Z góry przepraszam wszyskie dziewczyny, które wysłały do mnie maile, ale sądzę, że jednak tu odpowiem.Oczywiście chodzi o dietę oczyszczającej, o której gdzieś tu pisałam.Wiele z Was wie, że choruję i dlatego nie mam wielkiego wyboru w doborze diety. Kiedy zdecydowałam się definitywnie pozbyć zbędnych kilogramów, zasięgnęłam porady osoby, która ma z tą tematyką doczynienia codziennie (moja siostra

) z racji swojego wykształcenia i wykonywanej pracy. No i tym razem jej posłuchałam! Widzę efekty, ale nie wiem jak to się będzie miało do Was. Poza tym dostrzegam, że nadal podchodzimy źle do odchudzania - chcemy szybko schudnąć i wrócić do poprzedniego sposobu odżywiania, a w nastepstwie efekt jojo i znowu tycie (prawda Magda

). Dlatego niekiedy boję się pisać o różnych dietach...Z drugiej strony, wiem że jest tu wiele zdesperowanych osób (np. takich jak ja

) i dlatego opiszę jaką dietę stosuję ja.W ciągu kilku dni sporo schudłam, ale wiem, że na diecie muszę być nadal, ponieważ kilogramy wrócą, jeśli znowu wrócę do poprzedniego sposobu odżywiania. Jest bardzo prosta, ale ciężka do wytrzymania:3 dni głodówki, 3 dni soków (1litr), 3 dni owoce (1kilogram), 3 dni sok (1litr), 3 dni głodówki. Proste prawda

Chcę także powiedzieć, że w niedzielę w "nagrodę" zjadłam obiad i 2 lody. Oczywiście mnie pokarało i uczulenie wróciło, ale ... nawet jakbym chciała zjeść więcej, to nie dałabym rady

Pozdrawiam olaj