Dodaj do ulubionych

mami27, marva, rutkam, ja i "reszta"...

26.02.07, 12:14
Za radą mami27 zakładam nowy wątek, bo tamten umarł śmiercią naturalną. Mam 30
lat 165 cm wzrostu i ważę 66kg a chce 10 kg mniej. Mam synka 3 letniego. Nie
jestem zdyscyplinowana. Lubię podjeść a nawet się "opchać" potem ostra dieta i
od nowa. Chciałabym zacząć robić to rozsądnie. Nie lubię uczucia głodu.
Paradoksalnie o zdrowych dietach wiem wszystko, bo która z nas nie ma tej
wiedzy. Gorzej z zastosowaniem. Planuję robić brzuszki i kręcić hula - hoop.
Chcę wyglądfać młodo świeżo i promiennie na wiosnę. Chcę się wymieniać
przepisami na niskokaloryczne przepisy i rozmawiać o swoich wzlotach i
upadkach. Dziewczyny dołączcie!!!
Kocham Antosia syneczka mojego
Obserwuj wątek
    • weronikarb Re: mami27, marva, rutkam, ja i "reszta"... 26.02.07, 13:47
      Klemensik to dolącze znowu smile
      Mam identycznie, zero samodyscypliny w tym zakresie sad
      Jednak co pozostalo z ostatniej diety (kapuscianej) to: nie jem ziemniakow,
      mieso smaze tylko na oleju, nei uzywam margaryn i smalcu oraz jem chleb tylko z
      ziarnami lub razowy smile

      Walcze ze slodkosciami. Moze znacie sposob lub wspomagaczy na rzucenie tego
      nalogu - byle nei drogi
      • szelka23 Re: mami27, marva, rutkam, ja i "reszta"... 17.07.07, 13:12
        Witajcie! ja pierwszy raz na forum, przedtem długo i uważnie czytałam i
        podpatrywałam Wasze sposoby na odchudzanie a teraz chciałabym się przyłączyćsmile)
        jestem po dwóch ciążach po + 20 kg każdasmile)
        po pierwszej kilogramy i brzuszek spadły mi szybko i bez wysiłku (spacery) a po
        drugiej , czyli teraz zostało mi jeszcze 5! i nie mogę...
        Dodam że z dwójką dzieci długie spacery odpadają a wszystkie stresy zajadam
        słodkościami - staram się walczyć ale nie daję rady.
        w każdym razie od tygodnia kręcę pół godz. dziennie hula hoopem, biorę Ispagul
        i czekam na efekty (ze słodyczy nie jestem w stanie zrezygnowaćsad(
        a, mam 173cm i 68kg
        trzymam kciuki za wszystkie walczące z tłuszczykiemsmile)!
        • miruka pozdrawiam wakacyjnie z miejsca bez wagi ... 18.07.07, 14:02
          upalnie od kilku dni, choć dzisiaj więcej chmur więc da się przeżyć, pichcimy z
          mamą świeże grzyby i ciasto jagodowe, i znowu tęsknię za mężem, ale już bliżej
          niz dalej, za moją wagą (tą łazienkową też) nie tęsknię, trzymajcie się
        • weronikarb Szelka to razem startujemy prawie 24.07.07, 11:53
          ja mam 174 i 70 kg i za nic nie moge siezmobilizowac moze arzem latwiej.
          Mi przybylo jeszcze 1,5 kg bo przed okresem dostalam takiego glodu ze myslalam
          iz wszystko pozre co bylo w zasiegu wzroku, teraz wraca apetyt do normy.
          Jestem od dzis na ogorkach i jablkach bo mama mi przywiozla i zal aby sie
          popsuly smile

          A wiec razem do boju z tluszczem.
          jedyna obietnica od dzis do konca tygodnia ZERO alkoholu (glownie piwo Redd`s -
          boskie mniam )
    • weronikarb cd. 26.02.07, 13:50
      zapomnialam mierze 174, waze w porywach do 67 a chcialabym 59 czyli sporo do
      zrzucenia sad
      • dorism7 Re: cd. 26.02.07, 14:09
        Jeśli można to ja się też przyłączam. Mam 27 lat , w ciąży przytyłam 30 kg , 6
        tygodni po porodzie , zrzuciłam 16 pozostało 14. Mam 160 cm , 67 kg żywej wagi.
        • mami27 start 1 marzec:) 26.02.07, 20:13
          Brawo Klemensik,
          już myślałam że zatracimy się w wirtualnej dziurze, ale
          brawo "zmrtwychwstajemy" i bierzemy się do dzieła. Mam prozpozycję: wystartujmy
          w środę, 1 marca. Fajna data!
          Ale kilka słów o mnie i gabarytach: mam 30 lat, dwie córeczki (3 i 5 lat.)Ważę
          56 kilo przy 160 cm, tak nie mam nadwagi, ale bardzo złe nawyki- podjadanie
          słodycze i snaki. Będzie to moja druga dieta. Cały styczeń trzymałam się
          świetnie, spadł mi brzuch (może jakieś 1,5 kg.)Moim problemem jest tłusta pupa
          i uda. Chodzę (niestety tylko) 1 w tygodniu na aerobik. Nie będę robić żadnej
          diety tematycznej, lecz idę niskokalorycznie, dużo wody, zero słodyczy i innych
          śmieci.
          Mam ochotę pisać dużo i szczerze, nawet jak podjem.
          A więc jutro jeszcze się najem i od środy start!
          Czekamy na więcej "zapartych"
          ewa
      • lidia23 Re: cd. 26.02.07, 21:19
        ech j amam 164 i waże 76 po drugim porodzie. Obecnie ćwiczę i już schudłam 3 kg
        • klemensik2 Ja zaczęłam wczoraj!!! 27.02.07, 10:05
          Fajnie że przyłaczają się nowe dziewczyny. W kupie raźniej. Ja moje odchudzanie
          podzieliłam sobie na dwa etapy. Lubie mieć wszystko ustalone. Do Świąt
          Wielkanocnych jest 6 tygodni i chciałabym zrzucić na 60 kg czyli 6 kg. A potem
          jeszcze 5 kg do lata. Najgorzej to z ćwiczeniami. Bo odpadają wszystkie wyjścia.
          Mój mąż pracuje na zmiany i nie mam z kim zostawić małego. A w domu... trzeba
          mieć naprawdę dużo samozaparcia. Muszę ćwiczyć brzuszki bo brzuch to moja
          największa bolączka. Tyłek mam płaski, największym moim atutem są nogi, ale
          brzuszek mam okrąglutki, wydęty. Moje wczorajsze menu to:
          8.00 musli z jogurtem
          12.00 activia jogurt
          16.00 makrela wędzona z surówkami
          18.00 2 jabłka
          W międzyczasie kawa z mlekiem, woda.
          Podajcie swoje jadlospisy!!!
          • dorism7 Re: Ja zaczęłam wczoraj!!! 27.02.07, 11:12
            Hello , muszę się wam pochwalić że zamówiłam na allegro rowerek treningowy
            stacjonarny .Mam nadzieję że pomoże mi on zrzucić zbędne kilogramy. Na razie
            mam super humor bo jestem po szczepieniu mojego dziecka , które z było bardzo
            dzielne. Pozdrawiam
    • marva Re: Wracam so Was dziewczyny!!!! 27.02.07, 12:00
      Zaczynam od nowa od dziś!
      Pisałam Wam, że mam ostre problemy z żołądkiem, ale juz siepodleczyłam i teraz
      będę ostrozniejsza i zaczynam z Wami.
      Ja mam 162 i waże ok.68 kg. Chciałabym zrzucić tak z 10!!!!
      Ale czy to realne?!?!
      A mój synek w maju skończy dwa latka:o))))
      Po porodzie ważyłam zdecydowanie mniej niż teraz. Jak przestałam karmić to waga
      poszła drastycznie w górę i teraz jakoś cięzko się pozbyć. Kupuję Hula hop i
      będę kręcić:o)))
      A na wiosnę mąż obiecał mi rower:o)))
      Nic więcej (poza basenem jeszcze) u mnie odpada, jesli chodzi o ćwiczenia,
      ponieważ od kilku lat przewlekle choruje na stawy i każde obciążenie to
      pogłebianie choroby - wagowe też!!!
      A więc startujemy!!!
    • marva Re: Jak dzisiaj dziewczyny?!?! 28.02.07, 12:47
      Ja jak na razie zjadłam dwie kanapeczki z wędlinka i razowym chlebem, powoli
      przymierzam się do powrotu na niełączenie.
    • rutkam jestem i ja 28.02.07, 14:22
      Super że jesteście, ja też tak sobie założyłam 1 marca to jest dobra data na
      powrócenie do ćwiczeń no i może bardziej będę się pilnować z podjadaniem, bo tak
      ogólnie to trzymam się postanowień : nie jedzenia kolacji, unikania smażonego no
      i słodycze ale z tym jest najgorzej to moja bolączka, ale postaram się unikać,
      no i najważniejsze żebym wróciła do ćwiczeń na kółku, bo zaniedbałam je przez
      wyjazd a potem po powrocie nie miałam motywacji i odkładałam na jutro,aż zleciał
      luty.Ja już nadwagi jako takiej nie mam, bo ważę 61 kg przy wzroście 166 cm, ale
      moim marzeniem jest zejście poniżej 60kg.Dzisiaj na śniadanie, razowa bułeczka z
      wędliną, o 12.00 pół makreli wędzonej z surówką , no i jeszcze obiad, chude
      mięsko z warzywami na parze i to mój ostatni posiłek jak się udaa a i jeszcze
      jedno mam synka, ma dwa latka.

      Pozdrawiam

      • klemensik2 Re: jestem i ja 28.02.07, 18:13
        No myślałam rutkam że zjadłaś tego synka. Tak to zabrzmiało jak się czyta. Ja
        rano zjadłam porcję płatków śniadaniowych z mlekiem, o 11.00 jabłko, o 14.00
        "obgryzłam" cały korpus kurczaka z rosołu i do tego gotowana marchewka i właśnie
        przed chwilką wchłonęłam serek wiejski. Odrzucam całkowicie słodycze, ziemniaki
        i pieczywo bo kanapki mnie gubią. Muszę jeszcze zmniejszyć te porcje. Oj rutkam
        Ty już jesteś tak blisko swoich zamierzonych celów. No i jesteśmy ze starego
        wątku w komplecie a i fajnie że są nowe dziewczyny. Tylko nie wykruszać się!!!
        Proszę pisać nawet jak mamy dołek czy nawet dół. Aha i może byśmy ustaliły jeden
        dzień kiedy wpisujemy raz na tydzień wagę i wymiary, bo waga nieraz kłamie. Może
        piątek, co???
        • mami27 Jutro u mnie start:) 28.02.07, 20:06
          Cześć dziewczyny,
          super że znowu się jednoczymy "w cierpieniu" (hihi) Zaraz będę gotowała zupkę
          jarzynową na jutro. Od jutra start, wczoraj byłam jeszcze na kolacji w
          restauracji i nawet wcale nie miałam ochoty na mięso, tylko polowałam za
          jarzynkami i dobrze mi było.
          Podoba mi się pomysł Klemensika z piątkowym ważeniem, ja wpiszę jutro.
          A więc piszmy jak najczęciej, ja postaram się codziennie, na razie cały marzec
          (a jest on nie krótki)
          całuski
          mami
    • rutkam Re: mami27, marva, rutkam, ja i "reszta"... 01.03.07, 13:54
      klemensik, póki co dzieci nie jadam, chociaż mój synek jest tak apetyczny że mam
      ochotę go schrupać 5 razy dzienniesmile)).Myślałam że lepszym terminem będzie
      poniedziałek na nasze statystyki z wymiarów, ale stwierdziłam że jednak w
      wekeend prawie każdy poddaje się pokusom więc w pon. wymiary mogłyby być, nieco
      zawyżonesmile
      więc zgadzam się na piątek.Jak do tej pory zjadłam na śniadanie, bułkę razową z
      paróweczką,przed chwilą jogurt i trzy ciasteczka z ziarnami słonecznika, wczoraj
      obiad był moim ostatnim posiłkiem i mam nadzieję że dziś też tak będzie, no i od
      dziś ćwiczeniasad(((.Trzymam kciuki za wszystkich.

      Pozdrawiam
      rutkam
      • klemensik2 Wymiary 02.03.2007 02.03.07, 08:50
        Wzrost 165 cm i to raczej się nie zmieni.
        Waga 65.5 kg
        Talia 79 cm
        Biodra 99 cm
        Udo 55 cm
        Za dobrze to nie wygląda. Ale jak dziś rano szłam do pracy to świeciło takie
        piękne słoneczko, pachniało wiosną, więc myślę że wszystko się uda. Na śniadanko
        zjadłam płatki z jogurtem i kawka z mlekiem bez cukru. Dziewczyny meldować się
        proszę!!!
        • klemensik2 Re: Wymiary 02.03.2007 02.03.07, 13:22
          To ja się wypatroszam tu przed wami, odkrywam największe tajemnice mojego ciała,
          odkrywam fakty o których nikt nie wie, a WY co??? Nikt nie wpisze wymiarków?????
        • rutkam Re: Wymiary 02.03.2007 02.03.07, 13:25
          Wzrost 166 cm i też raczej się nie zmienismile
          Waga 60,8 kg i to raczej powinno się zmienićsmile)
          Talia 77 cm
          Biodra 95 cm
          Udo 52 cm
          Może tragicznie to nie wygląda ale mogłoby być lepiej.Wczoraj nie wytrzymałam i
          koło 18.00 zjadła dwie kromki wasy z zółtym serkiem, ale za to zmobilizowałam
          się w końcu do ćwiczeń.Masz rację klemensik że słoneczko działa bardzo
          pozytywnie,aż ma się na wszystko ochotę.Na śniadanie bułka razowa z wędliną,o
          12.00 serek i kilka kulek groszku ptysiowego.To tyle co u mnie, a poza mną i
          klemensikiem jest ktoś tu jeszcze?

          Pozdrawiam
          • klemensik2 Re: Wymiary 02.03.2007 02.03.07, 14:12
            Rutkam to żadne uchybienie że zjadłaś o 18.00. Na forum www.wizaz.pl i
            www.sfd.pl gdzie wypowiadają sie specjaliści naczytałam się mądrych rad. Aby
            skutecznie schudnąć należy zjeść ostatni posiłek 2-3 godziny przed snem.
            Najlepiej żeby to był posiłek białkowy ktory buduje mięśnie, spożyty 1 h po
            treningu. Jak nie zjemy nic na wieczór bardzo spowolni się przemiana materii,
            schudniemy ale z mięśni i efekt jo-jo gotowy. Pamiętam jeszcze że na wieczór
            najlepszy jest serek wiejski, tuńczyk. Węglowodany do południa, ważne aby było
            5-6 małych posiłków i do każdego posiłku warzywa. Dosyć tych mądrości. Masz
            budowę podobna jak ja. Różnica między biodrami a talią ok.20 cm. Reszta
            dziewczynek gdzieś się podziała. A zbiórka z centymetrami w rece miała być ranosmile
            • klemensik2 Nażarlam się 02.03.07, 21:19
              Jezu, ale mnie wzięło na noc. O 18.00 zjadlam rybę z małą ilością frytek, potem
              serek czekoladowy, kawałek czekolady i małego Twixa. Mam bardzo nieregularne
              okresy no i dzisiaj jest 39 dzień. Robiłam test w ciąży nie jestem ale myślę że
              @ się zbliża. Pozdrawiam z pełnym brzuchem.
              • mami27 Wczorajsze wymiary 03.03.07, 13:07
                Cześć dziewczyny,
                byłam wczoraj tak padnięta, że nie miałam siły pisać. Więc nadrabiam:
                wzrost 160 cm (no raczej tez się nie zmieni)
                waga 56 kg
                talia 72 cm
                biodra 92 cm
                udo 54 cm
                te uda mnie dobijają, ale zawsze miałam grube uda, nawet jak ważyłam 49kg. więc
                chyba mam taki urok.
                Z jedzeniem jest ok, nie nażeram się, dzisiaj zjadłam bułeczkę razową z chudym
                serkiem z ziołami, obiad ryż z marchewką i pół udka z kurczaka z grilla.
                Niestety mam problem z podjadaniem słodyczy, wczoraj wieczorem trzy ciasteczka,
                joguretka. Może to nie dużo, ale bez sensu jeśc niskokalorycznie cały dzień, a
                potem walnąc sobie na raz z 200 kcal. No cóż, może wy macie jakieś magiczne
                sposoby jak macie sięgnąć po słodycze?
                pozdrowienia
                ewa

                • klemensik2 Weekend to porażka 05.03.07, 09:22
                  Pichciliśmy z mężem całą sobotę. No i nie umiem malo zjeść. A jak się już
                  najadłam to stwierdziłam że słodycze nie zaszkodzą. A wczoraj obiadek u mamusi i
                  powtórka. Jestem zła na siebie. Ale od dzis koniec. Dzisiaj jadę tylko na wodzie
                  i rozcienczonych sokach, a od jutra wracam na drogę sensownej diety. No i żeby
                  się waliło i paliło od dziś brzuszki. Mami 54 cm w udzie to nie jest tak dużo
                  jak myślisz. A te słodycze wieczorem? Dobrze że się umiesz opanować do małych
                  ilości. Ja też nieraz mam cholerne parcie na slodkoci.MóJ SYNEK KOńCZY DZIś 3
                  LATKA. A jak u Was dziewczątka DIETKA?
    • rutkam a u mnie było przyzwoicie 05.03.07, 13:38
      ja zaliczam ten wekeend, raczej do udanych i choć w niedzielę wypiłam lampkę
      wina do obiadu to poza tym żadnych większych grzeszków nie mam na
      sumieniu,zgodnie z obietnicą ćwiczyłam sumiennie po 15 minut i mam nadzieję że
      mój zapał nie opadnie,zwłaszcza jak widzę taką pogodę jak dziś.
      • mami27 no i po weekendzie 05.03.07, 20:33
        Cześć,
        brawo rutkam no to dobrze się trzymasz. Ja to tak pomiędzy Wami, nie za źle,
        ale bez cudów. Ilości przyzwoite, ale własnie wciełam joguretkę. Chyba te
        słodycze dają mi energii, której mi ciągle potrzeba. Piję w pracy dużo wody i
        nie podjadam.
        Klemensik; moja Emilka też kończy za 4 tygodnie 3 lata, a duża Julia (5 lat)
        właśnie rozłożyła się od wczoraj z okropną grypą i 40stopniową temp, no więc na
        brak "atrakcji" nie narzekamy.
        trzymajcie się chudo i dużo silnej woli życzę nam
        ewa
    • yoanna_yo Re: mami27, marva, rutkam, ja i "reszta"... 05.03.07, 22:33
      Oto powrót córy marnotrawnejsmile) było mi wstyd bo olałam sprawe przy 57 kg.
      na dziś :
      165 cm wzrost
      59 kg
      3 magiczne kilogramy by m chciala zrzucić , bo wyglądam niezbyt ciekawie.
      powiedzial mi wlasnie admin co mi kompa ustawia że jestem fajna ale sie trochę rozłażę w szwach , i zebym z nim pochodzila na fitness, ze mi da kopa w dupe ( wielką) hehhe.Świnia ale mnie zmobilizowal, i chodx nie poszlam fikac bo sie boje o barki i szyje( po wypadku samoch) to w domku brykałam dzis z pół godz i dietka od jutra. Jak zwykle MŻ, bez słodyczy i jedzenia po 17 .
      do bojuuuuu !!!!
      i wam zycze samozaparcia o rrrany wiosna tuż tuż a ja taka kluchasad(
      • marva Re: najadłam się wczoraj na kolacje:o(((( 06.03.07, 12:02
        dajcie mi dziewczyny po pysku na otrzeźwienie, bo znowu zaczynam wymiekac!!!
        Za oknem słońce, coraz cieplej a ja się rozpływam...cholera by to wzieła!!!!
        • klemensik2 ja też wymiękam:( 06.03.07, 12:21
          Hej!
          Yoanna! Mój mąż to też niezły gagatek. Niby mu się podobam i mówi mi "wcale nie
          jesteś gruba, możesz być", ale jak jęczałam oglądając Taniec z gwiazdami że one
          takie piękne i szczupłe i stwierdzilam że pójdę ze 2 razy na solarium na poprawę
          samopoczucia to tak zaczął rżeć, żebym sobie nastawiła na conajmniej półtorej
          godziny to może się troche tłuszczu wytopi. Ja marzę o takiej wadze jak Twoja.
          te 59 kg przy 165 cm mi by wystarczyło.
          Marva!
          Ja od piątku wymiękłam całkowicie, nie wiem co się ze mną dzieje. Nie mam za
          cholerę motywacji. Jadam wszystko, dużo, późno i słodko. Nie ćwiczę. Szlag by to
          trafił. Nie ma mnie kto kopnąć w tą grubą dupę. A wiem że znowu na wiosnę i w
          lecie będę jęczeć jak nie będę mogła włożyć w miarę dopasowanej bluzki a przede
          wszystkim nic kupić odpowiedniego. Dopóki zaklada się jakieś grube rzeczy to pół
          biedy.
          • rutkam ja niby się pilnuję ale... 06.03.07, 13:58
            no właśnie, to ale mnie dobija,niby się pilnuję niby nie obiadam ale wczoraj np.
            na obiad jadłam pierś z kurczaka z surówką,niby wygląda że oki, ale nie mogłam
            się powstrzymać i dopychałam się to surówką że prawie zjadłam całe pudełko,potem
            do samego wieczora miałam taki napchany i ociężały brzuch i byłam na siebie zła
            że nie powstrzymałam się przed tym obżarstwem,bo tak naprawdę najadłam się tą
            porcją którą nałożyłam sobie na talerz a potem jeszcze dopychałamsad((
            Klemensik, ja też mam coś takiego jak patrzę na takie fajne,zgrabne ciała tych
            tancerek,to w duchu sobie przyżekam że muszę się za siebie wziąść żeby jakoś
            wyglądać i w momencie oglądania programu to mam taką motywację że aż strach,
            szkoda tylko że ta motywacja kończy się wraz z zakończeniem programu.Chociaż
            jakiś czas temu myślałam dość na poważnie żeby zapisać się na kurs tańca, ale
            tak jakoś zawsze coś przeszkadza.

            Pozdrawiam
            • marva Re: rutkam 07.03.07, 11:42
              nagraj sobie ten taniec i patrz za kazdym razem jak zgłodniejesz:o))))
              a tak na serio, wiem doskonale co czujesz, psia mać, co tu zrobić?!
          • yoanna_yo Re: ja też wymiękam:( 06.03.07, 18:25
            Tacy ci faceci wredni. Juz im palma o dbija. Dzisiaj kumpel to samo, tak mi pojechał po rajtach na temat odchudzania że mi w piętach postygło.
            Powściekali się chyba, tak hurtem.Ale niedoczekanie !!!
            Ja im pokażę tongue_outP za mniesiąc będą tylko łypać głodnym wzrokiem hehehe jak już będę piękna i szczupła patrzeć na nich z wysokości moich 55-56 kilo hehehhe
            ale wtedy ooo , nie dla psa kiełbasa!
            wogóle mam 30 lat, 4 letnią córę , i jestem single mama.
            Takie życie, a konkurencja nie śpi. W czerwcu wakacje w Grecji, potem przyjeżdża pewien stary dobry znajomy tongue_outP trzeba się zrobić na cud.
            Nie wymiękajcie!! zróbcie sobie foto w stroju kąpielowym i przyklejcie do kompa.
            Ja tak kiedyś zrobiłamsmile całkiem nieźle mi to wpływało na morale hehhe
            wyciągnęłąm się nawet do 53 kg , no ale miłość do słodyczy nie przemija jak wiadomo i znowu ....
            a ja mimo iż te 59 to nie tak znowu wiele to naprawdę wyglądam jakoś takoś nie tak.Takie mam ciało i budowe ,żem pulpet z taką wagąsad(
            trafił by to wiecie co!!
    • rutkam to jeszcze raz ja... 06.03.07, 14:14
      Tak,sobie właśnie pomyślałam , że znamy się już jakiś czas, wiemy jakieś
      szczątkowe informacje na swój temat,wymiary raczej dokładniesmile),ale może byśmy
      napisały kilka zdań o sobie żeby jeszcze lepiej się poznać,dając przykład zacznę
      od siebie.
      Mam na imię Magda, mam 27 lat,jestem mężatką mam 2 letniego synka Kubusia i
      siedzę w domu,nie pracuję, mieszkam w Piasecznie k/ Warszawy,ale pochodzę z
      Płocka i tam też mam całą rodzinę,rodziców, teściów tak więc co jakiś czas
      odwiedzamy ich jak mąż ma jakiś wolny wekeend, stąd też moje nieobecności na tym
      forum,niedługo właśnie też zbliża nam się wyjazd więc nie będzie mnie dobry
      tydzień, ale to dam znać kiedy, no to chyba byłoby na tyle.Jeśli ktoś ma ochotę
      proszę coś o sobie napisać.

      Pozdrawiam
      Magda
      • klemensik2 no to i ja 06.03.07, 14:45
        Wymiary znacie. Też mam na imię Magdalena. Mam prawie 30 lat(we wrześniu
        skończę), od prawie 5 lat jestem mężatką, mam przesłodkiego syna Antosia który
        wczoraj skończył 3 latka. Wychowałam się na wsi, a teraz mieszkam w malutkim
        miasteczku 10 km od rodziców. Jestem dyrektorem małej biblioteki publicznej. Nie
        pisałam o tym wcześniej ale od roku niedomagam. Stwierdzono u mnie nerwicę i
        jestem na lekach. Przez to cholerstwo przytyłam 6 kg. I nie mogę zrzucić a
        apetyt mam jak cholera. Po ostatniej wizycie jestem pełna nadziei i lęku. Do
        wakacji mam odstawić wszystko no i wtedy chciałabym mieć drugiego dzidziusia
        tzn. zajść w ciążę. Teraz czuję się O.K. Ale przede mną jeszcze lato no i trzeba
        zgubić te nadprogramowe kg. Oj dobrze że jest ten wątek!!!
        • mami27 Ależ się tu dzieje... 06.03.07, 20:16
          Cześć laski, ale się rozwinęłyście z pisaniem, powoli, bo nie nadążę.
          Dzisiaj miałam umiarkowany dzień, śniadanko;kromeczka z chudym twarogiem i
          papryka, jabłko, jogurt naturalny, ryż z kurczakiem, kromka z pasztetem (oj
          pękłam)Ale zero słodyczy i dzisiaj walczę, bo właśnie o tej porze zawsze
          zaczyanałam.
          No ale ja też coś o sobie. Mam na imię Ewa, mam 30 lat, mieszkam w Niemczech,
          uczę tutaj niemieckiego obcokrajowców Turków, Rosjan, Polaków itp. Tak trochę
          śmiesznie; Polka uczy niemieckiego w Niemczech, zdarza się. Pochodzę z
          Oświęcimia (a więc południe Polski), tam są moi rodzice. Mam dwie córki Julka
          (5 lat) i Emilka (3 lata) Mieszkając w Niemczech mam mało motywacji, żeby
          zeszczupleć. Babki są tu nieurocze, mało zgrabne i kobiece. Jak jakąś chudzinę
          się spotka to albo to Rosjanka, albo Polka. Motywuję się jednak urlop i tym że
          pojadę za niedługo do Polski i wiadomo, że chcę zabłyszczeć figurą. Co raczej
          widzę w ciemnych kolorach, tak naprawdę to robię to wszystko aby nie tyć i się
          zdrowo odżywiać. Wiadomo, że jak zeszczupleję przy okazji jakieś 3 kilo - to
          nie będę smutna,
          No więc do dzieła i na barykady
          ewa
    • rutkam wczoraj poległam.... 08.03.07, 14:01
      Witam.Taka piękna pogoda że człowiek ma ochotę na wszystko,nawet to że mój syn
      dzisiaj przebudził się po 6-tej i chyba był już wyspany bo na dalsze spanie nie
      miał ochoty,nie wprowadziło mnie w wisielczy humor,poprostu od 7-mej byłam na
      nogach, wiem że co niektóre z was już o tej porze pewnie wychodzą do pracy, ale
      ja nie mam po co tak wcześnie wstawać, tym bardziej że w tv nic jeszcze o tej
      porze dla dzieci nie ma, więc mój syn chodził znudzony i zdziwiony że nie ma
      bajeczki przecież niby wstał tak jak zawsze co ranosmile)).Wracając do pogody to
      wczoraj zrobiliśmy sobie z mężem wypad za miasto poodychać świeżym powietrzem
      pospacerować i zrelaksować,wypad był bardzo udany,jednak po powrocie do domu
      stwierdziliśmy że nie ma nic specjalnie na obiad, więc mój mąż długo się nie
      zastanawiając zamówił pizzę, ale się najadłam, co ja mówię opchałam tą pizzą, że
      do wieczora chodziłam wypchana powietrzem jak balon, a potem wyrzuty mnie
      dręczyły że szkoda gadać, ale nie zjadłam już do wieczora nic, tylko piłam wodę
      i oczywiście ćwiczyłam,ach te pokusy....
      Dziś od rana jest ok, rano bułka razowa z wędliną, w południe jogurcik i trzy
      ciasteczka z ziarnem słonecznika,a muszę wam powiedzieć że słonecznik super
      reguluje mi, no wiadomo co, od jakiegoś czasu nie mam problemów z pójściem do
      toalety.

      Pozdrawiam
      Magda
      • klemensik2 Re: wczoraj poległam.... 08.03.07, 14:26
        Oj jedna wpadka to nie wpadka. Ja wczoraj rano zjadlam jogurt z płatkami i
        dopiero o 19.00...kilka placków ziemniaczanych i słuszną porcję zapikanki
        ziemniaczanej z pieczarkani i cebulką. Mąż zrobil-extra. Tylko że z odchudzaniem
        nie miało to nic wspólnego. Ale dziś w dniu kobiet dostałam po 43 dniach @.
        Wymęczylo mnie. Mam nieregularności że hej. W sobotę robie urodziny małemu dla
        rodzinki, a w niedziele mama robi obiad z okazji taty imienin. No i jak
        przetrwać taki weekend???
    • yoanna_yo Re: mami27, marva, rutkam, ja i "reszta"... 08.03.07, 17:28
      Dziś dzień sukcesów i porażek.
      Właśnie tez porzucam paskudny nałóg palenia , niestety nie wytrzymałam i poszłam dziś do kiosku po papierosy. Sukces - nie kupiłam !!!
      Porażka - kupiłam chałwę sad(
      Sukces - zjadłam tylko kęsa , takiego malutkiego
      Oby do wieczora, ide teraz poćwiczyć coś
      hehehe, zycze megasukcesów i mikroporażek !
      • klemensik2 Re: mami27, marva, rutkam, ja i "reszta"... 09.03.07, 14:38
        Ja wczorajszy dzień zaliczam do bardziej udanych. na śniadanie łatki i jogurt,
        potem kromka razowca z wędliną i o 16.00 resztę zapiekanki ziemniacznej. Do
        wieczora woda. Rano - razowa bułeczka z wędliną o 10.00 nie mogłam odmówić i
        poczestowałam się francuskim rogalikiem z czekoladą i o 14.00 grahamka mała z
        wędlina. Coś lekkiego jeszcze przekąsze koło 17.00 i dość. Mam nadzieję. Oj
        ciężki weekend przede mną!!!
        • mami27 Piątkowe wymiary 09.03.07, 20:38
          Cześć dziewczyny,
          no nie jest przecież tak źle z Wami. Ale ze mną za to! Śniadanko jest ok,
          kolacja też, ale niestety wsuwam rodzinne obiadki, czyli wczoraj spaghetti, a
          dzisiaj sznycle. Może małym sukcesem jest, że moja porcja spaghetii jest o
          połowę mniejsza niż wcześniej, a ze sznycelków zjadłam tylko jednego, no ale
          mimo to. Na kolację kromkę z pomidorem i pół mozarelli light. No i niestety nie
          umiem zrezygnować ze słodyczy: po obiedzie małe princepolo, i teraz joguretka.
          Nie umiem, buuuuuuuuuuuuh, bez słodyczy.
          A jutro też nie będzie łatwo, jestem na szkoleniu z pełnym wyżywieniem, czyli
          siedzę 8 godzin, ale jem przepyszny obiad z deserem i popołudniu ciasto, kawa.
          No cóż można wybrać menu wegetarińskie, przyprzekam że je wezmę, ale juz nie
          wiem jak to bedzie z ciastem. No cóż....
          w każdym razie dużo silnej woli
          aha, oj to się jeszcze zmierzę, ale nie wchodze na wagę, bo wprawdzie nowa, ale
          wariuje i pokazuje mi w różnych miejscach róznie o 2 kg.
          talia 70 cm
          biodra 92 cm
          udo 53 cm
          zaraz sama porównam z poprzednim tygodniem
          mami
          • klemensik2 Ostatni raz!!! 12.03.07, 10:25
            To jest ostatnie moje podejście. Oświadczam to. Po raz pierwszy w życiu nie mam
            silnej woli. Od dziś zmieniam wszystko. Zdrowo i racjonalnie. Jestem po @
            zaczynam ćwiczyć brzuszki. Wpisujcie kochane co u Was!!!
    • rutkam Re: mami27, marva, rutkam, ja i "reszta"... 12.03.07, 14:46
      Witam
      U mnie wekeend minął przyzwoicie, wczoraj co prawda skusiłam się na kilka
      kawałków czekoladki ale to tak przy gościach,no i wczoraj nie ćwiczyłam bo jak
      goście pojechali to było dosyć późno i już mi się nie chciało.
      Nie wpisywałam piątkowych wymiarów bo nic praktycznie się nie zmieniło,waga
      troszkę w dół ale to o gramy a nie kilogramy, zresztą tak właśnie się
      wacha,jednego dnia 60,4kg,drugiego 60,7kg, zależy co zjem,wogóle myślę że jeśli
      nadal będziemy na tym forum to chyba będziemy wpisywać wymiary raz na 2
      tygodnie,bo przez tydzień to naprawdę nie wiele się zmienia, no chyba zeby ktoś
      przeszedł na głodówkęsmile).
      Klemensik, trzymaj się tym razem dasz radę.

      Pozdrawiam
      • klemensik2 Re: mami27, marva, rutkam, ja i "reszta"... 12.03.07, 14:58
        O.k. Mierzymy się raz na 2 tygodnie. Ale w ten piątek wszystkie się meldujemy.
        Myślę że dam radę. Zawzięłam się dla siebie.
    • yoanna_yo Re: mami27, marva, rutkam, ja i "reszta"... 12.03.07, 21:48
      heh, u mnie weekedn dramat. siedzialam w domku, gotowanie spratanie pranie i ... podjadaniesmile)
      ale zaczełam ćwiczyć.kupilam plytke z shape'm "taniec brzucha" fitness cośtam
      i fajne sa ćwiczenia różne, można sobie potanczyc, powyginac sie i troszke spocić. niezła zabawa
      mierzenie za 2 tygodnie, ten piątek to za blisko, bo wątpię by cos drgnęło smile)
      pozdrooooo
      • klemensik2 Re: mami27, marva, rutkam, ja i "reszta"... 14.03.07, 11:07
        U mnie w porzo. Trzymam się od poniedziałku dzielnie. Wczoraj nawet zrobilam z
        60 brzuszkow i 10 minut kręciłam hula-hoop. Moje wczorajsze menu: 8.00 serek
        wiejski, 11.00 joguś z płatkami kukurydzianymi, 15.00 joguś, 17.00 2 jajka na
        miękko plus kalafior gotowany i surówka z selera, do wieczora woda. Nie chodzi
        się głodnym, a myślę że coś ubędzie. OK ważenie i mierzenie w następny piątek.
        Chowam narazie wagę i centymetr. A co u Was Panieneczki???
        • marva Re: jestem i ja 14.03.07, 12:49
          ale u mnie coś cięzko z motywacją
          dajcie kopa mi dziewczyny, bo sięnie moge zebrać...
          kurde taka zła jestem na siebie za to!!!
          musze koniecznie musze się za siebi wziąć!
          • rutkam Re: jestem i ja 14.03.07, 13:43
            Witam.Każdemu po trosze brak motywacji,mi niestety też, chciałabym już skończyć
            z tym uważaniem i ograniczaniem i przede wszystkim z ćwiczeniami,bo niby ćwiczę
            ale jak się zabieram do tych ćwiczeń to taką ma chęć jakbym odprawiała pokutę, a
            nie wygląd swojej sylwetki,ale z drugiej strony szkoda mi przerywać tych ćwiczeń
            bo w sumie zaczęłam po przerwie niby tak nie dawno a już 2 tygodnie
            zleciały,więc chyba nie zrezygnuję no i czekam z niecierpliwością na cieplejsze
            dni , bo mam zamiar chodzić na basen i przy okazji zabierać mojego męża,bo też
            ma co nie co do zrzucenia ale u niego motywacja do wzięcia się za siebie jest
            mniejsza od zera,więc może uda mi się go wyciągnąć.
            W piątek wyjeżdżam na tydzień w rodzinne strony, tam to mnie dopiero pokus
            czeka,mam zamiar nie ulegać,ale jak to będzie to zobaczymy.Także trzymajcie
            się,jak wrócę to mam zamiar czytać o samych sukcesach.Kończę bo muszę się
            zabierać za mycie okien.
            Pozdrawiam

            P.S Marva..... a masz kopa z całej siły,do boju!!!!
    • yoanna_yo Re: mami27, marva, rutkam, ja i "reszta"... 14.03.07, 17:24
      Heh, ja nabrałam motywacji jak zrobiło sie raptem w poniedziałek ciepło, trzeba było sie nieco lżej ubrać no i... spodenki me ulubione wiosenne nie wytrzymały nawet mierzenia i poleciał guziksad(
      -no i jeszcze te cudne kobiety zgrabne na ulicy
      -no i koledzy na kursie, którzy nietaktownie komentują przy mnie wszystkie kobiety w zasięgu wzroku, a co noszą, a jak wyglądaja, a jakie mają B czy C
      - no i ci sami koledzy komentujący wprost moje ubiory, buty, biżuterię , na szczęście o B czy C moim osobistym milczą hehhe
      ciężkie jest życie kobietybig_grinD
      tak więc dzis kanapeczki z chrupkiego chlebka, śliwki suszone, woda
      zaraz cwiczenia a potem już nic smile)
      nie ma co czekac, konkurencja nie śpi!!
      • marva Re: melduje się zwarta i gotowa!!! 15.03.07, 10:20
        Od dziś juzobiecuję sobie skrupulatnie trzymac się swoich postanowień!!!
        Muszę koniecznie do lata zgubić 10 kilo i zrobie to nawet jeśli miałabym jeść
        tylko wode i suchy chleb!!
        Tak będzie i już!!!!
        • klemensik2 Re: melduje się zwarta i gotowa!!! 15.03.07, 12:39
          Marva! A może samą wodę bo chleb przecież tuczy!!!::smile)) Żartowałam!!! Ja od
          poniedziałku trzymam się dzielnie. Tylko mój Antosiek ma oskrzela i biedny
          siedzi w domu. Dziś z tatusiem, a jutro i przez weekend ze mną. Matko trzy dni
          siedzenia w domu. Nakupię jabłek, wody, zielonej herbaty, jogurtów i jakoś dam
          radę. Antek dostał na urodziny rekordową ilość słodyczy. 8 czekolad, delicje,
          pakę Twixów, lizaki, kinder niespodzianki, pawełki, chałwe. Taka spora
          reklamówka jest tego. Oczywiście stoi to w szafce wysoko i dozuję mu, ale jest
          to niestety na wysokości moich rąk.
          • klemensik2 Haaaallllloooooo????? 18.03.07, 13:03
            Dziewczątka gdzie jesteście???? U mnie weekend mija w porządku. Tylko mało
            ćwiczeń. Generalnie mam mało ruchu, ale dietka jak najbardziej w porzo. Jak
            obiecałam nie ważę się ani nie mierze. Wczorajszy mój jadłospis był
            nieregularny. Rano kawa z mlekiem, ok. 12.00 śniadanie płatki owsiane 5 łyżek
            zagotowane ze szklanką chudego mleka, 14.00 kolejna kawka a o 16.00 malutki
            mielony i 3 łyżki buraczków oraz ze 3 łyżki surówki z porów. o Matko jaką po
            tych porach miałam zgagę!!! Potem to już tylko jabłko i mięta. Chleba i
            słodyczy nie ruszam. Dzisiaj rano śniadanko takie samo o 12.30 gotowany kurczak
            z sałatką z ogórków i myślę że jeszcze zjem serek wiejski i jabłuszko. No i
            dziś może z pół piwka bo znajomi mają przyjść. Po tygodniu widzę taką różnicę
            że brzucha nie mam wydętego. No i byłam pierwszy raz na solarium. Fajnie było!!!
            • yoanna_yo Re: Haaaallllloooooo????? 20.03.07, 10:40
              no jestem jestem. weekend fatalny bo zaczął sie @ , no a wtedy to nic mnie nie powstrzymuje przed palaszowaniemsmile) od wczoraj natomiast scisła dietka, nacierania, masaze i cwiczenia.
              dowiedzialam sie ze za tydzien mam rozbierana randke big_grinD
              ratujcie, musze pozbyc sie celulitu jeszcze i podniesc cycki z 2 cm do góry, hehe , jest na to rada?
              • klemensik2 Peeling kawowy! 20.03.07, 14:27
                Ja zrobiłam wczoraj pierwszy raz. 2 łyżki kawy gruboziarnistej zalać wrzątkiem
                żeby zrobiła się papka, dodać cynamonu na oko, oliwy z oliwek - ja dałam zwyklej
                bambino lub żelu pod prysznic - ja dałam i to i to. Nacierać i nacierać. Skóra
                jak aksamit. Trzeba robić tak 2 razy w tygodniu. Podobno efekty są
                oszałamiające. U mnie dieta w porządku. Z ćwiczeniami do dupy, tylko parę brzuszków.
                Co do cycków to nie mam rady. Ja jeszcze nie zarzucam na plecy, ale też nie są
                za specjalne. A gdzie ta reszta dziewczyn???
                • marva Re: Jestem!!! 21.03.07, 11:01
                  Trzymam się tak sobie, ale z dnia na dzień jest coraz lepiej z konsekwencją u
                  mnie. Dziś jak na razie jednak kanapka z jajkiem i warzywami a zaraz ide zrobic
                  sobie goraca czekolade bo mnie ssie tak na słodkie, że i tak wiem, ze nie
                  wytrzymam. Zaczynam powoli przyzwyczajać się do niełączenia i chyba od nast.
                  poniedziałku przejde całkowicie na ta dietkę.
                  • klemensik2 Re: Jestem!!! 21.03.07, 16:59
                    U mnie dietkowo O.K. Rano Activia z 5 łyzek płatków, jabłko, potem serek
                    wiejski, obiad 2 łyżki wazowe zupy z kromką razowca z serkiem Piątnica i
                    wieczorkiem to jakiś owoc. Wczoraj znów zrobiłam tak z 50 brzuszskow. Jutro
                    jadę służbowo do Warszawy to zabieram kanapki z razowca z wędliną. Tak wogóle
                    to pieczywa nie jem.
                    • marva Re: Jestem!!! 22.03.07, 14:34
                      u kochana Ty to naprawde ostro się wzięłaś za siebie
                      ja dziś:
                      rano jajecznica na masełku ze szczypiorkiem
                      potem banan i dwie kiwi, w między czasie cholera kawałek drozdżowego ciasta
                      (szef poczęstował, nie mogłam odmówić i nawet nie chciałam:o)))
                      A w domu nie wiem coś tam napewno bede musiała zjeść bo mnie teściowa przetrąci
                      jak nic nie tknę!
                      • klemensik2 Piątkowe ważenie!! 23.03.07, 09:15
                        Na wadze ruszyło: 63.5 kg. Wzrost ten sam 165 cm. Ale w wymiarach nie bardzo.
                        Talia: 78 cm
                        Biodra: 98 cm
                        Udo: 55.5 cm
                        Ale jem sobie dietetycznie dalej no i coś więcej muszę się ruszać. Wyczekuję tej
                        wiosny, a dziś u mnie od rana leje! No i mam katar i chrypę jakbym ze trzy dni
                        piła. Byłam drugi raz na solarium i nieźle mnie trzasnęło, mam ciemną cerę więc
                        2 razy mi wystarcza. Zastanawiam się ile bym musiała schudnąć żebym miała w
                        biodrach 90cm i w talii 70 cm? jak by to wyglądało w kilogramach. A wogóle to
                        wydaje mi się że byłabym strasznie chudasmile!
                        • yoanna_yo Re: Piątkowe ważenie!! 23.03.07, 10:45
                          oto sądny dzień nastał sad(
                          na wadze ani drgnęłosad( ogólnie widze po sobie i ciuchach ze poleciało co nieco , ale moja waga nie chce ruszyć wskazówki buuuuuusad((
                          czuję się za to lepiej ,jakoś lżej i jak wszystko dobrze pójdzie to ide dziś potańczyć i wyskakać conieco smile)
                          dietkę trzymam, nie jem dużo, troszkę ćwiczę.
                          klemensik peeling z oliwką jest supersmile) moja oporna skóra staje się gładsza, huraaaaa hehhhe
                          mam wogóle dodatkową motywację bo już kupiłam bilety na wakacje do Grecji w czerwcu. Musze nie tylko schudnąć ale i skórę podreperowaćsmile) solarium obowiązkowo bom blada i w drogę. Córa oczywiście jedzie ze mną i będziemy się taplac w morzu oooo!!!
                          • klemensik2 Podnoszę wątek... 25.03.07, 18:30
                            bo spadł niemiłosiernie, a jutro relacje z weekendu proszę!
                            • marva Re: Podnoszę wątek... 26.03.07, 11:58
                              waga u mnie nie ruszyła niestety:o(((
                              kicha!!!
                              na dodatek znowu boli mnie żołądek i musze uważac co jem i kiedy:o((((
                              Ale i tak się nie poddaje!
                              Może niedługo się coś ruszy!
                              I hurra bo słońce wreszcie widzę upragnione!
                              • klemensik2 Zaczynam widzieć... 27.03.07, 10:41
                                po sobie że coś się rusza. Jest mnie jakby trochę mniej. Wyciągnełam nawet
                                spódniczkę i poszłam do pracy z uśmiechem na twarzy. Jedynie przyćmiewa wiosnę
                                fakt że mój Antoś znów chory, teraz gardło. Dobrze że mamy dużo "ciotek" które
                                mogą z nim zostać jak nie chodzi do przedszkola. Idę dziś do fryzjera i
                                zdecydowanie się przyciemniam. Widziałam w Dzień dobry TVN naszą miss Marzenę
                                Cieślik. Jaka ona piękna. Wydawało mi się kiedyś że ma koński uśmiech ale teraz
                                pięknie się prezentowała.
                                Dietka u mnie spoko. Jem 4-5 małych posiłków. Słodyczy nie tykam i nawet mi się
                                nie chce. Nie dopuszczam do straszliwego głodu. Tylko nie mam ruchu. Nawet te
                                brzuszki sporadycznie. Dajcie mi kopa w dupsko!!!
                                • marva Re: Zaczynam widzieć... 27.03.07, 12:37
                                  mi tez niech ktos da kopa w ta wielką dupę bo cos u mnie słaboz motywacją
    • rutkam Wróciłam.... 28.03.07, 21:41
      Witam, wróciłam, co prawda już kilka dni temu ale ciągle brakuje mi czasu żeby
      przysiąść do kompa,pogoda super więc pół dnia spędzam z synkiem na dworzu,no a
      po powrocie zawsze jest coś do zrobienia w domu, bo ja raczej z tych
      porządnickich jestemsmile.Na wyjeździe z odchudzania wyszła lipa, bo pozwalałam
      sobie że ho,ho,ale ku mojemu zdziwieniu waga po powrocie nie pokazywała
      drastycznej nadwyżki,teraz się jako tako pilnuję, ale znów nie ćwiczę i za to mi
      się bura należy, nie wzięłam kółka na wyjazd a po powrocie ni cholery
      zmobilizować się nie idzie, dziewczyny teraz ja potrzebuję kopa, zwłaszcza jeśli
      chodzi i ćwiczenia.

      Pozdrawiam
      • klemensik2 Re: Wróciłam.... 30.03.07, 09:55
        Witam wszystkie Panie!
        U mnie waga dziś rano pokazała równiutkie 63 kg.
        Reszta wymiarów nie bardzo ruszyła:
        tali 77 cm
        biodra 97 cm
        udo 55 cm
        Jak mają ruszyć jak nic nie ćwiczę.
        Trzeba nam wszystkim ruszyć te tyłeczki i do roboty!!!
    • rutkam co znowu wątek umiera... 02.04.07, 14:26
      czy nikt już się nie odchudza, ja postanowiłam że naprawdę biorę się ostro za
      siebie, a ponieważ w sobotę wpadłam w wir świątecznych porządków i nie miałam
      czasu ani na myślenie o jedzeniu ani na jedzenie,to w niedzielę czułam się taka
      lekka że postanowiłam podtrzymywać lekkie jedzenie i dziś jak na razie się
      trzymam, rano kromeczka z paróweczką,w południe duży jogurt a na obiad koktail
      bananowy tak jak wczora i do wieczora jabłko jak zgłodnieję, ale moja waga od
      razu doceniła moje odchudzanie i dziś rano pokazała równe 60,0 kg, hurra! i oby
      tak dalej, ale baty się należą za brak ćwiczeń,lenia mam niesamowitego,a co u Was?

      Pozdrawiam
      • 67180983-a Re: co znowu wątek umiera... 02.04.07, 16:39
        Mogę się dołączyć? Też potrzebuję zrzucić zbędny balast ale jakoś z motywacją
        ciężko. W ciąży utyłam 28kg(to chyba ta chemia,którą mi lekarz przepisywał bo
        przecież nie chęć na łakocie). Na dzień dzisiejszy mam jeszcze jakieś 10 na
        zbyciu. Mam 155 cm, a wagi 63kg. Wymiarow nie sprawdzam bo się boje. Jedno jest
        pewne nie mieszczę się w nic co posiadałam przed ciążą. Cholernie mi szkoda bo
        sporo tam fajnych łaszków jest.
        Z odchudzaniem to dobrze mi idzie jakieś 2-3 dni a potem klapa. Nie dość że
        mięśnie bolą i odechciewa się ćwiczyć to jeszcze jakiejś żarłoczności dostaję.
        Dzisiaj np. dogodziłam sobie czekoladą oczywiście nie jakąś tam kostką czy
        dwiema ale całą. Zawsze miałam ciągoty do słodyczy co wzmaga się od czasu jak
        nie pracuję i spędzam masę czasu tylko z mała.

        Przyjmiecie mnie do swojego grona? W grupie zawsze to razniej
        • marva Re: ja do Świąt sobie odpuszczam 03.04.07, 11:35
          i jej normalnie! Po Świętach zaczynam z powrotem. Teraz jak wiem, że Święta idą
          to motywacji juz u mnie zero:o((( Odpuszczam zatem bo i tak wiem, że nic z tego
          nie będzie. Ale zaraz po Świętach wracam potulna jak baranek!
          • klemensik2 Re: ja do Świąt sobie odpuszczam 03.04.07, 15:02
            A ja też troche odpuścilam bo od piątku mam same imprezy i to takie full
            wypas!!! Nie będę się obżerać, ale na pewno w święta ciut pofolguję, ale potem
            solidniej zaciskam pasa. Witamy wszystkie nowe panie. Dziewczyny chociaż nawet
            sobie folgujecie to piszcie na naszym wątku bo nie może on nam zdechnąć. Nie
            będziemy go potem szukać gdzieś na 3 stronie forum!!!
          • 67180983-a Re:ja się zawziełam 03.04.07, 18:25
            Ja idę za chwilę trochę potrenować to moze spalę chociaż to co wciełam dzisiaj
            i jeszcze jakiegoś grama zrzuce
            • klemensik2 Powrót Magdy M., 04.04.07, 09:24
              Oglądam ten serial z 3 kumpelkami. Nie opuściłyśmy ani jednego odcinka. No i
              wczoraj zaczęło się od nowa, a przy tym były skrzydełka w miodzie, salatka z
              ryżem, kurczakiem bakaliami i sałateczka mix warzyw i do tego cieplutki chlebek
              i czerwone wino. Tak do północy! O matko, jak tak dalej pójdzie to... O.K. czas
              na opanowanie!!!
              • marva Re: Powrót Magdy M., 04.04.07, 11:42
                jesuuu, ale mi smaka tymi skrzydełkami w miodzie narobiłas!!!!!
                spoko spoko, po Świętach dziewczyny bierzemy się za siebie,
                dużo ruchu, duzo wody, duzo warzyw i owoców(a będzie ich coraz więcej!!!) i się
                uda! Ja w to wierze.
                Tylko wage musze sobie nową kupić bo moja zdolna babcia zalała ostatnio
                łazienke i moja waga popłynęła....a miała raptem kilka tygodni....kiedyś ta
                babcię chyba nakryję poduchą i tak potrzymam kilka minut...i tak się nikt nie
                zorientuje:o)))
                • klemensik2 PO śWIęTACH!!! 10.04.07, 07:44
                  Kto staje do boju??? Robimy liste. Dziś i jutro meldujemy się. No dzis możemy
                  podojadać to co mamy w domach a ja mam jeszcze dodatkowo imieniny w pracy.
                  Pogoda ohydna ale mąż mi kupil buty na rower. Dziewczynki lato blisko!!!
                  • marva Re: Melduję się!!! 11.04.07, 10:42
                    Zaczynam od dziś. Obiecuję byc twarda. Chcę skutecznie pozbyc się zbednego
                    balastu, ale niekoniecznie bardzo szybko, zalezy mi, żeby podejść do tego ze
                    zdrowym rozsądkiem.
                    Od dziś zaprzestaje jeść słodycze i bardzo mocno ograniczam kawę. Spróbuje
                    całkowicie wyeliminować białe pieczywo i nie będę jadła ziemniaków. Kolacja nie
                    później niż po 18.00. Dużo wody, warzyw i owoców.
                    Mam nadzieję, że mi się uda.
                    Dziś jak na razie zjadłam trzy małe kanapeczki z razowcem i chudym mięskiem,
                    mam jeszcze dwie kiwi. Najgorsze jest to, że w domu jeszcze zostało ciacho
                    świateczne, ale będę omijała szerokim łukiem moją spiżarkę:o)))
                    Zaczynam z wagą....68 kg...wstyd się przyznac, ale co tam!
                    Kto ze mną?!?!
                    • klemensik2 Ja z Tobą!!! 11.04.07, 12:55
                      Waga po świętach 64,5 kg. Ale sobie pofolgowałam. Dziś jednak jeszcze dojadam
                      ciastka i na nich żyję nic więcej nie jem. Postanowienia Twoję są super mądre i
                      zdrowe, więć nie będę tego samego pisaćsmile Boziu jak my teoretycznie jesteśmy
                      super przygotowane!!! Mąż mi powiedzial że tak dobrze wyglądam , zaczęłam
                      narzekać na brzuch to ten coś tam zaczął o ćwiczeniach ale go uciszyłam. Mówi że
                      jak waż poniżej 60 kg to jestem "wyciągnięta" na buzi. A ja myślę że mam mordkę
                      jak księżyc w pełni. Pierwszą imprezą gdzie mam się zaprezentować w szerokim
                      gronie rodzinnym jest komunia u mojego męża siostrzenicy 6 maja. To jest 3,5
                      tygodnia. A potem wesele 23 czerwca u mojej świadkowej i 30 czerwca mamy wesele
                      u mojego męża koleżanki gdzie będzie całe nasze znajome towarzystwo. Ale tam
                      modelki będą!!! No trzeba sie brać!!! RESZTA, MELDOWAć SIę!!!
    • rutkam I jeszcze ja! 11.04.07, 21:17
      Przytyłam równo kilogram przez święta,więc od dziś znów powróciłam do lekkiego
      jedzenia czyli zdrowo,chudo i w miarę możliwości małosmile,wiosna przyszła nie
      udało się do końca poprawić swojego wyglądu,trudno... ale nic to lato przed nami
      i jeszcze jest czas żeby jakoś wyglądać w kostiumie kąpielowym smile,wczoraj
      wyciągnęłam z szafy białe letnie spodnie,niestety po przymierzeniu
      zwątpiłam,wyglądam w nich jak szynka w siatcesad, no ale teraz mam motywację,
      muszę w nich wyglądać super, tak więc do dzieła.

      Pozdrawiam
      • dagaef Re: I jeszcze ja! 11.04.07, 23:09
        "szynka w siatce" smile podoba mi sie to okreslenie.

        Dziewczyny ja Wam kibicuje bo wiem jak to jest - sama mecze sie na poscie owocowo-warzywnym Dr. Ewy (watek o poscie d. Ewy) i przetrwalam swieta... uff... ale wcale nie jest latwiej... tez mam zakretasy.

        Trzymajcie sie - jestem totalnie z Wami!!!

        Daga (z sasiedniego watku smile
        • magdziorek35 Re: I jeszcze ja! 12.04.07, 18:59
          cześć Dziewczyny, pozwolicie się dołączyć? Z nadwagą po porodzie walczę od
          listopada i choć przyznaję że udało mi się troszkę zrzucić to jednak ostatnio
          (od jakiegoś miesiąca) tracę chęci i brak mi motywacji czego skutkiem jest znów
          parę centymetrów na plusie o kilogramach nie wspomnę. Przestałam ćwiczyć i bez
          opamiętania wciągam słodycze.Potrzebuję porządnego kopniaka żeby się
          opamietac, może przy wsparciu znów sie uda. Pozdrawiam serdecznie. Magda.
          • klemensik2 Witamy nowe panie! 13.04.07, 08:57
            I te stare teżsmile Kopniaki w tyłek są nam wszystkim potrzebne, ina czej to się
            nazywa motywacja. Ja wczoraj zjadłam 2 serki wiejskie i 2 porządne kanapki z
            polędwicą i ćwikłą. Po 17.00 juz nic. Ale ruchu nie mam żadnego. Chyba muszę
            odkurzyć ten rower. Pozdrawiam. Magda
          • marva Re:No i jak dziewczyny? 13.04.07, 08:58
            Ja sie trzymam juz drugi dzień w postanowianiach i nie jest źle!!!
            • magdziorek35 Re:No i jak dziewczyny? 13.04.07, 17:50
              kurcze , dzis tak piękna pogoda że nie obyło się bez porcji loda, ale takiego
              malutkiego, no nie mogłam się nie skusić :o(
              Dziś też udało mi się rano chwilkę poćwiczyć ale jutro idę na imprezę i znów
              nie obejdzie się bez dawki alkoholu i pewnie jakichś smakowitości, jakże się
              temu oprzeć???
              Pozdrawiam wszystkie walczące mamusie.

              (skąd jesteście dziewczyny? ja jestem spod Gdańska)
          • magdziorek35 czyżby to forum zamierało? 16.04.07, 13:19
            jestem ale co z tego jak nikogo prócz mnie nie ma :o(
            gdzie jesteś grupo wsparcia???
    • rutkam jestem 13.04.07, 21:30
      u mnie tak średnio,na to co jem uważam,ale wogóle nie ćwiczę i praktycznie nie
      mam ruchu no oprócz spacerków z moim synkiem,na szczęście za kilka dni będę
      miała rower to mam nadzieję że może jakieś wycieczki rowerowe będziemy robić,no
      i chyba zapisuję się na basen,ale narazie jestem przeziębiona,katar zapycha nos
      i chyba pobiera mnie jakieś choróbsko bo kiepsko się ogólnie czuję.

      Pozdrawiam

      Ja mieszkam pod Warszawą.
    • weronikarb Re: mami27, marva, rutkam, ja i "reszta"... 17.04.07, 08:13
      No to i ja wracam z podkulonym ogonem sad
      Opycham sie jak prosiaczek, ale jedno co utrzymuje to niepalenie smile
      Nadal nie pale ale mam 5 kg do przodu smile
      Wymiary podam w piatek, bo moze cos do tego czasu zrzuce to nei bedzie mi tak
      glupio smile
      A powaznie napewno mialam jeszcze w niedziele 70 kG sad
      Wczoraj skusilam sie na kolacje, ale pocieszenie bo wczesniej 3,5 godz. kosilam
      kosiarka smile Kolacj alekka jajko na miekko i szczypiorek duze ilosci no i zle ze
      jeszcze chlebek z maselkiem smile

      Jest jakas rada na slodycze sad Tego nie potrafie sie wyzbyc
      • klemensik2 Ja mam ogon podkulony jeszcze bardziej:::((( 17.04.07, 08:51
        Dziś rano na wadze 65 kg !!!!!!!!!!!!!!!! Boże wylewa mi sie ze spodni, a jak
        założe coś bardziej dopasowanego to nie wiem gdzie te fałdziory schować. No nie
        mam motywacji za grosz. Sięgam tymi łapami na ślepo po jedzenie. Z nudów,
        jakiejś frustracji czy co?? Tylko tyle że zaraz po pracy jadę na wieś do
        rodzicow i męczę się w ogrodzie. Nic nie postanawiam. Spokojnie poczekam aż mi
        przejdziesmile Pozdrawiam
        Magdalena
        • weronikarb Re: Ja mam ogon podkulony jeszcze bardziej:::((( 17.04.07, 09:20
          Klemensik to ja juz sobie godziny ustalilam o ktorych moge jesc
          czyli tak:
          5.30 - sniadanie w domu przed praca (1 kromka chleba)
          10.00 - jogurcik
          13.00 - buleczka z warzywkiem bez smarowanai oczywiscie
          16.00 - obiadek

          i jeszcze jeden posilek mam w zapasie coby mi sie bardzo chcialo jesc smile

          Jednak gdyby to bylo takie latwe ....

          W pracy potrafie utrzymac rygor, w domu gorzej bo moj maz ma zachciewaje
          jedzeniowe i sobie sam zrobi (mi wtedy tez) i kusi sad

          Tak jak wczoraj przyniosl swiezutki z ogrodu szczypiorek ugotowal jajka i
          posmarowal chleb, nawet herbatke zrobil - i jak tu odmowic ???
          • marva Re: Na razie się trzymam. 17.04.07, 10:01
            Brzuszek boli z głodu:o)))
            I jak zwykle głowa, ale wiem, że to kwestia dwóch tygodni i wszystko się
            unormuje. Nie odpuszczę, dopóki nie zobaczę na wadze chociaż 60 kg!!! Czyli mam
            ciut do zrzucenia:o)
            • weronikarb Re: Na razie się trzymam. 17.04.07, 10:30
              Marva to ból głowy z głodu jest standardem??
              Mnie tez boli i myślałam, że to coś nie tak
              • magdziorek35 hej :o) 18.04.07, 08:19
                Cześć Dziewczyny. Ja też narazie się trzymam, ostatnio nawet waga jakby nieco
                drgnęła i poszło ciut w dół.
                Jak wiecie odchudzam się już od listopada i co nieco na ten temat wiem i
                Kochane moje najważniejsze przy odchudzaniu to NIE GŁODOWAĆ, zafundujecie sobie
                spowolnienie metabolizmu, organizm przejdzie w tryb oszczędny i w efekcie da
                to natychmiastowy efekt JO JO. trzeba jeść nawet 5 - 6 posiłków dziennie,
                ograniczamy węglowodany proste, wiecej warzyw, więcej białka owoców nie za duzo
                bo też zawieraja cukier i duuuzo wody. Tak zleciało mi 8 kilo. Tylko proszę Was
                nie głodujcie bo to straszny błąd i mówie to nie dlatego żeby się powymądrzać
                Naprawdę.
                Pozdrawiam cieplutko.
                • weronikarb Re: hej :o) 18.04.07, 08:37
                  Magdziorek masz w zupelnosci racje, ale niestety 5 posilkow, ale malutkich, a
                  zeby skurczyl sie żołądek to najpierw trzeba przejsc przez uczycie ssania,
                  czyli glod (nie jakis potezny ale jest). Ja np. teraz w pracy pierwszy posilek
                  jem o 10 a wczesniej jadlam wiecznie cos przy biurku, nie dopuszczalam do
                  uczucia ze cos bym zjadla bo czuje glod. Dwa dni w sumie cierpialam nie tyle z
                  glodu co braku odruchu jedzenia.
                  Jest to takie samo cos jak rzucanie palenia, trzeba sie oduczyc podjadania
                  wiecznego, a to jest najwiekszy ból.

                  Acha odchudzam sie wiecznie i mam na ten temat maksymalna dostepna wiedze wink

                  Pierwszy raz w szkole sredniej schudlam 20 kg, pozniej po ciazy schudlam 40 kg
                  i teraz mam TYLKO 10 smile

                  Jednak zdecydowanie wole duze ilosci gubic jak takie drobiazgi smile
                  • marva Re: weronika 18.04.07, 10:09
                    o mój Boze!!!
                    udało Ci się zrzucić 40 kg?!?!?!?!
                    Jak Ty tego dokonałaś?!?!?!?
                    • weronikarb Re: weronika 18.04.07, 10:19
                      po slubie przytylam do 70 w 3 m-ce pozniej zaszlam w ciaze i w dniu cc weszlam
                      na wage i mialam 100.800 normalnie szok przezyłam. W jakies 2,5 roku pozniej
                      najnizsza wage wskazywala waga 60 kg, po rzuceniu fajek w listopadzie zeszlego
                      roku i dwoch świetach waga skoczyla do 70 kg sad I teraz walcze aby zeszla z
                      powrotem do 60 smile

                      Teraz trudniej bo i 30 na karku wink
              • marva Re: Na razie się trzymam. 18.04.07, 10:07
                U mnie to standard ale nie wiem czy u wszystkich!
                • magdziorek35 Re: Na razie się trzymam. 18.04.07, 10:19
                  kurcze a ja myslałam że wiem coś o odchudzaniu :o)Zdecydowanie przy Was jestem
                  amatorem . 40 kilo to przewspaniły wynik, niemniej cieszę się że jesteśmy w
                  komplecie:o). Podobno nie tak strasznie jest zrzucic kilogramy najgorzej
                  utrzymać tę właściwą wagę, cholerka jakoś nie wyobrażam sobie być całe życie na
                  diecie :o)
                  Pozdrawiam baaardzo serdecznie Mamusie.
                  • weronikarb Re: Na razie się trzymam. 18.04.07, 10:22
                    Najczesciej kazdy ma jakas optymalna wage zapisana ze tak powiem w genach. U
                    mnie jest to 61/64 kg i jak zejde do tego poziomu to juz jest luzik, bo jak nie
                    bede sie naparwde opychac i zyc tylko na wysokokalorycznych rzeczach to nie
                    przytyje. Moge jesc wtedy wszystko smile
                    • klemensik2 Rozbrykałyście się... 18.04.07, 11:10
                      ... z tym pisaniem oczywiście. Wyniki z odchudzaniem macie piękne. Ja ni cholery
                      nie moge zejśc poniżej 64 kg. I tak się waham 64 - 66 kg. No a chciałabym 58 kg
                      a przy 60 kg już czuję się dobrze. Teraz mam tak 65 kg. Moja slna wola stała się
                      bardzo słaba. mam takie super 2 koleżanki w dokładnie moim wieku (30lat) i
                      wczoraj debatowałyśmy o wadze. Jedna ma córcię 9 lat, ja mam synia 3 lata, a
                      trzecia nie ma pocieszki żadnej - męża już też nie. Mierzyłyśmy moje nowe dżinsy
                      i jedna z nich stwierdziła po przymierzeniu że wystarczy kupić nowe spodnie a
                      nie katować się dietami. Nosimy rozmiar 40 wiec tragedii jeszcze nie ma ale
                      granica jest cieniutka!!! A poza tym jakoś ciężko się czuję, a jak wracam do
                      domu kupuję sobie rogalika z czekoladą, robie cholernie kaloryczne cappucino,
                      leżę i pachnę. Jako ozdoba domu - trochę wątpliwa::smile)) Mam chyba przesilenie
                      wiosenne.
                      • marva Re: Rozbrykałyście się... 18.04.07, 12:33
                        ..leżę i pachnę....
                        jak ja Ci zazdroszczę..nie mam na to czasu przy moim brykasie dwuletnim!
                      • weronikarb Re: Rozbrykałyście się... 18.04.07, 12:59
                        ja wczorajszy dzien moge zaliczyc do udanych, nawet z jedzeniem nie szalalam.
                        Z hulahop za to wieczorem az 30 minut smile

                        Dzisiaj za to juz sie opchalam bulkami, bo rano zapomnialam kupic i dopiero
                        teraz zjadlam 2 sniadanie sad no i wiadomo jak glod to czlowiek dopcha sad
                        No nic dzis dorzuce 30 brzuszkow to sie wyrowna smile

                        No i do mamy na nogach to tez cwiczenia sa smile
    • rutkam ale ruch się zrobił:) 18.04.07, 14:40
      Witam,normalnie w szoku byłam jak weszłam na nasz post i zobaczyłam ile mam
      zaległości w czytaniusmile ale cieszę się że liczne jest nasze grono zawsze w kupie
      raźniej.
      Moje odchudzanie jest w miarę,pod względem jedzeniowym jest ok,ale podjadam i to
      co gorsza słodycze,oczywiście nie jakieś kolosalne ilości ale tu skubne dwa
      ciastka,tam kawałek pączka,nie mogę się powstrzymać.Wagę w sumie mam taką jak
      chciałam ale mój brzuszek pozostawia jeszcze... do życzenia,no ale jak ma nie
      zostawiać jak nie ćwiczę,bura mi należy,dziewczyny pogońcie mnie do ćwiczeń.

      Pozdrawiam
      • weronikarb Re: ale ruch się zrobił:) 19.04.07, 07:47
        Rutkam to obie mamy duzą BURĘ od dziś do dzieła !!!!

        Ja mam kupione legginsy, które leżą i czekają, aż będe bez boczków smile

        Wczoraj niestety miałam dzięń doła sad Nie dosyć że się objadłam to jeszcze nie
        ćwiczyłam. Dziś od rana 2 buły wciągnełam sad Ale bez maselka za to z wedlinka sad

        Jestem przed @ i teraz to będzie próba sił z moimi hormonami
        • magdziorek35 Re: mami27, marva, rutkam, ja i "reszta"... 19.04.07, 08:40
          Hej Dziewczyny :o)
          Potrzebuje motywacji, no nie mam jej za grosz, zupełnie olałam ćwiczenia, dietę
          zawalam z dnia na dzień i mam sto wymówek na taki stan rzeczy. CO ROBIĆ, CO
          ROBIC??? Wiosna wcale nie wpływa na mnie wiosenie, dobrze że mam blisko do
          morza, uwielbiam spacery jego brzegiem może jak sobie pomysle że juz lato
          niedługo i upały srogie zapowiadają to się zmuszę do ćwiczeń, przecież trzeba
          się wcisnąć w jakiś kostium :o(
          • weronikarb Re: mami27, marva, rutkam, ja i "reszta"... 19.04.07, 09:50
            wyciagnij mocno wyciete szortyi je ubierzi pomysl ze od poniedzialku
            zapowiadaja 26 stopni, mnie to zmotywowalo smile
            • magdziorek35 Re: mami27, marva, rutkam, ja i "reszta"... 19.04.07, 10:14
              Dzięki Weronikarb, niestety wyciętych szortów u mnie w szafie nie znajdę bo
              nigdy takich nie kupiłam ze względu na brak figury nadajacej sie do takich
              szortów. Prędzej jakieś rybaczki które skutecznie wszystko zakrywają :o)Mam
              paskudne nogi, uda z tzw bryczesami po bokach a łydki jak patyki no i po ciąży
              zostalay mi szeeeerokie biodra :o(
              Dziewczyny jesli ćwiczycie to co najczęściej- siłownia, aeroby czy coś?
              podzielcie się.
              Pozdrawiam cieplutko.
              • weronikarb Re: mami27, marva, rutkam, ja i "reszta"... 19.04.07, 10:38
                ja hula-hop plus brzuszki smile
                • marva Re: mami27, marva, rutkam, ja i "reszta"... 19.04.07, 10:46
                  z tymi ćwiczeniami to i ja na bakier stoje:o(((
                  hula hop musze zakupić
                  wczoraj tez zjadłam kolację:o(((
                  aj w mordę to i nożem!
                  ale cięzko mi to odchudzanie idzie
                  • weronikarb Re: mami27, marva, rutkam, ja i "reszta"... 19.04.07, 10:51
                    hihihi trza sie skupic wink
                    • weronikarb Re: mami27, marva, rutkam, ja i "reszta"... 20.04.07, 07:33
                      Dzisiaj sie zwaze i podam wymiay, mam nadzieje ze cos mniej smile

                      Zaczynalam w zeszla niedziele od 70 kg, wymiary to juz balam sie robic bo to
                      nei na moje nerwy smile
                    • aniulek87 Re: mami27, marva, rutkam, ja i "reszta"... 26.04.07, 10:33
                      kto aktywnie pisze na tym forum?dziewczyny stosujecie jakies dietki, czy po
                      prostu mniej jecie+cwiczenia?chcialoabym sie przyłączyc mam 163 60kg chce
                      zrzucic min.5kg a jak tam u was bo nie chce mi sie czytac tych wszystkich
                      postow. dodam ze od 2 dni cw 6Wi dzis rano posladki z tamilee websmilei od
                      jaskiegis tygodnia do półtota nie jem po 18nastej.to co zabieramy sie za
                      siebie?razem łatwiej...
                      pozdrawiam Ania
                • magdziorek35 Re: mami27, marva, rutkam, ja i "reszta"... 19.04.07, 11:22
                  hula hop powiadasz? i działa?
                  • magdziorek35 Re: mami27, marva, rutkam, ja i "reszta"... 19.04.07, 11:26
                    ja chcąć sobie trochę nogi wyrzeżbić(jak wspomniałam są nieciekawe)zakupiłam
                    sobie onego czasu steper ale nie widziłam efektów i zaniechałam, stoi teraz to
                    biedaczysko i czeka lepszych czasów a nóz się skuszę :o)
    • rutkam a ja ćwiczyłam! 19.04.07, 14:17
      witam, a mnie wczoraj coś napadło i zachciało mi się ćwiczyć,no to
      poćwiczyłam,co prawda nie wytrzymałam 15 minut,ale dobre 10 napewno było,jest
      jakiś krok do przodu,ja mam kółko do ćwiczeń, działa głównie na mięśnie brzucha
      i najważniejsze działa,ćwiczyłam przez cały miesiąc,dzień w dzień,po 15 minut+
      ograniczenia jedzeniowe i ubyło mi w pasie 7 cm, to chyba dużo no nie???
      Także dziewczyny do ćwiczeń!.... i ja też.

      Pozdrawiam
      • klemensik2 Mały kroczek! 19.04.07, 14:50
        O jezu minus 7 cm w pasie??? to bardzo dużo! Co z tego że od poniedzialku plus
        26 stopni przeciez do poniedziałku i tak nie schudnesmile Ale będę stawiąc małe
        kroczki:
        Od dziś eleminuje całkowicie z diety słodycze i białe pieczywo. Tak na początek.
        Z ruchem to nie wiem jak. Przez 8 godzin jestem przykuta do biurka ale mam
        zamiar spędzać intensywnie popoludnia u rodzicow na wsi. Wczoraj sie zważyłam po
        obiedzie w ubraniu ok. godz. 16.00: 66KG!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA,RATUNKUUUUUUUUUUUU!!!!!!!!!!!
      • firestarter36 Re: a ja ćwiczyłam! 19.04.07, 17:42
        a co to za kółko? Mówisz o hula-hop?
        • magdziorek35 Re: a ja ćwiczyłam! 19.04.07, 18:00
          albo może o twisterze?
          • magdziorek35 dziś piątek:o) 20.04.07, 08:17
            Witam w nowym dniu i z nowymi postanowieniami, dziś zero słodyczy i tłustego
            jedzenia.Może uda mi się wieczorkiem poćwiczyć. Heh, pewnie gdzieś o 12;00 moja
            silna wola i tak padnie przed lodówka ale co tam, chęci też sa ważne :o)
            Pozdrawiam serdecznie.
            • klemensik2 Tylko troszke podjadałam i piątkowa waga! 20.04.07, 09:54
              Tylko troszeczke. Pare razy skubnęłam świeżutkiego chlebka. Ze starymi
              członkiniami naszego wątku miałyśmy postanowienie że ważymy się w piątki i
              podajemy wagę. Myślę że można do tego wrocić. Zaczynam. rano w piżamce na czczo
              64,3 kg, wzrost bo to ważne, 165 cm. A WY???
              • weronikarb Re: Tylko troszke podjadałam i piątkowa waga! 20.04.07, 12:24
                Klemensik ja podam wieczorna wage, bo rano przed praca niemam czasu a pozniej
                do wieczora jestem u mamy i czekam na meza az nas odbierze.
                Takze wieczorem wszystkie wymiary smile
    • weronikarb Ważenie/mierzenie 21.04.07, 07:35
      Dzisiaj rano dopiero moglam
      Wzrost: 174 cm
      Waga: 68 kg
      Pas: 78 cm
      brzuch: 96 cm
      biodra: 98 cm
      Udo: 58 cm


      Za tydzien sprawdzimy jak zeszlo, a teraz ide na kawke smile (i maleńki kawaleczek
      placka z owocami)
      • magdziorek35 Re: Ważenie/mierzenie 21.04.07, 09:02
        Hej ho Babeczki, sądząc po Waszych wymiarach Wy wcale nie jesteście "za duże",
        powiedziałabym takie akurat. Sama nie chce być chudzielcem i troszkę ciałka u
        kobietek też się ceni (mój mąz powiedzial że jak będę za chuda-daaaleka droga ,
        to mnie z łózka wypędzi)
        W każdym razie to sympatyczne uczucie jesli osiągamy coś własną pracą, oby
        tylko się nie zniechęcić.
        Pozdrawiam Was cieplutko :o)
        • klemensik2 Poniedziałek! 23.04.07, 09:50
          Hej! Nowy tydzień przed nami. Śniadanko za mna czyli serek wiejski i 2 kromki
          razowego chlebka. Słodyczy nie tknęłam żadnych, ale białe pieczywko było i to z
          masełkiem. W sobotę mialam dużo ruchu na świeżym powietrzu, a wniedziele na
          obiadek schabowy, ale trochę sie ruszałam. Boli mnie glowa. Nie wiem czym to
          jest spowodowane. Mam na pewno na różne pyłki alergię, a do tego ciśnienie np
          wczoraj 94/56. O mało nie zeszłam. Dziewczyny jak sie przekonać do brzuszkow?
          Ale ten moj post poplątany ale sama jestem jakaś taka polpątana. Pa!
          • marva Re: u mnie weekend to porażka! 23.04.07, 10:12
            Trochę pojadłam, ale za to bardzo dużo się ruszałam (ciężko pracowałam!) i
            chyba wiekszość spaliłam.
            Dziś zjadłam kanapeczkę i wypiłam kawkę.
            • ewosko Re: u mnie weekend to porażka! 23.04.07, 10:41
              Cześć dziewczyny. Od dawna sledzę wasz wątek i cały czas trzymam za was kciuki!
              Doskonale wiem, jak to jest, jak człowiek chce się odchudzić, a tu wtedy jak na
              złość najbardziej ciągnie do słodyczy i innych pyszności. Kilka lat temu też
              miałam problemy z wagą, Bogu dzięki, jakoś tak samo minęło... Teraz prawie
              cztery m-ce po porodzie ważę 56kg (wzrost 165), czyli kilogram mniej niż przed
              ciążą. Okropnie się bałam, że po ciąży nie będę mogła zrzucić tych kilogramów,
              ale tu los był dla mnie bardzo łaskawy. W przeciwnym razie nie wiem, czy
              starczyłoby mi tyle samozaparcia i silnej woli, ile wy macie. Dlatego trzymam
              za was kciuki, na pewno dacie sobie radę i w wakacje superlaski z was będą!Aha,
              ja przed ciążą jadłam chrom organiczny, mam wrażenie, że skutecznie zmniejsza
              apetyt na słodycze... Pozdrawiam Ewa
              • weronikarb Re: u mnie weekend to porażka! 23.04.07, 11:25
                Ewa wiele slyszalam o tym chromi ei chyba sie skusze, no za nic nie moge
                odmowic slodyczy sad
                Jestem od nich uzalezniona.

                A weekend - no nie jestem zadowolona z niego, ale bywalo gorzej smile

                Dzisiaj tez zle zaczelam jak niewiem co, bo zjadlam wieeeeeelka drozdzowke sad

                Kopnijcie mnie na opamietanie

                Na meza niemam co liczyc, bo on nie chce abym zgubila choc 1 gram
    • rutkam u mnie wekeend też,tak sobie 23.04.07, 13:44
      Witam.Wekeend spędziłam u rodziców, także odchudzanie to było żadne, mama miała
      ciasto a teściowa placek po cygańsku,oczywiście wszystkiego pojadałam,a
      wieczorem jeszcze zakręcone frytki z MCsad, jedzonko pyszne ale niestety wszystko
      kaloryczne,dziś rano stanęłam na wadze i znowu 0,5 kg na plusiesad,ale od dziś
      wprowadzam sobie reżim jedzeniowy, tylko chudo,zdrowo i mało,mam nadzieję że się
      uda, wczoraj byłam dwie godziny na rowerze mam nadzieję że trochę spaliłam
      kaloriismile,najważniejsze żeby nie podjadać tych cholernych słodyczy,chyba też
      zakupię ten chrom.

      Dla zainteresowanych:
      kółko o którym pisałam, fachowo nazywa się podest skrętny, wchodzi się na nie i
      trzeba ruszać rękoma w prawo w lewo tak aby skręcała się talia, ciężko to
      wytłumaczyć,tak słownie.

      Pozdrawiam
      • yoanna_yo Re: u mnie wekeend też,tak sobie 23.04.07, 19:02
        sypie głowe popiołem ... no niestety przytyłam , nie wiem ile, bo sie nie waże ale widze po niedopinających sie spodniach, wylewających fałdkach. nie wiem jak mozna na diecie tyć uncertain dziwne to wszystko
        no i znowu znowu chce spróbowac, troche mi sie zycie ustabilizowało,. moze jakiś rytm znajdę i nie bede sie tak objadać
        zasuwam od rana i w nocy, padnieta jestem po robocie i nie mam siły na ćwiczeniasad( jedyne to dieta jakas mi zostaje, ale to tak trudno sad(
        a moze zaczne cwiczyc tak 10 minut dziennie? to mnie chyba nie przeraża, bo pół godziny teraz już tak sad
        trzymam kciuki za was i siebie , wracam tez do picia soków bo jestem wypłukana z witamin i włosy mi wypadają na potęgę , takie skutki batoników i bułek sadno to buźka dziewczyny, i nie bede sie ważyć aż nie poczuje luzu w ubraniach bo się doprawdy boję tego co waga pokaże
        • weronikarb Re: u mnie wekeend też,tak sobie 24.04.07, 07:21
          no wczoraj troche odpokutowalam ten weekend.
          Zakupilam sobie chleb z ziarnami i znowu tylko n ataki przechodze, zero bialego
          pieczywa.
          Wczoraj posialam troche na dzialce (pokopaalam, pograbilam i powyrywalam
          chwasty)

          Pozatym krecilam 30minut hula-hopem po 15 minut w kazda ze stron.
          Do tego az 10 brzuszkow hihihi (tu musze sie podciagnac jeszcze)

          Takze czuje sie lepiej, choc w spodniczke rano ciezko bylo tylek zapakowac sad
          • magdziorek35 Re: u mnie wekeend też,tak sobie 24.04.07, 07:55
            Hej Dzieczyny. U mnie zakomicie, powiedziałabym wręcz cudownie idzie mi
            zawalanie diety i ćwiczeń. Z jakim ja rozmarzeniem spoglądam na mój steper,
            chyba do towarzystwa kupie mu jakieś hantle będzie im rażniej , na mnie nie ma
            co liczyć.
            Chciałam Wam podać swoją wagę, niestety z przerażeniem zauważyłam że zepsuł mi
            sie mój jedyny śwIadek moich porażek....
            Mam jeszcze zapytanie: czy hula hop działa? (Po co pytam? Kto zmusi mnie do
            ruszenia tyłka?)
            Pozdrawiam cieplutko :o)
            • marva Re: magdziorek 24.04.07, 11:43
              Ale się usmiałam czytajac twojego posta:o)))
              Oj ja tez muszę się za siebie ostro zabrać.
              teraz bedę do końca tygodnia miała sporo pracy na budowie, może uda mi się cos
              zrzucić:o)) albo chociaz nie przytyc:o))))))))
              • weronikarb Re: magdziorek 24.04.07, 12:56
                Marva co budujecie??
                • marva Re: magdziorek 25.04.07, 09:50
                  Rozbudowujemy dom.
                  Mieliśmy domek - ok. 80 m2.
                  Poszerzyliśmy i dostawilismy piętro:o)))
                  Może już na jesieni będę tam mieszkałasmile))))
                  • weronikarb Re: magdziorek 25.04.07, 10:33
                    my sie budujemy od podstaw smile
    • weronikarb Ej gdzie was posiało :) 25.04.07, 07:36
      No z jedzeniem to u mnie nadal ciężko, po 18.00 jednak juz nie podjadam,
      oduczylam sie, ale w dzien bez zmian ilosci, bialy zastapilam aby ziarnowym

      Wczoraj 30 minut hula-hop plus 20 brzuszków
      • marva Re: Ej gdzie was posiało :) 25.04.07, 09:54
        Ja wczoraj zaszalałam z żarciem, zjadłam kawał pizzy po 21.00 i wypiłam pół
        puchy piwska. Ale dziś rano na śniadanie tylko chrupki chlebek posmarowany
        cieniutko serkiem i kawka.
        Przechodzę na niełączenie już teraz bo wierzę chyba juz jedynie w to.
        Słuchajcie koleżanka polecała mi dietkę wysokobiałkową, ułożona dla niej przez
        diabetyka.
        Jak chcecie przepis to dam. Dietę można stosować jednak tylko tydzień, nie
        dłużej. Ponoć chudnie sie ok. 5 kg bez efektu jojo.
        Kto zainteresowany?
        • weronikarb Re: Ej gdzie was posiało :) 25.04.07, 10:35
          Marva ja wczoraj 2 karmi wychlapalam. No nei potrafie bez piwa, chyba alkoholik
          ze mnie
          • marva Re: Ej gdzie was posiało :) 25.04.07, 11:44
            No, od karmi zdecydowanie popadniesz w alkoholizm:o)))
            • weronikarb Re: Ej gdzie was posiało :) 25.04.07, 12:21
              od pol roku z powrotem polubilam alkohol, bo tak to patrzec nie moglam smile
              Teraz wypije piwko albo dwa lub dobry likier slodziutki smile
        • firestarter36 Re: Ej gdzie was posiało :) 25.04.07, 12:48
          ja poproszę o menu tej dietki
          pozdrawiam
        • issys Marta 25.04.07, 12:59
          ty tu nie pytaj tylko podaj ta dietke ja do Was zaglądam i chętnie skorzystam
          • magdziorek35 Nowy dzień i postanowienia 26.04.07, 09:22
            Jak w temacie, matko dziś już musi mi się udać. Wczoraj z synusiem zjedliśmy
            pół paczki ciastek napoczętej przedwczoraj(duuużej paczki), a wieczorem dwie
            lampki słodkiego wina. Tyję w oczach(swoich) i strasznie jest mi z tym kiepsko.
            Składam oficjalne przyrzeczenie-żadnych słodyczy(prócz wina).
            Wczoraj tez kupiłam sobie balsam brązujacy bielendy-na poprawę samopoczucia,
            podobno opalenizna wyszczupla -hi hi, zobaczymy....
            Pozdrawiam cieplutko
            • weronikarb Re: Nowy dzień i postanowienia 26.04.07, 10:03
              a ja wczoraj usypialam synka i usnelam z nim sad
              Takze zero cwiczen sad
              Choc z jedzeniem jest coraz lepiej smile

              Trzymam ksiuku magdziorek smile
              Moze z tym slodkiem to tak razem? Ja zamiast winka to likier
              Takze spowiadamy sie z kazdego wykroczenia co??
              • magdziorek35 Re: Nowy dzień i postanowienia 26.04.07, 12:27
                Bardzo chętnie będę się spowiadać z moich malutkich i tych ogromniastych
                grzeszków oby tylko to przyniosło poprawę:o)
                Dziś , jak narazie jestem czysta jak łza, żadnych pokus i w związku z tym
                grzechów, no zwyczajnie nie mam nic słodkiego w domu:o) i boje się wyjść do
                sklepu żeby jakaś jednak pokusa się nie napatoczyła, bo te batoniki i ciacha to
                tak usmiechają się do mnie milutko z półeczek...ehhh....a ja taka słaba
                jestem....
                • weronikarb Re: Nowy dzień i postanowienia 26.04.07, 14:17
                  no , a ja w biurku mialam paluszki z sezamem sad i je zjadlam, zapomnialam sie i
                  jak wzielam jeden tojuz samoe sie wciagnely sad

                  Ale za to sporo nabiegalam sie po miescie to chyba spalilam smile
        • firestarter36 do marva! 30.04.07, 12:26
        • firestarter36 do marva !!! 30.04.07, 12:27

          > Słuchajcie koleżanka polecała mi dietkę wysokobiałkową, ułożona dla niej
          przez
          > diabetyka.
          > Jak chcecie przepis to dam. Dietę można stosować jednak tylko tydzień, nie
          > dłużej. Ponoć chudnie sie ok. 5 kg bez efektu jojo.
          > Kto zainteresowany?


          Ponawiam moją prośbę!
          o podanie menu tej diety!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka