mniemanologia
11.12.09, 15:35
Byłam na zwykłej kontrolnej wizycie u ginekologa (24 tc), no i
lekarz przykłada mi do brzucha detektor czynności serca płodu,
wyszukał tętno i słuchamy sobie "buch-buch-buch-buch...", lekarz
mówi: "Dobrze, 140 na minutę", słuchamy dalej, a tu tętno
zwalnia "buch.... buch.... buch.... buch...." i tak przez kilka
sekund, a potem przyspiesza znowu "buch-buch-buch-buch" do 140.
Zrobiłam wielkie oczy, lekarz mówi: "To najprawdopodobniej przez
ucisk żyły głównej dolnej, jak ciężarna leży na plecach, to może być
coś takiego, dlatego własnie zaleca się spanie na boku, najlepiej
lewym".
I umówił mnie na wizytę nie za 4 tygodnia - jak to wspomniał na
początku - tylko za 2.
Posprawdzałam, jasne - żyła główna dolna, ale... wiecie, jak to
jest, człowiek się denerwuje i tak.
Macie jakieś doświadczenie w temacie takiego spowolnienia akcji
serca płodu?