agnieszka_gk
06.12.05, 16:20
Odwiedziłam wczoraj 4 sklepy z zabawkami w Wwie (Berchet, Smyk, Świat
Dziecka, Panda) w poszukiwaniu lalki dla mojej 2.5 letniej córki. W żadnym
sklepie obsługa nie potrafiła przedstawić podstawowych informacji o
produktach - która lalka jest interaktywna, co robi, czy jest jakaś lalka
która nie ma smoczka albo która sie śmieje itp. Ich wiedza ograniczała sie do
tego co wyczytwali na pudełku lub w ulotce, do której dopiero musieli się
dostać po rozpakowaniu zabawki. Nie muszę chyba wspominać jak wyglądały
opakowania niektórych lalek - kompletnie zniszczone, ze śladami n-tego
zaklejania, no ale skoro mam kupić lalkę za 200 zł to muszę ją dotknąć,
podnieść itd. Byłam trochę zniesmaczona poziomem obsługi - czy to naprawdę
tak trudno wiedzieć parę rzeczy o 15 lalkach, które się ma w ofercie ?