IP: *.* 22.02.03, 00:39
hmm... dziwna sprawa, może powinnam się wściekać i tupać nogami ze złości ale nie mogę bo bawi mnie to co dzieje się w domciu ;)dziś mija 12 dzień kiedy odłączyli nam gaz i zimno w domku jak cholerka, grzejemy piecykami na butlę, siedzimy w pokoikach, drzwi do przedpokoju i kuchni szczelnie zamknięte ... tam hula wiatr, zima, i ślizgać się można na linoleum :)toaleta znajduje się daaaaleko za przedpokojem i kuchnią....a to moje przygotowania do wyjścia do toalety :)w pokoju wisi moja kurtka zimowa i czapka szybko w nią wskakuje, czapka na łeb, zabieram dmuchawę na prąd, otwieram drzwi do przedpokoju... brrrr telepie... zimno mi wszędzie i tu i tam... 2metry... jest kuchnia - kurde niedługo można będzie na łyżwach się ślizgać po tym linoleum, pokonuję jakieś 3m, łapię za lodowatą klamkę i znajduję się ... kurcze na dworze??? !!! Piździ !!, wieje, fruwa wszystko ... Boże jak mam się załatwić w takich warunkach ??? na głowie czapka, po przez kominek normalnie wieje !!! zaraz się zesikam jenyyy włańczam ciepły nadmuch .... czekam dalej pizga... no nie wytrzymam, szykuję sobie kibelek - zimny jak lód obkładam bardzo estetycznie papierem toaletowym, ślicznie mi wychodzi yhm tylko się zastanawiam jak i czym zapchać ten otwór wentylacyjny bo niszczy mą pracę ;) no na wszelki wypadek się zapbezpieczam coby moja tylna część ciała nie przymarznęła ;)no nagrzało się trochę ufff
Obserwuj wątek
    • Gość: Gosia1 Re: siusiu IP: *.* 22.02.03, 10:21
      Lea, a czemu nie masz gazu?...Gosia
      • Gość: guest Re: siusiu IP: *.* 22.02.03, 12:46
        Gosiumamy nieszczelną instalację gazową :(pozdrawiam lea
        • Gość: guest Re: siusiu IP: *.* 22.02.03, 20:48
          zniesmaczona Twoim slownictwem .K
          • Gość: YennaM Re: siusiu IP: *.* 22.02.03, 20:56
            e tam, tekst w zamierzeniu mial byc literacki, widac golym okiem :)zniesmaczonym proponuje "Malowanego ptaka" Kosinskiego. to dopiero jazda. A ponoc literatura najwyzszych lotow :)
            • Gość: lea Re: siusiu - do Yenny ;) i mamjuz IP: *.* 22.02.03, 21:44
              YennaM - ech bratnia Ty duszo moja :) cóż ja bym kobieto rozsądku zrobiła bez Ciebie ?no to pozwólże - cmoknięciem Cię pozdrowię :love:i pytanko do mamjuz - bo Ciebie nieziernie szanuję i cenię za dobry gust i słownictwo - czy czujesz niesmak ;) ???no to kobietki miłej zabawy :hello: lea
              • Gość: mamjuz Re: siusiu - do Yenny ;) i mamjuz -odp IP: *.* 24.02.03, 13:01
                Lea :)),bez urazy ..;))ale zawodowo i szkolnie taaaaaaaaki rynsztok musiałam czytać, że Twoje (pii) i (pii)... aż mnie zachłysnęły archaizmem określeń :)) :lol:no, powiedzmy se szczerze Masłoska to z Ciebie żadna..:grin:, ale u mnie paszport na więcej masz :))Tylko, na litość, Kobito ;)), publikatora zmień, bo Cię iksiksy i zetyspektrum gotowe z drogi literackiej sprowadzić ...a to niewskazane dla talentu jutrzenki :grin:pozdrawiam Monik :hello:
          • Gość: lea Re: siusiu IP: *.* 22.02.03, 21:40
            nie jest mi przykro ;) bo widzisz - literatura to nie tylko estetyzm :)... i tak jak wspomniała YennaM zapraszam do przeczytania Malowanego ptaka :jap:lea :hello:
            • Gość: guest Re: siusiu IP: *.* 24.02.03, 00:49
              "Malowany ptak" to super książka!!! Wiecie co, dzięki, że mio niej przypomniałyście, mam ją na półeczce i przeczytam po raz kolejny :)Najbardziej utkwił mi w pamięci fragment, w którym Kosicki pisał o małej przyjaciółce wiewiórce i na samym początku o tej starej kobiecie, ktora moczyła nogi w misce...Oddalam się w zacisze mojego domeczku i CZYTAMLeato slówko piździ jest rewelacyjne.Miałam kiedyś czarną, ukochaną, kotkę, i nazywała się Piździelina!!!
              • Gość: guest Re: siusiu IP: *.* 24.02.03, 09:19
                "Malowany ptak" to orgia sadyzmu. Ale gusta sa rozne.
    • Gość: guest Re: siusiu IP: *.* 22.02.03, 22:13
      Bidulka taka z Ciebie, ale pociesz się niedługo wiosna :)
    • Gość: aronka Re: siusiu IP: *.* 22.02.03, 22:44
      Lea, trzymaj się jakoś! Do wiosny już niedaleko... ;) A swoją drogą to jest nieludzkie, żeby (zwłaszcza w zimie) odłączyć ludziom gaz. No, ale takie przepisy. Skoro jest nieszczelna instalacja... Kurczę, zróbcie z tym coś, bo rzeczywiście ktoś w końcu przymarznie do kibelka... :cry:Buziaki! :hello:
      • Gość: guest Re: siusiu IP: *.* 23.02.03, 10:15
        noooo czekam na wiosnę jak na zbawienie ! :bounce:cud stanie się jeżeli gaz zostanie nam przywrócony w tym tygodniu... niestety marne szanse.... a co przynajmniej ślizgać się można na linoleum :lol:pozdrawiam Was ciepluśko - leacieplej mi gdy jesteście :love:
    • Gość: guest Re: siusiu IP: *.* 23.02.03, 17:32
      to moze jeszcze napisz ja ci idzie z kupa......
      • Gość: guest Re: siusiu - do kuleczki IP: *.* 23.02.03, 20:38
        kuleczko drogaprzejrzalam forum - edziecko, Salon, emame, rowniesnikow, poznajmy sie, w oczekiwaniu, ciaze i nie znalazlam ZADNEGO Twojego postu :) dalej juz mi sie nie chcialo szukac, bo kupie-sprzedam, to nie udzielanie sie ;)I tak se mysle, ze lepsza forumowa tworczosc lei niż żadna Twoja ;)Pozdrowka (z nadzieją, że sie uaktywnisz ;) )
        • Gość: guest Re: siusiu - do kuleczki IP: *.* 23.02.03, 20:56
          droga YennoMnie znalazlas moich postow bo nie udzielam sie jako kuleczka.udzielam sie jako ktos kogo znacie calkiem dobrze.dlaczego sie wychylilam...bo poczulam niesmak po przeczytaniu postu lei.bo wydaje mi sie malo estetyczne w jaki sposob ktos robi siusiu.bo taka juz jestem.fakt moglam nie czytacprzeczytalamprzepraszamodwzajemniam pozdrowienia
          • Gość: guest Re: siusiu - do kuleczki IP: *.* 23.02.03, 21:45
            Widzisz, kuleczko.Bez urazy...Ale zawsze podpisuje sie pod moimi pogladami.Nawet jesli nie są prawomyslne.Natomiast czytam Twoj post i intelektualnie dębieję.Bo wiesz, zeby napisac, ze sie nie podoba to trzeba az po anonim sięgac?Zaczynam miec watpliwosci, czy nadal chce pisac na tym forum. Dziwnie mi jakos. Znam Cie (na bank) a musze z anonimem gadac. :(Ale ja dzis parszywy dzien mam, moze mi przejdzie do jutra.I na tym koncze moja dzialalnosc na forumku.Chiba pokocham forumek wyborczej, tak takich dziwnych zagrywek ludzie nie robia (dla mnie to ciagle nie do pojęcia).
      • Gość: akacha Re: siusiu IP: *.* 23.02.03, 20:52
        Lea, skoro kuleczka tak bardzo chce...co tam, zrób jej przyjemność i napisz felietonu część 2 ;) ;) ;)a i my literatury klozetowej wypragłe chętnie poczytamy cię, bo o czymkolwiek piszesz, piszesz z jajem i za to cię kochamy.no to wal z tą kupą raz dwa :)hihi, ja tam myslę, że przynajmniej odcinek będzie ze dwa razy dłuższy :)z wucetowym pozdrowieniembabcia klozetowa akacha
    • Gość: Kleo Re: siusiu -prosze niektorych o zastanowienie... IP: *.* 23.02.03, 19:55
      Hmm na ogół nie wdaje sie w takie dyskusje bo stresuje sie szybko :) ale bardzo bym prosila niektore osoby, ktore odpowiedzialy na post Lei o zastanowienie sie and sowim zahcowaniem. NIe wiem czy te osoby ktore wypwoiedzialy sie hmmm nazwijmy to oględnie "niechętnie" :( są stale na forum - mam nadzieje ze nie, i ze to znowu jakas prowoacja. Bo nier zoumiem o co chodzi Lea jest tu jakis czas, zżyta jest abrdzo z "rodzinką edziecka"- tak jeak wiele z nas traktuje to forum jak meijsce, gdzie mozna powiedziec o wsyztskim" :i o aborcji, i o radosci z powodu komputera, i o klopotach finansowych i wreszcie takze o kompliakcjach meiszkaniowych, jakie obecnie przezywa. Napisala to w formie felietonowej bym powiedziala- jako taka opowiastke zabawna, co podziwam, bo nie wiem czy byloby mi do smiechu, a niektorzy tutaj tak strasznie ordynarnie i niezyczliwie ja ptraktowali. Przepraszam Lea, ze sie wtracam w ogole, ale strasznie sie zdenerwowalam i przykro mi sie zrobilo ! :(pzodrawiamcleo
      • Gość: guest Re: siusiu -prosze niektorych o zastanowienie... IP: *.* 23.02.03, 20:16
        Brawo Kleo :jap: :jap: :jap:Bardzo ladnie to napisalas ja napisalabym o wiele bardziej dosadnie dlatego powstrzymalam sie.Ale z Toba zgadzam sie w 100%.Lea niezniechecaj sie odzywkami ludzi bez poczucia humoru...pozdrawiam Krysia mama Krysi :hello:
      • Gość: guest Re: siusiu -prosze niektorych o zastanowienie... IP: *.* 23.02.03, 20:25
        A ja, choć do tej pory nie kłóciłam się na tym forum (i nie zamierzam), to jednak prosiłabym grzecznie o jaśniejsze sprecyzowanie "o jakie, które" wypowiedzi Ci chodzi???Pozdrawiam.
      • Gość: AgnieszkaP. Re: siusiu -prosze niektorych o zastanowienie... IP: *.* 23.02.03, 21:28
        Hej ;)Hmmm, a ile razy tu slyszalam ze jak sie postanawia napisac cos na forum to trzeba sie liczyc z kazda reakcja ;) I ze kazdy ma prawo do swojej wlasnej opinii ;)"Salon" jest ogolnodostepny wiec opinia tutaj moze zdarzyc sie anonimowa.Czy Lea ma immunitet na krytyczny glos ;) Albo krytykowac jej post moga tylko stale/zalogowane/ogolnie wszystkim znane uzytowniczki forum ;)Wszystkim nam zycze troche wiecej luzu :hello:I czekam na czesc druga bo mi sie felieton Lei tez podobal :lol:Agnieszka
        • Gość: guest Re: siusiu -prosze niektorych o zastanowienie... IP: *.* 23.02.03, 22:17
          Zaglądam na to forum dopiero od jakiegoś miesiąca, więc można powiedzieć, że jestem tu "nowa". Zauważyłam, że bardzo aktywnie udziela się tutaj kilka tzw. "starych wyjadaczek" ( nie będę wymieniać po nickach ). Gdy tylko pojawi się komentarz krytykujący post którejś z nich natychmiast przystępują do ataku. Obśmieją, wykpią, naprostują i umoralnią. Może trochę pokory i szacunku dla cudzych poglądów. To jest w końcu dyskusja i każdy ma prawo się wypowiedzieć. A co do wątku pt.Siusiu - mam poczucie humoru i nie zniesmaczył mnie ale bardziej rozbawił mnie komentarz kuleczki.
          • Gość: guest hej xxx IP: *.* 23.02.03, 22:32
            Cześć !Ciesze sie że znalazła się choć jedna osoba która ma na uwadze opinie innych osób i nie szuka w nich problemu,każdy ma prawo do swojego zdania. Może my nie wiemy że to forrum ma na celu ukształtowanie naszego myslenia w jednym kierunku,oczywiście odpowiadającym jak to ujełaś "starym wjadaczkom" . Poza tym zazdroszcze im tyle wolnego czasu ,który zajmuje udzielanie nauk na forum.Pozdrawiam !
            • Gość: guest Re: hej xxx IP: *.* 23.02.03, 22:44
              ewa (juz ostatni raz, ale kusi, nalog ze nie eDzieckowy, silna wole teraz trza bedzie trenowac), wiesz, ryzyko lei w publikowaniu tego postu, fakt.Ale salon to salon - miejsce na tematyczny misz-masz, chilli wszystko.Jasne, ze moze sie nie podobac. Jak napisalas, kazdy ma prawo do wyrazenia swojego zdania. Ale jesli jzu wyraza to zdanie - niech liczy sie z tym, ze ktos podejmie polemike.A co do wplnego czasu - kwestia dobrej organizacji po prostu.Ja przy dwojce dzieci mam wiecej czasu niz jak mialam jedno.Az dziwne :)Ciekawe, ile czasu bede miala przy trojce?
              • Gość: guest Re: hej -do YennaM IP: *.* 24.02.03, 01:02
                YennaM napisała/ł:> > A co do wplnego czasu - kwestia dobrej organizacji po prostu.> Ja przy dwojce dzieci mam wiecej czasu niz jak mialam jedno.> Az dziwne :)> > Ciekawe, ile czasu bede miala przy trojce?A nie mowilam?!!!! Nie mowila?!!!.;).:bounce:Ktos w koncu potwierdzil moja recepte na wiecej czasu.:lol: Ja to dopiero mam go od groma.:lol:.:hello:
                • Gość: AgnieszkaP. Re: hej -do Bogusi IP: *.* 24.02.03, 01:26
                  Bogusia12345 napisała/ł: > A nie mowilam?!!!! Nie mowila?!!!.;).:bounce:> Ktos w koncu potwierdzil moja recepte na wiecej czasu.:lol:> Ja to dopiero mam go od groma.:lol:> .:hello:Bogusia :hello:Opatentowac !!! Opatentowac !!!( Twoja recepte oczywiscie ) :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:Agnieszka
              • Gość: Mika_P Re: hej xxx - do Yenn IP: *.* 25.02.03, 00:43
                YennaM napisała/ł:> Ciekawe, ile czasu bede miala przy trojce?Yenn, ja w kwestii formalnej - "będziesz miała" czy "miałabyś" ? ________Tak swoją drogą, to zastanawiają mnie te reakcje zniesmaczonych, mam wrażenie, że tematem - o siusiach i kupkach to na tym forum jest od groma i ciut ciut, może to pupa za stara? :)
          • Gość: guest Re: siusiu -prosze niektorych o zastanowienie... IP: *.* 23.02.03, 22:33
            Coz, aktyw aluzjiu poniał, mlodziez do glosu dopuszcza, ciagle jednak wyjasnia, ze tekst byl literacki (stanowi fragment bloga lei, wiem, bo czytuje), i ze salon to rowniez miejsce do publikowania takowej tworczosci, o ile ktos cos takiego ma ;)I milkne na jakis czas.Na wyborczą pojdę.:hello:
          • Gość: guest Re: siusiu -prosze niektorych o zastanowienie... IP: *.* 24.02.03, 08:11
            Zgadzam sie z Tobą w 100%olaj
    • Gość: kamila456 Re: siusiu IP: *.* 23.02.03, 21:17
      trzeba bylo dac znac :); u mnie w mieszkaniu centralne wali na czerwono (wszak to ja place te niebotyczne rachunki :() pociagnelibysmy kilka zeberek i do Ciebie :)mam nadzieje ze juz nigdy wiecej bo sama nie lubie goscic zimy w domu :hello:
    • Gość: Agnieszka.Z jak można być zniesmaczonym??? IP: *.* 23.02.03, 21:46
      Przeczytałam te wasze posty i sie rozbawiłam. ale nie tym co pisze Lea tylko wypowiedziami tych innych tzw. "zniesmaczonych" Ubawiłam się po pachy. :lol: :lol: a co przepraszam te paniusie nie robią siusiu ani kupki?? nie chadzają do kibelka na "posiedzenie"???(dłuższe bądz krótsze?).To przepraszam ,że zapytam : a co z tym robią??bo nie mogę pojąć o co im chodzi z tym zniesmaczeniem??? Rozumiem Leę w 100% i tylko jej współczuć takiej sytuacji...a że się chciała bidulka wygadać... to wskoczyłam na salony i dała popis swym literackim wywodom( Lea - myślę ,że cię tym nie uraziłam)a my to siedzmy cicho bo przynajmniej mamy ciepełko w tyłeczki i nam .....kataru nie dostanie :hap: Pomyślcie kobitki czasami nad tym co piszecie , bo niektóre to takie elokwentne a słoma z butów wystaje....i zbulwersowane sprawami natury...Pozdrawiam wszystkie sikające i nie tylko.....AgaP.S. jesli ktoś poczuł się urażony to przepraszam ale nie miałam takiego zamiaru pisząc te parę słów
      • Gość: guest Re: jak można być zniesmaczonym??? IP: *.* 23.02.03, 21:57
        Mozna.zniesmaczona "pizganiem".Porownanie z "Malowanym ptakiem" chybione.Gdzie Rzym gdzie Krym.K
        • Gość: guest Re: jak można być zniesmaczonym??? IP: *.* 23.02.03, 22:03
          xxx, kwestia gustu.Heh, czemu musze rozmawiac z wielonikową jedną i tą samą osobą?Ujawnij się ;)Ja zawsze sie podpisuje pod tym co napisze - ale to kwestia odwagi cywilnej i odpowiedzialnosci za Slowo :)
      • Gość: guest Re: jak można być zniesmaczonym??? IP: *.* 23.02.03, 22:13
        Pamiętam kultowy już dzis tekst, ktory padł dawno temu i nieprawda za moich studenckich czasow.Mowi jedna sprzatająca do drugiej: patrz pani, studenty a srajom ;)I tak spuentuje tę całą dziwną dyskusję.Patrzcie panstwo, dama a siusia.I pewnie jeszcze w majtach chodzi. ;)O!
        • Gość: guest Re: jak można być zniesmaczonym??? IP: *.* 23.02.03, 22:37
          A ja jestem oburzona!cóż za określenia, ile wulgarności... Porządna panienka nie ma tu czego szukać, ino zaśmieci swą wiosnianą i niewinną główkę. Żadnego, doprawdy, dystyngowanego słownictwa.A przecież można by inaczej, na przykład tak:"kiedy co rano, lekkim niczym ptaszek krokiem, idę oddać naturze hołd..."Lub:"Czuję, ze muska mnie lodowaty wiatr i czule pieści posladki" (jako eufemizm dla "piździ")"sikanie" to przecież "puszczanie swobodnym strumieniem niechcianych treści"- a o ilez bardziej subtelnie i literacko."sedes"- czuję się dotknięta tym słowem. Leo, prosze natychmiast zmienić je na "podpórka dla niewymawialnych częsci ciała", względnie "element sanitarny w mojej lązience wykonany z ceramiki". Czy trzeba od razu walić takimi ordynarnymi słowami jak "sedes" ?!Życzę udanych przeróbek-udająca się lekkim niczym ptaszek krokiem do przybytku czynności intymnych-Rosa
          • Gość: aronka Re: jak można być zniesmaczonym??? IP: *.* 23.02.03, 22:47
            Rosa, napisz książkę razem z Leą! To dopiero będzie przebój!Nooooo, bomba!!!!!!!! :lol:Pozdrawiam! :hello:
            • Gość: Ika Re: jak można być zniesmaczonym??? IP: *.* 23.02.03, 23:03
              mama Natalki napisała/ł:> Rosa, napisz książkę razem z Leą! To dopiero będzie przebój!> Nooooo, bomba!!!!!!!! :lol:> Pozdrawiam! :hello:.... albo niech jedna napisze książkę, a druga walnie tłumaczenie :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
              • Gość: guest siusiu - do Aronki i Iki IP: *.* 23.02.03, 23:10
                jestem jak najbardziej za :bounce: Rosa o ile mi wiadomo również :) no to szykuje się niezła zabawa :lol:lea :hello:koniec sikania, zabrać się do pisania ;) tylko o czym my będziemy pisać o reformach czy o reformach tych bieliźnianych :lol:
              • Gość: żona Re: jak można być zniesmaczonym??? IP: *.* 23.02.03, 23:15
                Zastanawiałam się nad zabraniem głosu w tym wątku. Ale co tam, ostracyzm ze względu na pójście nieco pod prąd mi nie obcy.Jak najbardziej zrozumiała jest dla mnie konwencja w której lea napisała swój post. Jednak mam jedno ale... Jest to niejako dalszy ciąg wątku o poprawności pisania. Pewne zasady obowiązują a przynajmniej obowiązywać powinny, tak to już jest. Można zrobić rewolucję i ustalić inne zasady, ale i tak jakieś one będę. Bo brak zasad to zwykła anarchia. Jestem na forum od niedawna - raptem nieco ponad 4 miesiące, ale mam wrażenie że idziemy w niebezpiecznym kierunku. Nie szanujemy cudzych poglądów, nie potrafimy przyjąć krytyki, wymiana zdań coraz częściej przypomina zwykły jazgot, zaczynamy uzywać słów wulgarnych (to nie tylko do postu lei). Trzeba pamiętać, że forum jest na stronie czasopisma Dziecko, które ma określoną treść, jasną formę i reprezentuje swój poziom. Nie myślicie, że może któregos dnia stać się tak, że przestanie działać? Nie jestem purystką językową, nieobce mi są mocne słowa, daleka jestem od pouczania innych ale jakoś coraz mniej mam ochotę nie tylko pisać ale i czytać.danka
                • Gość: guest Re: jak można być zniesmaczonym??? IP: *.* 23.02.03, 23:22
                  danka, czesciowo sie zgadzamale nawet jesli to problem, to jak go rozwiazac?Swoja droga, to juz obok, dawno temu, chyba poltorej roku prawie bedzie, utworzono Salon. Dla banitow. Tych niepokornych. Co to o polityce gadaja, poglady mają. Przede wszyskim dla KvMa, ktorego czesc emam nie lubila (Krzysiu, gdzie jestes?).I ten salon to rzeczywiscie cos w zamierzeniu rynsztoku ;)Na ten osławiony tematyczny misz-masz :)I smieszne, bo mi sie zamarzyl Salon bis - dla skazanych na banicje ;)Ale to taka luzna dygresyjka.I jeszcze jedno, bo mnie draznia te sugestie, ze stare wyjadaczki rządzą. Otoz drogie nowe emamy.KAzda z nas byla nowa.Kazda z nas zaczyla. Kazda z Was ma prawo pisac posty.Nie gwarantuje, ze sie bede zgadzac z tym, co piszecie.Ale chetnie poczytam, pogadam.NA forumku, na czacie.I czasem sie usmiechne.Tak juz mam.Nie ma co powaznie traktowac netu is zat rozdzierac, ze stare wyjadaczki.Dwa tygodnie pisania i tez bedziecie stare :)Serio :)
                  • Gość: guest Re: jak można być zniesmaczonym??? IP: *.* 23.02.03, 23:26
                    Ale literowkow narobilam, poprawiam, bo sama nie rozumiem siebie ;)***danka, czesciowo sie zgadzamale nawet jesli to problem, to jak go rozwiazac?Swoja droga, to juz obok, dawno temu, chyba poltorej roku prawie bedzie, utworzono Salon. Dla banitow. Tych niepokornych. Co to o polityce gadaja, poglady mają. Przede wszyskim dla KvMa, ktorego czesc emam nie lubila (Krzysiu, gdzie jestes?).I ten salon to rzeczywiscie cos w zamierzeniu rynsztoku Na ten osławiony tematyczny misz-masz I smieszne, bo mi sie zamarzyl Salon bis - dla skazanych na banicje Ale to taka luzna dygresyjka.I jeszcze jedno, bo mnie draznia te sugestie, ze stare wyjadaczki rządzą. Otoz drogie nowe emamy.Kazda z nas byla nowa.Kazda z nas zaczynala. Kazda z Was ma prawo pisac posty.Nie gwarantuje, ze sie bede zgadzac z tym, co piszecie.Ale chetnie poczytam, pogadam.Na forumku, na czacie.I czasem sie usmiechne. :)Tak juz mam. :)Nie ma co powaznie traktowac netu i szat rozdzierac, że stare wyjadaczki.Dwa tygodnie pisania i tez bedziecie stare ;)Serio :)
                  • Gość: żona Re: jak można być zniesmaczonym??? IP: *.* 23.02.03, 23:29
                    Yenna to nie ja pisałam o "starych wyjadaczkach" więc to nie do mnie. Ustosunkowałam się do postu Lei i tego co zostało po nim napisane. Prawdę mówiąc mnie pewne rzeczy rażą ale nie mam zamiaru kopii kruszyć. Jeżeli coś mi nie odpowiada, to po prostu nie czytam. Boję się tylko, że jak za dużo będziemy sobie pozwalać, to nie będę miała zupełnie co czytać, a do edziecka po prostu się przyzwyczaiłam.Nie w głowie mi też skazywanie kogokolwiek na banicję. Ja tez nie raz miałam ochotę dać się ponieść i w treści i w słowie, ale tego nie zrobiłam. A mój post to był głos w sprawie i tyle. jak widać nieanonimowy.danka
                    • Gość: guest Re: jak można być zniesmaczonym??? IP: *.* 23.02.03, 23:37
                      danka, oczywiscie, ze nie do Ciebie, bos Ty tez stara wyjadaczka :)Tak zamiescilam te wynurzenia, bo mi sie nie chcialo osobnego postu pisac, przynaje bez bicia, lenistwo to bylo.Przepraszam za zamieszanie, bo moglas sie poczuc urazona :(i dygresja o skazywaniu na banicje tez nie byla w odpowiedzi na Twoj post... Tak ino mi sie zamarzylo nagle..Tomoje lenistwo.Wiedzialam, ze kiedys sie zemsci.PozdrawiamKaska
                      • Gość: żona Re: jak można być zniesmaczonym??? - do Yenny IP: *.* 23.02.03, 23:50
                        Nie obrażam się nigdy.A ciągnąc ten wątek. Obawiam się, że stworzymy precedens. W naszym prawie co prawda na takowy powoływac się nie mozna, ale prawo prawem a zwyczaj zwyczajem. Stworzymy i co wtedy? O takiej sytuacji myślałam.danka
                • Gość: guest Re: jak można być zniesmaczonym??? - do żony IP: *.* 23.02.03, 23:26
                  DankaBardzo, naprawdę bardzo cieszę się, że zabrałaś głos w tym wątku - jesteś osobą, którą niezmiernie szanuję. Otóz widzisz Danusiu - do tej pory milczałam, nie odpowiadałam na posty osobom, które coś miały mi do zarzucenia - poprostu nie miałam co... każdy ma swoje zdanie... nigdy Danusiu , nigdy nie używam w domu wulgaryzmów - poprostu wstydzę się ich. Hm.. śmieszne widzisz jako obcokrajowiec łapię pewne wyrazy i szczerze się przyznam, że wyraz piździ jest w moim otoczeniu tak często używany iż nie miałam zielonego pojęcia o tym, że może być on wulgaryzmem, a raczej uznałam, że należy on do slangu, a slang niekoniecznie musi oznaczać wulgaryzm. pozatym nigdy wczęśniej w swoich postach nie użyłam podobnego języka czyli slangu...pozdrawiam Cię serdecznie - lea
                  • Gość: żona Re: jak można być zniesmaczonym??? - do Lei IP: *.* 23.02.03, 23:34
                    Muszę przyznać, że doznałam lekkiego szoku kiedy przeczytałam twój pierwotny post. I to nie ze względów językowych. Znałam cię z wielu wypowiedzi na tym forum i jawiłaś mi się (właściwe słowo) jako osoba delikatna, subtelna itp.A tu nagle proszę... Potrafię zroumieć twój stan ducha w sytuacji w jakiej się znalazłaś, dlatego napisałam, że przyjęłam konwencję twojego postu.Moje uwagi były bardziej natury ogólnej. pozdrawiam danka
                    • Gość: guest Re: jak można być zniesmaczonym??? - do żony i innych osóbek IP: *.* 24.02.03, 07:55
                      Danusiuo to mi właśnie chodziło, wytłumaczyć iż na codzień nie posługuję się takowym językiem.była to pewna forma wypowiedzi, pisana z żalem oraz ironią w głosie... czy jeden post zmienia całą moja osobowość ?nie mam zamiaru kogoś o "czymś" przekonywać, bo po co...każdy ma swoje zdanie ja również.powyższy post to jedną z notek prowadzonego prze ze mnie bloga - to jest poprostu pewna forma literacka, to nie ja to moja "twórczość" nie wiem czy zrozumieliście moje intencje, to co chciałam przekazać... większośc osób zrozumiała ;)tych , których zniesmaczyłam bardzo przepraszam mój cel był inny.Jeżeli komuś spodobała się ta inna cząstka mnie i czeka na "jeszcze" zapraszam na priva - podam adres bloga ;)bardzo ciepło wszystkich pozdrawiam lea
                  • Gość: w Re: jak można być zniesmaczonym??? - do Lei IP: *.* 24.02.03, 15:35
                    lea napisała/ł:> Danka> .. śmieszne widzisz jako obcokrajowiec łapię pewne wyrazy i szczerze się przyznam, że wyraz piździ jest w moim otoczeniu tak często używany iż nie miałam zielonego pojęcia o tym, że może być on wulgaryzmem, a raczej uznałam, że należy on do slangu, a slang niekoniecznie musi oznaczać wulgaryzm. pozatym nigdy wczęśniej w swoich postach nie użyłam podobnego języka czyli slangu...> > pozdrawiam Cię serdecznie - leaLea, Ty sie nie martw. One po prostu nie z lubuskiego i nie wiedza, ze w tym regionie to tak maja. Pamietam, ze my tez uzywalismy tego slowa i to jeszcze jako dzieci. A dla nie wtajemniczonych to pizdzi znaczy po prostu wieje. Taki regionalny element folklorystyczny ;) . A ciekawe co na to gorale? :hello:
                    • Gość: Ewunia Re: jak można być zniesmaczonym??? - do Lei IP: *.* 24.02.03, 15:55
                      Wan, a ja myslalam, ze tylko ja jestem jakas dziwna :crazy: bo ja tez nie wiedzialam, ze pizdzi to jest "brzydki wyraz" :sarcastic: Ale mysle sobie; co sie bede wypowiadac, dziesiec lat na zeslaniu, to i mi sie juz ojczysta mowa miesza :crazy:Ale do dzis pamietam, jak kiedys moj wykladowca z uczelni wszedl do sali otrzepujac parasolke, i od progu: "Ale dzisiaj pizdzi". Pewnie z poludnia byl :lol:
          • Gość: guest Re: jak można być zniesmaczonym??? IP: *.* 24.02.03, 08:25
            :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Tak trzymać dziewczyny. Pozdrawiam. Ubawiona (głównie komentarzami) Gosia. :hello:
            • Gość: guest Re: jak można być zniesmaczonym??? IP: *.* 25.02.03, 00:49
              hihihijam z południa :lol:i tym bardziej nie wiem, skąd się w takim razie u nas wzięło powiedzenie: "piździ jak w kieleckim"ktoś zna etymologię?
              • Gość: Jo@sia Re: jak można być zniesmaczonym??? IP: *.* 25.02.03, 23:16
                Ja przepraszam w kwesti formalnej: na Śląsku uderzyć kogoś np. w głowe - piznąć go w łeb. I zaznaczam wszystkim emamą które poczuły się teraz zniesmaczone, że to nie jest wcale żaden slang czy przekleństwo tak się mówi gwarą na Śląsku. Wiem to bo mój mąż dobrze "godo po ślunsku" (jak jest w swoim rodzinnym domu bo na codzień włada czystą polszczyzną). :benetton:A post jest zarąbisty, ubawiłąm się jak dzika norka na wczasach. Lea masz talent :DPozdrawiam ciepłoJoasia
                • Gość: guest Re: jak można być zniesmaczonym??? IP: *.* 26.02.03, 10:08
                  no to uważam - że napisanie tego felietonika , nie było aż takim wielkim grzechem ;)tym,którym się spodobał - dziekuję :)tym, którym nie - trudno... takie życie nigoko nie chcialam urazićpozdrawiam - nadal marznąca lea
    • Gość: aronka Re: siusiu - do Lei IP: *.* 23.02.03, 23:45
      Oj, Lea, Lea! Aleś narobiła! Popatrz, co się porobiło przez jedno Twoje siusiu.... :lol:Wiesz co? Napraw lepiej tę instalację gazową, bo pozamarzacie. I pisz dalej!!!!!!!! :benetton:Buziaki! :hello:
    • Gość: akacha Re: siusiu IP: *.* 24.02.03, 00:13
      jak to? nie będzie drugiego odcinka? :(
      • Gość: Ewa21 Re: siusiu IP: *.* 24.02.03, 00:34
        Edytko Ty wiesz co ja mysle nie?smilepozdrawiam serdecznieEwa
    • Gość: guest Re: siusiu IP: *.* 24.02.03, 08:20
      :lol:olaj :))
      • Gość: guest Re: siusiu-i jeszcze coś IP: *.* 24.02.03, 08:56
        Zawsze powtarzam, że każdy ma prawo do mówienia tego co myśli. I ja szanuję szczerość :)) Sama taka jestem ;). Cieszę się, że Lea nareszcie spojrzała na swoje nieszczęscie z uśmiechem. A to dlatego, że sama zaczelam żartować ze złych rzeczy, które dzieją się w moim życiu. Nie ma innego wyjścia.Życzę Ci Lea wszystkiego dobrego, a przede wszystkim wytrwałości!!olaj
        • Gość: guest Re: do tych co bronią i nie bronią ;) IP: *.* 24.02.03, 10:03
          Haj :)Ale się porobiło przez opowiastke Lei o tym co się dzieje. A propos poglądów na temat tego co smaczne i nie smaczne to każdy czyta co chce, a jak mu sie nie podoba to nie czyta i na pewno sie nie udziela ;)Czytam co mnie interesuje a udzielam się rzeczywiście tylko wtedy kiedy uważam że warto. A dziś udzielam się, bo mnie rozbawiły reakcje jakie wywołał poste Lei, a nie sam post :pPozdrawiam te co się udzielają (nazwane starymi wyjadaczkami) i te nowe, które niedługo przestaną byc nowe.Więcej poczucia humru dziewczyny i mniej mentorskich przemówień Wam życzę :jap:Pozdrawiam :hello:czasami udzielająca się Addera:bic:
      • Gość: Aluc Re: siusiu IP: *.* 24.02.03, 10:54
        chciałoby się rzec "ale jaja" :lol:
        • Gość: Adzia Re: siusiu IP: *.* 24.02.03, 11:03
          Aluc, i Ty mi to mówisz... jak weszłam rano na forum, to oczy zrobiły mi się wielkości wież w Kopenhadze ;-)PS. Nie lubię Kosińskiego, czy wypada się do tego przyznawać? ;-)
          • Gość: Aluc Re: siusiu IP: *.* 24.02.03, 11:05
            Adzia napisała/ł:> > PS. Nie lubię Kosińskiego, czy wypada się do tego przyznawać? ;-)zależy w którym wątku :grin:
            • Gość: asia_t Re: siusiu IP: *.* 24.02.03, 12:32
              :lol: :lol: :Dusmiałam sie z wątku i komentarzy. Jakie wulgaryzmy? Naprawdę żadna z Was, krytykujących, nie używa takich słów??? No to sobie wyobraźcie, że macie "załatwić potrzebę fizjologiczną" w takiej temperaturze... brrr Mnie tam zimno sie zrobiło w dolne partie ciała na myśl, ze miałabym taką sytuację jak Lea... Lea, a może Ci jakis piecyk pożyczyć, co? No i chyba się przyznam, że ja... Kosińskiego nie znam. :-( a taka oczytana jestem, zdawać by się mogło... ale jak się studiuje filologię obcą, to człowiek juz nie ma czasu na nic innego... muszę koniecznie nadrobić zaległości! Teraz przy bliźniakach mam, jak mówi Bogusia i Yenna, masę czasu! :-)asiaT
          • Gość: guest Re: siusiu IP: *.* 24.02.03, 11:16
            Wypada, wypada.Ale to nie zmienia faktu, ze Kosinski w czolowce literakciej jest ;)
            • Gość: guest Re: siusiu IP: *.* 24.02.03, 11:37
              Może w czołówce jest, bo nie wypada się przyznać, że się nie podoba, skoro jest w czołówce.
              • Gość: guest Re: siusiu IP: *.* 24.02.03, 11:48
                Joasia,myślę, że jeśli już coś "nie wypada", to przyznać, że się nie zna, a nie że się nie podoba :) De gustibus... i do ogólniaka wjechałam na krytyce "Pana Tadeusza", krytyce miażdżącej, ale argumentowałam, a nie skreślałam ot tak :) Wstyd to wtedy, gdy "nie znam ale mi się nie podoba" :lol::hello:
                • Gość: guest Re: siusiu IP: *.* 24.02.03, 12:27
                  Ika!To ja, żeby udowodnić, że nie uznaję "niewypadania" w ogóle, przyznam się, że nie czytałam "Malowanego ptaka" (znam fragmenty z radia). Ale czytałam "Stopnie" (Steps) i mi sie nie podobały. Ale może to wina tłumacza, bo to jeszcze podziemne wydanie "bez zgody i wiedzy autora". Może jakby wiedział, to by się nie zgodził :)
                  • Gość: guest Re: siusiu IP: *.* 24.02.03, 12:35
                    Chodziło Tobie o "Kroki".
                    • Gość: guest Re: siusiu IP: *.* 24.02.03, 13:38
                      No i widzisz! Nawet tytułu ten tłumacz dobrze nie przetłumaczył. To chyba powinnam przeczytać "Malowanego ptaka". Jaka pożyteczna dyskusja!
                  • Gość: guest Re: siusiu IP: *.* 24.02.03, 14:17
                    Joasia,to ja jeszcze rozwinę swoją myśl poprzedniego postu - mozna nie lubić generalnie autora i wówczas nie ma mowy o "niewypadaniu" ;) Ja nie czytałam tak popularnych ostatnio pozycji (czytelniczych i filmowych) i "Dwie wieże" znam z forum jako tytuł jedynie, bo fantastyki nie lubię ;)Tak uważam :p
    • Gość: Agnieszka.Z Re: siusiu IP: *.* 24.02.03, 15:13
      zapomniałam dodać ,że te elokwentne to przecież wiatry puszczają......a wy?? :lol: :lol: :hap: :hap:
      • Gość: Bułeczka Re: siusiu IP: *.* 24.02.03, 15:27
        Pewnie , ze tak , szczegolnie po kapuscie z grochem :)))))))))))
        • Gość: ulcik Re: siusiu IP: *.* 24.02.03, 16:04
          Lea :)A ja przy Twoim poście się uśmiałam szczerze Ci współczując warunków :) :) ale..... nie spodziewałam się że tyle Mam ma wolny czas ....... żeby się w takie rozmowy / wymianę postów / bawić :)
          całuję ulcik
    • Gość: guest Re: siusiu IP: *.* 24.02.03, 17:03
      Oj Lea, Lea, jak Ci nie wstyd :lol: :hap:Wszystkim zniesmaczonym polecam lekturę "Z pokorą i uniżeniem" Amelie Nothomb. Tam se dopiero poczytacie jak Japonki biedne TE sprawy załatwiają. Ja tam bym dostała nerwicy zwieraczy :lol:Ciepło pozdrawiam,Brenda
    • Gość: Agnieszka.Z Re: siusiu IP: *.* 24.02.03, 17:49
      a co paniusie na to ,że wiaterki puszczają?? :lol: :lol:
      • Gość: guest Re: siusiu IP: *.* 24.02.03, 21:19
        Oj Lea, Lea - i po co Ty w ogóle sikałaś???????????:)
    • Gość: Miśk@ Re: siusiu IP: *.* 24.02.03, 21:10
      A ja tam się uśmiałam :lol: ,bo znam ten ból mając "zimową" łazienkę z prysznicem,w której chuuuula wiatr(mimo,że niby ocieplona i wentylator zatkany)i też marźnie to i owo ;) :lol: ,ale ja mam wybór-idę do drugiej-cieplusiej na górę tongue_out A Tobie Lea życzę szybkiego powrotu dopływu gazu :)
      • Gość: lidka21 Re: siusiu IP: *.* 24.02.03, 21:55
        Ja nie czuje się niesmaczona a wręcz zachwycona czytuje blog Lei i mi sie podoba .Forma w jakiej to napisała jest jak najbardziej oki.Po przeczytaniu usmiechnełam się w myślach bo moi teściowie tez tak maja zimno w łazience i tez farelka jest nie zastapionasmileLea czekam na dalszy ciąg blogu niekoniecznie klozetowegosmileale zabawne elementy sa jak najbardziej na miejscu.Pozdrawiam serdecznie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka