Hej

Liczę na Was, że i to wiecie
Powiedziałam dość. Dość pokaleczonych palców, odcisków na rękach, zakwasów w ramionach, tartek marchewki przyklejonej do ścian itp. Chcemy surówek, ale nie za taką cenę. Kupujemy nową tarkę, ale taką jakąś lepsiejszą.
Czy macie jakieś doświadczenia w tej kwestii? Jaką tarkę kupić? Czy tradycyjną, ale lepszej jakości (jaką?) czy jakiś wynalazek typu ProV (jakiego producenta?) albo tarka na korbkę czy też może elektryczną (blenduję końcówką od miksera i póki co mi wystarcza)?
Chcę żeby było szybko, skutecznie, bez nadmiernego bałaganu, bez pokaleczonych palców, z w miarę łatwym myciem (nie mam zmywarki) i żeby mi to cudo nie zajmowało połowy z trzech posiadanych przeze mnie szafek kuchennych

Tym razem jestem już tak zdesperowana, że jestem skłonna nawet trochę na ten cel wydać, byle sensownie.
Poradzicie coś?