Dodaj do ulubionych

dziwne apetyty w ciazy

13.01.04, 09:19
i inne zachowania odbiegajace od "normy przedciazowej" smile

no wlasnie, jak to bylo u Was drogie e-mamy?
Obserwuj wątek
    • dzidecka Re: dziwne apetyty w ciazy 13.01.04, 10:33
      Ja pamietam jak zupe pomidorowa zagryzałam marcepanem smile))
    • kapy1 Re: dziwne apetyty w ciazy 13.01.04, 11:41
      Pierwsza ciąża - naleśniczki nadziewane duszoną kapustą z grzybami zagryzane
      czekoladą, druga - lody, lody, lody.. do wszystkiego. No, prawie, bo do herbaty
      jednak nie, ale np. z duszonym mięskiem...
    • dewcia Re: dziwne apetyty w ciazy 13.01.04, 18:14
      Truuuskaaawkii!!! A że w ciążę zaszłam zimą, to pocieszałam się mrożonymi,
      najczęściej nie czekałam nawet aż się rozmrożą. Natomiast, ja maniak
      słodyczowy, w ciąży miałam słodyczowstręt. Miałam nadzieję, że tak mi
      zostanie, ale nic z tego...
    • gandzia4 Re: dziwne apetyty w ciazy 13.01.04, 20:59
      W pierwszej ciąży zażerałam się musztardą, samą bez dodatków.
      Druga ciąża upłynęła pod znakiem ogórków małosolnych (na szczęście był na nie
      sezon) zagryzanych obficie białym winogronem, na topie tez były agrest i
      czerwona porzeczka (naprawdę miałam wielkiego fuksa, że ta ciąża wypadła
      latemsmile))))))
      • nariolla Re: dziwne apetyty w ciazy 13.01.04, 21:51
        W pierwszej ciąży wsuwałam ryż preparowany ,całymi torebkami ,suchy ! Fuj ,tak
        normalnie tego nie jadałam i po ciązy nie mogłam dojść ,jak coś takiego mogłam
        pochłaniać .W drugiej ciąży ,od samego początku -jak jedna z poprzedniczek-nie
        mogłam patrzeć na słodycze ,ich zapach wywoływał odruch wymiotny ,a normalnie
        jestem strasznym łasuchem i tak jest nadal .W drugiej za to miałam smaka na
        marynowane cebulki .Mąż oniemiały, patrzył jak siedziałam nad słoiczkiem ,póki
        nie był pusty ,no i popijałam to coca-colą .Hehe ,to był jadłospisik ,coo ?
        • betty_julcia Re: dziwne apetyty w ciazy 13.01.04, 22:46
          A mój mąż bardzo czekał na moje zachcianki bo nasłuchał się jak to koledzy
          biegali po orzeszki w środku nocy. Ja miałam takie normalne zachcianki. Np
          zachciało mi się Prince Polo, jadałam jedno dziennie i zapijałam Coca-Colą
          więc mąż kupił w Macro cały karton i od tamtej pory odechciało mi się. Sam
          zjadł. podobnie było z sezamkami. Też sam zjadł cały karton. Ja chyba lubiłam
          się delektować. No i loooody. Ale tylko jogurtowe z sokiem z czerwonej
          porzeczki z całymi czarnymi porzeczkami. Pycha. Zostało mi to do dziś.
          • aniamr Re: dziwne apetyty w ciazy 14.01.04, 07:29
            Na początku ciąży miałam napady na zupy (które wczesniej mogły nie istnieć)
            typu rosół, barszcz i krupnik. Pamiętam pewnego wieczoru taka mnie chęć naszła
            na zupkę, a w domu nawet gorącego kubka nie miałam. Mąż przywoziła mi rosłó z
            restauracji, a ja nawet go do talerza nie przelałam tylko z plastikowego
            opakowania zjadłam. Później już nic mnie nie nachodziło. No może po 4 miesiącu
            wróciła mi chęć na słodycze, bo wcześniej mogły nie istnieć w ogóle nic mi nie
            smakowało. Jedząc pasztet domowej roboty mojej mamy czułam w nim drożdże. Nie
            wiem dlaczego.
    • mamakubusia Re: dziwne apetyty w ciazy 15.01.04, 23:51
      na początku zajadałam się oliwkami smile wcześniej nie mogłam na nie patrzeć ,
      słoik duży dziennie
      potem żywiłam się tylko boczkiem, podgardlem i kebabem z budki nic innego mi
      nie wchodziło nic żaden obiadek, zupka, słodycze nic tylko chleb z jakomś
      tłustym świństwem no i kebab (jadłam też dużo owoców i warzyw)dodam że dzidziuś
      urodził się zdrowiutki a ja nie miałam anemii.
      • madam5 Re: dziwne apetyty w ciazy 17.01.04, 16:50
        Ja mam dziwne zachcianki,ktorych mój mąż słucha z przerażeniem.Ostatnio
        zachciało mi się napoju "Frucada" lub "Cytroneta" ktorych już chyba od 5 lat
        nie produkują.Zaraz potem zażyczyłam sobie bezy z konkretnej cukierni w
        Zakopanem.Biorąc pod uwagę, że mieszkamy w..... Łodzi mąż nie miał łatwego
        zadania.Musiałam zadowolić się bezami łodzkimi.Pozdrawiam. Magda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka