Dodaj do ulubionych

dzis mam termin porodu

14.01.04, 22:12
dzis wypada mi termin porodu z OM, jestem bardzo zdenerwowana, przeczytalam
mnostwo na temat temat, chodzilam do szkoly rodzenia,w poniedzialek wypadl mi
czop wiec domyslam sie ze to juz nie dlugo, slowa otuchy sa mi potrzebnde
Obserwuj wątek
    • renka14 Re: dzis mam termin porodu 15.01.04, 07:47
      a ja mam jutro i nic kompletnie nic się nie dzieje, liczę ruchy, staram się
      dużo chodzić i nie czuję żadnych skurczy
      i to mają byc słowa otuchy?
      jak siebie pocieszam w tym oczekiwaniu to myślę, że może moje dziecko nie chce
      być Koziorożcem tylko Wodnikiem?
      • kasiacs Re: dzis mam termin porodu 15.01.04, 11:52
        Pomyslcie sobie ze za pare dni bedziecie mialy wszystko za soba i malenstwo
        przy sobie, mnie czeka jeszcze tyle chwil niepewnosci a Wy juz zaraz bedziecie
        po.
        Trzymam za Was kciuki napewno bedzie dobrze no i napiszcie koniecznie jak
        maluchy sie juz pojawia smile
        Troche Wam zazdroszcze
        Pozdrawiam
        Kasia 19 tc
        • majka2004 Re: dzis mam termin porodu 15.01.04, 14:23
          Witam i rękę ściskam!!! Ja tez mam dziś termin. Mam jedynie uderzenia gorąca i
          to wszystko. Skurczy wyraźnych brak sad No i mam lekkiego stresora przed.
    • aniasc Re: dzis mam termin porodu 15.01.04, 15:06
      ja mialam termin na 9,a lekarz 7 stycznia oznajmil mi, ze porod juz zaczal sie.
      I tak to trwa do dzis smile Najpierw zaczal, potem zatrzymal, wiec
      najprawdopodobniej jednak dostane kroplowke, zeby zakonczyc to wszystko.
      Ja sie tez pocieszam, ze moja coreczka zamierza zostac Wodnikiem smile
      Poza tym jakos lepiej sie czuje od momentu kiedy przestalam odbierac
      telefony,smsy, sprawdzac poczte i zaczelam unikac wszelkich kontaktow
      towarzyskich. Zaszylam sie w domku ze swoimi kotkami i spie tak duzo jak to
      tylko mozliwe. I tak i tak sie denerwuje, a pytania w stylu "i co? juz?"
      zadawane przez wszystkich po paredziesiat razy dziennie tylko wszystko dodatkowo
      podsycaly. Poza tym unikam jak ognia rodzicow i tesciow, bo oni przestali pytac
      o to czy juz, tylko na poczatku rozmowy zaczynaja od pretensji dlaczego my im
      nic nie mowimy?!... Oj...
      Tak wiec trzymaj sie mocno i cierpliwosci! jak nie dzis to jutro, albo jak
      naturalnie sie nie da to i tak z nas jakos te dzidzie wydobeda smile
      Ja juz doczekac sie nie moge chwili az sobie skarpetki zaloze nie traktujac
      wlasnych stop jak wyjatkowo trudno dostepnych szczytow smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka