Dodaj do ulubionych

Dieta dla 15-tki

09.09.06, 00:19
Cześć Kobietki! :o)

Piętnastoletnia Panna z mojej rodzinki ma 171 cm wzrosty i waży 63 kg. Ma
drugi podbródek i troszkę grubawe uda - to jej słowa, nie moje! ;o))
Znacie jakąś fajną, lekką dietę dla takiego stworzenia?

P.S. Błagam, żeby można było chociaż raz na 3 dni napić się szklankę PEPSI,
ona bez tego nie wytrzyma! ;DD

(No i sukces - Młoda przestała opychać się po nocach! tongue_out)
Obserwuj wątek
    • ibulka Re: Dieta dla 15-tki 09.09.06, 22:08
      Naprawdę nikt nie jest w stanie pomóc?

      :o(
      • emilly4 Re: Dieta dla 15-tki 10.09.06, 10:59
        hmmm....a moze wprowadzic 15-tce regularne posilki-ostatni o 19-ej,wyeliminowac
        slodycze,zapisac na jakies cwiczenia(taniec,aerobik,gimnastyka,rower...),i
        zamienic pepsi na light-chociaz radzilabym zrezygnowac z tego swinstwa!!A skoro
        sama zle sie czuje ze swoim cialem,to szybko powinna sie przystosowac,a
        drastyczna dieta w jej wieku to niezbyt dobry pomysl.:o)
        • ibulka Re: Dieta dla 15-tki 10.09.06, 12:39
          emilly4 napisała:

          > hmmm....a moze wprowadzic 15-tce regularne posilki-ostatni o 19-
          ej,wyeliminowac
          >
          > slodycze,zapisac na jakies cwiczenia(taniec,aerobik,gimnastyka,rower...),i
          > zamienic pepsi na light-chociaz radzilabym zrezygnowac z tego swinstwa!!A
          skoro
          >
          > sama zle sie czuje ze swoim cialem,to szybko powinna sie przystosowac,a
          > drastyczna dieta w jej wieku to niezbyt dobry pomysl.:o)

          Na ostatni posiłek o 19.oo szans niestety nie ma, bo ona po powrocie załóżmy o
          15.30 ze szkoły ma chwilę dla siebie i gna na dwór a potem do kościoła na
          zbiórki, co często kończy się powrotami przed 22.oo... sad
          Słodycze podjada od czasu do czasu, PEPSI Light żłopie od zawsze, bo zwykła jej
          nie smakuje...
          Nie jest gruba - przeszkadza jej brzuch i podbródek.
          Nie wiem jednak, czy to da się jeszcze zlikwidować... :o( Nawet na jakieś
          zajęcia pozalekcyjne typu aerobik nie ma czasu... :o(
          • emilly4 Dla chcacego nic trudnego ...:o) 11.09.06, 19:25
            j.w..:o)
          • tropicana Re: Dieta dla 15-tki 12.09.06, 00:39
            Ibulko, jak to nie ma czasu?
            Z tego, co napisałaś, to wynika,że czas wolny spędza tylko na podwórku i w
            kościele na zbiórkach. W kościele to nie poćwiczy, a na podwórku pewnie też, bo
            za duża, żeby grać w dwa ognie czy robić fikołki na trzepaku.
            Ja bym proponowała skrócenie czasu, który spędza (stojąc) na podwórku i w
            kościele. (Z tym ostatnim pewnie się komus narażę.)
            Ca dziewczynka nie ma jakiejś fajnej koleżanki, z którą mogłaby chodzić na
            basen? Na siłownię jest jeszcze za młoda. Brzuszek na pewno da się jeszcze
            zlikwidować. Może kasety z programem fitness?
            • ibulka Re: tropicano 12.09.06, 14:46
              Nawet nie wiesz, z jaką przyjemnością przeczytałam Twoją odpowiedź :o) Świetnie
              ubierasz myśli w słowa :o)

              Nie jestem matką Piętnastolatki, jeno jej ciotką. Jej mama, a moja kuzynka, to
              lekko dziwna kobitka ;o) Wesoła itd., ale twierdzi, iż dziecko ma odchowane i
              dziecko to samo sobie świetnie radzi. Nie widzi jednak, iż dziecko nie zawsze
              jest w stanie pokierować swoim życiem tak, jak należy... ;]
              Nie jest kobitka, broń Panie Boże, złą matką, co to, to nie! :o)

              A wracając do tematu Pięnastolatki:
              Nie mogę skrócić jej czasu przebywania w kościele, nikt nie może. To osóbka
              religijna, lata raz albo dwa w tygodniu na zbiórki KSM-u. KSM to Katolickie
              Stowarzyszenie Młodzieży ;o) No i jak wyjdzie z domu o 17.oo, w żółwim tempie
              dowlecze się do kościoła, do 19.oo jest msza, a potem od 19.3o do 21.3o jest
              zbiórka, to kiedy ona ma się ruszać?
              Dobra, to pomińmy.
              Basen odpada. Chorowitka. Wylezie na jesień taka rozgrzana na dwór, i 2
              tygodnie leżenia w domu z anginą... ;]
              Podpowiem bieganie - z okazji tego, iż lato się skończyło ;DD No ale w sumie
              brzuszki może robić w domu, biegać na 10. piętro, zamiast jeździć windą i
              chodzić na łyżwy... ;DD

              Bardzo chciałabym ją do czegoś zachęcić, bo to fantastyczna dziewczyna, i
              przykro mi jak widzę, że martwi się tym swoim drugim podbródkiem i lekko
              wylewającym się nad spodnie brzuszkiem. Jest szczupła, więc to się rzuca w oczy.
              Jej dwa najpoważniejsze kompleksy zaraz za uszami...

              Pozdrawiam.
              • tropicana Re: tropicano 13.09.06, 00:01
                O Matko kochana!
                Jedyna nadzieja, ze panna zakocha się w księdzusmile

                A tak poważnie:
                Czy miała robione badania TSH (tarczyca)?
                Czy jej mama też ma podobny typ urody?
                Czy ćwiczy na wuefie w szkole?
                No i gdzie jest ten kościół, czy w sąsiednim województwie, że dzieciak wlecze
                się 2 godziny???

                Myślę, że dziewczynka ,w tajemnicy przed wszystkimi, sama sobie próbowała
                poradzić i pewnie polegało to na głodzeniu się, a nie miało związku z
                aktywnością fizyczną. Natychmiastowych efektów nie było, to szybko spasowała.
                Nie wiem, jakie są nawyki żywieniowe w domu (ja bym nie dawała codziennie na
                colę) i co dziewczynka robi między przyjściem ze szkoły/zjedzeniem obiadu, a
                wyjściem we wspomniane miejsce.(Pewnie siedzi przy komputerze).

                Ja pomyślałabym o sanatorium dla dzieci z nadwagą (w ramach ubezpieczenia). Po
                3 tygodniach Mała na pewno trochę schudnie, nabierze zdrowych nawyków, a przede
                wszystkim przekona się, że można schudnąć i to bez strasznych wyrzeczeń. Przy
                okazji by było leczenie klimatyczne (Sanatorium "Muszelka" w Kołobrzegu.)Z
                reguły dopiero młodzież licealna dostaje skierowania w okresie wakacyjnym, ale
                czasem zdarzają się pacjenci nieco młodsi. Możesz też opłacić turnus, wtedy
                wybierasz sobie termin, ale szkoda ponad 2 tys.

                Ja prawie nigdy nie korzystam z windy (taka fobia), więc moje dzieci
                i "przyległości" z rozpędu zaliczają 10 piętro, a wcale nie mają natury
                sportowców.

                Lato się skończyło, jak słusznie zauważyłaś, ale na drugi rok pomyślałabym o
                pielgrzymce do Częstochowy, z zaprzyjaźnioną wspólnotą parafialną i może
                jeszcze z kimś z rodziny dla bezpieczeństwa.

                Świetnie, że Młoda ma poza najbliższą rodziną kogoś, komu bardzo na niej
                zalezy. Wspieraj ją i podkreślaj wszystkie jej dobre cechy. (Jak pamiętam, do
                mnie w tym wieku bardziej przemawiały komplementy dotyczące urody, nie teksty
                ciotek związane z IQ). Zapraszaj ją często do siebie - jak się nalata z Twoją
                dziatwą, to nie będzie miała ochoty na pączka. No i liczę na to, że nie
                poczęstujesz jej hamburgerem, ale smaczną sałatką.

                Ponieważ się juz wystarczająco rozpisałam, nie odpowiem, jak zareagowałam na
                Twój niespodziewany komplement.Na drugi juz nie licze, bo jak chce się wystąpić
                z rzetelną radą, to nie ma czasu na show.
                • ibulka Re: tropicano 13.09.06, 23:18
                  tropicana napisała:

                  > O Matko kochana!
                  > Jedyna nadzieja, ze panna zakocha się w księdzusmile

                  Hehehe prędzej w kimś ze Służby Liturgicznej - jak tak patrzę po tych
                  chłopaczkach, to naprawdę ładni są ;DD

                  > A tak poważnie:
                  > Czy miała robione badania TSH (tarczyca)?
                  Nie, ale to nie tarczyca. To po prostu wynik tego, że przytyła.
                  > Czy jej mama też ma podobny typ urody?
                  Tak. Mama ma tendecję do tycia, jest że tak powiem bez owijania w bawełnę -
                  gruba. Teraz się odchudza, ale tendecję do tycia miała od dziecka i drugi
                  podbródek ma także.
                  > Czy ćwiczy na wuefie w szkole?
                  Czasami ;DD
                  A tak poważnie, to nie ćwiczy po chorobie, kiedy bolą ją kolana i gdy ma okres.
                  Poza tym lekcje wuefu są naprawdę nudne, a ich nauczycielka... porażka na całej
                  lini!!! Nie mniej jednak Młoda odkryła w sobie dzisiaj powołanie do siatkówki i
                  jest szansa, że zacznie chodzić na SKS-y... Zawsze to jakieś zajęcie, a nie
                  tylko pecet... ;]
                  > No i gdzie jest ten kościół, czy w sąsiednim województwie, że dzieciak wlecze
                  > się 2 godziny???
                  Kościół jest 7 minut drogi od jej domu idąc normalnym tempem, tak jak do szkoły
                  czy pracy :o)) Jednak ona najpierw czeka na dwie przyjaciółki, potem idzie po
                  przyjaciela, potem do sklepu po wodę mineralną, potem do kościoła ;/ Jednakże
                  jednak CHODZI... A nie siedzi ;DD
                  >
                  > Myślę, że dziewczynka ,w tajemnicy przed wszystkimi, sama sobie próbowała
                  > poradzić i pewnie polegało to na głodzeniu się, a nie miało związku z
                  > aktywnością fizyczną. Natychmiastowych efektów nie było, to szybko spasowała.
                  > Nie wiem, jakie są nawyki żywieniowe w domu (ja bym nie dawała codziennie na
                  > colę) i co dziewczynka robi między przyjściem ze szkoły/zjedzeniem obiadu, a
                  > wyjściem we wspomniane miejsce.(Pewnie siedzi przy komputerze).

                  Tak, siedzi przy Pecku, ale oprócz tego łazi po dworze z moim psem lub psem jej
                  innej cioci, albo tyra z moją Trócją ;DD Uwielbia dzieci. Naprawdę - jest moją
                  niezastąpioną nianią! ;o))
                  >
                  > Ja pomyślałabym o sanatorium dla dzieci z nadwagą (w ramach ubezpieczenia).
                  Po 3 tygodniach Mała na pewno trochę schudnie, nabierze zdrowych nawyków, a
                  przede wszystkim przekona się, że można schudnąć i to bez strasznych wyrzeczeń.
                  Przy okazji by było leczenie klimatyczne (Sanatorium "Muszelka" w Kołobrzegu.)Z
                  reguły dopiero młodzież licealna dostaje skierowania w okresie wakacyjnym, ale
                  czasem zdarzają się pacjenci nieco młodsi. Możesz też opłacić turnus, wtedy
                  wybierasz sobie termin, ale szkoda ponad 2 tys.

                  No w sumie sanatorium moim zdaniem nie jest Piętnastolatce potrzebne, bo jak
                  mówiłam - to nie nadwaga, a lekki bzik na punkcie brzuszka i podbródka - a więc
                  te 5 kg za dużo i 'leń mnie trapi' ;o)) Jednak dzięki za info - polecę
                  znajomemu, który ma dwoje dzieci ze straszną nadwagą... :o((
                  >
                  > Lato się skończyło, jak słusznie zauważyłaś, ale na drugi rok pomyślałabym o
                  > pielgrzymce do Częstochowy, z zaprzyjaźnioną wspólnotą parafialną i może
                  > jeszcze z kimś z rodziny dla bezpieczeństwa.

                  Jak tylko się uda - pielgrzymka będzie obowiązkowo! ;o)) To też jedno z jej
                  marzeń, na przeszkodzie stoją tylko sprawy prywatne...
                  >


                  Dzięki :o))
    • ibulka Re: aktualizacja :o)) 12.09.06, 23:30
      Dzwoniło do mnie Piętnastoletnie Stworzenie. Z monologu wynikło, że:
      a) Zjadła na obiad kotleta schabowego z ziemniaczkami i kapustą...
      b) ... ale za to nie jadła nic na dworze, tylko wypiła jogurt brzoskwiniowy...
      c) ... i w domciu właśnie pochłania marchewkę...
      d) ... i jogurcik :o))

      W każdym razie nie jest to kolejna kanapka, nie? ;o))
      Może jej się uda ;o))

      W najbliższym czasie planuje iść do Rynku i z powrotem. Dwa razy :o)) Do sklepu
      muzycznego i tak o...

      :o))
      • tropicana Re: aktualizacja :o)) 13.09.06, 00:10
        Nie zauważyłam Twojego ostatniego postu, bo jak godzinę temu wysunęłam
        klawiaturę, to go jeszcze nie było. Ale zaczęły sie telefony krewnych i
        znajomych Królika, bo moje koleżeństwo ma opcję bezpłatnych połączeń po 20.00.
        W dodatku, baby durne, zamiast gadać o chłopach, zastanawiały się nad menu
        na sobotnią imprezę smile
        Bardzo się cieszę, że Stworzenie zjadło po Bożemu i podjęło ambitne
        zobowiązanie. I że okazało Ci swoje zaufanie.
        Pozdrawiam serdecznie.
        • verdana Opamiętajcie się! 13.09.06, 10:22
          Czy wyście oszalaly, ze tak niegrzecznie zapytam?
          Proporcje wagi do wzrostu opisanej dziewczyny są zupełnie OK. W tym wieku
          nastolatki bardzo często mają "młodzieńczy" tłuszczyk, który jest prawidłowy -
          powoduje produkcję hormonów, pozwalajacych na miesiączkowanie.
          Zachęcanie dziewczynky w tym wieku, o mniej-wiecej prawidłowej wadze, do
          odchudzania, to pierwszy krok do anoreksji. Oznacza to bowiem, ze jej
          zastrzezenia do wlasnego wygladu sa słuszne, skoro nawet dorośli uwazają, ze
          tylko z figura modelki moze wyglądać dobrze.
          Anoreksja jest chorobą potencjalnie śmiertelną i tak własnie się zaczyna - od
          zachecania normalnie wyglądających młodych dziewczyn do robienia wszystkiego,
          by schudnąć.
          • tropicana Re: Opamiętajcie się! 13.09.06, 12:08
            verdana napisała:

            > Czy wyście oszalaly, ze tak niegrzecznie zapytam?

            Eee tam, zaraz niegrzecznie, spójrz na sasiednie forasmile

            Taka waga i wzrost są idealne dla kobiety w średnim wieku.Uważam, że jeśli
            dziewczynka trochę schudnie, nic się nie stanie. Zresztą chodzi o złe nawyki
            związane z zagospdarowaniem czasu i odżywianiem.Widziałam, jak te "młodzieńcze
            tłuszczyki" zamieniały się w rozlazłe brzuszyska.
            • verdana Re: Opamiętajcie się! 13.09.06, 14:48
              A ja widziałam kolezankę corki w szpitalu, pod kroplówką. Zaczęło się tak
              samo"moglabyś troszke schudnąć, bo ten brzuszek, fe". Waga kobiety w średnim
              wieku jest na ogół znacznie wyższa, no chyba, ze chodzi o modelki.
              No, ale figura jest w życiu najwazniejsza - wazniejsza niz zdrowie, dobre
              samopoczucie, samoocena.
          • ibulka Re: Opamiętajcie się! 13.09.06, 23:22
            verdana napisała:

            > Czy wyście oszalaly, ze tak niegrzecznie zapytam?
            > Proporcje wagi do wzrostu opisanej dziewczyny są zupełnie OK. W tym wieku
            > nastolatki bardzo często mają "młodzieńczy" tłuszczyk, który jest prawidłowy -

            > powoduje produkcję hormonów, pozwalajacych na miesiączkowanie.
            > Zachęcanie dziewczynky w tym wieku, o mniej-wiecej prawidłowej wadze, do
            > odchudzania, to pierwszy krok do anoreksji. Oznacza to bowiem, ze jej
            > zastrzezenia do wlasnego wygladu sa słuszne, skoro nawet dorośli uwazają, ze
            > tylko z figura modelki moze wyglądać dobrze.
            > Anoreksja jest chorobą potencjalnie śmiertelną i tak własnie się zaczyna - od
            > zachecania normalnie wyglądających młodych dziewczyn do robienia wszystkiego,
            > by schudnąć.

            Verdanko, zapewniam, że tak strasznie kocham tę Dziewczynę, że w życiu nie
            pozwoliłabym jej na drakońską dietę, która sprowadziłaby ją do postury
            szkieleta, wagi 45 kg. i anoreksji!
            Ona jest rozsądna ;o)) Nie odchudza się w sposób 90% lasek - odstawiam
            całkowite żarcie, ćwiczę i chlam wodę litrami :o))
            Pod moją kontrolą, przyjaciółki i Mamy jest naprawdę bezpieczna!

            Nie jest gruba. Marzy o zlikwidowaniu podbródka.
            Zapewniam, że nie pozwolę jej zejść do niebezpiecznego poziomu!

            Dzięki a troskę :o)
            • verdana Re: Opamiętajcie się! 14.09.06, 11:18
              Zmartwie Cię.
              Na zlikwidowanie podbródka dieta może wcale nie pomóc, gorzej - może
              spowodować, ze podbródek pozostanie, ale obwisly. Coś o tym wiem, też o tym
              marzyłam. W czasie diety owszem, chudłam - a owal twarzy zostawał taki sam.
              Radzilabym zafundować dziewczynie raczej jakieś masaże. Sa specjalne metody
              oklepywania i gimnastyki, ktore taki podbródek likwidują. Mnie się nie chciało,
              ale naprawde warto. Tym bardziej, że niezależnie od tego, czy schudnie czy nie -
              taki podbórdek to prawie pewny "drugi podbródek" na przyszłość.
              • ibulka Re: verdana 14.09.06, 16:34
                Ile kosztują takie masaże?

                No i trzeba mniej jeść, żeby nie tyć coraz bardziej.
                Zwłaszcza wieczorami.
                Więc drobna, delikatna dieta, polegająca raczej na odstawieniu niektórych
                pokarmów, a nie na głodzeniu się, na pewno nie zaszkodzi... ;]

                Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka