13.01.06, 22:58
Nie znalazłam na Forum podobnej do mojej sytuacji.

Od byłego męża dostaję alimenty dla siebie i dla 1 niepełnosprawnego naszego
dziecka.Jestem bezrobotna bez prawa do zasiłku.Mieszkam w mieszkaniu
spółdzielczym własnościowym.
Niedawno 2 nasze dziecko zamieszkało z byłym mężem. Parę dni temu sąd wydał
wyrok, w którym zasądził ode mnie na to 2 dziecko 200 zł alimentów,
tłumacząc, że mogę iść do pracy albo sprzedać mieszkanie. Nie ma dla mnie
pracy i będę musiała płacić dla 2 dziecka aliementy z alimentów, które
dostaję od byłego męża........
Rozumiem swój obowiązek w stosunku do 2 dziecka ale sytuacja wydaje się
trochę nienormalna.....Czy na prawdę muszę sprzedać nasze mieszkanie i kupić
mniejsze?

Dodam , że były mąż jest osobą dobrze sytuowaną( ma swoją firmę)i może
utrzymać dziecko bez uszczerbku dla swojego własnego utrzymania.

Czy powinnam złożyć apelację od wyroku? Czy sąd w apelacji może zwolnić mnie
z płacenia alimentów do czasu aż znajdę pracę?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: alimenty 14.01.06, 09:46
      Fakt bycia bezrobotna nie jest argumentem na niezasadzanie alimentow.
      Bezrobotnym facetom tez sa zasadzane alimenty.
      Rodzice maja obowiazek wspolutrzymywania dzieci i wlasnie dlatego zasadzono
      od Ciebie te alimenty.
      Pomysl z zamiana mieszkania na mniejsze chyba nie jest taki glupi?
    • chalsia Re: alimenty 15.01.06, 12:56
      Hmmmm, ojciec płaci alimenty na jedno dziecko, które jest z Tobą, a drugie jest
      u niego. Sprawiedliwość wymaga, byś Ty płaciła alimenty na dziecko, które jest
      z nim. Kwestią pozostaje kwota, jaką miałabyś płacić. Brak pracy nie jest
      powodem "zwolnienia" z alimentów. Jedyną możliwośc jaką widzę, to taka, że
      owszem, nie płacisz alimentów na 2-gie dziecko, ale i były mąż nie płaci
      alimentów na 1-sze edziecko.
      Chyba jednak pierwsza opcja jest lepsza, skoro dziecko pozostające z Tobą jest
      niepełnosprawne.
      Chalsia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka