Dodaj do ulubionych

Czy w Polsce istnieje możliwość adopcji ze wskazan

    • bialo_czerwona Czy w Polsce istnieje możliwość adopcji ze ws 04.08.04, 15:43
      Czytam te wojne slow i nachodzi mnie refleksja ... Korczak, jego stosunek do
      dzieci i wszystko co o nich napisal. Cyt. "Powiadasz: 'Moje dziecko'. Nie, to
      dziecko wspolne ... Czyjes odlegle 'ja' , ktore spadlo w szeregu przodkow ...
      Dziecko jest pergaminem szczelnie zapisanym drobnymi hieroglifami, ktorych
      czesc tylko zdolasz odczytac, a niektore potrafisz wytrzec lub tylko zakreslic
      i wlasna zapelnisz trescia..." "Dziecko nie jest biletem lotniczym, na ktory ma
      pasc wygrana portretu w sali posiedzen magistratu czy biustu w przedsionku
      teatru. W kazdym jest iskra wlasna, ktora moze rozpalac ogniska szczescia i
      prawdy, moze w dziesiatym pokoleniu wybuchnie pozarem geniuszu i spali wlasny
      narod, dajac ludzkosci swiatlo nowego slonca. Dziecko nie jest gruntem zoranym
      pod zasiew zycia..." Nie chce rozwazac tutaj zasadnosci wypowiedzi obu stron. Z
      pewnoscia kazda ma swoje racje ale widac takze poklady lekow.
      Ja nie mam dzieci, nie jest istotne czy dlatego, ze robie kariere czy dlatego,
      ze nie chce bo boje sie porodu czy dlatego, ze jestem NIEPLODNA (a nie
      bezplodna) czy tez dlatego, ze ten, z ktorym chce miec dzieci pojawil sie
      wlasnie w tej chwili... Powodow moga byc dziesiatki. Wiem jedno, ze gdybym
      starala sie o adopcje to jestem gotowa na adopcje ze wskazaniem. Rozumiem
      rodzicow biologicznych (szczegolnie matki), ktorzy boja sie o to w jakiej
      rodzinie bedzie wychowywac sie ich dziecko, wiem, ze to bardzo trudna decyzja i
      nieprawdopodobnie bolesna. Wiem, ze latwiej jest im zyc ze swiadomoscia, ze
      dziecko wychowywane jest w duchu tej samej wiary, zblizonych pogladow na swiat.
      Jestem pelna podziwu, ze zdecydowaly sie na wytrwanie w ciazy i dzwiganie
      ciezaru decyzji o addaniu dziecka do adopcji. Mieszkam w kraju, w ktorym
      lekarze, jezeli kobiety na to nie stac, daja srodki antykoncepcyjne za darmo a
      mimo tego jest dopuszczalna aborcja. Kobiety bez skrupulow usuwaja ciaze,
      dlatego chyle czola przed tymi co decyduja sie na urodzenie.
      Wiem, ze w Polsce istnieje mozliwosc adopcji ze wskazaniem. Problem w tym, ze
      nie jest ona praktykowana z powodow czysto ludzkich (duzych obaw zarowno
      rodzicow adopcyjnych jak i osrodkow o konsekwencje takich decyzji), ktore moim
      skromnym zdaniem sa przerysowane i w dodatku ubarwiane przez osrodki, ktore
      powoluja sie na przyklady z filmow amerykanskich.
      Uwazam, ze adopcja ze wskazaniem ma duzo zalet. Znajac sie, pomagamy sobie
      wzajemnie. Zarowno rodzice biologiczni maja spokoj ducha, bo wiedza kto bedzie
      ksztaltowal dziecko jak i rodzice adopcyjni bo wiedza z jakich korzeni wywodzi
      sie dziecko.
      Biala
    • norman11 prości ludzie.... 04.08.04, 17:49
      żeby nie napisac dosadniej...
      Czy macie aż tak skutecznie wyprostowane fałdy mózgowe, że nie chwytacie
      ironii? skontaktujcie się z Radiem Wawa - pracuje tam osobnik, który prowadzi
      przecie zaudycję z ortem w nazwie... Brak wam, mam tu na myśli te jaśnie
      oświecone panie z bociana, elementarnego wyczucia i poczucia humoru. Jeszcze
      raz, co nazbyt trąci emfazą, niemniej słusznym się wydaje to pociągnięcie, aby
      do was wreszcie dotarło: jesteście osobami ograniczonymi, o zawężonych
      choryzontach, zas wasz mózg, jak mawiał Boy, zmiesciłby się w skorupce od
      orzecha laskowego, a jeszcze sporo miejsca by zostało...
    • i-cing Re: Czy w Polsce istnieje możliwość adopcji ze ws 05.08.04, 02:12
      Po pierwsze: uważam że Norman nie jest prawdziwy. Jego posty pachną przesadzona
      egzaltacją. Cos w stylu: "jestem czternastoletnią dziewicą, panowie
      wypowiedzcie się czy męskie członki naprawdę są takie duże bo boję sie tej
      nocy". Oczywiscie: listyu 14 letnich dziewic, albo 14 (34) letnich Normanow
      zawsze wzbudzają gwałtowną dyskusję.
      Po drugie: czy warto się tak zaperzać? Plan Normana, ile by nie miał lat i
      jakkolwiek bzdurnie by nie wygladał, ma oczywiście szanse powodzenia (bo i
      ogromne członki istnieją naprawde). Łarwo mogę sobie wyobrazić jak nadjeżdza w
      srebrnym BMW powiewając plikiem biletów do Egiptów i innych Tunezji oraz
      kuszaco wysuwając bony na zakupy do Carrefoura.
      Powiedzmy sobie szczerze. Cała masa ludzi nie może się oprzec pieniądzom.
      Prawdopodobnie Norman - jesli naprawde ma to BMW a nie tylko pożycza poloneza
      od kolegi - juz wielokrotnie na tym skorzystał. jest masę dziewczyn gotowych
      polecieć na faceta z wieeeeelkim BMW. A jak jeszcze dołoży tydzień w Egipcie....
      Ja to mówię powaznie. Jeśli dziewczyna była wychowana w biednej rodzinie, bez
      kasy, to jasne ze to moze jej zarócić w głowie.
      Tylko jedno "ale". Dla wiekszosci ludzi złapanie jego/jej "na pieniądze" jest
      jednak upokarzające. Trudno mi sobie wyobrazic żebym cenił dziewczynę poderwaną
      na samochód - choć tez mam niezły.
      I Norman - jeśli jest prawdziwy - nie wyjdzie z tego paradoksu. Jeśli zdobędzie
      swoją córkę na BMW i wycieczkę - to mu współczuję. Bo to znaczy że nie warto
      jej zdobywać. A jeśli ta dziewczyna spoliczkuje go go i wywali za drzwi - co
      powinna zrobić - to tez mu nie zazdroszczę. \
      No a jesli Norman jednak nie jest prawdziwy - to ciekawe kim jest naprawde. Ale
      też jakoś mu (jej?) nie zazdroszcze
    • maurycy2 Jestem adoptowanym synem 06.08.04, 17:44
      Witam wszystkich internautów. Zostałem adoptowany jako niemowlę. O fakcie
      adopcji wiedziałem "od zawsze". Mam wspaniałych rodziców adopcyjnych i bardzo
      ich kocham. Jednakże po osiagnięciu pełnoletności bardzo chciałem poznać swoje
      korzenie. Czułem, że moim rodzicom sprawie tym ból, więc zacząłem działać na
      własną rękę, w tajemnicy. O swojej matce, która mnie urodziła, wiedziałem tylko
      tyle, że miała 19 lat i ze była bardzo łądną dziewczyną. smile Ja teraz mam 21,
      moja mama 40 (wygląda na 30 smile i śmiało może uchodzić za moją siostrę).
      Poznałem ja, jest normalną kobietą, bardzo ładna fakt. Utrzymujemy ze sobą
      kontakt, bardzo się lubimy, moi rodzice adopcyjni nie mają nic przeciwko temu
      wiedzą, że ich kocham. Aha moja mama biologiczna jest lekarzem. Gdy sie
      poznaliśmy, rozpłakała się i powiedział tylko, że zawsze przez całe życie
      marzyła o tej chwili. Co w tym strasznego? Nie rozumiem całej tej dyskusji.

      Pozdrawiam Maurycy
      • kasiapfk Re: Jestem adoptowanym synem 06.08.04, 19:40
        Maurycy, pytasz o co ta dyskusja? Może własnie o ten ból rodziców adopcyjnych,
        o którym sam piszesz. Może o to.
        • maurycy2 Re: Jestem adoptowanym synem 06.08.04, 19:58
          Witaj Kasiu smile Nie rozumiem naprawde o co ta dyskusja. Ja chciałem poznac
          swoją matkę i poznałem ją. Miełem prawo wiedziec skąd pochodze, kim jestem. Czy
          może nie miałem? Sorewicz, ale chyba mylisz pojęcia. Nie jestem niczyją
          własnością i sam podejmuję takie a nie inne decyzje. A o ten ból się nie martw.
          Moja mama adopcyjna i rodzona poznały się i chyba nawet polubiły. Czy Twoim
          zdaniem nie powinienem poznać swojej matki?
          Pozdrawiam Maurycy
    • tochter Re: Czy w Polsce istnieje możliwość adopcji ze ws 06.08.04, 21:18
      Oh Norman. maurycy 2 to dla nas za łatwe. Wysil się i wymyśl jakieś swoje
      fajniejsze wcielenie. Nie trzeba do ciebie nawet dedektywa rutkowskiego hi hi.

      • kasiapfk Re: Czy w Polsce istnieje możliwość adopcji ze ws 07.08.04, 17:53
        No Tochter, popsułaś mi całą zabawę smile)).. qrczę, a powoli namierzałam IP no...

      • maurycy2 Re: Czy w Polsce istnieje możliwość adopcji ze ws 07.08.04, 20:14
        Nie rozumiem? Nieważne. Nie mam zamiaru się kłócić. Aha i z tym namierzaniem to
        radziłbym uważać z wypowiadaniem na forum publicznym takich słów. Pozdrawiam
        Maurycy2
        ps. Poszedłem w śaldy swojej matki biologicznej i też studiuję medycynę. Dziwne
        trochę, prawda?
        • daria.1 Re: Czy w Polsce istnieje możliwość adopcji ze ws 07.08.04, 21:29
          Ale ubaw smile))
        • adaneto Re: Czy w Polsce istnieje możliwość adopcji ze ws 08.08.04, 11:55
          maurycy2, dyskusja jest nie o to, czy dziecko adoptowane ma prawo poznać swoje
          korzenie, bo z tym chyba większość się zgadza, że takie prawo ma po osiągnięciu
          pełnoletności, chodzi o to, że norman11 jako rodzic oddający dziecko zaczął je
          szukać pierwszy. Mówi o miłości do swojego dziecka, a nie zastanawia się czy
          swoim nagłym pojawieniu się w życiu swojej córki nie skrzywdzi jej, jak tu
          można mówić o miłości, dla mnie to egoizm, zaspokojenie tylko swoich potrzeb.
          Ty jako dorosły człowiek miałeś prawo poznać swoją matkę, ale dlatego, że to ty
          tego pragnąłeś. Cieszę się, że się nie zawiodłeś i wszystko skończyło się tak
          dobrze dla obu stron. Gratuluję studiowania medycyny, ale czy miałbyś na to
          szansę gdyby nie twoi adpocyjni rodzice których norman11 tak obraża, jakie
          miałbyś szanse będąc wychowankiem domu dziecka myślę, że znacznie mniejsze.
        • kasiapfk Re: Czy w Polsce istnieje możliwość adopcji ze ws 09.08.04, 08:12
          odp1: jakoś sie nie boję
          2. w medycynę pokoleniową nie bardzo wierzę.
          3. nie lubie trolli i oszustów.
          Pozdrawiam całą resztę.
    • magdulw Re: do Normana 09.08.04, 17:35
      Po przeczytaniu Twoich postów nurtuje mnie jedna rzecz, gdybyś był tak uprzejmy
      mi odpowiedzieć, byłoby mi miło.
      Co bedzie, jeśli Twoja(???) córka jeździ już BMW, rzecz jasna z szoferem,
      spędza każde wakacje w Egipcie, na Teneryfie i Kanarach, ma do swojej
      dyspozycji kartę kredytową z nieograniczonym dostępem do gotówki, a opłacenie
      studiów na Sorbonie to tylko formalność?
      Jak w takiej sytuacji masz zamiar, jak to nazwałeś, spłacić swój dług? Pewnie
      żeby zachowac atrakcyjność przylecisz prywatnym odrzutowcem a na wakcje
      polecicie na księżyc.
      Starałam sie uważnie czytac Twoje posty, ale nic na ten temat nie znalazłam,
      choc może mi to umknęło. W koncu my bezpołodni jesteśmy tępi i chorzy
      psychicznie.
      Oczekuję odpowiedzi.
      Zupełnie niesfrustrowana ale całkiem szczęśliwa mama adoptowanego chłopczyka i
      żona faceta, którego też w dzeciństwie adoptowano.

      P.S. Własnie wróciłam z uroplu, niestety nie w Egipcie. Ciekawe czy moje
      dziecko kocha mnie za to mniej???
    • tu_lipa Re: Do Normana 21.11.04, 17:56
      Tak jak wszyscy, mam poważne wątpliwości czy Norman - jako istota istnieje
      naprawdę. TO PRAWIE NIEMOŻLIWE. Zadałam sobie duuużo trudu, by wszystkie jego
      posty tu zamieszczone przeczytać. Jesli jednak jesteś, to powinienieś się
      leczyć.
      Ja jestem normalną ,bilogiczną matką swoich dzieci.
      Jeśli jesteś facetem???, to co ty sie tak mądrzysz na temat przeżyć matki
      ciężarnej, tobie sie wydaje ,że ciąża trwa wiecznie???.Co ty sie tak mądrzysz
      na temat rodzenia w bólach, a jak w znieczuleniu ,to co???( nie było porodu ? )
      Co ty wiesz o karmieniu piersią, że cudowne. Fakt, ale jak ze względów
      lekarskich matce zabronią karmić, to ona jest dalej matką dziecka, chyba, ze
      odda je do adopcji.
      A teraz do najważniejszego, co mnie w twoich wypowiedziach ruszyło, co
      zmusza mnie do zastanowienia się nad prawdziwoscią twoich słów. Piszesz o
      DRAMATYCZNYCH decyzjach ludzi,którzy oddali swoje UKOCHANE dizeci do adopcji ze
      względów materialnych !!!!!Twoje przykłaDy, które rozsmieszyły mnie do łez (
      prawie ): Laryngolog i Farmaceutka. HI,Hi. Zeby być laryngologiem trzeba: mieć
      maturę tj ok.19lat + 6 lat studiów + 1 rok stażu podyplomowego + kiedys około 3
      lata by mieć 1 stopień specjalizacji. To rzeczywiscie biedne, umierające z
      głodu 29-letnie maleństwo,ktore nie ma co jesć i oddaje swoje dziecko,żeby ono
      z głodu nie umarło.MUSZE TO NAPISAĆ W TEN SPOSÓB: JEŚLI RODZINA NORMALNEGO
      LEKARZA NIE MA CO JEŚC TO ON I W LATACH UBIEGŁYCH I OBECNIE ZNAJDZIE
      ZATRUDNIENIE W POGOTOWIU I ZAROBI NA ŻYCIE.( KOSZTEM SWOJEGO CZASU ALE MUSI
      TYLKO CHCIEĆ UTRZYMAĆ SWOJE DZIECI).A ta biedna malutka farmaceutka , też 19lat
      do matury, 5 lat studiów, toż to przecie dziecko bezradne i biedne taka 24
      latnia kobieta.I co najważniewjsze nigdy w Polsce farmmaceuci nie doswiadczyli
      bezrobocia. Kłamiesz Norman, jeśli farmaceutka chciała i chce znależć prace to
      ją znajdzie. Tak więc Normanie twierdziśz,że dwoje ludzi o dobrym ( na kazde
      czasy ) wykształceniu powinno ze wzgledów materialnych oddać swoje dziecko,żeby
      miało co jeść - ciekawe!!!.Drugi przykład także nietrafiony, Studentka
      Anglistyki, i Nieodpowiedzialny Wykładowca. Znam kilka studentek anglistyki, na
      pierwszych latach nawet "licencjackich" ,które pracują, A nieodpowiedzialny
      wykładowca , to ile on ma lat ? żeby być wykładowca trzeba mieć około 25 lat
      znowu wg ciebie za młody i za biedny ??? Mam nadzieje ,ze sam sie wymysliłeś i
      nie istniejesz realnie ,że nie pojawisz sie w życiu żadnej osiemnastoletniej
      adoptowanej dziewczyny. FORSA TO NIE WSZYSTKO.
    • tochter Re: Czy w Polsce istnieje możliwość adopcji ze ws 23.11.04, 09:54
      A moim zdaniem Norman istnieje naprawdę, a teraz nazywa się imperia i udaje
      matkę. Porównajcie wątki i charakterystyczne elementy życiorysu jak choćby ten
      o kontrolowaniu życia córki. Raz jest to detektyw raz zaprzyjaźniona pani od
      adopcji. Za każdym razem ten sam lęk: brak kontroli nad dzieckiem.
      Myśliliście, że Norman tak łatwo odpuści sobie to forum?
      • kasiapfk Re: Czy w Polsce istnieje możliwość adopcji ze ws 23.11.04, 10:33
        Tochter, w myślach czytasz? smile))))
        Właśnie wczoraj sobie tak pomyślałam, a już ostatni wątek o próbach włamu
        jeszcze bardziej mi pasuje smile))))
        No i "przechowalina" do "wychowawcw" jak ulał.
        hihihih
        niezłą ma gość zabawę, przyznam, że teraz to i ja mam ubaw.
    • tochter Re: Czy w Polsce istnieje możliwość adopcji ze ws 23.11.04, 11:26
      kasiu - widzę, że nasze myśli chodzą podobnymi drogami.smile
      To co jest typowe dla Normana i imperii to
      a- chęć wyładowania swojej furii
      b- bezprzedmiotowa dyskusja.
      Nornam zawsze kończył zdaniem: czekam na argumenty po czym butował tego kto mu
      odpowiadał. Imperia robi to samo. Rozmowa ma prowadzić do rozładowania napięcia
      i tyle.
      a ty jak sądzisz: Norman istnieje naprawdę?
      • foretka Do Normanka 30.05.05, 22:55
        Na poczatku cos o mnie: jestem mama cudnej malej istotki. Urodzilam ja a teraz
        wychowuje. Sama. W przyslosci (jakies 3-4 lata) chcialabym adoptowac/dac
        milosc/rodzine/szacunek/poczucie wlasnej godnosci/ drugie sloneczkosmile

        A teraz do sedna - Twoje chamstwo i pogarda dla wartosciowych ludzi calkowicie
        mnie porazilo wiec pozwole sobie odpisac w nieco zblizonej formie.

        Wiesz, Ty mala podla istoto, dziwi mnie fakt, ze po tym co wypisujesz, tak milo
        Cie tu traktuja. Jestes marnym dupkiem, kompletnym zerem, ktore uwaza, ze kasa
        to dar od niebios! Nie - Normanku, pokrako zalosna - darem od niebios sa
        kochajacy rodzice, ktorzy swe zycie poswiecaja dzieciom. A takiego fiutka jak
        Ty, ktory ma zamiar pojawic sie po 18. latach, machajac blyskotkami, ktory w
        taki sposob traktuje innych ludzi - nalezy nazwac jedynie "dawca spermy" bez
        zasad i godnosci. I jesli istniejesz, a nie jestes tylko chorym wymyslem
        jeszcze bardziej chorego umyslu, strasznie wspolczuje Twojej corce - bo
        gorszego prezentu nie moze dostac! Ale cale szczescie to jeszcze cztery lata...
        i wiele sie moze stac.

        W zaden sposob moja wypowiedz nie ma urazic biologicznych rodzicow. Jest
        skierowana wylacznie do Normanka i wywolana jego narcystycznymi wypowiedziami.
        Bo w centrum tych wypowiedzi, niestety, nie stoi dobro dziecka i ojcowska
        milosc, tylko pomnik Normanka, biednego tatusia, ktory ma... chce... zada...
        zrobi... i mam nadzieje poniesie calkowita kleske.

        Pozdrawiam (z pominieciem adresata postu)
        ~ foretka ~ mama Paulinki (13.09.2004r.), która ma juz ...
        • mufka51 Re: Do Normanka 31.05.05, 00:05
          Byłeś nie ojcem tylko dawcą nasienia,a twoja partnerka zwyczajnym inkubatorem.
    • gusia422 Re: Czy w Polsce istnieje możliwość adopcji ze ws 09.10.05, 11:12
      jest taka możliwość sami szzukamy mamy która wten sposób odda dzieciatko
      odezwij sie 0608377239

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka