Dodaj do ulubionych

kino a grypa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 15:04
Dostalam w prezencie bilety do kina. Nie chce sprawic tej osobie przykrosci
ale obawiam sie isc ze wzgledu na grype.
Wiem ze to moze sie wyawac blachy problem ale wciaz wszyscy mi powtarzaja abym
na siebie uwazala, abym sie nie przeziebila bo to moze miec negatywne skutki
na dziecko, aby unikala chorych i duzych skupisk itp.Jeszcze informacje w
interncie ze grypa u kobiet w ciazy moze byc naprawde ciezka nie pomagaja. A
kino to chyba jest duze skupisko. No i nie wiem co zrobic. Jestem dopiero w 3
miesiacu. Czy poszlybyscie?

Ps, Zeby nie bylo, nie jestem osoba ktora siedzi przez 24h w domu i nie
wystawia nosa, staram sie po prostu na siebie uwazac, zwlaszcza w sezonie tak
duzej zachorowalnosci.
Obserwuj wątek
    • gaga_73 Re: kino a grypa 18.11.09, 16:23
      Ja chodzę, chociaż chwilowo zrobiłam sobie przerwę bo 2 dni temu zaszczepiłam się na grypę i chce na nią odporności nabrać. Może nie chodź na premiery i w soboty wieczór kiedy ludzi jest najwięcej...
    • ochra Re: kino a grypa 18.11.09, 17:13
      Byłam w kinie kilka dni temu i niczym się nie zaraziłam.
      • Gość: majka Re: kino a grypa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.09, 18:15
        Bilety dostałam własnie na sobote i bedzie duzo ludzi bo podobno ciezko bylo cos
        zarezerwowac...
        • witchy83 Re: kino a grypa 19.11.09, 11:38
          Jeśli chodzi o mnie o to nie wpadam w panikę. Do marketów chodzę, do
          kina też. Trzeba tylko unikać ludzi kaszlących i prychających, wtedy
          uciekać jak najdalejwink
          • katiusza1981 Re: kino a grypa 19.11.09, 12:30
            Ja również staram się unikać dużych skupisk ludzi.
            Np. po prezenty gwiazdkowe chcę się udać do Centrum Handlowego w tygodniu w
            godzinach rannych kiedy będzie najmniej ludzi a nie w weekend. Wiadomo z domu
            trzeba wychodzić, ale nie ma co dodatkowo się narażać. Kina nie polecam ani nie
            odradzam, ale jak masz się stresować w kinie czy ktoś obok nie kichnie to może
            lepiej nie iść?
    • antosiczek Re: kino a grypa 19.11.09, 12:38
      Uważać na siebie trzeba ale może nie z przesadą?
      • Gość: natchniuza Re: kino a grypa IP: *.stk.vectranet.pl 19.11.09, 12:44
        Najlepiej zamknij sie w schronie i przeczekaj sezon grypowy, zostaly Ci tylko
        jakies cztery miesiace. Moze wytrzymasz, chociaz badania naukowe mowia, ze w
        calkowitym odosobnieniu ludzie wytrzymaja max 7 dni, a potem i tak dostaja swira.
        A tak powaznie, ja bym nie przesadzala. Gdyby nie cala "swinska" afera pewnie
        nikt by sie nie zastanawial, czy pojsc do kina czy nie. A ze swinska grypa to
        bardziej propagadna niz realne zagrozenie, to sama sobie mozesz odpowiedziec na
        swoje pytanie.
    • Gość: Mama Re: kino a grypa IP: 83.1.100.* 19.11.09, 14:14
      Widzę, że jestem w mniejszości, ale ja póki co prawie nie wychodzę z domu.
      Jestem w 20 tc, poprzednią ciążę poroniłam i bardzo się boję.
      Na pewno media rozdmuchały sprawę, ale fakt jest faktem: grypa panuje. W zeszłym
      tygodniu najprawdopodobniej na nią zmarł mój kolega (pewnie słyszeliście o
      przypadku z Krakowa)-dalej nie ma wyników.
      Świrowaniem się nie martwię, bo cały czas zajmuje mi opieka nad dwuletnim synkiem.
      Pozrawiam i gratuluję zachowania zimnej krwi.
    • zuzinkas Re: kino a grypa 20.11.09, 11:30
      Trzeba by bylo siedziec w domu, nie jezdzic autobusem ani pociagiem,
      zakupy tylko przez internet, od razu na zwolnienie zamiast
      dopracy... wiem ze kazdy organizm jest inny ale ja jezdze codziennie
      pociagiem, potem jeszcze autobusem do pracy, chodze na zakupy i do
      kina, polece na poczatku grudnia do Polski i jak narazie mialam
      tylko jeden raz, lekki, ledwo zauwazalny katar. Oby tak dalej. Nie
      szczepilam sie i szczepic sie nie bede. I zamierzam pracowac w 8.ym
      miesiacu. Wiecej sie ryzykuje przechodzac przez ulice, lub jadac
      samochodem. Pozdrawiam i zycze powodzenia.
      • iga.77 Re: kino a grypa 20.11.09, 13:55
        Rozumiem niepokoj ciezarnych, ale moim zdaniem nie mozna popadac w
        przesade. Co ma powiedziec np. nauczycielka, ktora jest w ciazy i
        pracuje w szkole, do ktorej uczeszcza 1600 uczniow z najrozniejszymi
        infekcjami o roznych porach roku? Ma sie zwolnic z pracy na 9
        miesiecy ciazy? Tak samo z transportem publicznym itp. Kino to nie
        wyjatek.
        W mojej szkole sa teraz trzy nauczycielki w ciazy, a dodam, ze jest
        to szkola, w ktorej w czerwcu/lipcu stwierdzono przypadek swinskiej
        grypy u dziecka (Londyn). Na szczescie ciezarne ciesza sie zdrowiem,
        nie panikuja i zachowuja po prostu podstawowe zasady higieny (mycie
        rak, kichanie w chusteczke itp). Zycze wam wszystkim zdrowia i
        prosze, nie zamartwiajcie sie na zapas!
        • meg251 Re: kino a grypa 20.11.09, 14:00
          Ja chodzę i nawet idę dzisiaj....a potem uwaga, zaraz będziecie na mnie
          krzyczeć...do klubu na imprezę z laskami, a jestem w 6 miesiącu ciąży smile Ale
          przecież dwie czy trzy godziny w tej atmosferze nie zaszkodzą dziecku, prawda? tongue_out
          To moja druga ciąża i podejście pewnie inne niż u pierworódeksmile
          • gaga_73 Re: kino a grypa 20.11.09, 18:03
            A ja powiem szczerze, że nie chodzę do marketu, ale może to dlatego, ze jestem astmatyczką i powikłania poinfekcyjne mogą być gorsze niż u zdrowej osoby. Zaszczepiłam się na sezonową grypę, więc mam nadzieję, ze zakupy świąteczne przejdę bez zarażania się nią. Jestem nauczycielką i zostałam ostatnio przymuszona przez lekarza do pójścia na zwolnienie. Doktor powiedział, że łażenie do szkoły jest złym pomysłem. Więc chodzę na spacery i spędzam dużo czasu z moim 6letnim synkiem smile
    • vanila85 Re: kino a grypa 21.11.09, 17:12
      Ludzie świrują z ta grypą...
      Grypa była, jest i będzie...
      A świńska grypa to tylko propaganda i nalot na społeczeństwo przez media...
      nie ma jak to panikujący lud...
    • zadomowienie Re: kino a grypa 21.11.09, 20:21
      A ja powiem ,że doskonale rozumiem autorkę wątku. Nie chcę iść w
      skrajności i mówić o ah1n1... Ja w ciąży, w trzecim trymestrze, non
      stop cos łapałam. Ale apogeum było zapalenie zatok. NIKOMU NIE
      ŻYCZĘ !!!!
      Myslę ,że dla osoby "nie w ciąży" grypa jest upierdliwa. Ale w ciąży
      jest koszmarem. Kiedy nie możesz sie najeść prochów żeby szybko
      przeciwdziałać...
      I tak szczerze - nikt nie zdziczeje bez kina, teatru, muzeum,
      wystaw, pubów. Ja unikałam tłumów. Intelektualnie nie zbiedniałam.
      Na filmy czekałam na DVD. Moi znajomi wiedząc ,że jestem jakaś
      podatna na infekcje (przed ciążą okaz zdrowia) spotykali sie ze mna
      jak byli zdrowi. Szybko zleciało. I tak szczerze to nie żałuję
      tego. Mały urodził sie zdrowy, ja nie musiała się martwić ,że biore
      antybiotyki i nie wiadomo jak to na niego wpłynie. Uważam ,że warto
      sie powstrzymać od chodzenia w duże skupiska ludzi. Wiem,że sie
      chce...
      Ale dla dziecka warto sie poświęcić...
      I tak do osiemnastkismile
    • agnieszka.lojek Re: kino a grypa 21.11.09, 23:18
      Należy unikać dużych skupisk ludzi, np. kina.
    • katatinka222 Re: kino a grypa 21.11.09, 23:47
      moim zdaniem nie możesz przesadzać, tak samo możesz zarazić się wychodząc do
      warzywniaka po zakupy. owszem, dbaj o siebie, ale korzystaj z życia normalnie wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka