Dodaj do ulubionych

jutro badanie

15.04.12, 09:56
Wiem, że temat był wałkowany dużo razy, ale są w wątkach sprzeczne wypowiedzi, a ja chciałabym dowiedzieć się, czy być jutro rano na czczo i czy wziąć Euthyrox po przebudzeniu? Obudzę się około 5:30, badanie o 6:30.
z góry dziękuję za odpowiedźsmile
PS za tydzień idę też na usg tarczycy - jak w tym przypadku z lekiem? Badanie będzie po 15.
Obserwuj wątek
    • izabelazg Re: jutro badanie 15.04.12, 11:19
      Ja rano przed badaniem hormonów nie biorę Euthyroxu, (zalecenie lekarza).
      Przed USG biorę tabletkę.
    • agnesssa0 Re: jutro badanie 15.04.12, 18:28
      JESLI MASZ BADAC COKOLWIEK A TYM BARDZIEJ HORMONY TSH FT3 FT4 MUSISZ BYC NA CZCZO. WSTAJESZ JEDZIESZ NA BADANIA. DOPIERO PO BADANIACH PO POBRANEJ KRWI ZJADASZ EUTHYROX.
    • anka.83 Re: jutro badanie 15.04.12, 19:52
      nie ma na ten temat nigdzie sprzeczności, na badanie idziemy na czczo, tak było mówione i wciąż jest, tak więc proszę o nietworzenie niepotrzebnych wątków, bo tylko bałagan się robi. masz już swój wątek osobisty, trzymaj się go
      • sanrio anka83 - czyżby? 16.04.12, 07:17
        "Autor: stapelia 18.07.10, 22:55
        Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
        nie trzeba na czczo ale trzeba bez tabletki, więc jeśli nie zażywasz hormonów to
        możesz zrobić kiedy chcesz, a jeśli zażywasz to siłą rzeczy wychodzi to na czczo.

        Re: TSH i FT4 FT3 - badanie krwi na czczo?
        Autor: harmoniak 19.07.10, 08:44
        Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
        Nie zgadzam się ze Stapelią.
        Uważam, że w/w badania trzeba robić na czczo.

        Autor: stapelia 19.07.10, 08:57
        Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
        ale harmoniak - jedzenie czy picie nie ma żadnego wpływu na hormony, mówili mi i
        w Diagnostyce i w innych labach, lekarze też. dopóki nie zażywałam hormonów
        przez 10 lat robiłam badania po jedzeniu.

        utor: harmoniak 19.07.10, 09:15
        Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
        TSH można robić po posiłku i nawet po hormonie (podobno, tak słyszałam od lekarzy).

        Co do FT4 i FT3 to zdecydowanie twierdzę, że trzeba je robić rano, na czczo, a przejścia Junkerisicy z różnymi lab i byciem na czczo/nie byciem na czczo tylko mnie w tym utwierdzają.

        Moim zdaniem badania tarczycowe trzeba robić w miarę możliwości w tych samych warunkach
        • kai_30 Re: anka83 - czyżby? 16.04.12, 08:21
          sanrio, ale te dywagacje o tym, czy na czczo, czy nie, dotyczą osób nieleczonych hormonami. Jeśli się leczysz, to idziesz na badanie bez tabletki, a skoro tak, to jednocześnie na czczo. Po wyjściu z gabinetu łykasz Euthyrox i odczekujesz minimum pół godziny do posiłku. IMHO informacje na forum są jednoznaczne, dylematy pojawiają się wyłącznie wtedy, kiedy ktoś nie bierze hormonów rano, tylko np. na noc.
          • sanrio Re: anka83 - czyżby? 16.04.12, 09:42
            no więc dlatego pytam, a dziwne uwagi anki83 niczego nie wnoszą (tak jak w Twoim przypadku, gdzie potrafisz wytłumaczyćsmile) tylko zalatują czepialstwem. Dzięki za rozwianie wątpliwości.
            • anka.83 Re: anka83 - czyżby? 16.04.12, 13:03
              Czego nie zrozumiałaś w mojej wypowiedzi? Wyraźnie napisałam, że robimy na czczo. Tak, jak większość lekarzy chce, by było to robione. Zrobisz, jak zechcesz, ale ile razy ma tutaj powstawać od nowa wątek z tym samym problemem?

              Jest duuużo więcej wpisów na ten temat, nie kończ na jednym wątku, poczytaj jeszcze, jeżeli masz wątpliwości.
              • sanrio Re: anka83 - czyżby? 16.04.12, 14:38
                zrozumiałam wszystko, uwierz mi, że w innych wątkach powtarza się dokładnie to samo: jedni piszą, że na czczo, inni że nie trzeba.
                • anka.83 Re: anka83 - czyżby? 16.04.12, 16:25
                  W związku z tym czas wyciągnąć własne wnioski, jeżeli opinie innych osób są nieprzekonujące/niewystarczające.

                  "w innych wątkach powtarza się dokładnie to samo (...)"

                  A Ty założyłaś następny wątek - w którym również jest dokładnie to samo, czyli brak rozstrzygnięciasmile Ja się nie czepiam - ja próbuję w miarę możliwości utrzymać tu porządek. Trudno się szuka odpowiedzi na jedno pytanie w 55 różnych wątkach. No i ile razy można pisać w różnych miejscach jedno i to samo?
    • sanrio po wizycie... 24.04.12, 18:34
      jestem zdegustowana, rozczarowana i zła. Nie spotkałam nigdy wcześniej takiego lekarza jak ta, u której byłam dziś. W dużym skrócie pisząc - zero kontaktu wzrokowego (!), zero wywiadu, zero pytań o moje samopoczucie, wynik TSH na poziomie 4,5 jest wg niej prawidłowy, nie odpowie na moje pytania bo ona nie ma na to czasu, może mi przepisać 50mg Euthyroxu jeśli chcę, na pytanie odnośnie ucisku w gardle stwierdziła, że to "trzeba by zrobić USG" pomimo tego, że minutę wcześniej dałam jej do zapoznania się z wynikiem tegoż badania sprzed 5 dni (jej reakcja na moją uwagę: aha), po prostu żenujące. Jestem wściekła bo czekałam na tą wizytę ponad 2 miesiące i liczyłam, że dowiem się czegokolwiek na temat choroby. Nie dowiedziałam się niczego czego bym sama nie przeczytała w internecie. Na prośbę o zarekomendowanie jakiejś literatury fachowej stwierdziła, że nic mi nie poleci bo i tak nie zrozumiem!!!
      Straszne...
      • djpa Re: po wizycie... 24.04.12, 19:18
        A Euthyrox dała?
        Wstydziłabym się na miejscu tej lekarz za takie zachowanie...
      • kai_30 Re: po wizycie... 24.04.12, 20:16
        Zupełnie jakbyś opisywała dwie panie endo przyjmujące na NFZ w naszym mieście... Z tym, że w kolejce czeka się ponad rok. Gdzieś była lista NIEpolecanych endo, trzeba by tam panią wpisać, ku przestrodze.
        • jurmik Re: po wizycie... 25.04.12, 21:34
          Lista Niepolecanych endo jest na sąsiednim forum Hashimoto, które jakoś żyje w zakresie wpisów opinii o endo, w przeciwieństwie do naszej bazy lekarzy, do której nikt się od dawna nie wpisuje, niestety...
      • a-ga73 Re: po wizycie... 25.04.12, 22:30
        Czy byłaś w prywatnej przychodni na M, w mieście na S we wschodniej Polsce?
        Bo dokładnie tak samo wyglądała moja wizyta u endo kilka tygodni temu. Więcej tam nie pójdę! Nie dość, że wizyta prywatna, więc i skierowanie na badania prywatne (wszystko razem to ok. 150 zł), to traktują człowieka jak kolejny numerek do odfajkowania. Zapisują tłumy, bo przecież przychodnia ma zarabiać, lekarz w ciągu kilku godzin ma do przyjęcia 40 pacjentów i nie jest od tego, aby wysłuchiwać ich bolączek: recepta, pieczątka i część! Dobrze, że jeszcze wypisze skierowanie na badania. Chociaż to żadna łaska, bo tak czy tak muszę za nie zapłacić.
        Odważyłam się zapytać o uzupełnianie witamin i minerałów, to usłyszałam: jak najmniej leków, niepotrzebne! Bez żadnego wyjaśnienia.
        Już znalazłam innego lekarza, w mojej miejscowości (dodatkowy plus: nie będę musiała jeździć do S). Czeka się długo, prawie trzy miesiące, ale ponieważ mam Euthyrox, to mogę poczekać. Mam nadzieję, że wystarczy mi tabletek.
        To bardzo przykre, kiedy lekarze traktują nas w ten sposób. I na maksa wkurzające! Jak dobrze, że jest to forum, dzięki temu można to jakoś ogarnąć i mieć pewność, że jest się zrozumianym.
        Trzymajmy się ciepło!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka