Każda z nas ma ulubione miejsce w którym robi zakupy dla swojego dzieciaczka
jak i miejsca , które wolałaby omijać szerokim kołem. Proponuje abyśmy
wypowiadali sie tutaj na temat sklepów a szczególnie obsługi, która nas
zawiodła, niemiło zaskoczyła albo tak wkurzyła ,że nie mozemy spokojnie
zasnać. W ten sposób dowiemy sie jakich błędów należy unikać i co zrobić aby
nas to nie spotkało ...
Ja chciałabym napisać na temat Sklepu-Hurtowni "Bociek" w Zabrzu. Od razu
napisze że jest to moim zdaniem najlepiej zaopatrzony sklep na Śląsku, bo
czego tylko nie wymyśliłam tam mieli

niestety mimo iz zostawiłam tam
ładnych pare tysięcy złotych, nie mają za grosz szacunku do klienta. Kiedy
przychodzisz tam po raz pierwszy skacza koło ciebie i jest super aż do
momenty kiedy wpłacisz zaliczkę. Jak już wpłacisz zbywaja Cie, sprzedawca
potrafi przejsć w połowie rozmowy z Toba do "nowego" klienta. Umawiaja sie
wielokrotnie na dostawę towaru a potem zbywają. najcześciej okazuje się że
przyszedł towar ale nie ten kolor, nie te kółka czy inaczej wykończony i
potem zaczynaja sie schody. Najpierw zamówiłam tam Bebecara (kompletny
zestaw) wpłaciłam zaliczkę a kiedy lezałam już w szpitalu "tatuś dzidziusia"
pojechał po wózio. Okazało sie że wszystko jest oprócz fotelika w tym
kolorze i niestey ale na razie nie będzie więc zaprponowali mi inny kolor
fotelika (podobny!!!) Nie zgodziłam się i chciałam odebrać zaliczkę. Okazało
się to niemożliwe ale fotelik jaoś w dwa dni sie znalazł ale sprzedawca
doliczył sobie (jedyne 45zł) kosztów przesyłki tego fotelika !!! Przy
odbiorze okazało sie, parasolka i łącznik sa z zupełnie innego zestawu i
zamiast czarno czerwone są granatowo czerwone. Wyprowadziło to mnie z
równowagi i chciałam zupełnie inny zestaw który był na stanie w sklepie i
cały w jednym kolrze a sprzedawca że nie bo nie to zamawiałam Stałam tam jak
ten głupek, on miał moja kasę a ja nie miałam wózka ... nie miałam wyjścia
musiałam zabrać to co "pozwolił" mi wziąć.
Nic mnie to nie nauczyło !!!
Na początku grudnia zamówiłam sanki do pchania i spiworek, wpałaciałam kasę i
miałam przyjechać po nie za tydzień. Po tygodni okazało się, że jeszcze ic
nie ma, w kolejnym tygodniu sanki były ale nie było śpiworka, ponieważ miały
być prezentem pod choinkę umówiłam sie na odbiór w wigilię - oczywście sanek
ze śpiworkirm nie było !!!
Następnie przyjechałam tam po chodzik a sanki były - niestey nie zmiesciły
sie w moim samochodzie więc ich nie zabrałam ale za nie zapłaciłam. Kilka dni
temu pojechałam po nie a tu dowiaduję się, że ich nie ma - widocznie ktoś
sprzedał ! Wiec ja że nie chcę w takim razie już tych sanek i prosze o kasę.
Niestety sprzedawca mnie poinformował, że ten zestaw już dla mnie zamówił i
nie mogę zrezygnować, bo juz koniec zimy i co on z tym zrobi ?
Spytacie pewnie po co tam dale kupujesz ? C holera tam naprawdę jest tanio i
to co potrzebuję często od ręki ....