i nadal walczę... słuchajcie

))
Po kolejnej wyżerce w stylu pizza hut o 22.30 (świetne przygotowanie
organizmu na noc) stwierdziłam koniec!!! I od dnia następnego nie jem chleba
i ziemniaków i nie łączę potraw. Mięso z warzywami, ryż i makaron z warzywami.
I po takich 4 dniach futrowania waga pokazał 1,5 kg mniej

)))
Cudnie, prawda?
Walczę ze sobą (podjadam jogurty light 0%), czasami się skuszę na puchar
lodów w walentynki, ale nadal nie łączę.. Mój wredny, złośliwy mąż wcina przy
mnie pieczone ziemniaczki z koperkiem i mięskiem w sosie i się cieszy, że ja
nie mogę

Ale jestem dzielna

))
Proszę o wpisy z ciepłym słowem.