Dodaj do ulubionych

bezrobotna w ciąży

09.02.04, 14:56
Witam, jestem mężatką, mąż pracuje (1450 brutto). Zaszłam w ciążę będąc już
osobą bezrobotną, ale wcześniej przepracowałam prawie 3 lata. Nie pobieram
już zasiłku dla bezrobotnych. Rodzę w lipcu 2004. Mam pytanie: czy należą się
mi jakieś pieniążki z ZUSu? Np. zasiłek porodowy ? I czy w mojej sytuacji mam
prawo skorzystać z płatnego urlopu wychowawczego ? Bo z macierzyńskeigo na
pewno nie bo nie pracuję, ale nie jestem pewna wychowawczego, doradźcie
proszę...
Obserwuj wątek
    • olaart Re: bezrobotna w ciąży 09.02.04, 17:07
      Aby skorzystać z urlopu wychowawczego musisz byc zatrudniona, niestety.
    • asiaap Re: bezrobotna w ciąży 12.02.04, 14:53
      dwg ustawy z 28,11,2003 o swiadczeniach rodzinnych dostaniecie zasilek rodzinny
      na dziecko, od maja 2004 ma on wynosic 43 zl, i jednorazowy dodatek z tytulu
      urodzenia dziecka - 500zl
      dodatek z tyt opieki nad dzieckiem w czasie korzystania z urlopu wychowawczego
      nie bedzie Ci przyslugiwal(nie przysluguje ci urlop wychowawczy)
      pozdrawiam
      asia
      • barrtis Re: bezrobotna w ciąży 23.02.04, 06:21
        bardzo mi przykro "asiaap" że jesteś nie doinformowana i udzielasz złyych rad
        na forum.Niestety nie ma już od dwóch lat zasiłków porodowych z ZUSu.Niestety
        mnie to ominęło,bo też chciałam dostać ale wznieśli w 2002 roku.to wynosiło
        około 500 zł.W pracy u męża też nie wypłacili.Jedynie to z ubezpieczenia,jak
        sama się ubezpieczysz,to dostaniesz porodowe.tylko pamiętaj że przed ciążą
        musisz się ubezopieczyć,bo zanim dostaniesz zasiłek to musi być 12
        składek,czyli juz 3 miesiące wcześniej niż zajdziesz w ciążę.A tak nigdzie nic
        nie wypłacają.Chyba że zgłosisz się do opieki społecznej to dostaniesz 201 zł
        jednorazowo za urodzenie dziecka.Mnie ominęło i bardzo żałuję że nie wypłacają
        z ZUSu bo nie pracuję tylko mąż i jest nam ciężko,a zawsze parę groszy się
        przydaje.
        pozdrawiam
        • asiaap Re: bezrobotna w ciąży 23.02.04, 09:50
          bartis,
          nikt nie jest nieomylny, ale ja podtrzymuje swoje zdanie. nie pisze o zasilku
          porodowym ,dla kazdego, ktorego faktycznie juz nie ma, ale o dodatku do zas
          rodzinnego z tytulu urodzenia dziecka,ktory ma przyslugiwac od maja 2004 roku
          otym , ktorzy spelniaja kryterium dochodowe-patrz Ustawa z 28.11.2003 o
          swiadczeniach rodzinnych (DZ U Nr 226 z 30.12 2003 poz 2255 ) Rozdzial 2, Art 9.
          ustawe moge podeslac jesli ktos sobie zyczy
          pozdrawiam
          ASia
    • mada-mada Re: bezrobotna w ciąży 13.02.04, 08:37
      Wiem, że to dziwnie zabrzmi, ale nie rozumiem dlaczego zdecydowaliście się z
      mężem na posiadanie dziecka w momencie kiedy on zarabia nędzne pieniądze a Ty
      jesteś bez pracy.
      • amelia791 Re: bezrobotna w ciąży 18.02.04, 13:11
        Cześć mada,
        być może jesteś szczęśliwą mamą i nie rozumiesz jak to jest gdy czeka się na
        dziecko latami ...Myśmy czekali trzy lata, chociaż wiele par stara się znacznie
        dłużej (polecam forum bezpłodność). Życie napisało mi i mojemu mężowi taki
        scenariusz że zaszłam w ciąże właśnie w trzy miesiące po stracie pracy - to tak
        jakby ktoś na górze chciał mi zrekompensować stratę smile coś za coś. Oboje
        jesteśmy bardzo szczęśliwi że będzie nam dane mieć dziecko, bo traciliśmy
        nadzieję powoli... A co do pracy i pieniędzy - to chyba po to chyba jest to
        forum żeby sobie pomagać nawzajem i doradzać jeśli ma się na ten temat jakąś
        wiedzę. Naturalnie wiem że pieniądze są bardzo ważne, ale wiesz .. ja teraz
        mimo że żyjemy skromnie jestem bardziej szczęśliwa niż rok temu, gdy zarabiałam
        pieniądze i biegałam od ginekologa do ginekologa którzy nie potrafili mi wtedy
        pomóc. Myślę że już rozumiesz ...
      • irhel Re: bezrobotna w ciąży 20.02.04, 23:15
        To rzeczywiście dziwnie brzmi, poza tym jest zupełnie nie na miejscu. Gdyby
        więcej ludzi tak myślało jak Pani mada-mada, pewnie nasza planeta by
        opustoszała!
        Pozdrawiam Iza
        • mada-mada Re: bezrobotna w ciąży 23.02.04, 16:27
          Dla uściślenia, sama mam dziecko, ale jedno i w ciąże zaszłam w wieku 30 lat
          tylko dlatego, że chciałam zapewnić dziecku godziwe warunki a nie iść na żywioł
          i sprowadzić na świat małego człowieka a potem się zastanawiać jak zorganizować
          pieniądze na jego utrzymanie i wykształcenie. Gdyby choć większość z nas
          myślała tak jak ja, nie oglądalibyśmy prawie codziennie w TV zmaltretowanych
          czy wykorzystywanych seksualnie dzieci. Przypadek Amelii jest oczywiscie inny
          (przy okazji pozdrawiam i życzę powodzenia).
    • joolanta Re: bezrobotna w ciąży 24.02.04, 13:14
      Powszechna procedura w takich przypadkach jest następującą: zarejestruj się u
      znajomego, który prowadzi działalność gospodarczą i przez miesiąc czy dwa plac
      składki, później idź na zwolnienie lekarskie i masz macierzyński i urlop
      wychowawczy.
      • britanny Re: bezrobotna w ciąży 24.02.04, 14:38
        Powszechna procedura? Chyba oszukaństwo. Rozumiem, że dziewczyna jest w trudnej
        sytuacji, ale takie rady to już szczyt bezczelności. Ja nie wyrażam zgody, żeby
        z moich składek ZUS wypłacać pieniądze kanciarzom - to nie do Ciebie oczywiście
        Amelio.
        • joolanta Re: bezrobotna w ciąży 26.02.04, 10:16
          ja tez nei wyrazam, ale co mam zrobic jak to jedna to druga znajoma mowi ze cos
          wlasnie takiego zrobila??? donieść!?!?!?!? nie bądź smieszna!
          • mada-mada Re: bezrobotna w ciąży 26.02.04, 10:27
            Może nie zaraz donosić, ale niekoniecznie przedstawiać tego typu porady na
            forum. Prawdę mówiąc to chyba powinno się donosić w takich przypadkach, chyba,
            że ktoś lubi być okradany (fizycznie tego nie widać, ale gdyby te pieniądze
            fizycznie wyjąć z Twojej prywatnej kieszeni to jestem pewna, że nie pisałabyś o
            śmieszności). Ciekawa jestem czy na inne przypadki łamania prawa też tak łatwo
            przyzwalasz?
            • paulinapaulinapaulina Re: bezrobotna w ciąży 26.02.04, 14:32
              Miło znaleźć na forum sojuszniczkę, mada-mada! W cywilizowanych krajach nazywa
              się to nie donos, tylko zgłoszenie i jest przejawem wysoko cenionej postawy
              obywatelskiej smile

              A w ogóle domagam się większego rozpropagowania porad takich jak ta, udzielona
              przez joolantę! Wszak wszystkie naiwniutkie dziewczęta, które je kupią, to moje
              potencjalne klienki! Żywe źródło dochodu! wink) Początkowo czupurne i butne, po
              decyzji ZUS odbierającej im prawo do ubezpieczenia i nakazującej zwrot
              nienależnie pobranych świadczeń wraz z odsetkami, stają się pokorne i mają
              przerażenie w oczach. Przychodzą do mnie z płaczem i błagają: nich mi Pani
              pomoże!

              No więc cóż mam począć? Piszę im odwołania, wymyślam wnioski dowodowe, doradzam
              linię obrony... Chociaż czasmi nie mogę oprzeć się wrażeniu, że reanimuję
              nieboszczyka...

              Paulina



            • joolanta Re: bezrobotna w ciąży 26.02.04, 14:41
              Mnie tez to „boli”, ale nie doniosę na własna przyjaciółkę. Wiem ze „akcja
              brzuszki” jest wyrywkowa i nie na każdą trafi już jednej koleżance się udało i
              drugiej tez wiec …. warto próbować.
              • paulinapaulinapaulina Re: bezrobotna w ciąży 26.02.04, 14:47
                joolanta napisała:

                > Mnie tez to „boli”, ale nie doniosę na własna przyjaciółkę. Wiem ze
                > „akcja
                > brzuszki” jest wyrywkowa i nie na każdą trafi już jednej koleżance się ud
                > ało i
                > drugiej tez wiec …. warto próbować

                Chyba sarkazm mojej poprzedniej wypowiedzi nie został dostrzeżony. Nie warto!
                Mówię to z pełnym przekonaniem.

                Paulina
                • dora1976 Re: bezrobotna w ciąży 26.02.04, 17:45
                  Ja właśnie żałuję ze tak nie zrobiłam przez 7 lat pracy opłacałam składki a
                  teraz zostałam na lodzie firma upadła no i "niestety" zaszłam w ciąze co miałam
                  zrobić? usunąć bo nie mam pracy? nigdy w zyciu. Mieszkamy w chorym kraju i
                  musimy sobie jakoś radzić. Ja niestety teraz juz nie mam szans na jakiekolwiek
                  pieniądze zasiłek mi się skończył i gdybym teraz urodziła to dostałabym
                  macieżyński ale niestety los chciał inaczej i urodzę za miesiąc to już państwo
                  ma mnie gdzieś mogę iść tylko żebrac do MOPSu. Dziewczyny nie dajcie się
                  mieszkamy w kraju który nie chce nam pomóc to musimy radzić sobie
                  same. !!!!!!!! Kombinujcie jak tylko się da.
                  • amelia791 Do Mady i Dory 26.02.04, 19:16
                    Droga Mado, naprawdę podziwiam to że w życiu udało ci się z zegarkiem w ręku,
                    zaplanować karierę i pieniążki do 30-tki by potem uznać że liczba zer na koncie
                    wskazuje na to że zapewnią twojemu dziecku godziwy byt i warunki, więc właśnie
                    nadeszła pora żeby urodzićsmile Ja jednak przychylam się do twierdzenia że żadne
                    pieniądze nie zapewnią dziecku szczęścia jeżeli nie ma w domu miłości i ciepła.
                    Znam wiele niezamożnych rodzin, a jest ich w naszym kraju coraz więcej, które
                    mają dziecko w tych trudnych czasach i żyją skromnie, jednak są to szczęśliwe
                    rodziny. Zapewniam Cię że bycie niezamożnym nie oznacza że dziecko będzie
                    maltretowane lub molestowane, to zależy od rodziców i od wartości którymi się w
                    życiu kierują, i bardzo dotknęło mnie to co napisałaś, bo wynika z tego że
                    oceniasz ludzi po portfelu, dając w dodatku do zrozumienia że tworzą oni
                    patologie rodzinne. Pozdrawiam.
                    Doro ! Ja też przez kilka lat pracowałam, chciałam zajść w ciąże wtedy ale
                    coż .. nie udało się (pisałam o tym we wcześniejszym poście), po stracie pracy
                    zaszłam w ciążę i teraz wiem ze nie mogę liczyć na żadną pomoc ze strony
                    antyrodzinnego państwa, na szczęście mąż i reszta rodziny bardzo mi pomogła.
                    Wiem jednak że dużo kobiet nie może liczyć na pomoc bliskich, i właśnie one
                    powinny szukać wszelkich sposobów, żeby otrzymać jakąkolwiek pomoc socjalną.
                    Pozdrawiam
                    • mada-mada Re: Do Amelii 27.02.04, 08:43
                      Źle mnie zrozumiałaś. Ja nie oceniam Twojej sytuacji i nie oczekuję, że wszyscy
                      będą postępowali tak jak ja. Zgadzam się, że pieniądze jak to mówią szczęścia
                      nie dają, ale trochę trudno wykarmić dziecko tylko miłością i ciepłem
                      rodzinnym, które na pewno są najważniejsze, ale nie wystarczą. Nie wiem,
                      dlaczego potraktowałaś moją wypowiedż jako atak na Ciebie i mam wrażenie, że
                      uważasz, że skoro ja mam pieniądze to uważam się za lepszą od tych, którzy ich
                      nie mają - a tak nie jest (dzisiaj pieniądze są, jutro ich nie ma). Niestety TV
                      przedstawia głównie patologie powstałe w biednych a nie zamożnych rodzinach (u
                      tych zamożniejszych po prostu tego nie widać tak bardzo)i prawdę mówiąc nikt
                      się tym nie interesuje. I ostatnia rzecz, nie rozumiem dlaczego oczekujesz
                      pomocy ze strony państwa, przecież dziecko to prywatna sprawa obywatela a nie
                      państwa. Pozdrawiam i życzę powodzenia i pociechy z maluszka.
                      • dora1976 Re: Do Amelii 27.02.04, 18:26
                        Amelia popieram twoje zdanie. Mada dalej swoje -"dziecko to prywatna sprawa
                        obywatela a nie państwa", normalnie włos mi się jeży jak to czytam. Oczekujemy
                        pomocy od państwa dlatego właśnie że przez tyle lat byłsmy
                        uczciwymi "obywatelkami" płaciłyśmy grube pieniądze na coraz to nowe składki, a
                        teraz jesteśmy traktowane jak powietrze i musimy liczyć na wsparcie rodziny, a
                        co z tymi co tych rodzin nie mają ? Wydaje mi się ze kazde normalne
                        cywilizowane państwo powinno pomagać ludziom w trudnych sytuacjach. Mada może
                        tego nie rozumie bo ma pieniądze ja tez je miałam wyłącznie dla siebie a teraz
                        ich nie mam ani dla siebie ani nie mogę nic dac swojemu dziecku muszę liczyć na
                        innych. Mada nie zycze ci zebyś znalazła sie w takiej sytuacj, ale pewnie
                        byłoby to dobrą nauczką dla ciebie i przestała byś sie tak wymandrzać. Wkurza
                        mnie takie podejscie. Damy rade bo mamy bliskich i nie potrzebujemy łaski.
                        • mada-mada Re: Do Dory 01.03.04, 09:47
                          Rany Dora a jakie to ma za znaczenie, że płaciłaś, płacisz i będziesz płacić.
                          Ja też płacę na ubezpieczenie zdrowotne kupę kasy i nie korzystam od ponad 13
                          lat, bo leczę się prywatnie. Wszyscy płacimy np. podatek drogowy w benzynie i
                          co są nowe drogi? Nie ma. Co z tego, ze mam pieniądze, dzisiaj je mam a jutro
                          mogę ich nie mieć. Skąd w Tobie taka nienawiść do osób, które mają lepiej (ja
                          do wszystkiego doszłam sama a nie z pomocą rodziny czy państwa). Nie ma się co
                          dziwić, że jest jak jest skoro 90% społeczeństwa ma roszczeniowe podejście typu
                          mnie się należy, problem w tym, że się nie należy, przykro mi, ale na tym
                          polega kapitalizm.
    • maja252 Re: bezrobotna w ciąży 26.02.04, 22:02
      hej

      wiem napewno że możecie skożystać z pomocy opieki społecznej ,dostaniesz tam
      czteromiesięczny zasiłek masieżyński ,oraz pieniązki za urodzenie dziecka,wasze
      dochody są niskie może warto się tam wybrać...

      jak by co to pisz na majuszka@konto.pl
    • viki_liki Re: bezrobotna w ciąży 13.03.04, 18:23
      Ja również przeszłam boje z ZUS-em o wypłatę należnych środków po urodzeniu
      dziecka(proces przez dwie instancje , cała gama środków dowodowych i
      pielgrzymki świadków , a wszystko po to , aby udowodnić ZUS-owi , że nie jestem
      wielbłądemsmile.Niedawno urodziłam kolejne dziecko.Pomimo pracy na etacie i
      prowadzenia dodatkowo dziełalności gospodarczej , zatrudniłam się dodatkowo(
      dwa dni przed porodem).Tym razem ZUS bez zmrużenia oka wypłacił wszystkie
      należne pieniądze ( wcale niemałesmile, chyba nie chcąc ryzykować kolejnego
      procesu.Jakiś czas temu podobny ruch zrobiłam z pewną bezrobotną ( studentkąsmile -
      zatrudniłam ją , a ona po miesiącu pracy poszła na zwolnienie ( potem
      otrzymywała z ZUS zasiłek macierzyński).Niestety przy obecnym chorym układzie
      prawa trzeba sobie pomagaćsmile Wcale tego nie potepiam , a wręcz
      przeciwnie ,dodatkowo doradzam innym osobom jak wyjść w takich przypadkach cało
      z bojów z ZUSem , co jest realne i w wielu przypadkach wykonalne.Myślę że
      obecnie zatrudnianie przedporodowe to jedyne wyjście z sytuacji , żeby dzieci
      nie klepały biedy.A składki na ZUS od dawna płacę o wiele za wysokiesmile...
      • barbabietola Re: bezrobotna w ciąży 15.03.04, 12:30
        no cóż...ale popieram te "niecne praktyki", załuje, że tak późno się
        zorientowalam, o co dokładnie chodzi, a balam sie oplat na ZUS, bo nie stac
        mnie na to, a znajomemy wypadałoby oddać ...Dlaczego popieram? Nie dlatego, że
        chcę żeby oszukiwać, czy reprezentuję postawę "roszczeniową" i że "mnie się
        należy", ale uwazam, że dziecko to nie tylko sprawa prywatna, ale też państwa,
        bowiem bez dzieci nie byłoby państwa, wiec w interesie państwa leży by zapewnic
        godny byt dzieciom i pomoc matkom, aby te chciały w ogóle miec dzieci. A nie
        czekały aż się dorobią i starały sie zajść w ciążę po 30 lub później, co czesto
        graniczy z cudem (i ciąża i dorobienie się). Niestey, nasze panstwo jest
        anyrodzinnie usposobione, nie ma żadnej pomocy...jestem samotną, bezrobotną
        matką, skończył mi się zasiłek (całe 360 zł)_i nie mam na co liczyć ze strony
        panstwa, MOPS uznał ze moja sytuacja nie jest "jeszcze taka zła", bo pomagają
        mi rodzice ojca dziecka...a gdyby nie pomagali? przeciez nie muszą...albo gdyby
        nie mogli?...ojciec dziecka tez jest bezrobotny i bez prawa do zasiłku.
        Ostatnio nawet chcialam podjąc pracę, zaproponowano mi pensję w wysokości 600
        zł, niania kosztowalaby mnie 500 zł, dojazdy 250 zł...hmmm brakuje...skąd wziąć
        reszte? ech! ja mówie...trzymaj się kobitko, na szczescie, jak piszesz,
        jestescie bardzo szczesliwi z powodu oczekiwanego dziecka, pozdrawiam
        • mada-mada Re: bezrobotna w ciąży 16.03.04, 14:10
          A dlaczego nie chcecie zrozumieć, że powoływanie na świat dziecka na cudzy
          koszt (czytaj państwa czyli innych obywateli) nie jest fair. Oczywiście nie
          będzie państwa bez ludzi, ale wyobraź sobie państwo złożone tylko z ludzi,
          którzy chcą od państwa brać, tak się nie da, bo zabraknie tych co mają, mogą i
          chcą jeszcze dawać. Każdy ma prawo do rozmnażania, tylko na litosć boską z
          odrobiną myślenia. Co i raz w tv pokazują rodzinę mieszkającą w jakimś baraku
          z piątka dzieci i narzekajacą, że jest im ciasno, nie mają pieniedzy, nie mają
          pracy bo wykształcenie nie takie itp. Totalny marazm a wystarczyłoby przy
          takich warunkach posiadanie jednego dziecka a nie powoływania następnych kiedy
          nie ma się na utrzymanie nawet jednego. O takie przypadki mi chodziło. Nasze
          państwo nie zachęca matek do posiadania dzieci i długo jeszcze nie będzie u nas
          modelu np. szedzkiego chociażby z tego powodu, ze nasze państwo nie jest tak
          bogate. O naszą przyszłość i przyszłość naszych dzieci musimy zadbać sami i nie
          oglądać się na państwo. Postępowanie według zasady Pan Bóg dał dziecko to da i
          na dziecko jest nieporozumieniem.
    • joanna666 Re: bezrobotna w ciąży 18.03.04, 20:47
      Do mada-mada:
      Czy to jest wątek dla Ciebie? Autorka prosiła o pomoc, a ty prawisz jej morały.
      Lepiej tego nie rób, bo zbyt dużo znam przypadków, że takie wszystkowiedzace
      osoby wpadały w tarapaty podobne do tych, których nie mogły zrozumieć.
      Rozumiem, że jesteś pracownikiem najemnym. Czy masz 100%pewność, że Cię nie
      zwolnią lub że po zwolnieniu szybko znajdziesz nową pracę za porównywalne
      pieniądze? A czy masz kilkanascie tysiecy oszczędności na wszelki wypadek? A co
      zrobisz w razie długotrwałej choroby? Ostatnio znajomemu zarabiającemu dwie
      średnie krajowe wyliczyli rentę na 600 zł. Co ma zrobić? Uśpić humanitarnie
      całą rodzinę? Czy w razie potrzeby zwrócić się o pomoc? Amelia pracując płaciła
      podatki również na pomoc społeczną. Teraz w razie potrzeby ma pełne prawo z
      niej skorzystać. Pewnie nic nie dostanie, bo łatwiej jest uzyskać pomoc
      rodzinie patologicznej, niż porządnym ludziom, którzy chwilowo mają kłopoty.
      P.S. Obecnie pracuję, mam chyba dobrą passę zawodową i nie korzystam z pomocy
      społecznej. Ale w razie kłopotów nie zamierzam honorowo umrzeć z głodu.
      • mada-mada Re: bezrobotna w ciąży 19.03.04, 09:17
        Nikomu nie prawię morałów tylko zastanawia mnie, że ludzie decydują się na
        dziecko/dzieci (i nie mam na myśli przypadku Amelii) wtedy kiedy nie mają na to
        warunków. Tak, jestem pracownikiem najemnym, zawsze mogą mnie zwolnić, ale
        raczej dość szybko znajdę pracę. Właśnie dlatego, że ja myślę o tym, że w
        każdej chwili mogą mnie zwolnić nie decyduję się na drugie dziecko i mam
        odłożone na czarną godzinę nawet sporą sumkę (plus zawsze mogę sprzedać jeden z
        dwóch samochododów i mieszkanie zamienić na znacznie mniejsze)plus dodatkowo
        ubezpieczenie medyczne na wypadek choroby. Co z tego, że zarabiam dużo skoro
        dzięki ustawie emerytalnej już po kilku miesiącach składki nie są płacone z
        powodu przekroczenia magicznej dozwolnej kwoty i muszę dodatkowo wpłacać na III
        filar, żeby po iluś tam latach mieć jako taką emeryturę. Inni też płacą podatki
        na opiekę społeczną, tak masz rację tylko ile płaci osoba zarabiająca 800-1.000
        zł a ile ta, która zarabia 15.000 zł? Ja też nie zamierzam honorowo umrzeć z
        głodu, tylko jeżeli sama się nie zabezpieczę to nikt mi nie pomoże.

    • viki_liki Re: bezrobotna w ciąży 19.03.04, 12:36
      Niestety osoby pracujące i zarabiające nawet dużo nie są w stanie w żaden
      sposób zadecydować na co są przeznaczane odprowadzane przez nich ( wcale
      niemałe!) składki.Dlatego prezentowane działania są tylko świadomym wpływaniem
      na wykorzystanie wczesniej wpłaconych pieniedzy i z jakimkolwiek
      wykorzystywaniem Państwa nie mają nic wspólnego - zreszta Państwo i tak wiele
      razy to sobie odbije w inny sposóbsmileDlatego wypowiedzi osób odprowadzających
      jakiekolwiek składki na temat rzekomego naciagania w ich wydawaniu przez inne
      osoby przy braku jakiegokolwiek wpływu na cele , na jakie są wydawane ( mogą to
      być np. wysokie pensje urzędników ZUS) - są całkowicie bezsensowne.
      • mada-mada Re: bezrobotna w ciąży 19.03.04, 15:02
        Właśnie brak wpływu wkurza mnie najbardziej. Gdyby ludzie sami mogli decydować
        gdzie pójdą ich pieniądze, na pewno pomoc dla osób, które znalazły się w
        ciężkiej sytuacji życiowej byłaby o niebo lepsza. Szczerze mówiac gdyby była
        taka możliwość wiele osób prywatnych przeznaczyłoby po kilkaset lub nawet tylko
        kilkanaście złotych na taką osobę i w sumie zebrałaby się niezła sumką. I
        darczyńca byłby zadowolony, ze zrobił coś dobrego dla drugiego człowieka i
        obdarowany wiedziałby, ze na pewno może na kogoś liczyć i nie jest sam w
        potrzebie.


        viki_liki napisała:

        > Niestety osoby pracujące i zarabiające nawet dużo nie są w stanie w żaden
        > sposób zadecydować na co są przeznaczane odprowadzane przez nich ( wcale
        > niemałe!) składki.Dlatego prezentowane działania są tylko świadomym
        wpływaniem
        > na wykorzystanie wczesniej wpłaconych pieniedzy i z jakimkolwiek
        > wykorzystywaniem Państwa nie mają nic wspólnego - zreszta Państwo i tak wiele
        > razy to sobie odbije w inny sposóbsmileDlatego wypowiedzi osób odprowadzających
        > jakiekolwiek składki na temat rzekomego naciagania w ich wydawaniu przez inne
        > osoby przy braku jakiegokolwiek wpływu na cele , na jakie są wydawane ( mogą
        to
        >
        > być np. wysokie pensje urzędników ZUS) - są całkowicie bezsensowne.
    • viki_liki Re: bezrobotna w ciąży 19.03.04, 12:42
      Do Amelii - mogłabyś, spełniając oczywiście kryterium dochodowe , otrzymać
      zasiłek rodzinny oraz dodatki do niego - 170 zł na dziecko i 400 zł w przypadku
      utraty zasiłku dla bezrobotnych , płatne przez 3 lata( taki niby
      wychowawczy).Niestety , musiałabyś posiadać status osoby samotnej , więc
      najlepiej się rozwieść , bo nasze prawo małżeństwom z dziećmi nie pomaga
      niestety.Obawiam się więc , że nie otrzymasz z tytułu urodzenia żadnych
      środkówsad
    • jo_ania Re: na zasiłku w ciąży 25.03.04, 09:23
      podciągam wątek. Bratowa małżonka jest obecnie na zasiłku dla bezrobotnych i
      urodzi dziecko w trakcie jego pobierania. Czy może liczyć na urlop macierzyński
      i wychowawczy?
      Jo_ania
      • viki_liki Re: na zasiłku w ciąży 25.03.04, 09:31
        Niestety zasiłek macierzyński i wychowawczy jest związany wyłącznie z
        zatrudnieniem.
    • joanna666 Re: bezrobotna w ciąży 26.03.04, 09:17
      Mada-mada, chyba żyjesz w innym matriksie, niż przynajmniej 95 % społeczeństwa.
      Większość rodzin musi sobie radzić za dwie pensje rzędu 1000 zł każda. I to
      jest uznawane za względnie dobrą sytuację. I nie świadczy to o tych osobach, że
      są złymi albo nieodpowiedzialnymi rodzicami. Według zachodnich standardów chyba
      nawet sami nie mają prawa żyć, a co dopiero z dziećmi. Ich dzieci wyrastają
      też, choć oczywiście nie zawsze, na wartościowych ludzi. Czy pochodzisz z
      bardzo bogatego domu i nie masz wokół siebie właśnie takich osób? Często bardzo
      wykształconych, z długim stażem pracy? Czy nie obserwujesz trendu zastępowania
      lepiej opłacanych pracowników tańszymi? Oficjalne, rejestrowane bezrobocie
      przekroczyło 20%. Pracuje zaś tylko niewiele ponad 50 % dorosłych, zdolnych do
      tego ludzi. Reszta jakoś "rzeźbi", bo nie ma innego wyjścia. Osoba, która
      zarabia 800 zł też płaci podatki i też jest obywatelem wymagającym szacunku. A
      czy III filar zapewni Ci przywoity dochód za kilkadziesiąt lat? Też go opłacam,
      ale podpisuję się pod stwierdzeniem, że"coś z tego będzie, ale na pewno nie
      tyle, ile obiecują..."
      • mada-mada Re: bezrobotna w ciąży 29.03.04, 08:39
        Nie pochodzę z bogatej rodziny, jedyne co otrzymałam od rodziców to
        wykształcenie. Do wszystkiego, domu, samochodu itp doszłam własną pracą.
        Właśnie dlatego postrzegam świat inaczej.
        • barbabietola Re: bezrobotna w ciąży 29.03.04, 23:16
          mada-mada...wydaje mi sie ze zadzierasz nosa...chwalisz sie swoim mieszkaniem,
          dwoma samochodami, polisami, oszczednościami...nie uwazasz, że to nie na
          miejscu? Tu napisała dziewczyna, chcac sie poradzic jakie prawa (podkreslam
          prawa ) jej przysługują będąc osoba bezrobotną w ciązy. Tak tu zarzucasz
          wszystkim korzystającym z pomocy państwa pasożytnictwo, życie w maraźmie,
          bezrobocie, nieumiejętnośc radzenia sobie w zyciu, nadmiar dzieci w stosunku do
          posiadanych pieniedzy...A czy ty nigdy nie korzystalas z pomocy panstwa? Jestes
          tak zupełnie zdana na siebie? A służba zdrowia, a policja? Czy dlatego , że
          lepiej zarabiasz chcialabys aby policja nie przyjezdzala na twoje wezwanie, bo
          jestes majętna i mozesz sobie zatrudnic ochroniarza? Widzisz, nie wszystko da
          sie przeliczyc na pieniądze. Nie dokonuje sie aborcji i nie zabija dziecka
          (chocby kolejne w wielodzietnej rodzinie) tylko dlatego ze nie ma pieniedzy. I
          prosze, nie wypisuj, jak to placisz te straszliwe pieniadze na pomoc
          społeczną...z której - notabene - korzystają darmozjady, bo wszyscy płacą i
          wyobraz sobie, ze te darmozjady tez odprowadzaja podatki od zasiłków. Nie mozna
          byc tak bezdusznym i patrzec tylko na portfel. Skąd wiesz, czy sytuacja kiedys
          sie nie odwróci? Osobiscie, nie zycze Ci tego. Nie zycze ci starania sie o
          jakakolwiek pomoc, nie zycze bezdusznego traktowania, pogardliwych spojrzen,
          uszczypliwych słów... Gratuluje Ci, ze doszlas do wszystkiego sama. Ja to co
          mam, tez zdobylam sama, równiez wykształcenie, bo niestety - w odróżnieniu od
          ciebie - nawet tego rodzice nie byli w stanie mi zapewnic. Ale zycie jest
          przewrotne i róznie to bywa...mam nadzieje ze nie postanowi utrzec ci nosa...
          • mada-mada Re: bezrobotna w ciąży 30.03.04, 14:29
            Nie, nie zadzieram nosa. Gdybym chciała pochwalić się swoimi dobrami to
            wywiesiłabym baner informacyjny na głównej ulicy. Osobiście jestem przeciwna
            aborcji, ale zanim się "wyprodukuje" dzieci to trzeba pomyśleć a nie iść na
            żywioł a potem jakoś to będzie. Co do opieki społecznej to zdecydowana
            większość (NIE WSZYSCY!) to darmozjady, które nic nie robią, żeby zmienić swoje
            życie i tylko wyciągają ręce po pomoc. Nie mów mi o odprowadzaniu podatków od
            zasiłków, bo gdyby całą reSzta nie zapłaciła swoich podatków to nie byłoby na
            zasiłki a tym samym na odprowadzanie od nich podatków. Służba zdrowia? Policja?
            I tak mają gdzieś podatników i to wszystkich niezależnie od tego czy płacą czy
            nie. Każdego dnia moja dobra passa może się odwrócić, ale ja o tym myślę z
            wyprzedzeniem i staram się zabezpieczyć a nie żyć z dnia na dzień i myśleć
            jakoś to bedzie. Dlaczego ja mogę myśleć o przyszłości a inni nie?
    • barbabietola Re: bezrobotna w ciąży 29.03.04, 23:19
      a wracając do watku wlasciwego...
      Amelio, niestety wychowawczy ci sie nie nalezy...mąż lub ty mozecie sie jedynie
      starac o zasilek rodzinny, obecnie wynosi on 42,50 zł, ale od maja zmieniaja si
      eprzepisy i zasilki te beda na innych zasadach, korzystniejszych, zgodnie z tym
      co przecytalam w piatek w Gazecie Wyborczej, musisz po prostu monitowac sprawe
      i sie dowiadywac. pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka