Wasza moderatorka, jak wiele z Was, ma postanowienie noworoczne,
wrócić wreszcie do wagi sprzed ciąży. Hmm, przeszłam juz wszelkie
diety restrykcyjne, głodówki itp, i oczywiście guzik, jojo jak
malowane. Tym razem dość drastycznych środków i szybkich efektów.
Tym razem stosuję nie dietę, a zmieniam sposób życia. Mój pomysł
poparty toną lektury o dietetyce wygląda tak.
Ćwiczę, ruszam się ile tylko dam radę, koniec z jeżdżeniem do sklepu
samochodem, żadnego korzystania z windy(a mieszkam na 11piętrze

))
jem czesto ale mało.
Pieczywo- tylko pełnoziarnista kromka i tylko na śniadanie.
Nie piję słodkiego mleka, nie jem dużo mięsa, jem więcej niż dotąd
ryb, jem mnóstwo warzyw, piję soki warzywne, a owoce wcinam tylko te
mniej kaloryczne. Żadnych słodyczy i innych pożołdów (z małymi
okazjonalnymi wyjątkami typu-kawałeczek ciasta na przyjęciu (i to
nie tego z kremem). Żadnych słodzonych napojów gazowanych.
Masaż cielska codziennie. I do wakacji jest mnie 10 kg mniej

.
Ile z Was ma takie postanowienie i opracowany pomysł jak osiągnąć
cel?