Dodaj do ulubionych

zawziełam się i wygram!!! PART 2.

17.02.07, 14:16
Część 1 juz nam sie zbyt rozrosła. Wygodniej nam będzie korzystać. Zapraszam
wszystkich chętnych do przyłączenia się. Pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • aniasol Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 18.02.07, 10:25
      Zgłaszam się posłusznie, fajnie byłoby jakby dołączyło do nas parę nowych
      osób,motywacja większa i jest z kim pogadać. Dietujące kobietki, przyłączcie się smile
      • dorism7 Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 18.02.07, 12:59
        Melduję się; od tygodnia na forum ,efekty mało widoczne. Pozdrawiam , cierpliwa.
        • agakowalewska4 Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 18.02.07, 13:16
          witam!!
          postanowiłam się do was przyłączyc!!czytam i podziwiam was od samego początku i
          przyszedł czas zeby w koncu wziąsc sie za siebie -a jest za co!!moja corka
          skonczyła rok a ja nadal wyglądam jakbym była w ciąży..ale sama do tego
          doprawadziłam nie wiem jak mogłam sie tak zaniedbac patrzec na siebie nie mogę
          wazę prawie 95kg!!!tyle samo jak wiezli mnie na cc..straszne!!ale koniec..od
          jutra zaczynam..jedyny problem jest w tym ze moja córcia je ze mną
          snied.obiad....i jest do tego przyzwyczajona ale cos wymyslę muszę..zaczynam od
          13stki trzymajcie za mnie kciuki zeby mi się udało chciałabym zrzucic
          30kg..pozdrawiam was kochaniutkie!!
          • limet Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 18.02.07, 19:36
            Podobno dla lepszej motywacji dobrze zacząć trzynastką. Jak się widzi efekty to
            łatwiej o konsekwencję. Trzymam kciuki i życzę powodzenia. Pisz koniecznie, jak
            Ci idzie. Mi te piątkowe sprawozdania wagowe pomagają trzymać się w ryzach.
          • cemmarka Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 13.03.07, 20:05
            przeczytałam Twój list i poczułam, że nie jestem sama
            krzych za chwile ma rok a ja dalej wyglądam jak balon (mam dokładnie 95kg i jak
            nie skończe pożerać słodyczy to 100 realna) już w nic nie wchodzę sad
            nie moge sie zabrać, ale może w końcu się uda
            jak ci idzie?
            i co to jest ta trzynastka - może i mnie się przyda
            pozdrawiam
      • nowamz Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 13.04.07, 21:52
        Też bym tak chciała, na pewno sie przyłącze za rok bo narazie karmie ajak zrobie
        dietke to obawiam sie że pokarm może być gorszy albo wogule go strace aly juz ma
        9 miesięcysmileTrzymam za was kciuki
    • sun_queen Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 18.02.07, 16:00
      Hej, hej!
      Też postanowiłam się przyłączyć, bo czytanie tego wątku bardzo zmotywowało mnie
      do działania, a już czas najwyższy...
      Mój synek ma pół roczku, a ja od porodu schudłam tylko 5 kg sad
      Obecnie ważę ok. 68 kg ( ważyłam się tydzień temu u Rodziców, bo nie mam
      jeszcze wagi - zamierzam nabyć w tym tygodniu ).
      Chciałabym zrzucić 10 kg, żeby wrócić do wagi sprzed ciąży, z którą czuję się
      najlepiej.
      Motywuje mnie jeszcze to, że za dwa miesiące lecimy na długo oczekiwany urlop i
      bardzo chciałabym dobrze wyglądać w kostiumie i czuć się dobrze fizycznie i
      psychicznie.
      Odezwę się jutro, bo od poniedziałku to zawsze wszystko łatwiej zacząć wink
      • sun_queen Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 18.02.07, 18:15
        Witam Was ponownie,
        Postanowiłam jeszcze raz napisać, bo dzisiejszy dzień mogę nawet uznać za udany
        ( zobaczymy jak to będzie wieczorem, bo wtedy jest najgorzej... ).
        Na śniadanko musli z maślanką i bananem, w południe 2 jajka i bułka
        pełnoziarnista z polędwicą, później obiad - ryba na parze, brokuły, brązowy ryż
        i kiszony ogórek, a przed chwilą jogurt z musli + jabłko. W między czasie do
        picia woda, herbatka z melisy i sok marchwiowy ( z kartonu ).
        W sumie nawet nieźle, bo to dopiero pierwszy dzień. Ciekawe, jak długo tak dam
        radę?
        Nie napisałam wcześniej - mam 28 lat, a mój wzrost to 175 cm.
        Pozdrawiam Was bardzo serdecznie!
        • limet Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 18.02.07, 19:34
          Witaj!
          Widzę, że zaczełaś na poważnie i pełną parą. Ja teraz ważę o 1 kg więcej niż
          Ty, jestem w tym samym wieku i mam tyle samo wzrostu. Mam nadzieję, że będziesz
          mnie dopingowała do walki o figurkę. Życzę szybkich sukcesów! PS Zwróć uwagę na
          soki - te z kartonu są z cukrem i najczęściej dość kaloryczne. Spowalniają
          odchudzanie. Bardzo się cieszę, że się dołączacie.
          • agakowalewska4 Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 19.02.07, 10:31
            witam!!
            nie zaczęłam 13stki no córcia mi się rozchorowała i nie chciała sama zjesc
            sniadanka więc..ale zjadłam dwie kromki razowego więc jest dobrze..obiad
            skromniutki i ja bez kolacji do tego piję czerwoną cherbatę i wodę no i
            cwiczenia z tym bedzie najgozej ale muszę się zmobilizowac...pozdr
    • olzar Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 19.02.07, 10:27
      Witam. Dołączyłam do Was już w pierwszej części (tydziń temu), na razie mało efektów - -1kg, ale od dzisiaj zaczynam chodzić na fitness 3 razy w tygodniu. Nie jem słodyczy i ograniczam inne żarełko. Dzisiaj ważę 61kg. Mam 164cm wzrostu i do zrzucenia ok. 8kg. 15 marca wracam do pracy, a na razie nie mieszczę się w rzeczy sprzed ciąży. Odezwę się niebawem. Fajnie się motywować. Człowiek wie, że nie jest sam w tej ciężkiej walce.
      Mam pytanie do mam stosujących jakieś diety: czy któraś poleci mi jakąś sprawdzoną dietę, którą można stosować przy karmieniu piersią.
      Pozdr
    • aniasol Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 19.02.07, 10:42
      Witam, bardzo się cieszę, że dołączyły do nas nowe osoby, będzie się przed kim
      tłumaczyć wink Jak pisała Limet, trzeba unikać soków z kartonu, mają mase cukru,
      lepiej już zrobić samemu, radziłabym również zamienić banany na inne owoce,
      jabłko, cytrusy. Jeśli lubicie jogurty i temu podobne, to nie jedzcie na wieczór
      tylko do południa. Bardzo ograniczone jedzenie też nie jest dobre, lepiej zjeść
      częściej a w mniejszych porcjach. Poczytajcie sobie o diecie South Beach, jest
      dość fajna, staram się do niej stosować. Odchudzać się trzeba z głową, a 1 kg na
      tydzień jest bardzo fajnym efektem. Pozdrawiam serdecznie
      • limet Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 19.02.07, 10:52
        Ja mam jeszcze swój sposób na musli: sklepowy gotowiec może być niezbyt
        szczęścliwym rozwiązaniem. Ja łączę płatki owsiane (koniecznie nieprzetworzone
        zwykłe), suszone morele, dynię, słonecznik, różne orzechy, siemię, otręby,
        rodzynki, śliwki i co mi tam jeszcze wpadnie w ręce. Takie musli najlepiej jeść
        do południa, bo zdaje się to węglowodany głównie. Można z mlekiem o,5% tł, z
        jodurtem bez cukru i bez tłuszczu. Początkowo może się to wydawać smakowo takie
        sobie, ale później kubki smakowe się przestawiają i te suszone owoce wydają się
        całkiem dobre i słodkie.
      • sun_queen Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 19.02.07, 11:00
        Cześć, też się cieszę, że jest nas więcej - nie ma to jak dobra motywacja smile
        Wczoraj wieczorem nawet nie było tak źle; o 20:00 zjadłam tylko jogurcik i
        jabłko ( wiem, że o tej porze nie powinno się już nic jeść, ale z dwojga złego
        było to o wiele lepsze niż coś słodkiego ).
        Teraz jestem już po 30 minutach ćwiczeń i po śniadanku zbliżonym do
        wczorajszego. Później jeszcze dłuższy spacer z Młodym smile
        Co do diety, generalnie moja zasada to słynne MŻ, oczywiście bez rzeczy
        tłustych, słodkich, smażonych itp.
        Nie jestem w stanie trzymać się sztywno jakiejś ustalonej diety - kiedyś już
        próbowałam i nic z tego nie wyszło...
        Nadal karmię piersią, więc nie mogę wprowadzić też jakiegoś strasznego rygoru.
        Na dzień dzisiejszy moje wymiary to :
        Waga - ok. 68 kg ( może już dziś kupię wagę, to będę wiedziała dokładnie smile
        Biust - 96
        Talia - 68
        Biodra - 98
        Uda - 55
        Ważenie i mierzenie w piątek uważam za bardzo dobry pomysł i też będę tak
        robić smile
        Miłego dnia!

    • aniasol Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 19.02.07, 11:10
      Dziewczyny, a jakie dobre ćwiczenia na nogi? Zawsze miałam z nimi problem, a
      jestem niska (160) i chciałabym mieć szczuplejsze nogi. Na razie wykonuję kilka
      ćwiczeń na nóżki ze strony modeling. Może coś podpowiecie, liczę na was. Dziś
      znowu spróbuję poćwiczyć z Tamilee. Trzymajcie kciuki
      • sun_queen Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 19.02.07, 12:06
        Powiem Ci jak ja robię : już kilka lat temu kupiłam sobie obciążniki na nogi i
        teraz z nimi ćwiczę.
        Najpierw 20 minutowy marsz w miejscu, później wymachy nogami do tyłu ( 3 serie
        po 20 powtórzeń na każdą nogę ), a następnie wykopy nogami ( jak przy kick-
        boxingu ). Wszystkie te ćwiczenia robię w obciążnikach. Na koniec kładę się na
        macie i robię brzuszki.
        Pamiętaj, że organizm dopiero po 20 minutach ćwiczeń zaczyna spalać tłuszcz,
        więc nie ma sensu ćwiczyć krócej.
        Wieczorem zrobię chyba mały remanent i odgrzebię stare kasety z ćwiczeniami
        Cindy Crawford - sprawdzone, bo kiedyś dzięki nim ważyłam nawet 56 kg smile))
        • aniasol Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 19.02.07, 12:11
          Wiesz może, czy takie ćwiczenia mogę znaleźć w sieci?
          • limet Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 19.02.07, 13:01
            zerknij na allegro na tytuły
            www.allegro.pl/item167012008_cindy_crawford_pakiet_cialo_wymiar_wyzwanie.html
            • sun_queen Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 19.02.07, 13:36
              Dokładnie, to właśnie to.
              Jeszcze rozpoznaję okładki smile
              Mam te ćwiczenia jeszcze na kasetach video sprzed ładnych kilku lat ( wyobrażam
              sobie, jakie będą zakurzone, jak wreszcze je odkopię wink))
              • dorism7 Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 19.02.07, 15:00
                Zła jestem na siebie , zjadłam chyba 15 dkg pysznych ciasteczek - kruchych
                rogalików orzechowych , które posłała mi teściowa . Po 2 tyg. bez słodyczy , to
                tak jakby mnie diabeł opętał ; zjadłam wszystko. Schudłam od porodu 15 kg - 5
                tygodni , zostało mi jeszcze drugie tyle . Oj niedobrze zaczęłam tydzień. A
                wczoraj mąż kupił mi hula-hop , a ja zamiast kręcić to zjadłam słodycze. Bardzo
                proszę o ochrzankę mobilizacyjną.
                • limet Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 19.02.07, 20:19
                  Ja na Ciebie nie nakrzyczę, bo sama nie odmawiam sobie słodyczy - jestem od
                  nich uzależniona. Wg mnie nic się nie stało, ale dla spokoju sumienia pokręć
                  hula-hopem. Gratuluję tych 15 kg, następne to już z górki smile
                • sun_queen Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 19.02.07, 20:54
                  Ja też dziś byłam niewiele lepsza - podczas pobytu w Ikei pożarłam moją
                  ukochaną szarlotkę z pysznym cappucino sad
                  Słodycze to jest moja największa słabość... no ale jestem przecież tylko
                  człowiekiem wink
                  15 kg w 5 tygodni od porodu to niemalże fenomen - super, moje gratulacje!
                  Pocieszam się, że oprócz tej szarlotki zjadłam i coś zdrowego, a mianowicie
                  brukselkę i brązowy ryż na obiad smile
                  Kupiłam wreszcie wagę, ale obiecałam sobie, że zważę się dopiero w piątek.
                  Miłego wieczoru Wam życzę!
                  • olzar Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 19.02.07, 21:48
                    Ja dzisiaj zaliczyłam fitness. Zero słodyczy. Mało jedzenia. Na śniadanie jogurt, na obiad chudy rosołek i kawałek gotowanego mięsa. Po obiedzie jakieś jabłuszko. Na kolację niestety kolejny jogurcik, ale naturalny, z kawałkiem jabłka i banana. Obiecuję zamienić banan na coś innego. Tylko co? Nadal karmię i nie jem cytrusów. Od porodu schudłam 15kg. Najzabawniejsze jest to, że zrzuciałam je dość szybko - jakieś 6 tygodni, ale później waga się zatrzymała i nie chce ruszyć. Moja małą ma 4,5 miesiąca.
                    pozdr
                    • aniasol Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 19.02.07, 22:50
                      Hm, może zamiast banana i jogurtu będzie lepiej jak zjesz chudą wędlinkę,
                      gotowane mięsko lub sałatkę warzywną? Trudno mi powiedzieć. U mnie jest tak, że
                      obiad jem dopiero ok. 17-18 a później już nic, ale ja już nie karmię (synek
                      ponad 2 latka). Poszukaj na forum, na pewno coś dziewczyny już pisały na ten
                      temat. Niestety ja nie jestem od was lepsza, dziś ponad programowo trochę
                      chrupek kukurydzianych i coś jak żelki, może z 15 szt. Dziś wykonałam 19 dzień 6
                      Weidera, do tego trochę innych ćwiczeń, także razem ok 40 min. Z tego jestem
                      zadowolona. Teraz muszę się pilnować żeby nic nie zjeść przed spaniem. Bardzo
                      staram się trzymać zasad dietki, już widzę zmianę niektórych nawyków. Dobra, na
                      dziś tyle. Dobranoc dziewczyny
                    • limet Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 20.02.07, 08:23
                      Może jak karmisz to na kolację jedz warzywa. Nie pamiętam, co można przy
                      karmieniu, ale ja może np. starte jabłka i marchewki, albo starte jabłka i
                      seler. Możliwości jest sporo. Mogą to być np. różne gotowane warzywa: brokuły,
                      brukselka, szparagówka, marchew, seler, sparzony por itd, a do tego jakieś
                      sosy, oliwa, jogurt naturalny. Zjedzenie takiej wielkiej misy warzyw na pewno
                      bedzie lepsze niż głodzenie się jednym jogurtem. Zbytnie ograniczanie ilości
                      sprawia, że organizm moblilizuje się do walki i gromadzi zapasy. Podobno.
                      • dorism7 Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 20.02.07, 10:01
                        Po wczorajszej wpadce z ciastkami dzisiaj obiecałam sobie mocne postanowienie
                        poprawy.Stanęłam na wagę i coś drgnęło , było 69 a jest 67.5 .
                        15 kg w 5 tygodni to raczej nie fenomen jeżeli przytyło się 30 . Z tych 15 , to
                        może 2 kg tłuszczyku , a reszta to dziecko z tymi wszystkimi rewelacjami i
                        WODA , której bardzo dużo nagromadziłam. Teraz waga spada bardzo powoli , ale
                        ważne że spada . No to papa.
                        • sun_queen Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 20.02.07, 10:55
                          Wiesz, dla mnie minus 15 kg to dużo, skoro ja przez pół roku straciłam tylko 5.
                          No, ale wszystko przede mną smile
                          Rano nie oparłam się pokusie i stanęłam na mojej nowiutkiej wadze i jest 67 kg!
                          Na początek całkiem nieźle.
                          A kaset jeszcze nie znalazłam, co świadczy to tylko o tym, jak dawno były
                          nieużywane...
                          Miłego dnia.
                          • limet Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 20.02.07, 11:12
                            Zazdroszczę i szczerze gratuluję. Fajniutko. Jak ja Cię dogonię wink
                            • olzar Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 20.02.07, 11:17
                              Dzięki za rady. Warzywa mogą rozwiązać problem. Na razie pozdrawiam
                            • sun_queen Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 21.02.07, 08:22
                              Limet, dzięki za gratulacje.
                              Pewnie jeszcze mnie przegonisz, bo ja zawsze na początku mam dużo zapału, a
                              później to już z tym gorzej...
                              No, ale po to tu jesteśmy, żeby się nawzajem wspierać, czyż nie?
                              A wczorajszy dzień mogę zaliczyć do całkiem udanych - ze słodkich rzeczy
                              zjadłam tylko banana, mandarynkę i jogurt truskawkowy smile
                              Jak na razie jest ok, poza tym te poranne ćwiczenia dają mi sporo energii i
                              przyjemności, bo ćwiczę razem z synkiem - on na swojej macie, a ja na swojej smile
                              Na dzisiaj w planach obiadowych mam znów rybkę na parze z brokułam i surówką;
                              całkiem mi to smakuję, choś rybę muszę najpierw solidnie przyprawić ziołami,
                              żeby miała jakiś smak smile
                              Miłego dnia!
                              • limet Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 21.02.07, 08:43
                                Ze mną było dużo gorzej. Jutro mam ważny egzamin i wczoraj o 20:00 piłam kawę,
                                zagryzając czekoladą 70%. W ostatnich dniach za dużo jem, ale już po na pewno
                                się poprawię i wracam do systematycznych ćwiczeń.
                                • sun_queen Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 21.02.07, 19:22
                                  Znam ten ból... w swoim czasie przed egzaminami potrafiłam pochłonąć na raz
                                  całe Ptasie Mleczko i jeszcze to czymś zagryźć...
                                  Przynajmniej lubisz gorzką czekoladę, która jest " mniejszym złem " wink
                                  Trzymam kciuki za zdanie egzaminu i za jak najszybszy powrót do ćwiczeń!
                                  Mnie nawet dzisiaj nieźle szło, choć miałam straszną ochotę na coś pysznego,
                                  ale się nie złamałam, bo pomyślałam, że ważenie i mierzenie już przecież
                                  pojutrze.
                                  Dziewczyny, piszcie jak Wam idzie!
                                  Miłego wieczoru.
                                  • sun_queen Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 21.02.07, 22:46
                                    Ha! Właśnie znalazłam kasety i od jutra zaczynam porządnie ćwiczyć smile
                                    Wieczorem zjadłam tradycyjne jabłko i jogurcik, bo nie jestem w stanie od 18:00
                                    nie jeść już nic.
                                    Dobranoc.
                                    • dorism7 Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 22.02.07, 13:40
                                      Witam się !! Nie dotrzymałam słowa miałam ważyć się raz na tydzień , ale nie
                                      mogę się oprzeć i ważę się codziennie . Dzisiaj było 67 , a jeszcze 2 dni temu
                                      67,5. Cieszę się że w końcu coś drgnęło . Cierpliwość popłaca. Dwa tygodnie na
                                      forum i dwa kilo mniej . Ale to tylko dzięki wsparciu wspaniałych
                                      forumowiczek . pozdrawiam i życzę "sukcesów wagowych". papa
    • aniasol Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 22.02.07, 14:30
      Wczoraj było ważenie i mierzenie, no i tak, jak poprzednio waga stoi w miejscu
      64.4, biodra 99(-1), talia 79(-1), biust 95, ido 58(-1). mam już za sobą
      półmetek 6 Weidera, od poniedziałku zaczynam dietę South Beach, Wczoraj na
      obiadek łosoś pieczony (oczywiście musiałam to odchorować), niestety zjadłam za
      wcześnie ostatni posiłek i wieczorem dopadł mnie głód. Zjadłam 2 pomidory i 2
      naleśniki suche. Przyznaje się do winy. Dobrze dziewczyny wam idzie, pora teraz
      na mnie żeby się czymś pochwalić. Mam nadzieję że po tej diecie SB będę mogła.
      Pozdrawiam
      • sun_queen Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 22.02.07, 17:13
        U mnie ważenie i mierzenie już jutro - bardzo jestem ciekawa, czy będzie ciut
        mniej tu i ówdzie...
        Odkurzyłam kasety i trochę poćwiczyłam, obiadek też zjadłam w miarę lekki.
        Najgorsze przede mną, czyli wieczór, ale może nie będzie tak źle.
        • olzar Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 22.02.07, 20:51
          Ja też przyjęłąm zasadę ważenia i mierzenia w piatek i poniedziałek. pomysł mi się spodobał, bo weekendy zawsze coś kusi. W tę niedzilę mam urodziny starszego syna. Nie wiem czy będę sobie potrafiła odmówić kawałka torta.
          Dzisiaj był fitness i lekkie jedzonko. Zobaczymy jutro rano
          Pozdr
          • limet ZDAŁAM!!!! 22.02.07, 21:38
            Przed godziną. Wreszcie mam prawo jazdy. Nie mogę w to uwierzyć. Od jutra
            wszystko wraca do normy. Dietkuję dzielnie!
            • sun_queen Re: ZDAŁAM!!!! 22.02.07, 22:21
              Super, gratuluję! Prawko to ogromna wygoda smile
              Ja właśnie zjadłam kawałek pizzy i jestem na siebie zła, a jutro ważenie...
              No nic, idę spać, żeby już niczego nie zjeść. Pa!
    • miatka Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 22.02.07, 21:37
      Hej! Dzisiaj minął mi 10 dzień 13-tki... Oj ciężko.. ale dam radę. Niestety
      wiem, że to jeszcze nie wystarczy, dletego już kombinuję,co dalej smile Zamierzam
      odtłuścić tongue_out mój brzuchol, więc codziennie brzuszki ( z 6 wiedera jeszcze
      poczekam, bo ja po cesarce), nie jeść po 18-tej, unikać słodyczy i tuczących
      potraw jak ognia... Może macie jeszcze jakieś pomysły? Pozdrawiam wszystkie
      zawzięte na siebie Forumowiczki!
      • miatka Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 22.02.07, 21:43
        A, zapomniałam napisać, ze będę jeszcze nacierać mój brzuch i boki
        specyfikiem smile i łykać bioCLA...
        • aniasol Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 23.02.07, 09:50
          No, a ja wczoraj byłam na pierwszej lekcji angielskiego, ciekawie było, niestety
          lekcje mam wieczorem, także jak wróciłam o 21 to jeszcze czekało mnie ćwiczenie
          6. Jestem już za półmetkiem, a w dzień troszkę poćwiczyłam z Tamilee i nawet nie
          czuję żeby nogi mnie dziś bolały. Po diecie 13, polecam dietkę South Beach, ja
          zaczynam w poniedziałek. Wydaje mi się, że od ćwiczenia brzuszek się poprawił i
          chyba dlatego waga stoi, bo tłuszczyk przemieniam w mięśnie, chyba smile Muszę
          koniecznie zmniejszyć ilość pitej kawy, potrafię nawet 3 wypić. Limet, gratuluję
          prawka, teraz będziesz miała luzik. Nie dajcie się pokusom w ten nadchodzący
          weekend, pozdrawiam
          • limet piątkowe mierzenie 23.02.07, 10:38
            wzrost 175 cm
            waga 68,5 kg (-0,7)

            biust 97 cm
            talia 73 cm (-1)
            biodra 94,5 cm (-0,5)
            uda 53,5

            W szoku jestem, że mi ubyło, mimo że niewiele ćwiczyłam i częśto sobie
            folgowała. Wczoraj to już przeszłam samą siebie. Wczoraj pochłonełam 1/2
            czekolady, pączka, drożdźówkę, prawie paczkę suszonych moreli, dwa piszingery,
            2 ptasie mleczka, pół małego okrągłego pleśniaka, 3 kromki i 1 kabanosa. I to
            wszystko do g. 13:00. Potem już zjadłam tylko 1/2 jajka po powrocie z egzaminu.
            Boszzze, jak mi było niedobrze po tym pączku. Fuj. Tłusty i paskudny.
            A rano obudziła, się piekietnie głodna po tej szokującej dawce węglowodanów.
            Jutro mam dziesięciolecie matury, więc pewnie też trochę zaszaleję. Ale w
            niedzilę idę na parę godzin na łyżwy. Suuuper. Ni emogę się doczekać.
            Aniasol - witaj w klubie. Ja zaczynam lekcje ang. i uczciwą naukę od marca.
            Miłego weekendu wszystkim życzę!
            • sun_queen Re: piątkowe mierzenie 23.02.07, 11:30
              U mnie przez te kilka dni niewiele się zmieniło - pół kg w dół ( teraz 66,5 ) i
              1 cm mniej w talii, reszta bez zmian.
              Wieczorem mam gości, więc to będzie próba dla mojego charakteru...
              Ale rano poćwiczyłam 40 minut i zaraz idę z synkiem na dłuższy spacer, bo
              świeci piękne słoneczko smile

    • w_ania Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 23.02.07, 13:32
      prześledziłam cały pierwszy wątek i drugi i postanowiłam w sobotę jadę kupić
      wagę i hula hop. Przed ciażą schudłam w ciągu 1 miesiąca aż 7 kg i waga
      utrzymywała mi się bez problemu. Ale teraz nie mam możliwości aby zastosować
      tamten sposób zrzucania wagi.
      musiałabym wziąc na 1 tydzień urlop. A to jest chwilowo niemożliwe. Wiedza o tym
      że już się raz tak udało demotywuje mnie do codziennych ćwiczeń których
      nienawidzę i nienawidzę chodzić głodna. W pracy mogłabym pożrec konia z
      kopytami. Mam zamiar zrzucić około 10 kg. Jeszcze potrzebuję takiego porządnego
      kopa w tyłek aby się za siebie zabrać.
      • olzar Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 23.02.07, 21:04
        Piątkowa waga i wymiary:
        wzrost 163cm
        waga 60kg (-1kg)
        biodra 97cm
        talia - 76cm
        udo - 54cm
        Po raz pirwszy podaję wymiary, ale się poprawię. Mam nadzieję, że do
        poniedziałku nic nie przybędzie, a będzie tylko ubywać
        Pozdr
      • aniasol Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 24.02.07, 09:34
        Witam w gronie. Widzę, że masz do zrzucenia tyle co ja bym też chciała. Ja od
        poniedziałku przechodzę na SB, ćwiczę 6 Weidera i do tego inne ćwiczenia, no
        cóż, wiosna za pasem (u mnie to już jest ), trzeba jakoś bez krępacji pokazać
        nasze nowe ponętne ciałka. Także do dzieła, nie poddawać się. Ja to chyba
        najdłużej walczę z moją wagą, ponad pół roku walczę. Jak do tej pory, może nie
        zgubiłam wiele kilogramów, ale nauczyłam się systematycznie ćwiczyć, jeść
        zdrowiej i mądrzej. To mnie bardzo cieszy. Jeśli nie uda mi się osiągnąć mojej
        wagi to trudno. Daje sobie czas do lata. Jak nie to przyzwyczaję się do siebie
        jaka jestem. Nie jest tragicznie przecież. Także jeśli nawet nie za wiele się
        schudnie, to przynajmniej powinnyśmy się czegoś nauczyć, no nie? Pozdrawiam
        • sun_queen Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 25.02.07, 11:54
          Witam Was,
          Niestety dietę podczas weekendu szlag trafił sad
          Już w piątek wieczorem pożarłam paczkę wafli w czekoladzie i paczkę ciasteczek,
          a wczoraj nie oparłam się pokusie i dojadłam resztę słodyczy pozostałą po
          piątkowych gościach... mam nadzieję, że dzisiaj jakoś przetrwam, bo aż mi wstyd
          za takie obżarstwo!
          Gdyby nie te weekendy, to wcale nie byłoby tak trudno przetrwać.
          A czasu coraz mniej... za dwa miesiące o tej porze będę pewnie wylegiwać się na
          plaży albo nad basenem, więc dobrze byłoby nie stresować się wyglądem tylko
          oddać się błogiemu lenistwu i delektowaniu drinkami z palemką wink

          Mam jeszcze pytanko : jakich używacie specyfików do ciała pomocnych w
          wyszczuplaniu?
          Ja mam teraz Krem Modelujący Sylwetkę z Koenzymem Q10 Plus Nivea, a później
          chcę wypróbować żel Good-bye Cellulite.
          Ciekawa jestem, co Wy stosujecie i czy to choć odrobinę pomaga.
          Miłej niedzieli.
          • aniasol Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 26.02.07, 10:17
            No moja droga, tak to nie może być. Słodycze precz z domu albo na klucz... smile mi
            się udało nie szaleć przez ostatnie kilka dni, jedynie w sobotę wypiłam 2
            drinki. Jeśli już musisz zjeść coś słodkiego to zjedz, ale nie wafle w
            czekoladzie, ja wtedy zajadam się gorzką czekoladą, wafelkami ryżowymi albo
            takimi malutkimi ciasteczkami z kremem. Bardzo się pilnuję, ty też musisz.
            Planuję we wrześniu lecieć nad jakieś może, także chcę mieć możliwość i warunki
            założyć bikini i się nie krępować. Do ciałka używam balsam Nivea Q 10 i także
            chcę wypróbować ten żel anty, tylko znaleźć go nie mogę w sklepie. Dziś zaczynam
            dietkę SB, trzymajcie kciuki. Wczoraj opuściłam ćwiczenia, eh, nie wyrobiłam
            się. Także do roboty, pozdrawiam
            • sun_queen Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 26.02.07, 20:14
              No wiem, wiem, zgrzeszyłam... ale to wszystko wina gości wink
              A gorzkiej czekolady nienawidzę i nigdy z własnej nieprzymuszonej woli jej nie
              zjadłam i nie zjem...
              Dobrze, że zaczął się nowy tydzień, a z nim przypływ motywacji do odchudzania smile
              Rano poćwiczyłam całkiem solidnie, w ciągu dnia też jadłam umiarkowanie i teraz
              wieczorem też nie jest najgorzej.
              Łatwiej mi się pilnować jak pomyślę o urlopie - to faktycznie działa smile))
              W przyszły weekend na szczęście nie planuję żadnych gości, więc i pokus nie
              będzie.
              A ten żel Nivea kupiłam w Rossmannie; widziałam go też w Tesco.
              Trzymam kciuki za Twoją dietkę SB smile
              Pozdrawiam, A.


    • sun_queen Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 27.02.07, 18:26
      Dziewczyny, odezwijcie się - co u Was???
      Czy jeszcze dietkujecie czy już słabiej?
      Dajcie znać, bo jeszcze trochę i wątek nam się rozleci, a to byłoby niedobrze...

      Aniasol, jak pierwszy dzień South Beach? Mam nadzieję, że pomyślnie.
      Ja dzisiaj wprowadziłam kilka nowych ćwiczeń i też jestem zadowolona smile
      Miłego wieczoru.

      • aniasol Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 27.02.07, 18:39
        A mnie jak zawsze net pada... Już 2 dzień na SB, kusi, ale jakoś się trzymam,
        jak bardzo mocno chcę coś podjeść to wyciągam wafle ryżowe. Pewnie niedozwolone,
        ale lepsze to niż słodycze... Po niedzielnym obijaniu się wracam do ćwiczeń,
        jeszcze tylko 2 tygodnie. smile
        • dorism7 Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 28.02.07, 09:20
          Uwaga uwaga waga pokazała 66 kg , 3 tyg na forum i 3 kg w dół. A dziwne bo
          niestety ale od tygodnia nie ćwiczę , ale jutro powinien dotrzeć rowerek stacj.
          i zamierzam ćwiczyć minimum 1 h dziennie. Motywacją do większych starań była
          moja przyjaciółka która tak jak ja zaszła w ciążę. Ona jest w Angli jeszcze nie
          urodziła, ale wygląda super. Ja byłam zawsze od niej szczuplejsza o jakieś 5
          kg , obie mamy 160 cm wzrostu. A teraz onba super laska w 9 m-cu , a ja super
          grubas 6 tyg. po urodzeniu. Latem mamy się spotkać więc muszę schudnąć min 10
          kg.
          • aniasol Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 28.02.07, 10:26
            No ładnie, kilogram na tydzień jest dobrym wynikiem. W takim tempie do wakacji
            będziesz super laska smileJa mam mniej czasu, bo na początku maja lecę do rodzinki
            (mieszkam w Szkocji), chcę się pokazać z lepszej strony. Zawsze byłam szczupła,
            też mam 160 wzrostu i chcę osiągnąć wagę ok. 55 kg. Dziś nie ma ważenia, @
            przyszła. Zważę się w przyszłym tygodniu może. Powodzenia
            • sun_queen Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 28.02.07, 23:14
              Witam odchudzające się, u mnie dzień minął bardzo dobrze i bardzo bym chciała,
              żeby wszystkie takie były.
              W sklepach są już fajne ciuszki na lato, ale obiecałam sobie, że wybiorę się na
              zakupy dopiero wtedy, jak osiągnę min. 60 kg, czyli jeszcze 6,5 kg do zrzutu.
              Nie ukrywam, że najbardziej satysfakcjonowałaby mnie 5 z przodu, a nie wiem,
              czy w niewiele ponad 1,5 miesiąca uda mi się tyle osiągnąć...
              Jestem dobrej myśli, bo powoli będzie się robiło coraz cieplej, a jak jest
              ciepło, to mniej mi się chce jeść smile))
              Dobranoc.
              • magaol Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 01.03.07, 08:59
                Witam Was....i tez sie do Was przylaczam.
                ZAWZIELAM SIE I WYGRAM!!!!
                A dlaczego nie...przeciez musi sie udac!!
                Dzis na wadze 63kg...z tym startuje...bo to zdecydowanie za duzo.Jak juz
                czlowiek ciezko sie czuje i patrzy na siebie ze zloscia,ze tego ciala jest duzo
                za duzo...to najwyzszy czas sie go pozbyc.
                A wiec do dziela..smile
                Pozdrawiam i trzymam kciuki za Nasza wytrwaloscsmile
                • aniasol Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 01.03.07, 11:04
                  witam, wczoraj rano darowałam sobie ważenie, bo nie ma na razie sensu, ale dziś
                  nie wytrzymałam i się zważyłam, 63.7, czyli ok. 0.8 mniej w 3 dni smile Cyba będę
                  zadowolona z tej dietki. Dziś dzień 4 dopiero, ale dam radę, wczoraj niestety
                  zgrzeszyłam, bo jak wracałam z angielskiego o 21 to zjadłam batonik.
                  Kategorycznie zabroniony, ale pociesza się tym, że po powrocie jeszcze musiałam
                  ćwiczyć także się zrównoważyło. Do końca 6 zostało 15 dni, jak ten czas
                  leci...Po zakończeniu ćwiczeń na brzuszek, codziennie jeszcze kilka minut na
                  nogi, czekam na poprawę pogody (jak na razie głowę może urwać) i na spacerki z
                  małym. Zawsze to jakiś ruch. Jak na razie samopoczucie dobre, wiosna u mnie
                  idzie pełną parą. Trzymajcie się ciepło dziewczyny i do roboty .
                  • sun_queen Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 01.03.07, 15:38
                    Hej, hej,
                    U mnie ważenie już jutro!
                    Przez ostatnie dni było nieźle, więc nie ukrywam, że liczę na 1 kg mniej.
                    Ćwiczę dzielnie, więc mam na to pewne szanse.
                    Pozdrawiam
                    • limet Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 01.03.07, 23:20
                      Ja wczoraj i przedwczoraj cwiczylam, ale tak generalnie to sie opuscilam w
                      pilnowaniu diety i po prostu sie opycham. Ale mi z tym zle. Zmobilizujcie mnie
                      jakos. Az zazdrosc mnie bierze, ze Wam tak pieknie idzie sad Gratuluje sukcesow
                      i dzieki za te relacje. Dla mnie one stanowia najwieksza mobilizacje.
                      • sun_queen Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 02.03.07, 11:16
                        Mnie też nie jest łatwo, zaliczyłam już kilka " wpadek ", ale cały czas mówię
                        sobie, że dam radę i wrócę do mojej dawnej figury, bo ileż można chodzić w
                        jednych i tych samych jeansach?
                        Obiecałam sobie, że nie kupię większych, tym bardziej że w szafie czeka na mnie
                        kilka par moich dawnych spodenek, w tym jedne prawie nowe i w dodatku bardzo
                        drogie ( kupione tuż przed ciążą ).
                        Mobilizuje mnie też zbliżający się już bardzo wielkimi krokami urlop... na
                        razie jeszcze boję się przymierzyć szorty czy kostium, ale za miesiąc to już
                        chyba naprawdę będę musiała...
                        Co do wagi to jest 0,5 kg mniej ( 66 kg ), a zmierzę się dopiero za tydzień,
                        żeby się nie rozczarować.
                        Limet, głowa do góry - wiosna idzie i trzeba pięknie wyglądać!!!
                        Miłego dnia.

                        • dorism7 Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 02.03.07, 11:48
                          Ja też mam problem z napadami głodu limet , ale wtedy myślę o tym jak wygląda
                          moja przyjaciółka ( 10 kg mniej ) , i zerkam na zdjęcie takiej jednej laski
                          sprzed roku ( to znaczy mnie) kiedy ważyłam 52 kg i od razu jestem najedzona .
                          Głowa do góry
                          • limet Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 02.03.07, 14:57
                            Ja mam na pulpicie swoje zdjęcie z czasu, kiedy wyglądałam tak sobie. Ale to
                            wiele mi nie pomaga niestety sad W ogóle nie jestem w stanie sobie wyobrazić z
                            wagą 60 kg. (czyli za 9 kg). Chyba będę już wtedy bardzo chuda. Ja nigdy nie
                            ważyłam tyle co teraz i tym bardziej muszę się pilnować. 1. ryzyko przytycia
                            większe, 2. moblizacja do dalszej walki jakaś taka nieokreślona (bo skoro i tak
                            ciągle słyszę komplementy). Dziekuję za moblizowanie mnie. Buziaczki
                        • limet Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 02.03.07, 14:54
                          Dzieki! Zważyłam się dzisiaj i jest kg więcej. To mnie otrzeźwiło nieco i
                          dzisiaj wrócilam do reżimu. Rano makrela, potem dwa jabłka i teraz marchewka.
                          Wystarczy, że trochę sobie odpuszczę i długo nie muszę czekac na efekty.
                          Pochwal się, gdzie wyjeżdżasz. Może też coś wymyślimy już teraz, tylko po to,
                          żebym miała mobilizację wink
                          • sun_queen Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 02.03.07, 20:10
                            Eee tam, zaraz chwalić się... gdybym jechała na Malediwy, to mogłabym się
                            pochwalić wink
                            Wybieramy się na Kanary, a konkretnie na Teneryfę i będziemy mieć all
                            inclusive, co może okazać się bardzo zgubne, bo kuchnia kanaryjska jest
                            pyszna smile
                            Ja też jak tylko trochę sobie odpuszczę, to od razu jest więcej na wadzie i w
                            centymetrach. Nawet nie muszę jakoś strasznie się objadać...
                            Zauważyłam, że przed ciążą nie miałam najmniejszego problemu żeby ćwicząc i
                            mniej jedząc schudnąć 1 kg w tydzień.
                            Teraz nie jest to już niestety takie łatwe ( pomimo że nadal karmię piersią ).
                            No nic, ćwiczę i dietkuję dopiero od niedawna, a w sumie co nagle to po
                            diable...
                            Musimy być cierpliwe i się nie poddawać - letnie ciuszki czekają smile

                            • aniasol Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 03.03.07, 10:38
                              Hej babeczki, co z wami? rozleniwiłyście się? Tak nie można. Limet, głowa do
                              góry, tak fajnie ci cały czas szło, że nie możesz odpuścić, jesteś moim wzorem
                              smile Nawet nie zauważycie kiedy będzie cieplutko i trzeba będzie się pokazać w
                              lekkich ciuchach. Ja wczoraj w końcu kupiłam bluzkę na którą chorowałam od kilku
                              miesięcy. Nie dość, że przeceniona prawie o połowę, to jeszcze 2 w cenie 1 smile
                              Jak ją pierwszy raz mierzyłam, to była za ciasna na mnie a teraz leży ok, jaka
                              ja szczęśliwa jestem z tego powodu. Warto było się pomęczyć i później zobaczyć
                              minę męża jak ją założyłam hihihihi. W brzuchy nie spada mi centymetrowo, ale
                              ponoć widać, że jest mniejszy, jeszcze 13 dni, oby bardziej owocne. Moja dietka
                              SB jakoś do przodu, wczoraj z braku czasu zrobiłam kotlety z piersi kurczaka,
                              nie powinnam w panierce, ale nie miałam czasu. Dziś rano 63.5 na wadze. Także do
                              roboty kobietki, bo jak nie piszecie, to jakoś mobilizacja kiepska.
                              • dorism7 Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 03.03.07, 12:35
                                No dziwne , bo jak się starałam i ćwiczyłam to waga stała w miejscu , a
                                ostatnimi czasy nie ćwiczę (zamówiłam rowerek który dzisiaj dotarł)-więc
                                usprawiedliwiałam się że i tak to nadrobie.AAa i waga pokazała 65,5 a jeszcze
                                kilka dni temu było 66.5 . To chyba ciągłe kolki młodego i wstawanie 15 razy w
                                nocy daje takie efekty. byle do pięćdziesiątki . trzymcie sie dziołchy
                                • sun_queen Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 03.03.07, 20:17
                                  Ja już z utęsknieniem czekam na prawdziwą wiosenną pogodę, żeby wreszcie
                                  wyciągnąć rower i tak sobie z godzinkę pojeździć. Uwielbiam jazdę na rowerku i
                                  zawsze świetnie się po niej czuję smile
                                  Mam nadzieję, że wtedy mi szybciej pójdzie, bo jak na razie to bez większych
                                  rewelacji...
                                  Bieganie w moim przypadku odpada, więc bardzo liczę na rower.
                                  Miłego wieczoru kobitki, pa!
    • aniasol Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 04.03.07, 10:39
      dziś nie wytrzymałam i się zważyłam, no i 62.9, zaczyna spadać, w tydzień 1.5
      kg. Miałam nadzieję, że przy SB będzie więcej, ale cieszy mnie i taki wynik.
      Jeszcze tydzień 1 faza i zobaczymy co będzie dalej. Miłego dzionka.
      • aniasol Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 05.03.07, 09:42
        Dopiero dziś pomierzyłam swoje gabaryty smile no i tak, biust 95 (-1), talia
        77(-2), biodra 98 (-1), udo 57.5 (-0.5). W końcu zaczyna mi spadać z brzucha. Do
        końca 6 W zostało mi 11 dni, tych raczej najcięższych, bo najwięcej trzeba
        zrobić. Ćwiczy mi się dobrze, czuję jak mięśnie pracują, a po zakończeniu 6
        dodatkowo na nogi. Aha, kupiłam ten nowy żel Nivea na cellulit, cholernie drogi,
        oby był warty ceny. Miłego dnia
        • sun_queen Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 05.03.07, 11:39
          Gratuluję utraty centymetrów smile
          Ja zmierzę się dopiero w piątek, więc mam bardzo silną motywację, żeby nadal MŻ
          i więcej ćwiczyć smile
          Weekend minął zupełnie dobrze i to nastroiło mnie optymistycznie, że jak nie
          chcę sobie dogadzać to mogę!
          Cały czas dzielnie ćwiczę, bo wiosna tuż, tuż i dawne ubranka czekają...
          Też kupiłam ten nowy żel Nivea i zapłaciłam 30 zeta, więc cena zupełnie
          przystępna smile
          Zobaczymy tylko, czy skuteczny, ale żeby się przekonać trzeba go używać przez
          miesiąc, więc przed Świętami dam znać czy faktycznie warto smile
          • aniasol Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 05.03.07, 12:34
            To ja nie wiem czemu tak dużo zapłaciłam ( 10 f, tj ok. 60 zł), może pojemność
            jest inna, mój ma 200ml.
            • limet Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 05.03.07, 16:11
              Aniasol. Idziesz jak burza smile))) Strasznie się cieszę i gratuluję. Już niedługo
              będziesz miała figurę modelki. Ale masz samozaparcie... No, no, no... A jak
              pięknie będziesz wyglądała w letnich powiwnych ubrankach. W domu Cię nie
              poznają, a na 100% uzają, że emigracja Ci służy smile)))
              • limet Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 06.03.07, 12:04
                Zmobilizowałyście mnie dziewczyny. Wziełam się za siebie i na efekty nie
                musiałam długo czekać. Waga wraca do normy i znowu chce mi się powalczyć
                przynajmniej o 65 kg. Pozdrawiam wiosennie.
                • sun_queen Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 06.03.07, 14:09
                  Zważę i zmierzę się tradycyjnie w piątek, ale już czuję, że spodnie są
                  zdecydowanie luźniejsze niż do tej pory smile
                  To chyba zasługa ćwiczeń, bo z jedzeniem to różnie bywa...
                  Cieszę się, że nadal macie dużo chęci i zapału - oby tak dalej!
                  U mnie już najprawdziwsza wiosna i jeszcze bardziej chce mi się odchudzać smile))
                  Też pozdrawiam wiosennie.
                  • limet Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 06.03.07, 19:31
                    Zapomniałam Ci napisać, że zazdroszczę Ci tego urlopu na Teneryfie. U mnie na
                    razie chyba nic nie wyjdzie z takich planów. Staram się zmienić pracę, więc o
                    urlopie powinnam na razie zapomnieć sad Ale to, że wiosna tak rozkwita też
                    wpływa na mnie bardzo mobilizująco. Skąd jesteś, że piszesz u mnie? Czyżby też
                    za granicą jak Aniasol?
                    • sun_queen Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 06.03.07, 20:41
                      Pisząc u mnie miałam na myśli w moim rejonie naszego pięknego kraju smile
                      Mieszkam jak najbardziej w Polsce, a nawet blisko Stolicy smile
                      Co do urlopu to czekam na niego jak na zbawienie, bo w zeszłym roku go nie
                      miałam. Miłego wieczoru.
                      • aste Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 06.03.07, 23:17
                        hej ho witam was wszystkie i zgłaszam akces. w tej chwili ważę (z tego co
                        czytałam w cześci II) najwięcej bo ok 74 kg co przy 165 cm wzrostu oznacza
                        PRZEOGROMNIE DUZO ale ważyłam więcej nie wiem ile bo waga zakupiona niedawno,
                        dużo przytyłam w ciazy ale tak naprawde najwiecej przez pierwsze 2 lata córkowe
                        odrobiłam wszystko co schudłam po porodzi i pewnie jeszcze więcej w tej chwili
                        jest mnie mniej niż w njszczuplejszym okresie po ciazy- patrze po ciuchach.
                        odchudzac zaczełam się ok czerwca i juz mam rezultaty które najbardziej motywuja
                        ale ten szybki ubytek masy się skończył i trzeba coś znowu obciąć żeby się
                        ruszyło marze o zejściu do 65przed wakacjami. w zeszłym tyg chciałam się zapisać
                        na aqua aerobik i co jak na złość rozchorowaliśmy się wszystkie 3. mam nadzieje
                        że uda mi się pójść na pierwsze zajęcia juz w czwartek. poza tym skacze sobie na
                        skakance i jak uda mi się zmusić to "ja chce mieć takie pośladki" tamilee czy
                        jak ją się ta m pisze bardzo mi pasują. jesli chodzi o diete to nie stosuje
                        zadnej konkretnej po prostu MŻ mniej w mniejszych porcjach (to moja pięta bo jak
                        nie jem to nie a jak usiądę...) ale kolacyjki o 21 wyeliminowałam ostatni
                        posiłek jem ok19 max19.30 i to raczej symboliczny. unikam smażeniny i wiecie
                        takie tam ogólnie znane zalecenia. problemem jest to, że gotuje obiady dla męża
                        i córki i kurde nie chce mi się gotować oddzielnie dla siebie jak akurat wymyśle
                        coś bardziej kalorycznego to staram się zjeść jak najmniej.
                        przepraszm, że się tak rozpisałam ale to I wpis więc darujcie. odkopie gdzieś
                        swój centymetr i pomierze się w piąteksmile
                        więc do napisaniasmile
                        • limet Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 07.03.07, 10:46
                          Witaj w klubie. Mam nadzieję, że uda Ci się wytrwać w postwowieniach. Wbrew
                          pozorom to nie jest coś ponad siły, a jaka satysfakcja smile Trzymaj się dzielnie!
                          • aste Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 07.03.07, 22:37
                            dziękismile
                            dziś był niezły dzień udało mi się jeść tylko to co zaplanowałam- ale niestety
                            byłam głodna a to nie jest najfajniejsze, no i dwa spacery zaliczone tyle że w
                            domu nie udało się poćwiczyć sad ,nic to jutro czwartek i pierwszy wodnyaerobiksmile
                            • sun_queen Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 08.03.07, 00:05
                              Hej, witaj w naszym odchudzającym się gronie smile
                              Ja też jestem zadowolona z dzisiejszego dnia - zaliczyłam ćwiczenia, spacer, a
                              nawet wiosenne porządki w ogródku ( jutro pewnie wszystko będzie mnie boleć )...
                              Z jedzeniem też było nieźle, na zakupach wogóle nie patrzyłam na słodycze i nie
                              skusiło mnie nic a nic.
                              Ciekawa jestem bardzo, co tam waga i centymetr pokażą w piątek.
                              Dobranoc.
                              • dorism7 Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 08.03.07, 08:37
                                Oj dziewczyny , załamka. Dajcie kopniaka. Od około tygodnia olewka : nie ćwiczę
                                (zakupiony rowerek stoi), podjadam słodycze i waga wzrosło do 67.5.





                                • limet wymiary 09.03.07, 08:54
                                  To i tak mniej niż u mnie smile Tak napocieszenie.
                                  wzrost - 175 cm
                                  waga 68,6 kg (-0,9)

                                  biust 96 cm (-1)
                                  talia - 73,5 cm
                                  biodra - 95 cm (+0,5)
                                  udo - 53,5 cm (-0,5)
                                  • aniasol Re: wymiary 09.03.07, 09:31
                                    No to tera ja, choć ważyłam się i mierzyłam w poniedziałek
                                    wzrost 160
                                    waga 62,1 (-0,8)
                                    talia 77
                                    biodra 98
                                    udo 57 (-0,5)
                                    biust 95
                                    Mam nadzieję, że do niedzieli waga jeszcze spadnie, bo od poniedziałku II faza
                                    SB. Ważne jest dla mnie, że ogólnie coś się zmienia. Dziewczyny, podpowiedzcie
                                    jakiś fajny zestaw ćwiczeń, bo jak zakończę 6 to nie wiem co robić zbytnio. Mam
                                    parę pomysłów, ale może mnie natchniecie do czegoś fajnego.
                                    • sun_queen Re: wymiary 09.03.07, 10:16
                                      Jakby nie było teraz moja kolej smile
                                      A więc :
                                      wzrost 175 cm;
                                      waga 65 kg (-1);
                                      talia 66 cm (-1);
                                      biodra 96 cm (-2);
                                      udo 53 cm (-2);
                                      biust 96 cm.
                                      Wczoraj nie ćwiczyłam, bo zrobiłam sobie najprawdziwszy Dzień Kobiet z dobrym
                                      obiadkiem i szarlotką na deser smile))
                                      Dzisiaj to nadrobię + długi spacerek smile
                                      A ćwiczenia polecam Ci jak najbardziej te z kasety Cindy Crawford - działają!
                                      • aniasol Re: wymiary 09.03.07, 10:59
                                        To dzięki tym ćwiczeniom tak ubywa ci w udach? Boże ja też tak chcę, zawsze nogi
                                        były moją zmorą. Piękne wyniki, naprawdę. Oby tak dalej
                                        • limet Re: wymiary 09.03.07, 12:12
                                          Widzę, że wszystkie trzy możemy byś z siebie (bardziej lub mniej wink )
                                          zadowolone. oby tak dalej. Ale mnie mobilizujecie do pracy nad sobą. Dzięki!
                                          • limet Re: wymiary 09.03.07, 12:39
                                            A już za parę dni wreszcie będę mogła pojeździć na moich ukochanych rolkach.
                                            Czekam na nie z utęsknieniem. Zwłaszcza że koleżanka obiecała pożyczyć mi swoje
                                            super szybkie, jakieś dla zawodowców. Jeszcze z tydzień i pogoda będzie w sam
                                            raz - mam nadzieję. Oby tylko po zimie okazało się, że po ćwiczeniach mam dobrą
                                            kondycję i 20 km na raz to będzie pestka.
                                            Wiecie co mi mąż powiedział, że nie powinnam już chudnąć. Że mam dobrą figurę i
                                            że wg niego wystarczy. Ja nie jestem pewna. Zaczynam mieć wątpliwości, czy przy
                                            niższej wadze nie będę źle wyglądała. Jak myślicie, jak to jest z tą wagą. Kidy
                                            już sobie powiedzieć dość. Wiem, że na 100% chcę ważyć 65 kg, a co dalej...
                                            Wczoraj mierzyłam ubrania - miałam dzień urlopu. I jakie to było fajne, kiedy
                                            nie tyle, że mieszczę się w rozmiar 40 to jeszcze często okazywało się, że jest
                                            on za duży smile)
                                            • firestarter36 Re: wymiary 09.03.07, 13:21
                                              witaj limet!
                                              wyrazy uznania dla twoich dokonań wagowych!
                                              Już Cię kiedyś pytałam jak Ty to robisz,co jesz czego nie,przeczytałam
                                              większość Twoich wypowiedzi i zdarzały się często i takie że "poległaś",że
                                              zjadłaś za dużo albo na słodko , więc wytłumacz mi jak osiągnęłaś taki
                                              rezultat /ok10kg mniej?/.Mnie ciągle się to nie udaje chociaż się pilnuję!Waga
                                              jak zaczarowana!Miałaś jakieś"dopalacze-wspomagacze"?
                                              • limet Re: wymiary 09.03.07, 14:19
                                                Ja cały czas z grubsza stosuję dietę Montignaca, więc chyba dzięki niej chudnę
                                                mimo wszystko. No i ćwiczę. Nic więcej - żadnych tabletek itp. Może to kwestia
                                                indywidualnych uwarunkowań, ale jakoś do tego nie jestem przekonana.
                                                Jedno, co jest stałe, to to, że dużo piję. Jak się przyzwyczaiłam, po prostu
                                                jak zaniedbam picie, to umieram z pragnienia smile Dosłownie. A jak więcej pijesz,
                                                to mniej jesz.
                                                • aniasol Re: wymiary 09.03.07, 15:38
                                                  Święte słowa smile Ja też tak mam, jak wypiję mniej niż 1 do półtora litra to
                                                  usycham. Organizm szybko się przyzwyczaja to tego.
    • aniulek87 Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 11.03.07, 12:36
      Aniasol moglabys podac przykladowe jadlospisy diety SB?ile posilkow dziennie
      itp.
      • aniasol Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 11.03.07, 13:08
        Podaję ci link do strony, będzie chyba pisze na ten temat wszystko, jeszcze
        jakbyś chciała to podeślę ci trochę materiałów do poczytania.
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20960
    • aniasol Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 12.03.07, 10:42
      No i I fazę mam za sobą, nie jestem zbytnio zadowolona z siebie, tylko - 2 kilo.
      Wkurza mnie, że jak tylko coś zjem co mi nie wolno, to automatycznie waga w
      górę, no przesada dosłownie. Może jakieś ziółka pić czy co...
    • limet Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 12.03.07, 14:11
      Nie licząc soboty, kiedy się opychałam, to weekend całkiem przyzwoity i bez
      szaleństw kulinarnych na szczęście. A jak u Was?
      • aste Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 12.03.07, 22:56
        u nas na tapecie hula hop, kręci się i mam nadzieje że to kręcenie coś da bo
        kręci się fajnie. wczoraj miałam impreze ale starałam się być grzeczna trzymałam
        się głównie sałatek tylko ten alkohol niby niezbyt duzo ale kalorie na pewno
        krzyczą wielkim głosem: a teraz spróbuj nas zgubic HE HE!!
        ale pochwale się wam kupiłam rajstopy z pewną taką nieśmiałaością kupiłam
        rozmiar 3 słownie trzy i są dobre !!! spokojnie włożyłam, żegnajcie 4. koleżanki
        życzyły 2 no cóż mam nadzieje że kiedyś się uda i że to nie będzie baaaaaardzo
        odległa przyszłość.
        pozdrawiam
    • renia731 Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 13.03.07, 08:49
      Cześć dziewczyny!
      Od jakiegoś czasu podczytuję wasze posty i postanowiłam się do was dołączyć, bo
      też jestem odchudzaczką smile Właśnie kończę 13-nastkę, tzn.mam 9 dzień. I potem
      już muszę konkretnie się wziąć za siebie...
      Trochę o sobie: mam 34 latka, 162 cm, obecnie 61,5 kg (ale w styczniu było 67).
      Mam dwie cudne coreczki: Natalka ma 6,5 roku, a Maja właśnie skończyła roczek.
      Odchudzam się odkąd pamiętam, a jak już schudnę to zaczynam sobie pozwalać na
      więcej niż powinnam i potem znowu się odchudzam. W pierwszej ciązy przytyłam 24
      kg i zrzuciłam w 2 lata wszystko i nawet więcej. A w drugiej ciąży przytyłam 23
      kg (choć obiecałam sobie że nie dopuszczę więcej niż 15...) i w tej chwili
      zostało mi jakieś 4 kg, żebym była zadowolona z siebie. Dobrze czuję się jak
      mam 57kg ( a jak mniej to jeszcze lepiej, ale to się chyba już nie wroci -
      przed ślubem ważyłam 53...)
      W ciągu 2 miesięcy schudłam te 6 kg zmieniając nawyki żywieniowe i czasem
      ćwicząc na stepperze eliptycznym. A ponieważ nie mogłam zapanować nad
      podjadaniem wieczorami jak już dzieci poszły spać, to kupiłam w aptece Apptrim,
      ktory faktycznie zadziałałsmile Nie ciągnęło mnie do słodyczy i do wieczornego
      jedzenia. Po prostu jak nie byłam głodna to nie jadłam...
      13-nastkę robię 3 raz w przeciągu 4 lat. Za 1 razem schudłam 5,5 kg, za drugim
      4,5, a teraz po 8 dniach dopiero 2,5 kg, ale to pewnie dlatego, że moj organizm
      był już przygotowany do nie jedzenia ziemniakow i chleba i nie było to dla
      niego szokiem.
      Uff, ale się rozpisałam...
      To na tyle...
      Pozdrawiam
      • limet Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 14.03.07, 08:38
        Witamy serdecznie wszystkie nowe osoby. Jakoś ostatnio mało się udzielamy.
        Chyba piękna pogoda uderza nam do głowy. Pewnie jeszcze bardziej walczymy o
        piękny wygląd, ale już nie wystarcza nam czasu na pisanie. Te spcery,
        baseny,wypady za miasto... Ja wreszcie czuję, że żyję.
        • aniasol Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 14.03.07, 12:22
          Ja również witam nowe zawzięte uczestniczki. U mnie kolejny tydzień na I fazie,
          bo postanowiłam, że jeszcze nie przechodzę do II, pomału kończę 6 W, zostało mi
          tylko 3 dni i muszę opracować sobie jakiś zestaw ćwiczeń, przede wszystkim na
          nogi. Piszcie kobietki co u was, do dobra mobilizacja
          • aste Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 14.03.07, 21:34
            och to napisze wiadomo neofici są najgorliwsiwink
            właśnie skończyłam meczyc hula hop i skakankę ledwie żywe odpoczywaja w kąciku a
            wczoraj byłam na tym wodnym aerobiku i bardzo mi sie podobało - ćwiczenia dosyć
            intensywne i na różne partie ciała i w przeciwienstwie do zwykłego aerobiku nie
            ma problemu ze stawami, dla mnie to ważne, przy mojej wadze stawy i tak są
            nadmiernie obciążone. no i potem w trakcie ćwiczeń jak juz się porządnie zmacha
            to tak miło chłodna woda ochlapujesmile
            pozdrawiam
            • renia731 Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 16.03.07, 09:41
              Ja wczoraj odkopałam z szafy płytę z ćwiczeniami na pośladki z Tamilee Webb
              (dawno temu kupiłam ją z gazetą Shape) i jestem zachwycona tymi ćwiczeniami. Sa
              to 2 zestawy ćw. po 15 minut( więc każda mama znajdzie tyle czasu nawet przy
              nieśpiącym dzidziu) i myślę, że jak się będzie wykonywało te ćwiczenia
              systematycznie to będzie szybki efekt. Dziś po wczorajszym 25-minutowym
              ćwiczeniu wreszcie wiem że mam jakieś mięśnie w udach i pośladkach, bo je
              czuję. Muszę jeszcze zakupić ćw tej instruktorki na brzuch i będę laska smile
              Może ktoś jeszcze ćwiczy z T.W.?
            • renia731 Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 16.03.07, 09:43
              Acha, zapomniałam dodać, że dziś mój przedostatni dzień kopenhaskiej i mam 3 kg
              mniej. Oby potem to utrzymać, a jeszcze lepiej jeszcze coś zrzucić smile
              • helenaaa Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 16.03.07, 09:54
                Hej dziewczyny.
                Poczytałam Wasz wątek i aż mnie zazdrość wzięła jak niektóre ładnie chudną.
                Ja tez bym chciała ale karmię piersią i nie wiem czy mogę tak od razu drastycznie.
                Narazie od 2 dni nie jem słodyczy,. U mnie to największy winowajca zbędnych
                kilogramów.
                Pozdrawiam
                • aniasol Piątkowe ważenie :( 16.03.07, 11:02
                  Tak jak podejrzewałam, waga stoi w miejscu -62,5
                  biodra - 98
                  Talia - 77
                  Udo 56.5 (-0.5)
                  Także mam ten zestaw Tamilee Web, ja z netu ściągnęłam smile Próbuje ćwiczyć,
                  niestety szybko padam, ale ćwiczyć to będę, może za tydzień wytrzymam całe 15
                  min. 6 Weidera zakończyłam, pora na jakieś bardziej przyjemne i urozmaicone
                  ćwiczenia. No dziewczyny, a jak u was?
                  • limet Re: Piątkowe ważenie :( 16.03.07, 11:58
                    U mnie beznadziejnie.

                    wzrost: 175 cm
                    waga 68,5 kg (+0,9) - docelowa 65 kg

                    biust: 95 cm (-1)
                    talia: 75,5 cm (+1,5)
                    biodra: 96 cm (+1)
                    Szkoda komentować. Mimo to miłego dnia!
                    • aniasol Re: Piątkowe ważenie :( 16.03.07, 12:01
                      no kochaniutka? co z tobą? dajesz zły przykład... smileweź się za siebie, jedna
                      maruda wystarczy, czyli ja smile masz się poprawić, bez dyskusji, dasz rade, wierzę
                      w ciebie.
                      • limet Re: Piątkowe ważenie :( 16.03.07, 14:21
                        Spróbuję.Dzięki.
            • aniasol Piątek 05.10.07, 12:29
              Uf, źle. Waga 63, +1 kg. Cholera by to wzięła. Wychodzi samowola, bo raczej to
              nie przez to, że za tydzień @? Kolana lepiej, zaczynam znowu coś ćwiczyć, gorzej
              z plecami. Cokolwiek będzie lepsze niż nic. Nici z mojego planu, żeby do
              14-stego była 5 z przodu, buuuu. Jeszcze się nie poddaję, walczę dalej, eh, ja
              się mam. A jak u was?
              • wanda_76 Re: Piątek 05.10.07, 13:51
                Nie pisałam nic przez ten tydzień, bo jeszcze nie przebrnęłam przez etap
                "zbierania się w sobie". Poza tym siedziałam z całą, podziębioną trójką i mnie w
                końcu też trochę wzięło. Trudno działać w tych warunkach, a samo planowanie jak
                to chcę schudnąć wolę odpuścić.

                Na razie przyjrzałam się krytycznie naszemu codziennemu menu. Pisałam już, że
                lubię chyba wszystkie warzywa i mam to szczęście, że również moje dzieci je
                lubią. A jednak jemy ich za mało, chyba dlatego, że przygotowanie odpowiedniej
                ilości wymaga wbrew pozorom i wysiłku, i inwencji. Postanowiłam wziąć to na
                pierwszy ogień.

                To na tyle...Aa, wymiary zostawiam na przyszły tydzień. Pozdrawiam!
    • renia731 Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 19.03.07, 09:35
      Właśnie skończyłam 13-tkę!!! Jestem zadowolona i mam nadzieję, że uda mi się
      utrzymać lub jeszcze zbić parę kg.
      Po dietce ubyło mi:
      waga - 3,5kg (mało ale zawsze coś na minus)
      talia -4 cm
      biodra - 3 cm (a wcześniej nie mogłam ich za chiny ruszyć)
      udo -2 cm

      Jestem zadowolona i wszyscy mi mówią, że widać że schudłam!!! Od roku czekałam
      na takie teksty! Jak się przytyje ponad 20 kg w ciąży to bardzo ciężko potem to
      zrzucić, ale ZAWZIĘŁAM SIĘ I WYGRAM!!!-zgodnie z hasłem tego wątku.
      Zostało jeszcze ok 3 kg tak do pełnego szczęścia...
      Zaczęłam ćwiczyć "Pośladki" z Tamilee Webb i jeszcze chciałabym nabyć ćwiczenia
      prowadzone przez nią na brzuch lub całe ciało - może ktoś ma link do
      ściągnięcia?
      • aste Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 19.03.07, 10:44
        trochę spóźniona piątkowa spowiedź ale za to optymistyczna moja waga po raz
        pierwszy pokazała cyfre 72!
        no dobra to było 72.9 ale zawsze 72, no i z tym hula hop to szczyra prawda
        miałam 82 teraz 79 reszta bez zmian.

        do Reni: ja ćwicze czasem z Tamilee Webb i gratuluje przejścia 25 minut to jest
        naprawde dobre osiągnięcie - a jak Ci się wchodzi i schodzi po schodach po tym
        wyczynie wink ale ćwiczeń na brzuch nie polecam, tak jak te na pośladki są fajne
        (i działają też na mięśnie brzucha) tak te na brzuch są po prostu nudne. kupiłam
        i spróbowałam kilka razy ale raczej odradzam. natomiast nie próbowałam "ja chce
        mieć takie ciało" może ktoś próbował? to podzielcie się im wieksza różnorodność
        ćwiczeń tym łatwiej coś ćwiczyć.
        Reniu jak chcesz coś na brzuch to może 6 Waidera też nudne bedzie pod koniec ale
        przynajmniej z rozpiską na ponad miesiąc. ja dziś zaczynam z bratową może się
        przyłączysz jak się bedziemy odpytywać, to może nie rzucimy w diably po 3 dniach.
        pozdrawiam gadatliwa Astewink
        • aniasol Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 19.03.07, 11:34
          Te nieszczęsne hula hop to i ja znowu muszę kupić (pierwsze poszło w kąt i mały
          je zepsuł). Postanowiłam dopisać jeszcze jeden wymiar, odwód brzucha, bo tu też
          mi zależy na ubytku, także na dzień dzisiejszy jest 82. Nigdy nie miałam talii
          osy i mieć nie będę, ale żeby chociaż było tak jak 3 lata temu. Dla mnie
          potrzebne są ćwiczenia na uda i brzuch, wczoraj eksperymentalnie dobrałam sobie
          jakieś ćwiczenia, zobaczymy czy pomogą. Także ćwiczę pośladki z Tamilee, tylko,
          że ja wytrzymuję max 10 min wink Z czasem powinnam się przyzwyczaić. jak macie
          jakieś pomysły na ćwiczenia to podpowiedzcie. Pozdrawiam
        • renia731 Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 19.03.07, 13:06
          Ja wytrzymuję z T.W. do połowy drugich 15 min, ale wtedy juz ciężko dyszę...hehe
          Kondycję trochę sobie wyrobiłam na stepperku, bo chodzę już od stycznia
          regularnie. A jeśli chodzi i chodzenie po schodach to też było ciężko na drugi
          dzień po ćwiczeniach, ale byłam z tego zadowolona, bo to chyba znaczy że coś
          tam się w środku poruszylo smileA jak będę je robiła co drugi dzień to może w
          końcu nie będzie zakwasów...
          Co do 6 W to chętnie, ale nie wiem jak będzie z regularnością, bo nie lubię
          spoglądać na kartki w czasie ćwiczeń i zastanawiać się co należy zrobić. Ja
          chyba faktycznie pochodzę od małpy, bo lubię ćwiczyć naśladując kogoś (np
          instruktora w tv)...haha Może po kilku dniach już zapamiętam co po kolei się
          wykonuje...
          Ale OK! Od jutra, bo muszę znaleźc tę 6.
      • sun_queen Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 20.03.07, 12:29
        Witam Was po dłuższej przerwie i cieszę się, że dołączyły nowe osoby.
        Niestety miałam problemy z netem, ale już wszystko powinno być ok.
        Wczoraj zważyłam się i jest 63 kg, czyli jeszcze 5 kg do zrzutu.
        Mam na to miesiąc, więc może się uda - w sumie dla chcącego nic trudnego wink
        Co do diety, to nadal karmię, więc pozostaje mi MŻ, unikanie smażonego itp.
        Zaczęłam za to dłużej ćwiczyć i więcej spacerować smile
        Zmierzę się tradycyjnie w piątek. Pozdrawiam.
    • limet Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 21.03.07, 08:08
      Ja też chcę tak jak Wy. Niby ćwiczę, ale nie dietkuję solidnie, więc waga
      stoi smile
      • aste Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 21.03.07, 10:19
        hej
        ponieważ wcześniej wyjeżdzam na świeta musze przed wyjazdem wykorzystać karnet w
        związku z tym mam teraz aquaaerobik trzy razy w tygodniu, uff jak tylko
        wyciągniemy rowerki przejde na raz w tygodniu, co za dużo to niezdrowo . a dzis
        obowiązkowo spotkanie z Tamilee moja córka wczoraj cały dzień się dopominała o
        ćwiczącą panią, takie małe wspomożenie motywacjismile ale mam nadzieje, że
        najbardziej zmotywuje mnie waga w piątek z tym że @ się zbliża i czycha za
        rogiem a ja przeraźliwie puchne sadno i głodna jestem jem tyle co ostatnio i cały
        czas mam apetyt na wiecej, niech juz ten okres się zacznie i skończy i bedzie
        miesiąc spokoju.
        pozdrawiamy
        • renia731 Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 21.03.07, 21:54
          Ja dziś zrobiłam pierwszy raz 6 Weidera - ufff ciężko było. Na początku nie
          mogłam połapać o co chodzi z tymi cyklami, ale to chyba o to, że każde z 6
          ćwiczeń w 1 dniu muszę zrobić 6 razy i to jest jeden cykl. Czy tak?
          ASTE, zaczęłaś 6W?
          No więc dziś zrobiłam 6W i 25 min Tamilee i jestem obolała i zadowolona, aż mi
          sie nie chce jeśc...
    • aniasol Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 22.03.07, 22:04
      Eh, słów mi brakuje, strasznie się opuściłam, nie chce mi się ćwiczyć, dziś
      pierwszy raz od chyba 4 dni. Jem co popadnie, aż boję się jutro na wagę stanąć,
      jestem parę dni przed @ i mam napady głodu, straszną chandrę i totalny brak
      chęci na cokolwiek. Musze się zebrać, bo tak być nie może. Jutro się pochwalę
      wynikami, hehe, ciekawe ile do przodu...
      • limet Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 23.03.07, 08:31
        U mnie bez zmian. Nie ma się czym chwaliś, ale z drugiej strony waga się
        utrzymuje na tym poziomie 68,5 kg. Nie jest źle. A mam nadzieję, że wraz z
        nadejściem sezonu rolkowoego będzie już tylko lepiej. Nadal moim celem jest 65
        kg.
        • aniasol Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 23.03.07, 10:37
          No zaskoczyłam się trochę, wymiary te same a waga 62.8 (+0.5). Bałam się, że
          będzie sporo więcej. Biorę się znowu za siebie, czekam na kaskę i idę kupić
          hula-hop. Może to pomoże na moją nieszczęsną talię. Znowu muszę pochować
          wszystkie słodycze i jeść coś normalnego. Eh, mi chyba nie jest dane żeby wrócić
          do wagi sprzed 3 lat....Mam czas do lata, zobaczymy...
          • sun_queen Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 23.03.07, 11:35
            Witam Was,
            Ja też niestety nie mam się czym pochwalić sad
            Ostatni tydzień do łatwych nie należał i na rezultat też nie musiałam długo
            czekać - 63.5 kg czyli 0.5 kg więcej sad((
            Szczęście w nieszczęściu, ale wymiary są te same co ostatnio, bo już myślałam,
            że jest więcej tu i ówdzie...
            Z utęsknieniem czekam na ciepłe dni, żeby wreszcie iść na rower, to może coś
            drgnie. Przyszły tydzień ma być ładny, więc od poniedziałku ruszam pełną parą!
            • aste Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 24.03.07, 22:56
              hej ho
              u mnie bez fajerwerków pocieszam sie tym, że co w dół to w dół nawet jeśli
              minimalnie
              waga 72,8 i też się pocieszam że winny jest czwartkowy początek okresu
              w wymiarach jakieś tam centymetrowe różnice -1 w biodrach i talii ale tak
              naprawde trudno się zmierzyć wystarczy trzymać centymetr w trochę innym miejscu
              niżej wyżej i wymiary szaleją jakby było z 5 centymetrów to bym wierzyła jeden
              jakoś mnie nie przekonuje.
              Renia: zaczełąm 6 W dziś był 6 dzień i od jutra zaczyna się zwiększać ilość
              powtórzeń a ja 3 serie kończę tylko siłą woli co to będzie, co to będzie? wink

              Zaczynam się martwić świętami, będzie mniej ćwiczeń (dobrze, że 6W rozpisane na
              miesiąc jeszcze to będę musiała robić) 2 tyg pod rząd bede odcięta od hula hop.
              za to chyba na szczescie nie od roweru, no i same wiecie masa dobrego jedzenia i
              pora posiłków dopasowana do innych ludzi a nie do mnie. i ciepło się zaczyna
              robić buu ja chce być szczupła już teraz! niech mnie ktoś przytuli.
    • aniasol Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 26.03.07, 16:22
      Dziś poćwiczyłam sobie z Talilee, wytrzymałam prawie całą I serie, ale ciekawe w
      jakiej kondycji będą jutro moje nogi smile Jest już i tak dużo lepiej niż
      wcześniej, jeszcze parę tygodni i wytrzymam obie serie smile
      • limet Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 26.03.07, 20:28
        A ja wreszcie szaleję na rolkach. W niedziele i wczoraj było po 10 km.
        Cudownie. I dzięki temu, że w zimie się nie zapuściłam, nawet małego zakwasika
        nie mam. Jeszcze parę wyjść i już będę mogła robić 20.
      • sun_queen Piątkowe ważenie i mierzenie 30.03.07, 10:11
        Dziewczyny, co z Wami?!?!?
        Dzisiaj piątek a tu pusto...
        Rano moja waga pokazała 62.3 kg, czyli ponad 1 kg mniej smile
        W centymetrach niestety bez zmian, ale i tak się cieszę.
        A jak u Was?
        Pozdrawiam.
        • aniasol Re: Piątkowe ważenie i mierzenie 30.03.07, 18:26
          No właśnie, ja także się opuściłam w wypowiedziach, może dlatego, że sobie
          ostatnio mocno odpuściłam. Teraz po raz 100 chyba zaczynam od nowa, tylko
          jeszcze nie wiem co. Ważenia i mierzenia dziś nie było i nie będzie bo mam @,
          może w poniedziałek się pochwalę moimi wynikami. Niestety czuję po sobie, że
          waga poszła chyba w górę, teraz jeszcze mam na głowie przeprowadzkę w
          najbliższym czasie. Jednego możecie być pewne, ja nie odejdę z tego wątku chyba
          nigdy, w takim tempie może za rok coś osiągnę wink Niestety u mnie to chyba tak ma
          być. jutro jadę po hula-hop, postaram się regularnie kręcić. Tyle na dziś,
          dziewczyny, teraz wy...
          • limet Re: Piątkowe ważenie i mierzenie 03.04.07, 21:33
            Ja tam sobie nie odpuściła, ale mam strasznie dużo roboty i nie mam czasu
            zaglądć. Mam nadzieję, że za jakiś czas będę się mogła bardziej udzielać. w
            piątek był znowy spadek wagi (1/2 kg), więc jest nieźle. dobranoc
            • mata811 dziewczyny co takiego robicie, żeby schudnąć? 04.04.07, 11:00
              Wiem, pytanie banalne. Jestem zdołowana. Jakiś czas temu ukończyłam 6W, dzięki
              temu miałam motywacje, aby mniej i zdrowiej jeść. Potem nie mogłam ćwiczyć 6
              tygodni z powodów zdrowotnych. Teraz jakoś ciągle sobie powtarzam , ze niedługo
              zaczne stosować dietę, wykupie karnet na fitnes i nie moge sie zmobilizować!!
              Do tego brak czasu, bo dziecko małe, obydwoje z mężem pracujemy. Bardzo źle sie
              czuje w swoim ciele. W sumie nie mam nadwagi- wzrost 170 waga 61 kilo, ale ten
              brzuch wiszący sad Moje marzenie to go spłaszczyć troszke i zrzucić z 3 kilo
              chociaż. W pracy 8 godzin siedzenia na dupie! Do domu dochodze w 5 min i jeśli
              nie wyjde na spacer, to siedze do wieczora (to znaczy nie dosłownie, wiadomo,
              ze przy dziecku sie nie dawink.
              Poczytam Wasze forum i może się zmobilizuje. Bardzo lubie wysiłek fizyczny i
              wtdy mniejszy apetyt i czuje się wtedy kwitnąco. Jednak po co zaczynać, jeśli
              nie starczy mi czasu by biegac na siłkę, a wiadomo, że sukces to systematyczne
              ćwiczenia.
              Kopnijcie mnie w zad, cobym sie rozruszała, przecież lato idzie!!!
              • limet Re: dziewczyny co takiego robicie, żeby schudnąć? 06.04.07, 10:36
                Muszę Cię zmartwić, ale jak sama się nie weźmiesz i w sobie nie znajdziesz
                motywacji, to nic Ci nie pomoże. Więc do roboty. Ale już samo to, że napisałaś
                wystarczy na dobry początek wink Pozdrówka
                • aniasol Piątek :) 06.04.07, 10:55
                  Zdaje sprawozdanie, ostatnie mierzenie i ważenie było 2 tygodnie temu, więc:
                  waga-61 (-1.8)
                  biust-95
                  talia-77
                  brzuch-80
                  biodra-97.5 (-0.5)
                  udo-65.5
                  szukam uparcie po sklepach hula-hop i niestety nie mogę znaleźć normalnego,
                  widzę tylko małe. jestem po przeprowadzce, jeszcze dziś jedziemy skończyć
                  sprzątanie poprzedniego mieszkania i trzeba szykować święta. Nie spasę się bo
                  robimy skromne, pewnie gdzieś wybędziemy, mamy śliczną pogodę, czas na wypad za
                  miasto. Limet, pytanko do ciebie, jeździsz na rolkach, jak myślisz, czy jeśli
                  mam małe problemy z kolanami to mogłabym jeździć czy raczej odpada?
                  • limet Re: Piątek :) 06.04.07, 12:04
                    Pewnie nie możesz, ale pocieszę Cię, że ja też mam podobno dośc poważny problem
                    z kolanem, a i tak jeżdżę. Przypadkowo odkrył to kolega chirurga naczyniowego,
                    u którego byłam nie z kolanami. Jak nie będziesz forsowała ich za bardzo, to
                    pewnie możesz jeździć. Jeśli to nic NAPRAWDĘ powżnego to bym się nie rozczulała
                    nad sobą. Gratuluję wyników! Rolki są super na kształtowanie nóg - tak na
                    marginesie.
              • mata811 Re: dziewczyny co takiego robicie, żeby schudnąć? 16.05.07, 10:56
                hejka dziewczyny
                Pisałam jakis czasu, a teraz moge sie pochwalić troszkesmile
                Od dwóch tygodni prawie nie jem słodyczy, jasnego pieczywa i nie jem po 19 (no,
                przynajmniej sie staramwink) Co do 6W to ciągle sie zbieram, ale za to biegam
                czasami. Na wage nie wchodze, bo robie to dla swojego lepszego samopoczucia i
                działasmile
    • limet Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 06.04.07, 10:46
      Witajcie! Kiepsko tu się widzę dzieje.
      Moje dzisiejsze ważenie
      wzrost 175 cm
      waga 68 kg

      biust 95 cm
      talia 73 cm
      biodra 95,5 cm
      uda 54 cm

      czyli wszystko w normie. Nie schudłam i nie przytyłam. W święta też zamierzam
      rozsądnie. Sprawdziłam sobie wagę z 27.10.2006 r. - było 79 kg, 5 stycznia 2007
      r. było 72 kg, teraz - po 4 miesiącach jest o 4 kg mniej i powolutku - bez
      odchudzania się, waga stale spada.
      Tak czekałam na wiosnę, a teraz mogę ubierać różne fajne ubranka, trochę mi się
      w życiu pozmieniało, więc bardziej mnie teraz absorbują inne sprawy, ale myślę,
      że naprawdę mam powód do dumy. Może szybko nie będę ważyła 65 kg czy 60 kg, ale
      wygląda na to, że jestem na dobrej drodze. Jeszcze teraz z wiosną jeżdżę na
      rolkach, wreszcie będę mogła brać córeczkę na basen, a w maju jadę na tydzień w
      góry. Żyć nie umierać. A najfajniejsze, że mieszczę się teraz w rozmiar 38/40.
      W życiu nie nosiłam takich ubrań. Piszcie, co u Was. Najlepsze życzenia
      świąteczne. Przede wszystkim luzu. Trzymajcie się!
    • aniasol Re: zawziełam się i wygram!!! 09.04.07, 18:45
      No i po świętach, nie było obżarstwa, no i przy okazji zakupów świątecznych
      znalazłam i zakupiłam hula-hop. Nie jest duże, ale jest już z wodą i dobrze się
      nim kręci, wcale nie spada smile Także zaczynam kręcić. Pozdrawiam
      • limet Re: zawziełam się i wygram!!! 11.04.07, 11:51
        U mnie niestety obżarstwo było. Teraz wracam do równowagi smile
    • limet piątek 13.04.07, 08:52
      Niedobrze. Święta jednak dały mi się we znaki sad Dobrze, że przynajmniej
      mobilizuję się do tego ważenia w piątki.
      wzrost 175 cm
      waga 69,3 kg (+1,3)

      biust 94 cm
      talia 75 cm (+2)
      biodra 96 (+0,5)
      uda (53,5)
      • aniasol Re: piątek 13.04.07, 09:45
        No ładnie, teraz do roboty kobietko. U mnie po staremu, nic się nie zmieniło, na
        szczęście święta spokojne, nie było objadania. Waga 60.9, no dosłownie jest
        szansa, że niedługo zobaczę 5 w przodu. Od wtorku codziennie kręcę hula hopem po
        min. pół godziny, muszę teraz do tego dorzucić parę innych ćwiczeń, zwłaszcza na
        nogi. Pozdrawiam
        • limet Re: piątek 16.04.07, 21:28
          Tylko pozazdrościć. Ja to bym chciała ważyć te 65 kg, tylko jakoś z moja
          mobilizacją nietęgo.
          • aniasol Re: piątek 16.04.07, 22:36
            Nie ma co zazdrościć, prędzej ty osiągniesz swoją wymarzoną wagę niż ja... Od
            paru dni zajadam się słodyczami, nie mogę się oprzeć. Na razie tylko kręcę
            kółkiem po pół godziny, poza tym nic. Dziś dużo na dworze, piękną pogodę mamy,
            jak nie w Szkocji smile Weźcie mnie dziewczyny opitolcie, żebym się wzięła za
            siebie bo kurcze znowu sobie po troszku odpuszczam. Przez moje chore kolana nie
            bardzo mogę uprawiać wiele sportów, nie bardzo wiem co w zastępstwie. Nawet po
            kręceniu hula-hop bolą mnie kolana. Może na basenie było by lepiej, nie wiem.
            Nic, ważne, że pogoda piękna, humor dopisuje. Pozdrawiam
    • aniasol Piątek-spowiedź grzesznicy 20.04.07, 10:38
      No i niestety znowu waga w górę. Czego innego mogłam się spodziewać po takim
      tygodniu, eh. Tak więc:
      waga-62 (+1)
      biust-94
      talia-77
      brzuch-82 (+2)
      biodra-97.5
      udo-56.5
      Widać gdzie u mnie teraz zostają kilogramy. Od prawie 2 tygodni kręcę hula-hop,
      muszę w końcu przestać objadać się słodyczami. Z drugiej strony, jestem parę dni
      przed @ więc możliwe, że to swoje dorzuciło. Ja to mam tempo, 2 kilo w duł,
      jeden do góry....hahaha. Pozdrawiam i czekam na wasze wypowiedzi
      • limet Re: Piątek-spowiedź grzesznicy 20.04.07, 13:03
        Aniasol - grunt, że zawsze o 1 kg do przodu.
        Ja od 3 dni grzecznie ćwiczę, ale też czesto grzeszę.

        wzrost 175 cm
        waga 68 kg (czyli wróciłam do tej sprzed 2 tyg.)

        biust 96 cm
        talia 73 cm
        biodra 95 cm
        uda 94 cm

        Tak generalnie jest ok. Tylko bardzo bym chciała wreszcie zmieścić się w
        spodnie 38 - wypatrzyłam sobie takie ładne w Zarze sad i ciąglę jakoś mi się nie
        udaje.
        • limet Re: Piątek-spowiedź grzesznicy 20.04.07, 13:04
          Uda - 40 mniej smile
          • aste Re: Piątek-spowiedź grzesznicy 22.04.07, 23:08
            spowiedzi nie bedzie bo albowiem różnie było w te święta choć nie narzekam bo
            bardzo ciężkich grzechów nie zanotowano, ale tak czy inaczej postanowiłam ten
            piątek odpuścić. dopiero teraz wróciłam po wojazach jedni rodzice drudzy rodzice
            i musze wrócić do swojego rytmu ćwiczeń. są też plusy wyjazdów np nauczyłam się
            pić niesłodzoną kawe to jakaś łyżeczka czystego cukru mniej dziennie. i z braku
            dobrego ciemnego pieczywa całkowicie przeszłam na chrupkie-dobrze ze jest tyle
            rodzajów może prędko się nie znudzi. no i robi sie coraz cieplej wiec sałata i
            inne takie wchodza coraz lepiej i mniejsza ochota na cos sycącego.
            szkoda mi tylko, że sie nie przełamałam do ćwiczenia u teśców 6 weidera doszłam
            do 14 powtórzeń i miałam prawie tydzień przerwy, nie chce mi się zaczynać od
            początku chyba zaczne od 12 ale od jutra dziś juz późno i dużo spacerowaliśmy i
            hula hop było więc mino braku spowiedzi właściwej prosze o świąteczne
            rozgrzeszenie wink

            Aniasol na problemy ze stawami dobry aqua aerobik ćwiczy się porzadnie a stawy
            nie są obciążone polecamsmile
            • limet Re: Piątek 27.04.07, 12:25
              Waga i wymiary od zeszłego tygodnia bez zmiana. Co parę dni rolki, basen, czyli
              wszystko ok smileMoże trochę za dużo słodyczy.
    • dyda3 Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 27.04.07, 12:44
      Witam ja tez sie zawzielam na razie nie wiem czy wygram ale mam nadzieje cwicze
      od 2 tygodni ograniczam jedzenie i na razie oponka troszke spadla nie za duzo
      ale zawsze cos pozdrawiam wszystkich i trzymam za Was kciuki no i oczywiscie za
      siebie tez.
      • aste Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 02.05.07, 12:09
        witamy, coś ostatnio marnie z frekwencją na naszym wątku to przydadzą się nowe
        siły smile
        ja nie mogłam się dopchać do kompa od piatku teraz też na chwilkę w ostatni
        piątek moja ukochana waga pokazała 71 oklaski dla niej to oznacza że mam szanse
        zobaczyc 6 na poczatku w nieodległej przyszłości raczej nie jutro ale może za
        tydzień.
        ćwiczyć za bardzo się nie chce jakiś obsów motywacyjny ale na naszym basenie
        zrobili promocje na te wolne dni godzina za 5 zeta wiec chodzimy prawie
        codziennie- dziecko w 7 niebie a i ja trochę popływamsmile
        pozdrawiam i do jutrzejszego mierzenia.
        • aniasol Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 03.05.07, 10:30
          aste, nie przypominaj mi o ważeniu i mierzeniu, wiem, że jutro będzie
          tragicznie. Motywacja gdzieś sobie poszła, ostatnio jakoś nie potrafię obyć się
          bez czegoś słodkiego. Chyba ja też zacznę gdzieś chodzić, najlepiej wykupić
          karnet, żeby nie było szkoda, to może bym chodziła. Nie wiem już co zacząć
          stosować za dietkę, jakie ćwiczenia, żeby zaczęło coś skutkować. Nie cierpię
          gotowanych warzyw i tym sposobem 90% diet odpada. Kobity, jak się zmotywować? Co
          takiego zrobić, jestem już masę czasu na dietkach, a efekty są tak słabe. Eh,
          nie mam już pomysłów. POzdrawiam
    • makruska Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 03.05.07, 15:29
      Dołączam się skromnie. Lat 26, 170 wzrostu, 64 kilo wagi. Chcę zrzucić 6 kilo,
      a w sumie to mi obojętne, mogę ważyć nawet 100, byleby rozmiary wróciły przedci
      ążowe. Teraz mam 100 cm w biodrach, 72 w pasie i 88 w biuście. Te biodra mnie
      dobijają i celulitis, więc ćwiczenia się kłaniają. Od rana wypite 2 herbatki z
      senesem, zaraz obiad: pierś z kurczaka, smażona bez tłuszczu, kasza kuskus i
      sałatka z rzodkiewek, szczypioru i sałaty, ok 17 ćwiczenia, zabieram się za
      poranne bieganie, może od jutra. Przyjmiecie mnie pod swoje skrzydła?
      • aniasol Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 03.05.07, 16:43
        Witam gorąco. Świerza krew zawsze jest wskazana. Powiedz mi, co to za herbatki,
        te z senesem, na co działają? Cieszę się, że dołączyłaś, bo jak zauważyłaś nasz
        post trochę zaniedbany. My z niektórymi dziewczynami jesteśmy tu tak długo, że
        chyba nie tylko mi się odechciewa diet smileJutro ramo ważenie i mierzenie, pora
        zabrać się znowu do pracy nad sobą. Być kobietą ciężka sprawa. Pozdrawiam
        • makruska Re: zawziełam się i wygram!!! PART 2. 03.05.07, 21:30
          Wspomagają przemianę materii, takie owocowe, ochydne jednym słowem, ale
          skuteczne, bo przemiana o wiele lepsza. Znajdziesz w zielarskim, alebo lepszym
          supermarkecie. Szukam teraz w internecie do ściągnięcia ćwiczeń na brzuch i
          pośladki Tamilee Web. Czy ktoś posiada jakieś info na ten temat, bo moja
          fantazja do ćwiczeń marna.
          • aniasol Piątek :) 04.05.07, 10:52
            No to ja dziś zaczynam spowiedź
            waga - 61.8 - czyli to samo co 2 tyg. temu
            talia - 77
            biust - 94
            brzuch - 81 (+1)
            biodra - 98
            udo - 57
            Myślałam, że wyniki będą sporo gorsze. Kontynuuję kręcenie hula-hop, dziś zacznę
            inne ćwiczenia, oby tylko moje kolana wytrzymały. Ostatnio dużo spaceruję, a w
            niedzielę chyba pójdę na basen. Trzymajcie się kobietki
            • limet Re: Piątek :) 08.05.07, 13:51
              Aniasol - całkiem nieźle. U mnie wymiary te same, ale 1 kg więcej sad Muszę się
              pilnować.
              • limet garść refleksji ;) 08.05.07, 21:30
                U mnie wreszcie coś drgnęło. Kupiłam nowe kosmetyki i na nowo wracam do
                bardziej restrykcyjnej diety. Wczoraj poszwędałam się po sklepach i miałam
                okazję pooglądać się w lustrach w przebieralniach. To, co zobaczyłam nie
                wywołało mojego zachwytu i postanowiłam jeszcze trochę popracować. Szkoda tak
                się zatrzymać niemal u celu. Mam jeszcze odrobinę boczków do zlikwidowania i
                muszę wrócić do codziennych masaży. Za dwa miesiące trzeba będzie się pokazać w
                bikini. Wyjazd na wakacje traktuję jako kolejny punkt docelowy. Trzymajcie
                kciuki.
                Muszę coś zrobić z tym opychaniem się słodyczami, bo mnie to zgubi. No i trzeba
                na nowo wrócić do hula-hopa, skakanki i ulubionych ćwiczeń rozciągających.
                Jutro idę do fryzjera, to pewnie poprawi mi to nastrój i dodatkowo zmobilizuję
                do większej dbałości o wygląd. Jakoś ostatnio czuję obrzydzenie do wszelkich
                spódnic, a już na uniformy to mam wręcz alergię. Wcześniej myślalam, że fajnie
                można wyglądać głównie ksponując nogi, a tu taka odmiana. Ciągle tylko spodnie
                i dopasowane góry. Hmmmm... A i ostatnio kupiłam sobie takie kuse szorciki.
                Trzeba się będzie do nich opalić i zgubić, hmmm... myślę, że ze trzy kilogramy.
                Dodatkowa mobilizacja. No i popracować nad górną partią nóg. Te szorty są
                naprawdę krótkie smile Tylko nie myślcie, że popadam w jakąś obsesję. Rzeczywiście
                mam jeszcze co gubić, mimo że moja mama i mąż twierdzą co innego. Pogadam
                jeszcze z siostrą, ale jestem pewna, że ona szczerze powie mi to samo, co sama
                myślę. Teraz waga pokazuje 68-69 kg. Chcę przez te dwa miesiące do urlopu zejśc
                do 65 kg. Oby mi wystarczyło wytrwałości. Trzymajcie się cieplutko.
                • aniasol Re: garść refleksji ;) 08.05.07, 23:33
                  Zmotywowałaś mnie do refleksji nad sobą. Lato za pasem, mi zostało jakieś 5-7
                  kilo do zgubienia. Jak to zrobię, nie wiem. Także ostatnio mam problem ze
                  słodyczami, zdarza mi się częściej wypić piwko. Kręcę kółkiem dość
                  nieregularnie, ostatnio kilka dni systematycznie. Najgorsze jest, że za szybko
                  się zniechęcam. Mąż mi mówi, że dobrze wyglądam, że mu się podobam, ale ja, jak
                  większość kobiet patrzę na siebie nadal dość krytycznie. W brzuchy sporo do
                  zgubienia, także w biodrach i udach. Niestety przez te moje kolana niewiele na
                  nogi mogę zrobić. Jestem bezsilna. Wrócił do łask pilling kawowy, ograniczam
                  jedzenie, znowu zwiększyłam ilość picia (wody i herbatki oczywiście). Muszę się
                  jeszcze bardziej zmobilizować. Mam w planach zacząć chodzić na solarium, jestem
                  zbyt biała i także wybieram się do fryzjera. Eh, to se ponarzekałyśmy. No a
                  teraz do dzieła, może to nas bardziej zmobilizuje. Pozdrawiam
                  • limet Re: garść refleksji ;) 09.05.07, 14:13
                    No ja dzisiaj dietkuję - warzywa, drób, biały ser. Niestety były sezamki i 3
                    czekoladki już sad Ale kupiłam sobie piękną dopasowaną tunikę promodu i śliczne
                    czerwone korale. Fruzura wyszła za ciemna wg mnie, ale samo ścięcie - super.
                    Miłego dnia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka