Dodaj do ulubionych

bylam w POZYTYWCE

14.08.05, 12:14
i nie warto, maja super profesjonalna strone internetowa, pani przez telefon
obiecuje cuda a prawda jest zupelnie inna. to rodzinna firma w ktorej tatuz
uzdolniony stolarz robi mebelki na zamowienie za niebotyczna sume, okres
oczekiwania taki ze dziecko zdazy przez ten czas wyrosnac z zamowionego
lozeczka.
moim zdaniem niewarto.
Obserwuj wątek
    • dominika8 Re: bylam w POZYTYWCE-nie zgadzam się 16.08.05, 17:45
      no ja się nie zgodzę.
      mamy mebelki z Pozytywki, łóżeczko, szafę i komodę z przewijakiem. Meble są
      śliczne, duży wybór kolorów i wzorów. Zwiedziłam wcześniej wiele sklepów z
      meblami dla dzieci i okazało się, że nie są jakieś niebotycznie drogie, choć
      oczywiście do najtańszych nie należą.
      Natomiast jeżeli chodzi o okres oczekiwania, to uważam, że 3 tygodnie, przy
      meblach na zamówienie, to nie jest jakoś strasznie długo.
      • pomme Re: bylam w POZYTYWCE-nie zgadzam się 16.08.05, 19:55
        Ja tez byłam w pozytywce i moje wrażenia sa nastepujące:
        Meble sliczne, jest mozliwosc wyboru koloru i aplikacji
        czas oczekiwania jak najbardziej normalny ( na łózeczko klupsia - standardowe
        tez kazali mi czekac 3 tyg)
        do obsługi tez nie mam zastrzeżeń
        Uważam jednak ze 1500 pln za sosnową komodę ( nawet ładną) to przesada. Sosna
        to najtańsze drewno. Fakt, że w porównaniu z innymi meblami dziecięcymi ceny te
        nie są wygórowane. Ogladałam komódki drewexu i klupsia i owszem są tańsze ale o
        połowe mniejsze to raz, a po drugie nie są drewniane i ich jakosc pozostawiała
        wiele do zyczenia.
        Może surowo oceniam mebelki ale tak sie składa,że mąż wychował sie w domu
        stolarzasmile
        Ostatecznie nie zdecydowałam sie na pozytywkę - nie stac mnie.
        • izia30 Re: bylam w POZYTYWCE-nie zgadzam się 17.08.05, 12:11
          caly pokoik malej jest w sosnowych mebelkach, lite drewno, kosztowala calosc
          tyle co to łózeczko w pozytywce. pojechalismy do ikei i kupilismy bardzo fajne
          ladne i rozwojowe łozko z litej sosny, za 450 z materacem. od reki. 4 tyg
          oczekiwania to akuret tyle czasu zeby sie przyzwyczaic do spania w lozku z
          rodzicami, i potem tylko klopoty.
          zreszta co tu duzo gadac, na meble do kuchni, 40 szafek roznego formatu
          czekalismy 3 tyg, a na 1 łózeczko 4? to duza przesada.
          • pomme Re: bylam w POZYTYWCE-nie zgadzam się 17.08.05, 13:55
            zauważ jedynie ze w ikei meble nie sa robione na zamówienie tylko taśmowo co
            raz ułatwia produkcje a dwa zmniejsza jej koszty. ( tak poza tym do mebli z
            ikea akurat mam najmniejsze zaufanie)
            Poza tym co do ceny to chyba wszystkie sie zgodzimy ze Pozytywka niskich nie ma
            i nad tym nie ma co debatować.
            I jeszcze jedna rzecz byc może rózne sa sytuacje i przekonania ale ja łóżeczko
            kupiłam juz teraz ( zamówiłam o wiele wcześniej) nie czekając do ostatniej
            chwili az dzidzia sie urodzi. Lubie byc przygotowana
            a co do mebli kuchennych ja na swoje czekałam 2 miesiące. zanim sie
            zdecydowałam własnie na ta firmę odwiedziłam kilkanascie innych w tym samym
            standardzie i czas oczekiwania był taki sam. Wszystko zalezy od oczekiwań
            klienta i skomplikowania projektu.
            Od reki to zazwyczaj mozna kupic meble w supermarketach lub ikei. Każdy wybiera
            to, co mu odpowiada najbardziej i całe szczescie że mamy ten wybór.
            Nie faworyzuje pozytywki bo dla mnie tez jest za droga ale warunki zakupu u
            nich jakiegokolwiek mebla wydaja mi sie bardzo przecietne. Deprymuje mnie
            jedynie cenasmile
            • izia30 Re: bylam w POZYTYWCE-nie zgadzam się 18.08.05, 10:56
              akurat meble kuchenne w naszej kuchni maja wysoki stopien komplikacji,tez
              ogladalam wyroby wielu firm. z lozeczkiem nie czekalam na ostatnia chwile, moja
              corka ma 2 latka i 2 mce i czas byl zeby jej kupic tapczanik, tymbardziej ze z
              dnia na dzien pogniewala sie na swoje dotychczasowe lozeczko, wiec widzisz ze
              nie bardzo mielismy czas 1 mca na oczekiwanie.
    • dorotamj Re: bylam w POZYTYWCE 17.08.05, 22:52
      a ja zdecydowałam się kupic tam meble i jestem niezadowolona. Na pierwszy rzut
      oka wygladaja ładnie ale są fatalnie wykonane. Drzwi szafy po sezonie grzewczym
      rozeschły się, półka w regale jest krzywo zamontowana i jeszcze moznaby
      wymienić kilka wad. Jednym słowem nie polecam.
      Dorota
      poza tym cały czas smierdzi farba
      • minkapinka Re: bylam w POZYTYWCE 18.08.05, 10:59
        Możemy sobie podac rekęsmile)) My reklamowaliśmy już połki 2 razy - tez się
        rozeschły i znieksztalcił
        • leigh4 Re: bylam w POZYTYWCE 18.08.05, 12:22
          Z ciekawości też wybrałam się do pozytywkismile I tak: czas oczekiwania jest ok-na
          meble, które zamawiamy w ten weekend(do domu, nie dla małego), wykonawca już
          zastrzegł, że trzeba poczekać do połowy grudnia, więc rozumiem to. Miesiąc to
          bardzo przyzwoity termin(o ile się w nim rzeczywiście mieszcząsmile). Wzornictwo
          nie w moim stylu, ja akurat nie przepadam za rysynkami na meblach, wolę fajną
          formę-ale to rzecz gustu. Jakość-bardzo nie ok. I nie trzeba tu żadnego nawet
          oglądania przez lupę, ponieważ widać gołym okiem co jest nie tak. Np.
          zauważyłam, że półki robione były z drewna z sękami-rzecz niedopuszczalna:
          wypaczą się na bank. Prowadnice do szuflad najtańsze(po większym obciążeniu
          obsuną się w dół, a w razie reklamacji producent powie, że wystarczy tylko
          podkręcić i będzie okwinkNo będzie, pod warunkiem, ze samemu jest się stolarzem i
          będzie się te szuflady co jakiś czas regulowało.
          Ogólnie: jestem zawiedziona tym, co zobaczyłam. Ale obsługa za to bardzo miłasmile

          Dla porównania: kilka tygodni temu byłam w sklepie świat dziecka i były tam
          mebelki dla dzieci jakiejś hiszpańskiej firmy.Rzucały na kolana-nie przesadzam.
          Kto nie wierzy, niech przejedzie się do Jupitera. Super wykonane, prowadnice
          bluma 95% wysuwu z zamontowanym już zaworkiem bezpieczeństwa(zamykają się
          płynnie, a przy końcu b. powoli i b. cicho, tak, że nie ma szansy na przycięcie
          małych maluszków), a wzornictwo fantastyczne: i proste wzory i wymyślne,
          nowoczesne i romantyczne(ładniejsze niż w pozytywce-takie trochę jak w
          niebieskich migdałach-może to zresztą ten sam producent?).Niestety nie znam cen:
          (
          • aniam1978 Re: POZYTYWKA i inne? 18.08.05, 12:54
            Jestem osobą, która właśnie poszukuje ładnego łóżeczka i komody dla dziecka. W
            "Pozytywce" napewno nie kupię mebli bo po prostu to nie jest mój styl (raczej
            klasyka). Ale bardzo chętnie bym uzyskała namiary na jakiś zakład/firmę
            stolarską, która rzetelnie wykonuje takie rzeczy? Bardzo spodobał mi się komplet
            w hurtowni na ulicy Dźwigowej.. pytałam o te meble na forum, ale tylko jedna
            formułowiczka odpisała.. co prawda na plus, ale sama już nie wiem...
            ( forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=583&w=27652794&v=2&s=0 )
            Łóżeczko z Drewexu nawet mi się podoba, ale ta komoda to zupełna pomyłka. W
            rachubę wchodziłby też ewentualnie Vox - Zestaw Romantic ...
            ( www.vox.pl/pl/meble.php?kat_id=6&subkat_id=62&lang=pl )

            Drogie Mamy doradzcie please! wink

            Pozdrawiam,
            Ania
            Niespodzianka

            • pia_ Re: POZYTYWKA i inne? 18.08.05, 13:34
              www.gluck.com.pl/index1.php?a=platan
              A moze inne ich zestawy? Na 100% te mebelki Glucka są bardzo solidne i cenowo
              przystępne.
              • aniam1978 Re: POZYTYWKA i inne? 19.08.05, 06:30
                Dziękie wielkie. Już dzisiaj pojadę do Jupiteru obejrzeć

                pozdr,
                A

                Niespodzianka
            • pomme Re: POZYTYWKA i inne? 22.08.05, 13:58
              Aniam, jestem Ci wdzięczna za link do mebli vox. Znam te meble w wersji dla
              dorosłych i nigdy nie podobał mi sie ani ich styl ani wykonanie ( rzecz gustu
              oczywiście)natomiast meble dziecięce naprawde mi sie spodobały. pojechałam je
              pooglądac do Baby parku i niewykluczone ze na coś sie zdecyduje ( tylko baby
              park wydał mi sie drogi).
              A wracając do czasu oczekiwania, na meble wox czeka sie od 2-4 tyg.
              Aniu dziekuje za sugestiesmile
          • minkapinka Re: bylam w POZYTYWCE 18.08.05, 17:26
            Jesli chodzi o wzornictwo, to w Pozytywce zrobią każde meble. My chcielismy
            proste i mamy proste. Jakośc pozostawia dużo do życzenia.
    • march5 Re: bylam w POZYTYWCE 20.08.05, 13:25
      A ja już pisałam na tym forum o Pozytywce. Kupowaliśmy tam meble dla naszej 3
      letniej Ninki (taki prostrzy wzór, coś a la Barbie). Nadal jesteśmy ich
      klientami, były jakieś drobne poprawki, ale wpadliśmy do nich pod konec
      realizacji mebli i sobie wszystko dograliśmy (to jest fajne, że mozna wpaść
      i "po drodze" je zobaczyć, np jeszcze w stanie surowym). Ktoś na początku
      zarzuca im, że są rodzinną firmą, my sobie to bardzo cenimy, sami byliśmy długo
      we Francji, gdzie takie firmy są w dużym poważaniu i my też przywykliśmy do
      takiej obsługi, klient jest zupełnie inaczej traktowany, indywidualnie i to się
      ceni, nie tak jak w tych wielkich molochach meblowych. Ale wygląda na to
      (sądząc po wczesniejszej wypowiedzi), że jesteśmy jeszcze dlejeko za murzynami.
      A ten pan był u nas, robił pomiary pokoju małej (jedna rzecz była na wymiar),
      jest inżynierem, a że super uzdolniony to fakt, brakuje takich ludzi
      zaangażowanych. Często tam wpadamy po inne drobiazgi, mała zawsze jest
      zachwycona, wychodzi z nespodzanką, pamiętają nas i naszą Ninę. Teraz myślimy
      nad szafko-toaletką do przedpokoju, projektant ma coś wymyśleć, ale tym razem z
      czereśni, takie drewno też jest tam dostępne, wybór jest duży, jak kogoś stać
      rzecz jasna. Dla małej, mamy meble z sosny ale na bank bez sęków, to jest ale
      chyba tylko w supermarketach. Dziwię się, że niektórzy silą się na to żeby być
      oryginalnym i porywają się na tego typu galerie, a potem je krytykują, myśle,
      że dla takich ludzi są dobre gotowe meble fabryczne (czego my nie trawimy)i to
      od ręki, jak ktoś miał doświadczenie to wiadomo jakie. Dobrze, że mamy wybór i
      każdy zamawia to co lubi, my się z nimi bardzo polubilismy i nadal będziemy ich
      polecać, zresztą jako zadowoleni wysłaliśmy już do nich sporo znajomych, a w
      naszych okolicach (Konstancin) Pozytywka stała się bardzo trendy. Teraz
      znajoma zamówiła nietypowe meble dla 5 letniego synka, projek wygląda odltowo,
      jeszcze nie ma wyceny ale liczy na jakiś rabat...smile
      Mama Niny
    • dorotamj Re: bylam w POZYTYWCE 21.08.05, 00:40
      Dla mnie nie miał znaczenia fakt czy firma jest rodzinna czy tez nie. Istotna
      była i jest jakość wykonania mebli. Jeśli półka zamontowana jest krzywo, front
      rozkleja się, drzwi szafy rozsychają się, a prowadnice w szufladach niemalże
      odpadają to ewidentnie jest wina wykonawcy.
      Poza tym, jeśli zamawiam meble (za taką cenę), to powinny one wyglądać
      przynajmniej przyzwoicie, a o meblach z pozytywki nie można tego powiedzieć. To
      nie ja powinnam pilnować wykonawcy, aby dobrze zrobił mebel lecz wykonawca
      powinien zrobić go tak aby klient nie miał zastrzeżeń.
      Dorota
      • izia30 Re: bylam w POZYTYWCE 22.08.05, 09:44
        poza wszystkim ja sie nie czepiam firm rodzinnych, ale w gazetach i na stronie
        internetowej ich reklama wyraznie mowi meble wloskie i hiszpanskie. kudy im do
        nich.?????????????
        • leigh4 Re: bylam w POZYTYWCE 22.08.05, 13:17
          ...to nic, że się rozsychają. Ale są trendy, hi, hi....
          Przepraszam za kropelkę złośliwości, ale bardzo mnie to ubawiłosmile
    • pinia30 Nie włoskie i francuskie meble 23.08.05, 12:28
      Mam przed sobą ich reklamę, bo właśnie wchodziłam na stronę i na reklamie z
      gazety wyraźnie jest napisane: "francuskie i włoskie dekoracje pokoi" (jak
      rozumiem dekoracje to tapety, misie, lampy itd), a meble to "wzory własne i na
      zamówienie" ale nie francuskie i włoskie więc nigdzie nie ma, że mają zachodnie
      meble, skąd ta informacja? Bo ja właśnie szukam włoskich albo francuskich
      mebli, ale jakiś oryginalnych, nowych wzorów, nie te oklepane Pali, ktoś coś
      wie? Liczę się też z tym, że wydam na nie fortunę ale co tam.
      • leigh4 Re: Nie włoskie i francuskie meble 23.08.05, 12:43
        Takie meble widziałam w świecie Dziecka w Jupiterze w warszawie(być może w
        innych swatach dziecka też są ale tam nie bylam, więc nie wiem) i w Niebieskich
        Migdałach na Mokotowskiej(ale tam jest już kosmicznie drogo, za to z katalogów
        fr i ang firm można je zamówić). Miałam też gdzieś katalog francuskich mebli
        dla dzieci, ale muszę przekopać strych, żeby je znaleźć, więc jeśli chcesz -
        poszukam i dam Ci znać. Meble były fantastyczne i na pewno był na ulotce adres
        sklepu w Warszawie, który je sprowadzał.
    • pinia30 Re: bylam w POZYTYWCE 23.08.05, 18:53
      A jak jest w Niebieskich Migdałach tam też bywają jakieś problemy i meble się
      rozsychają? Ktoś ma jakieś złe doświadczenie? A jkich firm mają meble
      tefrancuskie i włoskie, ile się czeka na zamówienie, muszę się tam przejechać
      ale najpiwerw chcę wiedzieć czy warto. I bardzo prosze o ten namiar na stronę
      www z tego stryszku, będę wdzięczna.
      Pinia
      • mamamona Re: bylam w POZYTYWCE 24.08.05, 01:48
        korzystałam z usług Pozytywki w celu zrobienia mebli do sklepu z bielizną
        pościelową, jaki projektowałam. jestem b.zadowolona z usługi, i produktu jaki
        nam zrealizowali w krótkim czasie. sklep wygląda efektownie - ich meble robią
        wrażenie.
        uważam, ze kwestia rozsychania się drzwi czy wypaczania półek wiąże się z
        niezrozumieniem sposobu pracowania litego drewna - w nadmiernie wysuszonych
        wnętrzach, to po prostu musi się wydarzyć. praktycznie zarówno podłoga z litego
        drewna, jak i meble, wymagają nawilżania. lite drewno ma to do siebie, ze jest
        wrażliwe na wilgotność, a nasze nadmiernie wysuszone zimowym grzaniem wnętrza,
        lub upalnymi i suchymi latami, po prostu im szkodą.
        taka jest specyfika litego drewna, i nic do tego Pozytywce.
        • leigh4 Re: bylam w POZYTYWCE 24.08.05, 08:36
          Oj, nie zgodzę się: mam meble z litej sosny patynowanej kupione wiele lat temu
          w firmie sprowadzającej takie meble z Anglii. Firma była ze Szczecina i
          nazywała się chyba scanwood, albo jakoś tak. Najpierw służyły przez 6 lat w
          moim panieńskim jeszcze mieszkaniu, potem przez prawie 5 już w naszym wspólnym
          rodzinnym domu, a teraz pojechały do nowego mieszkania mojej siostry. Są w
          stanie idealnym. Nic w tym czasie nie przykręcałam, nie regulowałam ani nie
          nawilżałam.
          A podróżowały ze mną sporosmile

          Zaraz poszukam tego katalogu z meblami. A co do niebieskich migdałów-niestety
          nie za dużo pomogę. Nie kupowałam tam mebli, więc trudno mi powiedzieć jak się
          sprawująsmile Oglądałam tylko katalogi mebli do zamówienia.
          • izia30 Re: bylam w POZYTYWCE 24.08.05, 10:03
            dokladnie tak, tez mam meble z litej sosny w pokoju dziecinnym, przedtem staly w
            malym pokoju w poprzednim mieszkaniu. nie rozeschly sie a maja juz ponad 10 lat.
            podlogi mamy z drewna egzotycznego, leza na podgrzewanej podlodze, nic sie nie
            rozeschlo po 2 okresach grzewczych. wiec jednak jakosc drewna tu jest wazna, ci
            z pozytywki uzywaja drewna ktore nie odlezakowalo swojego czasu w specjalnym
            pomieszczeniu, ot tyle! kupuja byle co! i za ogromne pieniadze odstawiaja fuszerke!
            a co do napisu wloskie i francuskie dekoracje pokoikow, to czy naprawde meble to
            nie dekoracja tychze pokoikow? bhylam tam, tam nic nie ma takiego! oni tam
            prowadza zwykly komis, zadnych tapet, nic takiego.
            • maminkajulinka Re: bylam w POZYTYWCE 24.08.05, 11:41
              O, a jak ja byłam to pani wszystko pokazywała mi w katalogach i dekoracje i
              tapety i akcesoria, typu pościel włoską, wszystko jest na zamówienie, osobiście
              zdecydowałam się nie na te gotowe rzeczy, tylko na bardzo fajną i oryginalną
              pościel ręcznie robioną i haftowaną. Trzeba o wszystko pytać, widocznie Pani
              Izia przyszła tam z odpowiednim nastawianiem "do tych z Pozytywki", a Pinia ma
              rację, dekoracje to dekoracje meble to meble, wiem bo jestem po studiach
              artystycznych. Mebli z Pozytywki nie mam więc się nie wypowiadam.
              A w Woli Parku widziałam sklep z pościelą i faktycznie meble wyglądają
              imponująco, pościel też ładna i zakupiłam.
              Maminka Julinka
              • izia30 Rmaminkajulinka 24.08.05, 13:06
                "pani izia" przyszla do pozytywki rzeczywiscie z odpowiednim nastawieniem, po
                obejrzeniu zdjec w necie, i rozmowie tel z pania z Pozytywki, bylam zdecydowana
                kupic to cholerne lozko, wkroczylam wiec do tego sklepu ze w ciagu 10 minut
                nasz lozkowy problem sie rozwiaze.
                w sklepie az mna zatrzeslo!
                wiec wyszlam stamtad tak szybko jak sie dalo, po rozmowie z panem stolarzem i
                przyjrzeniu sie takiemu lozku ktore mieli w piwnicy wlasnie zrobione na zamowienie.
            • pomme Re: bylam w POZYTYWCE 24.08.05, 12:07
              Zgadzam sie z dziewczynami, mój teśc jest stolarzem i drewno obce mu nie jest.
              Jeżeli materiał jest dobrze wysuszony to później nie powinien sie "rozeschnąć".
              Owszem drewno "pracuje" bo to tworzywo naturalne, ale nie do tego stopnia
    • girlsmam Re: bylam w POZYTYWCE 24.08.05, 12:13
      No cóż, jakieś dwa miesiące temu przymierzałam się do kupna mebelków w innym
      sklepie "Cudowne Lata" na Litewskiej, zachęciła mnie też strona internetowa, a
      co na miejscu: wyglądało to mało profesjonalnie, starsza Pani, która tam siedzi
      niewiele się orientuje w tych meblach i chyba się tam nudzi, bo odpowiada na
      pytania zdawkowo. A szafa, która jest tam na ekspozyzji jasy zupełnie
      rozeschniąta, pytałam czy tak ma być, pani odpowiedziała, że owszem przecież to
      jest drewno a drewno pracuje i może sie rozsychać, nie potraktowała tego jako
      uwagi wręcz, że to normalka, więc ja juz nie wiem jak to jest. Wybór kolorów
      marny i to wszystko jakieś niedorobione. Ostatecznie nie zdecydowałam sie na
      zakup, meble są jakies małe a my mamy w domu prawie 3 metry wys. Szukam dalej.
    • monikawiernik1 tak to jest z drewnem 24.08.05, 13:16
      Po sąsiedzku mam stolarnię i czasami tam zaglądam, zamawiamy pólki albo inne
      drobne rzeczy z drewna do domu, robą stolarke na zamówienie, taka niewielka
      stolarnia ale widzać, że mają duży ruch. I włąścicial dużo nam mówił o drewnie,
      twierdzi, że ceny drewna skoczyły prawie 100% (to prawda?),a w pierwszym
      gatunku, czyli bez sęków wszędzie cena jat zbliżona. Nie ma czegoś takiego jak
      tanie czy drogie drewno w I gatunku, wszędzie jest to samo, można tylko trafić
      na nieuczciwego sprzedawcę, który twierdzi, że drzewo jest dobrze wysuszone i
      sezonowane a tak na prawdę tak nie jest, a trudno jest to sprawdzić, nawet
      specjalne aparaty, która ma potrafią coś źle wykazać. Oszustwo jest jak w
      każdym fachu i na to sobie bardzo narzeka. Więc myślę, że tu jest pies
      pogrzebany, mianowicie wszystkie te sklepy co robią meble na zamówienie na
      pewno się starają i zatrudniają dorych fachowców, poddawać można w wątpliwość
      pochodzenie drewna, z którego meble są robione. I wydaje mi się, że to jest
      loteria, jednym się rozeschną (bo ktoś chciał sie szybko pozbyć drewna i jest
      jeszcze wilgotne, a kupujący o tym nie wiedział) a innym nie.
      Twierdzi również, że to już nie te czasy na stolarnie jak kiedyś, teraz żeby
      zarobić na meblu trzeba się bardzo napracować a i tak zarobek jest niewielki w
      porównaniu z wkładem pracownikami, prądem, podatki itd, tak więc mebli już nie
      robi jedynie półki, parapety i takie tam. To uczciwy facet i pewnie tak jest,
      mówi że to nie lekka robota.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka