Dziewczyny, mam nie lada problem.
Od lat nie świętowaliśmy z mężem Sylwestra inaczej jak w łóżku - śpiąc lub i
nie.

Nawet celowo kładliśmy się spać tuż przed północą, by uniknąć życzeń,
smsów, no jakoś tak nam odbijało.

W tym roku mieliśmy się wybrać ze znajomymi do spa w góry, gdzie maluchy
miały mieć bal sylwestrowy

a dorośli biesiadę na tarasie, ale niestety nie
wyszło.

Zaprosiliśmy znajomych z dzieckiem w wieku Antosia (2,5 roku), być może
będzie jeszcze trzecia para z potomkiem, ale to nie jest pewne na 100%.
No i mam problem - jakie atrakcje przygotować dla Antosia i jego koleżanki?
Że serpentyny, konfetti i czapeczki to wiem.

Ale może macie jakieś inne pomysły?
Nie wiem, czy wytrzymają do północy, może i tak, to właściwie nieistotne,
chciałabym, by mieli zabawę nieco wcześniej i by było to coś choć troszkę
niecodziennego, bo to, co lubią i znają, mają na codzień, tzn. farby,
ciastolina itp.
Mam płyty z piosenkami dla dzieci, może będą tańczyć.

Nadmucham baloniki, kupię piórka do dmuchania w powietrzu.

Chyba fajnie będzie.

Może kupić jakiś fajny zestaw do prac plastycznych? Ale co?
Będę wdzięczna za każdy pomysł.
Bardzo lubimy tych znajomych, więc o rozrywkę dorosłych nie muszę sie
martwić - będziemy po prostu rozmawiać i sączyć szampanka.

)