mruwa9
16.04.10, 07:44
rzecz ma sie tak: bilety lotnicze (wyjazd urlopowy) wykupione jakis
czas temu, a ru nagle, znienacka, spadlo na czlowieka bezrobocie i
koniecznosc zarejestrowania sie w PUP. I perspektywa obowiazkowego
meldowania sie w PUP co 2 tygodnie, co w niwecz obroci wszelkie
plany wakacyjne ( bilety po prostu przepadna). Czyli - pracy nie ma,
zajecia nie ma, ale trzeba siedziec na doopie w domu (mowa o osobie
w wieku 64 lat, zaledwie rok do emerytury, szanse na otrzymanie
oferty zatrudnienia za praktycznie zerowe). Czy PUP jest az tak
bardzo kwadratowy z tym obowiazkiem meldowania sie co 2 tygodnie,
zeby rozwalic czlowiekowi ostatni urlop w zyciu, czy uwzglednia
mozliwosc wyjazdu zaplanowanego i oplaconego znacznie wczesniej?
osoby znajace sie na prawie i przepisach, pomozcie, prosze.