Witam,chciałam zapytać czy ktoś z Was brał kredyt, który polega na wpłaceniu 4% sumy kredytu i dopiero po jakimś czasie (ok. miesiąca) otrzynuje się kredyt. Podobno nie jest to system argentyński. Wiem, że w systemie argentyńskim nie dają umowy do przeczytania. Ta firma rózni sie właśnie tym, że chcą dać umowe nawet do domu i dopiero po uprzednim zapoznaniu się z nią mozna przyjść i złożyć wniosek.Jeśli mieliście z taką sprawą do czynienia, proszę, napiszcie coś, bo trzymam się tego jak tonący brzytwy. A jest to dla mnie "brzytwa", bo jest źle

Pozdrawiam-Marta