clio_1
13.02.08, 23:28
Sprawa wygląda tak: kupiłam kurtkę na allegro, pieniądze wpłaciłam 06.02. i
sprzedawca twierdzi, że tego dnia po wpłynięciu pieniędzy na konto wysłał
paczkę - rozmawiałam z nim wieczorem i jutro rano ma mi przesłać mailem nr
przesyłki. Problem w tym, że źle ta paczkę zaadresował - zamiast napisać 20b
napisał 20. Do tej pory paczka nie dotarła i z błędnym adresem raczej nie
dotrze. I tu moje pytanie: czy warto tej paczki szukać na poczcie? Tzn. czy
jeżeli jest błędny adres to czy paczka jest od razu zwracana do nadawcy czy
leży te przepisowe 2 tygodnie na poczcie? Pół biedy gdyby adres na który
paczka została wysłana rzeczywiście istniał, ale pod wskazanym numerem domu
nie ma tylu mieszkań (tak po prostu poszłabym do właściciela z uprzejmym
zapytaniem czy ma moje awizo). Dla uściślenia - mieszkam w Łodzi, paczki
odbieram na poczcie przy Tuwima.