Dodaj do ulubionych

Sen 11 mies. dziecka

IP: *.* 06.06.01, 11:44
Cześć ,Wiem, że temat nie jest nowy ale piszę bo jestem lekko oszołomiona - tyle się ostatnio naczytałam, że 11 mies. dziecko to powinno przesypiać całą noc, że karmienie w nocy w tym wieku to powoduje rozwój próchnicy a pozatym to nie należy przyzwyczajać dziecka bo mu tak zostanie. A tym czasem Michał budzi się o 3 w nocy a potem o 5,6 i nie daje się uspokoić herbatą więc ewidentnie chce mu się jeść!- przecież nie będę głodziła dziecka, z drugiej jednak strony zastanawiam się jak długo taki stan rzeczy będzie trwał i czy takie zachowanie jest normalne w tym wieku ( w świetle wypowiedzi książkowych). Jak to było u Was i czy w jakiś sposób starałyście sie zmienić ten nawyk jedzenia w nocy? Bardzo będę wdzięczna za informację bo jestem już tym lekko wykończona ( codziennie rano chodzę do pracy) i zaniepokojona ( a może nie powinnam?)
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Sen 11 mies. dziecka IP: *.* 06.06.01, 12:20
      Cześć Iwonko, żeby Cię "pocieszyć" powiem że moja córeczka prawie do dwóch lat budziła się regularnie nad ranem. Być może Twoje dziecko po prostu za Tobą tęskni i dlatego się budzi (bo piszesz że chodzisz do pracy). Nie wiem też czy zostaje z opiekunką czy spędza czas w żłobku. Możliwe jest też że w dzień naprawdę zje za mało i chce resztę dojeść w nocy. Ja dziecko jak było troszkę starsze niż Twoje w nocy poiłam tylko. Z czasem już nie jadło w nocy a i tak się budziło. Pozdrowienia Małgosia
    • Gość: guest Re: Sen 11 mies. dziecka IP: *.* 06.06.01, 12:31
      Cześć Iwona. Ksiązki książkami a życie sobie. Ja też próbowałam dać mojej małej zamiast cyca np. smoczka gryzaczka w nocy , nie pomagało.W tej chwili mała ponad 16 miesięcy i dalej podjada w nocy. Ostatnio idzie spać ok 21 potem ok.24-1 w nocy i nad ranem ok5 -6 czasami też koło teciej. Ja już się w tej chwili nie przejmuję. Moja pani pediatra ,mama trójki dzieci karmiła swoje najmłodsze 3,5 roku ( także w nocy) . Ja i tak jestem zadowolona , bo był okres że mała jadła jeszcze częściej( w nocy rzecz jasna).gdzieś tak koło roku. Ja też wstaje rano do pracy i często mam wszystkiego dość. Na przykład ostatnio usypiam z mała a potem wstaje około północy i robię coś do 2, a gdzie życie rodzienne z małżonkiem. A co do książek i rpóchnicy to myślę , że więcej szkody mogą zrobić słodycze,czy na przykład słodzone błyskawiczne kaszki dla dzieci niż mleko z piersi. W każdym razie różne są na ten temat opinie. My zwyczajnie śpimy wszyscy razem,że niezdrowo? kiedyś twierdzono także że mleko mamy jest niezdrowe. Moja mała przytula się słodko przez sen i dalej śpi, lepsze to chyba niż szykowanie butelki w nocy. Moja koleżanka oduczała swojego 1,5 rocznego synka jedzenia w nocy, ale mały tak rozpaczał , że kilka razy się złamała.W końcu jej się udało. Ja jednak nie mam sumienia i nie będę tego robić. Widocznie moja córcia jeszcze tego potrzebuje. Pewnie jest tak i w twoim przypadku. Niedługo zamierzam przeforsować warian z materacam na podłodze, bo robi nam się ciasno mimo, że mamy łóżko szerokości 1,6 m. Materace nasz i małej z łóżeczka na podłogę. Przynajmniej nie będę się bała, że jak pójdę się kąpać w środku nocy, mąż ma niestety mocny sen to Oleńka spadnie z łóżka w czasie snu. Nie martw się tylko zadbaj o swoją wygodę Pa.
    • Gość: guest Re: Sen 11 mies. dziecka IP: *.* 06.06.01, 12:38
      moje dziecko tez budzi sie w nocy (ma 18 miesiecy) herbatki na poczatku pomagaly ale z czasem przestaly za to kiedy Zuzia odkryla soczki (znacznie gesciejsze) nic innego w nocy nie chce pic nawet mleka :)
    • Gość: guest Re: Sen 11 mies. dziecka IP: *.* 07.06.01, 10:14
      Też na początku myslałam, ze to co w ksiązkach to "święte", a teraz sobie poczytam, a potem wybieram to co mi pasuje i co pasuje mojemu synkowi. Ma teraz prawie 15 miesięcy i dalej budzi sie w nocy 1-2 czasem 3 razy, dostaje pierś i zasypia i w nosie mam zalecenia, że powinien przesypiać całą noc. Może i powinien, ale skoro nie przesypia, to widocznie jeszcze do tego nie dorósł. Tylko raz próbowałam go oduczyć budzenia się w nocy pozostawiając go płączącego w łóżeczku. Skończyło się tym, że potem nie mogłam go długo uspokoić i ani on nie spał, ani ja. Od tej pory wstaję (synuś śpi sam w łóżeczku) i daję cyca. Próchnicą się na razie nie przejmuję, bo co jakiś czas modne są różne poglądy na ten temat. Niektóre dzieci piją flachę w nocy do 3 roku życia i nie mają próchnicy, a inne nie i mają. To tak jak z karmieniem piersią - jedne dostaja butelkę i nie chorują, a inne dostają pierś i pomimo to chorują. Sama karmię piersią, ale wcale nie uważam, że wszystkie matki powinny robić to na siłę, jeśli nie chcą. Trzeba żyć w zgodzie ze sobą i zdrowym rozsądkiem. Więc się nie przejmuj za bardzo. Z biegiem czasu będzie się budzić coraz rzadziej, a w pracy jakoś staraj się przetrwać. Ja już się chyba przyzwyczaiłam. Jako ciekawostkę dodam, że po powrocie z małym ze szpitala przyszedł do nas na wizytę pediatra w "Słusznym" wieku (ok. 55 lat) i zalecił mi, żeby trzymiesięczne dziecko nie karmić w nocy, bo noc jest do spania, a nie do jedzenia. Kiedy zamknęłam za nim drzwi obiecałam sobie, że nigdy nie pójdę do niego z moim dzieckiem Słowa dotrzymałam a mały nadal ssie w nocy i ma się dobrze.
    • Gość: guest Re: Sen 11 mies. dziecka IP: *.* 07.06.01, 23:06
      Cześć! Mój synek skończył niedawno 10 miesięcy i wciąż budzi się w nocy. Zazwyczaj chce jeść. Biorę go do łóżka albo przystawiam do piersi, bo on już jest w łóżku. Budzi się tak jak inne dzieci tutaj koło dwunastej i koło szóstej. Ja się tym trochę martwię tzn. wolałabym, żeby nie budził się, ale nie mam na niego sposobu. I tak jak inne mamy myślę, że z tego z czasem wyrośnie. Pozdrawiam.
    • Gość: guest 15,5 - miesięczna "dzidzia" też się budzi... IP: *.* 08.06.01, 13:27
      Moja córuchna (15,5 m-ca) rówież się budzi w nocy na karmienie. Jeszcze do niedawna 4-5 razy domagała się "cusia". Teraz jest trochę lepiej 2-3 razy. Ale musiałam z nią trochę powalczyć o to , żeby po nakarmieniu wróciła do swojego łóżeczka. Czasem jednak, gdy boli ją brzuszek śpi z nami
      • Gość: guest Re: 15,5 - miesięczna "dzidzia" też się budzi... IP: *.* 08.06.01, 13:48
        Moja córcia skończyła 15 miesięcy i budzi się po kilka razy w nocy- dla mnie jest to norma, już zapomniałam, jak to jest przespać ciągiem 4 godziny. Pocieszam sie, że to się kiedys skończy...
    • Gość: guest Re: Sen 11 mies. dziecka IP: *.* 09.06.01, 20:22
      Mój Michał od prawie 16 miesięcy nie pozwolił mi przespać całej nocy. Budzi się po kilka razy i ssie mleczko. Zasypia w swoim łóżeczku,dopóki ja nie śpię, po karmieniu odkładam go do łóżeczka, ale po północy zazwyczaj śpimy już we trójkę, bo nie mam siły wstawać. Zastanawiamy się nad materacem dla małego, bo trochę nam ciasno. Też przejmowałam się podręcznikami, ale nie tylko moje dziecko tak ma, więc chyba jest w porządku.Marzy mi się przespana noc, ale synuś na razie nie zamierza zmienić zwyczajów. Myślę też, że w nocy nadrabia nasze codzienne rozstania, gdy jestem w pracy.A jak już jestem bardzo niewyspana, to myślę o tych chwilach za lat dziesięć, kiedy małego trzeba będzie zmuszać do tego, by się obudził.
    • Gość: guest Re: Sen 11 mies. dziecka IP: *.* 10.06.01, 19:38
      Witaj Iwonko!Myślę,że nie masz się czym przejmować, to u dzieci w tamkim wieku to raczej normalne. Mimo że nasz Dominik (obecnie 17 miesięcy) zaczął przesypiać noce, tzn. zasypiał ok.20 a wstawał ok.6,7 rano w wieku 7 miesięcy to miewa takie okresy (ja to wiążę z ząbkowaniem),że budzi się czasami kilkakrotnie w ciągu nocy i nie zaśnie bez zjedzenia butelki. Też próbowałam z tym walczyć, ale czasami po prostu nie ma na to rady. Książkami naprawdę nie należy się zbytnio przejmować, bo dzieci "modelowych" jest raczej niewiele. Ja coprawda nie pracuję, ale obecnie jestem w dziewiątym miesiącu ciąży i naprawdę nie mam siły wstawać w nocy. Kiedy wstaje mój mąż, mały zazwyczaj ląduje w naszym łóżku i tam zasypia i nikt nie ma siły go odnieść z powrotem do jego pokoju. Ale dla mnie nie jest to rozwiązanie(przynajmniej teraz), bo na klasycznej "wersalce"-1.20 m szerokości tatuś, rozłożony maluch i ciężarna mamusia to naprawdę zbyt wiele. A jeżeli jeszcze nowonarodzony maluszek nie zechce się zbytnio oddalać od cycusia, to wspólne spanie stanie się nierealne albo trzeba będzie rodzinę podzielić na dwie części. A to chyba nie ma sensu. W każdym razie na Dominika skutkuje albo przytulenie, pogłaskanie po plecach a jeżeli to rzeczywiście zęby, to posmarowanie dziąseł. W najgorszym wypadku zostawała butelka. Nie zawsze oczywiście moja wola była tak silna , więc wolałam mieć w lodówce przygotowaną flachę na wszelki wypadek. Tak naprawdę to najważniejsza jest Twoja wygoda i potrzeby maluszka, Ty jeszcze musisz pracować,więc... A wiek 11 miesięcy to naprawdę jeszcze nie tak późno... Córeczka moich znajomych mimo skończonych dwóch lat budzi się kilkakrotnie w ciągu nocy i odstawia niezłe "szopki"- jedzenie, picie, spacery po domu itp.itd.Tak więc głowa do góry i powodzenia. Agnieszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka