toficzka78
26.04.06, 11:10
Mam bardzo prozaiczne pytanie - o finanse(może naiwne bardzo, ale mam dość
księgowej, która albo nie ma czasu, albo nie ma chęci mi tego tłumaczyć)
1. Z czego jest obliczana płaca, kiedy mama - nauczycielka przebywa na urlopie
macierzyńskim? Czy brana jest pod uwagę tylko pensja zasadnicza, czy może
też... nadgodziny z roku poprzedzającego urlop?(chyba to moje pobożne życzenie

)
2.Na jakie dodatkowe wynagrodzenie mogę liczyć z tytułu urodzenia dziecka??
(jakieś zapomogi, może też coś z ZNP -???? -podobno można?
3.I jak to w końcu jest z tym becikowym? Od czego jest zależne, bo już się
pogubiłam... Mój mąż też jest nauczycielem, razem zarabiamy ok 2300-2400 zł...
(Czy on też ma szanse na dostanie czegoś "na dziecko">?
Przepraszam, że pytam tu, ale pomimo tego, że w naszej szkole jest "przyjazna
atmosfera", to o finansach się nie dyskutuje; mam wrażenie, że nawet jeśli
ktoś coś wie, to 2 osobie nic nie podpowie. Wiem jaką batalię musiałam stoczyć
o tzw. zapomogę na zagospodarowanie... Najpierw księgowa wprowadzała mnie w
błąd tłumacząc, że mi się nie należy, a potem na spółkę z dyrektorem wpędzała
w poczucie winy, że niemalże "okradam szkołę"

(( Nie jestem pazerna, ale
teraz dla nas każda złotówka się liczy, bo chcemy wyremontować mały domek po
dziadkach. Z góry dziękuję za wszystkie informacje