bedzie jedna firma zatrudniala 50
                                          co miesiac, to wypier... z miasta, "byle kogo" nie potrzebujemy?
                                          Co tam z glupimi przyslowiami ty "ziarnko do ziarnka"?

                                          > Wcale dużo ofert pracy nie ma dla techników i po zawodówkach.
                                          > Wszedize szuka się ludzi mających doświadczenie a nie
                                          > wykształcenie. A nie ma gdzie jak go w tym mieście zdobywać.
                                          > Dlatego bezrobocie jest największe wśród młodych i daltego
                                          > masowo idą sie uczyc na ten marketing i inne kierunki po których
                                          > nie ma pracy.
                                          Aha, studia (z marketingu) po ktorych nie ma pracy sa lepsze od tych
                                          technicznych, po ktorych jest praca, ale dla malej ilosci osob...
                                          ciekawe podejscie ;)
                                          PS. poczytaj raporty o bezrobociu, o szukaniu pracy i zobaczysz, co
                                          sadza pracodawcy w Polsce o slawetnym marketingu.... juz woleli by
                                          technicznego wziasc do marketingu, niz kogos po takim gniocie ;)

                                          > mówić sobie może, jak sie będize oglądał w pustej menażce to
                                          > zostanie zmuszony robić za te 1128 brutto minimum krajowej.
                                          No, ale bedzie krzyczal, jaki to wyzysk - wiec wlasnie dlatego moze
                                          lepiej byc malym pracodawca, niz jak TPV miec na sobie nienawisci
                                          calego miasta, bo 1,5 minimalnej krajowej to tak malo?

                                          > Jedno co zauważyłem że ludzie po studiach zgadzają się pracować
                                          > za tysiąc złotych,
                                          na tasmie - bo nie znali angielskiego, bo sie nie chcialo zdobyc
                                          porzadnych praktyk w trakcie studiow, bo w trakcie studiow jedyne o
                                          czym mysleli - to piwo, wodka i spiryt?

                                          > a ludzie z zawodowym i średnim plują sie
                                          > że za mniej jak 2K nie kiwną palcem.
                                          Bo w pewnym momencie mogli sobie na to pozwolic. Prawa rynku i
                                          podazy... skoro nie bylo murarzy, a ksiegowych bylo na peczki...
                                          PS. Zapewne inzynier budownictwa dostalby co najmniej taka sama
                                          prace, jak technick budownictwa, wiec za 2K tez by mu sie nie
                                          chcialo kiwnac palcem... Ale to trzeba bylo wybrac "te trudne
                                          studia", a nie marketing...
                                          • Gość: x Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 21:47
                                            >> A co do tego, ze
                                            prace w marketingu ty zajmiesz i technika wykurzysz - skoro tak
                                            doslownie traktujesz jezyk polski (z ktorym sobie zreszta nie
                                            radzisz), to w marketingu nie masz szans ;)

                                            jeśli mówisz o marketingu bezpośrednim żeby łapać klienta na
                                            akwizycję bo np. firma robi ogrodzenia i potrzebuje doradcy klienta to
                                            akurat się nie dziwię ze taki technik w marketingu prędzej pracę znajdzie.
                                            Poczytaj lepiej grubą książke kothlera to będziesz wiedział czym jest marketing.
                                            Bo na pewno nie tym co się oferuje "marketingowcom" w gorzowie.


                                            >> ale nie, jak nie bedzie jedna firma zatrudniala 50
                                            co miesiac, to wypier... z miasta, "byle kogo" nie potrzebujemy?

                                            Oczywiście że tak. Wont do chin jak mają zamiar sprowadzać "fachowców"
                                            z innych miast i państw a nie brać gorzowian.



                                            >> Aha, studia (z marketingu) po ktorych nie ma pracy sa lepsze od tych
                                            technicznych, po ktorych jest praca, ale dla malej ilosci osob...
                                            ciekawe podejscie ;)

                                            Nie, to jest tak. Ludzie kończą technika przykładowo i licea i nie mogą
                                            znaleźć zatrudnienia. Więc idą się uczyć dalej w celu poczekania na lepsze
                                            czasy i odłożenie w czasie zderzenie z rynkiem pracy. I robią głupotę na koszt
                                            swoim rodziców którzy ich utrzymują. Mają w głowie piwo imprezki itd.
                                            i generalnie nie chcą się uczyć ale co najmniej 1/3 chce. Idą na to co jest
                                            dostępne czyli kierunki typu socjologia, albo zarządzanie marketing.
                                            Jakby były lepsze kierunki albo możliwości w mieście Gorzów Wlkp. to by na
                                            nie na pewno poszli. Mechatronikę mają otworzyc zobaczymy co z tego wyjdzie.
                                            Doradcą prezydenta ds. edukacji jest profesorek AWF-u. To najblizsze lata
                                            w spr. edukacji się nic chyba nie poprawi..


                                            >> co
                                            sadza pracodawcy w Polsce o slawetnym marketingu.... juz woleli by
                                            technicznego wziasc do marketingu, niz kogos po takim gniocie ;)

                                            Jeżeli sami mają zasadnicze zawodowe to się nie dziwię że wolą człowieka
                                            do łopaty. Ale masz rację z tymi przyszywanymi marketingowcami z dyplomem.
                                            W szkole się marketingu nie nauczysz a już na pewno nie znajdziesz po nich
                                            dobrej pracy. Ale ludzie sie łudzą ze jest inaczej i idą na łatwiznę.


                                            >> bo 1,5 minimalnej krajowej to tak malo?

                                            1,5 minimalnej krajowej to nie jest tak mało. Ale tyle nie dają bo dają 3/4.
                                            A jak nawet się zdarza na cały etat to już nie ma premii 300 zł obecnościowej
                                            i dotajesz 1200 netto. I więcej ludzi nie przyjmują. Raz wzięli 1000 osób
                                            i koniec. Już nie będzie naborów mimo powiększenia zakładu 2x razy.

                                            >> > Jedno co zauważyłem że ludzie po studiach zgadzają się pracować
                                            > za tysiąc złotych,
                                            na tasmie - bo nie znali angielskiego, bo sie nie chcialo zdobyc
                                            porzadnych praktyk w trakcie studiow, bo w trakcie studiow jedyne o
                                            czym mysleli - to piwo, wodka i spiryt?

                                            Nie, ci co piwo wódka i spiryt są dzisiaj w anglii albo pracują na budowach
                                            za 3 K. Chciało się zdobyć ale nie było możliwości w mieście i nie było kasy
                                            na wyjazd do innego miasta. Konkursy wygrywają tylko najlepsi nie wiem 20
                                            startuje 1 się dostaje. Może ktoś nie znać dobrze angielskiego bo nie był za
                                            granicą ani nie chodził na kursy językowe od dziecka umie za to wiele innych
                                            pożytecznych rzeczy, których pani po filologii od rekrutacji nawet nie sprawdzi.
                                            Ona sprawdzi tylko to na czym się najlepiej znasz i czy znasz się równie dobrze
                                            jak ona ty nie jesteś po filologii - ona tak. Spokojnie anglika się można
                                            nauczyć nie o to tu chodzi. Nawet jak znasz angielski i tak się nie dostaniesz
                                            - bo nie pracowałeś na stanowisku. I nie będziesz bo ci nikt nie pozwoli
                                            nawet przyjść na staż w Gorzowie chyba że do odbierania telefonów i łapania klientów
                                            • zetkaf Re: O gorzowskich 15.04.09, 20:50
                                              > jeśli mówisz o marketingu bezpośrednim żeby łapać klienta na
                                              > akwizycję bo np. firma robi ogrodzenia i potrzebuje doradcy
                                              > klienta to
                                              To nie marketing, a dzial handlowy... a ja pisalem o opiniach
                                              polskich pracodawcow o absolwentach kierunku "marketing". I o
                                              takich, co chcieliby pracowac w PRAWDZIWYM marketingu (a nie dziale
                                              sprzedazy) i zajmowac sie dzialaniami reklamowymi - a do tego trzeba
                                              umiec sie bawic jezykiem...
                                              "jedni pompuja, inni podnosza..." ;)

                                              > Poczytaj lepiej grubą książke kothlera to będziesz wiedział czym
                                              > jest marketing
                                              Na pewno nie sprzedaza, jak sugerujesz... ani doradztwem
                                              technicznym...

                                              > >> ale nie, jak nie bedzie jedna firma zatrudniala 50
                                              > co miesiac, to wypier... z miasta, "byle kogo" nie potrzebujemy?
                                              > Oczywiście że tak. Wont do chin jak mają zamiar
                                              > sprowadzać "fachowców"
                                              > z innych miast i państw a nie brać gorzowian.
                                              A ktora MALA firma sprowadza fachowcow z Chin? Jak sie spytasz,
                                              czemu pytam o MALE firmy - to pokombinuj z przeczeniami, ile ich
                                              jest, bo jedno chyba zgubiles...

                                              > i generalnie nie chcą się uczyć ale co najmniej 1/3 chce. Idą na
                                              Hehe, optymista? 1/3???
                                              chyba 1/30 ;)

                                              > to co jest
                                              > dostępne czyli kierunki typu socjologia, albo zarządzanie
                                              > marketing.
                                              Najbardziej dostepne sa kierunki techniczne - ciagle braki
                                              chetnych ;)


                                              > Jakby były lepsze kierunki albo możliwości w mieście Gorzów Wlkp.
                                              > to by na nie na pewno poszli.
                                              Co widac po Politechnice Szczecinskiej, ktora miala lepsze kierunki,
                                              a padla... z braku chetnych do studiowania ;)
                                              Tak, tak, Politechnika Szczecinska poleciala szybciej, niz Stocznia
                                              Szczecinska (bo niedobitki tej drugiej jeszcze istnieja)...

                                              > sadza pracodawcy w Polsce o slawetnym marketingu.... juz woleli by
                                              > technicznego wziasc do marketingu, niz kogos po takim gniocie ;)
                                              > Jeżeli sami mają zasadnicze zawodowe to się nie dziwię że wolą
                                              Tak, kazdy pracodawca jest debilem, a ty jedyny madry... ciekawe, ze
                                              wypowiedzi sa w stylu: jesli mam do wyboru absolwenta marketingu,
                                              socjologii i studiow inzynierskich, to ktorego bym wzial do pracy w
                                              agencji reklamowej? Nie wiem, ale na pewno nie tego po marketingu ;)
                                              I nie mowie o gorzowskim zascianku...

                                              > >> bo 1,5 minimalnej krajowej to tak malo?
                                              > 1,5 minimalnej krajowej to nie jest tak mało. Ale tyle nie dają bo
                                              > dają 3/4.
                                              W tesco dawali 1,5 tysiaca i wiecej... przez krotki okres, ale
                                              doskonale widac, ze jak sie prawa rynkowe sprzysiega przeciw
                                              pracodawcom, to daja wiecej, nawet w Gorzowie...

                                              > A jak nawet się zdarza na cały etat to już nie ma premii 300 zł
                                              > obecnościowej i dotajesz 1200 netto.
                                              Czyli, juz na wstepie prawie 1,5 minimalnej krajowej... BEZ PREMII...

                                              > I więcej ludzi nie przyjmują. Raz wzięli 1000 osób
                                              > i koniec. Już nie będzie naborów mimo powiększenia zakładu 2x razy.
                                              A co,. mieli brac po 1000 co miesiac?

                                              > Nie, ci co piwo wódka i spiryt są dzisiaj w anglii albo pracują na
                                              > budowach
                                              > za 3 K.
                                              Zwlaszcza ci, co nie znaja jezyka - z tych wielu wrocilo do kraju...

                                              > Chciało się zdobyć ale nie było możliwości w mieście i nie było
                                              > kasy na wyjazd do innego miasta.
                                              Z praktyk, tylko 2 mialem bezplatne. Jedne w swoim miescie, jedne w
                                              innym. Pozostale (jakies 80% czasu poswieconych praktykom) byly poza
                                              moim miastem, platne wiecej, niz wydawalem uwzgledniajac zwiedzanie
                                              tamtych okolic i jakies piwo...

                                              > Konkursy wygrywają tylko najlepsi nie wiem 20
                                              > startuje 1 się dostaje.
                                              A najgorsi placza, ze nikt ich nigdzie nie chce, ze lokalni nie
                                              biora na praktyki - a na co komu glab?
                                              Wiesz, z wlasnego doswiadczenia:
                                              - gdy pytalem w rektoracie o praktyki zagraniczne, najpierw trafilem
                                              do biura "wspolpracy z zagranica" (czyt. stypendia zagraniczne), to
                                              zostalem zmuszony do obiecania, ze jak z praktyka sie nie uda, to
                                              wroce i bede aplikowal o stypendium,
                                              - praktyki zagraniczne dostalem bez problemow, dodam, ze na niektore
                                              praktyki BYLO BRAK CHETNYCH,
                                              - praktyki zagraniczne dostawali glownie nie kujonki, ale ci, co
                                              mieli jakas smykalke, i oprocz nienajgorszych ocen "COS" robili dla
                                              organizacji - a to stronke, a to zalatwili jakies praktyki w Polsce,
                                              a to promocja, a to cos... naprawde, kazdy mogl sobie znalezc
                                              miejsce, gdzie sie mogl wykazac, byle CHCIAL...

                                              > Może ktoś nie znać dobrze angielskiego bo nie był za
                                              > granicą ani nie chodził na kursy językowe od dziecka
                                              Mozna znac jezyk, nie bedac za granica. Btw, teraz nawet bez drogich
                                              kursow mozna sie nauczyc. A mowie o osobie, ktorej uczelnia DALA
                                              mozliwosci, trzy lata nauki na koszt panstwa (nie wiem jak w szkole
                                              sredniej), a wynik? na poziomie "I am... inzynier?"...

                                              >umie za to wiele innych
                                              > pożytecznych rzeczy, których pani po filologii od rekrutacji nawet
                                              > nie sprawdzi
                                              Sorry, ale inzynier, ktory nie zna jezykow obcych, nie bedzie w
                                              stanie sie rozwijac, ani byc na biezaco z postepem. Swiezo po
                                              studiach malo umie, jak sie jeszcze nie bedzie rozwijal... to wypada
                                              z rynku...

                                              > nauczyć nie o to tu chodzi. Nawet jak znasz angielski i tak się
                                              > nie dostaniesz - bo nie pracowałeś na stanowisku.
                                              PRAKTYKI!!!

                                              > I nie będziesz bo ci nikt nie pozwoli
                                              > nawet przyjść na staż w Gorzowie chyba że do odbierania telefonów
                                              Sam osobiscie mialem praktykanta, i sobie chwalil te praktyki, gdy
                                              na rozmowie kwalifikacyjnej potencjalny pracodawca poprosil jego,
                                              juz wtedy pracownika innej firmy, o sprawdzenie moich umiejetnosci.
                                              Ale tez trzeba i jemu przyznac, ze to nie byl studencina, co to
                                              tylko wie, gdzie jaki pub lezy, ale i cos z inzynierii na studiach
                                              lyknal. Tacy widac dostaja praktyki, ale z tego co zauwazylem, ty
                                              wolisz komunistyczne podejscie roszczeniowe...
                                    • zetkaf Re: O gorzowskich 13.04.09, 20:11
                                      > założe i dam pracownikowi umowę o pracę ze wszystkimi
                                      > świadczeniami.
                                      Hehe, na polityka sie nadajesz. Zobaczymy, jak wyjdzie w praktyce,
                                      zobaczymy...
                                      Obawiam sie, ze na 4 stronie formularza polegniesz ;)
                                      Ale co tam, zawsze mozna sie przechwalac....

                                      > Cymbał to ty jesteś. A z czego ma taki żyć na starość o ukończeniu
                                      65 lat? Albo
                                      > jak zachoruje? Renty ma nie dostać tak? Niezdolny do dalszej pracy
                                      ma sie od ra
                                      > zu
                                      > zastrzelić "matole"??
                                      No, wlasnie dopoki ZUS bedzie okradal nas na kazdej transakcji,
                                      zabierajac swoje, nie dajac nic w zamian - to pozostanie sobie
                                      strzelic w leb. Na sile sie durnego molocha utrzymuje... zrobmy dwa
                                      prywatne, to dopiero wtedy bedzie dobrze...

                                      > >> utrzymujesz stado nieudacznych urzędasów.
                                      > Nieudacznych? A jak potrzebujesz samochód zarejestrować?
                                      A od kiedy to ZUS samochody rejestruje? ;)

                                      > Jak się starasz o dotację
                                      > unijną na założenie/sfinansowanie firmy? Jak potrzebujesz
                                      pracowników i idziesz
                                      > po nich
                                      > do urzędu pracy? A kto ma drogi budować i łatać dziury w ulicach?
                                      Ty ciagle mowisz o zadaniach ZUSu? Ale ci tam glupot nagadali... oni
                                      ci jedynie zapewniaja zastrzyki z morfiny, a to co po nich
                                      widzisz... to jedynie omamy, a nie zaslugi ZUSu ;)

                                      > a z czego to wynika? Bo mamy niż demograficzny, bo mniej ludzi się
                                      A moze z przerostu urzedasow, pieknych budynkow, itp.?

                                      > rodzi a więcej będie ludzi starych - dlatego nie starczy na
                                      > emerytury.
                                      Taaa, komunistyczne bzdury. Ci, co teraz ida na emerytury, juz swoje
                                      odlozyli - a ze ZUS to przejadal, to teraz musi mlodym zabierac.

                                      > Zabierzesz mu to wszystko? Bo szkoda ci płacić ZUS-u?
                                      A dlaczego jak odkladam swoja skladke, to iles potraca ZUS? Czemu,
                                      gdy ide na emeryture, pieniadze wracaja do ZUSu i to on je wyplaca,
                                      a nie OFE? Zeby ukrasc na swoje utrzymanie? Tak, tych pieniedzy mi
                                      szkoda. Dajcie mozliwosc placenia do OFE bez posrednictwa ZUSu, a
                                      nie tylko ciagly placz, ile to OFE przycinaja...

                                      > Jeżeli będą ich traktować jak człowieka to nikt nikogo nie będzie
                                      > bluzgał.
                                      Zawsze trafi sie oszolom, ktory zamiast przeczytac regulamin
                                      premiowanie bedzie krzyczal, ze mu sie nalezy, on wie lepiej.
                                      > Obecne duże zakłady raz z powodu tego
                                      Obecne duze zaklady - CO??? Moze bys zdanie dokonczyl, zanim
                                      zaczniesz kolejne?

                                      > że mało kto umie dużą firmą skutecznie i mądrze
                                      > zarządzać,
                                      Oj tak, ty jakbys byl prezesem, to bys im pokazal...

                                      > dwa że nawet jak umie to się do takiej nie dostanie bo oni
                                      > sprawdzają formalności
                                      CO SPRAWDZAJA??? To ty pisales, ze w dyskusji ze mna nie chce ci sie
                                      pisac po polsku? Tym razem nie byla to dyskusja ze mna - wiec
                                      ewidentnie pokazujesz, ze to nie brak checi, a UMIEJETNOSCI...

                                      > czy pracowałeś na stanowisku - nieważne że mobbingowałeś całą zał
                                      > ogę.
                                      A jak to sprawdzic, ze zmobingowales?
                                      Oczywiscie, lepszy taki, co to nigdy nie byl kierownikiem, i nagle
                                      sie dorwal do wladzy - i pokazuje wszystkim, ze on jest "ktos", a
                                      reszta to g... do przewracania widlami. Czyzby tak powstala
                                      gorzowska "szkola VW", jak to pieknie nazywam? Bo nie sadze, zeby
                                      ten model przywieziono z Niemiec...

                                      > PWSZ uruchamia kierunki techniczne, mechatronikę.
                                      Taaa, piekna modna nazwa, ktora nic nie znaczy. Skonczy sie na
                                      medialnym szumie...

                                      > Ludzie młodzi nie chcą być
                                      > robotnikami tylko kazdy chce do liceum a później na studia
                                      > humanistyczne i do biura.
                                      I panstwo ma im zapewnic prace, bo oni chca? To nie te czasy?
                                      Potrzebni sa inzynierowie. Jak ci sie nie podoba, studiuj cos
                                      innego - ale nie placz, ze nikt ci stanowiska nie stworzyl.
                                      A na inzyniera - wlasnie technikum najlepsze, i przyznaje to kazdy,
                                      kto dyplom inzyniera juz ma...
                                      • Gość: x Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 21:55
                                        >> zrobmy dwa
                                        prywatne, to dopiero wtedy bedzie dobrze...

                                        jak z funduszami emerytalnymi? 10 lat ktoś zbierał na nie kase i dostawał
                                        z nich 50 zł. one powstały po to aby mniejsze były emerytury. (słowa ekonomisty
                                        z centrum im. Adama Smitha) ludzie nie dawajcie się nabierać na 3 filar!


                                        >>> a z czego to wynika? Bo mamy niż demograficzny, bo mniej ludzi się
                                        A moze z przerostu urzedasow, pieknych budynkow, itp.?

                                        na zachodzie mają jeszcze większe pałace i jeszcze więcej urzędników
                                        nie o to chodzi. tylko o niż demograficzny.


                                        >> A jak to sprawdzic, ze zmobingowales?
                                        zapytać poprzedniego pracodawcę o opinię - ale zawsze wystawia pozytywną
                                        nawet jak ktoś był ciołek. Podobnie jest z aukcjami na allegro.

                                        >> Ludzie młodzi nie chcą być
                                        >> robotnikami tylko kazdy chce do liceum a później na studia
                                        >> humanistyczne i do biura.
                                        >> I panstwo ma im zapewnic prace, bo oni chca?

                                        Nie :) ja sie właśnie śmieje z tych ludzi że nikt nie chce latać z kluczem tylko
                                        każdy by chciał siedzieć za biurkiem albo przekładać kartonik z jednego miejsca
                                        na drugie
                                        • zetkaf Re: O gorzowskich 15.04.09, 20:53
                                          > na zachodzie mają jeszcze większe pałace i jeszcze więcej
                                          > urzędników nie o to chodzi.
                                          W przeliczeniu na jednego obslugiwanego? Chyba niekoniecznie ;)

                                          > tylko o niż demograficzny.
                                          Co ma niz demograficzny do tego, ze starsi ludzie 20 lat temu
                                          wplacili swoje skladki, i nic z tego nie ma? Jakby tych skladek nie
                                          przejedzono, to by im je teraz oddano

                                          > >> A jak to sprawdzic, ze zmobingowales?
                                          > zapytać poprzedniego pracodawcę o opinię - ale zawsze wystawia
                                          > pozytywną nawet jak ktoś był ciołek.
                                          To raczej nie pracodawce, a pracownikow chyba?
                              • zetkaf Re: O gorzowskich 13.04.09, 19:56
                                > A nie podwykonawca klocków bo to się marketingowo nie sprzeda.
                                No i wracamy do poczatku.
                                Sa "specyjalisci" co to wiedza najlepiej, co to "wielka firma", jak
                                byle batonik upchniemy na rynku jako produkt prawie niszowy, to
                                swietowac beda, ale jak opanujemy 100% rynku klockow hamulcowych i
                                bedziemy najbardziej znana firma w branzy motoryzacyjnej - to dalej
                                beda twierdzili, ze to "nic". Bo byle batonik lepszy... waskie
                                klapki na oczach i hajda, do przodu...
            • zetkaf Re: O gorzowskich 10.04.09, 00:31
              > właściciel firmy produkującej kartony sobie zarobi to jest
              > oczywiste. mówię że w skali miasta to jest mała kropelka.
              No, podobno w Ameryce 2/3 ludzi jest zatrudnionych w small biznesie,
              ale coz, to mala kropelka... ;)

              > jak chcemy być bonzo musimy myśleć tak jak mówie
              zamiast mowic, moze wdroz to w zycie? Cos nie wychodzi ci to? ;)

              > rozdmuchiwanie poważnego biznesu, albo zamykanie np. stoczni
              > szczecińskiej bo za dużo się statków produkuje
              a moze... bo przynosila straty? ;)
              Panie super madry, dalszego belkotu nie komentuje... no, jedynie, ze
              my sie dajemy jak rybka na haczyk... po tym komentarzu cofam, ze
              zarabiasz rocznie 14tys... ty pewnie nie zlapales sie na haczyk i
              nic nie zarabiasz ;)
          • zetkaf Re: O gorzowskich 10.04.09, 00:26
            > ekonomia jest bardziej nauką humanistyczną i społeczną.
            Tak, a bilans firmy sporzadza sie poprzez gdybanie o niebycie, a nie
            zmudne wstawianie cyferek do excela? ;)

            > od kierunków inżynieryjnych różni się o 180 stopni.
            No tak, czuj sie Einsteinem, on tez mial problemy z podatkami ;)

            > >>A w swojej branzy mnie nie stac, zeby zalozyc firme...
            > nie stać cie bo źle myślisz żeby dostać tą kosteczke od niemca
            > który sie zajada świniakiem.
            Ja zle mysle? Zle, to mysla banki, ze mi tak duzego kredytu nie
            dadza ;) I nie mowie o biednych 10 tys na start z PUP - to niestety
            w mojej branzy poczatek wydatkow, a nie kwota startowa na
            wystarowanie firmy...

            > twórcy philipsa zaczynali w garażu z 1000 dolarów i biznes planem
            > na 1,5 storny
            No to za 1000 dolarow zaprojektuj motor, to pogadamy...
            Moze zacznijmy od czegos bardziej przyziemnego, uzbierajmy na
            projekt motoru, to pogadamy o tworzeniu motoru? To chyba znowu
            wracamy do modelu Gamaplastu - tez zaczynali w garazu, od jednej
            wtryskarki... nawet nie wiem, czy biznes plan mieli ;)
    • Gość: gorzow Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 22:12
      www.gorzow.pl/aktualnosci/3314_Gorzow_awansuje_w_nowym_rankingu_Forbesa
      • Gość: teekaa Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 00:02
        I co z tego, że awansuje? To tylko papier. Jeśli pójdą za tym kolejne inwestycje
        (gorzowskie lub nie), to O.K. Ale na dziś nie widzę ludzi z magistratu, którzy
        umieliby lub chcieli wykorzystać taką sytuację. Na to potrzeba wizji, której
        brak zetkaf. A Gorzów nienawidzi ZG, bo ZG jest lepsza!
        • zetkaf Re: O gorzowskich 10.04.09, 00:38
          > I co z tego, że awansuje? To tylko papier.
          A wogole, to ten Forbes to jedna wielka teoria spiskowa Gorzowa,
          zeby oszukac swiat, ze to zadupie jest wielkim "czyms" ;)
          Zapraszamy na Walczaka, oj, zapraszamy... tylko nie wiem, czy tam
          nadal dziala, ale mysle, ze na czas swojej wizytacji sypniecie
          groszem z NFZ, zeby wam sie wygodniej zylo...

          > Jeśli pójdą za tym kolejne inwestycje
          > (gorzowskie lub nie), to O.K.
          Nie no, po pracach komisji Palikota zakladanie firmy to taka
          atrakcja, ze sie zaczal nowy typ turystyki - jezdzi sie do Polski,
          zeby nowe firmy zakladac na papierze ;)

          > Ale na dziś nie widzę ludzi z magistratu, którzy
          > umieliby lub chcieli wykorzystać taką sytuację.
          Oni maja tylko sciagnac te firmy, zeby powstaly w Gorzowie. To JUZ
          jest wykorzystanie sytuacji ;)

          > A Gorzów nienawidzi ZG, bo ZG jest lepsza!
          Wyjechales, jak Kaczynski z konopiami ;) Jakies mania przesladowcza?
          To sie da wyleczyc, Gorzow ma w tej kwestii doswiadczenie ;)

          • Gość: xxx Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 11:37
            >>No to za 1000 dolarow zaprojektuj motor, to pogadamy...

            A ja mówie że od razu? Pierw philips na początku produkowało żarówki. możesz
            zacząć od tłoków. Później całe silniki a na końcu całe motory. W Szczecinie
            kiedyś się produkowało takie motorynki i romety. Nie wiem czy to jeszcze
            funkcjonuje czy zostało wchłonięte przez obcy kapitał i doprowadzone do
            upadłości jak wszystko w tym kraju aby zalać nasz rynek zbytu towarami z Zachodu.

            Z rankingu Forbesa nie ma co się cieszyć. Bo czy to obrazuje jak bardzo mądrzy
            jesteśmy sprowadzając zagranicznych inwestorów? Czy może mamy tak tanią siłę
            roboczą i tak duże bezrobocie że się u nas opłaca inwestować? Bardizej jest to
            ranking "kto sie bardizej daje walić w d**e"
            • zetkaf Re: O gorzowskich 10.04.09, 11:50
              > kiedyś się produkowało takie motorynki i romety. Nie wiem czy to
              > jeszcze funkcjonuje czy zostało wchłonięte przez obcy kapitał
              Nie, nie zostalo wchloniete. Juz nie ma... jesli sie nie myle,
              zamkneli przed wojna ;)

              > i doprowadzone do upadłości jak wszystko w tym kraju
              > aby zalać nasz rynek zbytu towarami z Zachodu
              No jakbym walnal ten tekst na forum szczecinskim, to by z ciebie
              mieli ubaw lepszy niz z Kononowicza...

              > Z rankingu Forbesa nie ma co się cieszyć.
              Nie no, lepiej byc na szarym koncu i plakac...

              > roboczą i tak duże bezrobocie że się u nas opłaca inwestować?
              Moze... ale jak ich nasciagamy w peczki, to nagle stawki zaczna isc
              w gore i swiezo przyjmowanym pracownikom w tesco beda dawac 1,5
              minimalnej krajowej... jak pokazuje praktyka, nawet w Gorzowie tak
              moze byc ;)

              > Bardizej jest to
              > ranking "kto sie bardizej daje walić w d**e"
              Oczywiscie, idz pod most, godnie nie dasz sie walic w d..e ;)
              • Gość: x Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 13:05
                > kiedyś się produkowało takie motorynki i romety. Nie wiem czy to
                > jeszcze funkcjonuje czy zostało wchłonięte przez obcy kapitał
                >> Nie, nie zostalo wchloniete. Juz nie ma... jesli sie nie myle,
                >> zamkneli przed wojna ;)

                Nic co produkowało się kiedyś polskie przykładowo kuchenki Wrozamet, junaki,
                motorynki i motorowery w Szczecinie (jeszcze w latach 90-tych) nie jest obecnie
                polskie. Zakłady te zostały wchłonięte wrozamet przykładowo przez siemensa zdaje
                się.
                Mieliśmy fabrykę małego i dużego fiata. Teraz robi się części samochodowe
                dla volkswagena. I oni to później sprzedają pod hasłem "niemiecka precyzja".
                Nie ma nic polskiego wszystko jest zagraniczne, nie nasze. Jesteśmy niewolnikami
                obcych mocarstw. Zapędzili nas do łopaty i czerpią z nas zyski. Niemiec je jabłko
                a my dostajemy obierki. I jeszcze całujemy ich po rękach że nam te obierki dali
                bo byśmy nie mieli co jeść i musieli pójść pod most. A jakbyśmy tego Niemca
                tutaj nie wpuścili to sami moglibyśmy produkować te jabłka. Ale w starciu z
                Niemcem nie mamy szans - bo on działa w strefie ekonomicznej i jest zwolniony z
                podatków. A my musimy je odprowadzać. Nigdy w ten sposób z nimi nie wygramy.

                > swieżo przyjmowanym pracownikom w tesco beda dawac 1,5
                minimalnej krajowej

                wyobraźnie to ty masz. nigdy tak nie będzie. już prędzej przestaną zatrudniać niż
                podniosą pensje. dobrze to znam z praktyki gorzowskiej. wolą stracić zysk niż
                zapłacić więcej pracownikowi tak nie mogą ścierpieć że ludzie dostają cały tysiąc
                złotych wypłaty bo jeszcze parę lat temu było 800. Wszelkimi możliwymi sposobami
                prywaciarze unikają przyjmowania ludzi na umowę o pracę bo przecież ZUS to wróg
                nr 1
                każdego przedsiębiorcy. Bo jak można płacić jakieś składki za człowieka żeby miał
                na przyszłość emeryturę? Lepiej go zmusić by założył firmę i przyszedł do nas robić
                na umowę-zlecenie, albo przyjąć kogoś na staż. Albo najlepiej wziąć studenta
                zaocznego do 25 lat to wtedy tego ZUS-u nie trzeba będzie bulić. Prywaciarze są
                jak robaki. Trzeba ich wszystkich wydeptać!!!
                • Gość: jko Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 13:13
                  Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jesteś elektrykiem zetkaf i dla
                  ciebie najlepsze jest pracować dla zagraniczniaka bo on ci daje większą kość niż
                  prywaciarz polski który jest chytrzejszy i ma mniejsze zyski od zagraniczniaka
                  bo tamten ma więcej kapitału bo żyje w bogatszym państwie gdzie ludzie zarabiają
                  więcej.

                  Surma jest politykiem i punkt jego widzenia zależy od jego punktu siedzenia. Dla
                  niego to jest pójście na skróty, na łatwiznę - takie ściągnięcie zagranicznego
                  inwestora który będzie rozdawał kości do obgryzania tubylcom aby ci nie zdechli
                  z głodu. Nigdy nie rozwiąże żadnego problemu społecznego tylko będzie podejmował
                  działania pod publiczkę, bo musi sobie nazbierać punktów u większości
                  nieświadomych wyborców aby posiedzieć jeszcze przy korycie parę następnych lat.
                  • zetkaf Re: O gorzowskich 13.04.09, 20:54
                    > prywaciarz polski który jest chytrzejszy i ma mniejsze zyski od
                    > zagraniczniaka
                    > bo tamten ma więcej kapitału bo żyje w bogatszym państwie gdzie
                    > ludzie zarabiają więcej.
                    Zarabia wiecej, bo inwestuje wiecej - pieniadz rodzi pieniadz...
                    tylko trzeba zwrocic uwage, ze wieksza fabryka, to tez wieksze
                    koszty - ale to nie powod, zeby mniejsza fabryke stawiac, jak co
                    poniektorzy prywaciarze kombinuja ;)
                    Sila zagranicznych jest nie kapital, ktory stawia ich na pozycji
                    wielkich (co ma swoje plusy... ale i ogromne minusy), ale zachodnie
                    podejscie nie tylko do ludzi, ale i do pracy. Tam sie przychodzi
                    pracowac, a nie do pracy...

                    > niego to jest pójście na skróty, na łatwiznę - takie ściągnięcie
                    > zagranicznego
                    > inwestora który będzie rozdawał kości do obgryzania tubylcom
                    Skoncz z tymi koscmi do obgryzania. Bo tak samo mozna powiedziec o
                    gorzowianinie inwestujacym w Gorzowie - on tez tylko rozdaje kosci,
                    a sam zarabia najwiecej. W koncu po cos sie firme zaklada...
                • zetkaf Re: O gorzowskich 13.04.09, 20:49
                  > Jesteśmy niewolnikami obcych mocarstw.
                  Eee, widze, ze ty wyzsze wyksztalcenie masz, takie "madrosci"
                  gadasz... szkoda, ze z uniwerka w Klewkach ;)

                  > > swieżo przyjmowanym pracownikom w tesco beda dawac 1,5
                  > minimalnej krajowej
                  > wyobraźnie to ty masz. nigdy tak nie będzie.
                  Jak bedziemy przebierac w inwestorach i oczekiwac tylko na
                  gorzowskich, to nie bedzie. Ale to nie moja wyobraznia, co najwyzej
                  pamiec - bo jeszcze nie dawno tak bylo. Jeszcze latem bylo ciezko o
                  pracownika...

                  > już prędzej przestaną zatrudniać niż
                  > podniosą pensje.
                  No tak, bo firmy beda wolaly upasc z braku produkcji. Bo w zarzadach
                  sami debile pracuja...

                  > zapłacić więcej pracownikowi tak nie mogą ścierpieć że ludzie
                  > dostają cały tysiączłotych wypłaty bo jeszcze parę lat temu było
                  I w ogole, caly swiat spiskuje przeciw tobie, i kosmici tez? ;)

                  > prywaciarze unikają przyjmowania ludzi na umowę o pracę
                  To kto jest ten zly? Obce firmy, czy gorzowscy prywaciarze? Bo cos
                  zaczynasz sie gubic w zeznaniach...

                  > na przyszłość emeryturę? Lepiej go zmusić by założył firmę i
                  i w niej odprowadzal te same skladki....
                  Ech, gdybys ty cos wiedzial o zakladaniu swojej firmy, to bys
                  wiedzial, ze nie o skladki chodzi...

                  > przyszedł do nas robić na umowę-zlecenie
                  wlasna dzialalnosc, czy umowa zlecenie? To sie wzajemnie wyklucza!!!


                  > albo przyjąć kogoś na staż. Albo najlepiej wziąć studenta
                  > zaocznego do 25 lat to wtedy tego ZUS-u nie trzeba będzie bulić.
                  No przeciez podobno nie przyjmuja bez doswiadczenia? To jak to jest?

                  > Prywaciarze są
                  > jak robaki. Trzeba ich wszystkich wydeptać!!!
                  Taaa, a zaklady panstwowe, centralnie planowane...
                  • Gość: x Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 22:03
                    >> Jeszcze latem bylo ciezko o
                    pracownika...

                    bo mieli wakacje albo byli na saksach

                    >> już prędzej przestaną zatrudniać niż
                    >> podniosą pensje.
                    >No tak, bo firmy beda wolaly upasc z braku produkcji. Bo w zarzadach
                    >sami debile pracuja...

                    o ile wiem to już mamy z tym do czyeniania - przepełnione kolejki w tesco.
                    nie zatrudnią nowych tylko klient ucieka wychodzi z pustym koszykiem.


                    >> Ech, gdybys ty cos wiedzial o zakladaniu swojej firmy, to bys
                    wiedzial, ze nie o skladki chodzi...

                    nie? a ja myślałem że składki ZUS za pracownika są wrogiem nr 1 każdego
                    prywaciarza z tego powodu nie zatrudnia ludzi na normalną umowe

                    >> albo przyjąć kogoś na staż. Albo najlepiej wziąć studenta
                    >> zaocznego do 25 lat to wtedy tego ZUS-u nie trzeba będzie bulić.
                    > No przeciez podobno nie przyjmuja bez doswiadczenia? To jak to jest?

                    przyjmują do marketu na kasę i wykładania towaru. studentów do 25 lat.
                    albo stażystę na pół roku do wydup**czenia i na bruk (tylko 50% zatrudniają
                    po stażu i 100% za minimum krajowe)
                    • zetkaf Re: O gorzowskich 15.04.09, 20:32
                      > bo mieli wakacje albo byli na saksach
                      W maju bylo podobnie... tez byli na wakacjach? Problemy z
                      zatrudnieniem pracownika zaczely sie wczesniej, niz w 2008...
                      Ale wakacje to byl najgorszy okres dla pracodawcow - tuz przed
                      pierwszymi objawami kryzysu...

                      > o ile wiem to już mamy z tym do czyeniania - przepełnione kolejki
                      > w tesco.
                      > nie zatrudnią nowych tylko klient ucieka wychodzi z pustym
                      > koszykiem.
                      No ilu odeszlo? Btw, jak klient pomysli, to kolejek nie ma, wczoraj
                      stalem w dwuosobowej "kolejce" (z czego to ja bylem ta druga osoba ;)

                      > nie? a ja myślałem że składki ZUS za pracownika są wrogiem nr 1
                      > każdego
                      > prywaciarza z tego powodu nie zatrudnia ludzi na normalną umowe
                      I co, zakladasz firme, musisz tez odprowadzac skladki, wiec
                      odpowiednio wliczasz to w kontrakt dla prywaciarza... i jaki w tym
                      zysk? W TYM ZADEN - roznice sa gdzie indziej... ale to trzeba miec
                      glowke na karku i z niej korzystac... a tobie widze, ze juz nawet
                      tytuly naukowe odebrali, skoro juz tylko jednym krzyzykiem sie
                      podpisujesz ;)

                      > przyjmują do marketu na kasę i wykładania towaru.
                      Widzisz, niektorych zatrudniaja tez w innych firmach. Ale to trzeba
                      soba cos reprezentowac - osob podpisujacych sie JEDNYM krzyzykiem
                      nie przyjmuja ;)

                      • Gość: gugu Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 20:43
                        moge ci przybić krzyżyk pod okiem jak chcesz
                        • zetkaf Re: O gorzowskich 15.04.09, 21:19
                          > moge ci przybić krzyżyk pod okiem jak chcesz
                          A co, chciales duckbustera odwiedzic, a nie stac cie na bilet?
                          Prokuratura moze ci zafundowac ;)

                          miasta.gazeta.pl/gorzow/1,36844,5311431,Precedensowy_proces_o_wpisy_na_forum.html
                      • Gość: k Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 20:45
                        >> Problemy z
                        zatrudnieniem pracownika zaczely sie wczesniej, niz w 2008...

                        o jakich problemach mówisz? o problemach pracodawców z własną psychą?
                        bezrobotnych jest dużo. Jak jest jakaś ofertka to jest wysyłane co najmniej
                        kilkadziesiąt CV-ek a oni sie dalej rozglądają bo nie widzą ludzi. H** wie kogo
                        szukają! Najlepiej specjalisty z doświadczeniem na identycznym stanowisku. Bo po
                        raz 1 sie nie da na takie dostać. Trzeba się z takim urodzić.
                        • zetkaf Re: O gorzowskich 15.04.09, 20:57
                          > o jakich problemach mówisz?
                          No, nie no, wcale nie bylo problemow, ludzie rzucali sie na prace...
                          tylko czemu zdesperowani pracodawcy zatrudniali starszych ludzi do
                          ciezkich prac, a nie mlodych? Bo nie bylo takich, co do niczego sie
                          nie nadawali? Aha, tesco dawalo 1,5 tys zlotych, bo... za duzo
                          chetnych bylo?

                          > bezrobotnych jest dużo.
                          TERAZ. Ja mowilem o 2008 roku...
                          szkoda, ze nie zauwazyles...

                          > Jak jest jakaś ofertka to jest wysyłane co najmniej
                          > kilkadziesiąt CV-ek a oni sie dalej rozglądają bo nie widzą ludzi.
                          Wiesz, na stanowisko elektronika w "firmie w branzy metalowej"
                          (przytaczane na forum) mialem telefony z kilku firm. NIE MAJA
                          ZADNYCH CV-ek na to stanowisko. Fakt, chyba ktos sie zglosil, ale
                          dopiero wtedy sobie przypomnieli, ze ma znac niemiecki ;)

                          > szukają! Najlepiej specjalisty z doświadczeniem na identycznym
                          > stanowisku.
                          No zawsze lepiej kogos lepszego, niz gorszego. Ale jak takiego nie
                          ma... to na bezrybiu i rak ryba. Gorzej, ze obecnie mamy
                          status "dobrze zarybionego stawu"...
                          • Gość: Bolek Re: O gorzowskich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.09, 21:15
                            Jak jest jakaś ofertka to jest wysyłane co najmniej
                            > > kilkadziesiąt CV-ek a oni sie dalej rozglądają bo nie widzą ludzi
                            szukają! Najlepiej specjalisty z doświadczeniem na identycznym
                            > > stanowisku
                            Kto ci takich bzdur naopowiadał???Mogę dać świeży przykład-
                            ogłoszenie na stanowisko techniczne-mimo większego bezrobocia
                            wpływają 4 podania a nit nie żąda doświadczenia tylko podstawowych
                            umiejętności związanych z stanowiskiem,zmysłu technicznego i chęci
                            do nauki.Trzeba dodać że z tych 4 podań-z 2 osobami można było
                            porozmawiać na temat. Kilkadzisiąt cv to może na pracownika
                            produkcji bezpośredniej wpływać i to dopiero teraz.Ale z drugiej
                            strony co z tego że niby są ci ludzie(produkcja bezpośrednia) jak
                            podjeście do pracy u nielicznych się zmieniło bo np. nie podoba im
                            się praca na zmiany w niedzielę itp.Albo wszyscy pracodawcy chcą na
                            nim zarobić.
                            • Gość: zxc Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 21:27
                              >> Kto ci takich bzdur naopowiadał???Mogę dać świeży przykład-
                              ogłoszenie na stanowisko techniczne-mimo większego bezrobocia
                              wpływają 4 podania a nit nie żąda doświadczenia tylko podstawowych
                              umiejętności związanych z stanowiskiem,zmysłu technicznego i chęci
                              do nauki.

                              To podaj adres do tego ogłoszenia. Mam techniczne mam zawodowe mam wyższe. I
                              nikogo jakoś to nie obchodzi tylko pytają o doświadczenie.
                              • Gość: Bolek Re: O gorzowskich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.09, 21:38
                                > To podaj adres do tego ogłoszenia. Mam techniczne mam zawodowe mam
                                wyższe. I
                                > nikogo jakoś to nie obchodzi tylko pytają o doświadczenie.
                                a poprzedni wpis (zxcvbnm) to też Twój???

                              • zetkaf Re: O gorzowskich 16.04.09, 04:42
                                > To podaj adres do tego ogłoszenia.
                                Sorry, ale jesli jeszcze nie wiesz, o jakie ogloszenie chodzi...
                                tos "niezaradny zyciowo", zwlaszcza w kwestii poszukiwania. Link do
                                tego ogloszenia juz raz podawalem nawet na forum, to jedynie
                                komentarze byly, ze firma zla...
                                To ja sie juz nie dziwie, ze tak ciezko ci znalezc prace...

                                PS. Pisales o paniach po filologii, ktore oceniaja twoje
                                umiejetnosci. Wiesz, wszystkie rozmowy jakie do tej pory mialem,
                                zawsze byly takze z potencjalnym przelozonym, osoba oceniajaca
                                zdolnosci techniczne. Panie po filologii ocenialy jedynie znajomosc
                                jezyka, lecz na tym sie nie konczylo. Widocznie z jakichs powodow w
                                twoim przypadku ktos sobie odpuszczal znajomosci techniczne -
                                ciekawe, czemu?
                            • Gość: kaka Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 21:32
                              Bolek i lolek. To normalne że chcą na nim zarobić bo to nie instytucje
                              charytatywne tylko biznes.
                          • Gość: zxcvbnm Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 21:24
                            > o jakich problemach mówisz?
                            No, nie no, wcale nie bylo problemow, ludzie rzucali sie na prace...
                            tylko czemu zdesperowani pracodawcy zatrudniali starszych ludzi do
                            ciezkich prac, a nie mlodych? Bo nie bylo takich, co do niczego sie
                            nie nadawali? Aha, tesco dawalo 1,5 tys zlotych, bo... za duzo
                            chetnych bylo?

                            hoho to juz tylko młodych mają zatrudniać do 35 lat? a starszych na bruk?
                            oj jakie nieszczęście pracodawca już nie mógł przebierać w przyjmowaniu do
                            pracy na stanowiska pracownika biurowe młodych wyuzdanych lasek w mini
                            tylko musi brać osoby starsze, mające powyżej 40 lat. oj jaka krzywda.
                            tesco 1,5 tysiąca? brutto? i tak zawsze się zdarza że może z jeden kasjer
                            dobrze (szybko) obsługuje bo reszta sie pokemoni, jest jakaś ślepa
                            i nieporadna. Wystarczyłoby zwiększyć ludziom płace i od razu by się
                            znaleźli chętni. Latem generalnie ludzie nie chcą pracować. Od kwietnia,
                            maja wyjeżdżają za granicę i robią tam do października. Albo po prostu
                            nie chcą podejmować zatrudnienia przed wakacjami bo im szkoda lato całe
                            zmarnować. Poza tym nie ma co się oszukiwać jest dobrobyt. I jak nie
                            pracujesz to też przeżyjesz. Ale lepiej byłoby coś zarabiać.

                            >> bezrobotnych jest dużo.
                            >TERAZ. Ja mowilem o 2008 roku...
                            >szkoda, ze nie zauwazyles...

                            bo w 2008 mnóstwo ludzi masowo wyjeżdżało do anglii bo tam szabonurek
                            dostaje godziwą zapłate z której starza mu na wynajęcie mieszkania,
                            opłaty i jescze może zaoszczędzić na dobry samochodzik (nie malucha
                            jak w polsce).


                            > Jak jest jakaś ofertka to jest wysyłane co najmniej
                            > kilkadziesiąt CV-ek a oni sie dalej rozglądają bo nie widzą ludzi.
                            Wiesz, na stanowisko elektronika w "firmie w branzy metalowej"
                            (przytaczane na forum) mialem telefony z kilku firm. NIE MAJA
                            ZADNYCH CV-ek na to stanowisko. Fakt, chyba ktos sie zglosil, ale
                            dopiero wtedy sobie przypomnieli, ze ma znac niemiecki ;)

                            wiem o jakiego elektronika ci chodzi. Ci z dąbrowskiego technicy
                            elektronicy nikt z nich nie spełnia wymagań. Widziałem to ogłoszenie.
                            Masakryczne wymagania. Nie wiem kto to spełnia. NA co oni liczą że
                            jakiś inżynier elektronik będzie siedział w gorzowie i czekał aż się
                            raz na rok pojawi dla niego oferta? Dawno wyjechał za granice bo tam
                            dostaje tyle że mu starcza na życie a nie głódówke.

                            Pracodawcy gorzowscy to motłoch, ciemnogród i szuje. Firmy zagraniczne to też
                            gorzowscy pracodawcy bo to oni rekrutują a nie chińczycy. Dyrektorzy prowadzą to
                            polscy. Mnie osobiście najbardziej wkurzają babki po filologii tzw. specjalistki
                            ds kadr, jakbym wziął pasa i zlał jedną i drugą to by tą rekrutacje normalnie
                            przeprowadzały!
                            • Gość: Bolek Re: O gorzowskich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.09, 21:47
                              hoho to juz tylko młodych mają zatrudniać do 35 lat? a starszych na
                              bruk?
                              oj jakie nieszczęście pracodawca już nie mógł przebierać w
                              przyjmowaniu do
                              pracy na stanowiska pracownika biurowe młodych wyuzdanych lasek w
                              mini
                              Nie wiem czy umiesz czytać ale było napisane ' zatrudniali starszych
                              ludzi do
                              > ciezkich prac, a nie mlodych"Twoim zdanieniem starszych nie na
                              bruk ale jazda do łopaty a młodych do biureczka.
                              Od kwietnia,
                              > maja wyjeżdżają za granicę i robią tam do października. Albo po
                              prostu
                              > nie chcą podejmować zatrudnienia przed wakacjami bo im szkoda lato
                              całe
                              > zmarnować-szkoda całe lato zmarnować he he-znany tekst może lekko
                              inny szkoda wakacji zmarnować-wypas dobra ideologia.
                              Pracodawcy gorzowscy to motłoch, ciemnogród i szuje. Firmy
                              zagraniczne to też
                              > gorzowscy pracodawcy bo to oni rekrutują a nie chińczycy.
                              Dyrektorzy prowadzą t
                              > o
                              Oj nie wszyscy pracodawcy to motłoch-wystrzelajmy ich przecież bez
                              znich damy sobie radę.
                              • Gość: xxx Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 00:49
                                jakoś w poprzednim ustroju dawaliśmy sobie radę bez nich kwitła nauka i
                                technologia, produkowało się samochoty fiat itd., komputery odra, telewizory,
                                sprzęt RTV Unitra, motory junak itd itp. Zmienił się ustrój i czy się to podoba
                                prywaciarzom czy nie, na nich spoczywa obowiązek robienia ludziom dobrze. A jak
                                się nie podoba to przywrócimy poprzedni ustrój. Zabierzemy upaństwowimy i będzie
                                spokój. Komunizm powstał jako alternatywa dla kapitalizmu XIX wiecznego który
                                był bardzo zły, a do którego obecnie dążymy. Dobre i mądre ideologie marksa i
                                engelsa zostały zmanipulowane i pod przywództwem radzieckich tyranów sekretarzy
                                wykorzystane do trzymania ludzi krótko za r** przy ziemi. Ale jakby to było w
                                normalnych warunkach ludzkich, bez ingerencji mocarstw w wewnętrzne sprawy kraju
                                to może by coś z tego dobrego wyszło. Nie mówię że gospodarka centralnie
                                planowana, tylko państwowe firmy zmuszone regulacjami prawnymi do gospodarności.
                                To mogło by by się udać. Taka 3 droga. Wałęsa miał taki pomysł na początku lat
                                90-tych. Te słynne 100 milionów który każdy miał dostać i przejmować firmy, nie
                                potrzebowaliśmy zachodniego kapitału. Teraz nic nie jest już nasze. Wszystko
                                sprywatyzowane ale oddane w obce ręce i oni czerpią z nas zyski a my jesteśmy
                                podwykonawcami i sługusami obcych mocarstw którzy nam rzucą jakiś ze stołu a my
                                skaczemy bo nam dali.

                                panie prywaciarzu bolek. wałęsa też był bolkiem. Jak będą kręcić nowe odcinki
                                bolka i lolka to ci dam namiar do serialu moze cie wezną ale ludzi raczej z
                                twoim poziomem nie wezmą. musiałbyś znać angielski.
                                • zetkaf Re: O gorzowskich 16.04.09, 04:58
                                  > jakoś w poprzednim ustroju dawaliśmy sobie radę bez nich kwitła
                                  nauka i
                                  > technologia,
                                  polki z octem? A kredyty do tej pory splacamy...

                                  > prywaciarzom czy nie, na nich spoczywa obowiązek robienia ludziom
                                  > dobrze.
                                  Hehehehehe...
                                  A jak nie bedzie chetnych, to bedziemy wyznaczac - od dzis
                                  prywaciarzem jestes... TY, xxx? ;)

                                  > się nie podoba to przywrócimy poprzedni ustrój. Zabierzemy
                                  > upaństwowimy i będzie spokój.
                                  Wiesz, zebym twoich postow nie czytal, to bym jeszcze stwierdzil, ze
                                  nabijasz sie z czyjejs glupoty i ironizujesz... ale widzac
                                  poprzednie posty, obawiam sie, ze tobie sie zdaje, ze to brzmi
                                  powaznie...

                                  > planowana, tylko państwowe firmy zmuszone regulacjami prawnymi do
                                  > gospodarności
                                  A malo mamy "spolek skarbu panstwa"? I co?

                                  > To mogło by by się udać. Taka 3 droga.
                                  do piekla...

                                  > 90-tych. Te słynne 100 milionów który każdy miał dostać
                                  ciekawe, skad?

                                  > panie prywaciarzu bolek. wałęsa też był bolkiem.
                                  Walczaka?
                                  • Gość: wolfenstein Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 16:40
                                    > jakoś w poprzednim ustroju dawaliśmy sobie radę bez nich kwitła
                                    nauka i technologia,
                                    >>polki z octem? A kredyty do tej pory splacamy...

                                    Edwarda gierka długi zostały w większości anulowane przez Zachód. Za te
                                    pieniądze wybudowano miliony mieszkań w Polsce. Jakby nie to, duża liczba
                                    ludzi byłaby dziś bezdomna. Dużo zbudowano w PRL-u. Przyszły obce mocarstwa,
                                    przejęły, wykupiły za bezcen i teraz u nas robią na naszym. Ale to jest już
                                    ich.

                                    > Wiesz, zebym twoich postow nie czytal, to bym jeszcze stwierdzil, ze
                                    nabijasz sie z czyjejs glupoty i ironizujesz...

                                    To byś dobrze stwierdził :)

                                    >> planowana, tylko państwowe firmy zmuszone regulacjami prawnymi do
                                    >> gospodarności
                                    >A malo mamy "spolek skarbu panstwa"? I co?

                                    Spółki skarbu państwa powinno się natychmiast sprywatyzować. Bo stanowiska
                                    na nich są obsadzene przez kolesi partyjnych. Marcinkiewicz sie hełpił
                                    na stanowisko prezesa orlenu. Oni zarabiają po 500 tys miesięcznie.

                                    > 90-tych. Te słynne 100 milionów który każdy miał dostać
                                    ciekawe, skad?

                                    hehe nie wiem to był wałęsy pomysł. Była wtedy hiperinflacja i narodowy
                                    bank polski sterował pieniądzem. Można było wydrukować. No nie wiem
                                    z pomysłu wałęsy podobno nic nie wyszło bo jak sam twierdzi, nie dano
                                    mu dokończyć dzieła. Przyszedł Kwaśniewski i przejął władzę i wszystko
                                    rozpiź**ił. Wprowadził nas za to do NATO i UE. Ale to i tak byśmy weszli.



                                    • Gość: juio Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 19:46
                                      >z pomysłu wałęsy podobno nic nie wyszło bo jak sam twierdzi, nie dano
                                      mu dokończyć dzieła. Przyszedł Kwaśniewski i przejął władzę i wszystko
                                      rozpiź**ił. Wprowadził nas za to do NATO i UE. Ale to i tak byśmy weszli.

                                      I poza tym nic nie zrobił poza odsunięciem tego łobuza Wałęsy od władzy. I
                                      podobnie teraz tusk wygrał żeby odsunąć tych łobuzów kaczyńskich a nic nie robi
                                      i nie zrobi. Oni przynajmniej coś robili. I nie głosowałem na PIS, tylko na PO
                                      ale na Pahla a nie Niesiołowskiego który jest z łodzi i reprezentuje zieloną
                                      górę a nie gorzów.
                            • zetkaf Re: O gorzowskich 16.04.09, 04:52
                              > hoho to juz tylko młodych mają zatrudniać do 35 lat? a starszych
                              > na bruk?
                              Sorry, ale jak ci maszyna wyrzuca 3kg element co minute, na dodatek
                              nieporeczny, a operator ma to jeszcze przerzucac... wiesz, akurat NA
                              TYM STANOWISKU nie widze osoby w wieku 50+. Nie mowie, w wielu
                              miejscach sie nadaja, ale sa miejsca, gdzie po prostu nie daja rady.
                              Owszem, sa wyjatki, czasem sie trafi osilek, ale to rzadkosc...

                              > oj jakie nieszczęście pracodawca już nie mógł przebierać w
                              > przyjmowaniu do
                              > pracy na stanowiska pracownika biurowe młodych wyuzdanych lasek
                              Kolejny paranoik???

                              > tesco 1,5 tysiąca? brutto? i tak zawsze się zdarza że może z jeden
                              > kasjer dobrze (szybko) obsługuje bo reszta sie pokemoni,
                              Ich tez zatrudniali za 1,5 tys, tak kiepsko bylo...

                              > jest jakaś ślepa i nieporadna
                              No coz, bierze sie najtanszych, to rownoczesnie najslabszych. To juz
                              wybor tesco...

                              >. Wystarczyłoby zwiększyć ludziom płace i od razu by się
                              > znaleźli chętni.
                              Wiesz, bylem w firmie, gdzie wyszli z zalozenia, ze jak dadza dobra
                              kase, to ludzie sie beda bardziej starali. Zalozenie dzialalo, ale
                              tylko w pierwszej czesci...

                              > Latem generalnie ludzie nie chcą pracować. Od kwietnia,
                              > maja wyjeżdżają za granicę i robią tam do października.
                              A Gorzow od maja do pazdziernika sie wyludnia i straszy pustkami?
                              Moze podaj, JAKI PROCENT wyjezdza za granice?

                              > > nie chcą podejmować zatrudnienia przed wakacjami bo im szkoda
                              > lato całe zmarnować.
                              Taaa, zapewne... problemy o ktorych mowie, trwaly caly rok, a na
                              lato zeszlego roku bylo nasilenie...

                              > Poza tym nie ma co się oszukiwać jest dobrobyt.
                              ???

                              > I jak nie pracujesz to też przeżyjesz.
                              Grzebiac w smietnikach? Zebrajac? Czy na garnuszku rodzicow?

                              > bo w 2008 mnóstwo ludzi masowo wyjeżdżało do anglii
                              Akurat 2008 to byl okres, kiedy ludzie zaczynali wracac z tej
                              Anglii...

                              > szabonurek dostaje godziwą zapłate z której starza mu na wynajęcie
                              > mieszkania,
                              Wiesz, Anglicy pewnie nie mowia, ze to godzina zaplata ;)


                              > Masakryczne wymagania. Nie wiem kto to spełnia.
                              Na pewno nie technik z dabrowskiego. Wymagane wyzsze wyksztalcenie ;)

                              > NA co oni liczą że
                              > jakiś inżynier elektronik będzie siedział w gorzowie i czekał aż
                              > się raz na rok pojawi dla niego oferta?
                              Oczywiscie, lepiej bedzie sobie siedzial bezrobotny we Wroclawiu,
                              Poznaniu, Warszawie?

                              > Dawno wyjechał za granice bo tam
                              > dostaje tyle że mu starcza na życie a nie głódówke.
                              Oczywiscie, wszyscy wyjechali za granice, tylko czemu tylu wyje, ze
                              w Gorzowie nie ma pracy?

                              > Pracodawcy gorzowscy to motłoch, ciemnogród i szuje.
                              Najlepiej, zeby ich nie bylo? A zxc to jedyny prawdziwy czlowiek w
                              tym miescie?

                              > Firmy zagraniczne to też
                              > gorzowscy pracodawcy bo to oni rekrutują a nie chińczycy.
                              Ale pewne standardy narzucaja gorzowskie...

                              > polscy. Mnie osobiście najbardziej wkurzają babki po filologii
                              > tzw. specjalistki ds kadr, jakbym wziął pasa i zlał jedną i drugą
                              Aaa, to juz wiem, o co chodzilo - zawrocily ci w glowie, a nie daly
                              tego, czego chciales ;)

                              > to by tą rekrutacje normalnie
                              > przeprowadzały!
                              No coz, tylko ty wiesz, jak rekrutacje przeprowadzac...
                              Na Walczaka zdaje sie zamkniete? A szkoda...
                              • Gość: v Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 17:00
                                >> NA TYM STANOWISKU nie widze osoby w wieku 50+. Nie mowie, w wielu
                                miejscach sie nadaja, ale sa miejsca, gdzie po prostu nie daja rady.
                                Owszem, sa wyjatki, czasem sie trafi osilek, ale to rzadkosc...

                                ci się wydaje że ludzie 50+ są niedołężni? :))) rozumiem 70 ale nie 50.
                                Mi drzewo zawsze z lasu przywożą tacy po 50-tce i rozładowują sami grube
                                bele. nie wiem ze 20 kg jedna waży.

                                >> Wiesz, bylem w firmie, gdzie wyszli z zalozenia, ze jak dadza dobra
                                kase, to ludzie sie beda bardziej starali. Zalozenie dzialalo, ale
                                tylko w pierwszej czesci...

                                Błędne wnioskowanie. Warunek że jak dadzą więcej to będą lepiej pracowali
                                nie poskutkuje. To by musiało być połączone z - nie pracujesz wylatujesz.
                                I to by dało skutek - w postaci większej rotacji pracowników.
                                Jeżeli rotacja jest zerowa to podniesienie płac nic nie da.

                                >> Moze podaj, JAKI PROCENT wyjezdza za granice?
                                Nie chce mi się i nie mam czasu sprawdzać. Jest to zjawisko masowe.
                                Ludzie wyjeżdżają latem do pracy za granicę albo podejmują zatrudnienie
                                sezonowe w rolnictwie i sadownictwie.

                                >> bo w 2008 mnóstwo ludzi masowo wyjeżdżało do anglii
                                >Akurat 2008 to byl okres, kiedy ludzie zaczynali wracac z tej
                                Anglii...

                                I się zderzali z polską rzeczywistością - praca za tysiaka. To woleli
                                pójść na zasiłek i nic nie robić. Kasy mieli oszczędzonej. A po wakacjach
                                na pewno zaczęli szukać jakiejś roboty i znaleźć jej wtedy nie mogli
                                bo prywaciarze strzelili focha że latem nie było chętnych to teraz
                                za późno.


                                >> Masakryczne wymagania. Nie wiem kto to spełnia.
                                >Na pewno nie technik z dabrowskiego. Wymagane wyzsze wyksztalcenie ;)
                                technicy elektroncy z dąbrowskiego lądują w TPV pracownik produkcji
                                bezpośredniej - tam się idealnie nadają na stanowisko monter-elektronik.

                                A czy są w gorzowie kierunki wyższe elektroniczne? To co się dziwisz że
                                nie ma ludzi. 1 taki jest potrzebny na rok? czy paru?



                                >> Firmy zagraniczne to też
                                >> gorzowscy pracodawcy bo to oni rekrutują a nie chińczycy.
                                >Ale pewne standardy narzucaja gorzowskie...

                                Tak właśnie wiem - nieważne wykształcenie tylko doświadczenie na stanowisku.
                                i bardzo dobry angielski. Inaczej wont na bruk.


                                >> No coz, tylko ty wiesz, jak rekrutacje przeprowadzac...
                                Wiem. Bo ja widze potencjał czyiś a nie sprawdzam wyżej wymienionych
                                formalności bo jakoś je treba pierwszy raz zdobyć nie? Ludzie sie nie rodzą
                                fachowcami.
                                • zetkaf Re: O gorzowskich 16.04.09, 17:41
                                  > ci się wydaje że ludzie 50+ są niedołężni?
                                  Nie, jedynie maja "nizsza wydajnosc", na co sa nawet dowody naukowe,
                                  choc mysle, ze i bez dowodow daje sie to zauwazyc...

                                  > Mi drzewo zawsze z lasu przywożą tacy po 50-tce i rozładowują sami
                                  > grube bele. nie wiem ze 20 kg jedna waży.
                                  Pojedynczy przypadek... ja mowie o ogole...

                                  > >> Moze podaj, JAKI PROCENT wyjezdza za granice?
                                  > Nie chce mi się i nie mam czasu sprawdzać. Jest to zjawisko masowe.
                                  > Ludzie wyjeżdżają latem do pracy za granicę albo podejmują
                                  > zatrudnienie sezonowe w rolnictwie i sadownictwie.
                                  Mowilismy o wyjazdach za granice, a nie zbieraniu truskawek w
                                  Polsce ;) Owszem, daje sie zauwazyc fluktuacje bezrobocia, ale
                                  nieduza. Co gorsza, obecna tendencja spadkowa jest silniejsza chyba
                                  od tej fluktuacji :(

                                  > I się zderzali z polską rzeczywistością - praca za tysiaka.
                                  W 2008? Akurat to byl dobry okres, jak pisalem, tesco dawalo 1,5
                                  tys. A zawsze mozna bylo probowac dostac porzadna prace, zwlaszcza,
                                  ze wracajacy z Anglii znali jezyk angielski...

                                  > pójść na zasiłek i nic nie robić. Kasy mieli oszczędzonej.
                                  Na cale zycie? Czy na zakup mieszkania ledwo?

                                  > na pewno zaczęli szukać jakiejś roboty i znaleźć jej wtedy nie
                                  > mogli bo prywaciarze strzelili focha że latem nie było chętnych to
                                  > teraz za późno.
                                  Oczywiscie, swiatowy kryzys gospodarczy mial sie nijak do tego,
                                  podobnie jak spadek zamowien, i to byl tylko foch prywaciarzy?
                                  Obecne masowe zwolnienia to tez foch prywaciarzy?

                                  > A czy są w gorzowie kierunki wyższe elektroniczne?
                                  A co, ludzie z Gorzowa nie studiuja w Szczecinie, Poznaniu? Tam sa
                                  kierunki techniczne, i niektorzy wracaja do Gorzowa...

                                  > Tak właśnie wiem - nieważne wykształcenie tylko doświadczenie na
                                  > stanowisku.
                                  To akurat nie standard zachodni ;) PS. Przy twoich roszczeniach to
                                  sie nie dziwie, ze pracy nie mozesz znalezc, to nie kwestia
                                  doswiadczenia, a dobrych umiejetnosci psychologicznych
                                  rekrutujacych ;)

                                  > i bardzo dobry angielski. Inaczej wont na bruk.
                                  Wiesz, ty nawet z polskim masz problemy... a wolalbym nie rozmawiac
                                  z toba po angielsku, bo by to w ogole byl belkot. A co, gdy potem
                                  trzeba isc na spotkanie z zagraniczniakami, wspolpracowac z nimi,
                                  itp.? Po pare razy w tygodniu? Jakbys kupil firme za granica, tez
                                  bys zatrudnial sobie wspolpracownikow mowiacych po polsku, czyz nie?

                                  > >> No coz, tylko ty wiesz, jak rekrutacje przeprowadzac...
                                  > Wiem. Bo ja widze potencjał czyiś
                                  No mowie, jestes najlepszy ;) To jakie masz doswiadczenie w
                                  zatrudnianiu ludzi, lub innych formach rekrutacji? Czyzby mniejsze
                                  ode mnie? A ja uwazam sie za slabego w tej dziedzinie...

                                  > a nie sprawdzam wyżej wymienionych
                                  > formalności bo jakoś je treba pierwszy raz zdobyć nie?
                                  TY SIE NAUCZ POLSKIEGO... to moze komus bedzie sie chcialo z toba
                                  rozmawiac o innych umiejetnosciach, np. technicznych. Bledy jezykowe
                                  w CV-ce podobno strasznie odstraszaja rekruterow - swiadcza o
                                  niedbalstwie i poziomie intelektualnym aplikujacego ;)

                                  • Gość: kaka Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 18:53
                                    >> Mi drzewo zawsze z lasu przywożą tacy po 50-tce i rozładowują sami
                                    >> grube bele. nie wiem ze 20 kg jedna waży.
                                    >Pojedynczy przypadek... ja mowie o ogole...

                                    ja myśle że Ty mówisz o pojedynczym przypadku.
                                    50+ to świetni fachowcy w każdej dzidzinie. Ogół ludzi 50+ jest znacznie
                                    wyżej usytuowanych niż większość ludzi dajmy na to 25. Chyba że ty kojarzysz
                                    50+ z tymi schorowanymi rencistami i biedaków sącząsych wina.

                                    >> Owszem, daje sie zauwazyc fluktuacje bezrobocia, ale
                                    nieduza.

                                    właśnie że dużą

                                    >> zwlaszcza, ze wracajacy z Anglii znali jezyk angielski...

                                    ale nie mieli doświadczenia na stanowisku, bo tam jechali na szmacie
                                    a tu trzeba fachowca. Poza tym wiem że mieli problemy ze znalezieniem
                                    roboty i pracodawcy nie spuszczali się w majty na to że ci znają angielski.

                                    >> pójść na zasiłek i nic nie robić. Kasy mieli oszczędzonej.
                                    >Na cale zycie? Czy na zakup mieszkania ledwo?

                                    Studenci wyjeżdżają za granicę na wakacje i zarabiają na cały rok życia
                                    w polsce. Po co robić za tysiąc cały rok jak można zarobić roczną pensję
                                    w 3 miesiące i sobie żyć jak panisko?

                                    >> Obecne masowe zwolnienia to tez foch prywaciarzy?

                                    Jakby w mediach nie straszyli że jest kryzus to by ich nie ruszyło. Złe
                                    wiadomości powodują że ludzie niechętnie kupują, wstrzymują od
                                    inwestowania itd. A jak mówią w TV że jest dobrze to wtedy chętniej kupują
                                    zaciągają kredyty itd. Ten kryzys jest za bardoz rozdmuchany przez media
                                    nie ma aż takiego kryzusu, po prostu media je napędzają a ludzie sie dają
                                    nabierać i go powodują. Tak jest w ekonomii ale co ty o niej wiesz..

                                    >> A co, ludzie z Gorzowa nie studiuja w Szczecinie, Poznaniu? Tam sa
                                    kierunki techniczne, i niektorzy wracaja do Gorzowa...

                                    Jedna znajoma po informatyce w poznaniu wróciła do gorzowa bo mówi że
                                    nie ma tam pracy. Taka ciekawostka bo myślałem że poznań kipi od ofert
                                    pracy dla informatyków. No ale jak tam jest 100 tys. studentów...


                                    >> PS. Przy twoich roszczeniach to
                                    sie nie dziwie, ze pracy nie mozesz znalezc, to nie kwestia
                                    doswiadczenia, a dobrych umiejetnosci psychologicznych
                                    rekrutujacych ;)

                                    Ja prace mam jestem webmasterem i robie zlecenia ale wolałbym być gdzieś
                                    normalnie zatrudniony. Nie mam żadnych roszczeń.

                                    >> wolalbym nie rozmawiac
                                    z toba po angielsku, bo by to w ogole byl belkot. A co, gdy potem
                                    trzeba isc na spotkanie z zagraniczniakami, wspolpracowac z nimi,
                                    itp.?

                                    ci chińczycy sami nie znają dobrze angielskiego i by chcieli żeby ludzie
                                    znali najlepiej chiński a ponieważ tak dobrze nie ma, to sprowadzają
                                    swoich żeby było komu rozkazy wydawać.

                                    >> Bledy jezykowe
                                    w CV-ce podobno strasznie odstraszaja rekruterow - swiadcza o
                                    niedbalstwie i poziomie intelektualnym aplikujacego

                                    jak dla mnie to ci rekrutujacy są na niskim poziomie intelektualnym,
                                    co do niedbalstwa masz rację nie mam czasu dużo poprawnie pisać, a robię
                                    to szybko dlatego pisze językiem potocznym.
                                    • zetkaf Re: O gorzowskich 16.04.09, 19:44
                                      > 50+ to świetni fachowcy w każdej dzidzinie.
                                      Z wyjatkiem CIEZKICH PRAC FIZYCZNYCH, w ktorych przejawia sie juz
                                      oslabienie organizmu. A mowimy wlasnie o CIEZKICH PRACACH
                                      FIZYCZNYCH...

                                      > Ogół ludzi 50+ jest znacznie
                                      > wyżej usytuowanych niż większość ludzi dajmy na to 25.
                                      Oczywiscie... wiecej lat zbierali kaske, do tego dorobili sie czesto
                                      lepszego stanowiska - w biurze. Jesli jednak dalej robia jako
                                      fizyczni...

                                      > właśnie że dużą
                                      To ci sie zdaje... a moze konkretne wartosci? Bo takie "wlasnie ze
                                      duza" - wiesz, kiedys na tle duzej fabryki kolega znalazl
                                      oszczednosci, ktore wydawaly mu sie duze. Teoretycznie mial racje,
                                      ale jak zaczelismy liczyc na cyferkach, to sie okazalo, ze
                                      miesieczny koszt utrzymania urzadzenia nawet nie dochodzil do 50zl,
                                      wiec oszczednosci byly znacznie mniejsze... czym jest 50 zl
                                      miesiecznie dla zakladu powiedzmy skali faurecii? "duza
                                      oszczednoscia"? Czy twoje fluktuacje nie sa rownie "duze"?

                                      > >> zwlaszcza, ze wracajacy z Anglii znali jezyk angielski...
                                      > ale nie mieli doświadczenia na stanowisku,
                                      Co i tak stawia ich na lepszej pozycji niz tubylcy, ktorzy nie maja
                                      doswiadczenia, i na dodatek jezyka nie znaja ;)

                                      > a tu trzeba fachowca. Poza tym wiem że mieli problemy ze
                                      > znalezieniem roboty
                                      roboty ZA ILE? Jak oczekiwali stawek jak w Anglii - to bez
                                      doswiadczenia zapomnij...

                                      > Studenci wyjeżdżają za granicę na wakacje i zarabiają na cały rok
                                      > życia w polsce. Po co robić za tysiąc cały rok jak można zarobić
                                      > roczną pensję w 3 miesiące i sobie żyć jak panisko?
                                      Skoro tak mozna, to czemu placzesz? Czyzby tam tez zabraklo ci
                                      doswiadczenia? ;)

                                      > >> Obecne masowe zwolnienia to tez foch prywaciarzy?
                                      > Jakby w mediach nie straszyli że jest kryzus to by ich nie
                                      > ruszyło.
                                      Na pewno... sugerujesz, ze zlecen dla firm jest tyle samo? To jakim
                                      cudem firmy to przerabiaja przy mniejszym stanie ludzi, przy
                                      niepelnych etatach? Albo mieli nadmiar ludzi, wiec sie go pozbywaja,
                                      albo... zamowienia sie zmniejszyly?
                                      Pomyslales: A, to moze i pomysl B?

                                      > Złe wiadomości powodują że ludzie niechętnie kupują, wstrzymują od
                                      > inwestowania itd.
                                      Jak sami tego nie widza, to nie wierza. To juz nie komuna, ze sie
                                      bezwzglednie wierzylo telewizji...

                                      > A jak mówią w TV że jest dobrze to wtedy chętniej kupują
                                      > zaciągają kredyty itd.
                                      Aha, czyli jak zaczna mowic w TV, ze jest dobrze, to sie kryzys
                                      skonczy? Alleluja, Zbawca przyszedl ;)
                                      Ciekawe, Tusk mowil o drugiej Irlandii, a tu kryzys... to chyba nie
                                      w tej TV mowil, co trzeba? ;)

                                      > Ten kryzys jest za bardoz rozdmuchany przez media
                                      > nie ma aż takiego kryzusu, po prostu media je napędzają a ludzie
                                      > sie dają nabierać i go powodują.
                                      Czyli jest w wyniku nagonki mediow? No to wychodzi, ze JEST KRYZYS.
                                      Napedzony sztucznie przez TV, ale JEST.

                                      > Tak jest w ekonomii ale co ty o niej wiesz..
                                      Oczywiscie, tylko ty wiesz cokolwiek... jesli rownie duzo co o
                                      logice, jednej z dziedzin matematyki uzytecznej w ekonomii, to wole
                                      nie komentowac ;)

                                      > Jedna znajoma po informatyce w poznaniu wróciła do gorzowa bo mówi
                                      > że nie ma tam pracy. Taka ciekawostka bo myślałem że poznań kipi
                                      > od ofert
                                      > pracy dla informatyków. No ale jak tam jest 100 tys. studentów...
                                      Widzisz, ja przyjechalem ze Szczecina... bo tam pracy nie bylo... i
                                      znowu cos nie pasuje do twojej teoretycznej wizji swiata?

                                      > Ja prace mam jestem webmasterem i robie zlecenia ale wolałbym być
                                      > gdzieś normalnie zatrudniony. Nie mam żadnych roszczeń.
                                      Nie, wcale... tylko zeby cie zatrudniali wedlug twoich regul ;)

                                      > ci chińczycy sami nie znają dobrze angielskiego i by chcieli żeby
                                      > ludzie znali najlepiej chiński
                                      A skad ty to wiesz? Przeciez cie tam nie zatrudnili? ;)

                                      > a ponieważ tak dobrze nie ma, to sprowadzają
                                      > swoich żeby było komu rozkazy wydawać.
                                      Ech, nie bede ci tlumaczyl, bo jak zwykle okazesz sie za tepy, zeby
                                      zrozumiec...

                                      > jak dla mnie to ci rekrutujacy są na niskim poziomie
                                      > intelektualnym,
                                      Oczywiscie, jestes jedynym inteligentnym na tym swiecie...
                                      Jakby na Walczaka bylo zamkniete, to zdaje sie Szczecin,
                                      Broniewskiego - jak bede odwiedzal to miasto, to nawet bede sklonny
                                      specjalnie tam podjechac, zeby cie podrzucic ;)

                                      > co do niedbalstwa masz rację nie mam czasu dużo poprawnie pisać, a
                                      > robię to szybko dlatego pisze językiem potocznym.
                                      Jesli w CV-ce pokazujesz, ze nie chce ci sie poswiecic paru minut na
                                      napisanie porzadnie, nie jezykiem potocznym - to dajesz do
                                      zrozumienia, ze w pracy tez ci sie pewnie nie bedzie chcialo...
                                      Widzisz, sam pokazujesz, czemu pracy nie dostales...
                                      Bo twoj poziom rozwoju emocjonalno-intelektualnego jest zbyt niski ;)
                                      • Gość: wolfenstein3d Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 20:10
                                        jak dla mnie to ci rekrutujacy są na niskim poziomie intelektualnym,


                                        > 50+ to świetni fachowcy w każdej dzidzinie.
                                        Z wyjatkiem CIEZKICH PRAC FIZYCZNYCH, w ktorych przejawia sie juz
                                        oslabienie organizmu. A mowimy wlasnie o CIEZKICH PRACACH
                                        FIZYCZNYCH...

                                        mój stary ma 55 lat a porąbał przyczepę drzewa w 3 dni. ja bym sie
                                        3 tygodnie męczył. A nie jest żaden siłacz.


                                        >> 50+ Jesli jednak dalej robia jako fizyczni...
                                        to są sprawni fizycznie i silniejsi od 20latka który pracuje w biurze


                                        >> Co i tak stawia ich na lepszej pozycji niz tubylcy, ktorzy nie maja
                                        doswiadczenia, i na dodatek jezyka nie znaja ;)

                                        tubylcy właśnie mają doświadczenie na stanwoisku bo tyrali za 450 zł
                                        stażowego podczas gdy tamci jechali na szmacie a ich angielski to było
                                        proste słownictwo typu "podaj miotłę, napełnij wiadro, daj szmatę,
                                        podaj sprzęt do nurkowania żeby zejść na dno szamba".

                                        >> > a tu trzeba fachowca. Poza tym wiem że mieli problemy ze
                                        > znalezieniem roboty
                                        roboty ZA ILE? Jak oczekiwali stawek jak w Anglii - to bez
                                        doswiadczenia zapomnij...

                                        nie za 1000 zł. tylko conajmniej za 2. To nie są stawki w angli bo tam
                                        w przeliczeniu na polskie śmieciarz ma 7 tys


                                        >> Jak sami tego nie widza, to nie wierza. To juz nie komuna, ze sie
                                        bezwzglednie wierzylo telewizji...

                                        telewizja manipuluje. ludzie są bombardowani informacjami z TVN-u
                                        a jakbyś się znał na komunikacji społecznej to byś wiedzieł że wystarczy
                                        10x człowiekowi coś powtórzyć w mediach aby uznał to za fakt.



                                        >> jesli rownie duzo co o logice

                                        znasz się na logice? a połącz ją z komunikacją społęczną,
                                        jak większość odpowie na zdanie:

                                        "Rząd ma sukcesy. Czy należy się premia?".

                                        Większość odpowie tak. a czy ktoś sprawdzi czy zdanie rząd ma sukcesy
                                        jest prawdziwe? Nie.

                                        "Wymień 2 monety jedna nie jest 10-groszówką"
                                        powiesz 10 i 30.

                                        a może być 20 i 50


                                        poczytaj o błedach myślenia:

                                        www.l-earn.net/index.php?id=45

                                        Błędne koło w dowodzeniu

                                        "Błąd polegający na przyjęciu za przesłankę tego, co ma być dopiero udowodnione,
                                        np. "X nie mógł popełnić tego błędu. Jest na tyle doświadczonym specjalistą, że
                                        nie mógł tego zrobić”."



                                        >> A skad ty to wiesz? Przeciez cie tam nie zatrudnili? ;)
                                        ja wiem bardzo dużo.


                                        >> i w CV-ce pokazujesz, ze nie chce ci sie poswiecic paru minut na
                                        napisanie porzadnie, nie jezykiem potocznym

                                        CV mam napisane na 6 bym ci pokazał to by ci oko zbielało. ale ci nie pokaże
                                        bo nie dla psa kiełbasa.
                                      • Gość: teekaa Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 20:10
                                        Marudzisz zetkaf, choć generalnie masz rację. Jeśli chodzi o pracowników 50+, to
                                        onegdaj pracowałem w szczecińskim porcie. My - 12 chłopa w wieku dwudziestu paru
                                        lat. Robiliśmy ok. 80% brygady 50+. Nie dawaliśmy więcej rady. A przy okazji- do
                                        Międzyrzecza jest bliżej niż do Szczecina na Broniewskiego.
                                        • Gość: cc Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 20:22
                                          Bo pracownicy 50+ są wychowani w PRL-u a tam się obijało. Młodzi są wychowani w
                                          kapitaliźmie gdzie się zapier**la. Nie o siłę i kondycję fizyczną tu chodzi.
                                          Zależy jeszcze od stanowiska no. Kopanie dołów szybciej idzie młodym..
                                          • zetkaf Re: O gorzowskich 18.04.09, 07:47
                                            > Zależy jeszcze od stanowiska no. Kopanie dołów szybciej idzie
                                            młodym..
                                            No, powiedzmy zgodze sie, ze jak ktos 30 lat kopal rowy, to mu
                                            bedzie lepiej szlo, niz takiemu, co ma 20 lat i nigdy fizycznie nie
                                            robil.
                                            Ale teraz troche statystyki. Bierzemy LOSOWO jakiegos 50+latka.
                                            Jakie szanse ze to bedzie ten, ktory 30 lat pracowal fizycznie? I
                                            jeszcze nie zniszczyl sobie zdrowia (np. kregoslupa) nadmiernym
                                            wysilkiem? Male. Na tych, co cwicza na silowniach to juz nie ma co
                                            liczyc... A teraz wezmy 20-30latka. Jakie sa szanse, ze to robol,
                                            ktory juz pare lat pracowal fizycznie? Pewnie wieksze, niz w grupie
                                            50+, bo wielu JESZCZE nie ma powyginanych kregoslupow od nadmiernego
                                            wysilku. Do tego masz szanse na takich, co malo pracowali fizycznie,
                                            ale na silowni dorobili sie nie tylko ladnej sylwetki, ale takze
                                            sily i wytrzymalosci...
                                            Ludzi w grupie 20-30 jest pewnie mniej wiecej tyle samo, co w grupie
                                            50-60, jednak w pierwszej z grup jest wiecej tych, co jednak nadaja
                                            sie na robola...
                                      • Gość: t Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 20:14
                                        >> sam pokazujesz, czemu pracy nie dostales...

                                        nie dostałem bo jako absolwent nie miałem okazji zetknąć się ze systemem SAP bo
                                        w szkole nie pokazali to gdzie miałem w domu to używać? a to było wymagane i
                                        bardzo dobry angielski. DO TPV-a mnie nie przyjęli bo mi powiedzieli że jestem
                                        za mądry żeby sie ubiegać o stanowisko pracownika produkcji bezpośredniej i
                                        żebym szukał czegoś lepszego bo zawsze mogę tam przyjść. Pytała się też babka
                                        jakiegoś gościa z innego pokoju którego interesowała tylko moja zawodówka
                                        elektryczna.
                                        • Gość: Bolek Re: O gorzowskich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.09, 20:55
                                          >>Jakby w mediach nie straszyli że jest kryzus to by ich nie
                                          ruszyło. Złe
                                          wiadomości powodują że ludzie niechętnie kupują, wstrzymują od
                                          inwestowania itd
                                          Ten "wyimaginowany" kryzys pierwszy raz dał o sobie znać w 2007
                                          roku -kryzys subprime.Ludzie dostawali w usa hipoteczne kredyty na
                                          120% w Polsce też już tak się zaczynało.Wszystko było nadmuchane
                                          wyceny banków, spółek itp. A tu nagle ktoś spuścił powietrze
                                          nieruchomości zaczęły tanieć, amerykanie nie spłacali kredytów-FED
                                          obciłął stopy poprawiło to nastroje...chwilowo teraz są na poziomie
                                          0-0,25% czyli pieniądz niby nic nie kosztuje.We wrześniu 2008 jak
                                          upadł Lehman Brothers każdy patrzył -kto będzie następny??W USA
                                          tylko 40% banków jest pod nadzorem dlatego kłamali w swoich
                                          bilansach jak z nut.Zawsze każdy kryzys wynika bo jakaś bańka
                                          pęka.Jeżeli jest kryzys finansowy(brak kasy i zaufania) to
                                          przechodzi on na realną gospodarkę i Twój pracodawca może mieć teraz
                                          kłopot że zakręcili mu kurek w banku na bieżącą działalność i
                                          inwestycje oprócz tego odbiorca np. z niemiec ma te same problemy-
                                          jaki efekt spirala strachu i brak kasy.Przewartościowane spółki
                                          zaczynają tracić na wartości a każdy im się przygląda.Problemy GM
                                          mogą spowodować upadek miliona miejsc pracy na świecie bo samochody
                                          to dostawcy śrubek, skóry a nie tylko np.Faurecia, która swoją
                                          drogą jak by nie dostała kasy z francuskiego rządu to by cieńko
                                          piszczała.Jeżeli jest źle w usa to u nas też bo stany to największy
                                          konsument dóbr.W grudniu członek RPP powiedział że gdyby ten kryzys
                                          nie wybuchł za wielką wodą to nas by i tak dopadł bo przez ostatnie
                                          lata rosły płace a wydajność pracy nic.
                                          A media... tak może trochę nakręcają ale to nie jest film to się
                                          dzieje w rzeczywistości , fakt na tym kryzysie ktoś zarobił wielkie
                                          pieniądze...
    • blic Re: O gorzowskich 16.04.09, 20:49
      A propos marek, takich niekoniecznie wygrzebywanych spod kamienia.

      Bardzo konkretną marką Gorzowa, taką, dla której rzeczywiście do
      miasta przyjeżdża wielu ludzi w celach ogólnorekreacyjnych, to KS
      Stal.
      Ciężko jednak powiedzieć co i gdzie można by ugrać na tej marce.
      • Gość: teekaa Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 21:06
        Może pomysł z produkcją silników motocyklowych lub całych pojazdów w Gorzowie
        byłby sensowny? Marka silnika (motocykla)- STAL.
        • Gość: stalgorzów Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 22:58
          Mogło to by być zlokalizowane w budynkach i na terenie dawnego ursusa. Kiedyś
          powstał mi taki plan-marzenie żeby zbudować dużą fabrykę produkcyjną w Gorzowie
          na terenie tego dawnego zakładu. Miałem to nazwać STAL GORZÓW. Zakłady metalowe.
          Jakoś tak. Tylko miasto powinno to oddłużyć. Jaki sens ma istnienie tego
          motłocha jeśli nie da się z niego wyegzekwować zadłużenia? Stoi tylko i straszy
          a jest położony w strefie ekonomicznej.
          • Gość: teekaa Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 23:19
            A fundusze masz? Podobno istnieje jakieś porozumienie w sprawie klastra metalowego?
            • Gość: stalgorzwflenstein Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 00:44
              >> A fundusze masz? Podobno istnieje jakieś porozumienie w sprawie klastra
              metalowego?

              Nie mam funduszy. To jest plan na odległą przyszłość, od razu tego nie zrobię.
              Klaster metalowy to takie samo coś jak korporacje prawnicze. Zamykają się aby
              nie dopuścić konkurencji. Ja bym ten klaster metalowy zjadł na śniadanie jak
              plaster miodu. Tylko nie wiem czy warunki gorzowskie są do tego aby inwestować w
              coś takiego, może być problem z kadrą. W szczecinie by mogło takie coś powstać
              bo tam masz zapewniony stały dopływ fachowców z politechnik. Tam są kierunki
              transport, mechanika i budowa maszyn itd. Ktoś by musiał podnieść gorzowską PWSZ
              z kolan i uruchomić te techniczne kierunki zamiast tylko ciągle o nich gadać.
              Ale jak tym zarządza rektor który jest tylko magistrem (bo nie miał czasu robić
              doktora) a jest rektorem to wiesz. Zresztą znam gościa, jest dobry ale straszny
              gaduła więcej gada niż robi. A jak już zrobi to tak zachwala nawet jak mu się
              nie uda. Ale dobry jest nie ma co gadać. Może tam mają jakieś ograniczenia
              prawne że nie mogą tego zrobić od razu. WISZ połączyła się z PWSZ i mamy otwartą
              furtkę do uruchamiania kierunków technicznych. Jeśli by tylko dobrze pomyśleli,
              przydałby się kierunek samochodowy i powstanie może kiedyś fabryczka pojazdów.
              Ja bym chciał taką założyć ale to jest jak już mówiłem odległa przyszłość i
              marzenie. Bez kapitału tego nie zrobię, przynajmniej nie mam na razie na to pomysłu.
              • Gość: kanclerzwolf3d Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 00:55
                tpu! kanclerz nie rektor pomyliło mi sie
          • zetkaf Re: O gorzowskich 17.04.09, 16:35
            Ech, juz mialem cos napisac... ale chyba postapie wedlug zasady:
            Nie dyskutuj z glupcem. Najpierw sciagnie cie do swojego poziomu, a
            pozniej pokona doswiadczeniem ;)
            Wiec ja sie juz nie daje sciagac...
            • Gość: wofenstein3d Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 18:09
              nie przejmuj sie dobrze nieraz gadasz tylko jest zawsze na odwrót jak ty mówisz
              dlatego lubie posłuchać wtedy sie upewniam że mam racje :))

              patrz tutaj jaki postrach szos, takie coś będziem produkować w GW:
              www.swistak.pl/z4355053,1,Kadet.html
              • zetkaf Re: O gorzowskich 17.04.09, 18:27
                > patrz tutaj jaki postrach szos, takie coś będziem produkować w GW:
                > www.swistak.pl/z4355053,1,Kadet.html
                Wiesz, teraz modne jest, zeby dla niepelnosprawnych cos robic, to
                takie "europejskie", wiec moze cos takiego?
                www.stacjebenzynowe.pl/images/img_kawaly/14507_20090408151507.jpg

                PS. jesli nie wiesz, jaki to ma zwiazek z niepelnosprawnymi, to
                zobacz tutaj:
                www.stacjebenzynowe.pl/images/img_kawaly/14507_20090408151533.jpg
                • Gość: w Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 18:32
                  też dobre. a kupisz to i będizesz tym jeździł jak takie coś dla ciebie zmontuje?
          • Gość: Żanna Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 18:06
            stalg:
            "Jaki sens ma istnienie tego motłocha jeśli nie da się z niego
            wyegzekwować zadłużenia? Stoi tylko i straszy a jest położony w
            strefie ekonomicznej."

            tak, motłoch może faktycznie straszyć choćby i w strefie! ;-)))
      • Gość: Bolek Re: O gorzowskich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.09, 21:07
        >>Bardzo konkretną marką Gorzowa, taką, dla której rzeczywiście do
        miasta przyjeżdża wielu ludzi w celach ogólnorekreacyjnych, to KS
        Stal.
        heh tylko że jak przyjrzeć się jej głębiej to z tymi gorzowianinami
        marnie -Adik się jedynie ostał :-)
        TYLKO GORZÓW -STAL KS!!
        • surma_bojowa Re: O gorzowskich 17.04.09, 17:43
          Mam prośbę, żeby niezarejestrowani userzy zechcieli używać tych samych nicków,
          bo bez tego dyskusja całkiem się rozłazi.

          Jeśli idzie o Stal i motocykle, pewnie nie wszyscy wiedzą, że na przełomie lat
          50 i 60 w Zakładach Mechanicznych "Gorzów" (które potem weszły w skład koncernu
          Ursus) były produkowane motocykle żużlowe. Nazywały się bodajże FIS i były
          całkiem niezłe, jak na owe czasy. Używała ich jednak tylko Stal, konstrukcja
          więc się nie rozwinęła i po paru latach została wyparta przez czeskie Javy.
          • zetkaf Re: O gorzowskich 17.04.09, 17:52
            > Mam prośbę, żeby niezarejestrowani userzy zechcieli używać tych
            > samych nicków,
            > bo bez tego dyskusja całkiem się rozłazi.
            Bez sensu - wtedy wyjdzie, ze to glos tylko jednej osoby, a tak
            mozna miec zludzenie, ze wiele osob popiera ta sama racje (czyli
            oszukiwanie tych, co nie wiedza, co myslec - no skoro wiekszosc tak
            mowi... ;)
            No i moze byc problem... zeby zapamietac przy pomocy jakich trzech
            literek zapisac swoje imie, nazwisko i dplom zawodowki z Pipidowka
            Wielkiego ;)
            • Gość: Bolek Re: O gorzowskich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.09, 17:59
              > Bez sensu - wtedy wyjdzie, ze to glos tylko jednej osoby
              Dobrze by było wierzyć że to głos jednej osoby-ale niestety ....tak
              nie jest
              • Gość: wolfenstein3d Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 19:30
                jak wiele osób mówi tzn że ma racje co nie? :)
          • Gość: wolfenstein3d Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 19:36
            >> na przełomie lat 50 i 60 w Zakładach Mechanicznych "Gorzów" (które potem
            weszły w skład koncernu Ursus) były produkowane motocykle żużlowe

            Tym bardziej trzeba coś takiego zbudować w GW. Ale może nie żużlowe tylko takie
            do jazdy ala junak. Japońskie junaki są do niczego. Nikt tego nie kupi bo stare
            junaki były dlatego dobre że polskie a tu jakiś japoński przyszywaniec.. Romety
            też są niezłe. Nie wiem czy się je jeszcze robi ale wieśniakom można by takie
            sprzedawać żeby mieli na czym dojechać do miasta. Nie wiem czy by ktoś kupował.
            Mi się bardzo podobają te romety - jazda na nich nie wymaga posiadania prawa
            jazdy. Tylko czy dzieciaków w Polsce stać na zakup takich motorowerów, teraz są
            quady popularne.. Kurde dobry pomysł mam na fabrykę silników i motorów a go nie
            zrealizuje bo nie mam kapitału #!@$&!@% jego mać
            • Gość: teekaa Re: O gorzowskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 01:22
              Ja też jestem goły i wesoły;), więc nie pomogę. Ale kapitału szukałbym właśnie w
              firmach branży metalowej (ponoć nie mają zamówień, a mają sprzęt)lub w bankach.
              Ew. w Toto. Próbowałeś?
            • Gość: Żanna wsparcie dla silników i motorów i motorów i silnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 18:02

              ów!!!
              wolfen:

              "Kurde dobry pomysł mam na fabrykę silników i motorów a go nie
              zrealizuje bo nie mam kapitału #!@$&!@% jego mać"


              o żesz kurde no! ;-)))
              • Gość: dr wilczur Re: wsparcie dla silników i motorów i motorów i s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 14:23
                Nie taki dobry. Dzisiaj widziałem na giełdzie motorynkę za 250 zł i nikt nie
                kupił. Stał też simson za 800 zł też tylko ludzie patrzeli ale bardziej na tego
                drugiego lepszego za 2700. Ale to już za drogo :) Było dużo quadów. Mi się nie
                podobają. Ale małe motorki z silnikami do 50cm3 można by robić takie
                mini-ścigacze dla bachorów. Ale to nie na gorzowski rynek. Kogo stać na
                kupowanie swoim szczylom takich zabawek?
                • zetkaf Re: wsparcie dla silników i motorów i motorów i s 19.04.09, 17:25
                  > mini-ścigacze dla bachorów. Ale to nie na gorzowski rynek. Kogo
                  No, jak ty tylko na gorzowski rynek chcesz robic, to marka bedzie
                  znana... jak lekarz Gawronski ;)
                  • Gość: teekaa Re: wsparcie dla silników i motorów i motorów i s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 18:57
                    wolfenstein3d. Myśl. Pomysł wygląda na ciekawy. Zrób biznesplan i zasuwaj do
                    banku po 100 tyś euro. Z takimi pieniędzmi możesz zainwestować w KSSE. A tam już
                    trochę lżej.
                    • zetkaf Re: wsparcie dla silników i motorów i motorów i s 20.04.09, 15:15
                      > wolfenstein3d. Myśl. Pomysł wygląda na ciekawy. Zrób biznesplan i
                      Jak juz koniecznie chcesz rzezbic w metalu, to moze lepiej
                      zainwestuj w szyny tramwajowe, przy tej dynamice rozwoju sieci
                      gorzowskich tramwaji, to bedzie szybki zwrot inwestycji... jak ci
                      bokiem wyjdzie ;)
                • Gość: Żanna Re: wsparcie dla silników i motorów i motorów i s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 23:14

                  dr (?) wilczur:
                  "można by robić takie mini-ścigacze dla bachorów."

                  no, pomysł kapitalny na rozwiązanie problemu braku miejsc w
                  przedszkolach: auto(moto)eliminacja bachorów. ;-) [wiem, wiem,
                  niesmaczne]
    • zetkaf A moze jednak samochody??? 20.04.09, 15:11
      No, panowie, ktorys mowil, ze nie ma kasy, a ma taaakiego pomysla na
      zbudowanie firmy motoryzacyjnej?
      No to prosze:
      ft.onet.pl/11,25540,gm_moze_sprzedac_udzialy_w_oplu_bez_korzysci_finansowych,artykul.html
      "General Motors jest gotowe pozbyć się kontrolnego pakietu w firmie
      Opel/Vauxhall[...]Rząd Niemiec wykluczył bezpośredni wykup Opla, ale
      zapowiedział udzielenie gwarancji kredytowych dla zewnętrznego
      inwestora. "
      No, taaakie gwarancje, to kredyt na pewno dostaniecie ;)
      • Gość: motor Re: A moze jednak samochody??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 17:10
        Opelki są bardzo trwałe nie psują sie jak peugeoty. Nie ma co się pchać w
        przemysł motoryzacyjny teraz gdy jest kryzys. A za 100 tys euro to sobie można w
        KSSE namiot co najwyżej postawić. Mnie by interesowała fabryka dużych motorów a
        nie jakieś zabawki.
        • Gość: teekaa Re: A moze jednak samochody??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 23:08
          100 tyś euro to minimum. No to niech będzie, hm, 120 tyś.;).
        • zetkaf Re: A moze jednak samochody??? 21.04.09, 07:27
          > Nie ma co się pchać w
          > przemysł motoryzacyjny teraz gdy jest kryzys.
          Lepiej jak wyjdzie sie z kryzysu, wartosc firmy skoczy 10krotnie
          (czyt: potrzebujesz 10x wiecej, zeby ja kupic), a Niemcy nie beda
          juz zdesperowane, zeby podpisac gwarancje splaty. To jeszcze dorzuc,
          ze wtedy nikt nie bedzie doplacal do nowych aut...
          • Gość: wolfenstein Re: A moze jednak samochody??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 17:53
            dobra zetkaf to kupujemy opla ile masz tam na koncie 2 tysiące? :)
      • Gość: teekaa TO CO Z TĄ MARKĄ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.09, 13:46
        Osobom myślącym o tworzeniu gorzowskiej marki polecam
        miasta.gazeta.pl/poznan/1,36037,6528514,Marka_Poznan__zloto_dla_zuchwalych.html
        • Gość: stal Re: to co z tą marką? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 18:03
          patrz tu, w tesco dzisiaj takie 2 widziałem:

          gielda.scigacz.pl/Kingway,FENNARI,MYSZKOW,M1269329.html
          moto.gratka.pl/tresc/kingway-fennari-0-1-benzyna-9319080.html
          po 4 tysiące stały. fajne zabaweczki i całkiem duże, spokojnie bym na to wsiadł
          i mógł tym jechać. motorower taki. Wielkosć międyz komarem a motorynką
          • Gość: stal Re: to co z tą marką? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 18:05
            na prezent dla gó...arza na komunię troche za duży 110 kg. musiałyby być mniejsze
            • Gość: kingway_fenari Re: to co z tą marką? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 18:21
              a tak sie prezentuje na wideo:

              www.youtube.com/watch?v=EjVv2Kh1uvg
              • Gość: skl Re: to co z tą marką? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 18:31
                do simsona i tak sie chowa
        • e_werty to co z tym milionem? 25.04.09, 18:29
          To moje haslo "Milion dla gorzowianina" wpasowuje sie w Poznańskie
          działania?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka