Dodaj do ulubionych

L4 a pracodawca, pomóżcie

13.04.10, 09:19
Witam,
jestem w 18tyg ciąży. Planuję póść na zwolnienie już do końca za 3
tyg. Moja szefowa (pracuję w instytucji państwowej), gdy ją
informowałam wcześniej, że jestem w ciąży, prosiła abym w razie
planowanego dłuższego zwolnienia powiadomiła ją o tym wcześniej. No
więc ja ją powiadomiłam o tym. No i oczywiście wielkie halo było z
tego powodu, no bo tak wcześnie itd. Mam swoje powody aby pójść na
to zwolnienie. Ale o co mi chodzi... Otóż zażądała abym jej oprócz
zwolnienia przyniosła od lekarza zaświadczenie, że nie będzie mnie
już w pracy do końca ciąży. Bo ona musi rozpisać konkurs na
zastępstwo, a bez tego podobno ani rusz. I tu jestem zaskoczona, bo
pierwsze słyszę. Szczerze wątpię czy lekarz mi coś takiego da,
zwłaszcza, że moja ciąża nie jest zagrożona. Czy spotkałyście się
już z czymś takim? Napiszcie, proszę. Jestem trochę zdenerwowana tą
sytuacją, bo człowiek z dobrymi chęciami do pracodawcy, wywiązuje
się z wcześniejszych ustaleń, informuje, a tu same fochy, achy, ochy
i przewracanie oczami.
Obserwuj wątek
    • claire1983 Re: L4 a pracodawca, pomóżcie 13.04.10, 09:36
      Po pierwsze chciałam Ci powiedzieć, że Cie rozumiem i współczuję.
      Sama miałam prawie identyczną sytuację. Powiedzialam szefowi w 3
      miesiącu i powiedzialam mu też że mam ciąże zagrożoną i nie wiem ile
      dam rady przychodzic do pracy, ale że postaram się jak najdłużej.
      On mnie poprosił żebym go uprzedziłą wcześniej i dala znać czy nie
      będzie mnie do końca itd. Chodziłam jeszcze około 2 miesiące i
      dostałam bólów podbrzusza i plamienia, w niedziele znalazłam się na
      ostrym dyżurze i lekarz zabronił mi pracować, chciał mnie nawet w
      szpitalu zostawić ale się nie zgodziłam. Miałam leżeć w domu
      dosłownie bez ruchu i czekać co będzie. Bylam przerażona, myślałam
      że szef zrozumie ale bardzo się myliłam. Nie pocieszyło go że
      znalazłam już następnego dnia bardzo dobre zastępstwo za mnie.
      Odgrywał się na mnie jeszcze przez kilka tygodni a do dzisiaj placi
      mi 80 procent pensji i nie chce wyrównać reszty.
      A wracając do tematu to ona nie ma prawa od Ciebie wymagać takiego
      zaświadczenia, po drugie nie miała prawa wymagać żebyś uprzedziłą ją
      wcześniej. Pamiętaj że ona może wykorzystać to teraz przeciwko
      Tobie. Np. zgłoscić w ZUSie że zgłaszałaś miesiąc wcześniej że do
      końca ciąży Cię nie będzie i będzie miala na to dowód. Twoje
      Zaświadczenie. A wg ZUSu jak osoba chora może wiedzieć miesiąc
      wcześniej że będzie chora i jak długo? Gdzie tu logika? Nic nie
      jesteś winna tej kobiecie a ona nic nie może Ci zrobić. Więc już
      teraz powinnaś olać sprawę i nei stresować się bo w Twoim stanie nie
      powinnaś.
      • ola9876 Re: L4 a pracodawca, pomóżcie 13.04.10, 09:40
        Zgadzam się zupełnie olać i nie przejmować bo dopóki pracujemy
        dajemy z siebie wszystko jest oki ale jak nam potrzebna jest pomoc
        to tak nie działa niestety więc trudno pracę zawsze można zmienić a
        gdyby coś stało się dziecku nie wybaczyłabym sobie.
    • ola9876 Re: L4 a pracodawca, pomóżcie 13.04.10, 09:36
      Wydaje mi sie że lekarz nie może czegos takiego wystawić, ja mam
      ciążę zagrożoną i zwolnienie jest od wizyty do wizyty więc myślę że
      zawsze może zdarzyć się cud i ozdrowiejemy smile
    • zuchtor Re: L4 a pracodawca, pomóżcie 13.04.10, 09:46
      Żaden lekarz Ci nie wystawi takiego świstka. Muszą kryć jakoś swój tyłek- na
      zwolnienie w ciąży zawsze chodzi się z jakiegoś powodu (najczęściej zagrażające
      poronienie, lub przedwczesny poród). A w związku z tym, musisz się stawiać na
      kontrolne wizyty, co ok. 3 tyg. Zatem zwolnienie będzie obejmowało tylko okres
      między wizytami. Ja byłam na zwolnieniu, choć ciąża przebiegała prawidłowo. Ale
      u mnie były bardzo szkodliwe warunki pracy i brak możliwości zmiany stanowiska.
      Pozdrawiam
    • black_edith Re: L4 a pracodawca, pomóżcie 13.04.10, 09:53
      żaden lekarz nie wstawi ci takiego zaświadczenia, szczególnie, że
      sama piszesz, ze ciąża nie jest zagrożona, a przecież to dopiero
      połowa ciąży.
      inna sprawa, że nie rozumiem twojego oburzenia na zachowanie
      szefowej. Owszem prosiła cię o informację, gdybyś szła na dłuższe
      zwolnienie, wiele ciężarnych idzie na zwolnienie na 2 tygodnie,
      twierdzą, ze wrócą, potem biorą kolejne na 2 tygodnie i dalej
      twierdzą, ze wrócą itd, pracodawca nie wie, czego ma się spodziewać,
      czy szukać kogoś na zastępstwo czy nie. Oczywiście jest miło z
      twojej strony, ze ją uczciwie informujesz, ale nie zmienia to faktu,
      że idziesz na zwolnienie bez wskazań medycznych w połowie ciąży. W
      takiej sytuacji nie ma nic dziwnego, ze szefowa jest wkurzona na
      ciebie.
    • kasiak37 Re: L4 a pracodawca, pomóżcie 13.04.10, 10:00
      sama piszesz ze ciaza zagrozona nie jest wiec na jakiej w ogole podstawie ten
      lekarz ma Ci wystawic to zwolnienie?To raz.A dwa,jak i na jakiej podstawie
      mialby Ci wypisac zaswiadczenie ze do konca ciazy bedziesz na L4?Kombinujesz
      kolezanko.A jezeli chcesz miec pare dni wolnego to do dyspozycji masz zapewne
      urlop wypoczynkowy.Niby piszesz ze "masz swoje powody" zeby isc na zwolnienie.No
      sorry,ale to nie Ty a lekarz ma miec powody zeby Tobie UCZCIWIE to zwolnienie
      wypisac .
      • anihania Re: L4 a pracodawca, pomóżcie 13.04.10, 10:06
        zgadzam się, nie zagrożona ciąża, sama w sobie nie jest wskazaniem do nie
        pracowania.
      • marylisek1 Re: L4 a pracodawca, pomóżcie 13.04.10, 12:26
        Tak, tylko, że to nie lekarz jest w ciąży tylko ja! To moje dziecko
        i ja jestem za nie odpowiedzialna, a uczciwośc lekarza nie ma tu nic
        do rzeczy, bo sam nie może przewidzieć co się stanie, a co się nie
        stanie. Poza tym to nie ja sobie wymyśliłam to zaświadczenie tylko
        moja pracodawczyni, jak już napisałam wcześniej. I właśnie tego
        dotyczy moje pytanie, nie samej zasadności wydania zwolnienia.
        • kasiak37 Re: L4 a pracodawca, pomóżcie 13.04.10, 12:31
          no fakt,plod Twoj ale opieka lekarska otacza Cie ktos kto ten zawod wykonuje i
          ZNA sie na swojej "robocie" i jezeli ciaza przebiega prawidlowo to nie ma
          podstaw ani do zwolnienia ani do zaswiadczenia.W innym wypadku jest to oszustwo
          dokonane przez lekarza a Ty najzwyklej w swiecie bedziesz osoba wyludzajaca.
          • marylisek1 Re: L4 a pracodawca, pomóżcie 13.04.10, 12:37
            ale co wyłudzającą? pieniądze z zusu na które sama płacę składki co
            miesiąc?
            • kasiak37 Re: L4 a pracodawca, pomóżcie 13.04.10, 12:46
              Jeszcze pytasz?No chyba logiczne ze skoro ciaza przebiega prawidlowo a mimo
              wszystko sugerujesz lekarzowi wystawienie zwolnienia "na ciaze" to stajesz sie
              "wyludzaczka"?

              marylisek1 napisała:

              > ale co wyłudzającą? pieniądze z zusu na które sama płacę składki co
              > miesiąc?
              • marylisek1 Re: L4 a pracodawca, pomóżcie 13.04.10, 12:52
                Wychodzę z tego forum, bo widzę że nie ma z kim rozmawiać.
    • zabulin Re: L4 a pracodawca, pomóżcie 13.04.10, 10:08
      Lekarz nie ma żadnego obowiązku, żeby wypisać ci klamstwo: "Ciąża
      tej pani jest tak zagrożona, że ona musi byc na L-4 do końca ciąży"

      Ja też byłam na L-4 od 5 miesiąca. Lekarz chciał od 3-ego, ale
      ubłagałam, zeby nie mieć tego zwolnienia tak wcześnie.
      To on decydował, że zwolnienie jest potrzebne.

      A tobie radzę nawet nie wyskakiwac z taka prośbą do lekarza, bo po
      prostu nie masz podstaw.Samma piszesz, ze z twoja ciążą wszystko
      jest ok.
      • ana_pe Re: L4 a pracodawca, pomóżcie 13.04.10, 12:10
        Mysle, ze przy dobrej woli lekarza mogłby Ci napisac na zaswiadczeniu, ze jestes
        w ciazy, ze jest to ciaza wys. ryzyka np. O ile taka rzeczywiscie jest. Samo
        zwolnienie powinno byc dla pracodawcy dowodem, ze nie mozesz pracowac z jakichs
        powodow. Mamy takie prawo i koniec. Inna sprawa, ze sa lekarze, ktorzy bardziej
        lub mniej chetnie wystawiaja zwolnienia.
        Ja od poczatku jestem na zwolnieniu i szefowa musiała mi uwierzyc, ze do konca
        bede na L4 smile o czym ja zapewniłam.
        • ana_pe Re: L4 a pracodawca, pomóżcie 13.04.10, 12:11
          Jeszcze dopisze, ze powodem moze byc Twoje złe samopoczucie poprostu. Nic sie
          nie przejmuj, jak nie chce dac zwolnienia, zmien lekarza i nie stresuj sie tym
          smile Pozdrawiam serdecznie
        • kasiak37 Re: L4 a pracodawca, pomóżcie 13.04.10, 12:19
          "Mysle, ze przy dobrej woli lekarza mogłby Ci napisac na zaswiadczeniu, ze jestes
          w ciazy, ze jest to ciaza wys. ryzyka np. O ile taka rzeczywiscie jest"

          Jezeli rzeczywsicie bylaby zagrozona(a nie jest o czym pisze autorka watku w
          tytulowym poscie) to nie potrzebna bylaby zadna dobra wola lekarza a bylby to
          jego obowiazek.
          • ana_pe Re: L4 a pracodawca, pomóżcie 13.04.10, 12:23
            miałam na mysli, ze nie koniecznie musi pisac o tym w zawiadczeniu, bo pisza
            zaswiadczenia ze wogole jestes w ciazy, a nie ze jest zagrozona. Natomiast w
            razie zagrozenia obowiazek wystawienia L 4 ma jak najbardziej.
            • mamadi Re: L4 a pracodawca, pomóżcie 13.04.10, 18:17
              Jestem na L4 od 23 tc z powodu zagrożenia przedwczesnym porodem. Moja księgowa zażyczyła sobie takie zaświadczenie, bo trudno było jej rozliczać pensję dla osoby, która mnie zastępuje. Niestety wg mojego lekarza nie jest to możliwe. Zwolnienie mogą wypisywać od wizyty do wizyty (+ - kilka dni). A co do bezpodstawnego zwolnienia, to wg mnie sama ciąża i obciążenie organizmu jest powodem do L4 jeżeli kobieta tak czuje. Slogan "ciąża to nie choroba" mnie nie przekonuje. Każda kobieta przechodzi to inaczej i ja na pewno poszłabym na L4 w połowie ciąży nawet gdyby nie była zagrożona.
              • vanilia_cz Re: L4 a pracodawca, pomóżcie 13.04.10, 19:11
                marysilek, musisz sie nauczyc ze na tym forum jak piszesz o l4 to od razu trzeba
                zaznaczyc ze masz ciaze zagrozoną bo jak nie to zamiast ci pomoc to beda ci
                jechac ze jestes zlodziejka i wyłudzaczką. lekarz nie wypisze ci takiego
                zaswiadczenia, twoja szefowa jest nienormalna proszac o nie, a ty zle zrobilas
                ze ja poinformowalas, trzeba bylo do konca nie mowic i pach! isc na zwolnienie,
                wyszlabys na tym lepiej. ja powiedzialam swojemu szefowi ze ide na zwolnienie bo
                jestem w ciazy, a on mi jeszcze dziekowal za to ze go poinformowalam! dziwne,
                ale prawdziwewink
    • bluemka78 Re: L4 a pracodawca, pomóżcie 13.04.10, 19:21
      Pracodawca nie ma prawa zadac takiego zaswiadczenia. Ty z wlasnej
      dobrej woli mozesz go czy tez w tym przypadku szefowa uprzedzic, ze
      bedziesz juz do konca ciazy i moze sobie zastepstwa szukac. Lekarze
      nie wystawiaja tego typu zaswiadczen w ogole. Moze Ci tylko wystawic
      zwolnienie od wizyty do wizyty i samo zaswiadczenie, ze jestes w
      ciazy.
      • sweet_choco Re: L4 a pracodawca, pomóżcie 13.04.10, 20:07
        Swoją drogą śmieszy mnie slogan "ciąża to nie choroba". Czy zdrowy
        człowiek wymiotuje i ma zawroty głowy? nie wspominam o innych
        objawach tego cudownego stanu.
        • izabelka0207 Re: L4 a pracodawca, pomóżcie 13.04.10, 20:45
          Tym co myślą, ze ciąża to nie choroba, życzę, żeby w 8 miesiącu ciąży stali w
          kolejce w zatłoczonym hipermarkecie i prosząc o przepuszczenie ktoś im
          odpowiedział "ciąża to nie choroba". Ciekawe dlaczego ciężarne są "podle"
          traktowane tylko przez inne kobiety???
          • monika_bud Re: L4 a pracodawca, pomóżcie 13.04.10, 21:52
            Ja jestem na zwolnieniu od 5tc. Żadnych głupich zaświadczeń pracodawca ode mnie
            nie wymagał, mimo, że osoba na zastępstwo była niezbędna. Dziewczyna dostała
            umowę na zastępstwo, do czasu mojego powrotu. Tak więc na pewno nie ma jakichś
            przepisów, które wymagały by czegoś takiego, a pracuję w dużej, państwowej
            firmie gdzie przepisy prawa pracy są bardzo przestrzegane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka