Dodaj do ulubionych

Przeziębienie w ciąży - ku przestrodze

30.10.09, 14:30
Witam,
jesień szczególnie sprzyja przeziębieniom więc wiele dziewczyn pyta
jak się leczyć w ciąży. Panuje pezkonanie, ze najlepiej domowym
sposobem - miód , cytrynka cebulka.
Mnie też miesiąc temu dopadła infekcja no i oczywiście stwierdziłam
że do lekarza nie ma sensu bo co mi pomoże, przecież niczego mocnego
nie mogę wziąść (to był 5 miesiąc). PoSZŁAM DO PRZYCHODNI DOPIERO
JAK BYŁO BARDZO źle - zatoki tak się zatkały, że nie mogłam
oddychać. Pani doktor dała mi bioparoź do psikania i na wszelki
wypadek recepte na zinat. Na szczęści psikanie pomogło i jakoś z
tego wyszłam choć muszę przyznać, że po miesiącu nadal nie czuję się
super zdrowa.
W poniedziałem poszłam na USG - 23 tydz. i lwkarz znalazł coś na
serduszku mojego synka - taki jasny punkt. Wysłał mnie na jeszcze
jedno badanie (USG) i tam pierwsze pytanie pani doktor to czy
ostatnio byłam chora.
I TO JEST MOJA PRZESTROGA - NIE UPIERAJCIE SIĘ NA DOMOWE SPOSOBY BO
TO ODBIJA SIE NA ZDROWIU MALUSZKA.
OKAZAŁO SIE ŻE TEN BIAŁY PUNKT NA SERDUSZKU JEST OD NIEWYLECZONEJ
INFEKCJI.
Na szczęście ma się sam wchłonąć do 30 tyg.
Jestem na siebie na prawdę wściekła, że tak głupio wierzyłam że
przeziębienie pokonam syropkiem z cebuli,że nie poszłam na L4 na
tydzień i nie zostałam w łóżku. Pozwoliłam, zeby odbiło się to na
moim maleństwie.
Na pewno każda z Was rozumie mój niepokój, kiedy czekałam na to
drugie USG. nie mogłam spać i miałam już różne wizje mojego dziecka
w klinikach na oddziałach kardiologicznych.
DZIEWCZYNY ODWIEDZCIE LEKARZA JAK JESTEŚCIE PRZEZIĘBIONE. LEKARKA
POWIEDZIAŁA MI ŻE ANTYBIOTYK MNIEJ BY TU ZASZKODZIŁ NIŻ MOJA GŁUPOTA.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • dragica Re: Przeziębienie w ciąży - ku przestrodze 30.10.09, 14:33
      A co to dokladnie ten punkt na sercu dziecka?
    • lucy_cu Re: Przeziębienie w ciąży - ku przestrodze 30.10.09, 14:41
      Oj, nie strasz niepotrzebnie. To, co widać na sercu u dziecka, to
      wcale nie musi byc następstwo Twojej infekcji. Poza tym- Twój błąd
      prawdopodobnie to wcale nie było leczenie się syropkiem z cebuli,
      tylko to, że nie wyleżałaś się w łóżku. Nie dałaś organizmowi szansy
      odpocząć i skoncentrować się na walce z chorobą, więc infekcja się
      rozhulała. Myślisz, że lepiej byłoby od razu pobiec do lekarza i
      może na dzień dobry dostać antybiotyk? Na zwykłe przeziębienie?
      Albo "na wszelki wypadek"?
      Nie ma co się stresować teraz, nie ma co siać paniki na forum, stało
      się. Każdy człowiek, nie tylko kobitka w ciąży, powinien zaczynać
      kurowanie się z przeziębienia od odpoczynku w ciepłym łóżku. Od razu
      lekarze mieliby mniej roboty,a spożycie prochów znacznie by
      spadło. wink
      Życzę zdrówka i pozdrawiam. smile
      • kataba79 Re: Przeziębienie w ciąży - ku przestrodze 30.10.09, 15:53
        No, trochę masz rację.
        Nie chodziło mi o sianie paniki tylko jak czytam ktoryś z postow o
        tym jak to w ciąży nie wolno nic brać to do tej pory tez tak
        myślałam i nie poszlam do lekarza wcześniej. I tak tego antybiotyku
        nie kupiłam bo pomógł tem spray ale jakbym poszła w środę a nie w
        piątek to może nie chorowałabym przez 3 tygodnie.
        No i to wyleżenie w łóżku - nie jestem pracocholiczką ale nie
        przyszło mi do glowy że mogłabym " zawieźć" pracodawcę i bardziej
        przejmowałam sie praca niż sobą - taka juz jestem i to był mój błąd.
        Dlatego chcę takim jak ja - wielbiącym pracę uświadomić że w ciąży
        to my jestesmy najwazniejsze a praca się nie zawali jak nas nie
        będzie z tydzień.
        Lekarka jasno stwierdziła że ten jasny punkt to wynik infekcji i tak
        to sięczęsto objawia, pewnie nie jestem jedyna. Trzeba to
        skontrolować ale nie powinno to zagrażać dziecku.
        Może sprostuję moją opowieść - dziewczyny, jeśli syropki nie
        pomagaja przez 2-3 dni to idźcie do lekarza.
        Jeszcze raz pozdrawiam
        • lucy_cu Re: Przeziębienie w ciąży - ku przestrodze 30.10.09, 16:21
          smile Tak jest. Oczywiście, że to bzdura, że w ciąży tylko cebula,
          czosnek i rosół z wiejskiej kury. wink Czasem trzeba się ratować
          czymś bardziej dubeltowym. Grunt, żeby nie przesadzać w żadną
          stronę. smile Z pracą rozumiem w 100%- głupio jest zawalać obowiązki z
          powodu byle kataru. Ale chyba jednak czasem warto odpuścić, tak, jak
          zresztą sama napisałaś. smile
          Pozdrawiam smile
          • zabcia35 Re: Przeziębienie w ciąży - ku przestrodze 30.10.09, 16:46
            kataba, bardzo współczuje emocji, które przezywasz,ale musisz
            wiedzieć, ze niezależnie od wybranej terapii czy to domowej czy też
            bardziej konwencjonalnej sprawcą wad u płodu jest SAM WIRUS, KTÓRY
            zaatakował .Wirusy niestety mogą być przyczyną problemów.

            I bardzo dobrze ze zaczynałaś od leczenia prostymi sposobami, bo
            taka kolej rzeczy.
            Absurdem i błedem w sztuce jest zaczynać terapie od mocnych leków, a
            juz nie daj Boze co czesto sie zdarza od antybiotyku przy infekcji
            wirusowej.
            Tak wiec ochłon z emocji i pomysl, ze tak musiało byc po prostu.Na
            pewne rzeczy nie mamy wpływu.
            Pozdrawiam Cie
        • d.o.s.i.a Re: Przeziębienie w ciąży - ku przestrodze 30.10.09, 16:41
          > przyszło mi do glowy że mogłabym " zawieźć" pracodawcę i bardziej
          > przejmowałam sie praca niż sobą - taka juz jestem i to był mój błąd. Dlatego
          chcę takim jak ja - wielbiącym pracę uświadomić że w ciąży to my jestesmy
          najwazniejsze a praca się nie zawali jak nas nie
          > będzie z tydzień.


          Jak bylas chora powinnas isc na zwolnienie i wylezec sie w lozku. Tak sie robi,
          aby m.in. nie zarazac takze wspolpracownikow.
          Nie tylko w ciazy jestescie najwazniejsze, ale nie w ciazy rowniez. Latanie do
          pracy z choroba to zwyczajnie glupi pomysl.
        • nightmaress Re: Przeziębienie w ciąży - ku przestrodze 30.10.09, 20:07
          > I tak tego antybiotyku nie kupiłam bo pomógł tem spray
          Ten spray (Bioparox) to rowniez antybiotyk. Ale najwazniejsze jest to, ze pomogl smile

          A na przyszlosc, jak juz dziewczyny napisaly, mysl wiecej o sobie zamiast o pracodawcy i trzymaj sie cieplo.

          Pozdrawiam
    • d.o.s.i.a Re: Przeziębienie w ciąży - ku przestrodze 30.10.09, 16:39
      Dlaczego nie wylezalas w lozku infekcji? To nie syropek z cebuli nie pomogl,
      tylko prawdopodobnie to, ze nie dalas organizmowi pochorowac.
      A teraz straszysz niepotrzebnie dziewczyny.


      ---------

      A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest
      patetycznie i lekko mrocznawo.
    • sssto_krotka_1983 Re: Przeziębienie w ciąży - ku przestrodze 30.10.09, 19:29
      Ja pobiegłam do lekarza jak tylko zaczęło się przeziębienie i
      najpierw kazał się wyleżeć i próbować domowymi sposobami, chyba po
      1,5 tygodnia bezskutecznego kurowania się wróciłam do lekarza i
      dopiero wtedy dostałam antybiotyk.
      Co innego chodzenie do pracy, domowe sposoby nie miały nawet szans
      Ci pomóc jeśli nie odpoczywałaś.
    • osiemrazy Re: Przeziębienie w ciąży - ku przestrodze 30.10.09, 19:56
      nie zrobiłaś nic złego i nie potrzebnie sie obwiniasz zrobiłaś bardzo dobrze
      najpierw leczenie zaczyna sie od domowych sposobów a pozniej dopiero
      antybiotyk , nie wyobrazam sobie ładować w siebie odrazu antybiotyk i to
      jeszcze bedac w ciazy
      • matylda07_2007 Re: Przeziębienie w ciąży - ku przestrodze 30.10.09, 20:04
        Hej! Wiecie jak to jest dokładnie z tymi wirusami? Tzn.z ich wpływem na dziecko.
        Pierwszą ciążę straciłam w 8 tygodniu z powodu wirusa rota. Teraz jestem na podobnym etapie, na samym początku ciąży byłam przeziębiona. Dosyć długo mnie trzymało. Przy 2-letnim dziecku nie bardzo można się wyleżeć... Na usg w 7 tygodniu okazało się, że zarodek jest o 2 tygodnie za mały... Czy to mogło mieć związek?
        5.11 mam kolejne usg, by stwierdzić, czy dziecko rośnie. Oczywiście wkręcam sobie przeróżne rzeczy. Np. cytomegalię (siostrzeniec poszedł do przedszkola, a widzimy się codziennie).
        • marcjanna78 Re: Przeziębienie w ciąży - ku przestrodze 30.10.09, 20:55
          No cóż, lekarzem nie jestem, ale wiem jedno: nie chorowałam w czasie
          ciąży i u mojego dziecka w 20tc stwierdzono właśnie takie plamki na
          serduszku. Wirus? myslę, że nie. Taka uroda dziecka.
          Nie obwiniam się absolutnie o nic i Ty też nie powinnaś. Może to
          zbieg okoliczności. Co więcej, w pierwszej ciąży zachorowałam,
          zkończyło się na 3 tyg leżeniu w łóżku i przyjmowaniu bioparoxu.
          Synke urodził się z wagą 4100, zdrowy j cudny.
          Nie stresuj siebie i innych dziewczynsmile i jeszcze jedno: bioparox to
          antybiotyk, który nie przenika do krwi, więc jest jak najbardziej
          bezpieczny. Co niektórzy nazywaja go "efektem placebo, chociaz on mi
          pomaga na chore zatoki ale przy dodatkowym wspomaganiu sinupret.
    • synthia82 bardzo mądry wątek 31.10.09, 09:53
      kataba79, dzięki za wątek. Podobnie jak ty uważam, że powinnysmy się
      dzielić takimi wiadomościami.
      Jednak jak zauważyłaś, nie każda dziewczyna na tym forum chce poznać
      prawdę, że życie jest nie tylko piekne.

      Ja chciałam ostrzec dziewczynę jakie skutki ma opryszczka, na to
      inna się wtryniła bym nie straszyła na forum. Potem żałowałam, że
      wypowiedziałam swoje zdanie. Ale już mi przeszło, już nie żałuję, że
      sie wypowiedziałam. Uważam że ważniejsze jest zdrowie czyjegoś
      dziecka, które mogłam tym uratować niż opinia jakiejś panny.
      Tego juz nie miałam odwagi wkleić, ale tak jest:
      www.tvn24.pl/2217416,12690,0,0,1,wideo.html
      kataba79, cieszę się, że jeszcze są trzeźwo myślące kobitki na tym
      forum.
      Dzięki za post i pozdrawiam.



      https://www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png
      • artemida.10 Re: bardzo mądry wątek 31.10.09, 11:03
        Popieram i też uważam,że powinnysmy się dzielic takimi
        wiadomościami,ale nie dla wszystkich lekarz jest wysyarczającym
        autorytetem w sprawie zdrowia.
      • marva Re: Synthia 31.10.09, 11:05
        Obejrzałam ten link....to jest straszne, siedzę i wyję teraz....
        Powiem szczerze, że nie miałam świadomości, że opryszczka może się
        tak skończyć. Wiem, że należy unikać kontaków z dzieckiem przy
        opryszczce, ale żeby powodowała aż takie skutki to nie miałam
        pojęcia. Serio.
      • aleksandra.82 Re: bardzo mądry wątek 31.10.09, 23:42
        Właśnie obejrzałam ten link - mam jeszcze łzy oczach.
        Przypomniała mi się tragedia jednej angielskiej mamy, która miała opryszczkę i
        po porodzie całowała swoja córeczkę. Jej mała kruszynka niestety zmarła i ta
        pani płakała w telewizji i błagała, aby wszystkie mamy wystrzegały się
        buziakowania swoich dzieci, kiedy maja opryszczkę.
        Sorki, ze poruszam tez taki smutny watek, ale lepiej jednak wiedzieć, co może
        zagrażać naszym maleństwom.
        Poruszane tematy wcale nie uważam za jakieś straszące, lecz napisane ku
        przestrodze. Pozdrawiam was dziewczyny i życzę dla nas dużo zdrówka
    • double_aga Re: Przeziębienie w ciąży - to nie są żarty! 31.10.09, 11:19
      dziewczyny, piszecie bzdury, że syropek z cebuli i malinki, nijak ma się to do
      rzeczywistości. Zaraziłam się w szpitalu zapaleniem oskrzeli, ktoś z
      odwiedzających poczęstował pół oddziału, dostałam natychmiast antybiotyk, nie
      żadne syropki i malinki, na usg po 2 tyg od wyleczenia okazało się, że maluch ma
      ślad płynu w osierdziu (jasna plamka) - ślad po przebytej chorobie,
      przeziębieniu matki - i dostałam skierowanie na echo serca dziecka - na
      szczęście na następnym usg okazało się, że jest już prawie niewidoczny, wchłania
      się. Więc nie jest to straszenie, a rzeczywistość. Czasami leżenie w łóżku nie
      wystarczy, zwłaszcza kiedy sezon grypowy mało kogo oszczędza!!! Jeśli źle się
      czujecie, idźcie do lekarza, pomyślcie o dziecku, to, że zawsze działał syropek
      z cebuli czy herbatka z malinkami, nie oznacza, że teraz podziała!! i nie bójcie
      się, że nazwą Was panikarami, rozpieszczonymi ciężarówkami latającymi z byle
      katarem do lekarza. To na Waszym dziecku może odbić się zaniedbanie, a śmiejący
      się z Was wcześnie q... będzie to obchodziło. To Wasze dziecko będzie cierpiało.
      To Wy będziecie płakać ... Zadbajcie o siebie, póki można, antybiotyk dobrany
      przez lekarza nie jest szkodliwy w takim stopniu jak niedoleczona choroba i
      powikłania po niej!!
      • zabcia35 double aga 31.10.09, 11:31
        Aga zaraziłas się w szpitalu zapaleniem oskrzeli o etyiologii
        bakteryjnej.Oczywistą rzecza jest ze dostałaś antybiotyk w tej
        sytuacji!
        Mowa tu o przeziębieniu, które jak zapewne wiekszość wie ma
        etiologie wirusową.
        Antybiotyki działaja p/bakteryjnie a nie p/ wirusowo.
        • zabcia35 Nie mamy wpływu na pewne rzeczy 31.10.09, 11:38
          Dziewczyny, oczywiście ze nie wolno nam bagatelizować zadnych
          infekcji.Ale wiedzcie, ze najgorszym złem jest sama ekspozycja na
          patogen głównie na wirus.
          Skoro piszemy o doswiadczeniach ku przestrodze, to moge [podzielić
          się z Wami moim sprzed 13 lat.
          Złapałam zwykła grypę o klasycznym przebiegu z wysoka goraczką,
          suchym kaszlem, bólami mięsni.Tak nieszczesliwie się złożyło, ze
          stało się to w pierwszych tyg ciąży na etapie organogenezy.
          Moj synek umarł.Na usg w 22 tyg ciąży okazało się ze wirus był w
          jego przypadku silnym teratogenem i spowodował całkowite
          wytrzewienie- brak powłok brzusznych.
          I zebym zjadła beczke soli, staneła na głowie, zjadła wagon leków,
          nic by to nie dało. To wirus , którego złapałam zabił mojego synka.
          Przede wszystkim w ciąży PROFILAKTYKA,unikanie chorych, kaszlących,
          goraczkujących.
          Oby nigdy nie dotykały zadnej z nas takie dramaty, ale wierzcie, nie
          zawsze mamy na to co się stanie wpływ...niestety
        • double_aga Re: double aga 02.11.09, 11:09
          a pewnie i tak żabcia smile) chodzi o to, żeby nie zaniedbać żadnej choroby, sezon
          grypowy naokoło... z przeziębienia do zapalenia płuc nie jest daleka droga... smile
      • sarling Re: Przeziębienie w ciąży - to nie są żarty! 31.10.09, 11:38
        Wspólczuję przeżyć.

        Od początku roku miałam 9 infekcji (zap. zatok, oskrzeli, tchawicy i
        takie "zwykłe" preziębienia) - w tym 7 w ciąży.
        Usg nie wykazuje żadnych nieprawidłowości.
        Tylko ja czuję się jak wrak. Bo wszystko co we mnie zdrowe pompuję w
        dzieciaka.
        Proszę tu defetyzmu na forum nie siać i kobiet nie straszyć, że od
        kataru się robią wady serca.
        • double_aga Re: Przeziębienie w ciąży - to nie są żarty! 01.11.09, 12:18
          jeśli Twoim zdaniem zapalenie oskrzeli i zatok jest zwykłym przeziębieniem, to
          gratuluję fantazji.
          Wspaniale, że tylko Ty czujesz się źle, a dziecko rozwija się prawidłowo. Nie
          jest to regułą, pamiętaj o tym, to, że Ty masz tyle szczęścia, nie znaczy że
          mają go inne dzieci.
          To nie jest sianie defetyzmu, nikt nie będzie Ci opisywał tylko kwiatkowych,
          cudownych opisów o ciąży, pamietaj, że przypadki są różne. Nieleczone infekcje w
          ciąży mogą spowodować problemy u nienarodzonych dzieci. Nie muszą - ale MOGĄ i
          powodują nie raz.
          • sarling Re: double-ago 01.11.09, 12:42
            Widzę, że czytanie ze zrozumieniem szwankuje.
            I doprawdy - nie mogę zabronić Ci wypisywania tu różnych czarnych
            historii, jeśli od tego Ci lepiej i lepiej ciażę znosisz -
            powodzenia.
            Ściskam.
            • double_aga Re: double-ago 02.11.09, 11:12
              smile fantastycznie, ale po co ten sarkazm. jesteś dorosła, zapewne jesteś też
              mądra, wiesz, że nie każdy przechodzi chorobę tak samo, szaleje grypa, łatwiej i
              bezpieczniej zadbać o siebie i malucha wcześniej, niż dać rozwinąć się chorobie
              i doprowadzić do tragedii. Nie każde przeziębienie oznacza tragedie dla płodu.
              Ale też nie każde jest obojętne, dlatego fajnie, że Twoje przeziębienia omijają
              malucha. Moje zostawiło ślad. Poza tym ciąże znoszę wspaniale, tak zeby Cię
              pocieszyć, że czarnowidzę tylko smile)
    • betti.3 Re: Przeziębienie w ciąży - ku przestrodze 31.10.09, 14:12
      mysle, ze tez nie nalezy straszyc tutaj forumowiczek.
      Aczkolwiek bedac w ciazy nalezy bardziej o sibie dbac i zwracac uwage na
      wszystko. Grunt to zdrowe odzywianie, duzo ruchu i swiezego powietrza, a do tego
      duza dawka optymizmu. A na wele rzeczy, ktore sie zdarzaja i tak nie mamy
      wiekszego wplywu.
      Latwo powiedziec: unikajcie zakatarzonych, a co jesli ma sie juz w domu starsze
      dziecko , przedszkolaka, ktory non-stop biega z roznymi infekcjami , do tego maz
      od czasu do czasu przynoszacego jakies wstretne wirysu z pracy. Nalezaloby w
      takim przypadku wyjechac na bezludna wyspe. A dodatkowo codzienne zycie wymaga
      podrozowania srodkami komunikacji miejskiej , robienia zakupow.....
      • monikanu Re: Przeziębienie w ciąży - ku przestrodze 31.10.09, 18:40
        betti.3 napisała:

        > mysle, ze tez nie nalezy straszyc tutaj forumowiczek.
        > Aczkolwiek bedac w ciazy nalezy bardziej o sibie dbac i zwracac
        uwage na
        > wszystko. Grunt to zdrowe odzywianie, duzo ruchu i swiezego
        powietrza, a do teg
        > o
        > duza dawka optymizmu. A na wele rzeczy, ktore sie zdarzaja i tak
        nie mamy
        > wiekszego wplywu.
        > Latwo powiedziec: unikajcie zakatarzonych, a co jesli ma sie juz w
        domu starsze
        > dziecko , przedszkolaka, ktory non-stop biega z roznymi
        infekcjami , do tego ma
        > z
        > od czasu do czasu przynoszacego jakies wstretne wirysu z pracy.
        Nalezaloby w
        > takim przypadku wyjechac na bezludna wyspe. A dodatkowo codzienne
        zycie wymaga
        > podrozowania srodkami komunikacji miejskiej , robienia zakupow.....






        Dokładnie , nic tylko wyjechać lub zamknąć się izolatce smile
        trzeba do wszystkiego podchodzić trochę z dystansem ale jednocześnie
        myśleć logicznie i rozsądnie.
        Zdrówka życzę dla wszystkich ciężarnych smile
    • synthia82 Re: Przeziębienie w ciąży - ku przestrodze 31.10.09, 19:27
      Oczywiście,są rzeczy, na które nie mamy wpływu.
      Nie mamy wpływu na zarażenie się w tłumie i owszem.
      Ale na sposób leczenia gdy już infekcja nas sięgnie mamy wpływ. Czy
      naprawdę te dwie kwestie tak trudno rozróżnić.


      https://www.suwaczek.pl/cache/86d4e6ce89.png
      • double_aga Re: Przeziębienie w ciąży - ku przestrodze 01.11.09, 12:20
        brawo synthia, naprawdę mądra wypowiedź smile
    • kataba79 Re: Przeziębienie w ciąży - ku przestrodze 02.11.09, 10:21
      Dziękuję dziewczyny za zrozumienie, widzę że mój temat miał duży
      odzew i bardzo się z tego cieszę, szczególnie że sezon grypowy chyba
      sie własnie zaczyna.
      Po pierwsze nie chciałam siac paniki tylko nagłośnić temat że to my
      w ciąży jesteśmy najważniejsze. Tak jak to zaznaczyła któraś z Was
      nie mamy wpływu na zarażenie ale na sposób leczynia juz tak.
      Pewnie , umiar jest ważny ale nie do przesady. Czasem może warto byc
      samolubem i zostać kilka dni w domu w łóżku.
      Wiem, że ja zawaliłam ale powiedzcie szczerze ile z was pomyślało,
      że jeszcze jeden dzien pójdzie do pracy bo trzeba cos tam skończyć.
      Mnie optymizm wrócił i wierzę że moje dziuecko jest zdrowe bo na
      pewne rzeczy nie mam wpływu ale następnym razem przy katarku
      postąpie inaczej.
      Po drugie powinnyśmy pisac o róznych sprawach, np o tej pryszczce bo
      to nie sianie paniki ale w pewnym sensie szerzenie wiedzy bo o wielu
      zagrożeniach nie wiemy. I lepiej może poczytać o czymś nawet tak
      strasznym ale byc później tego świadomym, jak coś takiego jest
      niebezpieczne.
      Myślę że większość z nas, które tu piszą mają dobre intencję i
      dlatego nie strofujmy jedne drugich sianiem paniki itp tylko
      pomyślmy co autorka chciała innym przekazaqc.
      Sorki za ta filozofię życia ale taki jest moj punkt widzenia.
      Pozdrawiam mamuski i zdrówka życzę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka