Wlascicielami "naszego" mieszkania sa rodzice meza.Kupili je przed naszym slubem a my od dwoch lat jestesmy w nim/oboje/ zameldowani a od poczatku tylko my w nim mieszkamy bo tesciowie maja swoj dom.Chcialabym zeby przepisali oni to mieszkanie na meza bo nie wiem czy mam racje ale w razie gdyby mu sie cos stalo /nie planuje morderstwa

to ja i moja corcia ladujemy na bruku mimo ze jestem tam zameldowana?/gdyby tesciowie np. chcieli sprzedac to mieszkanie/Czy przepisanie takiego mieszkania /2 pokojowe 48 m. kw. w bloku/ jest bardzo drogie? i w jakiej formie najlepiej to zrobic/np. darowiny?/Boje sie zaczynac temat bo nie chce urazic tesciow/ze im nie ufam/i jezeli w razie jakiegos wypadku meza / jestem straszna katastrofistka

/ i tak moge tam zamieszkiwac z corcia to dam sobie spokoj ale jesli jest inaczej......I jeszcze jedno wyjasnienie : nie mowie o takich wypadkach jak rozwod czy porzucenie bo naprawde bardzo sie kochamy tylko mnie czasami nachodza takie formalno - czarnowidzkie klimaty