Dodaj do ulubionych

Mamy prawniczki-Mąż aresztowany,czy mogę mu pomóc?

10.11.08, 18:58
Dziś w południe aresztowali mi męża. Okazało się, że nie zapłacił do końca
grzywny jaką zasądził mu sąd oprócz kary w zawieszeniu. Wyrok dostał za
uszkodzenie ciała.(parkowaliśmy,napadł nas pijak, kopał w samochód i
postanowiliśmy wycofać, niestety wsadził nogę pod koło,pewnie zamachnął się
znów żeby kopnąć, no i samochód po niej przejechał...)
Mąż niestety nie rwał się do spłacenia kary, aż w końcu zapomniał widocznie.
Dziś przyszli po niego policjanci i go aresztowali.Tak poprostu bez
uprzedzenia, udawali klientów.
Zostałam sama z 4miesiecznym dzieckiem, starszy synek był u opiekunki.
Udało mi się w końcu dowiedzieć, że został za tą zaleglość skazany na 5
miesięcy. Choruję na serce, wysiadł mi kręgosłup. Nie wiem jak mam sobie dać
radę. Dziś i jutro wszystko pozamykane. Nawet sąd.
Ja oczywiście jeszcze dziś tą zaległość wpłaciłam.
Czy jest szansa, żeby sąd zmieni wyrok, czy mam składać jakieś odwołania?
Proszę poradźcie bo moja sytuacja jest beznadziejna.
Na dodatek prowadzimy działalność, której sama nie jestem w stanie
pociągnąć.....boszsz tylko usiąść i wyć.
Obserwuj wątek
    • brunatna_biedronka Re: Mamy prawniczki-Mąż aresztowany,czy mogę mu p 10.11.08, 18:59
      Skończył się termin zawieszenia kary, a pieniędzy nie było na koncie, dziś
      wpłaciłam, 600zł ale czy coś da się odkręcić? Powiedzcie, że tak...
      • gagunia Re: Mamy prawniczki-Mąż aresztowany,czy mogę mu p 10.11.08, 19:02
        Jeśli wpłaciłaś całość to go wypuszczą. Musisz to załatwić przez sąd - mówi mój
        mąż policjant i prawnik w jednej osobie.
    • lilka69 Re: Mamy prawniczki-Mąż aresztowany,czy mogę mu p 10.11.08, 19:20
      jak pieniadze wplyna na konto to meza wypuszczasmile ale moze to potrwac pare dni
      bo ni etylko wazne jest aby pieniadze wplynely ale i wszystkie dokumenty byly.

      nie jestem prawnikiem ale identyczna sytuacja z grzywna byla u mojej
      przyjaciolki.tak to sie odbylo ja u gory napisalam. posadza meza z podobnymi
      jemu pechwcami. nie martw sie- nie trafi do zboczencow.

      inna sprawa- ja tak prywatnie sobie mysle- dlaczego nie zalatwil sprawy od razu?
      myslal, ze sie wywinie? kiepski przyklad dla dziecka...
      ale nie chce cie dolowac. badz dobrej mysli bo dobre zakonczenie bedzie. ale
      swoje 3 grosze musialam dodacsmile

      • schiraz Re: Mamy prawniczki-Mąż aresztowany,czy mogę mu p 10.11.08, 20:07
        Zwolnią go na pewno, grzywna została spłacona, więc jak tylko wpłyną pieniądze
        na konto, siedzi koło mnie sędzia i mi to mówi, więc na pewno będzie ok.
        Dodatkowo mąż może w każdej chwili, nawet teraz w nocy złożyć zażalenie na to,
        że go aresztowano, ten kolega sędzia mówi, że na pewno go o tym pouczono.
        • brunatna_biedronka Re: Mamy prawniczki-Mąż aresztowany,czy mogę mu p 10.11.08, 20:46
          Dziękuję Wam bardzo, dodałyście mi otuchy.
          Ja wpłaciłam pieniadze od razu na konto więc na pewno już tam są tylko, że dziś
          wszystko pozamykane i nie miałam komu tego pokazać.
          Zanim zabrali mu telefon to puścił mi sms, że to ja mogę złożyć coś w sądzie,
          który wydał wyrok. Raz też zadzwonił ale wtedy nawet nie było wiadomo za co go
          zamknęli.Tylko ja byłam taka zdenerwowana, że boję się, że go źle zrozumiałam.
          Czyli w środę do sądu i może uda się to odkręcić tak? Byłoby wspaniale.
          A jeśli chodzi o to dlaczego nie zapłacił, to ja sama nie wiem, przecież co
          mogłam zrobić, kiedyś pytałam, mówił, że płaci co miesiąc po 200. No ale jak
          widać do końca tego nie zrobił...
          Jestem na niego za to wściekła, ale nie czas teraz na wściekłość.
          Co on myślał, nie wiem, wygląda na to, że nie myślał:/:/uncertain

          Jeśli chodzi o dzieci, to starsze, bo młodsze za małe, to powiedziałam prawdę,
          chociaż początkowo myślałam, że przedstawić jakąś bajeczkę albo półprawdę.
          Powiedziałam mu, że dorośli mają swoje obowiązki, czasem obiecują różne ważne
          rzeczy, a kiedy tego nie robią dostają karę. Tak jak dziecko idzie za karę do
          swojego pokoju to tata też jest teraz zamknięty w takim karnym pokoju.
          Oczywiście to tłumaczenie było o wiele bardziej wyczerpujące.
          Mam cichą nadzieję, że to tez może byc lekcja. Że nie ma bezkarności i
          zobowiązania trzeba regulować. Dzieci często myslą, że dorośli są bezkarni.
          Niestety moje już nie będą tak myśleć...

          Kochane jesteście, dzięki za pomoc


          • lilka69 Re: to napisz kiedy maz wyszedl 10.11.08, 22:05
            i za jaka mina. czy obiecuje poprawe w tych sprawachsmile
    • brunatna_biedronka Re: Mamy prawniczki-Mąż aresztowany,czy mogę mu p 10.11.08, 23:43
      Ja się bardziej zastanawiam kiedy on wyjdzie, czy faktycznie da radę wcześniej,
      jak ja ogarnę bycie dwiema osobami na raz i jaką będę miała przy tym minęsad
      A noc nie jest fajna w takiej sytuacji...tylko jak przestać płakać i usnąć???
      • brunatna_biedronka Niestety 11.11.08, 20:12
        Niestety moj maz okazal sie nieodpowiedzialnym dupkiem.
        Pieprzonym gowniarzem.
        Wiecie co on zrobil? Mial wyrok w zawieszeniu 5miesiecy na 2 lata za ta noge
        plus nawiazke dal poszkodowanego w wysokosci 2000. Nie zaplacil tych pieniedzy w
        terminie, nie stawial sie do kuratora i nie powiadomil o zmianie adresu. No i
        odwiesili mu wyrok za takie ewidentne unikanie wykonania zalecen i bedzie
        siedzial 5 miesiecy.Zostawil mnie chora z dziecmi bo taki mial kaprys, nie mam
        nic nawet namiarow klientow, ktorymi on sie zajmowal, a przeciez z czegos zyc
        trzeba. Jestem w szoku, doslownym, jeszcze wczoraj go zalowalam, ale dzis czuje
        tylko wscieklosc.
        Wniosek- nigdy sie nie wie z kim sie mieszka pod dachem.

        prosze powiedzcie, ze takie cos mozna przezyc...
        • kawka74 Re: Niestety 11.11.08, 20:54
          Można. Wszystko można przeżyć.
          Cóż, musisz się pogodzić ze świadomością, że masz idiotę za męża - a co z tym
          zrobisz, to inna sprawa.
          Mnie osobiście siłę napędową w takiej sytuacji dałby fakt, że za pięć miesięcy
          małżonek wyjdzie z paki, a wtedy urwę mu łeb i nas...m do szyi.
          Nie pierwszy to i nie ostatni baran, który myślał, że mu się upiecze.
          • beniusia79 Re: wspolczuje ci 11.11.08, 21:24
            dla mnie to ta cala sytuacja to jakis paradoks jest. jakis
            pijaczyna sie wam przytarmosil i zaczal rozrabiac a wy ponosicie
            teraz tego konsekwencje. nie lepiej bylo go zostawic lezacego na
            tej ulicy? surprised
            nie dziwie sie, ze maz kombinowal z ta zaplata, ale ozeczenie sadu
            to rzecz swieta i od zaplaty nikt sie nie wywinie (chyba, ze
            zwialby z tego powodu gdzies za granice). wspolczuje ci, ze twoj
            maz za tego pijaka teraz siedziec musi i ze ta histora ciagnac sie
            bedzie za nim juz do konca zycia. kiedys moze mu to zaszkodzic
            w "karierze" bo odsiadki z papierow nie wymaze. trzymam za was
            kciuki...
        • miarka71 Re: Niestety 11.11.08, 21:18
          witaj, możesz męza jeszcze wyciagnąc, idz do kuratora męza , pogadaj
          z nim ,powiedz że mąż będzie się stawiał na spotkania itd, idz do
          prawnika on napisze pismo do sadu , będziesz musiała zapłacic za
          więzienie , kazdy miesiąc 300zł ,wiem że jest mozliwośc bo znajomi
          swojego syna tak wyciągneli, miał siedzieć pół roku a był
          miesiąc,tez za taką sprawę.
          • miarka71 Re: Niestety 11.11.08, 21:24
            kuzynka wyciagneła w taki sposób swojego kolegę który migał sie od
            odrobienia godzinek, i go przymkneli, musiała zapłacic za każdy
            miesiąc więzienia , on dostał siedem miesięcy, był 2 miesiące ale za
            siedem trzeba było zapłacić,
            • psychiatradeeli Re: Niestety 11.11.08, 21:31
              Wspolczuje jak on mogl?ty w ciazy a on ...Mam nadzieje ze jak
              wyjdzie to bedziesz juz na niego czekac z innym odpowiedzialnym
              partnerem.Trzymaj sie!
              • annakate Re: Nie rozumiem? 11.11.08, 21:58
                Ale przepraszam- dlaczego ona ma go wyciągać? Sam sie władował, dorosły jest!
                Zasady warunkowego zawieszenia nie są az tak trudne do zrozumienia. Jak gośc
                sobie olał je wszystkie po kolei to niech sobie radzi. Uposledzony nie jest
                zdaje się (co najwyżej społecznie).
                A Ty, Biedronka, głupia będziesz, jak zaraz do niego polecisz z czystymi
                majtkami, smalcem i pocieszaniem. Teraz to zajmij się sobą i dzieciakami, bo
                zdaje się na oparcie i opiekę z jego strony nie ma co liczyć, ani teraz ani jak
                wyjdzie. I nie trwoń pieniędzy na prawników od zażaleń, koledzy spod celi jak
                tylko będzie chciał precyzyjnie go poinstruują co i jak.
    • beniusia79 Re:latwo powiedziec, jesli sie samemu nie jest 11.11.08, 22:02
      w takiej sytuacji. biedronka sam teraz musi podjac decyzje, moze z
      czasem jej ta zlosc przejdzie i przemysli to. ja my mojemu czegos
      tkiego nie podarowala... ale jesli kobiecina przez to zostanie bez
      srodkow do zycia?
      • yoggi87 Re: Tez mam meza idiote :) 11.11.08, 23:25
        Zostal oskarzony o spowodowanie kolizji i zwianie z miejsca wypadku. Pierwsza
        sprawe wygral, ma na ten moment alibi, a ja bylam z nim, ale kobieta sie
        odwolala, nas na sprawie nie bylo, bo maz byl za granica a ja dwa tygodnie po
        porodzie i tym razem przegral, niewiem jakim cudem.
        Wyrok przyszedl, tzn. awizo, bylismy za granica juz razem, potem drugie awizo i
        uznali, ze wyrok zaakceptowany przez niego, wiec odwolywal sie nie bedzie. A, ze
        minely prawie 2 lata i mezowi nie po drodze bylo sie dowiedziec co i jak, to
        zaczela go szukac policja, po siedlu w Polsce, po rodzinie. W koncu zadzwonil i
        sie dowiedzial, ze na komisariacie jest nakaz aresztowania jak tylko przekroczy
        granice.
        Fajnie bym sie czula jak by mi meza zakluli w kajdanki na lotnisku... A ja z
        dzieckiem i walizkami i wzrok na sobie jakbysmy conajmniej narkotyki
        przewiezli... Fajny bylby urlop, co?
        Na szczescie dowiedzielismy sie we wlasciwym momencie i zaplacona grzywna, tylko
        gdyby zrobil to od razu kwota bylaby mniejsza, odsetki to sobie naliczyli
        fantastyczne...
        • jowita771 Re: Tez mam meza idiote :) 12.11.08, 05:38
          > Zostal oskarzony o spowodowanie kolizji i zwianie z miejsca wypadku. Pierwsza
          > sprawe wygral, ma na ten moment alibi, a ja bylam z nim, ale kobieta sie
          > odwolala, nas na sprawie nie bylo, bo maz byl za granica a ja dwa tygodnie po
          > porodzie i tym razem przegral, niewiem jakim cudem.

          Yoggi, nie jestem pewna, czy rozumiem. Dałaś lewe alibi facetowi, który
          spowodował kolizję i zwiał?
          • asia_i_p Re: Tez mam meza idiote :) 12.11.08, 12:43
            Ja zrozumiałam, że to oskarżenie jest fałszywe a nie alibi.
          • yoggi87 Re: Tez mam meza idiote :) 14.11.08, 01:07
            nie... no cos TY! autentycznie byl ze mna wtedy!
            w sadzie powiedziano nam jasno, nie bylo go, wiec przegral, bo sie nie bronil.
    • volta2 Re: Mamy prawniczki-Mąż aresztowany,czy mogę mu p 11.11.08, 23:47
      no, dziewczyny nieźle ci doradzają, rzuć męża w diabły, itp.

      nie jesteś jedyna w takiej sytuacji, mój znajomy został aresztowany,
      a żona w domu z trzymiesięczniakiem w domu i na szczęście z 12-
      letnim synem, który przejął sporo obowiązków w domu i mógł na spacer
      z niemowlakiem wyjść.

      żona załatwiła mężowi urlop bezpłatny w pracy, by miał do czego
      wracać, po wyjściu z kicia(udało się jej to)
      załatwili dla siebie jakiś zasiłek, który należy się jej, gdy mąż
      jest jedynym żywicielem rodziny(dostawała ok. 1000zł) i zostaje
      aresztowany

      przeczekała tak około roku, męża nie wyrzuciła, mąż skruszony
      wyszedł, wrócił do domu i dalej jest wszystko ok.
      u ciebie z tego co dziewczyny piszą sytuacja jest raczej prostsza,
      więc nie podejmuj pochopnych decyzji.
      • brunatna_biedronka Re: Mamy prawniczki-Mąż aresztowany,czy mogę mu p 12.11.08, 04:31
        Wczoraj jak ogarnelam co sie stalo, to tez jedyne co mi do glowy przychodzilo to
        rozwod. Dzis troche spalam - w koncu- i tak sobie mysle, ze nie wszystko jest
        takie proste. Wiem, ze rozsadza mnie zal, strach i gniew. Jego wina jest
        bezsporna. Zawalil. On sobie posiedzi, pocierpi ale to w koncu jego kara za
        nieodpowiedzialnosc, ale wiecie najbardziej ucierpie ja i dzieci.I to nawet w
        odwrotnej kolejnosci. Nie wiem co dalej zrobie. Zostalam sama z rola dla dwojga.
        Z rozwalonym zdrowiem. Pewnie jakoś w koncu sie ogarne. Przeciez wyjscia nie
        mam. Z pewnoscia kosztem dzieci, mojego czasu z nimi, kosztem ich usmiechu i
        radosci...to dla mnie straszne. Pewnie jak poradze sobie teraz, przez te
        5miesiecy to i pozniej dam rade bez niego. Teraz nie wiem co zrobic z
        malzenstwem. Wiem, ze go kocham, bo milosc nie mija ot tak, wiem, ze latwiej
        jest mi kiedy on jest, ze go potrzebuje, ze pomagal, byl, kochal, pomimo, ze nie
        byl idealny...fakt, ze zdarzaly mu sie odpaly, az w koncu dostal kare, ktora z
        pewnoscia nauczy go na cale zycie....
        Nie wiem dziewczyny co robic, czuje sie jak w matni, dzis rozpoczyna sie moja
        walka z zyciem i musze jej podolac. Nie dla niego, dla dzieci i siebie.
        Strasznie sie boje jak teraz bedzie...
        Strasznie mi zle, strasznie
        • zebra12 Nie podejmuje decyzji pochopnie 12.11.08, 05:59
          Decyzji, która będzie rzutować na całe Wasze życie, nie podejmuj pochopnie! Daj
          sobie czas na ochłonięcie. Masz 5 miesięcy.
          Trzymam kciuki! A poradzić, to sobie poradzisz na pewno. Ja sobie od 2 lat radzę
          sama z 3 dzieci. A co z Twoim kręgosłupem? Może rehabilitacja pomoże? Też mam
          chory kręgosłup: zwyrodnienia odcinka szyjnego z niestabilnością wszystkich
          kręgów i jakimiś osteofitami. Nawet nie mogę być masowana, bo kręgi są w tak
          kiepskim stanie. Ale żyję! I Ty dasz radę!
          • rotera Re: zebra 12.11.08, 11:22
            <Też mam chory kręgosłup: zwyrodnienia odcinka szyjnego z
            niestabilnością wszystkich kręgów i jakimiś osteofitami. Nawet nie
            mogę być masowana, bo kręgi są w tak kiepskim stanie.>

            no to nie ma się czym chwalić, bo za ewentualną głupote przypłacić
            możesz srogo własnym zdrowiem i ewentualnym kalectwem

            wiesz, można zrobić operacje ze wsatwieniem implantów, tyle , że
            trzeba iść do lekarza i zapisać się w kolejke...najbliższe terminy
            są na sierpień 2009.
        • kawka74 Re: Mamy prawniczki-Mąż aresztowany,czy mogę mu p 12.11.08, 10:37
          > Wczoraj jak ogarnelam co sie stalo, to tez jedyne co mi do glowy przychodzilo t
          > o
          > rozwod

          Bez pośpiechu. Rozwieść się zawsze zdążysz, gdybyś się uparła. Teraz zajmij się
          dziećmi i sobą, a mężem zajmiesz się, jak wyjdzie z paki. Za pięć miesięcy
          możesz myśleć zupełnie inaczej.
        • petto Re: Mamy prawniczki-Mąż aresztowany,czy mogę mu p 12.11.08, 15:56
          boże, co za chłop. Całe szczescie ze mam odpowiedzialnego chłopa.
          Taki chłop jak Twój to nie chłop. Juz dawno bym uciekła. Ty nie
          wiesz co robi Twój chłop? czy płąci czy nie placi, niczym sie nie
          przejmujesz? on też? jesteście siebie warci.
          • brunatna_biedronka Gratuluje ci 12.11.08, 17:08
            petto napisała:

            > boże, co za chłop. Całe szczescie ze mam odpowiedzialnego chłopa.
            > Taki chłop jak Twój to nie chłop. Juz dawno bym uciekła. Ty nie
            > wiesz co robi Twój chłop? czy płąci czy nie placi, niczym sie nie
            > przejmujesz? on też? jesteście siebie warci.
            Gratuluje ci, ze masz boskiego chlopa, ktorego trzymasz na smyczy i kontrolujesz
            kazdy jego krok. Ja tak nie umiem. Moze powinnam ale nie o to chodzi w zwiazku
            (wg.mnie). No ale to wedlug ciebie oznacza, ze jestem glupia i
            nieodpowiedzialna. Dziekuje za opinie, warto zebym sie nad nia
            zastanowila.Kochana jestessmile tylko zebys sie kiedys w zyciu nie zdziwila, bo
            calego jeszcze nie przezylas
          • lilka69 Re: otoz to-petto 13.11.08, 21:04
            calego zycia jeszcze nie przezylas...

            biedronka ma racje
            • emilly4 Re: otoz to-petto 13.11.08, 21:33
              Biedronko, na twoim miejscu nie myslalabym teraz o straconej milosci, rozwodzie
              i tym podobnym, na przemyslenie tego bedziesz miala troche czasu. Na poczatku
              zastanow sie jak przezyjesz te 5 miesiecy, pierwsze kroki skieruj do kuratora
              meza, prawnika, radcy prawnego-ktokolwiek bedzie sie znal na sprawie i bedzie
              umial wam pomoc skoro maz prowadzil firme sam (to moim zdaniem pierwszy stopien
              do glupoty),a Ty zajmowalas sie dziecmi, to czas najwyzszy zastanowic sie w jaki
              sposb on to robil, skoro zajmowal sie tylko firma, a wy z niej zyliscie, to
              szkoda byloby wszystko stracic!! Pozniej ciezko bedzie odzyskac klientow!!
              Przejdz sie na wizyte do meza i wywiedz sie wszystkiego-zostaw zale na
              bok(uwierz mi).
              W sprawie dzieci, popros koniecznie kogos do pomocy, skoro masz problemy z
              kregoslupem, moze mama, tesciowa, siostra, brat..ktokolwiek.
              Zapytaj o ten zasilek dla rodziny-kazdy grosz sie przyda, jesli prowadzenie
              firmy nie wypali.
              Powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka