adaska1
05.08.03, 23:16
Witam! Poradźcie w sprawie następującej.Mieszkam w bloku,który
ma "wewnętrzny"dziedziniec.Jest to jedyne miejce zabawy dla dzieci z 80
rodzinnego bloku.Niestety na naszym pojeździe parkują samochody- sam ich
wjazd jest niebezpieczny dla dzieci nawet jeśli są one ( te dzieci) pod
opieką dorosłej osoby.A to,że parkują....zabiera im miejsce do zabawy.Przy
wjeździe na podwórko stoi znak zakazu zatrzymuwania się dłużej niż na 3 min.
ale wszyscy go ignoruja ponieważ nie ma kto wyegzekwować jakiekolwiek kary za
dłuższy postój.Powiedzcie czy naprawdę nie można zmusić :1.Spóldzielni do
zapewnienia bezpieczeństwa dzieciom na podwórku i podjęcie jakiechs działań
wobec kierowców nie stosujących się do przepisu (spóldzielnia twierdzi,że
zrobiłą co mogła..ustawiła zakaz a wjazd musi być na wypadek pożaru lub dla
karetki)? 2.Kierowców do tego ,żeby nie parkowali( na razie są zupełnie
bezkarni...Straż Miejska nie inteweniuje pomimo zgłoszeń)?3. Spółdzielni do
tego aby zapewniła dzieciom jakiś..jakikolwiek plac zabaw.Gdyby ktoś wiedział
jak sobie poradzić....będe zobowiązana za udzielnie informacji... a jak
dzieciaki będą zobowiązane!!!!Buziaki.Pomoóżcie mi co?