Dodaj do ulubionych

33 lata - remont generalny

01.11.06, 01:13
Witajcie,

Chcialam sie podzielic misja ktorej sie podjelam rok temu, czyli remont
generalny ciala!

A wiec:

strata 16kg (w chwili obecnej zostalo mi 6kg)
laserowa korekta wzroku (juz po, bardzo warto!)
Usuwanie zylaka (juz po)
Zeby - wymiana wszystkich amalgamatow na biale plomby (w trakcie)
zatrzyki zabijajace tluszcz - ta okropna 'oponka' po porodach! (przystepuje
jutro)

Dodam ze 11 lat temu mialam robiona operacje plastyczna nosa i tez bylo warto.

Moze po skonczeniu tapicerki utrzymam sie jakos przez nastepna dekade...
Obserwuj wątek
    • basiek13 Re: 33 lata - remont generalny 01.11.06, 08:26
      Jak wyglądają te zastrzyki na tłuszczyk, interesuje mnie takie coś na łydki,
      które mam najbardziej tłuste i chodzić w kiecy nie mogę.Reszta ok.
    • ankus2 Re: 33 lata - remont generalny 01.11.06, 12:22
      Napisz jak zgubiłaś te 16 kg??? Dieta czy ćwiczenia??? A ta korekta wzroku to
      jakas poważna wada była?? I ile kosztuje taki zabieg???
      Trzymam kciuki za Twoją misjęsmile
    • lollypop Re: 33 lata - remont generalny 01.11.06, 12:36
      Wade wzroku mialam dosc powazna bo -7 dioptri w obu oczach. Efekt zabiegu
      prawie natychmiastowy - wstalam ze stolu operacyjnego i przeczytalam drobno
      pisany plakat na scianie. Okolo miesiaca zajela stabilizacja wzroku bo na
      poczatku oczy nie nadazaly za zmiana swiatla np.przy wejsciu do pomieszczenia z
      dworu. W nocy tez dobrze zaczelam widziec po trzech czy czterech tygodniach.
      Nie mieszkam w Polsce wiec ceny pewnie sie roznia (bo zabieg jest dostepny w
      Polsce), ale na PLN to bylo okolo 9tys za oba oczy. 1/4 zaplacilam z gory a
      reszte w ratach przez rok.

      Strata wagi - przede wszystkim pomogl mi pies, ktorego kupilam rok temu i z
      ktorym chodze na spacery co wieczor bez wzgledu na pogode. W 40-45 minut
      robimy 4km. Dodatkowo z 2 x w tygodniu jezdze na rowerze 10km. Zawsze
      obiecuje sobie minimum 3 x w tygodniu ale najczesciej po pracy, obrobieniu
      dzieci i spacerku juz nie mam energi na rower, wloke sie wiec tylko raz w
      trakcie tygodnia i raz z dzieciakami w weekend. Ograniczam chleb, kluski i
      slodycze, ale ostatnie uwielbiam i dlatego mi tak powoli ta dieta idzie,
      wlasciwie za sprawa czerwonego wina tez.

      O zastrzykach bede cos mogla napisac dopiero jutro po pierwszym zabiegu. Nie
      wiem czy to jest w Polsce dostepne, tu (Australia) wielka nowosc ale krzycza ze
      w Europie juz od dwoch lat z tym ze jedyna znajoma Polka ktora miala robiona to
      jechala w tym celu do Wiednia, ale to slyszalam z drugiej reki, przy okazji
      wypytam ja sama.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka