Dodaj do ulubionych

Żadnych diet cud-zgoda, ale w takim razie co?

18.01.08, 08:23

Wasza moderatorka, jak wiele z Was, ma postanowienie noworoczne,
wrócić wreszcie do wagi sprzed ciąży. Hmm, przeszłam juz wszelkie
diety restrykcyjne, głodówki itp, i oczywiście guzik, jojo jak
malowane. Tym razem dość drastycznych środków i szybkich efektów.
Tym razem stosuję nie dietę, a zmieniam sposób życia. Mój pomysł
poparty toną lektury o dietetyce wygląda tak.
Ćwiczę, ruszam się ile tylko dam radę, koniec z jeżdżeniem do sklepu
samochodem, żadnego korzystania z windy(a mieszkam na 11piętrze wink))
jem czesto ale mało.
Pieczywo- tylko pełnoziarnista kromka i tylko na śniadanie.
Nie piję słodkiego mleka, nie jem dużo mięsa, jem więcej niż dotąd
ryb, jem mnóstwo warzyw, piję soki warzywne, a owoce wcinam tylko te
mniej kaloryczne. Żadnych słodyczy i innych pożołdów (z małymi
okazjonalnymi wyjątkami typu-kawałeczek ciasta na przyjęciu (i to
nie tego z kremem). Żadnych słodzonych napojów gazowanych.
Masaż cielska codziennie. I do wakacji jest mnie 10 kg mniej smile.


Ile z Was ma takie postanowienie i opracowany pomysł jak osiągnąć
cel?

Obserwuj wątek
    • weronikarb Re: Żadnych diet cud-zgoda, ale w takim razie co? 18.01.08, 12:16
      Joisana w 100% popieram.
      Robie podobnie, jednak z jednym zastrzezeniem.
      Ja jem wszystko, nic sobie nie odmawiam smile
      Tylko w ilościach "okruszkowych"
      Po tylu latach wiem jedno, jak nie zjem na co mam ochote, to zjem to
      w chwili zalamania ale w ilosci razy 10 smile

      Chleba bailego nie jem prawie wcale - bardzo zadko kromke cieplego

      Mieso samo z surowka, jak ochota na ziemniaka to tak ale wiartke smile
      Jak ochota na ciastko z kremem to zjem - ale jedno i pozniej
      okupione dodatkowymi cwiczeniami smile

      I jeden dzien diety - glodowki na oczyszczenie organizmu smile

      Narzie od 2 stycznia 5 kg mniej (poswiatecznych wiec leciutko
      zeszly), ale jeszcze 10 tych mocno osadzonych smile
      • alcia76 Re: Żadnych diet cud-zgoda, ale w takim razie co? 18.01.08, 16:52
        Ojjj i ja od 1 mowie wielorybowi pappaaasmile))
        Nie jem ziemniakowi i bialego chleba.Na sniadanie jem was z roznosciami , w ciagu dnia jakas salatke, jablko, i to co na obiad ale bez zimeniakow.
        Stram sie codziennie 45 minut cwiczyc z cindy.
        Najgorsze ze nie mam wagi i nie wiem czy juz cos idzie w dol.Wrrrr musze szybko na nia zaoszczedzic bo swira dostanesmile))

        • aniasol Re: Żadnych diet cud-zgoda, ale w takim razie co? 21.01.08, 11:30
          Joisana, zdrowe podejście. Tak jak pisałam, najlepiej jest zmienić nawyki
          żywieniowe, niż męczyć się różnymi dietami. Poczytaj jeszcze o diecie South
          Baech, niby dieta, ale skłania właśnie do zmian trwałych. Do tego dorzuć masaż,
          piling i będziesz niedługo piękna smile))
          • maman3 Re: Żadnych diet cud-zgoda, ale w takim razie co? 27.01.08, 11:40
            A jak masaż? Można go wykonać samej (brzuch) lub za pomocą męża?
        • joisana Re: Żadnych diet cud-zgoda, ale w takim razie co? 22.01.08, 20:57
          Ja też nie mam wagi, za to masę ciuchów w które sie nie mieszczę jak
          zacznę się mieścić znaczy się schudłam wink))))). Obwody sa ważne a
          nie waga.
    • sabi35 sport i mięśnie 23.01.08, 10:26
      Dużo sportu, w czasie diety należy dbać o zwiększanie masy
      mięśniowej, bo według najnowszych teorii to właśnie zmniejszanie się
      masy mięśniowej podczas diet restrykcyjnych powoduje efekt jo-jo.
      Metabolizm wraca do dawnej formy po 2-3 tygodniach po głodówce. Ale
      odchudzony organizm (pozbawiony także tkanki mięśniowej) potrzebuje
      o wiele mniej energii (kalorii) do normalnego funkcjonowania. Jakiś
      bardzo znany lekarz czy ktoś inny nazwał modelki workiem kości i ...
      tłuszczu nawet jeżeli ich BMI nie przekracza 17 punktów... myślę, że
      ma rację.
      • zawszeewa dietetyk 25.01.08, 22:14
        kilka osób z mojego grona znajomych skorzystało z pomocy dietetyków
        i stał się wielokrotny cud. Poleciały brzusie, wysmukliły się
        sylwetki, rewelacja. Ja jako ta sceptyczna pójdę pewnie na końcu,
        ale muszę to szybko zrobić, bo odchudzanie po 50 jest ryzykowne ze
        względu na nadmiar skóry, który wówczas pozostaje.
        Życzę wszystkim na diecie powodzenia, ale ja mam z tym złe
        doświadczenia - zawsze wracała dawna waga.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka