Pytanie do osób otrzaskanych bądź w podobnej sytuacji.
Sytuacja:
Ktoś zdobył hasło do mojej poczty, załóżmy że z mojej głupoty - sprawdzałam
pocztę na cudzym laptopie, hasło się zapamiętało najwyraźniej.
Nie jest to prywatny email a biznesowy, cenniki, negocjacje. Prywata też.
Osoba ta skorzystała i zessała co się da i wykorzystuje to teraz - jest z
branży jak najbardziej, choć nie postrzegana wcześniej jakos konkurencja a
jako partner.
Ponieważ są dziennki serwera, można udowodnić bez błędu, że ta osoba się na
pocztę loguje/logowała.
Jakie i czy można konsekwencje prawne wyciągnąć?
Z prywatnej korespondencji tez czyni użytek niemały..
Ze ma kawalki poczty dowiedzialam sie od osob trzecich, wyplyneły sprawy,
ktore tylko z tego emaila mozna bylo wyciagnac i jako dowod wlasnie moja
korespondencja jest podawana i cytowana.
Tym, którzy będą mi chcieli prawić morały uprzedzam - to nie o mnie historia,
nie zapamiętuje haseł na kompie