Pojechałam dzis rano do Lidla, bo jest tydzien francuski. Okazało się, ze rzucili jakies ciuchy i tłum się tam kłębił. Nagle patrzę, a na środku sklepu kobieta zdejmuje spodnie, zeby przymierzyć inne.
Stała w gaciach i antygwałtach

.
Bardzo pruderyjna nie jestem, ale scena mnie trochę zszokowała. Widziałam tam tez koronkowe majtki i biustonosze, jestem ciekawa, czy tez na miejscu mierzą.