Dodaj do ulubionych

DeAgostini - mam problem...

14.04.06, 22:23
Pomocy... Swego czasu zgodziłam się na przysyłanie mi kolekcji "Disney
planeta". Pierwsza przesyłka nadeszła w grudniu, kolejna w lutym, natychmiast
zapłaciłam. Ale ponieważ moje dzieci nie były tym zainteresowane, zadzwoniłam
i zrezygnowałam z prenumeraty. No i dzisiaj dostałam ponaglenie do zapłaty, bo
podobno dostałam trzy przesyłki, i za jedną nie zapłaciłam! Zadzwoniłam
oczywiście z pytaniem, i okazuje się, że to ja muszę iść na pocztę i
udowodnić, że przesyłki nie dostałam!
Co robić? Czy to przypadkiem nie oni powinni mi udowodnić, że przesyłkę
dostałam? A nie dostałam na pewno... Wychodzi na to, że powinnam ją dostać w
styczniu.
Miałyście może podobny problem?
Obserwuj wątek
    • elza78 Re: DeAgostini - mam problem... 14.04.06, 23:14
      wiesz, w ten sposob to kit mozna wcisnac kazdemu, np moge napisac do ciebie
      ponaglenie ze wyslalam ci paczke za ktora mialas zaplacic milion zlotych,
      szczerze - mozesz ich miec gledboko gdzies jesli nikt paczki nei odebral to nie
      ma twojego podpisu na potwierdzeniu odbioru i moga sie cmoknac w pompe.... w
      ogole jaka polityka firmy, smieszne....
      • dzoaann Re: DeAgostini - mam problem... 14.04.06, 23:57
        Ja też z tą firmą miałam kłopoty.Ale nie z ich winy.Choć przysłali mi przesyłkę
        której nie zamawiałam,bo cos tam kiedyś od nich kupiłam.Na zasadzie jak chcesz
        to odeślij lub zapłać.W moim przypadku przesyłkę odebrał sąsiad z
        naprzeciwka,podpisał się,ale zachował ją dla siebie.Ja dostałam ponaglenie do
        zapłaty,a prawda wyszła na jaw dużo póżniej.Najlepszy to ten listonosz,który mu
        tą paczkę zostawił!!!Mimo skarg dalej se pracuje!
    • jopowa Re: DeAgostini - mam problem... 15.04.06, 10:50
      nie
    • jusytka Dziadoska firma !!! Przeczytajcie Ku przestrodze 15.04.06, 10:55
      Mnie też przez nich skoczyło cisnienie. Prenumerowałam kiedyś Magic English,
      przez pół roku, regularnie płacąc za przesyłki. Kiedy jednak chciałam
      zrezygnować, deklarując drogą mailową, że nie będę odbierała przesyłek i za nich
      płaciła - otrzymałam jednak przesyłkę, a później ponaglenie bzapłaty !!! Nie
      była wysłana listem poleconym, tylko zwykłym - wrzucona do skrzynki. Mało tego,
      kiedy skontaktowałam sie drogą mailową z BOK tej firmy, powiedziano mi, że
      przesyłkę mam do nich odesłać NA SWÓJ KOSZT, a jak nie to postraszono mnie
      jeszcze komornikiem !!! Nie dałam za wygraną, bo takie traktowanie klienta mocno
      mnie zdenerwowało, przedstawiłam wiec sprawę w biurze ochrony konsumentów (albo
      podobna nazwa) - tam mi powiedziano, że niepotrzebnie przyznawałam się, ze
      przesyłkę otrzymałam (ale chciałam być uczciwa), bo jak mi udowodnią, ze ją
      otrzymałam skoro nie potwierdziłam tego podpisem? W sytuacji kiedy sie jednak
      przyznałam - muszę ją odesłać - no tak rozumiem, ale dlaczego na swój koszt, a
      nie ich skoro to oni zawinili? Poszłam w końcu na pocztę i powiedziałam, ze
      wrzucono mi tą przesyłkę bezprawnie do skrzynki i ją zwracam - poprosiłam o
      skserowaie koperty z pieczątką zwot i datą. Nie chce mieć z Dziadostwem nic
      wspólnego i wszystkich przestrzegam !!!
    • kolina01 Re: DeAgostini - mam problem... 30.08.06, 23:46
      Ja także mam problem z tym wydawnictwem i proszę o rade sad
      Pozyskali gdzieś moje dane osobowe i zadzwonili do mnie. Przypuszczam, że ze
      szpitala, po porodzie dostaje się takie paczki "Skarb malucha" z ankeitami.
      Pani z DeAgostini zadzwonila i wiedziała, że mam dzieci.
      Zaproponowała przesłanie na próbę 1 części atalasu "Leśne skarby", czy coś w
      tym rodzaju. Mysłałam, że to taka reklamówka, jak do gazet dodają, z
      możliwością zamówienia prenumeraty (tak mi zresztą przez telefon
      przedstawiono). Przyszła paczka, normalna, a do niej w środku był przelew.
      Stwierdziłam, że jak go nie zapłacę, to będzie oznaczało, że nie chcę żadnej
      prenumeraty i nic więcej nie przyślą.
      Niestety przysłali zwykłymi listami do skrzynki następne 2 części.
      Teraz przysyłają monity i straszą jakimiś biurami prawnymi sad
      Co z tym zrobić ? Zapłacić naciągaczom te kilkadziesiąt zł. dla spokoju ? CZy
      się z nimi targać ? Ktoś sobie z nimi poradził ?
    • joanna29 Re: DeAgostini - mam problem... 31.08.06, 18:35
      Dopóki nie przedstawia Ci dokumentu potwierdzajacego przez Ciebie odbiór
      przesyłki, to nie jestes do niczego zobowiazana. Jak wystapia to Sądu o nakaz
      zapłaty to musza przedstawic dowód - dokument potwierdzajacy odbior. Jak zwroca
      sie do firmy windykacyjnej to gorzej, wtedy radze Tobie wystapic do Sądu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka