Jestem w 21 tyg. ciąży, kilka dni temu odebrałam wynik badania wymazu z
kanału szyjki i okazało się,że mam Streptococcus agalactie. Mam brać
dopochwowo antybiotyk, robiony w aptece. Mój ginekolog, na pytanie, co to
jest za bakteria, powiedział, żebym się nad tym nie zastanawiała, tylko
brała lekarstwo i będzie dobrze. Łatwo powiedzieć... Czy któraś z Was miała
te paskudztwo, czy to jest ten paciorkowiec B, o którym piszą wszystkie
książki dla ciężarnych ? Proszę o jakieś informacje, najlepiej
uspokajające